Strona główna Blog Strona 2148

Piła: Miasto będzie miało lotnisko

Przygotowania do przekształcenia lotniska wojskowego w cywilne trwają od lat – ale wreszcie dobiegają końca. Jak wszystko dobrze pójdzie, już w przyszłym roku Piła będzie miała własne lotnisko.

Gorącym orędownikiem własnego lotniska w Pile jest prezydent Piotr Głowski. I to w dużej mierze dzięki jego staraniom sprawa została doprowadzona do finału. Jak podaje Radio Poznań, miasto kończy plan zagospodarowania przestrzennego obejmującego teren lotniska. W planach jest zmniejszenie pasa startowego, budowa małego terminala i zagospodarowanie niewykorzystanej przestrzeni. Dzięki temu powstanie w Pile publiczne lotnisko z ograniczoną certyfikacją.

Co to oznacza? Z pewnością nie rejsowe połączenia międzynarodowe, ale czartery, usługi air-taxi i połączenia dla biznesu – już tak. Z pewnością wielu biznesmenów z północnej Wielkopolski i Pomorza ucieszy się, mogąc wsiąść w samolot w Pile i dolecieć na rejsowe połączenie na poznańską Ławicę, bo będzie to dla nich oznaczało wiele zaoszczędzonego czasu.  Zdaniem prezydenta Głowskiego Piła nie prześcignie Poznania czy Bydgoszczy, ale może być alternatywą albo lotniskiem zapasowym.

Radio Poznań, el

Poznań: Do żłobka ze szczepieniem czy bez? Radni idą z wojewodą do sądu

0
Poznańscy radni zaskarżą decyzję wojewody o unieważnieniu uchwały „szczepionkowej”. Taką decyzję podjęli na dzisiejszej sesji rady miasta.

Awantura o szczepienia dzieci zapisywanych do miejskich żłobków zaczęła się w lipcu tego roku, kiedy to radni podjęli uchwałę, by dzieci przyjmowane do miejskich placówek, miały komplet obowiązkowych szczepień. Bez tego nie zostaną przyjęte do żłobka, chyba że rodzice przedstawią zaświadczenie, że dziecko nie jest zaszczepione, bo nie może być z powodów medycznych.

Miesiąc później wojewoda unieważnił tę uchwałę argumentując, że żądanie od rodziców dokumentacji medycznej narusza ustawę o ochronie danych osobowych, jako że są to przecież dane wrażliwe. A żłobek nie ma prawa takich danych przechowywać. Wojewoda uznał też żądanie zaświadczenia o szczepieniach za dyskryminujące – tak też zinterpretowała uchwałę rady miasta Justyna Socha, szefowa stowarzyszenia STOP NOP, która napisała pismo w tej sprawie do wojewody.

Interpretacja wojewody wzbudziła niemałe zdumienie tak wśród poznańskich radnych, jak i wśród lekarzy specjalistów. O to, aby obowiązkowe szczepienia stały się jednym z kryteriów przyjęcia do miejskich żłobków i przedszkoli, apelował Artur de Rosier, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej (list w tej sprawie trafił także do prezydenta Poznania). Jak podkreśla, środowisko medyczne jest zaniepokojone liczbą zachorowań na choroby zakaźne wśród najmłodszych pacjentów.
– Odbieramy ten fakt z obawą o zdrowie i życie dzieci niezaszczepionych, ale też innych wielkopolskich dzieci, których dobro jest zagrożone w przypadku przebywania w żłobku czy przedszkolu z dzieckiem niezaszczepionym na groźne choroby zakaźne – zaznaczył w swoim liście Artur de Rosier.

Również Magdalena Pietrusik – Adamska, dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Poznania, podkreśla, że uchwała nie jest sankcją, ale formą ochrony dzieci, a także zachętą dla mieszkańców Poznania, by dbali o szczepienie dzieci. Także i ją dziwił argument wojewody o naruszaniu ochrony danych osobowych.
– Należy wskazać, że zgodnie z art. 3a ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 rodzic ubiegający się o objęcie dziecka opieką w żłobku przedstawia m. in. dane o stanie zdrowia, stosowanej diecie i rozwoju psychofizycznym dziecka – tłumaczyła podczas sesji.- Następnie ustawodawca wskazuje, że dane te przetwarzane są przez podmiot prowadzący żłobek wyłącznie w związku z rekrutacją oraz w celu zapewnienia dziecku prawidłowej opieki. Ponadto ustawa o opiece nad dziećmi obliguje do preferencyjnego traktowania w realizacji procesu rekrutacji dzieci z niepełnosprawnością, co bez wątpienia stanowi dane wrażliwe, a jednocześnie są to dane o stanie zdrowia dziecka.

