Strona główna Blog Strona 1040

Poznań: Znów ścieki w jeziorze Kierskim. Czy czeka nas śmierć jeziora?

0

„Nie mamy niestety dobrych wiadomości w temacie zatrucia wód jeziora Kierskiego” – napisali 29 maja żeglarze z profilu „Kiekrz dla żeglarzy” na FB. Okazuje się, że tama puściła i do jeziora znów płyną ścieki z oczyszczalni w Tarnowie Podgórnym.

Przypomnijmy: sprawa nieodpowiedniej jakości wód jeziora Kierskiego ciągnie się od lat, bo zbiornik leży na granicy Poznania oraz gminy Tarnowo Podgórne i „od zawsze” był tu problem z porozumieniem się co do wspólnych działań dla czystości jeziora. Przy pojawiających się regularnie zanieczyszczeniach – od lat w sezonie kąpielowym kąpieliska nad jeziorem są zamykane przez sanepid z powodu bakterii coli – gmina Tarnowo Podgórne twierdziła, że winny jest Poznań, a Poznań – że gmina.

Jednak od ponad roku do jeziora spływają nieoczyszczone ścieki z oczyszczalni ścieków w Tarnowie Podgórnym, co po kilkunastu miesiącach starań ustaliły odpowiednie służby. Ścieki powinny płynąć do rzeki Samicy Kanałem Przybrodzkim i rowem SK63, ale kanał zamulił się, więc ścieki zmieniły kierunek i płyną do jeziora. Na rowie SK63 ustawiono w kwietniu tego roku prowizoryczną tamę z balotów słomy, by powstrzymać spływanie ścieków do jeziora – i właśnie „Kiekrz dla żeglarzy” poinformował, że tama puściła i znów ścieki płyna do jeziora. Akurat na początku sezonu kąpielowego…

„Katastrofa ekologiczna wywołana wieloletnim dopływem ścieków do jeziora w związku z tym jeszcze się pogłębi” – informuje „Kiekrz dla żeglarzy”. – „Pytanie do właściciela jeziora PGW Wody Polskie: Co jeszcze musi się wydarzyć żeby ktoś na szczeblu decyzyjnym wreszcie zrozumiał, że nie można już ani dnia dłużej czekać? Co takiego skomplikowanego jest, że wydanie decyzji nakazowej przywracającej pierwotny wododział zlewni tak się odwleka? Dlaczego wykonawca robót melioracyjnych nie może rozpocząć pracy i zasypać uzgodnionego fragmentu rowu SK-63?”.

To pytanie zadają sobie wszyscy zainteresowani od kilkunastu miesięcy, tymczasem stosowne władze, jak Wody Polskie, Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska i samorząd gminy Tarnowo Podgórne jedynie przesyłają sobie pisma. Co prawda w styczniu tego roku WIOŚ podjął zdecydowane działania i w efekcie Sąd Rejonowy Poznań-Grunwald i Jeżyce w styczniu 2022 r. wymierzył Tarnowskiej Gospodarce Komunalnej TP-KOM, która zarządza oczyszczalnią ścieków, karę grzywny. WIOŚ z kolei nakazał też firmie usunięcie nieprawidłowości, czyli zrzutu ścieków do jeziora Kierskiego, i wystąpił do Wód Polskich o cofnięcie lub ograniczenie pozwolenia wodno-prawnego dla tej spółki na odprowadzanie ścieków.

Ale poznański oddział Wód Polskich odmówił cofnięcia pozwolenia wodno-prawnego. Jego zdaniem ilości ścieków spuszczanych do jeziora nie są tak duże, by niosło to ze sobą zagrożenie dla środowiska naturalnego… Opinia WIOŚ najwyraźniej nie przekonała Wód Polskich. WIOŚ złożył odwołanie w tej sprawie, pisma krążą – a jezioro umiera.

„Wieloletni proces zatruwania jeziora przez stale dopływające ścieki nie pozwolił dotąd na jego skuteczne oczyszczanie” – podsumowuje „Kiekrz dla żeglarzy”. – „I jako środowisko żeglarskie użytkujące na co dzień wody jeziora nie rozumiemy, dlaczego, gdy sprawa wydaje się być wyjaśniona, a przyczyna jednoznacznie ustalona, ciągle nie możemy doczekać się podjęcia skutecznych działań przez organy decyzyjne. Czy naprawdę już Wam przestało zależeć na środowisku i jego naturalnym pięknie? Niestety jezioro samo się nie obroni. Potrzeba rekultywacji została potwierdzona. Zajmie to całe lata i niestety będzie też sporo kosztować. Czy PGW Wody Polskie jako jednostka odpowiedzialna za taki stan rzeczy jest na poniesienie takich kosztów gotowa?”.

https://www.facebook.com/kiekrzdlazegalrzy111/videos/546901676946116

Łukasz Trałka wróci do Lech Poznań?

0

Były kapitan Lecha Poznań, a w ostatnich latach Warty Poznań, może powrócić do „Kolejorza”. I chociaż Łukasza Trałki na boisku już nie zobaczymy, to ma dla niego zostać przygotowana inna rola.

