Strona główna Blog Strona 1475

Poznań: Prokuratura umorzyła postępowanie, ale rodzina się odwołała

0
Chodzi o śmierć 22-letniej studentki, która wpadła pod tramwaj na przejściu dla pieszych na Zamenhofa. Zdaniem prokuratury dziewczyna weszła na przejście na czerwonym świetle i to było powodem jej śmierci. Ale rodzina uważa, że nie wszystkie kwestie zostały wyjaśnione.

Przypomnijmy: 22-letnia Ola przechodziła przez jezdnię ulicy Zamenhofa i wpadła pod tramwaj. Nie udało się jej uratować. Jak ustaliło śledztwo, dziewczyna sama przyczyniła się do wypadku, bo weszła na przejście przy czerwonym świetle, w dodatku nie patrząc na jezdnię i tory, bo sprawdzała coś w telefonie. Tramwaj nie miał szans, by wyhamować. Dlatego postępowanie zostało umorzone.

Jednak rodzina Oli, jak podaje TVN24, nie zgadza się z postanowieniem prokuratury, a zwłaszcza z tym, że przechodziła przez jezdnię przy czerwonym świetle i patrząc w telefon. Po zapoznaniu się z nagraniami monitoringu uważają, że na ich podstawie nie można wyciągać takich wniosków, bo widać na nich zaledwie sylwetkę dziewczyny z odległości kilkudziesięciu metrów. Nie sposób rozpoznać, czy trzymała telefon, a nawet nie ma pewności, czy rzeczywiście było tam wtedy czerwone światło. Prokuratura nie powołała też biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków, który mógłby wiele wnieść do sprawy, bo uznała, że nie ma takiej potrzeby.

Dlatego rodzice Oli po otrzymaniu decyzji o umorzeniu złożyli odwołanie. Czy śledztwo zostanie ponownie rozpoczęte – zadecyduje sąd.

Wielkopolska: NFZ otrzymuje więcej skarg od pacjentów w czasie pandemii

0
Najwięcej skarg dotyczy złej dostępności do świadczeń związanych z covid-19 – i podstawowej opieki zdrowotnej. Jest ich też znacznie więcej niż w latach poprzednich.

W tym roku do końca marca WOW NFZ otrzymał już 252 skargi. Dla porównania warto dodać, że przez cały 2019 r. były to 554 skargi, a w roku 2020 – 741.

W 2020 r. niemal podwoiła się liczba skarg związanych z podstawową opieką zdrowotną.
– Rok wcześniej do WOW NFZ wpłynęło ich 96, a w ubiegłym – 185 (wzrost o 93 proc.) – wylicza Marta Żbikowska-Cieśla,
rzeczniczka prasowa WOW NFZ. – Nieco większa była też liczba zgłoszeń dotycząca ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (72 w 2019 r. do 82 w ubiegłym), a niewielki spadek odnotowaliśmy w zakresie leczenia szpitalnego (z 75 do 66 skarg). Ze skarg związanych z POZ najwięcej, bo 159 w 2020 r. dotyczyło świadczeń lekarza. W 120 przypadkach pacjentom nie podobała się jakość dostępu do świadczeń, czyli przede wszystkim: odmowa ich udzielenia, brak kontaktu telefonicznego lub bezpośredniego, czy wyznaczanie zbyt odległych terminów. Pozostałe skargi dotyczyły m.in. jakości opieki. W tym roku do końca marca na świadczenia udzielane przez lekarza POZ wpłynęło 36 skarg. Pacjenci miewają też problemy z opieką w tzw. wieczorynkach. W zeszłym roku do WOW NFZ dotarło 15 skarg na świadczenia nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, a w tym na razie 6.

Do powstania wielu skarg przyczyniła się pandemia – dotyczą braku dostępu do lekarzy, poradni zamkniętych z powodu epidemii, nieodbierania telefonu, a co za tym idzie – problemów z uzyskaniem teleporady czy nawet e-recepty na niezbędne leki.

Problemem jest też, jak się okazuje, kwarantanna: tu głównie chodzi o nieaktualizowanie na czas statusu pacjenta w systemie eWUŚ, ale też wystawianiem zaświadczeń dla ZUS, czy zbyt długim – zdaniem zgłaszającego – czasem kwarantanny.
– W tym ostatnim przypadku skarga została złożona na szpital, jako pracodawcę żony skarżącego, która przebywała w kwarantannie 43 dni – mówi Marta Żbikowska-Cieśla. – Wielu pacjentów skarżyło się też w tym okresie na konieczność wykonania testu w kierunku covid-19 na przykład przed przyjęciem do szpitala, a jeden ze zgłaszających chciał wykonania testu, by móc podejść do matury.

Jednak najwięcej skarg w 2020 r. związanych z covid-19 dotyczyło braku możliwości kontaktu telefonicznego, problemów organizacyjnych związanych z przystosowaniem placówki do stanu epidemii, odmów udzielania świadczeń (w tym wizyt domowych), czy ograniczenia dostępu do lekarza POZ jedynie do teleporady.

Gdy zaczęły się szczepienia – zaczęły też napływać skargi na przesuwanie terminów, odmowy rejestracji i brak możliwości zapisu dla osób spoza listy danego POZ. Do końca marca takich skarg napłynęło 77.

– Warto odnotować, że ze wszystkich zgłoszeń dotyczących epidemii, niewiele dotyczyło opieki nad pacjentami na oddziałach covidowych – podkreśla Marta Żbikowska-Cieśla. – Do WOW NFZ trafiały w tym zakresie pojedyncze skargi, dotyczące jedynie poznańskich lecznic.

