Strona główna Blog Strona 2147

Policja aresztowała mężczyznę działającego metodą na… policjanta

0
Udział w grupie zajmującej się wyłudzaniem pieniędzy metodą „na policjanta” – to główny zarzut postawiony zatrzymanemu mężczyźnie. Grozi mu 12 lat więzienia.

Wszystko zaczęło się 1 sierpnia, kiedy to do mieszkania krotoszynianki zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Stwierdził on, że znaleziono jej podrobiony dowód osobisty, w związku z czym jej konto w banku jest zagrożone i że ma natychmiast wypłacić wszystkie pieniądze z konta, po czym na umówione hasło przekazać je innemu funkcjonariuszowi policji. Kobieta uczyniła, tak jak jej kazano. Poszła do banku, wypłaciła pieniądze, po czym na skrzyżowaniu ul. Zacisze z ul. Rawicką nieznanemu mężczyźnie przekazała znaczną sumę pieniędzy.

Wtedy to sprawą zajęli się krotoszyńscy policjanci i szybko udało im się zatrzymać 23 – latka, którego rola polegała na odbieraniu pieniędzy wyłudzonych od pokrzywdzonych osób. W toku prowadzonych czynności operacyjnych ustalono, że wyłudzenie pieniędzy od mieszkanki Krotoszyna było jedną z wielu podobnych akcji w całym województwie i nie tylko.

Sąd wobec mężczyzny za popełnione czyny zastosował środek zapobiegawczy w postaci 3 miesięcy aresztu. Biorąc pod uwagę fakt, że mężczyzna jest recydywistą, sąd może wymierzyć karę pozbawienia wolności przewidzianą za przypisane przestępstwo w wysokości powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia albo do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę, a więc do 12 lat pozbawienia wolności.

Wszystko wskazuje na to, że w powyższy proceder zamieszanych jest więcej osób, dlatego sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

KWP, el

Poznań: Martwe ciała – kryminalny wieczór autorski

0
Miłostowo, Rusałka, Naramowice… czy te poznańskie tereny mają ze sobą coś wspólnego? Oczywiście! To – martwe ciała. Zapraszamy na spotkanie z autorami powieści „Martwe Ciała”, opartej na autentycznej historii o poznańskim seryjnym mordercy Edmundzie Kolanowskim.

Któż z nas nie ma w sobie uśpionego dociekliwego śledczego… Któż z nas z nutą adrenaliny i dreszczykiem emocji nie lubi słuchać historii rodem z horroru, które wydarzyły się naprawdę, lokalnie, tuż pod naszym nosem?

Okazja do tego będzie 5 września. W Teksturze przy ul. Prusa 17 o godzinie 19 rozpocznie się spotkanie autorskie poświęcone powieści „Martwe ciała”. Podczas niego jej autorzy: Michał Larek, znany m.in. z kryminalnej trylogii Dekada, oraz mecenas Waldemar Ciszak przybliżą szczegóły tych mrocznych wydarzeń, przybliża historię mordercy i nekrofila Edmunda Kolanowskiego, opowiedzą o kulisach powstawania powieści, a także odpowiedzą na pytania.

Przed i w trakcie wydarzenia przy Teksturowym barze będzie do nabycia w okazyjnej cenie książka „Martwe Ciała”. To też idealna okazja otrzymania wpisu z autografami autorów.

Mat. pras., el

Koalicja Obywatelska: „Cenimy sobie samorządność, która obecnie jest naruszana”

0
Samorządowy Koalicji Obywatelskiej z Poznania odnieśli się do pomysłów Jadwigi Emilewicz, „jedynki” PiSu i podsumowali osiągnięcia swojego ugrupowania w stolicy Wielkopolski.

– Liderka listy PiSu w Poznaniu (Jadwiga Emilewicz – red) zaprezentowała program dla naszego miasta. Jeżeli przyjrzymy się jemu dokładniej to można zauważ, że poza kilkoma ogólnymi tezami jest wiele nieścisłości, wiele błędów, a nawet taki „czarny PR”, który jest Poznaniowi tworzony – zauważył Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Dlatego dzisiaj razem z radną Martą Mazurek (kandydatką do Sejmu i obecną radną – red.) chcemy pokazać na przykładzie kontrastu co my, jako samorządowcy, robiliśmy i robimy, ale też co chcemy zaprezentować dla Poznania w nowej kadencji parlamentu.

Punktem odniesienia były wypowiedzi Jadwigi Emilewicz dotyczące Poznania. – Pojawił się taki zarzut, zupełnie nieprawdziwy, że w Poznaniu nie odbywają się ważne, międzynarodowe wydarzenia gospodarcze, naukowe i kulturowe na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Jest to absolutnie nieprawda. Wystarczy prześledzić statystyki i można dostrzec, że Poznań lokuje się dzisiaj w okolicach pierwszej setki (na kilkaset miast) na świecie w zakresie organizacji kongresów i wydarzeń międzynarodowych. Gonimy miasta z czołówki. Tylko w zeszłym roku zostawiliśmy za sobą takie miasta jak: Strasburg; Kolonia; Stuttgart; Liverpool. Osobiście bardziej się martwię o wydarzenia krajowe, dlatego że PiS w tym co mówi nie jest wiarygodny, ponieważ odbiera właśnie organizację wydarzeń krajowych Poznaniowi. Jako Koalicja Obywatelska, nasi parlamentarzyści będą dążyć do tego, żeby tak jak Stadion Narodowy w Warszawie jest miejscem ważnych imprez sportowych, tak MTP były narodowym miejscem spotkań i kongresów – zadeklarował zastępca Jacka Jaśkowiaka.

– Prawo i Sprawiedliwość twierdzi, że w Poznaniu nie rozwijają się usługi nowoczesnego sektora finansów. To jest absolutna nieprawda. W ostatnich pięciu latach liczba miejsc tworzona przez tego typu podmioty gospodarcze wzrosła z dziesięciu tysięcy do dwudziestu tysięcy. Z naszego punktu widzenia niezwykle istotne jest natomiast, żeby gospodarka opierała się na wielu nogach, a sektor nowoczesnego biznesu nie był jedynym dominującym. Chodzi o to, żeby nie być narażonym na różne zawieruchy w systemie światowej gospodarki, które spowodują, że jednego dnia może się przenieść kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy w inny rejon świata – wyjaśnił Wiśniewski.

