Strona główna Blog Strona 1349

Ostrów: Groźby śmierci dla prezydent Beaty Klimek

0
„Ktoś w bardzo brutalny, nikczemny sposób grozi mi śmiercią” – napisała Beata Klimek, prezydent Ostrowa Wielkopolskiego, w mediach społecznościowych. Sprawę zgłosiła już policji.

mail pełen gróźb śmierci i przemocy przyszedł na adres Urzędu Miejskiego Ostrowa Wielkopolskiego wczoraj wieczorem. Zdaniem prezydent Klimek – to ewidentna próba zastraszenia.

„To nie pierwszy taki przypadek, kiedy anonimowy internauta w niewybredny sposób grozi urzędującemu prezydentowi miasta” – napisała na swoim profilu na FB. – „Kilka dni temu w podobny sposób grożono śmiercią prezydentom: Wrocławia, Poznania, Białegostoku, Olsztyna czy Ciechanowa. Wczoraj obiektem gróźb stałam się ja. Nie możemy na to pozwolić, tym bardziej nadal mając w pamięci brutalne zabójstwo śp. prezydenta Pawła Adamowicza.

Nie ma mojej zgody na nienawiść i groźby wobec kogokolwiek. Przekazuję dziś również wyrazy mojej solidarności pod adresem wszystkich moich kolegów samorządowców z całego kraju, którzy otrzymali pełne agresji wiadomości.
Anonimowemu sprawcy lub sprawcom tych przestępstw odpowiadamy krótko – nie damy się zastraszyć. Tak, jak do tej pory – dalej będę pracowała dla Ostrowa Wielkopolskiego i jego mieszkańców. Wierzę, że sprawiedliwość prędzej, czy później dosięga również tych, którzy są anonimowi i którym wydaje się, że dzięki temu mogą wszystko”.

Przypomnijmy, że prezydent Beata Klimek nie pierwszy raz jest celem ataków nieznanych internautów. W styczniu ubiegłego roku ktoś, podszywając się pod nią, zamieszczał wulgaryzmy w sieci. Wtedy również prezydent zgłosiła sprawę odpowiednim służbom.

 

 

Grodzisk: Pożar ściółki leśnej w Strzępiniu

Strażacy ochotnicy z OSP Granowo, Grodzisk Wielkopolski, Dakowy Suche, Szewce i Buk gasili dziś pożar ściółki leśnej w Strzępiniu.

Pożar zauważono w pobliżu uprawnych pól około godziny 9.58, na sporym terenie. Do akcji wyruszyli strażacy ze wszystkich okolicznych miejscowości: Granowo, Dakowy Suche, Grodzisk, Buk i Szewce. Ogień szybko udało się ugasić, i nie ucierpiały ani las, ani okoliczne pola.

Jednak strażacy przypominają, że w lesie i na polu jest bardzo sucho, a przelotne deszcze przechodzące nad regionem nie zmieniają sytuacji. Niewiele trzeba, by las by pole zajęły się ogniem, który spowoduje ogromne straty i który trudno będzie ugasić. Dlatego apelują tak do odwiedzających las, jak i do prowadzących prace polne o wyjątkową ostrożność, by nie zaprószyć ognia.

OSP Granowo

Poznań: Rusza 4. Festiwal na Wolnym Powietrzu!

0
Świetne spektakle w klimatycznej scenerii – na świeżym powietrzu oczywiście – i już po raz czwarty. Pierwszy spektakl już dziś, wstęp jest bezpłatny i jak zawsze – warto się wybrać!

6 sierpnia, g. 21.00, Koziegłowy, boisko Szkoły Podstawowej, ul. Poznańska 17
„Kaspar” – (Włochy – Teatro Dei Venti, Grecja – Teatr Labillusions, Rumunia – Fusion of Arts, Polska – Teatr Biuro Podróży)

Polska premiera spektaklu „Kaspar” w ramach projektu europejskiego „Maszyna Kaspar”, z udziałem aktorów z Grecji, Włoch, Rumunii i Polski.
Kaspar Hauser to postać historyczna. Nazywany był sierotą Europy. „Wilcze dziecko” wychowywane było bez kontaktu z ludźmi. Dzieciństwo spędził w samotności, zamknięty w małym pomieszczeniu. Jego jedyną zabawką był konik. Gdy, pewnego popołudnia, ku zaskoczeniu mieszkańców pojawia się niespodziewanie na placu w Norymberdze, powiedzieć potrafi tylko słowo „koń”. Potrafi się jeszcze podpisać.

Kaspar nie wie kim jest, nie zna ludzi, nic nie umie. Jest zdany na dobrą lub złą wolę społeczności, w której się pojawił. Czy mieszkańcy Norymbergi ulitują się nad znajdą? Jakie będą jego losy. Czy uda mu się przetrwać w społecznej strukturze?

Reżyseria: Paweł Szkotak
Obsada: Francesco Bocchi, Bartosz Borowski, Marzia D’Angeli, Bianca Diaconu, Giulia Sarah Gibbon, Łukasz Kowalski, Nemanja Miric, Maja Osińska, Paweł Stachowczyk, Marta Strzałko, Karolina Wensierska, Tomasz Wrzalik
Technika: Yevhenii Shapoval
Scenariusz: Paweł Szkotak i zespół Teatru Biuro Podróży
Scenografia: Paweł Szkotak
Współpraca scenograficzna: Joanna Sapkowska Pieprzyk, Natalia Kołodziej
Kostiumy: Natalia Kołodziej
Muzyka: Jan Sebastian Bach – wykonanie Maciej Bator (Passacaglia w Bazylice w Bardzie Śląskim, inne utwory w Kościele Pokoju).
Spektakl współfinansowany ze środków Programu Kreatywna Europa.

7 sierpnia, g. 21.00, Stara Rzeźnia, ul. Garbary 101
„Zapach czasu” – Teatr KTO (Kraków)

Jedna z najbardziej spektakularnych plenerowych inscenizacji Jerzego Zonia, przywołująca zaczarowany, wypełniony nadziejami i lękami świat dzieciństwa, inspirowana biografią reżysera oraz twórczością Gabriela Garcii Márqueza, Hugo Clausa i Emila Zegadłowicza. Prezentowany na ponad 60 festiwalach w 15 krajach m. in. w Brazylii, Meksyku, Korei Południowej, Iranie, Austrii, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Francji, Rumunii, we Włoszech I na Litwie.