38-letni Łukasz Trałka w tym sezonie zakończył swoją karierę. Ostatnim spotkaniem piłkarza był mecz pomiędzy Wartą Poznań, a Lechem Poznań. Trałka od trzech lat występował w zielonej koszulce. Wcześniej grał w Lechu Poznań (z którym zdobył mistrzostwo Polski w 2015 roku).

Z informacji portalu „Gol24” wynika, że doświadczony zawodnik może wrócić do „Kolejorza”. Trałka miałby objąć funkcję w akademii poznaniaków. Informacja nie została jeszcze potwierdzona przez klub, więc nie ma też dokładnych informacji czym były już piłkarz miałby dokładnie się zajmować.

Poznań: Rozpoczęła się rekrutacja na UAM. „Posiadamy bogatą ofertę kierunków i specjalności”

0

Rozpoczęła się właśnie rekrutacja na Uniwersytecie Adama Mickiewicza. Na potencjalnych studentów czeka 125 kierunków i ponad 200 specjalności.

Rekrutacja na UAM odbywa się drogą internetową. Szczegółowe informacje dla studentów są dostępne na stronie uczelni.

– Na UAM posiadamy bogatą ofertę kierunków i specjalności, która stale poszerzana jest o ofertę studiów w języku angielskim. Osoby studiujące na UAM już od I roku mają okazję wziąć udział w unikatowym w skali kraju systemie grantów dla studentów, a także skorzystania z bogatej oferty praktyk i staży – tłumaczy prof. Joanna Wójcik, prorektorka ds. studenckich i kształcenia UAM. – To nie wszystkie udogodnienia dla osób podejmujących naukę na naszym Uniwersytecie. Oferujemy także wsparcie dla wszystkich studiujących, możliwość wyboru własnej ścieżki kształcenia czy wyjazdów zagranicznych – dodaje prof. Joanna Wójcik.

Rekrutacja na UAM – do kiedy potrwają zapisy? Kiedy pojawią się wyniki?

Rozpoczęcie rekrutacji na UAM nastąpiło 1 czerwca. Studenci będą mogli się zapisać do 11 lipca. Następnie pomiędzy 12 a 15 lipca odbędą się egzaminy wstępne, które są wymagane na części kierunków.

Informacja o przyjęciu na studia powinna być dostępna o północy 18 lipca. Wtedy listy rankingowe zostaną opublikowane w Systemie Internetowej Rekrutacji.

Następnie przyszli studenci muszą pamiętać o złożeniu niezbędnych dokumentów w SIR. Czas na to mają do 22 lipca (godz. 23.59).

Dobrzyca: Gmina dostała pomoc od Słupcy. Po złotówce od każdego mieszkańca

0

Gmina Dobrzyca w powiecie pleszewskim wciąż odbudowuje się po trąbie powietrznej, która przeszła tam w lutym. Pomoc gminie okazały wielkopolskie samorządy, w tym słupecki, który przekazał „po złotówce od każdego mieszkańca”.

Przypomnijmy: chodzi o trąbę powietrzną, która w lutym przeszła nad ulicą Krótką oraz ulicą Czarneckiego w Dobrzyca, gdzie uszkodziła prawie wszystkie budynki znajdujące się przy obu ulicach. W gminie ucierpiały także inne miejscowości, choć mniej, a w całym powiecie pleszewskim doliczono się 55 poważnie uszkodzonych budynków. Wojewoda zapewnił pomoc mieszkańcom, jednak to nie wystarczyło na odbudowę po zniszczeniach, zwłaszcza przy tak szybko rosnących cenach materiałów budowlanych.

Pomocy gminie Dobrzyca udzieliły samorządy powiatu pleszewskiego, a także kilka innych. Wśród nich – jak informuje „Głos Wielkopolski” – gmina Słupca, która przekazała 13,5 tys. zł na pomoc mieszkańcom. Kwota nie jest przypadkowa – samorząd policzył ją tak, by wypadło po złotówce od każdego mieszkańca gminy.

Michał Pyrzyk, burmistrz Słupcy, wyjaśnił, że pomysł wziął się stąd, iż według podobnej zasady są ustalane składki w Związku Gmin Regionu Słupeckiego i jego zdaniem to najbardziej sprawiedliwy klucz. Ta zasada może też być wyznacznikiem dla innych samorządów przy podobnych okazjach.

Być może taki przelicznik nie daje oszałamiająco wysokich kwot, ale – jak podkreślił burmistrz Słupcy – gdyby większość gmin w Wielkopolsce przekazała taka właśnie kwotę, to zniszczone domy w Dobrzycy byłyby znacznie szybciej odbudowane.

Poznań: Czy znów ruszy możliwość wykupu mieszkań komunalnych?

0

To istotna kwestia nie tylko dla samych mieszkańców, którzy od lat czekają na możliwość wykupu mieszkania, ale też dla wspólnot mieszkaniowych w budynkach, gdzie są jeszcze mieszkania komunalne. Czy wykup mieszkań zostanie przywrócony?

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, wielu radnych uważa przywrócenie możliwości wykupu mieszkania komunalnego za zasadne, a prace nad przygotowaniem uchwały, która przywracałaby możliwość wykupu mieszkań, trwają. Projekt miał być złożony przez prezydenta już na przełomie kwietnia i maja, ale tak się nie stało. Prace nadal trwają.

