Strona główna Blog Strona 1032

Koronawirus. Lista zakażeń w powiatach Wielkopolski

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 16 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 1 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 0 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 1 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 0 0
poznański 5 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 0 0
śremski 0 0
turecki 0 0

wągrowiecki 1 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 1 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 7 0

Wielkopolska: Policjanci znaleźli samochód. Ale gdzie podział się kierowca?

0

Funkcjonariusze policji z Ostrzeszowa otrzymali informację, że przy drodze w miejscowości Mikstat-Pustkowie znajduje się samochód, który najwyraźniej brał udział w zdarzeniu drogowym. Ale nie ma w nim kierowcy.

Wszystko wydarzyło się 7 czerwca około godziny 18.50. Dyżurny ostrzeszowskiej komendy został zawiadomiony o tym, że w miejscowości Mikstat-Pustkowie, poza drogą, znajduje się samochód osobowy marki Mazda.
„Wygląd i położenie pojazdu świadczyły o tym, że brał udział w zdarzeniu drogowym” – informują ostrzeszowscy policjanci. – „Na miejscu nie zastano kierowcy”.

Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Ostrzeszowie zaczęli więc poszukiwania kierowcy samochodu – i znaleźli go jeszcze tego samego dnia.
„Okazał się nim 39-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu ostrzeszowskiego” – wyjaśniają policjanci. – „Przeprowadzone u kierującego badanie alkomatem wskazało wynik 1,4 mg/l zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych”.

Od kierowcy została pobrana krew do badań na zawartość alkoholu i trafił do policyjnego aresztu. Za popełnione przestępstwa i wykroczenie stanie przed sądem.

Poznań: Tęczowy papier toaletowy to akcja narodowców? Środowiska LGBT się odcinają

0

Tęczowy papier toaletowy, akcja Tęczowych Brygad, narobił sporo zamieszania. Od akcji odcięły się oburzone środowiska LGBT+, twierdząc, że to działanie środowisk narodowców. Jeśli rzeczywiście tak jest – to chyba udało im się osiągnąć cel odwrotny od zamierzonego.

Przypomnijmy: grupa nazywająca się Tęczowymi Brygadami rozłożyła w wielu miejscach w całym kraju rolki tęczowego papieru toaletowego twierdząc, że robi to w ramach walki z homofobią, która w naszym kraju jest wyjątkowo intensywna i zauważalna.

Od akcji Tęczowych Brygad odcięły się natychmiast środowiska LGBT+. „Przecież to akcja środowisk narodowców, mająca ośmieszyć osoby LGBT+” – napisał Kolektyw PYRA, Poznański Ruch Antyfaszystowski.

Jeśli rzeczywiście tak jest, to narodowcom całkiem skutecznie udało się nagłośnić problem homofobii w Polsce i pokazać, że rzeczywiście jest, i to duży.

Pierwszy dzień Ethno Portu. Pełni energii Estończycy, niesamowici Słowacy i egzotyka tunezyjsko-amerykańsko-włoska

0

Estończycy wcale nie są opanowani i spokojni, Słowacy mają niewiarygodne poczucie humoru, a niesamowita muzyka egzotycznego tunezyjsko-amerykańsko-włoskiego trio porwała do tańca ethnoportową publiczność. To był mocny i bardzo udany pierwszy dzień festiwalu.

Trad. Attack

Tegoroczna edycja festiwalu Ethno Port zaczęła się mocnym, żywiołowym koncertem estońskiego zespołu Trad. Attack, co było miłą odmianą po dwóch ostatnich pandemicznych i znacznie bardziej stonowanych edycjach. Estończycy jako naród uchodzą za spokojnych i opanowanych – jednak zespół Trad. Attack pokazał, że wcale tak nie jest, a żywiołowa energia, którą zaprezentowali na scenie, dosłownie zwalała z nóg.

Estończycy w zasadzie, gdy tworzyli zespół, chcieli po prostu raz w roku zagrać na imprezie, jak opowiadała ze śmiechem Sandra Vebarna, członkini zespołu. Ale gdy zaczęli nagrywać – poczuli, że czegoś im w tej muzyce brakuje. Gdy kiedyś trafili na zapis ludowej pieśni z połowy XIX wieku – wiedzieli, że to jest to.

Grają więc na tradycyjnych estońskich instrumentach, estońskich dudach torupill i drumli, muzykę inspirowaną estońskimi rytmami, wykorzystując także stare zaklęcia, pieśni obrzędowe i elementy tradycyjnych świat oraz obrzędów. Do tego wszystkiego dodają mocne rockowe brzmienie, odrobinę elektroniki i tę charakterystyczną dla nich energię. To mocna, wyrazista i na wskroś nowoczesna muzyka, w której jednak ta bardzo dawna, chwilami mroczna, tradycja jest doskonale słyszalna.

Michal Noga Band

Koncert Michal Noga Band ze Słowacji był muzyczną wędrówką przez cały ten kraj – zresztą nie tylko muzyczną, bo Michal Noga barwnie i z ogromnym zacięciem opowiadał o muzycznych tradycjach swojej ojczyzny. Robił to po słowacku, ale nikomu na widowni to nie przeszkadzało i wszyscy świetnie się rozumieli.
– Jak będzie po polsku gajdy? – zapytał w pewnym momencie, opisując muzykę graną na tych słowackich dudach.
– Gajdy! – odpowiedziała chórem publiczność, nie mając najmniejszego problemu ze zrozumieniem, o co chodzi.

Gdy tylko słowaccy muzycy zaczęli grać, od razu stało się jasne, że mamy do czynienia z mistrzami swojego fachu. Patrzenie, jak bawili się każdym dźwiękiem, z jaką lekkością przechodzili od jednego stylu do drugiego – było wyjątkową przyjemnością. A oni jeszcze śpiewali, i to jak!