Dziennik Polski:
„Oto ogromna klatka, a w klatce mały Zoń. Świat jeszcze pachnie bezpieczeństwem, ale już korci. Stada pierzastych strachów już przerażają, inne ptasie towarzystwo mami pięknem świergotu. Mały Zoń da się skusić. Wyjdzie z klatki, zacznie z wolna smakować życie. (…) Bo wokół wciąż nowe zapachy. Zapach plebanii, sutanny księdza proboszcza, zapach kredy, tablic, katedry i pierwszych szkolnych brewerii. Zapach ułanów, koni i prawdziwej męskości. Potem zapach zasadniczych sercowych uniesień. Wreszcie zapach dnia dzisiejszego (…). Kto wie, może duży Zoń postanowił przyjrzeć się małemu Zoniowi, który nawet nie śnił o teatrze? W końcu dla artysty czas dzieciństwa to czas o znaczeniu fundamentalnym.”

Scenariusz i reżyseria: Jerzy Zoń
Konsultacja: Zbigniew Sułkowski
Muzyka: Piotr Czajkowski
Opracowanie muzyczne
Jan Poprawa, Jerzy Zoń
Aranżacja utworów na harmonijkę ustną
Paweł Ostafil
Ruch sceniczny: Krzysztof Jędrysek, Aleksander Kopański
Scenografia i kostiumy: Krzysztof Tyszkiewicz, Joanna Jaśko-Sroka
Pomysły scenograficzne: Jerzy Zoń
Wykonanie dekoracji: Robert Calikowski

Obsada: Aleksandra Deka, Karolina Kamińska, Paulina Lasyk, Justyna Orzechowska, Grażyna Srebrny-Rosa, Barbara Wysoczańska, Marta Zoń, Zofia Zoń, Sławomir Bendykowski, Bartek Cieniawa/Jacek Joniec, Marek Gierat, Tytus Grochal, Aleksander Kopański, Michał Orzyłowski, Adam Plewiński, Karol Śmiałek, Krzysztof Tyszko.

8 sierpnia, g. 21.00, Stara Rzeźnia, ul. Garbary 101
„Eurydyka” – Teatr Biuro Podróży

Najnowszy spektakl TBP powstał w czasie pandemii. Jest artystyczną reakcją na zagrożenie rozłąką, odejściem bliskiej osoby. Niepokój i konieczność mierzenia się z tym, stały się nieoczekiwanie powszechnym doświadczeniem.
W przedstawieniu przywołane zostają losy dwojga ponadczasowych bohaterów: Orfeusza i Eurydyki. Ich miłość jest silniejsza niż śmierć. Orfeusz nie mogąc się pogodzić z utratą swojej ukochanej postanawia ją odnaleźć. Wyobrażenie tego, co znajduje się po drugiej stronie życia miesza się tu z rzeczywistością. Dociera on do piekła pełnego szczurów, musi mierzyć się ze swoimi wspomnieniami i rozterkami. Co jest prawdziwe, a co jest ułudą? Jak zakończy się ta wędrówka?

Pandemia stała się naszym pierwszym, wspólnym, globalnym doświadczeniem, które w sposób mniej lub bardziej dramatyczny dotknęło każdego człowieka na Ziemi. Wkrótce będziemy odbudowywać nasze życie. Wyjdziemy z domu i tak jak nasi bohaterowie, będziemy potrzebować miłości i odwagi.

Reżyseria: Paweł Szkotak
Muzyka: Łukasz Matuszyk
Scenografia: Teatr Biuro Podróży oraz Natalia Kołodziej, Joanna Sapkowska Pieprzyk, Michał Wielopolski
Obsada: Bartosz Borowski, Łukasz Kowalski, Maja Osińska, Paweł Stachowczyk, Marta Strzałko, Tomasz Wrzalik, Maciej Zakrzewski
Technika: Adam Mikołajczak/Yevhenii Shapoval

Spektakl dofinansowany z Funduszu Wsparcia Kultury oraz Festiwalu Malta Poznań 2021.

Na festiwal zapraszają Teatr Biuro Podróży i Gminny Ośrodek Kultury „Sokół”.

mat. pras.

Poznań: Aktywiści walczyli o prawa zwierząt podczas akcji ulicznej Stop Live Exports

0
Tym razem chodziło o zakaz długodystansowego transportu żywych zwierząt: krowy, świnie, owce oraz inne zwierzęta wciąż transportowane są tysiące kilometrów, a podczas transportów cierpią z powodu głodu i pragnienia.

Zwierzęta umierają z wycieńczenia lub tratując się wzajemnie w panice w przepełnionych ciężarówkach i na pokładach statków transportowych. Te, które przeżyją zostają zabite w krajach docelowych, najczęściej bez jakichkolwiek środków znieczulających.

Ponad czterdziestoma akcjami protestacyjnymi w trzynastu krajach europejskich organizacje prozwierzęce domagają się unijnego zakazu długodystansowego transportu żywych zwierząt. Organizacje broniące praw zwierząt, w tym Viva i PETA zwracają również uwagę na fakt, że transporty zwierząt często naruszają rozporządzenie transportowe UE nr 1/2005, zgodnie z którym „nikt nie może przewozić zwierząt lub zlecać transportu zwierząt w sposób powodujący ich okaleczenie lub przyczyniający się do zadawania im cierpienia”.

Jedna z akcji odbyła się wczoraj w Poznaniu na placu Wolności.

Viva

Międzychód: Kierowca, który wjechał w dom, usłyszał zarzuty

0
Spowodowanie wypadku w komunikacji, prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Taki zarzuty usłyszał 30-latek, który wjechał w dom w Sierakowie.

Wypadek miał miejsce 4 sierpnia przed 5.00 rano. 30 – letni mężczyzna, który miał w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu, wjechał w budynek mieszkalny w Sierakowie przy ulicy Poznańskiej.

Policja ustaliła, że mężczyzna (obcokrajowiec, zamieszkujący na terenie powiatu szamotulskiego) jadąc ulicą Wroniecką nie dostosował się do znaku B-20 (stop) i z dużą prędkością uderzył w barierę drogową oraz budynek mieszkalny. W budynku w chwili zdarzenia znajdowało się 8 osób – na szczęście nikomu z domowników nic się nie stało.