Wydział Obsługi Klientów WOW NFZ w czasie pandemii notuje zdecydowanie więcej telefonicznych próśb o pomoc i interwencję. W 2020 roku kilka takich spraw wymagało natychmiastowej interwencji i zaangażowania większej liczby pracowników.

Wśród nich był pacjent z nieprawidłową pracą rozrusznika serca, który leczył się w Szpitalu Miejskim im. J. Strusia w Poznaniu, ale w czasie pandemii został bez opieki. NFZ przekazał jego dokumentację medyczną do kliniki kardiologii Szpitala przy ul. Długiej, gdzie uzyskał niezbędną pomoc – okazało się, że w rozruszniku trzeba wymienić baterie.

Mieszkanka Chodzieży z kolei miała problem z uzyskaniem karty zgonu swojej matki z powodu obawy przed covid-19, co w czasie pandemii jest częstym problemem. Dopiero pracownikom NFZ udało się znaleźć świadczeniodawcę, który przeprowadził czynności niezbędne do stwierdzenia zgonu.

Na przełomie stycznia i lutego tego roku wpłynęły z kolei 52 skargi na anulowanie terminu szczepienia w poradni w Jastrzębnikach. Ostatecznie wszyscy pacjenci zostali zaszczepieni w innym terminie.

Udało się także pomóc pacjentowi, który przyjął pierwszą dawkę szczepionki Pfizera w Wielkiej Brytanii, ale w terminie drugiego szczepienia musiał być w Polsce z powodów rodzinnych. Po odmowach punktów szczepień w Poznaniu, mężczyzna zgłosił się do NFZ, gdzie okazało się, że możliwe jest zaszczepienie go w punkcie na terenie MTP.

ZUS na dyżurze w Kole i Słupcy

0
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zaprasza na cykl tematycznych dyżurów telefonicznych w poszczególnych placówkach ZUS w Wielkopolsce.

14 i 28 kwietnia w godzinach od 10:00 do 12:00 zaprasza placówka w Kole. Ten dyżur ma temat „W jaki sposób zmienić sposób wypłaty świadczenia”.  Można dzwonić pod numer telefonu 63 2721107 wew. 400 i dowiedzieć się wszystkiego o tym, jak dokonać zmiany sposobu wypłaty świadczenia.

21 kwietnia z kolei w godzinach od 10:00 do 12:00 zaprasza ZUS w Słupcy na dyżur telefoniczny „Pomoc dla przedsiębiorców realizowana w ramach tarczy antykryzysowej 7.00”. Chętni muszą zadzwonić pod numer telefonu 63 222-31-37, żeby dowiedzieć się, jak skorzystać z pomocy w ramach tarczy antykryzysowej.

ZUS

Wielkopolska: Ponad 2100 zakażeń koronawirusem

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 2102 zakażenia koronawirusem w regionie. Odnotowano też 88 zgonów, w tym 25 wyłącznie z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 4
powiat obornicki 34
powiat leszczyński 41
powiat Leszno 39
powiat kolski 13
powiat rawicki 37
powiat słupecki 7
powiat średzki 53
powiat jarociński 26
powiat nowotomyski 73

powiat wągrowiecki 16
powiat Poznań 335
powiat Konin 40
powiat czarnkowsko-trzcianecki 61
powiat złotowski 49
powiat kościański 32
powiat grodziski 39
powiat szamotulski 40
powiat ostrowski 131
powiat Kalisz 58

powiat chodzieski 23
powiat międzychodzki 26
powiat gostyński 28
powiat kaliski 37
powiat pilski 59
powiat śremski 35
powiat kępiński 10
powiat turecki 44
powiat wrzesiński 85
powiat gnieźnieński 109

powiat pleszewski 36
powiat krotoszyński 42
powiat wolsztyński 19
powiat poznański 363
powiat koniński 78

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 39405 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 7978 testów na obecność koronawirusa, w tym 2195 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Polska: Lockdown przedłużony. Na razie o tydzień

0
Od 19 kwietnia otwarte żłobki i przedszkola, dozwolony sport amatorski na świeżym powietrzu do 25 osób – ale nadal zamknięte centra handlowe, lokale i hotele, także w czasie majówki. Minister Adam Niedzielski podał rządowe obostrzenia na kolejny tydzień.

Minister rozpoczął konferencję prasową od podsumowania sytuacji epidemiologicznej w kraju. Nadal jest bardzo poważna, ale dobra wiadomość jest taka, że wzrosty zakażeń ustabilizowały się na poziomie 20 tys. dziennie i nie ma dalszej eskalacji zakażeń.

Jest jednak i zła wiadomość: apogeum trzeciej fali zachorowań właśnie jest w szpitalach lub do nich trafia, powodując ogromne dodatkowe obciążenie służby zdrowia i sprzętu medycznego.

– W tej chwili mamy zajęte 34 tysiące łóżek – mówił minister. – Dostępność łóżek, jeśli chodzi o cały system przeznaczony do walki z covidem to jest prawie 46 tysięcy, czyli bufor bezpieczeństwa na dziś to 12 tysięcy łóżek.

To sporo, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że bardzo wysoki poziom zakażeń jeszcze potrwa co najmniej kilka tygodni, choć będzie spadał. Należy się więc liczyć z tym, że obłożenie szpitali również będzie się utrzymywało na bardzo wysokim poziomie. Dlatego rząd podjął decyzję o przedłużeniu obowiązywania obecnych restrykcji o tydzień.