Radny Łukasz Mikuła przypomina, że procedura wykupu mieszkań komunalnych ruszyła jeszcze w latach 90. Radni byli zdania, że gdy stare kamienice przejmą sami mieszkańcy w ramach wspólnot mieszkaniowych, zaczną je remontować i odnawiać – czyli robić coś, na co miasto nie miało wtedy pieniędzy. Jednak ustalono, że chętni będą mogli składać wnioski o wykup do końca 2008 roku, by nie rozciągać tego procesu w nieskończoność.

Rzeczywiście, w wielu przypadkach udało się doprowadzić do wyremontowania budynków, ale proces sprzedaży wstrzymała decyzja wiceprezydenta poprzedniej kadencji Tomasza Lewandowskiego, mimo że część wniosków złożonych w wyznaczonym terminie nie została rozpatrzona. W wielu przypadkach sprzedaż została opóźniona przez formalności prawne – i jej też po wprowadzeniu zakazu nie udało się sfinalizować, mimo że opóźnienie nie było winą chętnych do zakupu.

Teraz więc, jak zwraca uwagę radny, w wielu budynkach jest taka sytuacja, że część lokali została wykupiona przez lokatorów, którzy zdążyli to zrobić – a część nie. I dwa, trzy czy cztery mieszkania pozostają własnością miasta, mimo że ich lokatorzy też złożyli wymagane wnioski w odpowiednim czasie. To mocno utrudnia wszelkie decyzje, choćby remontowe, bo procedura wobec lokali komunalnych przebiega zupełnie inaczej i dłużej niż w przypadku mieszkań prywatnych.

Jak zwraca też uwagę radna Halina Owsianna, udział w takim remoncie oznacza dla miasta ogromne koszty, które są dla niego nieopłacalne. Tymczasem znacznie korzystniej byłoby przeznaczyć te pieniądze, a także te ze sprzedaży mieszkań komunalnych, na budowę nowych lokali. Radna przypomina, że na mieszkania komunalne nadal jest ogromny popyt ze względu na to, że coraz więcej osób nie stać na ich kupno, zwłaszcza teraz, gdy stopy procentowe idą w górę i kredyty są coraz droższe.

Radna uważa, że dzięki nowej uchwale nierozpatrzone wnioski o wykup mieszkań, które spełniają kryteria, mogłyby zostać rozpatrzone, dzięki czemu te zawieszone sprawy zostałyby wreszcie uregulowane. Radna zaznacza, że im dłużej ktoś mieszkałby w danym lokalu, tym bonifikata od ceny byłaby wyższa, choć nie jest to obowiązek miasta, by jej udzielać.

Zgodnie z projektem uchwały o wykup mieszkania mógłby się starać lokator, który ma podpisaną umowę najmu na czas nieokreślony i który złożył wniosek o wykup przed 2008 rokiem. To podstawowy cel tej uchwały, ale radna nie wyklucza, że również inne osoby mogłyby się starać o wykup swoich mieszkań.

Zakażenia koronawirusem w powiatach Wielkopolski (LISTA)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 7 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 0 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 2 0
pleszewski 0 0
poznański 1 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 0 0
śremski 0 0

turecki 0 0
wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 4 0

Wielkopolska: Ostrzeżenie przed burzami z gradem!

0

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie meteorologiczne przed burzami z gradem dla północnej części Wielkopolski. Burzowo może być już od godziny 11.00.

„Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć silne opady deszczu do 25 mm oraz porywy wiatru do 75 km/h. Miejscami grad – informuje IMiGW.

Ostrzeżenie pierwszego stopnia dotyczy powiatów: chodzieskiego, czarnkowsko-trzcianeckiego, wągrowieckiego, pilskiego i złotowskiego. Burze mogą występować już od godziny 11.00 aż do 20.00. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 80 proc.

Poznań: MPK szkoli ukraińskich motorniczych. Wkrótce wyjadą na trasy

0

13 kobiet i 2 mężczyzn rozpoczęło kurs nauki prowadzenia tramwaju w poznańskim MPK – z gwarancją zatrudnienia po jego ukończeniu. 14 z nich to uchodźcy, a większość pań już prowadziła tramwaje na Ukrainie.

Jak poinformowała Radio Poznań Agnieszka Smogulecka, rzeczniczka MPK, kurs został zorganizowany z myślą właśnie o obywatelach Ukrainy, więc w zajęciach biorą udział tłumacze. Chętnie pomagają też pracownicy MPK, zwłaszcza ci, którzy znają też język ukraiński.

Uchodźcy uczą się topografii Poznania, obowiązujących przepisów, obsługi tramwaju oraz oczywiście języka polskiego. Ponieważ większość pań była motorniczymi na Ukrainie, to nauka idzie szybko i wkrótce nowe motornicze będą mogły wyjechać na poznańskie tory.

To ogromna korzyść także dla MPK, które od dłuższego czasu zmaga się z brakiem pracowników. Szuka do pracy nie tylko motorniczych, ale też kierowców, mechaników samochodowych, elektromonterów i ślusarzy.