Policjanci przeprowadzili badanie stanu trzeźwości kierującego, które wskazało prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. W samochodzie znajdował się również pasażer. Obaj mężczyźni zostali przewiezieni do szpitala. Pasażer poniósł obrażenia w postaci złamanego obojczyka oraz mostka, natomiast kierujący po przeprowadzonych badaniach lekarskich został zatrzymany przed funkcjonariuszy i osadzony w areszcie.

Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty: spowodowania wypadku w komunikacji, prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zawnioskowano również o tymczasowy areszt: posiedzenie aresztowe ma odbyć się jeszcze dziś.

 

Zdymisjonowana Anna Kornecka znów w rządzie. Powołał ją wicepremier Gowin

Anna Kornecka, była wiceminister rozwoju, pracy i technologii, została zdymisjonowana dwa dni temu za niedostateczne tempo prac przy Polskim Ładzie. Ale teraz znów jest w rządzie, jak poinformował Jarosław Gowin w mediach społecznościowych.

Sama Anna Kornecka uważała, że została zdymisjonowana za krytykowanie rozwiązań Polskiego Ładu, które nadmiernie obciążą podatkami przedsiębiorców. A tymczasem – jak zapewniała na swoim koncie w mediach społecznościowych – weszła do rządu, żeby bronić interesów polskich przedsiębiorców, a nie ich dodatkowo obciążać.

Zgodnie z informacją wicepremiera Anna Kornecka od dziś będzie pełnić funkcję pełnomocnika ministra ds. Inwestycji i Zielonego Ładu.

 

Poznań: Kolejne zmiany na Naramowicach. Już tej nocy!

0
W nocy z 6 na 7 sierpnia wróci dwukierunkowy przejazd przez ul. Włodarską i Ziarnistą, uruchomiony zostanie prawoskręt z tzw. Nowej Naramowickiej w ul. Łużycką – a to dopiero początek zmian w tym rejonie.

Dostępna już dla kierowców część tzw. ul. Nowej Stoińskiego w rejonie os. Łokietka połączy stary odcinek ul. Naramowickiej z nowym, powstającym wzdłuż torów tramwajowych.

Zapowiadany wcześniej ruch wahadłowy od 7 sierpnia obowiązywał będzie na ul. Naramowickiej w rejonie tego skrzyżowania (na krótkim odcinku pomiędzy ul. Jasna Rola a Bolka). Ruchem tym sterować będzie sygnalizacja świetlna na wszystkich trzech wlotach na skrzyżowanie. Obecny dojazd do posesji przy ul. Naramowickiej nr 172 pozostanie dostępny. To ostatni etap budowy skrzyżowania tzw. ul. Nowej Stoińskiego i Naramowickiej, przewidywany czas prac to ok. dwa miesiące.

Ruch pieszy w dalszym ciągu będzie możliwy po obu stronach ul. Naramowickiej, jednak zlikwidowane zostanie przejście w pobliżu posesji nr 215, które docelowo znajdzie się bliżej skrzyżowania z tzw. Nową Stoińskiego. W czasie prac należy korzystać z przejścia przy ul. Bolka.

Kolejną zmianą planowaną na nadchodzący weekend jest uruchomienie prawoskrętu z tzw. Nowej Naramowickiej w Łużycką. Rozwiązanie to pozwoli na dojazd do ul. Naramowickiej oraz przede wszystkim do posesji przy Łużyckiej nr 112 i Naramowickiej nr 167 i 169 bez konieczności kierowania się dotychczasowymi objazdami (nie zmieni się sposób poruszania pieszych i rowerzystów). Ruch wahadłowy na ul. Łużyckiej związany z przebudową tej ulicy zostaje utrzymany, prace prowadzone będą jeszcze jesienią – do momentu wbudowania przejazdu przez torowisko tramwajowe.

Od 7 sierpnia będzie można również przejechać przez ul. Naramowicką ulicami Włodarską i Ziarnistą. W dalszym ciągu ul. Naramowicka na odcinku pomiędzy tymi ulicami a Lechicką pozostanie jednokierunkowa (jadąc od ul. Lechickiej). Ruch pieszy pozostanie bez zmian, tzn. należy kierować się wschodnią stroną ul. Naramowickiej z możliwością wykorzystania przejść przez jezdnię.

Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie prac i zwracanie uwagi na bieżące oznakowanie.

PIM

Koronawirus Wielkopolska. Lista zakażeń w powiatach (06 sierpnia 2021)

0
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło nowe dane dotyczące liczby zakażeń koronawirusem. W ciągu ostatniej doby na terenie Wielkopolski odnotowano zaledwie cztery zakażenia koronawirusem. Poniżej pełna lista zakażeń z podziałem na powiaty.

powiat ostrzeszowski 0
powiat obornicki 0
powiat leszczyński 2
powiat Leszno 0
powiat kolski 0
powiat rawicki 0
powiat słupecki 0
powiat średzki 0
powiat jarociński 0
powiat nowotomyski 0

powiat wągrowiecki 0
powiat Poznań 1
powiat Konin 0
powiat czarnkowsko-trzcianecki 0
powiat złotowski 1
powiat kościański 0
powiat grodziski 0
powiat szamotulski 0
powiat ostrowski 0
powiat Kalisz 0

powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 0
powiat gostyński 0
powiat kaliski 0
powiat pilski 0
powiat śremski 0
powiat kępiński 0
powiat turecki 0
powiat wrzesiński 0
powiat gnieźnieński 0

powiat pleszewski 0
powiat krotoszyński 0
powiat wolsztyński 0
powiat poznański 0
powiat koniński 0

W całej Polsce odnotowano ostatniej doby 172 nowe zakażenia.

Źródło: MZ

Koronawirus. Zobacz ile było zakażeń w ciągu ostatniej doby

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało o liczbie przypadków zakażeń koronawirusem na terenie Polski w ciągu ostatnich 24 godzin.

– Mamy 172 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (35), małopolskiego (22), śląskiego (20), łódzkiego (12), podkarpackiego (11), zachodniopomorskiego (11), dolnośląskiego (9), podlaskiego (8), kujawsko-pomorskiego (7), pomorskiego (6), lubelskiego (5), lubuskiego (5), opolskiego (5), świętokrzyskiego (4), wielkopolskiego (4), warmińsko-mazurskiego (2). 6 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poiformowało resort zdrowia w komunikacie.

Z powodu koronawirusa ostatniej doby zmarło łącznie sześć osób.