Łukasz Mikuła, radny miejski, skupił się na wizji terytorialnego zarządzania państwem. – Decentralizacja, deglomeracja, delokalizacja. Pozornie bliskoznaczne, w istocie skrywają fundamentalne różnice o tym jak wyobrażamy sobie zarządzanie państwem i jak wyobrażamy sobie relacje pomiędzy centrum, a lokalnymi i regionalnymi społecznościami. Jest tutaj wyraźna różnica pomiędzy programem prawdziwej decentralizacji ze strony Koalicji Obywatelskiej i programem realnej centralizacji, lekko zamaskowanym „deglomeracją”, którą proponuje nam PiS. Warto zdemaskować cały ten sposób myślenia. Na czym polega prawdziwa decentralizacja? To jest realne uniezależnienie lokalnych społeczności tak, żeby mogły decydować o tym co się dzieje na ich terenie, żeby mogły wskazać priorytety inwestycyjne czy rzeczy dla nich ważne. Prawdziwa decentralizacja to samodzielność decyzyjna. Realna decyzyjność to realne dysponowanie własnymi środkami finansowymi. I to jest to co proponuje Koalicja Obywatelska.

Większe finanse dla samorządów miałyby pochodzić z podatków PIT. Dochody z tego podatku docelowo, według pomysły polityków KO, miałyby w całości trafiać do lokalnych samorządów, które zdecydowałyby o tym jak je wydać.

– Po drugiej stronie (PiSowskiej – red.) mamy zamach na finanse samorządów – uważa Mikuła. – Wyliczenia pokazują, że decyzje już podjęte zabiorą Poznaniowi każdego roku 180 milionów złotych. To jest ogromna kwota, która zwyczajnie zostaje naszemu miasta zabrana. Co dostajemy w zamian? Mglista obietnica przeniesienia tutaj jakiegoś urzędu centralnego, czyli obsadzonego z nominacji rządu.

Sporo żalu do obecnego rządu ma również Marta Mazurek, kandydatka do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej. – Samorząd Poznania zdecydował się na wprowadzenie i finansowanie takiej polityki, która powinna być realizowana na szczeblu krajowym – stwierdziła Mazurek, jako przykłady podając m.in. program in vitro czy finansowanie dodatkowych szczepień ochronnych. Obecna radna podkreśliła również jak istotni w Poznaniu są seniorzy. – Nasza polityka w tym zakresie jest przykładem i została jednym z postulatów Koalicji Obywatelskiej w całej Polsce. Opieramy się przede wszystkim na takich działaniach, które ułatwiają codzienne funkcjonowanie poznańskich seniorów. Dzięki nim mogą oni się włączyć w życie miasta – wyjaśniła Mazurek.

Wykorzystując okazję Mariusz Wiśniewski odniósł się bezpośrednio do słów prezesa PiS, który kilka dni temu był w Poznaniu. – Jarosław Kaczyński powiedział, że poznaniacy nie rozumieją programu Prawa i Sprawiedliwości. Poznaniacy ten program znają, znają metody działania PiSu i dlatego nie oceniają tego programu zbyt wysoko. Z tego powodu Prawo i Sprawiedliwość nie cieszy się tutaj poparciem i regularnie przegrywa kolejne wybory. Oferta PiSu nie pasuje w gruncie rzeczy do mentalności i kultury wypracowanej, tak naprawdę przez wieki. Jesteśmy jako mieszkańcy naszego miasta przywiązani do takich wartości jak: praworządność; porządna i rzetelna praca; wolność czy otwartość na nowoczesność. Jesteśmy patriotami polskimi, ale jednocześnie cenimy sobie samorządność, która obecnie jest naruszana.

Poznań: Skradziony samochód wrócił do właściciela. Po dwóch latach

0
Strażnicy miejscy Referatu Nowe Miasto odnaleźli skradzionego fiata. Poszukiwany od dwóch lat skradziony samochód stał na parkingu osiedla Orła Białego.

Wszystko zaczęło się od tego, że strażnicy miejscy, w ramach współpracy z administracją Osiedla Orła Białego, dokonali „przeglądu” samochodów zaparkowanych na parkingu przy ul. Kurlandzkiej. Celem było wyszukanie wraków blokujących miejsca parkingowe – czyli pojazdów, których stan wskazywał na to, że nie są używane od długiego czasu.

I własnie podczas sprawdzania aut funkcjonariusze zwrócili uwagę na białego fiata bez tablic rejestracyjnych, jednak z nalepką kontrolną na przedniej szybie. Na tej podstawie uzyskali w bazie CEPiK nie tylko dane właściciela pojazdu, ale również informację, że samochód ten był poszukiwany od 2017 roku! W niedługim czasie na miejsce przybyli policjanci i właścicielka skradzionego samochodu. Po blisko 2 latach poszukiwań samochód wróci do właścicielki.

Bywa niekiedy tak, że rutynowe działania kończą się w sposób nieoczekiwany, a wręcz zaskakujący. Wyszukiwanie i usuwanie wraków należy do tzw. rutynowych czynności każdego strażnika rejonowego. W pierwszym półroczu funkcjonariusze Referatu Nowe Miasto doprowadzili do usunięcia 62 takich aut. Każdorazowo najpierw ustalali właściciela samochodu, a dopiero gdy to nie było możliwe, na wniosek zarządcy drogi, zlecali usunięcie wraku na parking strzeżony. Czynności wyjaśniające w takich sprawach niekiedy trwają nawet kilka tygodni. I zdarzają się przy tym takie cuda jak znalezienie samochodu skradzionego dwa lata wcześniej…

SMMP, el

Poznań: Kto jest winien – właściciel sklepu czy… złodziej?

0
Pytanie wydaje się absurdalne, ale właśnie z taką sprawą zmaga się sąd rejonowy w Poznaniu. A wszystko wydarzyło się w pewnym sklepie na Wildzie.

Jak podaje Radio Poznań, w lutym tego roku sąd skazał właściciela sklepu na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu za pobicie i uwięzienie za zapleczu złodzieja. Właściciel sklepu walczy o uniewinnienie, bo twierdzi, że takie wydarzenie w ogóle nie miało miejsca…

Rzekomy złodziej, starszy mężczyzna, który doniósł na policję na właściciela sklepu, jest dobrze znany sklepikarzom na Wildzie. Często przychodzi pod wpływem alkoholu, awanturuje się, gdy pracownicy nie chcą mu tego alkoholu sprzedać – a przecież zgodnie z prawem nie mogą tego zrobić. Zdaniem oskarżonego właściciela sklepu, doniesienie na policję jest formą zemsty.