Poznań: Smochy Festiwal zaprasza 4 i 5 czerwca! Wystąpią Strachy na Lachy, Muchy, Kasia Nosowska i Czerwone Gitary

0

Strachy na Lachy, Muchy, Kasia Nosowska, Czerwone Gitary – to tylko niektóre z koncertowych atrakcji Smochy Festiwal 2022, na który zapraszają Smochowice i Krzyżowniki już w najbliższy weekend, 4 i 5 czerwca.

Festiwal tradycyjnie odbywa się w obiekcie sportowym przy ulicy Braniewskiej 23. Co roku prowadzącym jest Edgar Hein z Radio Afera. Do tej pory podczas pięciu edycji festiwalu usłyszeć mogliśmy zespoły Myslovitz, Varius Manx, Dżem, Majkę Jeżowską, Elektryczne Gitary, Raz dwa trzy oraz wielu innych artystów od popu po hard rocka, od poezji śpiewanej po piosenki dla dzieci.

Poza muzyką festiwal oferuje też atrakcje dla całych rodzin: plac zabaw z dmuchańcami. pokazy tańca latino, zabytkowe samochody, kucyki i wiele innych atrakcji.

Rada Osiedla Smochowice Krzyżowniki, która jest organizatorem festiwalu wspólnie z Estradą Poznańską, zaprasza na to wydarzenie oczywiście mieszkańców Smochowic i Krzyżownik, ale także wszystkich pozostałych poznaniaków. Festiwal jest organizowany ze środków pozyskanych z Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego.

Program festiwalu:

sobota, 4 czerwca
13.00 Szkoła Gitary Jędrzej Fecek
14.30 Angelina Gillio
15.30 Cheresmine
17.00 Otwarcie festiwalu
17.15 Teatr Promyk – „Baśń o Księciu Bolku”
18.30 występ seniorów
19.30 Mish Mash
21.00 Strachy na Lachy

niedziela, 5 czerwca
15.00 Szkoła Olimpijczyk
16.15 Teatr Promyk – „Witaminowa przygoda”
17.00 Otwarcie drugiego dnia festiwalu
17.15 Czerwone Gitary
19.30 Muchy
21.15 Nosowska

Wielkopolska: Policyjna interwencja z powodu łabędzi. „Samiec nie chciał współpracować”

0

Para łabędzi ze swoimi młodymi postanowiła wybrać się na spacer – ale na przechadzkę wybrali sobie… ruchliwą szosę w miejscowości Racot. Musiała interweniować policja, a nie było to łatwe, bo samiec nie chciał współpracować.

Wszystko wydarzyło się 28 maja około godziny 13.00. Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego akurat patrolowali ulice Dworcową w Racocie, gdy na środku jezdni zauważyli dwa dorosłe łabędzie z młodymi.

„Funkcjonariusze postanowili podejść do rodziny łabędzi i nakierować ptaki tak, aby zeszły z jezdni i dotarły bezpiecznie na drugą stronę” – informuje Komenda Powiatowa Policji w Kościanie. – „Nie było to jednak łatwe, początkowo samiec chronił potomstwo i nie współpracował z policjantami”.

Policjanci postanowili więc wstrzymać ruch i zastawili radiowozem pas, na którym znajdowały się łabędzie. Metoda okazała się skuteczna, bo wtedy łabędzie spokojnie zeszły z jezdni i udały się do pobliskiego stawu.

Kościańscy policjanci mają już niezłą wprawę, jeśli chodzi o postępowanie z łabędziami, bo tutejsze ptaki nie boją się ludzi i chętnie pojawiają się na drogach. W 2020 roku musieli sobie poradzić z łabędziem spacerującym po ulicy Gostyńskiej w Kościanie i po… rondzie w Kiełczewie. Tylko dzięki policjantom nie doszło wtedy do wypadku z udziałem… łabędzia.

Poznań: Bezpłatna kastracja zwierząt właścicielskich wstrzymana!

0

Poznań ponownie uruchomił bezpłatny program kastracji psów i kotów dla poznaniaków zainteresowanych usługą. I po dwóch tygodniach musiał ją wstrzymać, bo w gabinetach prowadzących usługę skończyły się limity.

Akcja zawsze cieszyła się dużym zainteresowaniem, nie inaczej było i w tym roku. Miasto ogłosiło ją 17 maja – w tym roku zabiegi wykonują cztery gabinety weterynaryjne, które mają podpisaną umowę z miastem.

Jednak zainteresowanie akcja było tak duże, że zaledwie po dwóch tygodniach kwota przeznaczona na zabiegi dla kejtrów została wyczerpana.

„Ewentualne nowe zapisy będą możliwe po podsumowaniu bieżącego wykorzystywania środków” – poinformowały władze miasta. – „W sytuacji pojawienia się ponownie możliwości wzięcia udziału psów w zabiegach, pojawi się taki komunikat”.

To już trzecia taka akcja realizowana przez Usługi Komunalne. W ubiegłym roku skorzystało z niej 290 psów oraz 761 kotów właścicielskich.