Siedem dni temu stwierdzono w Polsce 153 przypadki zakażeń.

Źródło: MZ

Poznań: Inicjatywa Pracownicza kontra ZKZL

0
Działacze związku uważają, że w sprawie portierek i portierów, którzy pilnowali miejskich budynków i nie dostali wynagrodzeń – ZKZL nie mówi prawdy. Działacze nazwali stanowisko miejskiej spółki „manipulacją” i postanowili wydać oświadczenie w tej sprawie.

Chodzi o sprawę portierek i portierów zatrudnionych do ochrony budynków miejskich przez zewnętrzne firmy. ZKZL rozpisał przetarg, firma, która go wygrała, rozpoczęła pracę, ale po kilku miesiącach, gdy dostała wynagrodzenie od spółki, znikła, zostawiając pracowników bez wypłat.

Wszyscy pracownicy mają już wyroki sądów przyznające im słuszność – jednak nie dostali swoich pieniędzy, bo nie ma ich z czego ściągnąć, jako że firma przepadła. Inicjatywa Pracownicza uważa, że powinien je wypłacić ZKZL, bo ponosi winę za tę sytuację – gdyby rzetelniej sprawdził ewentualnego kontrahenta, a mógł to zrobić, nie byłoby problemu.

ZKZL jest innego zdania, a Łukasz Kubiak, jego rzecznik prasowy, wyjaśnił to w materiale telewizji WTK. I to właśnie inne zdanie tak oburzyło działaczy Inicjatywy Pracowniczej, że postanowili wydać w tej sprawie oświadczenie:

„W krótkiej wypowiedzi rzecznika prasowego ZKZL znalazły się liczne nieścisłości i stwierdzenia do tego stopnia nie mające oparcia w faktach, że zakrawają na świadomą i zaplanowaną akcję dezinformacyjną” – napisali działacze Inicjatywy Pracowniczej. – „Twierdzimy, że wprowadzenie opinii publicznej w błąd co do podstawy roszczeń portierek i portierów, tła całego konfliktu i roli samego ZKZL w zorganizowanym procederze systematycznego łamania praw pracowniczych, jest świadomą strategią „zarządzania kryzysem” obraną przez miejską spółkę.

Zarząd ZKZL zamiast przyznać się do popełnionego błędu i zasiąść do rozmów z pokrzywdzonymi, zdecydował się na wprowadzanie dziennikarzy i opinii publicznej w błąd, zapewne w nadziei, że odpowiednio dobrana strategia medialna w połączeniu z dość (przyznajmy) wyrafinowanym mechanizmem wyzysku sprawi, że odpowiedzialność ZKZL się rozmyje, a zainteresowanie dziennikarzy tym tematem prędzej czy później się wypali.

Nadzieja zarządu ZKZL jest zresztą w pewnym stopniu uzasadniona, ponieważ taka strategia jest skutecznie i konsekwentnie stosowana przez nich od 3 lat – tyle oszukane portierki i portierzy oczekują na wypłatę zaległego wynagrodzenia.

Przyjrzyjmy się wypowiedziom Łukasza Kubiaka:
1. „My nie jesteśmy stroną tego konfliktu” – Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych jest stroną tego konfliktu od samego początku, bo to do ZKZL zwracali się poszkodowani pracownicy z prośbą o pomoc. Pracownicy liczyli na pomoc ZKZL, ponieważ spółka ma narzędzia pozwalające odzyskać chociaż część zaległych wynagrodzeń od nieuczciwego wykonawcy. Każda z kilkunastu umów zawartych z wykonawcą przewidywała karę umową w wysokości 5.000 zł za każdy stwierdzony przypadek zatrudnienia niepracowniczego.

Pokrzywdzeni pracownicy z pomocą OZZ Inicjatywy Pracowniczej pozwali nieuczciwych podwykonawców (formalnie ich zatrudniających) i uzyskali 27 prawomocnych wyroków stwierdzających istnienie stosunku pracy. Każdy z tych wyroków jest dla ZKZL podstawą roszczenia do wykonawcy o zapłatę kary umownej (27 x 5.000 zł). Niestety, miejska spółka nie jest zainteresowana wdawaniem
się w sądowy spór z wykonawcą i woli przerzucić trud i koszty związane z dochodzeniem tych roszczeń na pokrzywdzone portierki i portierów.

Opisana wyżej postawa ZKZL utwierdziła pokrzywdzonych w tym, że wbrew deklaracjom prezesa Tomasza Lewandowskiego, spółka tak naprawdę nie jest ich sojusznikiem w tej sprawie. Dlatego pełnomocnik pokrzywdzonych 20 maja 2021 r. złożył w biurze podawczym ZKZL ostateczne przedsądowe wezwania do zapłaty należności wynikających ze szkody spowodowanej licznymi zaniechaniami ZKZL podczas wykonywania umowy z wykonawcą.

Dodatkowo, pełnomocnik pokrzywdzonych złożył w ich imieniu w Sądzie Rejonowym
Poznań – Grunwald i Jeżyce zawezwanie spółki do próby ugodowej. Sprawie została już nadana sygnatura i czekamy na wyznaczenie terminu posiedzenia sądu w tej sprawie.

Formatowanie przez rzecznika ZKZL tego konfliktu w ten sposób, że przeciwnikiem
portierek nie jest miejska spółka, tylko firma-słup, która nie prowadziła nigdy żadnej działalności gospodarczej, a jej prezesem jest najprawdopodobniej bezdomny z Kijowa, którego dowód osobisty był wykorzystany do zakładania również licznych innych firm – wydmuszek, jest oczywiście bardzo wygodne. Co nie zmienia faktu, że ZKZL formalnie JEST stroną tego sporu.

2. „Tą stroną konfliktu są poszkodowani portierzy oraz nierzetelny wykonawca, który nie dopełnił warunków umowy, no i przede wszystkim nie wypłacił zaległych pieniędzy”. Rzecznik prasowy ZKZL nie rozumie, lub też nie chce zrozumieć, że przedmiotem sporu nie są głównie (a nawet nie przede wszystkim) niewypłacone wynagrodzenia, choć o nich najczęściej wspominano. Zresztą jeszcze zanim nie wypłacono pensji za październik i listopad 2018 r., pismem z dnia 14 września 2018 r. adresowanym do ZKZL, Inicjatywa Pracownicza wskazała szereg nieprawidłowości w tym: nieprzestrzegania przepisów o minimalnym
wynagrodzeniu, zatrudnianiu na umowy cywilnoprawne, naruszaniu norm czasu pracy, o opóźnieniach w wypłacie wynagrodzeń itd.