Magdalena Pietrusik – Adamska przypomniała też radnym o wyroku, jaki w sierpniu tego roku wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Organ ten uznał, że uchwała rady miejskiej w Częstochowie, przyznających dodatkowe punkty szczepionym dzieciom podczas rekrutacji do przedszkoli jest zgodna z prawem. Tym samym uchylił rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody śląskiego, który wcześniej te przepisy unieważnił.

Ostatecznie radni zdecydowali, że zaskarżą decyzję wojewody do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
– Żłobek jest placówką, która wspiera rodziców w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczej oraz ułatwia godzenie życia zawodowego z rodzinnym, a uczęszczanie dziecka do placówki nie stanowi obowiązku wynikającego z przepisu prawa – czytamy w uzasadnieniu uchwały, przegłosowanej przez miejskich radnych.

Podczas dzisiejszej sesji „za” zaskarżeniem rozstrzygnięcia wojewody było 21 radnych z Koalicji Obywatelskiej, Lewicy oraz Prawa do Miasta. Przeciwko – 7 radnych z Prawa i Sprawiedliwości. Radna Klaudia Strzelecka z PiS wstrzymała się od głosu.

UMP, el

Września: Wielkopolska dostanie więcej pieniędzy na drogi

0
288 mln zł na drogi gminne i powiatowe – tyle właśnie, zgodnie z decyzją premiera, dostanie Wielkopolska z Funduszu Dróg Samorządowych.

Jak podaje Radio Poznań, poinformował o tym we Wrześni Zbigniew Hoffmann, wojewoda wielkopolski. Wojewoda dodał też, że pieniądze zostaną przeznaczone na 56 inwestycji powiatowych i 131 gminnych. Każda z grup dostanie mniej więcej 140 mln.

Ogłoszenie dofinansowania i zasad podziału pieniędzy we Wrześni było spowodowane tym, że to właśnie Września dostanie najwięcej z tych środków, bo prawie 30 mln zł, na budowę wschodniej obwodnicy miasta. Wojewoda wyraził nadzieję, że mieszkańcy miasta ucieszą się z wyprowadzenia ruchu z centrum. Śródmieście Wrześni stanie się też dzięki temu bezpieczniejsze – teraz samochody jadące tranzytem przejeżdżają przez ścisłe centrum miasta, obok szkół, przedszkoli i galerii handlowej, a więc tam, gdzie jest duży ruch pieszy. Tylko samych tirów przejeżdża półtora tysiąca dziennie! W dodatku auta nie zawsze zachowują odpowiednią ostrożność i przestrzegają przepisów, a to jest dużym zagrożeniem dla pieszych.

Wschodnia obwodnica Września ma być gotowa do końca przyszłego roku.

Radio Poznań, el

Poznań: Szpital miejski musi wziąć kredyt. Na spłatę długów

0
20 milionów złotych kredytu chce zaciągnąć Szpital Miejski im.J. Strusia. Wszystko po to, by spłacić długi u dostawców leków.

Jak informuje radio Poznań, placówka ma opóźnienia w opłacaniu rachunków, a niektóre z płatności są przeterminowane już o 3 miesiące. Dyrekcja szpitala wyliczyła, że wzięcie kredytu będzie tańszym rozwiązaniem niż płacenie odsetek sprzedawcom leków.

Dlaczego jednak szpital nie ma pieniędzy na bieżące płatności za medykamenty? Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania, wyjaśnił reporterowi radia, że to wina NFZ, bo przekazuje za mało pieniędzy. W szpitalach wzrosły koszty osobowe, tymczasem środku z funduszu pozostały na tym samym poziomie. Dlatego na wszystko nie wystarcza i szpitale muszą brać kredyty. Zastępca prezydenta ma nadzieję, że NFZ zwróci szpitalowi pieniądze chociaż za nadwykonania.