To oznacza, że do 25 kwietnia pozostaną zamknięte centra handlowe, salony fryzjerskie i kosmetyczne, hotele i restauracje, w placówkach handlowych i kultu religijnego nadal będą obowiązywać ograniczenia w liczbie obecnych osób: w kościołach 1 osoba na 20 metrów kwadratowych, w sklepach o powierzchni powyżej 100 metrów kwadratowych – 1 osoba na 20 metrów kwadratowych, a w sklepach do 100 metrów kwadratowych – 1 osoba na 15 metrów kwadratowych.

Są jednak wyjątki: od 19 kwietnia zaczną normalnie działać przedszkola i żłobki. Dozwolone będzie także uprawianie sportu na świeżym powietrzu w grupach do 25 osób, bo tutaj transmisja wirusa jest mniejsza.

Nie ma szans na otwarcie hoteli na majówkę.
– Hotele i obiekty noclegowe pozostają zamknięte do 3 maja włącznie – poinformował minister. – Wyjątkiem są m. in. hotele robotnicze, a także noclegi świadczone w ramach niektórych podróży służbowych.

Minister ostrzegł też, że majówka będzie okresem wytężonych kontroli policji i inspektorów sanitarnych, którzy będą sprawdzali przestrzeganie obostrzeń. Zdradził też, że przy kolejnym luzowaniu obostrzeń regionalizacja jest wręcz pewna, bo inaczej sytuacja wygląda na ścianie wschodniej, a inaczej na południowym zachodzie Polski: najtrudniejsza sytuacja jest na Śląsku, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce

Adam Niedzielski zapowiedział też uważne przyglądanie się szczepionce Johnson and Johnson. Amerykańskie federalne agencje zdrowia zaapelowały o wstrzymanie stosowania tej szczepionki z powodu wystąpienia zakrzepicy u sześciu kobiet w wieku od 18 do 48 lat, którym ją podano.
– Mówimy tu o przypadku jednym na mniej więcej milion podań preparatu – podkreślił minister. – To niesłychanie rzadkie zjawisko.

Adam Niedzielski zwrócił też uwagę, że EMA (Europejska Agencja Leków) zarekomendowała tę szczepionkę i dla Ministerstwa Zdrowia ta rekomendacja jest rozstrzygająca. Dlatego 120 tysięcy szczepionek, które dotarły do Polski, będzie wykorzystane zgodnie z pierwotnymi planami, czyli przede wszystkim w szczepieniach osób, które będą szczepione w domach ze względu na wiek, chorobę lub niepełnosprawność przez zespoły wyjazdowe.

Polska: Ponad 21 tysięcy zakażeń i ponad 800 zgonów

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 21 283 przypadkach zakażeń koronawirusem. Niestety, są też aż 803 zgony. Wykonano również 99 099 testów na obecność koronawirusa.

„Mamy 21 283 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: śląskiego (3386), mazowieckiego (2925), wielkopolskiego (2102), małopolskiego (1886), dolnośląskiego (1710), łódzkiego (1635), pomorskiego (1108), lubelskiego (1003), kujawsko-pomorskiego (989), zachodniopomorskiego (839), podkarpackiego (818), warmińsko-mazurskiego (610), świętokrzyskiego (547), podlaskiego (540), opolskiego (499), lubuskiego (438)” – podało ministerstwo. – „248 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną”.

Z powodu covid-19 zmarły 182 osoby, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 621 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem 2 621 116/ 59 930 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). Wykonano też 99 099 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: 2,5 mln zł na kulturę od samorządu województwa

0
Aż 205 podmiotów otrzyma dofinansowanie do swojej działalności w niedawno rozstrzygniętym otwartym konkursie ofert zorganizowanym przez samorząd Wielkopolski. Na konkurs napłynęło aż 420 ofert.

Wsparcie otrzymało 205 podmiotów na łączną kwotę 2,5 mln zł.
– Podmioty działające w sferze kultury stanowią bardzo liczną i różnorodną grupę – mówi Marek Woźniak, Marszałek Województwa Wielkopolskiego. – Wiele organizowanych przez nie przedsięwzięć w dużym stopniu uzależnionych jest od dotacji samorządów, szczególnie w obecnym, trudnym czasie. Sektor kultury wyjątkowo dotkliwie odczuł skutki trwającej od ponad roku pandemii.

Wśród dofinansowanych zadań znalazły się między innymi projekty z obszaru ochrony dziedzictwa kulturowego, upowszechniania czytelnictwa, wykorzystania nowych technologii, wydawnicze, a także inne wydarzenia, które zdążyły już na stałe wpisać się w kalendarz imprez kulturalnych naszego regionu.

Kwoty dofinansowania wahały się od kilku do ponad 30 tys. zł. Wśród organizacji, które otrzymały najwyższe dotacje znalazły się Stowarzyszenie Wielkopolskie Centrum Chopinowskie „Antonin”, organizujące 40. Jubileuszowy Międzynarodowy Festiwal „Chopin w barwach jesieni” Antonin 2021 (32 tys. zł), Fundacja Muzyczna Amadeus, realizująca interdyscyplinarny projekt „W 80 minut dookoła świata” (30 tys. zł), czy Stowarzyszenie „Jazz w muzeum” (25 tys. zł).