W tej muzycznej podróży przeplatały się wpływy romskie, ukraińskie, rumuńskie i oczywiście węgierskie, były mistrzowsko zagrane polki i czardasze, było naśladowanie dźwięku gajd przez skrzypce, a także dźwięku fujarek, a wszystkiemu towarzyszyły opowieści, z jakiego regionu i z jakiego okresu historii pochodzi dana melodia. Michal Noga, który jest uważany za guru muzyków ludowych i kultywatorów słowackiego folkloru – sam uważa się za tylko za ucznia dawnych mistrzów, który miał to szczęście, że u ostatnich zdążył się jeszcze zacząć uczyć.

Warto tutaj wspomnieć też o szczególnym tańcu górali, w którym, po krótkim szkoleniu, wzięła udział także publiczność. Sztuka polegała na uderzaniu rękami w kolana i klaskaniu w określonym rytmie, co nie wydawało się zbyt trudne – na początku. Ale muzycy podstępnie zaczęli przyspieszać, więc ręce, nogi i oklaski szybko zaczęły się mylić. Mimo to – a może właśnie dlatego – i muzycy, i publiczność bawili się znakomicie.

Słowaccy artyści mieli prawdziwy problem, gdy chcieli zejść ze sceny, bo publiczność za nic nie chciała ich wypuścić. W końcu się udało po kilku bisach, a widzowie dziękowali im oklaskami na stojąco.

Fanfara Station

Fanfara Station, którzy wystąpili na zakończenie pierwszego dnia festiwalu Ethno Port – to był zupełnie inny klimat i zupełnie inne podejście do folkloru. Zespół nazywa się ekstrawaganckim trio i chyba trudno znaleźć lepsze określenie: Tunezyjczyk, wokalista zespołu i mistrz gry na tradycyjnych instrumentach perkusyjnych, Amerykanin grający na puzonie i na trąbce z jazzowym zacięciem oraz Włoch, który do tego zestawu dodał elektronikę i syntezatory…

Na pierwszy rzut oka – to nie może razem brzmieć dobrze. Ale trzeba ich posłuchać, by ku własnemu zdumieniu zorientować się, że te wszystkie tak odległe klimaty muzyczne jednak tworzą spójną, harmonijną i elektryzującą, choć momentami zaskakującą, całość. Tunezyjski zaśpiew i tamtejszy bęben zdumiewająco dobrze pasują do amerykańskiej trąbki i włoskich syntezatorów. W efekcie powstaje muzyka zadziwiająco współczesna z wyrazistym uderzeniem i nadającą głębi nutką Orientu dzięki śpiewowi Marzouka Mejri. Oni także porwali publiczność do tańca i także mieli problem, żeby zakończyć koncert, bo rozbawiona publiczność nie chciała ich wypuścić.

11 czerwca to drugi dzień Ethno Portu. A co w programie?

Dwudniowe warsztaty wokalno-ruchowe – Anu Almagro (Finlandia) i Volodymyr Andrushchak (Ukraina) – g. 11-14, Scena Nowa, bilety: 40 zł (na oba dni)
Małe Ethno: Warsztaty ceramiczne z Zoyą Samborskayą (b.o) – g. 11 i 13, Dziedziniec Różany, wstęp wolny
Kiermasz festiwalowy – od g. 12, Dziedziniec Różany
Małe Ethno: Mała Mbi i gwiazdy – baśnie afrykańskie – Xenia Starzyńska (4+) – g. 12, Sala pod Zegarem, bilety: 10 zł/dziecko, opiekun wstęp wolny
Małe Ethno: zmajstruj z nami mandalę! – warsztaty rodzinne z Majsterki.pl (10+) – g. 13, Sala Prób, bilety: 10 zł/dziecko, opiekun wstęp wolny
Wsłuchaj się w świat: Huculszczyzna – spotkanie z Krzysztofem Krzyżanowskim i Maciejem Rychłym – g. 13, Sala Audiowizualna, bilety: 10 zł (dla posiadaczy karnetów wstęp wolny)
Spotkanie wokół książki Łukasza Smolucha „Polskie tradycje muzyczne na Syberii” – g. 15, Księgarnia Bookowski, wstęp wolny
Rashida Sayed (Egipt) – g. 17, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 40 zł
Drewo (Ukraina) – g. 19, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 30 zł
Anouar Brahem Quartet (Tunezja) – g. 20.30, Sala Wielka, bilety: 100 zł
Warszawsko-Lubelska Orkiestra Dęta (Polska) – g. 22.30, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 30 złKlub Festiwalowy: DJ Loin du Vietnam – g. 23, Meskalina, wstęp wolny

Poznań: Autobusy na Naramowicach wracają na stałe trasy!

0

Zakończył się remont tak zwanej „starej” ulicy Naramowickiej oraz jej skrzyzowaniach z Łużycką i Sarmacką. Dzięki temu autobusy linii nr 144, 146, 167 i 911 oraz nocne nr 214 i 224 w nocy z 10 na 11 czerwca wrócą na ulicę Naramowicką.

Autobusy linii nr 144, 146 między przystankami Bronisza a Os. Łokietka pojadą przez ul. Naramowicką, Sarmacką i al. Praw Kobiet – zatrzymując się na przystanku tramwajowo-autobusowym Naramowice w obu kierunkach (zamiast ul. Zofii Hilczer-Kurnatowskiej i al. Praw Kobiet).

Autobusy linii nr 167 i 911 oraz nocne nr 214 i 224 między przystankami Bronisza a przystankami tramwajowo-autobusowymi Naramowice pojadą przez ul. Naramowicką i Łużycką w obu kierunkach (zamiast ul. Zofii Hilczer-Kurnatowskiej i al. Praw Kobiet).

Autobusy będą się zatrzymywać na przystankach tramwajowo-autobusowych Naramowice oraz autobusowych Rubież i Sielawy. Przystanek Rubież w kierunku centrum miasta będzie funkcjonował w tymczasowo zmienionej lokalizacji z uwagi na wciąż prowadzone prace.