Poznań: Zaczyna się Jarmark Świętojański! Tym razem na placu Wolności

0

30 straganów z rękodziełem i regionalnymi przysmakami, warsztaty i konkursy dla najmłodszych, maraton zumby – 1 czerwca na placu Wolności rozpocznie się kolejny Jarmark Świętojański. Niestety, będzie krótki: potrwa tylko do 5 czerwca.

Jarmark zawsze odbywa się na Starym Rynku – raz wyjątkowo odbył się w Starym Korycie Warty – ale w tym roku ze względu na remont impreza odbędzie się na placu Wolności. Będzie też trwała wyjątkowo krótko, bo tylko 5 dni. Tradycyjny jarmark trwał dwa tygodnie.
– Tegoroczny Jarmark Świętojański odbędzie się 1 – 5 czerwca na placu Wolności. Pomimo, że będzie trochę krótszy niż zazwyczaj i zostanie zorganizowany w innym niż zwykle miejscu, jak zawsze będzie kolorowo, wesoło i smacznie – zapewnia Iwona Rafińska, prezes spółki Targowiska.

Poza straganami z przedmiotami artystycznymi i rękodzielniczymi, ozdobami, wyrobami rzemieślniczymi i roślinami będą też hobbyści, handlarze staroci i antyków. Będą też stoiska z reginalnytmi smakołykami, które zdobyły sobie serca poznaniaków: wiejskie chleby z Litwy, kindziuki, ziołowe słoniny, smalce, cepeliny czy kresowy kwas chlebowy. Będą też chałwy, oliwki, oleje i oliwy w różnych smakach, sery nie tylko z Polski, ale także ze Szwajcarii i Hiszpanii, miody, kawy, alkohole i całe mnóstwo słodyczy codziennie od godziny 11.00 do 21.00 lub do ostatniego klienta.

1 czerwca na jarmarku przygotowano też szereg specjalnych atrakcji dla dzieci: spektakl teatralny „Aloha! Witamy na Hawajach”, wspólne czytanie w ramach akcji „Bajkowy Rynek”, warsztaty z Wydawnictwem Papilon oraz animacje i zabawy. W pozostałe dni najmłodsi będą mogli spotkać tu strażaków ze swoim sprzętem, strażników miejskich, pobawić się klockami Lego czy wziąć udział w konkursach i zabawach.

Dorośli z kolei będą mogli wziąć udział w silent disco, maratonie zumby, nauczyć się tańczyć tango, a 5 czerwca, w ramach festiwalu „Cały Poznań Ukulele” wziąć udział w happeningu i warsztatach gry na tym instrumencie. Tego dnia na placu Wolności będzie też można podziwiać stare motocykle.

Poznań: Legendarny maszynista Maltanki nie żyje. Miał 82 lata

0

Pan Roman Drzewiecki, 82-letni maszynista Kolejki Parkowej Maltanka, zmarł w poniedziałek 30 maja, jak poinformowało MPK Poznań. Zaczął prowadzić pociągi Maltanki po przejściu na emeryturę w PKP.

Pan Roman z zawodu był maszynistą, ale tych dużych pociągów. Rozpoczął pracę na kolei w 1958 roku, a gdy przeszedł na emeryturę w 2002 roku, zaczął prowadzić wąskotorową Maltankę.

„Jako emeryt tak sobie dorabiam” – wyjaśniał w filmie „Kolej życia”. – „A z drugiej strony traktuję to jako hobby i to mnie bardzo cieszy, i daje mi satysfakcję, że mogę jeszcze robić to, co robiłem całe życie”.

Pan Roman prowadził pociągi Maltanki aż do 2019 roku.

Wielkopolska: Kobieta brutalnie biła i wyzywała czteroletniego synka. Nagrania trafiły do sieci

0

Ogromne oburzenie w Gnieźnie wywołały drastyczne nagrania opublikowane na Facebooku. Uwieczniona na nich kobieta biła i wulgarnie zwraca się do czteroletniego chłopca. Sprawa jest znana gnieźnieńskiej policji, teraz zajmuje się nią prokuratura.

Jak poinformował portal gniezno24.com, nagrań znęcania się nad dzieckiem było kilka. Na jednym kobieta szarpie, bije i obrzuca wulgarnymi wyzwiskami czteroletniego chłopca, na drugim biła go kapciem po całym ciele, a co gorsza, w drugiej ręce trzymała niemowlę. Filmy były opatrzone podpisami sugerującymi, że sprawczyni jest z Gniezna.

Filmy wywołały lawinę komentarzy osób oburzonych postępowaniem kobiety, ale sporo komentujących zwracało też uwagę, że osoba, która nagrywała filmy, nie reagowała na bicie dziecka, inni chcieli natychmiast o sprawie poinformować policję.

Jak się jednak okazało, policja jest o całej sprawie doskonale poinformowana, a nagrania zostały wykonane w sierpniu ubiegłego roku. Policja zakończyła już śledztwo i przekazała dokumenty do prokuratury. Kobieta usłyszała zarzuty fizycznego i psychicznego znęcania nad dzieckiem, a niezależnie od tego w gnieźnieńskim sądzie rodzinnym trwa postępowanie w sprawie odebrania jej opieki nad wszystkimi jej dziećmi.