Warto dodać, że w tym roku w Wielkopolsce zaplanowano też ponad 20 inwestycji z obszaru kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, w tym modernizację sceny głównej Teatru Wielkiego w Poznaniu, czy otwarcie instytucji kultury związanej z Janem Henrykiem Dąbrowskim w Winnej Górze.

UMWW

Polska: Lockdown aż do majówki?

0
Według nieoficjalnych informacji portalu Onet.pl taką decyzję przedstawi dziś rząd podczas konferencji prasowej zapowiadającej nowe obostrzenia. I biorąc pod uwagę sytuację epidemiologiczną na złagodzenia raczej nie ma co liczyć.

Już podczas poprzedniej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski bardzo wyraźnie podkreślił, że kolejne decyzje rządu o łagodzeniu bądź zaostrzaniu restrykcji z powodu pandemii będą zależały nie tylko od liczby zakażeń, ale też liczby pacjentów przebywających w szpitalach. A chociaż liczba zakażeń nieznacznie spada, to liczba hospitalizowanych i zgonów – wręcz przeciwnie. I wszystko wskazuje na to, że może być jeszcze gorzej.

Obecnie zajętych jest 45 726 łóżek covidowych. Tydzień temu było to 33 544 łóżek, a dwa tygodnie temu – 31 tysięcy. Pacjentów przybywa w zastraszającym tempie, co grozi zapaścią służby zdrowia. Nikt już nie ma wątpliwości, że oficjalne rządowe statystyki są poważnie niedoszacowane, a nieoficjalne prognozują duży wzrost zachorowań i zgonów w najbliższym czasie. Te informację przekazali Onetowi anonimowo członkowie Rady Medycznej przy premierze. Ich zdaniem tak naprawdę zakażeń jest nawet trzykrotnie więcej.

Obecne obostrzenia obowiązują do 18 kwietnia i dziś rząd ma przedstawić rozwiązania na kolejny tydzień lub dwa. Według nieoficjalnych informacji nie ma szans na otwarcie hoteli, restauracji, centrów handlowych czy innych usług związanych z długim majowym weekendem. To, co obecnie jest zamknięte, zamknięte pozostanie do maja.

Nieliczne złagodzenia będą dotyczyły żłobków i przedszkoli, które mają być otwarte już od 19 kwietnia. A później, jeśli sytuacja epidemiczna pozwoli, kolejne roczniki dzieci będą wracać do szkół. Minister Czarnek ma nadzieję, że stanie się to jeszcze w kwietniu, przynajmniej w trybie hybrydowym, jednak jeśli nadal sytuacja z zakażeniami będzie się rozwijała tak jak do tej pory, to szanse na to są niewielkie.

 

Poznań: 350 tysięcy dodatkowych maseczek dla podmiotów w Wielkopolsce

0
Stowarzyszenie Projekt Poznań przekaże 350 tysięcy maseczek higienicznych władzom władzom miasta z przeznaczeniem dla domów pomocy społecznej.

Stowarzyszenie otrzymało maseczki od Agencji Rozwoju Przemysłu na działania związane z walką z epidemią koronawirusa w naszym regionie. Przekaże je 14 i 15 kwietnia nie tylko domom pomocy społecznej, ale też takim jednostkom jak jadłodajnie dla bezdomnych prowadzone przez siostry zakonne, Stowarzyszenie Pogotowie Społeczne, Monar-Markot, Dom Pomocna Dłoń w Błońsku, Fundacja Kawalerów Maltańskich i inne podmioty niosące pomoc potrzebującym.

Poznań: Kolejne zmiany na trasie tramwaju na Naramowice

0
Rozpoczęcie prac w rejonie dworca Garbary i… przerwy w dostawie wody dla posesji przy ul. Wilczak i Naramowickiej. Rozpoczyna się kolejny etap budowy trasy tramwajowej na Naramowice.

Przerwa w dostawie wody dotyczy posesji przy ul. Wilczak nr 4, 4a, 4b oraz ul. Naramowickiej nr od 22 do 38 i jest spowodowana koniecznością przełączenia sieci wodociągowej. Rozpoczęcie tych prac planowane jest w nocy z 14 na 15 kwietnia od godziny 23 do godz. 5 rano. Prace zostały zaplanowane na godziny nocne, by brak dostępu do wody był jak najmniej dotkliwy dla mieszkańców. Jednak Aquanet prosi o przygotowanie zapasów wody i ostrzega, że godziny, kiedy wody nie będzie w kranach, są orientacyjne i mogą się zmienić.

Z kolei w nocy z 16 na 17 kwietnia rozpocznie się kolejny etap prac przy budowie kabla zasilającego dla powstającej trasy tramwajowej na Naramowice. W ramach nadchodzącego etapu prace przeniosą się w rejon dworca Poznań Garbary. Będą wiązać się z zawężeniami ciągów dla pieszych i rowerzystów w rejonie dworca, przejścia przez ul. Garbary i fragmentu ul. Szelągowskiej do wjazdu na Wartostradę. Jednak jak zapewnia spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie, w razie potrzeby wykonawca będzie montował specjalne kładki, by nie było konieczności zamykania ciągów komunikacyjnych.

PIM

Wielkopolska: 69 punktów szczepień masowych w regionie

0
Zakończyły się przedstawicieli wielkopolskiego NFZ z przedstawicielami wielkopolskich samorządów i ze 105 propozycji miejsc na punkty szczepień populacyjnych wybrano ostatecznie 69.