Pomysł wzięcia kredytu poparła rada społeczna szpitala, a także poznańscy radni. Chociaż radna Ewa Jemielity z PiS zauważyła, że najlepiej byłoby, gdyby zobowiązana szpitala były regulowane na bieżąco.

Radio Poznań, el

Więzień próbował zabić strażnika. Bo dostał za mało jedzenia

0
Taka jest opinia prokuratury w tej sprawie. Sam więzień twierdzi, że to była tylko szarpanina i nikt nikogo nie zamierzał zabijać.

Jak się okazuje, jakość i ilość pożywienia w naszych więzieniach ma ogromne znacznie. Nie tak dawno cała Wielkopolska żyła tematem więźnia ze Złotowa, ukaranego brakiem posiłku. Teraz okazuje się, że zbyt mała porcja dla więźnia o mało nie doprowadziła do śmierci strażnika we Wronkach – jak informuje Radio Poznań. Dziś w Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces w tej sprawie.

Oskarżony, Wojciech Sz., właśnie z tego powodu miał rzucić się na strażnika i zadać mu szereg ciosów drutem. Ponieważ drut, którym zadawał ciosy, został przez niego wcześniej przygotowany, a raniąc poszkodowanego mierzył w szyję – prokuratura uznała, że była to próba zabójstwa. I zażądała dla oskarżonego 25 lat więzienia. Zaatakowany strażnik bardzo przeżył atak i musiał korzystać z pomocy terapeutów. Wrócił do pracy, ale nie ma bezpośredniego kontaktu z więźniami.

Obrońcy oskarżonego przekonywali jednak, że to nie była próba zabójstwa, a zwykła szamotanina, a strażnik został ranny przypadkowo. Także sam oskarżony zapewniał sąd, że nigdy by już więcej nikogo nie zabił, bo wie, jak to jest i chce zmienić swoje życie. Do więzienia trafił bowiem po zabójstwie konkubiny.

Jaką decyzję podejmie sąd – dowiemy się za dwa tygodnie.

Radio Poznań, el

Kalisz: Dziecko, które wpadło do studni nie żyje

2,5 letnie dziecko, które wpadło do studni pod Kaliszem nie żyje. Chłopiec trafił do szpitala w ciężkim stanie i niestety po kilku tygodniach od wypadku zmarł.

Do wypadku doszło w lipcu w miejscowości Borków Stary pod Kaliszem. 2,5 letnie dziecko wpadło do przydomowej studni. Chłopczyka wyciągnął z niej jego ojciec, a chwilę później przyjechało pogotowie.

Dziecko było od razu reanimowane i w krytycznym stanie trafiło do szpitala. Niestety kilka tygodni po wypadku zmarło.

Poznań: Rekordowo niskie bezrobocie w mieście. Może być lepiej?

0
1,1 proc. Tyle wynosi obecnie bezrobocie w Poznaniu. Jest to najniższy wynik w Polsce i jednocześnie najniższy wynik w historii pomiarów.

Według informacji Powiatowego Urzędu Pracy w stolicy Wielkopolski pod koniec lipca było 4,1 tys. osób bezrobotnych. Co ciekawe, bezrobocie cały czas spada. W porównaniu z poprzednim miesiącem pracę znalazło kolejne 100 osób, a jeżeli porównamy dane z poprzednim rokiem (lipiec 2018) to pracę zyskało 400 osób.

Uzyskany wynik jest najniższym w historii od czasów wprowadzenia pomiarów (1990 rok) i jednocześnie najniższym wynikiem w Polsce (to akurat jest już standard).

Ten wynik, niewątpliwie satysfakcjonujący dla większości mieszkańców, jest jednocześnie zmorą przedsiębiorców, którzy coraz częściej narzekają, że w Poznaniu brakuje rąk do pracy. Nawet masowy przyjazd pracowników z Ukrainy nie pozwala na bieżące pokrycie zapotrzebowania.

Wypadek na A2. Duże utrudnienia w stronę Świecka

0
Za węzłem Poznań – Wschód w stronę świecka zderzyły się dwie ciężarówki. Autostrada początkowo była zablokowana.

W wyniku wypadku został ranny jeden z kierowców. Początkowo objazd został wyznaczony trasą S5 w stronę Kostrzyna. Od ok. godziny 15 autostrada jest ponownie przejezdna, ale czynny jest tylko jeden pas.