Wielkopolska: Policjanci znaleźli ciało mężczyzny zabitego trzy lata temu

0

39-letni mieszkaniec Piły był uważany od 2019 roku za zaginionego – do czasu gdy na początku tego roku policjanci otrzymali informację o jego zabiciu i miejscu ukryciu zwłok od naocznego świadka.

Policjanci otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 39-latka w czerwcu 2019 roku. I aż do tego roku mężczyzna figurował jako zaginiony. Jednak dziś Radio Poznań poinformowało, że na początku roku na komendę policji w Pile zgłosił się 41-letni mężczyzna na przesłuchanie w związku ze złamaniem sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Przy tej okazji mężczyzna przyznał, że w 2019 roku widział pobicie i zamordowanie 39-latka, który był uważany za zaginionego. Wiedział też, gdzie zostały ukryte zwłoki.

Policjanci zweryfikowali informacje otrzymane od świadka i we wskazanym miejscu w lesie pod Piłą znaleźli ciało 39-latka. Tam też był samochód, którym ciało zostało przewiezione z miejsca zbrodni do miejsca ukrycia zwłok.

Według ustaleń śledczych z Prokuratury Okręgowej do zabójstwa doszło w nocy z 16 na 17 czerwca 2019 roku. Dokonało go trzech mężczyzn, którzy spotkali się ze swoją ofiarą w Pile, pobili go, związali i zawieźli w bagażniku do lasu. Tam zadali mu kilka ciosów nożem, a gdy zmarł, wrzucili go do dołu w lesie i zakopali.

Naoczny świadek miał też być współuczestnikiem całej akcji, został więc zatrzymany przez policję. Drugi, 45-latek, zdążył zostać zatrzymany za inne przestępstwo i niedawno wyszedł z więzienia. Trzeci z uczestników zginął w wypadku motocyklowym jeszcze w 2019 roku.

Zatrzymani już usłyszeli zarzuty zabójstwa oraz bezprawnego pozbawienia wolności pokrzywdzonego. Obaj przyznali się do winy i trafili na 3 miesiące do aresztu tymczasowego.

Poznań: Zmiany organizacyjne na lotnisku. Za podwiezienie pod drzwi trzeba będzie zapłacić

0

Od 13 czerwca zmieni się organizacja ruchu na lotnisku Ławica. Zmiany sa istotne dla osób odwożących pasażerów – bezpłatna strefa Kiss&Fly zostanie przeniesiona i teraz za podwiezienie pod drzwi trzeba będzie zapłacić 5 zł.

Zmiany zostały zapowiedziane już w marcu. Miały obowiązywać od kwietnia, ale trochę si e przesunęły w czasie. Zgodnie z nimi strefa Kiss&Fly zostanie przeniesiona, jak zapowiadają władze lotniska, „dwie minuty drogi od terminala”, czyli jakieś 100 metrów. Do tej strefy wjeżdża się od strony stacji BP i tu będzie można zostawić pasażera całkowicie za darmo. Jak podkreślają władze Ławicy, na strefę będzie miała oko straż miejska, żeby co niektórzy „sprytni” kierowcy nie robili sobie z niej bezpłatnego parkingu na cały dzień.

Natomiast wszyscy ci, którzy jednak będą chcieli podwieźć pasażera pod same drzwi terminalu, będą musieli zapłacić 5 zł za postój do 10 minut.

O zmianach zadecydowały względy bezpieczeństwa, jak wyjaśniają władze Ławicy. Teraz, dzięki nowemu rozwiązaniu, pasażerowie będą mogli bezpiecznie wysiąść i dotrzeć do hali odlotów, a odprowadzający lub czekający na przylot nie będą musieli denerwować się kosztami parkowania. Nawet jeśli samolot będzie miał opóźnienie.

Wielkopolska: 26-latek znalazł portfel z 6 tysiącami złotych! I co zrobił?

0

Pan Maciej, mieszkaniec miejscowości Gatka znalazł portfel w rejonie skrzyżowania ulic Hallera – Piłsudskiego. W środku były dokumenty i 6 tysięcy złotych. Jak się później okazało – właściciel nawet nie zauważył, że go zgubił.

Zdarzenie miało miejsce 4 czerwca około godziny 11.00. 26-latek właśnie wykonywał prace remontowe w rejonie ulic Hallera – Piłsudskiego gdy zauważył portfel. Zaniósł zgubę na policję.
„Początkowo był przekonany, że wypadł on rowerzyście który chwile wcześniej przejeżdżał” – informują rawiccy policjanci. – „26-latkowi udało mu się dogonić rowerzystę ale ten oznajmił, że portfel nie należy do niego. W portfelu znajdowały się ważne dokumenty wystawione na mieszkańca Rawicza oraz pieniądze w kwocie około 6 tysięcy złotych”.

Dzięki dokumentom znalezienie właściciela portfela nie było trudne – gdy policjanci powiedzieli mu, że zgubił portfel, był zaskoczony, bo nawet jeszcze tego nie zauważył.
„Przyznał, że prawdopodobnie przez nieuwagę zostawił go na dachu swojego samochodu i musiał mu spaść podczas jazdy” – poinformowali policjanci. – „Rawiczanin nie ukrywał zadowolenia był szczęśliwy, że znalazł go tak uczciwy człowiek”.

Z kolei znalazca powiedział policjantom, że uważa to za naturalne, jedyne i właściwe, by – jeżeli znajdzie się jakiekolwiek cudzą rzecz – zwrócić ją właścicielowi.

„Nas cieszy fakt, że na terenie naszego powiatu to nie jest pierwsza tego typu historia, która ma swój szczęśliwy finał” – podsumowali policjanci. – „Świadczy to o tym, że mamy wielu uczciwych mieszkańców. Uważamy również, że tego typu zachowania zawsze będą zasługiwało na uznanie”.

Poznań: Zaczyna się Ethno Port 2022!