Wyrok skazujący dla sklepikarza dodał pewności rzekomemu złodziejowi i zaczął się odgrażać także innym właścicielom sklepów mówiąc, że „ich załatwi”. Jednak oskarżony dysponuje nagraniami ze sklepowego monitoringu, na których to wszystko wyraźnie widać i słychać. Chce je pokazać sądowi, by nie było wątpliwości, kto tu nad kim się znęca.

Mężczyzny, który miał być pobity i więziony w sklepie, nie było w sądzie. Wyrok w tej sprawie zapadnie za dwa tygodnie.

Radio Poznań, el

Poznań: Prezes Amiki kontra Piotr Ikonowicz

0
Jacek Rutkowski, prezes Amiki, zeznawał dziś w poznańskim sądzie. Zeznanie dotyczyło procesu, który firma wytoczyła Piotrowi Ikonowiczowi za oskarżenie firmy o śmierć Ilony Pujanek, jednej z pracownic Amiki.

Piotr Ikonowicz, założyciel Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, od lat broni praw pracowników. W takim też charakterze pojawił się na wiecu przed bramą fabryki we Wronkach wiec odbywał się z powodu samobójstwa popełnionego przez Ilonę Pujanek. Ikonowicz wówczas powiedział, że „kobieta zabiła się przez mobbing” – i za to spółka wytoczyła mu proces. Oskarżenie formy o mobbing uznała za naruszenie dóbr osobistych i pomówienie, nie poparte żadnymi faktami.

Jak podaje Radio Poznań, podczas dzisiejszych zeznań w sądzie prezes Amiki powiedział, że po śmierci pani Pujanek nakazał powołanie wewnętrznej komisji. jej członkowie, w tym on sam, przeprowadzili rozmowy z kolegami z pracy zmarłej, także z jej córką, która również była pracownicą Amiki, a swoje wnioski ujęli w protokole. Nie wynikało z niego, że powodem, dla którego Ilona Pujanek targnęła się na życie, był mobbing w pracy. Prezes zwrócił także uwagę na fakt, że nie wykazały tego prokuratura i Państwowa Inspekcja Pracy, które również badały tę sprawę.

Zdaniem prezesa cała sprawa jest wyciągana przy okazji każdych kolejnych wyborów. Piotr Ikonowicz pojawił się w Amice najpierw w maju przed wyborami do Parlamentu Europejskiego – i teraz, kiedy zaczyna się kampania do Sejmu.

Amika domaga się od Piotra Ikonowicza przeprosin i 60 tysięcy złotych odszkodowania. Jednak ponieważ Piotr Ikonowicz dziś na rozprawie się nie pojawił, sąd odroczył proces do października.

Ilona Pujanek popełniła samobójstwo 1 stycznia 2017 roku. Jak uważa jej córka, powodem było znęcanie się psychiczne jej zwierzchnika, na które szefowie firmy nie reagowali.

Radio Poznań, el

Poznań: Drogowcy wracają na budowę S5

0
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała w poniedziałek dwie umowy z firmą Colas Polska na dokończenie budowy drogi ekspresowej S5 na odcinkach Poznań – Wronczyn i Wronczyn – Kościan.

Zadaniem Colas Polska będzie nie tylko dokończenie budowy S5, ale także dokończenie drogi zbiorczej nr 1 i węzła Konarzewo. Prace mają rozpocząć się jeszcze we wtorek 3 września, a wykonawca ma na nie 61 dni. Wartość umowy to 3 194 933,12 zł.

Druga umowa dotyczy robót drogowych umożliwiających połączenie dwóch odcinków drogi S5 (Poznań – Wronczyn i Wronczyn – Kościan). Wartość umowy to 4 234 660,79 zł. Prace rozpoczną się od 9 września, a czas realizacji to 57 dni.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, jeszcze w tym roku, w czwartym kwartale, mają być oddane dla ruchu dwa pozostałe wielkopolskie odcinki S5: droga od Wronczyna poprzez Kościan do Radomicka o łącznej długości około 35 kilometrów. Jeśli to się uda – Wielkopolska wejdzie w nowy rok już z ekspresowym połączeniem drogowym z Wrocławiem.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Policjant uratował topiącą się dziewczynkę. W Egipcie

0
Gdyby nie szybki refleks i umiejętności Patryka Chrastka, policjanta z Poznania, wakacje pewnej rodziny spędzającej wakacje w Egipcie zakończyłyby się tragicznie z powodu śmierci córeczki. Policjant uratował dziewczynkę, gdy zaczęła się topić.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, poznański policjant z komisariatu wodnego spędzał wakacje z rodziną w Egipcie. Podczas pobytu nad basenem w egipskim kurorcie Hurghadzie zauważył 5-letnią dziewczynkę, która bawiła się w basenie i nagle krztusząc się, zanurzyła pod wodę. Nikt tego nie zauważył z wyjątkiem poznaniaka, który natychmiast wskoczył do basenu, wydobył dziecko spod wody i doholował do brzegu.

Krztuszące się wodą i łapiące oddech dziecko oddał w ręce rodziców. Okazało się, że malutka oddaliła się od nich korzystając z chwili nieuwagi. na szczęście na miejscu był bohaterski sierżant z Poznania, bo inaczej wakacje dla niej i jej rodziny zakończyłyby się naprawdę tragicznie.

Głos Wielkopolski, el

Suczka porzucona w lesie szuka nowego domu. „To pies anioł”

Już z nowym imieniem, Lola, porzucona w lesie suczka powoli wraca do zdrowia. – Mimo wszystko kocha człowieka – podkreślają pracownicy fundacji dla zwierząt.

Zwierzę nie miało łatwo. Wczoraj zostało znaleziono w lesie, przywiązane do drzewa metalową linką. Na szczęście na porzuconego psa natrafił przypadkiem, jeden z okolicznych mieszkańców, który spacerował po lesie ze swoim czworonogiem. Gdyby nie ten zbieg okoliczności, Lola miałaby minimalne szanse na przeżycie i prawdopodobnie czekałaby ją długa i bolesna śmierć.

– Uwolniliśmy zwierzę. Sunia znalazła schronienie u pracowników Fundacji dla Zwierząt #Bahati i umieszczona w ich ośrodku w Skórzewie – tłumaczyli policjanci. – Teraz poszukujemy jej oprawcy. Osoby, które wiedzą, kim mógł być właściciel psa, kto mógł mieć takiego psa u siebie a pod koniec sierpnia zniknął, prosimy o kontakt telefoniczny z dyżurnym naszej jednostki tel. 672681210 Będziemy sprawdzać każdy sygnał – podkreślili.