Przedmiotem sporu jest przede wszystkim fakt niezatrudnienia pracowników na podstawie umów o pracę. Umożliwiło to nieuczciwemu wykonawcy oszukiwanie pracowników poprzez niewypłacanie dodatków za pracę nocną i w nadgodzinach, ekwiwalentu za niewykorzystany urlop i znacznie niższych stawek godzinowych. Wykonawca składał również fałszywe deklaracje do ZUS co do podstawy
wymiaru składek. Niewypłacanie wynagrodzenia za dwa ostatnie miesiące, o którym mówi rzecznik ZKZL, jest tylko jednym z wątków w tej sprawie. Prawdziwym problemem było systematyczne oszukiwanie pracowników i łamanie praw pracowniczych przez kilkanaście miesięcy współpracy pomiędzy wykonawcą a ZKZL – co było możliwe jedynie dlatego, że ZKZL (wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi) nie sprawdził wiarygodności wykonawcy, ani tego czy zatrudnia on na podstawie umów o pracę.

3. „My od razu ze swojej strony jak tylko dowiedzieliśmy się o tych nieprawidłowościach, które są w umowie a jednocześnie niedotrzymanie warunków przetargowych, no to automatycznie zerwaliśmy z tym pracodawcą umowę”
Po pierwsze, nie od razu, ale po dwóch miesiącach. Po drugie, problem polega jednak na tym, że pierwszą umowę z wykonawcą ZKZL podpisał 22 czerwca 2017 r. W umowie znajdował się zapis, zgodnie z którym wykonawca PRZED przystąpieniem do wykonywania usługi przedstawi oświadczenie o zatrudnieniu wszystkich pracowników na podstawie umowy o pracę.

Pomimo nieprzedstawienia tego oświadczenia ZKZL rozpoczął współpracę z
wykonawcą i dopiero po interwencji związków zawodowych pod koniec października 2018 r. zwrócił się do wykonawcy o przedstawienie takiego oświadczenia. ZKZL nie interesował się tym, na jakiej podstawie i na jakich warunkach są zatrudnieni pracownicy i pracownice przez 1,5 roku. Innymi słowy, przez cały ten okres byli oni/one systematycznie oszukiwani każdego miesiąca, ponieważ ZKZL nie sprawdzał czy wykonawca i podwykonawcy przestrzegają warunków przetargu.

Na marginesie dodajmy, że ZKZL nie dowiedział się o łamaniu umowy w wyniku
przeprowadzonej przez siebie kontroli, ale dzięki informacjom przekazanym przez samych pracowników i związek zawodowy Inicjatywa Pracownicza.

4. „My w przetargach stosujemy klauzule społeczne. Pierwsza ta klauzula mówi,
że ci pracownicy muszą być zatrudnieni na umowę o pracę, a druga to jest
klauzula mówiąca o tym, że firma dostanie więcej punktów w przetargu i ma
większe szanse na wygranie jeżeli zaproponuje wyższą stawkę godzinową dla
pracowników. Więc trudno tutaj mówić, że ZKZL chce wyzysku pracowników”

Panie rzeczniku, jeszcze raz: problemem w tej sprawie nie jest to, czy umowy z wykonawcą zawierały klauzule społeczne czy nie. Przewina ZKZL polega na tym, że przez okres 1,5 roku nikt z miejskiej spółki nie pofatygował się sprawdzić, czy niskie ceny oferowane przez wykonawcę nie wynikają być może z tego, że pracownicy byli zatrudniani na „śmieciówkach”. Prosty rachunek wskazywał, że zachowanie klauzul społecznościowych będzie fikcją, bowiem zleceniobiorca musiałby przez kilkanaście miesięcy ponosić ustawiczne i znaczne straty. Brak kontroli ostatecznie przynosiło korzyść ZKZL i wykonawcy.

5. „Trudno powiedzieć, co zarzuca nam Inicjatywa Pracownicza, że braliśmy
firmy po nierynkowych cenach”

To akurat bardzo łatwo obliczyć. Przy zaoferowanej cenie, na każdej z sześciu chronionych nieruchomości wykonawca traciłby kilkanaście tysięcy złotych rocznie (jeżeli faktycznie zatrudniałby na podstawie umów o pracę). Przy czym mówimy tylko o kosztach osobowych, a gdzie koszt umundurowania i grupy interwencyjnej, które również miał zapewnić wykonawca? Gdzie koszty ogólne, jak np. księgowe, administracyjne itd.? I wreszcie gdzie zysk wykonawcy? A gdzie zysk podwykonawcy? W ZKZL ktoś bardzo uwierzył w to, że jakieś zapyziałe firmy z minimalnym kapitałem zakładowym, z siedzibami w „biurach wirtualnych” i z prezesami których nigdy nikt na oczy nie widział, mogły sobie pozwolić na
stosowanie przez kilkanaście miesięcy cen dumpingowych.

Jakość debaty publicznej i elementarna przyzwoitość nakładają na nas wszystkich obowiązek natychmiastowego prostowania wypowiedzi tak bardzo odbiegających od prawdy jak ta rzecznika prasowego ZKZL. Sprawa dotyczy nie tylko samych pokrzywdzonych, ale również jakość instytucji publicznych i transparentności mechanizmów gospodarowania publicznymi pieniędzmi. Opinia publiczna zasługuje, aby poznać wszystkie okoliczności tej sprawy, a nie
tylko na porcję dezinformacji zaserwowanych nam przez Łukasza Kubiaka”.

Trzemeszno: Strajk w fabryce Paroc Polska

0
„Zatrzymaliśmy zakład pracy. Piece są wygaszone, produkcja stanęła. Załoga w całości odmówiła pracy, bo nasze postulaty nie są spełnione” – poinformował wczoraj Zakładowy Związek Zawodowy OPZZ Konfederacja Pracy w Paroc Trzemeszno.

Problemem w Paroc Polska są wynagrodzenia i zasady zatrudniania pracowników.
„Firmę stać na to, aby płacić ludziom godne dodatki stażowe” – informują związkowcy w mediach społecznościowych. – „Firmę stać na to, aby godnie waloryzować nasze wynagrodzenia. Firma nie może zatrudniać ludzi w pół-śmieciowych umowach terminowych. Proponowaliśmy różne rozwiązania kompromisowe, ale skoro pracodawca od racjonalnego kompromisu jest daleko, to został mu strajk. I jest strajk. Paroc Polska stoi!!!”.