0

Kilkadziesiąt spotkań, warsztatów i – nowość – kiermasz festiwalowy na Dziedzińcu Różanym, ale przede wszystkim koncerty wybitnych twórców muzyki świata – z całego świata. I jak zawsze – wszystkie naprawdę wyjątkowe. Zaczyna się Ethno Port 2022.

Jak zwykle na zamkowych scenach – w tym roku dwóch – zagości muzyka z całego świata i będzie gościła od 10 do 12 czerwca. Wykonawcy przyjechali albo przyjadą – podczas konferencji Bożena Szota z zespołu organizującego festiwal przeprosiła za ciągłe spoglądanie na zegarek, ale chodziło właśnie o koordynację przyjazdów gości. Akurat w trakcie konferencji prasowej na lotnisku Ławica wylądował zespół z Włoch…

Poza Włochami na scenie zobaczymy też Słowaków, Estończyków, Tunezyjczyków, Egipcjan, Francuzów, Palestyńczyków, Irańczyków i Ukraińców.

Gościem konferencji prasowej poprzedzającej festiwal była Rashida Sayed z Egiptu. Muzyka, którą wykonuje, to muzyka mniejszości Domi zbliżonej kulturowo i historycznie do europejskich Romów.
– Nasza tradycją są śpiewy w grupach – opowiadała. – Gdy jest święto Narodzenia Proroka Muhammada czy inne ważne święta, spotykamy się i zaczynamy śpiewać.

Rashida pokazała też tradycyjne instrumenty, na których grają jej muzycy i podziękowała za gorące przyjęcie w Poznaniu pięknym wierszem wygłoszonym po arabsku.

– Zaczynamy koncertem zespołu Trad. Attack z Estonii, który jest tutaj również obecny wśród publiczności, będzie to mieszanka inspirowana muzyką tradycyjną, ale bardzo energetyczna i radosna – mówiła Bożena Szota.

Estończycy już dotarli do Poznania, szczęśliwi, jak powiedzieli, że mogą tu wystąpić.
– Nasze relacje z Polską są bardzo długie, bo nasze pierwsze zaproszenie na festiwal lata temu nadeszło właśnie z Polski – opowiadała Sandra, członkini zespołu. — I teraz, gdy przez dwa lata siedzieliśmy w domu, to pierwszy koncert poza Estonią gramy gdzie? W Polsce. W ogóle mamy taki plan: chcemy zagrać w każdym kraju na świecie, na razie byliśmy w 37 krajach. Ale nie możemy wykonać tego planu, bo ciągle wracamy do Polski. W lipcu będzie to już nasz siódmy raz – bo znów przyjeżdżamy do Polski! Ale nie narzekamy, bo słuchacze tu są po prostu niesamowici…

Szczególnie miejsce podczas tegorocznego festiwalu zajmie Ukraina.
– Zastanawialiśmy się bardzo mocno, czy w tej sytuacji, wojny u naszych wschodnich sąsiadów, wypada nam robić ten festiwal – mówiła Anna Hryniewiecka, dyrektorka CK Zamek, który jest głównym organizatorem Ethno Portu. – Ale uznaliśmy, że tak, że powinniśmy zrobić ten festiwal, bo on nie jest tylko świętem. W kontekście wojny, którą rozpętali propagandziści rosyjscy, żebyśmy podkreślali to, z czym walczy Putin i jego załoga: wagę różnorodności, tolerancji, otwartości, czym jest wolność i demokrację artystyczną. To wszystko ma miejsce na festiwalu Ethno Port i w tym roku chcielibyśmy to szczególnie podkreślić.

Ukrainę będzie reprezentować zespół Drewo – etnomuzykolodzy grający znajdowane przez siebie pieśni w jak najczystszej, pierwotnej formie, Dziczka, która jest mieszanym zespołem polsko – ukraińskim śpiewającym wielogłosowe pieśni z Połtawszczyzny, oraz Hudaki Village Band grający muzykę zakarpacką, na nasze północne ucho – bardziej kojarzącą się z Bałkanami niż Ukrainą.

Tegoroczną nowością jest zajęcie na potrzeby festiwalu Dziedzińca Różanego. To tu będą się odbywały warsztaty, tutaj też chętni znajdą festiwalowy jarmark, gdzie będzie można kupić ethnoportowe cuda i dłużej pamiętać o tym festiwalu…

Program Ethno Port 2022

10.06 piątek
Kiermasz festiwalowy – od g. 12, Dziedziniec Różany
Trad.Attack! (Estonia) – g. 18, Sala Wielka, bilety: 40 zł
Michal Noga Band (Słowacja) – g. 20, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 30 zł
Fanfara Station (Tunezja/USA/Włochy) – g. 22, Sala Wielka, bilety: 40 zł
Klub Festiwalowy: IGGRRR – g. 23, Meskalina, wstęp wolny

11.06 sobota
Dwudniowe warsztaty wokalno-ruchowe – Anu Almagro (Finlandia) i Volodymyr Andrushchak (Ukraina) – g. 11-14, Scena Nowa, bilety: 40 zł (na oba dni)
Małe Ethno: Warsztaty ceramiczne z Zoyą Samborskayą (b.o) – g. 11 i 13, Dziedziniec Różany, wstęp wolny
Kiermasz festiwalowy – od g. 12, Dziedziniec Różany
Małe Ethno: Mała Mbi i gwiazdy – baśnie afrykańskie – Xenia Starzyńska (4+) – g. 12, Sala pod Zegarem, bilety: 10 zł/dziecko, opiekun wstęp wolny
Małe Ethno: zmajstruj z nami mandalę! – warsztaty rodzinne z Majsterki.pl (10+) – g. 13, Sala Prób, bilety: 10 zł/dziecko, opiekun wstęp wolny
Wsłuchaj się w świat: Huculszczyzna – spotkanie z Krzysztofem Krzyżanowskim i Maciejem Rychłym – g. 13, Sala Audiowizualna, bilety: 10 zł (dla posiadaczy karnetów wstęp wolny)
Spotkanie wokół książki Łukasza Smolucha „Polskie tradycje muzyczne na Syberii” – g. 15, Księgarnia Bookowski, wstęp wolny
Rashida Sayed (Egipt) – g. 17, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 40 zł
Drewo (Ukraina) – g. 19, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 30 zł
Anouar Brahem Quartet (Tunezja) – g. 20.30, Sala Wielka, bilety: 100 zł
Warszawsko-Lubelska Orkiestra Dęta (Polska) – g. 22.30, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 30 zł
Klub Festiwalowy: DJ Loin du Vietnam – g. 23, Meskalina, wstęp wolny