Sam pies obecnie jest pod opieką specjalistów. Badania krwi i usg wykazały zagłodzenie i anemię, ale wszystko powinno wrócić do normy. Zwierzę obecnie szuka nowego domu.

– Jest piękna, spokojna i widać, że mimo wszystko kocha człowieka. To pies anioł. Każdy kto ją poznaje tak mówi. Widać to nawet w jej oczach – opisują czworonoga pracownicy Fundacji Dla Zwierząt Bahati. – Nie wiem i nie rozumiem jak można było ją tak potraktować. Jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. W tej chwili to sama skóra i kości, ale nadrobi. Sunia ma około 3 lat. Nie reaguje na koty i jest bardzo przyjacielska. Sprawmy aby koszmar Loli zakończył się „happy endem” – apelują pracownicy fundacji.

Szczegóły dotyczące adopcji można znaleźć na stronie fundacji (klik).

Mężczyzna, który zabił swojego szefa, chciał też pozbyć się jego żony. Grozi mu dożywocie

0
Dożywocie. To jest maksymalna kara jaką może otrzymać 53-letni Krzysztof K., który jest podejrzewany o zabójstwo swojego szefa oraz próbę zabójstwa jego żony.

Mężczyzna usłyszał dziś zarzuty. Odpowie za zabójstwo oraz usiłowanie zabójstwa. W więzieniu może pozostać nawet do końca swojego życia. Z wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna groził zmarłemu bronią, zabrał mu złoty łańcuszek warty 15 tysięcy złotych, a następnie oddał w jego kierunku dwa strzały. Krzysztof K. próbował również zabić żonę zmarłego mężczyzny, ale zacięła mu się broń.

W przeszłości oskarżony był już karany. Jest to istotne ze względu na ewentualny rozmiar kary. Grozi mu obecnie nie mniej niż 12 lat więzienia. Maksymalna kara to dożywocie.

Debata wyborcza w TVP. „Nie byliśmy w równy sposób traktowani”

0
Tylko trzy z pięciu „jedynek” pojawiły się na debacie organizowanej wspólnie przez TVP Poznań i Radio Poznań.

Na debatę dotarli: Jadwiga Emilewicz (PiS), Jakub Mierzejewski (Konfederacja) oraz Katarzyna Ueberhan (Lewica). Zabrakło Joanny Jaśkowiak (Koalicja Obywatelska, była w tym czasie w Warszawie) oraz Wojciecha Jankowiaka (PSL, zachorował). Uczestnicy debaty najpierw odpowiadali na pytania redaktorów prowadzących, a następnie mieli możliwość zadawania pytań swoim rywalom.

Starcie od początku było nierówne. Jadwiga Emilewicz jest obecnie ministrem w rządzie Mateusza Morawieckiego i ma spore doświadczenie polityczne na tle konkurentów. Pozostali kandydaci mieli dobre chęci i na tym się kończyło. Brak doświadczenia był odczuwalny. Zarówno Ueberhan, jak i Mierzejewski byli mocno spięci przed kamerami. Pierwsza notorycznie się zacinała, a drugi głownie się przysłuchiwał. Emilewicz to wykorzystała i z uśmiechem odpowiadała na pytania, które powinny dla niej być trudne. Kilka razy błysnęła też refleksem, m.in. zrzucając wzrost cen żywności tylko i wyłącznie na suszę. Rywale polityczni z większym doświadczeniem w tym momencie by ją docisnęli. Liderom Lewicy i Konfederacji to się nie udało.

Podczas gdy Emilewicz mówiła o sukcesie gospodarczym rządu i promowała swoją osobę („Jestem przede wszystkim osobą wiarygodną i skuteczną, która jeśli coś obieca to zrealizuje”), jej rywale nie mieli pomysłu jak to przerwać i wyjść z kontratakiem (tutaj aż się prosiło o ripostę liberalnej Konfederacji, która przecież regularnie zarzuca PiSowi, że jest partią socjalną).

Katarzyna Ueberhan nie ma ostatnio zbyt dużo szczęścia i podczas debaty, zamiast atakować, od początku była w defensywie. Prowadzący debatę dziennikarzy najpierw wyciągnęli jej znajomość z szefem grupy Stonewall, który kiedyś coś wspominał w jakimś wywiadzie o gejowskim porno. Kontekstu tej wypowiedzi nie znał chyba nikt na sali, ale Ueberhan musiała się tłumaczyć co nie wyglądało dobrze. Następnie tradycyjnie nastąpiło prześwietlanie finansów Wiosny (wchodzi w skład SLD). Można było się spodziewać, że to pytanie padnie, ale Ueberhan widocznie była zbyt zagubiona i zestresowana, żeby wybrnąć z sytuacji. Tutaj paradoksalnie ratował ją ograniczony czas, bo szykował się widowiskowy nokaut.

Do narożnika zepchnięty został też przedstawiciel Konfederacji. Z partią tworzoną m.in. przez środowiska Janusza Korwin-Mikke i Ruch Narodowy dziennikarze radzą sobie w ten sam sposób od lat. Niespodzianki nie było. Pierwsze pytanie dotyczące kary śmierci, już zepchnęło Mierzejewskiego do defensywy. Trzeba oddać, że bronił się dzielnie i wypadł w tym momencie debaty lepiej od Ueberhan, ale o sukcesie mówić nie może. W pewnym momencie polityk Konfederacji próbował nawet kontratakować likwidacją 500+ i zamianą tego na bon edukacyjny, ale postulat nie znalazł wielkiego zrozumienia.

W starciu z prowadzącymi najlepiej wypadła Emilewicz. Druga runda miała dać kandydatom okazję na przepytanie siebie wzajemnie. „Jedynka” Prawa i Sprawiedliwości uderzyła w Lewicę. Pozostali chcieli przepytać Emilewicz. Najostrzej było podczas debaty o edukacji. Tutaj Konfederacja sama się nieco wykluczyła z dyskusji postulując wprowadzenie prywatnej edukacji w Polsce, co miałoby rozwiązać wszystkie problemy, z którymi mierzymy się w ostatnich miesiącach. Emilewicz i Ueberhan próbowały dyskutować, ale żadna z nich raczej specjalistą w tym temacie nie jest. Sporo słów, mało konkretów. Ale wizerunkowo znowu „jedynka” PiSu wypadła lepiej, ze względu na obycie medialne.