Decydującym kryterium było to, ile osób może zaszczepić taki punkt, czy da się tam wygodnie rozlokować zespół szczepiący i setki pacjentów dziennie, najpierw czekających na szczepienie, a później na reakcję po szczepieniu. Wybrane więc zostały największe obiekty w gminach i powiatach, które to wszystko umożliwiają. W Poznaniu na przykład będzie to Stadion Miejski, w powiecie powstanie takich punktów siedem, także w obiektach o odpowiednio dużych gabarytach.

Swoją funkcję nadal będą pełnić już istniejące punkty szczepień, ale zostaną rozbudowane, by zwiększyła się ich przepustowość – i by były w stanie spełnić swoje zadanie, czyli zaszczepić chętnych Wielkopolan przynajmniej jedną dawką szczepionki w ciągu 25 tygodni od początku maja.

Poznań: Wycinka drzew w parku Szelągowskim. Radna Owsianna protestuje

0
36 drzew ma pójść pod topór w parku Szelągowskim, bo rosną nad rurociągiem Aquanetu. Radna Halina Owsianna ze Wspólnego Poznania zaprotestowała przeciwko wycince. „Jak to się ma do obywatelskich standardów?” – zapytała w interpelacji.

Zdaniem Aquanetu drzewa, a konkretnie ich korzenie, mogą niszczyć rury, powodować ich odkształcenie i pękanie, a wtedy ścieki z kolektora trafią do Warty i będziemy mieli własną Czajkę.

Pomysłem wycinki jest oburzona radna Halina Owsianna ze Wspólnego Poznania – warto przypomnieć, że to ona, jeszcze jako radna osiedlowa, walczyła o remont i przywrócenie poznaniakom tego parku, a później o budowę drogi rowerowej wzdłuż Warty.

Radna złożyła w tej sprawie interpelację do prezydenta, przy okazji wytykając mu fatalna organizację pracy. Trudno to inaczej nazwać, skoro miejscy radni, osoby mające zarządzać miastem, o planowanych wycinkach drzew najczęściej dowiadują się dopiero z mediów – chociaż w Radzie Miasta Poznania funkcjonuje przecież Komisja Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej, która powinna być o takich sprawach powiadamiana. Radni wielokrotnie zwracali na to uwagę – jak dotąd bez efektów.

Radna w swojej interpelacji pyta też, jak wycinka drzew i prace Aquanetu mają się do ustaleń i założeń planu rewitalizacji parku? „Na zlecenie Zarządu Zieleni Miejskiej w Poznaniu stworzono projekt rewitalizacji całej (starej i nowej) przestrzeni parkowej, gdzie Miejski Konserwator Zabytków ograniczył prace w starej części parku, minimalizując też wycinkę drzew. Z oznaczeń na drzewach wynika, że po planowanej wycince zniknie roślinność dolnego tarasu parku” – pisze oburzona radna. – „Aquanet chcąc prowadzić tak dużą wycinkę w zabytkowej części parku powinien w pierwszej kolejności poinformować o tym zarządcę terenu, czyli ZZM, jak również skonsultować to z radą osiedla. Niestety, informacje te nie dotarły ani do ZZM, ani do Rady Osiedla Stare Winogrady. Jak to się ma do obywatelskich standardów?”.

Przy okazji nasuwa się też pytanie, po co radni zadają sobie tyle trudu przygotowując, a potem uchwalając programy rewitalizacji na przykład parku, skoro ich postanowień zupełnie się nie przestrzega. I jak to możliwe, że miejska spółka postępuje wbrew prawu uchwalonemu przez władze miasta. A przede wszystkim – jak to się dzieje, że prezydent tego miasta zupełnie na to nie reaguje.

Kalisz: Przyszedł na komisariat z… narkotykami w kieszeni

0
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Stawiszynie zatrzymali 21-latka, który stawił się na komisariat w związku z obowiązkowym dozorem zarządzonym przez prokuratora – i miał przy sobie narkotyki.

Dozór policji to jeden ze środków zapobiegawczych, a jego celem jest poddanie podejrzanego lub oskarżonego obowiązkowi okresowego zgłaszania się do organu dozorującego.

Takiemu właśnie policyjnemu dozorowi podlegał 21-latek, który w ostatnich dniach stawił się na Komisariacie Policji w Stawiszynie. Podczas legitymowania podejrzenia funkcjonariuszy wzbudziło dziwne, nerwowe zachowanie młodego mężczyzny. Mundurowi przypuszczali, że 21-latek mógł być pod wpływem środków odurzających – i zapytali o narkotyki.

To pytanie wywołało wyraźny niepokój mężczyzny, co zaintrygowało policjantów do tego stopnia, że postanowili go przeszukać. I w jednej z kieszeni znaleźli portfel, a w nim foliowy woreczek z białym proszkiem. Wstępne badanie narkotesterem potwierdziło, że była to amfetamina. Mężczyzna został zatrzymany.

Ostatecznie 21-latek usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. Za to przestępstwo grozi mu kara nawet roku więzienia.

KMP Kalisz

Poznań: Siedem punktów szczepień w powiecie poznańskim

0
Czerwonak, Dopiewo, Kórnik, Luboń, Mosina, Rokietnica i Swarzędz. W tych miejscowościach mieszkańcy powiatu poznańskiego będą się mogli zaszczepić przeciw koronawirusowi.