Wielkopolska: Susza hydrologiczna w regionie. IMiGW wydało ostrzeżenie

0

Warta, Wełna, Noteć, Kanał Mosiński i Barycz – w zlewniach tych rzek w Wielkopolsce obowiązuje ostrzeżenie przed suszą hydrologiczną. W regionie występuje także niedobór wód podziemnych, co może się przełożyć na kłopoty z wodą także dla mieszkańców.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej pierwsze komunikaty ostrzegające przed suszą wydał już 23 maja, a sytuacja się pogarsza. Obecnie ostrzeżenie przed suszą hydrologiczną dotyczy zlewni dopływów Warty od Wełny do Noteci. Na obszarze przyrzecza Warty środkowej od Wełny do Noteci spodziewane jest dalsze utrzymywanie się przepływów wody poniżej SNQ (czyli średniej z najmniejszych przepływów rocznych), jak podaje IMiGW. I zaznacza, że ostrzeżenia wydawane są w sytuacji, gdy aktualne lub prognozowane wartości przepływu na stacjach wodowskazowych uznanych za reprezentatywne układają się poniżej SNQ przez minimum 10 dni.

Ostrzeżenie hydrologiczne wydano też dla zlewni Kanału Mosińskiego, a także zlewni Baryczy bez Orli i Polskiego Rowu.

Brak opadów i niski poziom wód powierzchniowych nie mógł pozostać bez wpływu na poziom wód gruntowych – zwłaszcza że Wielkopolska z brakiem opadów i niskim poziomem rzek boryka się od lat. Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy informuje, że w najbliższych tygodniach w Wielkopolsce poziom wód podziemnych w płytkich warstwach wodonośnych będzie opadał, aż do niskich stanów ostrzegawczych. A to z kolei może powodować niedobory wody w mniejszych ujęciach wody pitnej lub w indywidualnych ujęciach gospodarskich. Tam, gdzie woda pitna jest pobierana z głębszych warstw, nie powinno być z nią problemów. Przynajmniej na razie.

Alan Czerwiński odejdzie z Lecha Poznań?

0

Alan Czerwiński może opuścić Lecha Poznań. Zainteresowane jego pozyskaniem mają być Widzew Łódź i Zagłębie Lubin. W mistrzowskim sezonie Czerwiński był głównie rezerwowym…

Transfer Czerwińskiego do „Kolejorza” został ogłoszony w styczniu 2020 roku. Zawodnik występujący na prawej obronie występował wcześniej w Zagłębiu Lubin.

Początkowo Czerwiński grał stosunkowo dużo i był istotnym piłkarzem Lecha. Zmieniło się to od przyjścia do klubu Macieja Skorży, u którego na prawej stronie obrony najczęściej występował Joel Pereira. Czerwińskiemu nie pomagało, że na prawej obronie nieźle gra też Satka, a na ostatnie pół roku „Kolejorz” ściągnął dodatkowo Tomasza Kędziorę. Efekt? W poprzednim sezonie na boiskach Ekstraklasy Czerwiński pojawił się tylko 11 razy. Zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę.

Z tego też powodu od dłuższego czasu pojawiały się plotki o możliwym odejściu zawodnika. Teraz pojawiły się nazwy dwóch drużyn, które mają być zainteresowane usługami 29-letniego obrońcy.

Najpierw swoje zainteresowanie ściągnięciem Czerwińskiego wyraził Widzew Łódź. Informację tę przekazał Janusz Niedźwiedź, trener tego zespołu, w programie „Pogadajmy o piłce”. Przypomnijmy, że klub z Łodzi od przyszłego sezonu ponownie będzie występował w Ekstraklasie.

Drugą drużyną, która jest zainteresowana sprowadzeniem Czerwińskiego ma być Zagłębie Lubin, czyli zespół z którego obrońca trafił do „Kolejorza”. „Miedziowi” mają za sobą ciężki sezon, w którym długo walczyli o utrzymanie. Teraz w zespole szykuje się mała rewolucja kadrowa, a klub według informacji TVP Sport ma być zainteresowany sprowadzeniem m.in. Jasona Lokilo i właśnie Alana Czerwińskiego.

Warto jednak pamiętać, że w „Kolejorzu” nie będzie już występował Tomasz Kędziora, a ciągle jest możliwe, że odejdzie Lubomir Satka. Wówczas poznaniacy zostaliby tylko z Pereirą. W tej sytuacji możliwe jest, że będą chcieli żeby ten został w klubie do końca swojego kontraktu. Ten obowiązuje do końca czerwca przyszłego roku.

Wielkopolska: Ruszają kąpieliska w regionie!

0

Plaże odświeżone i posprzątane, dodatkowe toalety przenośne ustawione i kosze na śmieci także – 96 kąpielisk, bo tyle w tym sezonie rozpocznie działalność, jest już gotowych na przyjęcie miłośników kąpieli od 1 czerwca.