Ograniczoną opozycję, która się pojawiła w studiu, dobiła ostatnia runda. Katarzyna Ueberhan nie wymieniła postulatów swojego ugrupowania, ponieważ te nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone. Zadeklarowała za to, że w Sejmie chce walczyć o dworzec w Poznaniu. Temat trudny i ciężki, ale w ciągu ostatniego roku akurat pojawił się progres w tej sprawie, dzięki chwili zdrowej refleksji władz samorządu i rządu, że jednak warto rozmawiać między sobą. Oczywiście nie każdy musi o tym wiedzieć, ale liderka partii politycznej powinna.

Mierzejewski skupił się natomiast, ku zaskoczeniu wszystkich, na dyskryminacji. Szybko się okazało, że chodzi o dyskryminację kierowców w Poznaniu. Lider Konfederacji podkreślał, że większość osób preferuje jazdę samochodem i marzy mu się zmiana priorytetów miasta, które obecnie stawia na komunikację miejską. Tutaj, pierwszy raz, dobrym reflekesem wykazała się Ueberhan wyjaśniając, że jej marzeniem jest darmowa komunikacja miejska dla mieszkańców. Wizerunkowo wygrała.

Nieoficjalnie, nawet osoby wspierające Konfederację na sali (liderka Lewicy była chyba sama) przyznawały, że Emilewicz wygrała. Miała sprzyjające warunki (brak rywali) i to wykorzystała. Zabrakło doświadczonego polityka, który byłby w stanie weryfikować na bieżąco jej wypowiedzi lub miał jakiekolwiek doświadczenie na szczeblu rządowym czy samorządowym. Prawdopodobnie gdyby na debacie pojawiła się Joanna Jaśkowiak i Wojciech Jankowiak, sytuacja wyglądałaby całkowicie inaczej.

– Debata przebiegła w spokojnej atmosferze – komentował na żywo Mierzejewski. – Konfederacja nie jest za tym, żeby uczestniczyć w sporze partii głównego nurtu, my idziemy z innym przekazem i nie chcemy się angażować w te wojny „plemienne”. Naszym celem jest reformowanie państwa, a nie wdawanie się w jałowe dyskusje pomiędzy ugrupowaniami, które często różnią się tylko liderami, a przy kluczowych głosowaniach często głosują jednakowo. Tutaj ciężko mówić o różnych nurtach. Jest to bardziej jeden obóz, z różnymi frakcjami. Myślę, że słuchacze i widzowie debaty mieli dzisiaj okazję zobaczyć inne spojrzenie na politykę niż to którego doświadczali do tej pory. Konfederacja jest świeżym projektem. Chcemy pokazać przykłady innych państw, w których to o czym mówimy udało się zrealizować.

– Mam poczucie dużego niedosytu, ponieważ nie mogliśmy zmierzyć się i zapytać o elementy programowe naszego największego konkurenta – powiedziała Jadwiga Emilewicz. – Dzisiaj tych głosów zdecydowanie brakowało, a ja ten niedosyt mam już podwójny, ponieważ przypomnę, że Rafał Grupiński prezentując listę Koalicji Obywatelskiej powiedział, że nie musi mieć programu. Ja o ten program chciałam dzisiaj zapytać panią Jaśkowiak. Staram się zawsze dobrze przygotowywać do takich debat. Nie czuję, żeby którykolwiek z kandydatów mnie czymś zaskoczył. Jeśli już czymś to brakiem konkretów i brakiem takiej, jasnej i klarownej wizji na najbliższą kadencję. Przede mną przekonanie w tym trudnym okręgu, który nie sprzyja Zjednoczonej Prawicy, że warto oddać na nas swój głos, ponieważ mamy dobry program, który umiemy realizować, co udowodniliśmy w ciągu ostatnich czterech lat i chcemy go kontynuować. Warto nam zaufać.

„Jedynka” SLD zaczęła od krytyki formuły debaty. – Zastanawiałam się, czy inni uczestnicy debaty są w ogóle potrzebni. Nie byliśmy w równy sposób traktowani. Pani minister była faworyzowana przez prowadzących i nie stosowały się te same zasady dla wszystkich. Braliśmy udział w debacie w telewizji publicznej, która jest finansowana ze środków z budżetu, czyli przez nas wszystkich i powinna traktować nas równo.

Katarzyna Ueberhan podkreśliła, że poziom pytań od prowadzących był nierówny. Pytana czy w tej sytuacji SLD zrezygnuje z występów w debatach organizowanych przez TVP i Radio Poznań (planują robić debaty we wszystkich okręgach wyborczych na terenie Wielkopolski) Ueberhan unikała jednoznacznej deklaracji, podkreślając, że każda „jedynka” SLD będzie mogła podjąć decyzję indywidualnie.

Poznań: Śmiertelnie potrącił starszą kobietę. Motorniczy idzie do więzienia

0
Sąd zdecydował, że motorniczy odpowiedzialny za potrącenie starszej kobiety na pasach, trafi na rok do więzienia. Wyrok jest prawomocny.

Do wypadku doszło w zeszłym roku na ulicy Hetmańskiej. 73-letnia kobieta weszła na pasy mając zielone światło. Z dowodów, które zostały zebrane do postępowania wynika, że motorniczy przed przejściem nie hamował. Być może na chwilę przysnął. Z opinii biegłego wynika, że tramwaj potrzebował, aż dwudziestu metrów, żeby się zatrzymać!

Motorniczy został skazany przez sąd już w pierwszej instancji. Dzisiaj Sąd Okręgowy zdecydował się na podtrzymanie tego wyroku. 

– Moim zdaniem powinien dostać minimum dwa, albo trzy lata – powiedział w rozmowie z Radiem Poznań syn zmarłej kobiety. – To jest dla mnie za mały wyrok. Moja mama była zdrowa, on jechał tramwajem, wjechał w przystanek. Moja mama przechodziła na zielonym świetle. Dwie, czy trzy osoby zdążyły uciec, bo były młodsze, a moja mama w ostatniej chwili zauważyła nadjeżdżający tramwaj i dostał tylko rok, ale jakaś sprawiedliwość istnieje.