Siedem punktów szczepień w powiecie to najwięcej w Wielkopolsce, a prawdopodobnie także w kraju – ale i tak znacznie mniej niż zaoferowały gminy powiatu poznańskiego. Przypomnijmy, że na liście proponowanych punktów masowych szczepień znalazły się aż 23 miejsca.
– Reakcja włodarzy wszystkich naszych siedemnastu gmin była błyskawiczna. Niektórzy zaproponowali co najmniej jeden, a w niektórych przypadkach dwa i więcej takich punktów – mówi wicestarosta poznański Tomasz Łubiński. – Optymalnie bylibyśmy w stanie przyjąć 95 tysięcy osób tygodniowo. Po wtorkowym spotkaniu z przedstawicielami poznańskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia zyskaliśmy akceptację dla siedmiu punktów. Jeśli doliczymy do tego pięć już działających w ramach Metropolii Poznań, to mamy dwanaście takich miejsc.

W gminie Czerwonak powszechny punkt szczepień powstanie w Centrum Kultury i Rekreacji w Koziegłowach przy ul. Piłsudskiego. W gminie Dopiewo będzie można się zaszczepić w Centrum Rehabilitacyjno-Kulturalnym w Konarzewie przy ul. Poznańskiej, a w gminie Kórnik – w Centrum Rekreacji i Sportu OAZA przy ul. Krasickiego.

W Luboniu taki punkt zaplanowano przy ul. Krańcowej, natomiast w Mosinie – przy ul. Wawrzyniaka. Dwa pozostałe punkty szczepień działać będą w Rokietnickim Ośrodku Sportu przy ul. Szamotulskiej oraz w hali Swarzędzkiego Centrum Sportu i Rekreacji przy ul. Św. Marcina.

– Teraz czekamy na akceptację tych lokalizacji z Ministerstwa Zdrowia i NFZ w Warszawie – dodaje Jan Grabkowski, starosta poznański. ­ – Ze wszystkich tych miejsc będą mogli korzystać nie tylko mieszkańcy danej gminy. Ich lokalizacja została tak pomyślana, aby były dostępne dla osób z sąsiednich miejscowości, w tym również dla mieszkańców Poznania, a nawet całej Polski. Samorządowcy z naszego powiatu są praktycznie gotowi na rozpoczęcie akcji. Doskonale zdajemy sobie sprawę, jak wiele osób czeka na te szczepienia.

Wyznaczone właśnie powszechne punkty szczepień prawdopodobnie zostaną otwarte na przełomie kwietnia i maja szczepić pięć dni w tygodniu. Warto jednak podkreślić, że w powiecie poznańskim istnieje potencjał i są możliwości, aby szczepienia odbywały się każdego dnia tygodnia.
– Nasza placówka jest w stanie zapewnić 50-60 zespołów szczepiennych złożonych z medyka i pielęgniarek, które mogą obsłużyć mieszkańców powiatu – twierdzi Szymon Jankowski, prezes Szpitala Podolany.

Przypomnijmy, że na terenie powiatu poznańskiego już wcześniej zostało otwartych 45 populacyjnych punktów szczepień. Pięć kolejnych powstało w wyniku działań Stowarzyszenia Metropolia Poznań w gminach Buk, Komorniki, Kleszczewo, Pobiedziska i Tarnowo Podgórne.

PP

Leszno: Chcieli sprawdzić szczelność butli gazowej – i wywołali pożar

0
Właściciele domu w podleszczyńskim Lipnie wymieniali butlę gazową w kuchence – i postanowili sprawdzić z pomocą zapalniczki, czy łącze jest szczelne. Niestety, nie było. Pożar spowodował straty wartości 20 tys. zł.

Po wymianie butli właściciele zbliżyli płomień zapalniczki do łącza – i natychmiast wybuchł pożar, który szybko objął całą kuchnię, ogień poparzył też właściciela domu, który stał obok kuchenki. Jak informuje Radio Poznań, spaliły się meble, ściany zostały okopcone, a sprzęt AGD – nadpalony. Właściciele oszacowali straty na około 20 tysięcy złotych.

Poznań: Protest przeciwko budowie hotelu nad Maltą

0
Europoseł Robert Biedroń i członkowie Stowarzyszenia Otwarte Ramiona zaapelowali dziś do prezydenta Jacka Jaśkowiaka, by nie dopuścił do budowy gigantycznego hotelu nad Maltą.

O planach budowy gigantycznego hotelu zasłaniającego maltański stok narciarski pisała w marcu „Gazeta Wyborcza”. Można byłoby potraktować to jak żart lub nieszkodliwą gigantomanię inwestora, na którą nikt nie wyrazi zgody – gdyby nie fakt, że inwestor złożył wniosek o pozwolenie na budowę. I może je dostać, mimo że ten teren ma miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Ale plan jest na tyle nieprecyzyjny, że budowa tak ogromnego obiektu jest możliwa i nie naruszy to jego zapisów.

Dlatego Stowarzyszenie Otwarte Ramiona i Robert Biedroń postanowili napisać do Jacka Jaśkowiaka z prośbą, by nie dopuścił do powstania tej inwestycji.

„Apelujemy o podjęcie przez Pana działań i rozmów z inwestorem, które będą miały zapobiec budowie i przekształcaniu tamtejszego krajobrazu” – czytamy w apelu przesłanym prezydentowi. – „Tereny rekreacyjne położone nad Jeziorem Maltańskim cechują się wyjątkowymi walorami w skali miasta – to tam znajdują się zarówno obiekty sportowe, jak i obszary cechujące się bogactwem środowiska naturalnego, przyciągające przede wszystkim poznaniaków i poznanianki, którzy szukają tam odpoczynku i wytchnienia od zgiełku miasta.