Jak poinformowała Wielkopolska Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, wszystkie 96 kąpielisk zostało już przebadane, jeśli chodzi o jakość wody. Bieżące komunikaty o stanie kąpielisk i jakości wody będzie można znaleźć na bieżąco na stronach stacji wojewódzkiej, powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych oraz ogólnopolskim serwisie kąpieliskowym w zakładce na stronie Głównej Inspekcji Sanitarnej.

Za organizację pracy na kąpielisku odpowiada jego organizator, a więc najczęściej lokalny samorząd, on też musi zadbać o obecność wystarczającej liczby ratowników, zgodnie z przepisami – a plażowicze muszą się stosować do ich poleceń. Przypomnijmy, że biała flaga wywieszona na kąpielisku oznacza, że kąpiel jest dozwolona, a czerwona informuje o jej zakazie.

Z kolei WSSE przypomina, że nie należy korzystać z kąpieli w wodzie, która jest mętna, ma zmienioną barwę lub nieprzyjemny zapach, bo może to świadczyć o zakwicie glonów lub sinic. Kąpiel w wodzie z sinicami może się skończyć nieprzyjemnymi konsekwencjami zdrowotnymi, od wysypki po mdłości i bóle żołądka. Organizatorzy kąpielisk są zobowiązani do stałego badania jakości wody – w przypadku stwierdzenia zagrożenia dla zdrowia inspekcja sanitarna może wydać polecenie zamknięcia kąpieliska.

Poznań: Akcja CBŚP w nocnych klubach. „Oszukanych mogło zostać nawet kilka tysięcy klientów”

0

22 osoby zatrzymane, prawie 400 zarzutów i mienie wartości ponad 1,2 mln zł. Wszyscy są podejrzani przez CBŚP o udział w zorganizowanej grupie przestępcze, której członkowie zajmowali się rozbojami i oszustwami w klubach nocnych w wielu miastach. Także w Poznaniu.

Akcja była prowadzona na ogromną skalę: przez wiele miesięcy pracowało przy niej ponad 500 funkcjonariuszy z Zarządu w Krakowie, Poznaniu oraz Wydziału do zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej i Aktów Terroru Centralnego Biura Śledczego Policji. We współpracę były też zaangażowane inne komórki CBŚP, komendy wojewódzkie policji, komenda stołeczna, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (Krajowa Administracja Skarbowa). Wszystkie czynności były wykonywane pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

Ogromne zaangażowanie, drobiazgowa weryfikacja informacji i dokumentów pozwoliła na zgromadzenie materiału dowodowego i potwierdziły przypuszczenia śledczych, że w 22 klubach w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, Sopocie, Lublinie, Rzeszowie, Łodzi, Katowicach, Bydgoszczy i Zakopanym dochodziło do popełniania przestępstw na szkodę klientów.

„Z ustaleń wynika, że najprawdopodobniej do napojów dodawano klientom niedozwolone substancje, które powodowały ograniczone możliwości psychofizyczne tych osób” – wyjaśniają funkcjonariusze CBŚP. – „Dotychczas śledczy ustalili, że oszukanych mogło zostać nawet kilka tysięcy klientów, w tym cudzoziemcy, którzy stracili od kilku tysięcy złotych do nawet miliona złotych. Z zebranego materiału wynika, że za pomocą telefonów poszkodowanych dokonywano manipulacji na ich kontach bankowych, zwiększając limit dzienny, podwyższając progi operacji kartą kredytową, a nawet zaciągano pożyczki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, które to pieniądze w ciągu kilku godzin wydawano w lokalu”.

Po ustaleniu faktów funkcjonariusze 27 maja rozpoczęli działania operacyjne i podczas nich zatrzymali 22 osoby podejrzane m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, dokonującej oszustw i rozbojów na klientach lokali klubów go-go. Trzy zatrzymane osoby są podejrzane o kierowanie gangiem oraz pranie pieniędzy.

Jak ustaliło CBŚP, w jednym z tych klubów w Krakowie znajdowała się centrala, z której kierowano i nadzorowano pracą wszystkich klubów sieci w całym kraju. Tutaj rekrutowano i szkolono nowych pracowników, tutaj też znajdowały się serwery monitoringu nagrywające obraz z klubów z różnych miast. Osiem serwerów, sprzęt informatyczny oraz ponad 4 tysiące dysków z nagranym m.in. monitoringiem również udało się zabezpieczyć funkcjonariuszom do sprawy, tak jak ogromną ilość dokumentacji księgowej i bankowej, dokumenty tożsamości klientów, a także pieniądze w różnych walutach na poczet przyszłych kar i grzywien.

Ogółem znaleziono ponad 728 tys. zł, 3 samochody warte około 450 tys. zł, 3 luksusowe zegarki i złotą biżuterię – wszystko razem według szacunków jest warte około 1,2 mln zł. Funkcjonariusze zabezpieczyli też pieniądze znajdujące się na rachunkach bankowych spółek zarządzanych przez podejrzanych.

Zebrany materiał dowodowy przekonał sąd, który zadecydował o tymczasowym aresztowaniu większości zatrzymanych.