Nagi mężczyzna biega po mieście. Zostanie zwołane w tym celu specjalne spotkanie służb

0
Nagi mężczyzna, w wieku około 30 lat, zaczepia kobiety w okolicach Strzeszyna, Smochowic i Krzyżownik. Problem ma trwać od czterech lat.

Fotografię nagiego mężczyzny pokazał radnym miejskim podczas sesji Przemysław Polcyn, radny miejski. Na zdjęciu widać nagiego mężczyznę w butach sportowych i kominiarce w dość niezręcznej pozycji, na tle lasu. Zdjęcia miała wykonać jedna z ofiar mężczyzny, który miał ją zaczepiać.

Radny Polcyn wcześniej w tej sprawie złożył interpelację do prezydenta. Ten odpisał mu, że straż miejska nie miała zgłoszeń w tej sprawie. Mariusz Wiśniewski, zastępca Jacka Jaśkowiaka, zdecydował się natychmiast zająć sprawą. – Poprosiłem dyrekcję Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa, żeby zorganizować spotkanie z udziałem pana radnego i służb. Pan radny dysponuje kontaktami na osoby, które zgłaszały mu ten problem, sądzę, że zwłaszcza policja wykorzysta te dane – mówił w rozmowie z Radiem Poznań Wiśniewski.

Źródło: Radio Poznań

 

„Jedynka” Lewicy komentuje odejścia: „Sądzę, że te emocje często są niepotrzebne”

0
Wbrew plotkom, które pojawiły się wczoraj o braku podpisów, te się znalazły i Lewica mogła zarejestrować swoje listy wyborcze w okręgu poznańskim.

O zamieszanie działacze Lewicy zgodnie obwiniali chaos komunikacyjny. Ten jest dość trudny do zrozumienia w tak kluczowej sprawie, jak zbieranie podpisów pod listami wyborczymi. Nikt też nie spodziewał się, że Lewica (formalnie SLD) z zebraniem podpisów może mieć problem. Udało to się nawet mniejszej Konfederacji, która w sondażach ma połowę poparcia lewicowej koalicji. – To jest jakaś plotka, fake news i szum komunikacyjny – tłumaczy Katarzyna Ueberhan, „jedynka” z poznańskiego okręgu. – Każda z organizacji odbierała te podpisy indywidualnie i gdzieś na końcu widocznie ta komunikacja zawiodła. Nie mieliśmy problemów z zebraniem podpisów. Lista została złożona.

Można mieć nadzieję, że najgorsze za Lewicą i teraz będzie ona mogła już się skupić na kampanii wyborczej. Ta w Poznaniu będzie prowadzona głównie przez trzy kobiety, które zostały „twarzami” ugrupowania: Katarzyna Ueberhan (Wiosna); Anna Wachowska-Kucharska (Razem) i Katarzyna Kretkowska (SLD) mają wepchnąć Lewicę ponownie do Sejmu.

Kluczowym słowem kampanii jest wrażliwość. Wrażliwość na wykluczonych, zmiany klimatyczne, nierówności społeczne… Do tego podkreślenie znaczenia edukacji, obietnice odchodzenia od energii węglowej i szeroko rozumiana walka o tolerancję. Lewica dotychczas niczym nowym nie zaskoczyła w tej kampanii wyborczej, ale uczciwie trzeba przyznać, że ma jeszcze trochę czasu na przedstawienie swoich propozycji.

Cieniem na hasłach Lewicy rzucają się relacje byłych działaczy tego ugrupowania. W ostatnim czasie z koalicji odeszło wielu działaczy, a kilku z nich w bardzo negatywnym świetle przedstawia relacje panujące wewnątrz partii. Jedna z byłych już działaczek z Poznania, twierdzi, że Lewica „daje władzę wątpliwym osobom, o słabej i skorumpowanej psychice, które nie zbudują żadnego zespołu tylko dlatego, że mogą położyć odpowiednie kwoty.”