12.06 niedziela
Dwudniowe warsztaty wokalno-ruchowe – Anu Almagro (Finlandia) i Volodymyr Andrushchak (Ukraina) – g. 11–14, Scena Nowa, bilety: 40 zł (na oba dni)
Kiermasz festiwalowy – od g. 12, Dziedziniec Różany
Małe Ethno: Jak pachnie pokój? – warsztaty z Joanną Roszak (9+) – g. 12, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 10 zł/dziecko, udział opiekunów nie jest wymagany
Wsłuchaj się w świat: Pieśni niewidzialnej społeczności Domari – spotkanie z zespołem Rashidy Sayed i Łukaszem Komłą – g. 13, Sala Audiowizualna, bilety: 10 zł (dla posiadaczy karnetów wstęp wolny)
Dziczka (Polska) – g. 16, Sala Wielka, bilety: 30 zł
Hudaki Village Band (Ukraina) – g. 17.30, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 30 zł
Karolina Cicha i Spółka (Polska) – g. 19.30, Sala Wielka, bilety: 30 zł
Atine (Palestyna/Iran/Francja) – g. 21.30, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 30 zł
Klub Festiwalowy: DJ HerrMaszewski – g. 23, Meskalina, wstęp wolny

KIERMASZ FESTIWALOWY
10-12.06, od g. 12, Dziedziniec Różany
Rękodzieło, sztuka użytkowa, niepowtarzalne tkaniny i stroje w etniczne wzory, naturalne produkty z różnych stron świata – oto kiermasz festiwalowy!
Ze względu na remont ulicy Święty Marcin, w tym roku, w zupełnie nowej lokalizacji – w pięknej scenerii zacisznego Dziedzińca Różanego (wejście od ul. Kościuszki lub przez park od strony Al. Niepodległości i ul. Fredry).
Oprócz stoisk, które znacie z lat ubiegłych, pojawią się też twórczynie z Ukrainy zrzeszone w stowarzyszeniu Artcluster. Kupić od nich można: wieńce, lalki motanki, obrazy, biżuterię, hafty, hafty koralikowe, ukraińskie słodycze.
Wpadajcie poleżakować na Dziedzińcu Różanym i uzupełnić zapasy etnicznych specjałów!

ZBIÓRKA PIENIĘDZY DLA UKRAINY
Podczas festiwalu, w różnych zamkowych przestrzeniach, spotkać będzie można wolontariuszy z Fundacji Lokalnego Wsparcia Kultury „Aitwar”, którzy prowadzić będą zbiórkę finansową na pomoc medyczną dla Ukrainy, a konkretnie dla Szpitala Dziecięcego nr 1 w Charkowie. Potrzeby szpitala są na bieżąco monitorowane, a fakt, że Charków jest miastem partnerskim Poznania pozwala na ich szybką weryfikację.
W czerwcu organizatorzy zbiórki jadą swoimi busami na Ukrainę żeby przekazać dary szpitalowi.
„Dzieci nie powinny być ofiarami żadnej „zabawy” dorosłych. A są! Pomóżcie nam dać im odrobinę godności – czystym bandażem, świeżym plastrem, uśmiechem.”

Wielkopolska: W słynnym gnieździe dramat za dramatem! Nie żyje ostatnie pisklę!

0

Najpierw intruz zaatakował gniazdo i zniszczył trzy jaja, później znikła Przygoda, a teraz jedyne ocalałe pisklę, nazwane Szczęściarzem, zostało porwane przez innego ptaka pod nieobecność ojca. Tegoroczny sezon w Przygodzicach jest niezwykle dramatyczny i smutny.

Bocianie gniazdo w Przygodzicach to gniazdo znane na całym świecie. Są przy nim zamontowane kamery, dzięki którym tysiące internautów na całym świecie mogą obserwować losy pary ptaków, Przygody i Dziedzica. Kibicują zalotom, znoszeniu jaj, wychowywaniu młodych i jesiennej wędrówce za morze.

Jednak tegoroczny sezon przebiega wyjątkowo dramatycznie. Wprawdzie Przygoda i Dziedzic o czasie znaleźli się w gnieździe, doszło też do godów i zniesienia czterech jaj. Jednak w połowie kwietnia, jak poinformował portal wlkp24.info, bocianią parę zaatakował inny bocian, najwyraźniej chcąc przejąć gniazdo. Bociania para przepędziła go, ale w czasie walki doszło do uszkodzenia dwóch jaj, została też ranna Przygoda, która znikła z gniazda. Dziedzic sam wysiadywał jaja przez kilka dni – na szczęście Przygoda wróciła.

Ostatecznie z czterech jaj zostało tylko jedno – a Przygoda znów zniknęła, pozostawiając Dziedzica i jedno ocalałe pisklę, które nazwano Szczęściarzem i które wykluło się 18 maja. Dziedzic nie chciał opuścić małego, więc internauci zaczęli się denerwować, jak w takim razie zdobędzie pożywienie dla siebie i dla pisklęcia?