Studia podyplomowe

W dzisiejszym świecie coraz większa liczba pracowników, niezależnie od wieku stawia na rozwój osobisty i zawodowy. Niekiedy jest tak, że samo doświadczenie w branży nie wystarcza i potrzebujemy udokumentowania naszych kompetencji na piśmie. Odpowiedzią na to mogą być studia podyplomowe, które stanowią pewną. Z tego artykułu dowiesz się, czym są studia podyplomowe, czy warto na nie iść, oraz czym się kierować przy ich wyborze.

Studia podyplomowe — czym są?

Z roku na rok na studia podyplomowe decyduje się coraz większa liczba osób. Uwarunkowane jest to dynamicznie rozwijającym się rynkiem pracy. Zanikają stare zawody, a na ich miejsce pojawiają się nowe, wymagające od pracowników posiadania coraz to nowszych kompetencji.

Stawiając na naukę podyplomową, możesz poszerzyć swoją wiedzę ze studiów I i II stopnia, ale również całkowicie zmienić bieg swojej kariery, a więc nabyć wiedzy i umiejętności w zawodzie w ogóle niezwiązanym z twoim wcześniej obranym kierunkiem edukacji. Świadectwo ukończonych studiów podyplomowych może zatem być Twoją przepustką do zmiany kierunku kariery zawodowej lub awansu na wyższe stanowisko w obecnej pracy.

Kto może iść na studia podyplomowe?

Studia podyplomowe może zrobić każdy, kto posiada dyplom ukończenia studiów wyższych, czyli osoby posiadające tytuł licencjata, inżyniera czy magistra, jednak chcące się dokształcić w jakiejś dziedzinie.
Na „podyplomówkę” coraz częściej decydują się osoby dojrzałe, w wieku 30-40lat, planujące się rozwijać zawodowo bądź zupełnie przebranżowić. Studia podyplomowe trwają zazwyczaj rok lub dwa lata, w zależności od wybranej specjalności. Zajęcia odbywają się w trybie zaocznym (zjazdy w weekendy), gdyż studenci to w większości osoby pracujące w tygodniu.

Jak działają studia podyplomowe?

Głównym założeniem studiów podyplomowych jest zastosowanie wiedzy w praktyce, co różni je od zwykłych studiów, gdzie znajdziemy głównie teoretyczne zajęcia. Dlatego też program kształcenia to nie tylko zajęcia w formie wykładów, ale i ćwiczeń praktycznych i warsztatów, takich jak: wyjścia do różnych placówek, praca zespołowa z innymi studentami, case studies czy spotkania z ekspertami w danej dziedzinie z możliwością rozmowy.

Przez cały okres studiów słuchacze zyskują wiedzę z zakresu wąskiej specjalizacji, co ma na celu możliwie najlepsze przygotowanie ich do konkretnego zawodu.

Studia podyplomowe online – czy są możliwe?

Na niektórych uczelniach istnieje również możliwość studiowania w formie zdalnej. Jest to wygodna opcja dla osób intensywnie pracujących czy posiadających dzieci, tym bardziej że studenci często wybierają uczelnie odległe ich miejscom zamieszkania.

W takiej sytuacji student otrzymuje najczęściej dostęp do swojego indywidualnego konta na platformie, gdzie odbywają się w czasie rzeczywistym wykłady, a także niektóre zaliczenia. Trzeba jednak liczyć się z tym, że na większość egzaminów sprawdzających wiedzę, będzie trzeba stawić się osobiście.

Jak wygląda rekrutacja na studia podyplomowe?

Aby dostać się na studia podyplomowe, musisz wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny zazwyczaj stronie internetowej uczelni. W zależności od wymagań uczelni potrzebne będą:

  • dane kontaktowe,
  • CV i skan dyplomu (oraz oryginał do wglądu),
  • (opcjonalnie) list motywacyjny.

Po spełnieniu wymogów formalnych często zostaje się zaproszonym dodatkowo na rozmowę kwalifikacyjną (bezpośrednio bądź w formie zdalnej). Ostateczną decyzję poznaje zazwyczaj w przeciągu kilku dni. O przyjęciu może decydować kolejność zgłoszeń kandydatów, zwłaszcza jeśli uczelnia oferuje ograniczoną ilość miejsc na dany kierunek.

Kierunki studiów podyplomowych

Tak naprawdę kierunków studiów podyplomowych jest naprawdę wiele i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Mogą to być kierunki związane z kontynuacją przedmiotu studiów magisterskich, ale także takie, których nie znajdziemy w formie studiów I lub II stopnia.

Popularne w Polsce kierunki studiów podyplomowych to:

  • rachunkowość i controlling,
  • finanse,
  • zarządzanie projektami,
  • automatyka,
  • pedagogika.

Czy pisze się pracę podyplomową po zakończeniu studiów?

Na zakończenie studiów podyplomowych nie pisze się pracy dyplomowej, a co za tym idzie i nie otrzymuje tytułu. Natomiast absolwenci zyskują świadectwo potwierdzające zdobyte kwalifikacje. Podstawą wystawienia oceny na świadectwie po zakończeniu nauki jest średnia ocen z egzaminów i zaliczeń z całego toku studiów. Ten rodzaj studiów przeznaczony jest dla osób, które już uzyskały tytuł na studiach wyższych i chcą tylko podnieść swoje kompetencje.

Artykuł sponsorowany