– Przy tworzenie koalicji, również lewicowej, w której są organizacje polityczne z różnym dorobkiem i z różnymi osobowościami często dochodzi do napięć – tłumaczy ostatnie zamieszanie Katarzyna Ueberhan. – Jest to normalne i my, jako Lewica, jesteśmy otwarci na dyskusję i na ścieranie się różnych poglądów. Myślę, że ścieramy się w tych poglądach z powodzeniem, czego dowodem jest wspólny program.

Podobnych relacji i odejść było natomiast więcej. – Okazało się wbrew moim nadziejom, że to Wiosna okazała się najbardziej patologiczną partią w tej koalicji – pisał Mikołaj Pancewicz, były już działacz ugrupowania z Kalisza.

– Myślę, że były to słowa napisane w emocjach – wyjaśnia Katarzyna Ueberhan. – W sytuacji kiedy mamy koalicję i trzy ugrupowania, siłą rzeczy tych dobrych miejsc (na listach wyborczy – red.) jest mniej. Osobiście uważam, że do Sejmu można dostać się z każdego miejsca. Sądzę, że te emocje często są niepotrzebne. Warunkowanie takim czy innym miejscem, działania lub braku działania w strukturze, nie wydaje mi się właściwym podejściem.

Poznań: Straż miejska szuka pracowników. „Coraz bardziej wydłuża się czas realizacji interwencji”

0
Straż miejska w Poznaniu szuka pracowników. Chętni mogą zarobić ponad 4 tys zł brutto (wliczając w to dodatki i tzw. „trzynastkę”).

– Z jednej strony duża liczba wolnych etatów, a z drugiej rosnąca liczba zgłoszeń mieszkańców – taka sytuacja powoduje, że coraz bardziej wydłuża się czas realizacji interwencji. Poznańska straż miejska ma do dyspozycji 330 etatów. Każdy pojedynczy etat to osoba zatrudniona na określonym stanowisku – tłumaczy Przemysław Piwecki, rzecznik straży miejskiej w Poznaniu.

Ile można zarobić? Podstawowe wynagrodzenie wynosi około 3 tysięcy złotych brutto. Na pracowników straży czekają jeszcze różne dodatki i tzw. „trzynastka”. W dalszej perspektywie mogą pojawić się też nagrody jubileuszowe. Łącznie strażnik miejski może więc wyciągnąć około 4 tysięcy złotych brutto (jakieś 2800 netto). Jakie są obowiązki strażnika miejskiego?

– Zadania, jakie realizują straże gminne i miejskie to m.in. czuwanie nad przestrzeganiem zasad czystości miejsc publicznych, kontrola gospodarki odpadami, spokoju i poczucia bezpieczeństwa mieszkańców oraz porządku w ruchu drogowym, aż po obserwację obrazów z kamer monitoringu miejskiego i szeroko rozumianą ochronę środowiska – mówi Piwecki.

Więcej informacji o naborze można znaleźć tutaj.

Poznań: 15-latek wypadł z jadącego tramwaju!

0
15-letni chłopiec wypadł z jadącego tramwaju w okolicach mostu Teatralnego. Pracownicy MPK będą ustalać jak drzwi same mogły się otworzyć.

Do zdarzenia doszło przed godziną 9 rano w tramwaju numer 3. 15-letni chłopiec wypadł z pojazdu, po tym jak jego drzwi w czasie jazdy same się otworzyły. Na szczęście chłopcu nic się poważnego nie stało – nabawił się tylko potłuczeń. 

Przez godzinę ruch tramwajowy w okolicy był wstrzymany, a MPK wprowadziło komunikację zastępczą. Pracownicy przewoźnika będą teraz badać jak mogło dojść do wypadku.

Źródło: Głos Wielkopolski

Duet Mazolewski Porter na Festiwalu BLusowo – wspomnienie

0
Mazolewski / Porter na Festiwalu BLusowo. Duet wystąpił z materiałem ze swojej płyty „Philosophia” wydanej w maju tego roku. Połączenie jazzu i brytyjskiego rocka plus blues.

Jak zapewniają artyści jest to dopiero początek ich wspólnych dokonań. Występ pełen energii publiczność BLusowa przyjęła znakomicie. Koncert, który się odbył w Lusowie był jednym z pierwszych, z serii koncertów tego energetycznego duetu.

Już 7 listopada będzie można ponownie spotkać się z duetem, tym razem w Poznaniu, w klubie Tama.