Walory przyrodniczo – krajobrazowe sprawiają, że jest to jedno z najczęściej odwiedzanych rekreacyjnie miejsc w Poznaniu. W naszej opinii więc, budowanie tam olbrzymiego obiektu hotelowego – w formie takiej, w jakiej został on zaplanowany – zupełnie nie wpisuje się w specyfikę i przeznaczenie tego miejsca.

Chociaż w planie zagospodarowania przestrzennego tego miejsca znajduje się punkt zezwalający na budowę i rozwój zaplecza hotelowego, zdecydowanie nie powinno odbywać się to w sposób zaprojektowany przez obecnego inwestora Malta Ski. Już sama wizualizacja hotelu pokazuje, że budynek nie wpisuje się w krajobraz terenów Malty, niszczy więc urok jednego z najbardziej rozpoznawalnych i reprezentatywnych miejsc w Poznaniu. Co więcej skala przedsięwzięcia budzi obawy o wpływ na okoliczny las i tereny naturalne, które są niezwykle cenne zarówno dla całego miasta, jak i szczególnie dla okolicznych mieszkańców”.

Autorzy apelu przypominają, że tuż obok znajduje się niezwykle cenna przyrodniczo dolina Cybiny, która stanowi wschodnią część poznańskiego klina zieleni i jednocześnie łącznik z Puszczą Zielonką czy Wielkopolskim Parkiem Narodowym.

„Plan budowy w tym miejscu tak dużego obiektu stwarza więc realne zagrożenie dla całego pobliskiego ekosystemu oraz może częściowo pozbawić mieszkańców kontaktu z prawdziwą naturą” – piszą autorzy apelu. – „Ponadto powyższy plan zagospodarowania przestrzennego od blisko 20 lat nie został zaktualizowany i w żaden sposób nie zostały sprecyzowane warunki i wymogi odnośnie zabudowy tego miejsca, co jest zdecydowanie znacznym zaniedbaniem ze strony miasta – zwłaszcza jeśli mówimy o tak ważnym obszarze. Tym bardziej więc obecnie to miasto powinno podjąć wszelkie możliwe kroki, tak aby zapobiec negatywnemu przekształceniu obszarów nadmaltańskich, które może być pierwszym krokiem do dalszej niepożądanej dewastacji tego pięknego i cennego miejsca.

Wierząc głęboko, że zależy nam wszystkim na dobru Miasta Poznania, mamy nadzieję, że podejmie Pan najdalej idące działania pozwalające zapobiec powyższym zmianom w krajobrazie Malty”.

Przypomnijmy, że miasto już kilkakrotnie musiało zmagać się ze skutkami nieprzemyślanych decyzji lub zaszłości historycznych mogących niekorzystnie odbić się na wyglądzie i funkcji jeziora Maltańskiego i okalających go terenów. Mowa tu o wieloletnim sporze sądowym z parafią św. Jana Jerozolimskiego co do własności gruntów, na których znajduje się jezioro, spór, także sądowy i także o teren, z Wyborową, konieczność wykupu od kurii terenu, po którym kursuje Maltanka, nie mówiąc już o próbach postawienia nad Maltą rekonstrukcji pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa. Dotąd udawało się ocalić Maltę. Miejmy nadzieję, że uda się i tym razem.

Sondaż: Kto wygrałby wybory, gdyby odbyły się w najbliższą niedzielę?

0
Najnowszy sondaż prezentuje bardzo ciekawe wyniki – bo jak wynika z danych zebranych przez United Surveys dla Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM, Zjednoczona Prawica utraciłaby władzę.

Według tego sondażu koalicja PiS, Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i Porozumienia Jarosława Gowina zdobyłaby 33,3 proc. głosów. To oznacza 208 mandatów, gdyby trzy partie startowały razem. To zbyt mała liczba mandatów, by samodzielnie rządzić.

Ale byłoby jeszcze gorzej, gdyby trzy partie zdecydowały się wystartować oddzielnie. PiS zdobyłby 30,02 proc. głosów, czyli 196 mandatów. Na Solidarną Polskę zagłosowałoby 2,2 proc. pytanych, a na Porozumienie – 1, 8, co oznacza, że żadna z nich w ogóle nie weszłaby do Sejmu.

Na wybory zadeklarowało pójście 54,4 proc. ankietowanych, a 42,1 proc. nie poszłoby zagłosować. Głosujący 33,3 proc. głosów oddaliby na Zjednoczoną Prawicę, 19 proc. na Polskę 2050, 17,9 proc. na Koalicję Obywatelską, 8,9 proc. na Lewicę, 4,9 na PSL-Koalicję Polską, a 4,8 – na Konfederację. 11,2 proc. nie wie, na kogo by zagłosowało.

W sondażu padło też pytanie, na którą z partii zagłosowaliby ankietowani według przedstawionej listy. I okazało się, że 30,2 proc. badanych oddałoby głos na Prawo i Sprawiedliwość, 16,7 proc. – na Polskę 2050, 16,2 proc. na Koalicję Obywatelską, 10,3 proc. na Lewicę, 5 proc. na PSL-Koalicję Polską, 4,7 proc. na Konfederację, 2,2 proc. na Solidarną Polskę, a 1,8 proc. – na Porozumienie.