Miłośnicy bocianów skrzyknęli się i 6 czerwca pod gniazdo dostarczyli wszystkie bocianie przysmaki: były karasie w pojemniku, wołowina i serduszka, by bociany nie głodowały. Niestety, 8 czerwca, gdy Dziedzic na chwilę opuścił gniazdo, Szczęściarz został zaatakowany przez obecnego bociana, zadziobany i zabrany z gniazda. Po powrocie z żerowiska Dziedzic stoczył walkę z agresorem i wygrał – ale teraz okazuje się, jak informuje profil Bociany z Przygodzic na FB, że bocianie gniazdo zajął inny bocian z partnerką i od rana trwają gody.

https://www.facebook.com/bocianyzprzygodzic/posts/pfbid0DfBRFJ7LKNzGoeYjjC65PC7xdu5Zfh14HtUMhkc2uazTAieveFjCWpeCu5zeC8azl

Wielkopolska: Nastolatkowie podejrzani o włamanie do stacji paliw i kradzież samochód

0

18-latek i 16-latek są podejrzani o włamanie do budynku stacji paliw w Kazimierzu Biskupim, kradzież samochodu i rozbicie go na pobliskim ogrodzeniu, a wszystko to pod wpływem alkoholu. Obu zatrzymała policja.

Wszystko wydarzyło się 7 czerwca po godzinie 4.00 rano. Policjanci z Goliny zostali wysłani na interwencję do Węglewa, gdzie znaleziono rozbity samochód marki Mitsubishi, uszkodzony znak drogowy i zniszczone ogrodzenie. W samochodzie nie było kierowcy, ale niedaleko miejsca wypadku policjanci zauważyli dwie osoby idące zdecydowanie chwiejnym krokiem od brzegu do brzegu chodnika. Zainteresowali się nimi.

„Okazało się, że są to mieszkańcy gminy Kleczew” – informuje Komenda Miejska Policji w Koninie. – „18-latek i jego 16-letni kolega byli pijani i nie potrafili wyjaśnić, co robią w tej okolicy. Policjanci sprawdzili ich stan trzeźwości. Wynik z alkomatu pokazał u starszego chłopaka blisko 1 promil alkoholu w organizmie, natomiast u młodszego ponad 1 promil”.

Po dłuższej rozmowie z policjantami 18-latek przyznał się, że to on rozbił porzucony nieopodal samochód, że nie jest właścicielem auta i że nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów. Jak się okazało – mitsubishi zostało skradzione z parkingu przed stacją paliw, należy do właściciela stacji, a sprawcy wcześniej włamali się do budynku stacji i stamtąd zabrali kluczyki do samochodu. O tym wszystkim opowiedział policjantom właściciel stacji i mitsubishi, który zadzwonił na posterunek z informacją, że w nocy ktoś włamał się do jego stacji paliw i ukradł mu auto z parkingu.

„18-latek i jego młodszy kompan zostali zatrzymani i doprowadzeni do Komendy Miejskiej Policji w Koninie” – poinformowała policja. – „Starszy sprawca trafił do policyjnego aresztu, gdzie po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem do stacji paliw, kradzieży z włamaniem do auta oraz kierowania w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu do 10 lat więzienia. Nieletni sprawca czynu karalnego usłyszał dwa zarzuty kradzieży z włamaniem. Z uwagi na swój wiek, o jego dalszych losach będzie decydował Sąd Rodzinny”.

To może być ciekawe wzmocnienie. Damian Kądzior trafi do Lecha Poznań?

0

Damian Kądzior, pomocnik Piasta Gliwice, ma być celem transferowym Lecha Poznań. Kądzior w przeszłości był już łączony z „Kolejorzem”…

Kądzior ma za sobą bardzo udany sezon w Piaście Gliwice. W całych rozgrywkach strzelił sześć bramek i dołożył do tego osiem asyst. O zainteresowaniu tym piłkarzem poinformował Sebastian Staszewski z Interii. – „To 3 podejście do DK i tym razem… może się udać. Piłkarz jest zainteresowany ofertą, bo kuszą go puchary. Wszystko zależy od postawy @PiastGliwiceSA. Rozmowy już trwają.” – napisał dziennikarz na twitterze.

Damian Kądzior ma 29 lat i jest ofensywnym pomocnikiem. W przeszłości mógł trafić do Lecha dwukrotnie. Za pierwszym razem poznaniaków w ostatniej chwili uprzedził Dinamo Zagrzeb, do którego ostatecznie trafił zawodnik. Przed ostatnim sezonem również był temat pojawienia się jego przy Bułgarskiej, ale wówczas do klubu dołączył inny pomocnik – Adriel Ba Loua.

Umowa Kądziora z Piastem Gliwice obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku. Zawodnik jest wyceniany przez transfermarkt na 1,2 mln euro.

Dobre praktyki pozycjonowania SEO w Poznaniu – popraw strategię swojej witryny!

Musisz wiedzieć, że branża SEO stale się zmienia ze względu na ciągle zmieniające się potrzeby konsumentów oraz rynku. Działania marketingowe zmieniaj wtedy, kiedy zauważysz, że pozycja Twojej strony Internetowej w wyszukiwarkach Google znacząco spada. Być może jest to sygnał, że czas na rzeczowe zmiany w kwestii wdrażania nowych słów kluczowych oraz zarządzania treścią na stronie. Pozycjonowanie w Poznaniu własnego serwisu Internetowego wymaga dbałości o kilka kwestii. Chcesz wiedzieć, jak dobrze wypromować i zadbać o pozycję witryny w wyszukiwarce Google? Poznaj kilka sprawdzonych praktyk, które w ramach SEO polegają nawet najpopularniejsze agencje.

Trzy najważniejsze elementy poprawnego wdrażania nowych strategii SEO

Obecnie warto znać przynajmniej trzy podstawowe zasady, jakie obowiązują w kwestii optymalizacji SEO oraz poprawy widoczności serwisu w ramach pozycjonowania w Poznaniu. Chcesz wiedzieć, jakie praktyki warto wdrożyć, aby wspierać skutecznie pozycjonowanie? Oto trzy najważniejsze elementy.