Źródło: Radio Poznań

Znalazł kartę płatniczą i próbował nią zapłacić. Może spędzić w więzieniu nawet 10 lat

0
Policjanci zatrzymali 34-letniego mieszkańca Kłodawy, który usiłować zapłacić za zakupy znalezioną kartą płatniczą. Mężczyzna może spędzić w więzieniu nawet 10 lat.

– Do komisariatu policji w Kłodawie zgłosiła się pracownica jednej ze stacji paliw i powiadomiła o kradzieży alkoholu ze sklepu – relacjonuje Weronika Czyżewska, z wielkopolskiej policji. – Kobieta oświadczyła, że dzień wcześniej znany jej z widzenia mężczyzna próbował zapłacić za alkohol kartą bankomatową. Niestety do transakcji nie doszło, ponieważ karta była zablokowana. 34-latek zamiast zapłacić za zakupy, wyszedł nie uiszczając opłaty. Ekspedientka fakt ten zgłosiła policji dopiero następnego dnia, licząc, że mieszkaniec gminy Kłodawa powróci uregulować należność. Nie uczynił tego, więc zawiadomiła policjantów.

Policjanci szybko ustali gdzie może przebywać mężczyzna i zatrzymali go. Miał przy sobie znalezioną kartę płatniczą i w toku postępowania ustalono, że nie miał zamiaru jej oddać właścicielowi, tylko używać do opłacania swoich zakupów. Szczęśliwe właściciel karty szybką ją zablokował.

– Zgodnie z przepisami polskiego prawa, próba wypłacenia pieniędzy z cudzego konta poprzez użycie karty bankomatowej jest kwalifikowana jako usiłowanie kradzieży z włamaniem, dlatego sprawca odpowie za przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat – tłumaczy Weronika Czyżewska.

Wypadek na A2. Kierowca tira nie przeżył

0
Poszkodowany we wczorajszym wypadku na A2 kierowca tira nie żyje. W wyniku zderzenia przez ponad godzinę autostrada wczoraj była zablokowana.

Do wypadku doszło za Poznaniem (w pobliżu węzła Poznań – Wschód) w stronę Świecka. – Wypadek dotyczył dwóch pojazdów ciężarowych. Jeden z kierowców został uwolniony za pomocą narzędzi hydraulicznych i przetransportowany do szpitala. Na czas działań autostrada była całkowicie zablokowana w kierunku Świecka – poinformowali strażacy z Kleszczewa.

Mężczyzna niestety nie przeżył.

fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Kleszczewie

Legendarny gitarzysta Stanley Jordan realizuje w Poznaniu niezwykły projekt

0
Wybitny amerykański gitarzysta Stanley Jordan zaprosił do współpracy Poznań Jazz Philharmonic Orchestra – jedną z najważniejszych, polskich orkiestr jazzowych.

W projektach realizowanych wcześniej przez Poznań Jazz Philharmonic Orchestra są koncerty z legendarnym skrzypkiem Jean-Luc Ponty’m, Leszkiem Możdżerem, Rosalie i Dagadaną. Teraz jedyny i niepowtarzalny koncert wraz z wybitnym, amerykańskim solistą, dla którego przygotowano m.in. orkiestrowe aranżacje jego wielkich przebojów.

Stanley Jordan jest jedyny i niepowtarzalny, solo lub z zespołem, zawsze zabiera słuchaczy w przepiękną, muzyczna podróż – mówi Dionizy Piątkowski, szef Ery Jazzu.Artysta cieszy się ogromnym uznaniem i popularnością. Konsekwentnie ukazuje swą muzyczną osobowość, pełną otwartości na każdą ze stylistyk, niezwykłą artystyczną wyobraźnię, kreatywną wszechstronność i niekwestionowany indywidualizm. Czy to ogrywając klasyczne arcydzieła Mozarta, czy poszukując nowych skojarzeń poprzez pop-rockowe hity Beatlesów i Led Zeppelin po jazzowe standardy i ultranowoczesne pomysły improwizacyjne”.

Amerykański wirtuoz Stanley Jordan jest jednym z najwybitniejszych i najbardziej wyróżniających się gitarzystów jazzowych Artysta perfekcyjnie opanował technikę gry tappingowej, w której muzyk o niebywałej zręczności i posiadający olśniewające umiejętności bawi się brzmieniem oraz nastrojem. I jest tak zarówno, gdy eksploruje ferią pomysłów w solowych prezentacjach, jak i gdy zaprasza do udziału w swoim muzycznym misterium innych instrumentalistów. Ale także i wtedy – jak w Poznań Jazz Project – gdy staje się solistą jazzowej orkiestry. Rozległa dyskografia Stanley’a Jordana ukazuje niezwykle szerokie spektrum jego muzycznych zainteresowań oraz inspiracji. Obok standardów jazzu, przebojów muzyki rozrywkowej, rocka i bluesa, pojawiają się brawurowe interpretacje wybitnych kompozycji muzyki klasycznej.

Realizując autorskie albumy gitarzysta otacza się zawsze znakomitymi muzykami: już w latach 70-tych grał w zespołach Dizzy’ego Gillespiego i Benny’ego Cartera, w latach 80-tych koncertował i nagrywał z Artem Blakey’em, Stanley’em Clarke’m, Michałem Urbaniakiem, z legendarnym gitarzystą Les Paulem, zrealizował wiele pomysłów wraz z zespołem kontrabasisty Charnetta Moffetta, wydał album „Dreams of Peace” gościnnym udziałem m.in. Randy Breckera, Dave’a Liebmana, Danny’ego Gottlieba. Album Friends” Stanley Jordan zrealizował z udziałem tak znakomitych muzyków, jak Bucky Pizzarelli, Mike Stern, Russell Malone, Charlie Hunter, Regina Carter, Kenny Garrett, Nicholas Payton, Christian McBride. Album nominowano do nagrody NAACP Image Awards (National Association for the Advancement of Colored People) w kategorii Outstanding Jazz Album a gitarzysta Stanley Jordan był czterokrotnie nominowany do nagrody Grammy Awards.

 Album „Touch Sensitive” – nagrany dla prestiżowej Blue Note Records – gitarzysta nagrał wraz z Al Di Meolą, Peterem Erskine, Charnettem Moffetem i Omarem Hakimem. Obok klasycznych standardów jazzowych zaprezentował „Eleanor Rigby” Beatlesów, „Angel” J.Hendrixa oraz słynny „Freddie Freeloander” Milesa Davisa. Album „Magic Touch”  wyniósł Stanley’a Jordana na szczyt popularności i spowodował, że zyskał rozgłos jako nowy mistrz gitary elektrycznej a płyta przez prawie rok była na pierwszym miejscu magazynu Billboard.. Tym razem Stanley Jordan po raz pierwszy zagra wraz z orkiestrą a wydarzenie Ery Jazzu będzie rejestrowane i ukaże się na płycie.

