Pomnik_Wdzięczności_Najświętszemu_Sercu_Jezusa fot. L. Michałowski, Archiwum Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu

Poznań: Modlitwa o odbudowę Pomnika Wdzięczności. Arcybiskup Gądecki: “Władze Poznania blokują odbudowę pomnika”

W 80. rocznicę zburzenia Pomnika Wdzięczności stojącego przed wojną na placu A. Mickiewicza arcybiskup Stanisław Gądecki odprawił mszę w kościele na Jeżycach. Arcybiskup zarzucił władzom Poznania blokowanie odbudowy pomnika.

Msza została odprawiona w jeżyckim kościele, ponieważ to właśnie przed nim stoi figura Chrystusa, która miała być częścią odbudowanego pomnika. Jednak pomnik nie powstał, bo między miastem a kościołem powstał spór co do lokalizacji. Na ustawienie pomnika w pierwotnej wersji i miejscu nie zgadzają się władze Poznania – na placu Mickiewicza nie ma już miejsca, stoi tam pomnik wieszcza i poznańskie Krzyże. Poza tym zgody na tę lokalizację nie wyraził Miejski Konserwator Zabytków, a ta część miasta stanowi park kulturowy i jego zdanie jest ostateczne.

Władze kościelne wskazały Maltę jako lokalizację pomnika – jednak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie przewiduje takiej budowli, radni musieliby uchwalić nowy – a tego nie chcą. Argumentują, że Malta jest miejscem przeznaczonym do rozrywki i rekreacji. Stawianie tu takiego pomnika oznaczałoby brak szacunku – już pomijając fakt, że byłoby absurdem architektonicznym i urbanistycznym.

Miasto zaproponowało z kolei, by ustawić pomnik na którejś z kościelnych działek na Ostrowie Tumskim. To miejsce jest – zdaniem prezydenta Jaśkowiaka – ze względu na swój charakter i sakralną zabudowę najodpowiedniejsze ze wszystkich na lokalizację takiego pomnika. Wolnej przestrzeni tam też nie brakuje. Jednak władze kościelne nie odniosły się do tej propozycji.

Figura Chrystusa, mająca stanowić centralną część pomnika, została przywieziona do Poznania mimo braku zgody władz Poznania. Organizatorzy tej spektakularnej akcji – figura jest ogromna, musiała jechać na specjalnym samochodzie i na czas jej przejazdu policja i wojsko wstrzymywały ruch na drogach – mieli nadzieję, że gdy postawią prezydenta przed faktem dokonanym, to on się ugnie i zgodzi na postawienie figury nad Maltą. Ponieważ jednak prezydent Jaśkowiak nadal nie zamierzał naginać prawa, by postawić pomnik – ustawiono ją na dziedzińcu kościoła św. Floriana na Jeżycach. Tam stoi do dziś.

I to właśnie w tym miejscu arcybiskup Gądecki modlił się o odbudowę pomnika. Arcybiskup przypomniał, że rada miasta zgodziła się na budowę pomnika już w 2012 roku – co prawda nie wspomniał o tym, że w zgodzie nie ma wskazanego miejsca – jednak obecne władze Poznania „blokują odbudowę pomnika”. Zdaniem arcybiskupa wcale nie chodzi o prawo – gdyby kościół zgodził się na budowę pomnika na peryferiach miasta, władze Poznania na pewno wyraziłyby zgodę.

Blokowanie budowy pomnika jest dla arcybiskupa smutnym symbolem dzisiejszych czasów i tego, jaka ma być przyszła Polska i na jakich wartościach ma się opierać. Bo są ludzie, dla których taki pomnik byłby „niebezpiecznym symbolem chrześcijańskiego i polskiego ducha”. Arcybiskup przypomniał też, że pomnik budził podziw przed wojną swoja bogatą ornamentyką i zdobieniami, z pewnością także i dziś zdobiłby miasto.

W modlitwie w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusa wzięli udział członkowie Stowarzyszenia Odbudowy Pomnika Wdzięczności z jego przewodniczącym prof. Stanisławem Mikołajczakiem i byłym posłem PiS Tadeuszem Dziubą.

el

16
Dodaj komentarz

avatar
Adam Kita
Adam Kita

Ma absolutną rację. Pomnik należy odbudować.

Czes
Czes

Postępowanie władz kościelnych jest w starym stylu… jak się uprzemy, to wygramy. Nie te czasy, nie te metody. Dostają propozycje i tzw. nie! dlaczego nie? bo nie! ? Modlitwy w takiej intencji, to średniowiecze?

Wojciech Kaczmarek
Wojciech Kaczmarek

Niech buduje za swoje pieniądze i na swoim terenie.

Boguslaw Hadynski
Boguslaw Hadynski

Może zamiast ładować w skamielinę zrobić coś dla służby zdrowia księże biskupie ??? To też bardzo społeczne i szczytne prawda…

Małgorzata Jasińska
Małgorzata Jasińska

Narazie Poznań to nie prywatne ranczo gondeckiego. Niech sobie postawi tą figurę przed swoją siedzibą ,a nie zaśmieca placu Mickiewicza. Czarnym coś się pomieszało w głowach. Jakby co to mimo że jesteśmy pod okupacją watykańską jeszcze nie jesteśmy ich republiką.