Jak informują związkowcy, rozmowy z zarządem trwały długo, jednak niewiele dały. Próby przekonania władz firmy, że to pracownik jest najważniejszym ogniwem firmy okazały się nieskuteczne. Dlatego załoga przystąpiła do strajku.

„Na razie jest to strajk ostrzegawczy, ale po sondażu nastrojów pracowniczych z jakim mieliśmy do czynienia podczas pierwszego referendum strajkowego wiemy, że jeśli zajdzie potrzeba, załoga zdecyduje się na kontynuację tych działań” – ostrzegają związkowcy. – „Przed Paroc Polska przedsmak więc tego, czego zorganizowani, niewystarczająco doceniani, trochę już zdesperowani i zmęczeni pracownicy mogą wspólnie dokonać. Bo umówmy się – żadna organizacja związkowa nie sięga po mechanizm strajkowy bez przyczyny; nie jest to też oręż związkowa używana w pierwszej kolejności. Jest jeszcze czas chwila czasu na dojście do porozumienia, ale teraz piłka zdecydowanie jest po stronie pracodawcy”.

Cała firma stanęła w 4 sierpnia o godzinie 21. Za strajkiem opowiedziało się ponad 97,5 proc. załogi, która liczy prawie 800 pracowników. Strajk ma trwać do odwołania.

Poznań: Darmowe półkolonie dla dzieci. I są jeszcze wolne miejsca!

0
Zajęcia aktorsko-filmowe, taneczne, warsztat z autoprezentacji a wszystko to na Sołaczu. Miasto zaprasza najmłodszych poznaniaków na półkolonie. Są bezpłatne, a zaczynają się 9 sierpnia.

Półkolonie przeznaczone są dla młodzieży w wieku 13-18 lat. Jeśli jednak dziecko ma skończone 10 lat, także można je zapisać, a z pewnością rodzice i młodzi ludzie nie będą żałować tej decyzji. Organizatorzy bowiem zadbali o to, by młodzież, nawet ta trochę młodsza, się nie nudziła. Będzie coś dla ciała i dla ducha.

Dla młodych ludzi przygotowano wiele interesujących zajęć artystycznych, ale pomyślano również o aktywnym wypoczynku: wycieczki po Poznaniu, zajęcia sportowe oraz animacyjno-integracyjne na świeżym powietrzu, plener malarski. Będzie można wziąć udział w warsztatach: tanecznych, muzycznych, rękodzieła, autoprezentacji. Jeśli komuś bliskie jest kino czy teatr, to zainteresują go zajęcia aktorsko-filmowe oraz możliwość opracowania scenariusza i nakręcenia filmiku fabularnego pod okiem doświadczonych filmowców.

Półkolonie trwają dwa tygodnie, czyli od 9 do 20 sierpnia. Będą się odbywać w Zespole Szkół Przyrodniczych przy ulicy Golęcińskiej 9 w Poznaniu. Zapisy chętnych przyjmowane są telefonicznie (663 099 099) oraz mailowo ([email protected]).
– Za udział w nich nie tylko nie pobieramy odpłatności, ale poza atrakcyjną ofertą spędzenia ostatniego miesiąca wakacji gwarantujemy wyżywienie: śniadanie, obiad oraz podwieczorek – mówi Gabriela Toboła z Fundacji Ars Bonitas, jedna z organizatorek półkolonii.

Półkolonie zostały dofinansowane z budżetu miasta Poznania. Inicjatywę wspierają: MOPR, Fundacja Ars Bonitas, Rada Osiedla Sołacz, Zespół Szkół Przyrodniczych oraz Inicjatywa Społeczna Pomoc dla Baraków.

MOPR

Pleszew: Są wyniki sekcji 43-latka zabitego na działkach

0
36 ciosów nożem – tyle ciosów nożem otrzymał mężczyzna zabity na ogródkach działkowych przy ulicy Wierzbowej w Pleszewie. Jednak podejrzani o tę zbrodnię twierdzą, że tylko go pobili.

Przypomnijmy, że 43-letni mieszkaniec Pleszewa został zabity 1 sierpnia na terenie ogrodów działkowych przy ul. Wierzbowej w Pleszewie. Jak informuje portal kalisz24.info.pl, na ciele mężczyzny były liczne rany zadane ostrym narzędziem, stwierdzono też ślady duszenia i brutalnego bicia. Zabójstwo było zemstą za to, że wcześniej pobił swoją konkubinę a matkę jednego z napastników. Jak ustalili śledczy, gdy feralnego dnia rano zobaczyli, jak mocno 43-latek pobił swoją konkubinę, poszli na teren ogródków działkowych, gdzie, jak wiedzieli, spał, i zaatakowali go pięściami i nogami, a także drewnianą pałką, metalową rurką i elementami grilla. Po pobiciu zabrali narzędzia zbrodni i wyszli z ogródków.

Wyniki sekcji zwłok tylko potwierdziły brutalność czynu – mężczyzna otrzymał 36 ciosów nożem, wielokrotnie uderzono go też w głowę, co spowodowało liczne urazy.

Sprawcy – dwóch mężczyzn w wieku 20 i 17 lat oraz 26-letnia kobieta – usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, ale nie przyznają się do winy. Twierdzą, że tylko go pobili, a narzędzia zbrodni wyrzucili do pobliskiego stawu. Zostały już znalezione przez nurków.

Starszemu z mężczyzn i kobiecie grozi dożywocie. Młodszy może dostać 25 lat więzienia. Sąd zadecydował dla całej trójki o trzymiesięcznym areszcie.

Poznań: Zmiany w organizacji ruchu przed meczem Lecha Poznań z Cracovią

0
Miejski Inżynier Ruchu informuje o wprowadzeniu czasowej organizacji ruchu w okolicach stadionu miejskiego ze względu na mecz Lecha z Cracovią, który odbędzie się 6 sierpnia 2021 od 18.00 do 23.30.