ERA JAZZU : STANLEY JORDAN & Poznań Jazz Project

9 .11. 2019, godz.19.00 – Aula UAM – Poznań

Poznań: Zmiana czasowej organizacji ruchu na Jackowskiego. Już po raz ostatni

0
4 września zmieni się tymczasowa organizacja ruchu wokół ulicy Jackowskiego. Pozwoli to przystąpić do ostatniego etapu przebudowy, która obejmie odcinek od wjazdu do szpitala do skrzyżowania z ul. Polną, włącznie ze skrzyżowaniem.

Na czas prowadzenia robót skrzyżowanie, które – podobnie jak to z ul. Wawrzyniaka – zostanie wyniesione, będzie zamknięte dla ruchu. Kierowcy zostaną poprowadzeni objazdami prowadzącymi ulicami Szamarzewskiego, Kraszewskiego, Słowackiego, Wawrzyniaka, Dąbrowskiego i Polną oraz przez ulice Szamarzewskiego, Przybyszewskiego i Bukowską.

Obecnie trwają prace wykończeniowe na odcinku od skrzyżowania z ul. Wawrzyniaka do wjazdu do szpitala, który pod koniec pierwszej dekady września będzie gotowy do odbioru robót. Prowadzone są także nasadzenia zieleni na dotychczas przebudowanych odcinkach.

Zakończenie całej inwestycji zaplanowano zgodnie z harmonogramem na koniec listopada.

PIM, el

Poznań: Zabytki odzyskują blask

0
Pałac Mielżyńskich, pawilon Krzyżanowskiego, budynek Dworca Zachodniego czy zespół poszpitalny na skrzyżowaniu ulic Szkolnej i Paderewskiego – to tylko kilka przykładów na to, że poznańskie zabytki odzyskują blask.

– W ostatnim roku na najcenniejszych historycznie obszarach miasta widoczne są duże zmiany – tłumaczy Joanna Bielawska – Pałczyńska, Miejski Konserwator Zabytków.- Mamy coraz więcej odnawianych budynków, nie tylko użyteczności publicznej czy miejskich instytucji kultury, ale też dziesiątki zabytkowych kamienic. To zasługa dużej aktywności służb konserwatorskich, coraz większego wsparcia ze strony miasta oraz zaangażowania prywatnych inwestorów. Wspólne działania wpływają na pozytywnie na jakość przestrzeni publicznej oraz poprawiają stan zachowania poznańskich zabytków.

Pozytywne zmiany są szczególnie widoczne na obszarze historycznych dzielnic Poznania. Na Łazarzu systematycznie odnawiane są całe pierzeje ulic. Obecnie remontowane są kamienice przy ul. Małeckiego (nr 21, 22, 34, 27/narożnik z Gąsiorowskich), na terenie Johow-Gelande (zespół mieszkaniowy, którego budowa rozpoczęła się na początku XX w., pomiędzy ulicami: Matejki, Wyspiańskiego, Ułańską i Grottgera) oraz przy ulicach Chełmońskiego (17, 22), Niegolewskich i Matejki.

Pięknieje również Wilda. Pierwotny wygląd odzyskuje zabudowa ul. Wierzbięcice i Sikorskiego. Ze środków miejskich kompleksowemu remontowi poddano np. zdewastowaną kamienicę przy ul. Sikorskiego 24/25 z 1895 r. – jeden z reliktów najstarszej zabudowy tej ulicy. Renowacji poddawane są też kolejne kamienice przy ul. 28 Czerwca 1956 r.

Odnawiane są secesyjne kamienice na Jeżycach, np. budynek przy ul. Poznańskiej 50, o bogatej dekoracji roślinnej i figuralnej, oraz kamienice na ul. Jackowskiego. Na Grunwaldzie remontowane są budynki będące częścią jednorodnego zespołu zabudowy mieszkalnej z 1925 r. w kwartale ul. Przybyszewskiego-Marcelińska-Biała-Niecała.

W centrum na szczególną uwagę zasługuje cenna kamienica przy ul. Strzeleckiej 27, zaprojektowana przez znanego architekta Gustava Kartmanna. W budynku oczyszczono ceglane wielobarwne lico fasady, wraz z dekoracyjnymi elementami metaloplastycznymi, m.in. w formie pająków. Renowację przeszedł też narożny budynek przy ul. Libelta 27 z 1895 r., który wraz z wozownią jest najstarszym elementem zabudowy Ringu Stübbena. Podejmowane są intensywne działania remontowe w kolejnych kamienicach na rewitalizowanej ul. Św. Marcin (nr 41, 69, 33/Ratajczaka 27), a także w modernistycznym zespole wieżowców ALFA.

Dawny blask odzyskuje także Śródka. Aktualnie prowadzone są kompleksowe prace w kamienicach przy ul. Śródka 3 i 4 oraz Rynku Śródeckim 17. Na Chwaliszewie (nr 70/Czartoria) odnowiono kolejną zabytkową kamienicę, o ceglanych elewacjach.

Remontowane są zabytkowe obiekty uczelniane. Budynek AWF, projektu Marka Leykama, jako ikona powojennego modernizmu, został odnowiony zgodnie z pierwotną kolorystyką i fakturą tynku. Kompleksowym pracom renowacyjnym poddany został okazały gmach Collegium Chemicum UAM, któremu przywrócono dawny wygląd elewacji. Zakończył się remont dwóch zabytkowych budynków dydaktycznych Uniwersytetu Przyrodniczego na ul. Wojska Polskiego – Katedry Hodowli Lasu i Użytkowania Lasu.

Nareszcie po wielu latach opuszczenia remontu doczekał się pałac Mielżyńskich. Nowy właściciel rozpoczął prace renowacyjne i adaptacyjne. Obecnie trwa remont od ul. Wronieckiej. W tym roku będzie także odnowiona elewacja od strony Starego Rynku, dofinansowana z dotacji miejskich. Podejmowane są działania związane z przywróceniem pierwotnego kształtu wartościowym budynkom, takim jak charakterystyczna kamienica położona przy skrzyżowaniu ulicy Krysiewicza i Ogrodowej – tzw. „Żelazko”.

