sesja-rady-miasta- fot. UMP

Poznań: Do żłobka ze szczepieniem czy bez? Radni idą z wojewodą do sądu

Poznańscy radni zaskarżą decyzję wojewody o unieważnieniu uchwały “szczepionkowej”. Taką decyzję podjęli na dzisiejszej sesji rady miasta.

Awantura o szczepienia dzieci zapisywanych do miejskich żłobków zaczęła się w lipcu tego roku, kiedy to radni podjęli uchwałę, by dzieci przyjmowane do miejskich placówek, miały komplet obowiązkowych szczepień. Bez tego nie zostaną przyjęte do żłobka, chyba że rodzice przedstawią zaświadczenie, że dziecko nie jest zaszczepione, bo nie może być z powodów medycznych.

Miesiąc później wojewoda unieważnił tę uchwałę argumentując, że żądanie od rodziców dokumentacji medycznej narusza ustawę o ochronie danych osobowych, jako że są to przecież dane wrażliwe. A żłobek nie ma prawa takich danych przechowywać. Wojewoda uznał też żądanie zaświadczenia o szczepieniach za dyskryminujące – tak też zinterpretowała uchwałę rady miasta Justyna Socha, szefowa stowarzyszenia STOP NOP, która napisała pismo w tej sprawie do wojewody.

Interpretacja wojewody wzbudziła niemałe zdumienie tak wśród poznańskich radnych, jak i wśród lekarzy specjalistów. O to, aby obowiązkowe szczepienia stały się jednym z kryteriów przyjęcia do miejskich żłobków i przedszkoli, apelował Artur de Rosier, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej (list w tej sprawie trafił także do prezydenta Poznania). Jak podkreśla, środowisko medyczne jest zaniepokojone liczbą zachorowań na choroby zakaźne wśród najmłodszych pacjentów.
– Odbieramy ten fakt z obawą o zdrowie i życie dzieci niezaszczepionych, ale też innych wielkopolskich dzieci, których dobro jest zagrożone w przypadku przebywania w żłobku czy przedszkolu z dzieckiem niezaszczepionym na groźne choroby zakaźne – zaznaczył w swoim liście Artur de Rosier.

Również Magdalena Pietrusik – Adamska, dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Poznania, podkreśla, że uchwała nie jest sankcją, ale formą ochrony dzieci, a także zachętą dla mieszkańców Poznania, by dbali o szczepienie dzieci. Także i ją dziwił argument wojewody o naruszaniu ochrony danych osobowych.
– Należy wskazać, że zgodnie z art. 3a ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 rodzic ubiegający się o objęcie dziecka opieką w żłobku przedstawia m. in. dane o stanie zdrowia, stosowanej diecie i rozwoju psychofizycznym dziecka – tłumaczyła podczas sesji.- Następnie ustawodawca wskazuje, że dane te przetwarzane są przez podmiot prowadzący żłobek wyłącznie w związku z rekrutacją oraz w celu zapewnienia dziecku prawidłowej opieki. Ponadto ustawa o opiece nad dziećmi obliguje do preferencyjnego traktowania w realizacji procesu rekrutacji dzieci z niepełnosprawnością, co bez wątpienia stanowi dane wrażliwe, a jednocześnie są to dane o stanie zdrowia dziecka.

Magdalena Pietrusik – Adamska przypomniała też radnym o wyroku, jaki w sierpniu tego roku wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Organ ten uznał, że uchwała rady miejskiej w Częstochowie, przyznających dodatkowe punkty szczepionym dzieciom podczas rekrutacji do przedszkoli jest zgodna z prawem. Tym samym uchylił rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody śląskiego, który wcześniej te przepisy unieważnił.

Ostatecznie radni zdecydowali, że zaskarżą decyzję wojewody do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
– Żłobek jest placówką, która wspiera rodziców w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczej oraz ułatwia godzenie życia zawodowego z rodzinnym, a uczęszczanie dziecka do placówki nie stanowi obowiązku wynikającego z przepisu prawa – czytamy w uzasadnieniu uchwały, przegłosowanej przez miejskich radnych.

Podczas dzisiejszej sesji “za” zaskarżeniem rozstrzygnięcia wojewody było 21 radnych z Koalicji Obywatelskiej, Lewicy oraz Prawa do Miasta. Przeciwko – 7 radnych z Prawa i Sprawiedliwości. Radna Klaudia Strzelecka z PiS wstrzymała się od głosu.

UMP, el

1
Dodaj komentarz

avatar
Kuba Gorączkowski
Kuba Gorączkowski

Fajnie ci radni . Tacy zaradni i potrzebni .