Poznań: Kolejna zmiana organizacji ruchu na moście Lecha

0
Przez dwie noce – z wtorku na środę (z 3 na 4 września) oraz ze środy na czwartek (z 4 na 5 września) – w rejonie mostu Lecha obowiązywać będą zmiany w tymczasowej organizacji ruchu.

Wprowadzane zmiany, które obowiązywać będą od godz. 21:00 do 5:00, związane są z przebudową północnej nitki mostu Lecha. W trakcie obydwu nocy zamknięty będzie dla ruchu jeden z pasów południowej nitki. Do dyspozycji kierowców pozostaną na tej przeprawie dwa pasy jezdni – po jednym w każdą stronę.

Od ubiegłego weekendu w rejonie mostu Lecha obowiązuje cały czas inna zmiana, która dotyczy kierowców poruszających się ul. Bałtycką ze wschodu na zachód (od ul. Gdyńskiej w kierunku mostu). Na jezdnię południową skrzyżowania z ul. Hlonda mogą oni wjeżdżać już bezpośrednio na skrzyżowaniu, a nie jak dotąd – tymczasową przewiązką.

Kierowcy proszeni są zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie prowadzonych robót i zwracanie uwagi na bieżące oznakowanie.

PIM, el

Poznań na przełomie wieków

0
Fotoplastykon Poznański zaprasza na kolejną wystawę – tym razem prezentującą Poznań przełomu XIX i XX wieku.

– Oglądając najnowszą wystawę w Fotoplastykonie Poznańskim, przeniesiemy się w czasie, by zobaczyć, jak zmieniało się nasze miasto przez niemal 150 lat – opowiada Marcel Skierski, kurator wystawy. – Podróż rozpoczniemy od 1888 r., kiedy to pruskie wówczas miasto Posen nawiedziła jedna z największych w dziejach powodzi. Zniszczenia były pokaźne, ucierpiała znaczna część Starego Miasta, a stan wód osiągnął taką wysokość, że ulicę Garbary można było pokonać łodzią. Śladami, jakie pozostały po tym wydarzeniu do dzisiaj, są tabliczki znajdujące się przy ulicy Długiej i w kościele Bożego Ciała na Piaskach. Wysokość ich zawieszenia upamiętnia stan, jaki woda osiągnęła w trakcie powodzi (ponad 58 m n.p.m.).

Na zdjęciach uwiecznione są także słynne poznańskie place. Pierwszy z nich – plac Wilhelmowski (dzisiejszy plac Wolności) można rozpoznać dzięki pomnikowi nachodzkiemu z 1870 r. przedstawiającemu lwa w otoczeniu czterech pruskich żołnierzy. Monument ten, zaprojektowany przez Cäsara Stenzla, upamiętniał bitwę pod czeskim Náchodem i był jednym z symboli niemieckiego panowania nad Wartą.

Podobną wymowę miała nieco późniejsza, odsłonięta w 1903 r. statua przedstawiająca kanclerza Ottona von Bismarcka ustawiona na dzisiejszym placu Adama Mickiewicza. Obydwa pomniki cieszyły się w Poznaniu raczej ponurą sławą. Często obrzucane kamieniami symbole dominacji zaborcy ostatecznie zniknęły z przestrzeni miejskiej po zwycięskim powstaniu wielkopolskim. Prezentowane stereofotografie z tego najwcześniejszego okresu pochodzą ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu.

Kolejnym przystankiem będzie Poznań międzywojenny wraz z jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów tego czasu, czyli Wieżą Górnośląską. Wybudowana jeszcze przez zaborcę w 1911 r. (projekt Hansa Poelziga), uznana została za perłę architektoniczną stolicy Wielkopolski. Budynkiem zainspirował się reżyser Fritz Lang, tworząc jedną z lokalizacji na potrzeby superprodukcji Metropolis z 1927 r. Wieża Górnośląska nie przetrwała tragicznych dwudziestowiecznych wydarzeń. Obiekt zniszczono w trakcie bombardowań w latach 1944–1945 i rozebrano ostatecznie w 1955 r. Dziś na miejscu Wieży Górnośląskiej wznosi się pawilon nr 11 (Iglica).