  1. Bezpieczne połączenie protokołem HTTPS. Dlaczego to tak ważne? Ten protokół wykorzystywany jest wspólnie z certyfikatem SSL. Dzięki temu wejście na daną stronę Internetową jest w pełni bezpieczne. Pamiętaj też, że obecność protokołu HTTPS jest czynnikiem rankingowym dla wyszukiwarek Google.
  2. Optymalizacja szybkości ładowania strony Internetowej. Jest to kolejna kluczowa kwestia, która mocno wpływa na to, jak przeprowadzane są działania SEO. Pozycjonowanie Poznań to działania w prężnie rozwijającym się mieście. Najchętniej wysoko pozycjonuje się witryny o krótkim czasie ładowania informacji na stronie.
  3. Dostosowanie serwisu do dostępu z poziomu aplikacji mobilnej. Zyskasz w ten sposób nie tylko w oczach konsumentów, ale i boty Google będą znacznie chętniej wchodzić na Twoją stronę i wyświetlać ją w wynikach wyszukiwania.

Kiedy Twoja strona zbyt wolno się ładuje, prawdopodobnie zostanie pominięta w trakcie pozycjonowania przez boty Google. Nie wiesz, jak zadbać o poprawę prędkości ładowania? Zastosuj się do takich wskazówek, jak:

  • ogranicz długość kodu HTML i JavaScript;
  • zmniejsz jakość zdjęć lub dokonaj ich kompresji;
  • użyj rozproszonej sieci serwerów CDN.

Pamiętaj, że wszystkie powyższe czynniki są ważne w kwestii pozycjonowania w Poznaniu. Postaw na widoczność swojej witryny. Zdecyduj się na podpisanie umowy z agencją SEO. W ten sposób sprawisz, że Twoje przedsiębiorstwo zyska wielu nowych klientów na danym terenie. Właściwie dobrane działania SEO umożliwią Ci także poprawę ogólnego wizerunku marki w danym rejonie np. przez wykorzystanie fraz lokalnych.

Musisz także wiedzieć, że odstęp do strony przez urządzenia mobilne mocno wpływa na pozycję witryny. Nie zapominaj też o optymalizacji tagów, opisów oraz danych w menu. Tylko właściwie dobrana strategia SEO, która poprzedzona jest audytem strony, ma szansę powodzenia. Popraw pozycję swojej strony w wyszukiwarce Google i nawiąż współpracę z profesjonalną firmą SEO.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Poszkodowani w wypadku na Hetmańskiej nie odnieśli poważnych obrażeń

0

Obrażenia pasażerów, którzy ucierpieli w wypadku, na szczęście nie okazały się groźne. Wszyscy już wyszli ze szpitala. Ogółem z pomocy medycznej musiało skorzystać 14 osób.

Najpoważniejszym urazem były obrażenia głowy kobiety przewiezionej śmigłowcem LPR do szpitala wojewódzkiego. Ale po zbadaniu okazało się, że obrażenia nie były tak groźne jak na to wyglądały i kobieta została wypisana do domu.

Obrażeń nie odniosła także kobieta w ciąży, która także była pasażerką tramwaju. Została skierowana na kontrolę do szpitala przy ulicy Polnej, gdzie badania wykazały, że wszystko jest w porządku.

Konrad Napierała, rzecznik prasowy szpitala wojewódzkiego, powiedział Radiu Poznań, że do placówki trafiło 10 osób, ale najpoważniejszym obrażeniem była tu złamana ręka. Jednak także i ten pacjent po założeniu gipsu został wypisany do domu.

Przypomnijmy, że wypadek miał miejsce 8 czerwca. Na ul. Hetmańskiej na wysokości Kolejowej doszło do wykolejenia tramwaju linii nr 1, a w efekcie zderzenia z tramwajem linii nr 10 nadjeżdżającym z przeciwka. Obrażenia odniosło 14 osób. Przyczyny wypadku bada specjalna komisja.

Poznań: Tęczowe Brygady są w mieście! W urzędach pojawił się tęczowy papier toaletowy

0

Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, Urząd Miasta Poznania, Collegium Minus UAM, Kampus Morasko i kilka innych miejsc. Tam właśnie pojawiły się Tęczowe Brygady, by w ramach walki z homofobią zostawić… tęczowy papier toaletowy.

Tęczowe Brygady raportują swoje działania na swoim profilu na Facebooku – a pojawiają się w całej Polsce. Odwiedzili Warszawę i Sejm, Kraków i Uniwersytet Jagielloński, wybrali się też na Pomorze Zachodnie.

„W Poznaniu pojawiliśmy się w Hostel Stonewall, w Małym Lokum Stonewall, a także w Przychodnia Stonewall” – poinformowali członkowie Tęczowych Brygad.

Tęczowi Brygadziści myślą jednak nie tylko o sobie podczas swojej akcji.
„Jeśli walka o wspólne prawa to także dla osób miesiączkowych!” – napisali. – „Takie osoby (część z nich być może kobiety?) również znajdą coś dla siebie w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego”.

Ogólnopolska akcja Tęczowych Brygad ma na celu walkę z homofobią, która – ich zdaniem – szerzy się w całym kraju. Dlatego postanowili rozprowadzać tęczowy papier toaletowy, by każdy „musiał poczuć go na własnej skórze”, jak poinformowali.

Akcja wzbudza szalone zainteresowanie, a wiele osób dopytuje się, gdzie można kupić tęczowy papier toaletowy…

Aktualizacja.

Środowiska LGBT się odcinają od akcji. Szczegóły tutaj.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach Wielkopolski

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 14 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 0 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 1 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 0 0
poznański 5 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 0 0
śremski 0 0
turecki 0 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 1 0
Leszno 0 0
Poznań 7 0

Poznań: Czterolatka błąkała się sama po Wildzie!