Do kompleksowej modernizacji przystępuje nowy właściciel zabytkowego zespołu poszpitalnego przy ul. Szkolnej/Podgórnej. Wkrótce rozpoczną się prace przy modernistycznym budynku przy ul. Paderewskiego 1. Na Ostrowie Tumskim dobiega końca kompleksowa renowacja i konserwacja wnętrz późnogotyckiego kościoła Najświętszej Marii Panny in Summo. W najbliższym czasie na nowo zaaranżowane zostanie także jego bezpośrednie otoczenie. Zakończone zostały prace konserwatorsko-remontowe budynku Dworca Zachodniego, przywracające mu dawny historyczny wygląd i pierwotną kolorystykę. Drugie życie zyska także pawilon Krzyżanowskiego, czyli budynek wystawowy z 1883 r. Rozpoczęły się prace związane z adaptacją i pełną konserwacją obiektu i jego bogato zdobionych elewacji.

Trwają prace koncepcyjne dotyczące zagospodarowania, adaptacji i renowacji najcenniejszych historycznych zespołów postindustrialnych: Rzeźni Miejskiej, zespołu Gazowni, Elektrociepłowni, zajezdni tramwajowej na ul. Gajowej i budynków dawnego zespołu ZNTK. Końca dobiega natomiast adaptacja budynków zabytkowego zespołu Rektyfikatorni i Zbiorników Spirytusu przy ul. Bóżniczej. W trakcie remontu przywrócono im oryginalne ceglane elewacje.

– Wskazane przykłady są dowodem dużego zaangażowania prywatnych inwestorów, ale również zdecydowanego wzrostu świadomości wartości dziedzictwa kulturowego wśród mieszkańców miasta – podsumowuje Miejska Konserwator Zabytków.

UMP, el

Swarzędz: Zapraszamy na piknik poświęcony… drewnu

0
Używamy go od tysięcy lat. Kształtowało rozwój naszej cywilizacji. Jest niezbędne w wielu dziedzinach naszego życia. Ale czy na pewno je doceniamy? 8 września Swarzędz zaprasza na piknik „Z drewna”.

Obecnie ma około 30 tysięcy zastosowań. Skąd się bierze i komu jest potrzebne? Dlaczego nazywamy je surowcem doskonałym, odnawialnym i ekologicznym? Jaki wpływ ma na nasze zdrowie?

Na te jak i na wiele innych pytań leśnicy oraz zaproszeni goście odpowiedzą podczas drugiego pikniku o drewnie „Z drewna. Festiwal doświadczeń”. Na wspólne odkrywanie tajemnic drewna zapraszamy na polanę przy ul. Strzeleckiej 8 września od 11.00 do 18.00.

W programie m.in:
• Zasiądź za sterami „leśnych monster trucków”, czyli pokazy maszyn wielooperacyjnych, pozyskujących drewno;
• Stoiska producentów drewnianej biżuterii, domowych ozdób oraz zabawek;
• Drewno jest wspaniałe, czyli fizyka i chemia na wesoło. Warsztaty dla najmłodszych, odkrywające niezwykłe właściwości drewna;
• Odpukać w niemalowane drewno – warsztaty plastyczne, pirograficzne;
• Papier to też drewno! Czerpanie papieru.
• Historia wikliniarstwa, warsztaty wyplatania z pracami dla wszystkich uczestników;
• Magiczne drewno – leśne eksperymenty pod okiem naukowców;
• Samodzielne budowanie budek dla ptaków oraz karmników
• Biegi w drewniakach;
• Gigantyczna jenga.

UM Swarzędz, el

Poznań: W szkołach trwa termomodernizacja

0
Ocieplone ściany zewnętrzne i dachy, szczelne okna, a także nowoczesne instalacje centralnego ogrzewania – to efekty działań termomodernizacyjnych. W pięciu szkołach zdążono je zakończyć przed początkiem roku szkolnego, w kolejnych pięciu jeszcze trwają, a w ośmiu dopiero się rozpoczną.

– Korzyści z termomodernizacji jest wiele. To przede wszystkim oszczędności wynikające ze zmniejszenia zapotrzebowania energetycznego budynku, co przekłada się na niższe koszty ogrzewania – wyjaśnia Justyna Litka, prezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Ważne są także aspekty ekologiczne. Energooszczędne rozwiązania stosowane przy termomodernizacji pozwalają zredukować emisję zanieczyszczeń i substancji szkodliwych dla środowiska. Ocieplenie ścian zewnętrznych wiąże się również z odnowieniem elewacji, a to poprawia estetykę budynków.

Wraz z końcem wakacji roboty termomodernizacyjne zakończyły się w Zespole Szkół Zawodowych nr 2, Szkole Podstawowej nr 64, Zespole Szkół Mechanicznych, Zespole Szkół Geodezyjno – Drogowych oraz Młodzieżowym Domu Kultury nr 2. W pozostałych pięciu szkołach będą kontynuowane w taki sposób, by jak najmniej przeszkadzały w prowadzeniu zajęć.

W budynku Zespołu Szkół Łączności trwają roboty związane z dociepleniem budynku i wymianą instalacji centralnego ogrzewania. Wykonawcy deklarują, że zajęcia w szkole będą mogły się odbywać. W gmachach szkół podstawowych nr 2 (na os. Jagiellońskim), 20 (na os. Rzeczpospolitej), 46 (przy ul. Inowrocławskiej) i 61 (przy ul. Szczepankowo) ukończono już modernizację instalacji centralnego ogrzewania i ocieplenie stropodachów. Trwa ocieplanie ścian i wymiana okien. W trakcie roku szkolnego ekipy remontowe będą pracowały w tych szkołach popołudniami, po zakończeniu zajęć.

Na termomodernizację czekają kolejne placówki oświatowe. Niebawem rozpocznie się opracowywanie audytów energetycznych dla szkół podstawowych nr 19 (na os. Oświecenia), 67 (na os. Batorego), 77 (przy ul. Dmowskiego) i 89 (przy ul. Sochaczewskiej), zespołów szkolno-przedszkolnych nr 5 (na os. Kosmonautów) i 8 (na os. B. Śmiałego), Technikum Energetycznego przy ul. Dąbrowskiego a także Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej przy ul. Szamarzewskiego. Audyty tych placówek będą podstawą do określenia zakresu prac termomodernizacyjnych koniecznych do uzyskania dofinansowania oraz najkorzystniejszego finansowo efektu ekologicznego.

PIM, el