Wielkim wydarzeniem minionego czasu był Międzynarodowy Kongres Chrystusa Króla odbywający się w Poznaniu 25–29 czerwca 1937 r. Uroczystości, pod przewodnictwem legata papieskiego i prymasa Polski Augusta Hlonda zakończono wielką manifestacją ku czci Chrystusa Króla. Obchody opisano na łamach siódmego numeru pisma „Ruch Katolicki”: Już bowiem poprzedniego dnia wieczorem, a następnie od wczesnego rana 40 pociągów popularnych zaczęło zwozić pielgrzymki z całego kraju, z bliższych zaś okolic olbrzymie masy napłynęły piechotą.

Warto wspomnieć o kolekcji, z której pochodzą międzywojenne stereofotografie prezentowane na wystawie. Autorem zdjęć jest bowiem Stefan Bolesław Poradowski – poznański kompozytor, teoretyk muzyki i pedagog. Poza muzyką Poradowskiego pasjonowała również fotografia, w tym ta trójwymiarowa.

Uzupełnienie wystawy stanowią dwuwymiarowe zdjęcia dzisiejszego Poznania autorstwa Pauliny Węgielnik. Dzięki fotografiom można błyskawicznie ocenić, jak zmieniła się stolica Wielkopolski przez ostatnie 150 lat. Począwszy od przełomu XIX i XX w., kiedy nad Wartą panował pruski zaborca, poprzez czas rozkwitu w przededniu II wojny światowej, uwieczniony przez Stefana Bolesława Poradowskiego, aż po współczesność, jakiej doświadczamy codziennie, spiesząc do szkoły lub pracy. Dzięki wystawie w Fotoplastykonie Poznańskim mamy okazję podziwiać zmieniające się miasto, ale także zastanowić się nad tym, co przyniesie przyszłość.

Ekspozycja po raz kolejny wykracza poza fotoplastykon. Na ścianach wokół urządzenia prezentujemy fotografie ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego i Miejskiego Konserwatora Zabytków. Stanowią one dopełnienie trójwymiarowej ekspozycji. O ile stereofotografie w Fotoplastykonie Poznańskim prezentują zmiany w tkance miejskiej i architekturze, to dwuwymiarowe zdjęcia ukazują codzienne życie mieszkańców stolicy Wielkopolski.

Wystawę można oglądać w Fotoplastykonie Poznańskim przy ul. ul. Ratajczaka 44 od środy, 4 września, w godzinach od 10.00 do 17.00. Bilety 2 zł – 5 zł

Mat. pras., el

Kaczory: Jak strażacy psa i sarnę z jednej studni ratowali

0
To z pewnością była jedna z bardziej nietypowych interwencji strażaków ochotników z Kaczorów. Ratowali dziś psa i sarnę, które wpadły razem do studni.

Wszystko wydarzyło się w miejscowości Krzewina. Tuż po 9.00 rano mieszkańców wsi zaniepokoiły odgłosy dobiegające ze studni. Gdy do niej zajrzeli, zaniemówili ze zdumienia: w środku, zanurzone w wodzie, stały pies i sarna. Studnia nie miała wysokiego ocembrowania, więc zwierzęta po prostu jej nie zauważyły i wpadły. Na szczęście nie była też głęboka, bo miała zaledwie półtora metra głębokości. Wody było zaledwie pół metra, dzięki czemu zwierzaki się nie utopiły.

Mieszkańcy zawiadomili o nietypowym znalezisku policję, a ta, gdy już uwierzyła, że to wezwanie nie jest żartem i zbadała sprawę na miejscu, wezwała strażaków. Jako pierwsi przyjechali strażacy ochotnicy z Kaczorów, później dołączyli do nich strażacy z JRG 2 Piła.

Jeden ze strażaków zjechał do zwierząt w pełnym zabezpieczeniu i po kolei wyciągnął psa oraz sarnę na powierzchnię. Na szczęście żadne ze zwierząt nie było ciężkie, więc nie było to zbyt trudne zadanie. Wypuszczone ze studni zwierzaki natychmiast uciekły. Ale ponieważ uczyniły to z dużą werwą i nie utykały, więc najprawdopodobniej pobyt w studni im nie zaszkodził.

Strażacy zalecili też zabezpieczenie studzienki pokrywą, by nic podobnego więcej się nie zdarzyło, a teren wokół studni został ogrodzony i oznakowany.