0

Policjanci z Wildy prowadzą dochodzenie w sprawie pozostawienia bez opieki czteroletniej dziewczynki. Dziecko zauważył przechodzień w okolicach Prądzyńskiego, gdy szło ulicą bez opieki.

Przechodzień po upewnieniu się, że w pobliżu nie ma opiekuna dziewczynki, zaprowadził ją na wildecki komisariat policji, a funkcjonariusze zaczęli poszukiwania rodziców dziecka. W poszukiwania włączyli się wildeccy społecznicy i szybko udało się znaleźć tak matkę, jak i wyjaśnić całą historię.

– Matka zostawiła córkę w otwartym mieszkaniu, bo według jej zeznań do dziewczynki miała przyjść koleżanka i zająć się nią, ale nie przyszła. Sprawdzamy to – wyjaśnia Marta Mróz z zespołu prasowego poznańskiej policji. – Dziecko wyszło samo z otwartego mieszkania, gdzie zauważyła ją przechodząca osoba.

Policjanci znaleźli matkę dziecka, która złożyła wyjaśnienia i została zatrzymana za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo lub utratę życia.
– Dziewczynka zgodnie z decyzją sądu rodzinnego trafiła do domu dziecka – wyjaśnia Marta Mróz. – Sprawa jednak cały czas jest wyjaśniana.

O dalszych losach dziewczynki i jej matki zdecyduje sąd rodzinny.

Wielkopolska: Pies wyrzucony z drugiego piętra. Przerażający film!

0

Mieszkaniec Kostrzyna Wielkopolskiego jest podejrzany o to, że wyrzucił z balkonu na drugim piętrze swojego psa. Zwierzę przeżyło, a jego właściciela szuka policja. Grozi mu do 5 lat więzienia za znęcanie się nad zwierzęciem.

Całą historię opisała fundacja Mondo Cane, do której trafił wyrzucony pies, ona też powiadomiła policję o całej sprawie. Jak ustalili działacze fundacji, mieszkaniec Kostrzyna Wielkopolskiego 3 czerwca wyrzucił przez balkon swojego psa. Zwierzę spadło na kostkę brukową, ale jakimś cudem nic mu się nie stało. Zaopiekowali się nim sąsiedzi, później przekazali zwierzę fundacji – właściciel przez dwa dni nie zainteresował się, co się stało z jego psem.

Według Mondo Cane pies ma około 8 miesięcy, a z opowieści sąsiadów wynika, że wyrzucenie przez balkon to nie jedyna tortura, którą musiał znieść. Pies był też bity, kopany i topiony w misce w wodą.

„Niezrozumiałym dla nas szczęściem był fakt, iż pies poza poobijaniem nie odniósł większych obrażeń” – poinformowała fundacja. – „Jesteśmy po USG jamy brzusznej i RTG. Czekamy jeszcze czy nie pojawią się skutki neurologiczne – upadek z takiej wysokości mógł spowodować wiele obrażeń. Pies szczęściarz jest pod naszą opieką”.

Fundacja zgłosiła sprawę na policję, jednak gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce – nie zastali sprawcy, a mieszkanie było zamknięte na głucho. Według sąsiadów mężczyzna wyjechał do Niemiec, gdzie mieszka jego ojciec.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, policja zapewnia, że sprawca wyrzucenia psa przez balkon nie uniknie kary, bo znana jest jego tożsamość, a nie może ukrywać się w nieskończoność i ustalenie jego miejsca pobytu to tylko kwestia czasu. Jest też poszukiwany w innej sprawie przez policję z Wrześni.

Fundacja ma wątpliwości co do skuteczności policyjnych działań.
„Policja ograniczyła się do zapukania do drzwi i przez prawie tydzień nie zrobiła NIC” – napisała fundacja na swoim profilu. – „Nie wszczęto nawet postępowania w sprawie. Dziś jest czwartek – policjant z komisariatu nie ma nam nic do powiedzenia, nie robi się nic.

Mondo Cane zapowiada, że nie odpuści tej sprawy.
„Zwrócimy się bezpośrednio do prokuratury w Poznaniu, napiszemy skargę na policjantów” – napisała. – „Media już powiadomione, prawdopodobnie już jutro policja będzie miała okazję wytłumaczyć przed kamerami telewizyjnymi swoje przedziwne działania, a raczej ich brak. Są dowody, film z monitoringu, zeznania świadków, sprawca jest znany. Dlaczego pozwolono mu zniknąć?”.

Wyrzucenie psa z drugiego piętra to znęcanie się nad zwierzęciem ze szczegółnym okrucieństwem, za które grozi kara do 5 lat więzienia.

https://www.facebook.com/107353375299034/videos/342281274735615

Kalisz: Miasto będzie miało darmową komunikację?

0

Prezydent Krystian Kinastowski zamierza spełnić swoja obietnicę wyborczą i uruchomić bezpłatną komunikację dla mieszkańców Kalisza. Takie przejazdy miałyby ruszyć w 2023 roku – ale nie dla wszystkich.

Prezydentowi Kinastowskiemu chodzi o to, jak podało Radio Poznań, by przekonać mieszkańców do korzystania z miejskiej komunikacji. Ma nadzieję, że jeśli będzie bezpłatna, to kaliszanie chętniej będą korzystać z miejskich autobusów zamiast z własnych samochodów, a to z kolei sprawi, że jakość powietrza w mieście będzie się poprawiać, bo zmniejszy się emisja CO2. Na ulicach będzie mniej samochodów, a to oznacza mniej korków, więcej miejsc parkingowych, szybsze przejazdy samochodów – i znów mniejsze zanieczyszczenie powietrza.

Bezpłatne przejazdy miałyby obowiązywać od początku 2023 roku – ale wszyscy korzystający musieliby mieć kartę mieszkańca. Według szacunków będzie to kosztowało miasto ponad 2,5 mln złotych rocznie – tyle przewoźnik straci z powodu braku wpływów z biletów i miasto będzie musiało tę kwotę uzupełnić.