W etapie pierwszym, przed rozpoczęciem meczu (o godz. 20.30) i w jego trakcie, wyłączone z ruchu będą:
– ul. Wałbrzyska na odcinku od ul. Strzegomskiej do ul. Ptasiej,
– ul. Ptasia na odcinku od parkingu „POL-HOL” do ul. Wałbrzyskiej oraz ulica Węgorka,
– ul. Świerzawska od strony ul. Bułgarskiej oraz od strony ul. Marcelińskiej na odcinku za wjazdem na osiedle,
– pas do skrętu w lewo z ul. Grunwaldzkiej (od centrum) w ul. Jugosłowiańską.

W etapie drugim, pod koniec meczu i na czas rozejścia się kibiców, wyłączone z ruchu będą:
– dwa pasy do skrętu w lewo z ul. Grunwaldzkiej (od strony Junikowa) w ul. Bułgarską,
– ul. Bułgarska na odcinku od ul. Grunwaldzkiej do Marcelińskiej (w obu kierunkach),
– ul. Grunwaldzka na odcinku od ul. Grochowskiej do ul. Bułgarskiej oraz od ul. Jawornickiej do ul. Jugosłowiańskiej,
– ul. Jugosłowiańska na odcinku od ul. Taczanowskiego do ul. Grunwaldzkiej,
– wjazdy w ul. Grunwaldzką z ulic: Conrada Drzewieckiego, Marszałkowskiej, Cześnikowskiej, Bolkowickiej i Babimojskiej.

Ponadto obowiązywać będzie zakaz zatrzymywania się na ul. Ptasiej i Wałbrzyskiej oraz zakaz wjazdu w zatokę na ul. Jugosłowiańskiej przy ul. Grunwaldzkiej.
Utrzymana zostanie komunikacja zbiorowa w ciągach ulic: Bułgarskiej i Grunwaldzkiej.

Na wniosek policji możliwe są inne czasowe zmiany w organizacji ruchu w rejonie imprezy.

ZDM

Wielkopolska: Policja będzie ochraniać punkty szczepień

0
Wielkopolscy funkcjonariusze przygotowali i wdrożyli już specjalne procedury postępowania. Powodem są ataki na punkty szczepień i szpitale w kraju. Do jednego z nich doszło także w Poznaniu.

Atak w Gdyni, agresja w Grodzisku Mazowieckim, spalenie punktu szczepień w Zamościu i wtargnięcie na piknik do szpitala ginekologiczno-położniczego przy Polnej w Poznaniu. Te wszystkie wydarzenia sprawiły, że policja zdecydowała o wprowadzeniu szczególnej ochrony punktów szczepień. Apelowała o to w swoim oświadczeniu także Wielkopolska Izba Lekarska.

Jak informuje Radio Poznań, policja jednak jeszcze przed apelem lekarzy przygotowała specjalne procedury ochrony punktów szczepień. Funkcjonariusze są w stałym kontakcie z personelem i szefami placówek, by w razie potrzeby szybko zareagować, prowadzą też doraźne kontrole. Zgodnie z zapowiedziami Komendanta Głównego Policji dla sprawców takich czynów nie będzie pobłażania – będą musieli się liczyć z konsekwencjami prawnymi.

Poznań: Koalicja ZaZieleń odwołała się od decyzji środowiskowej w sprawie Areny

0
Koalicja, jako strona postępowania, ma takie prawo – i uczyniła to wspólnie ze stowarzyszeniem Prawo do Przyrody. „Niestety, większość, według nas ważnych uwag, które złożyliśmy w ramach postępowania, nie została uwzględniona w wydanej decyzji” – wyjaśnili działacze.

Chodzi o decyzje środowiskową dla rozbudowy Hali Arena. Głównej zastrzeżenia Koalicji ZaZieleń to wskazanie zbyt małej liczby drzew do przesadzenia, brak wymagań odnośnie wykonania przyłączy dla systemów rozsączania w gruncie wód opadowych z dachów, brak wymagań odnośnie zastosowania rozwiązań przyjaznych ptakom i nietoperzom oraz wskazanie zbyt małej rekompensaty za wycinane drzewa.

Wątpliwości stowarzyszenia budzi także fakt, że Koalizja ZaZieleń otrzymała odpowiedzi od inwestora na wszystkie swoje trzy pisma z uwagami, jednakże okazało się, że pismo inwestora z 9 czerwca 2021 roku wysłane do Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP w odpowiedzi na ostatnie uwagi stowarzyszenia zawiera inna treść niż treść odpowiedzi inwestora otrzymanej przez stowarzyszenia pismem z dnia 17 czerwca 2021 roku.

„Uważamy, że wszelkie miejskie inwestycje powinny być liderem oraz przykładem dobrych rozwiązań chroniących przyrodę i zapewniających adaptacje do zmian klimatu” – informują działacze w mediach społecznościowych. – „Odwołując się, liczymy na uchylenie wydanej decyzji i ponowne rozpatrzenie sprawy”.

Koalicja ZaZieleń zwróciła też uwagę, że niektóre wskazania zaakceptowane przez inwestora – Międzynarodowe Targi Poznańskie – również nie zostały wpisane do warunków realizacji rozbudowy. Dlatego chce uchylenia powyższej decyzji i skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji.

Poznań: Garbary wte i wewte, czyli wycieczka po jednej z najważniejszych ulic

0
Garbary to 1875 metrów historii Poznania – a 7 i 14 sierpnia będzie można ją poznać od zupełnie innej strony zwiedzając niedostępne na co dzień miejsca w cyklu „Kino, kawiarnia i spacer”.

Uczestnicy przechadzki z przewodnikiem przemierzą Garbary wte i wewte, od placu Bernardyńskiego do Starej Rzeźni, z Kantorem Krzyżanowskiego po drodze, Liceum Marii Magdaleny, arsenałem artyleryjskim i osadą Św. Gotarda, wchłoniętą przez lokacyjny Poznań.

Garbary to jednak nie tylko architektura – to przede wszystkim mieszkańcy i przedsiębiorcy z Zaułku Rzemiosła, a także kilka galerii i restauracji od burgerowni po gruzińską, wegańską i poznańską kuchnię! Dlatego właśnie Galeria w Bramie zaprasza na wystawę „Poznań w czasach pandemii”, a jedna z tamtejszych restauracji – na słodkie po spacerze z przewodnikiem.

Przechadzki rozpoczynać się będą w dwie wakacyjne soboty, 7 i 14 sierpnia o godzinie 12.00, pod charakterystyczną kamienicą z numerem 47, gdzie mieści się Galeria w Bramie. Tam kurator wystawy Marcin Muth opowie o mieszkańcach Garbar i projektach rewitalizacyjnych fyrtla.