Sondaż United Surveys został przeprowadzony 9 kwietnia na ogólnopolskiej próbie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski metodą telefonicznych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, przedterminowe wybory nie są więc w interesie Zjednoczonej Prawicy – a sporo się o tym mówi z powodu sporów między koalicjantami w kwestii Funduszu Odbudowy. Jego przyjęciu sprzeciwia się Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, a chodzi mu głównie o mechanizm powiązania wypłaty środków unijnych na ratowanie krajów po pandemii z przestrzeganiem zasad praworządności.

A prezes Kaczyński musi się liczyć ze zdaniem Solidarnej Polski, ponieważ opozycja nie zamierza poprzeć funduszu – chyba że dostanie gwarancję wpływu samorządów na podział środków, na co z kolei nie chce przystać Zjednoczona Prawica, ponieważ większość samorządów jest w rękach opozycji.

Jak się skończy to starcie? Na razie żadna ze stron nie zamierza ustąpić, a przynajmniej tak zapowiada. Czas pokaże, na ile to rzeczywiste zamiary, a na ile straszenie przeciwnika.

Poznań: Rusza budowa ogrodów deszczowych

0
Jeszcze w tym roku rozpoczną się prace przy budowie pierwszych ogrodów deszczowych w mieście jako elementów małej retencji – zapowiedział prezydent Jacek Jaśkowiak.

O budowie pierwszych ogrodów deszczowych mówił już prezes Aquanetu Paweł Chudziński przy okazji obszernego omówienia przejęcia przez Aquanet od Zarządu Dróg Miejskich obowiązku zagospodarowania wód opadowych i roztopowych. Zajmuje się tym Aquanet Retencja Sp. z o.o i to ona też będzie budowała ogrody deszczowe.

– Rozwiązania umożliwiające przejęcie wód opadowych i wtórne ich wykorzystanie ma służyć poprawie warunków środowiskowych w mieście i łagodzeniu negatywnych skutków zmian klimatycznych. Pojawienie się ich w przestrzeni miejskiej to także okazja do zaprezentowania dobrych praktyk i zachęcenia mieszkańców do wprowadzenia podobnych rozwiązań na własnych nieruchomościach – tłumaczy Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Do wdrażania systemów małej retencji zachęcać będziemy też spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz deweloperów.

W porozumieniu z radami osiedli wybrano miejsca na ogrody deszczowe: pomiędzy ulicami Łukaszewicza i Dmowskiego na Łazarzu, przy ul. Norwida na Jeżycach, przy ul. Gdańskiej na Śródce oraz na wybranym boisku szkolnym i w ogrodzie przedszkolnym.

– Zależy nam, aby zaprezentować możliwości realizacji tego typu rozwiązań w różnych miejskich przestrzeniach – wyjaśnia Weronika Sińska-Mikuła, kierownik oddziału ds. projektów śródmiejskich Biuro Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta UMP. – Na publicznych skwerach w śródmieściu, a także na terenie poznańskich szkół i przedszkoli.

Ogrody deszczowe, pasaże wodne, odwodnienia liniowe oraz niecki bioretencyjne pozwolą przechwytywać wodę opadową z okolicznych terenów i budynków, zasilając tym samym zaprojektowaną wokół zieleń, która dzięki temu nie będzie musiała obawiać się suszy. Ten rodzaj zieleni złagodzi też występowanie efektów miejskiej wyspy ciepła, zagospodaruje wodę, która inaczej stałaby w kałużach i stworzy środowisko, które opiera się na samowystarczalności.

– Aktualnie najbardziej zaawansowane prace dotyczą obszaru pomiędzy ul. Łukaszewicza i Dmowskiego oraz terenu przy ul. Norwida. W obu przypadkach przygotowujemy się do zlecania projektu. Zakładamy, że prace polegające na zagospodarowaniu tych terenów rozpoczną się tegorocznej jesieni – tłumaczy Weronika Sińska-Mikuła. – Mamy nadzieję, że nasze działania zaowocują powstaniem nowych terenów zielonych, wraz z rozwiązaniami wykorzystującymi wody opadowe, które będą coraz popularniejsze w kolejnych inwestycjach miejskich. Wierzymy, że nasze działania zainspirują również mieszkańców do tworzenia elementów małej retencji we wspólnych przestrzeniach.

Obecnie analizowane są możliwości wprowadzenia takich rozwiązań także na Al. Marcinkowskiego, na odcinku od ul. 23 Lutego do ul. Solnej, oraz na placu Cyryla Ratajskiego. Jeśli analizy wypadną pomyślnie – także i tam mogą się pojawić ogrody deszczowe w kolejnych latach.

UMP

Poznań: 1000 zł mandatu za nadmierną prędkość

0
Właścicielka samochodu pozwoliła koledze usiąść za kierownicą. I nie byłoby w tym nic złego – gdyby kolega miał prawo jazdy…

Tymczasem mężczyzna takowego nie posiadał, co nie przeszkodziło mu pędzić Niestachowską z prędkością 128 kilometrów na godzinę – a obowiązuje tam 70 kilometrów. Miał jednak pecha, bo trafił na policjantów z poznańskiej grupy Speed, który na skrzyżowaniu Niestachowskiej i Św. Wawrzyńca zmierzyli mu prędkość, z jaką się poruszał…

27-latek otrzymał 1000 zł mandatu, a za kierownicę musiała usiąść już właścicielka auta.

KMP Poznań