OSP Kaczory, KMSP Piła, el

Poznań: Miejska inauguracja roku szkolnego 2019/2020

0
Ponad 86 tys. uczniów, blisko 10 tys. nauczycieli oraz 3,5 tys. pracowników administracyjnych rozpoczęło w Poznaniu nowy rok szkolny. Oficjalne rozpoczęcie odbyło się w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 4 na os. Czecha.

– Życzę kolejnego dobrego roku szkolnego, realizacji wszystkich zakładanych planów i marzeń oraz ciekawych wspomnień, bo one są bezcenne – zwrócił się do uczniów i nauczycieli Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, który – jak przyznał – sam także ukończył szkołę na os. Czecha.

– Rozpoczęcie roku szkolnego to uroczystość rutynowa, odbywa się od wielu lat, we wszystkich szkołach w Polsce. Zawsze jest to jednak początek czegoś nowego – mówił do młodych ludzi Marek Kordus, dyrektor ZSO nr 4. – Ze swojego doświadczenia powiem, że przyjaźnie, które zawarłem w liceum ogólnokształcącym, trwają do dzisiaj. Szkoła jest jednak po to, aby dawać jeszcze więcej, a nauczyciele – aby pomóc Wam w zdobywaniu wiedzy.

W miejskiej inauguracji wzięli udział nie tylko uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 (w skład której wchodzi XVII LO i Szkoła Podstawowa nr 47 z Oddziałami Dwujęzycznymi), ale także miejscy radni, politycy i wiele innych osób, którym bliska jest poznańska oświata.

Podczas uroczystości zastępca prezydenta Poznania odniósł się też do trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się polska szkoła.

– Ten rok szkolny stanowi dla nas wyzwanie – mówił Mariusz Wiśniewski. – To kolejny etap reformy edukacji, czego skutkiem jest m.in. z podwójny rocznik. Dziękuję serdecznie wszystkim dyrektorom poznańskich liceów, techników i szkół branżowych, którzy wspólnie z pracownikami Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania zmierzyli się z niezwykle trudnym zadaniem, jakim był tegoroczny nabór do szkół średnich. Był to bardzo ciężki czas. Wyszliśmy z niego obronną ręką – co nie oznacza, że bez problemów, które będą nam towarzyszyć przez najbliższe 4 – 5 lat.

UMP, el

Poznań: Pociągi z Pesy nie dojechały

0
Pięć elektrycznych pociągów z bydgoskiej Pesy, które do końca sierpnia powinny trafić do Poznania, jeszcze nie dotarły.

Jak informuje Radio Poznań, pociągi są już gotowe, ale muszą poczekać w Urzędzie Transportu Kolejowego na dokument dopuszczający do ruchu. Władze województwa, które kupiły pociągi, zapowiadają, że będą się domagać odszkodowania za opóźnienie.

Wielkopolska już za rok będzie dysponowała także czterema nowymi pociągami spalinowymi. Kupi je za własne środki spółka Koleje Wielkopolskie. Pociągi będą kursowały obleganą przez podróżnych trasą z Wągrowca do Poznania, bo w każdym z nich zmieści się 330 osób. To o 100 więcej niż w największych pociągach Kolei Wielkopolskich.

Radio Poznań, el

Kalisz: Domniemany zabójca zatrzymany!

0
Policjanci złapali 53-letniego mężczyznę, poszukiwanego w związku ze śmiertelnym postrzeleniem 34-letniego właściciela fermy w Zadowicach niedaleko Kalisza.

Przypomnijmy: 34-letni właściciel fermy został postrzelony w głowę, około godziny 9.00 rano, na terenie jednego ze swoich kurników. Jednym z podejrzanych był 53-letni pracownik tej fermy, który natychmiast po zabójstwie zniknął. Kaliska policja opublikowała jego zdjęcie i apel o informacje o jego miejscu przebywania, a funkcjonariusze rozpoczęli systematyczne przeszukanie okolic Zadowic.

Już o 18.00 udało się znaleźć zbiega. Mężczyzna został zatrzymany około 18.00 w jednej z kaliskich kamienic, w rejonie ulic Częstochowskiej i Parkowej, przez policjantów wydziału kryminalnego.

KWP, el