Kino, kawiarnia i spacer to przedsięwzięcie rewitalizacyjne Miasta Poznania organizowane przez Manufakturę Obrazów we współpracy z Fundacją Zapis. To ważne spotkania, z jednej strony o charakterze historycznym i turystycznym, ale przede wszystkim to element działań zmierzających do zmiany tego fragmentu Poznania na bardziej przyjazny dla mieszkańców. W bliskiej przyszłości ulica przejdzie spore zmiany, od rewitalizacji Starej Rzeźni, poprzez tramwaj z Naramowic, utworzenie skweru przy Stawnej, po odnowienie Bernardynów, takie pozytywne zmiany muszę być akceptowane przez ludzi związanych z fyrtlem: mieszkańców, przedsiębiorców, właścicieli nieruchomości. Dialog wspiera tu Rada Osiedla Stare Miasto, starając się pobudzać do działania wielu lokalnych społeczników i aktywistów.

Natomiast przy ulicy Szyperskiej w ramach cyklu „Zabytek Otwarty” 7 sierpnia w godz. 12.00-17.00 w dawnej dzielnicy portowej zobaczyć będzie można niedostępne na co dzień miejsca: zakamarki Starej Papierni, niegdyś Fabryki Ksiąg Handlowych, Kopert i Kajetów Edwarda Kręglewskiego, której znakiem firmowym były dwa kręgle. Organizator Poznańskie Centrum Dziedzictwa zaprasza na spacer, prezentacje, projekcje filmowe i inne atrakcje. Start przy Starej Papierni (ul. Szyperska 8).

Dziś ulicę Piaskową z sąsiednią Szyperską łączy wewnętrzna droga wzdłuż budynków PTBS – to właśnie dawny zaułek Barlebena, którego nazwa pochodzi od nazwiska niemieckiego właściciela tych terenów.

Jak pisze Adam Suwart, który będzie przewodnikiem podczas sobotniego wydarzenia – zaułek był siedliskiem poznańskiego lumpenproletariatu, a w suterenach zbierali się konspiracyjnie działacze nielegalnej Komunistycznej Partii Polski. Bywał tu także Marian Spychalski, architekt zatrudniony w przedwojennym magistracie a późniejszy Marszałek Polski i Przewodniczący Rady Państwa PRL.

PROGRAM WYDARZENIA
12.00-17.00 Strefa info – Punkt informacji o wydarzeniach imprezy na dziedzińcu Starej Papierni. Możliwość odpoczynku na leżakach. Bliskie spotkanie z zabytkiem – Projekcja multimedialna zdjęć i widokówek dawnej dzielnicy przemysłowo-portowej.

Tajemnice Barlebena 12.00-13.00 oraz 14.30-15.30
Spacer śladami wydarzeń, postaci i miejsc, które składają się na historię nieistniejącej już poznańskiej dzielnicy portowo-przemysłowej. Warto przywrócić do społecznej świadomości obszar, którego szczególny charakter przez lata współtworzył oblicze miasta. Prowadzenie: A. Suwart

Od dworku do fabryki papieru – karta z dziejów ulicy Szyperskiej – 13.00-13.30 oraz 15:30 – 16:00
Oprowadzanie po zabytkowych wnętrzach dawnej Fabryki Ksiąg Handlowych, Kopert i Kajetów Edwarda Kręglewskiego. To także niepowtarzalna okazja, by zajrzeć do środka znajdującego się po sąsiedzku domu mieszkalnego w formie szlacheckiego dworu miejskiego z końca XVIII wieku. Prowadzenie: A. Suwart

Wielki handel i małe „siedlisko zła”: port rzeczny w Poznaniu i jego okolica – 13.30-14.15
Prelekcja i prezentacja historycznych widoków dawnej dzielnicy przemysłowo-portowej. To okazja do posłuchania o codzienności dawnych mieszkańców Poznania żyjących i pracujących w okolicach zaułku Barlebena. Prowadzenie: J. Żarczyńska

Papier i co z niego powstaje – 16.00-17.00
Projekcja filmów edukacyjnych sprzed lat o intrygujących tytułach i treści, których wspólnym mianownikiem jest związek z papierem. Jedyna okazja, by na własne oczy przekonać się jak brzmi, wygląda i pachnie analogowa taśma filmowa formatu 16 mm. Prowadzenie: B. Bobrowski

Rada Osiedla Stare Miasto

Poseł Sterczewski pyta o strajk pracowników w ZUS

0
Dlaczego pracownicy ZUS zostali obciążeni dodatkowymi obowiązkami bez zapewnienia im podstawowego sprzętu? To pytanie zadał w swojej interpelacji do Ministerstwa Rozwoju poseł Franciszek Sterczewski w związku z informacjami o sporze zbiorowym i strajku pracowników ZUS.

O problemach pracowników ZUS, obciążanych dodatkową pracą ponad normę, informowały media. Pojawiły się też informacje, że pracownikom brakuje sprzętu i zamierzają wstąpić w spór zbiorowy. Dlatego poseł w swojej interpelacji zadał Ministerstwu Rozwoju, Pracy i Technologii następujące pytania:
– dlaczego Ministerstwo zdecydowało o nałożeniu dodatkowych obowiązków na pracowników i pracownice ZUS?
– co Ministerstwo robi lub zamierza zrobić dla poprawy obecnej sytuacji?
– dlaczego Ministerstwo nie dba o wyposażenie stanowisk pracy w podstawowy sprzęt, przez co braki muszą uzupełniać pracownicy i pracownice ZUS?
– czy Ministerstwo planuje podwyższenie wynagrodzenia i zwiększenie zatrudnienia urzędników i urzędniczek? Jeśli tak – kiedy może to nastąpić i dlaczego nie nastąpiło wcześniej? Jeśli nie – dlaczego?

Poznań: Tramwaje już kursują przez Starołękę

0
„O godz. 18.28 wznowiony został ruch tramwajowy w rejonie ronda Starołęka” – poinformowało MPK Poznań. Tramwaje linii 1, 7, 9, 11, 12, 13, 17 wracają na swoje trasy.

Jednak z powodu wypadku obowiązują pewne zmiany: do odwołania nieczynny jest przystanek tramwajowy Rondo Starołęka na ulicy Hetmańskiej od strony węzła Traugutta.