Strona główna Blog Strona 2071

Jaką flagę wywiesić w Święto Niepodległości?

0
Choć wielu osobom wydaje się, że to takie proste – to jednak wystarczy spojrzeć na domy, by zorientować się, że większość z nas nie ma pojęcia o tym, jakie flagi i kiedy wieszać. Przeczytajcie, jeśli nie chcecie się ośmieszyć!

Przede wszystkim: flaga jest jedna i jest biało-czerwona. I taką powinniśmy wywiesić przed Świętem Niepodległości. Ale… nie na dachu. To miejsce jest zarezerwowane do wywieszania flag przez urzędy państwowe, na przykład przez urząd wojewódzki.

Jeśli dysponujemy jedynie takim masztem, na którym da się flagę powiesić tylko pionowo – pamiętajmy, że biały pas powinien być po lewej stronie, a konkretnie przy maszcie.

Gdy chcemy powiesić dwie flagi, polska powinna wisieć po lewej storni patrząc w kierunku budynku. Wieszając kilka flag zawsze należy pamiętać o tym, że to polska jest tą najważniejszą, ma wisieć w najważniejszym miejscu – ale wszystkie flagi powinny być tej samej wielkości i na masztach tej samej wysokości.

A jakie są te najważniejsze miejsca? Gdy wiszą trzy flagi – najważniejsze miejsce jest pośrodku. Gdy cztery – skrajne prawe, a gdy pięć – znów środkowe. gdy wieszamy więcej niż pięć flag, polska zajmuje obydwa skrajne miejsca w szeregu flag.

A czy można wywiesić biało-czerwoną z wizerunkiem orła? Przede wszystkim to nie jest flaga tylko bandera, więc prywatne osoby nie powinny jej wieszać. No chyba że chcą być uznane za polską placówkę dyplomatyczną za granicą, statek morski albo kapitanat portu. Wieszanie bandery z wyciętym trójkątem również nie jest wskazane – bo taką banderę wieszają polskie okręty wojenne.

Jakiekolwiek inne flagi: z napisem „Polska” i godłem, z orłem w koronie – bo i takie się trafiają – nie są żadnym symbolem Polski i nie mają nic wspólnego z polskimi barwami narodowymi. Ktoś, kto je powiesi, oznajmia wszem i wobec, że symbole Polski nie są dla niego tak ważne, jak chce pokazać – skoro nawet nie wie, jaką flagę powinien powiesić.

I co najważniejsze: flaga państwowa zawsze musi być czysta, z wyraźnymi kolorami. Gdy się zniszczy – nie wyrzuca się jej do śmieci, ale pali.

el

Śrem: Policjanci zatrzymali obywatela Gruzji poszukiwanego listem gończym

0
35-letni mężczyzna podejrzany o kradzież mienia skutecznie ukrywał się przed policją. Jednak do czasu. Kryminalnym ze Śremu udało się go schwytać w Poznaniu.

7 listopada wczesnym rankiem, policjanci Wydziału Kryminalnego ze śremskiej Komendy, którzy specjalizują się w poszukiwaniach osób, udali się do Poznania. Tam około godz. 07.10 zatrzymali 35-letniego obywatela Gruzji, za którym prokuratura wydała list gończy. Mężczyzna podejrzany jest o kradzież mienia.

Kryminalni poszukiwali 35-latka od dwóch tygodni. Udało im się dowiedzieć, że obecnie może przebywać w Poznaniu. I to był właściwy trop.

Zatrzymany najpierw doprowadzony został do śremskiej komendy, a później trafił do Aresztu Śledczego w Poznaniu.

KPP Śrem, el

10 listopada to Międzynarodowy Dzień Jeża

0
W Polsce jeże są objęte ochroną, ale czy zawsze o tym pamiętamy? Są niezwykle pożyteczne dla naszych lasów i ogrodów. Może warto, z okazji ich święta, zostawić w ogrodzie kopczyki liści, by mogły w nich wygodnie przespać zimę?

W Poznaniu, niestety, jeszcze tak się nie dzieje, ale we Wrocławiu, Gdańsku i Częstochowie władze tych miast zadecydowały o pozostawianiu w parkach i na skwerach stert liści. Właśnie po to, by mogły w nich przezimować jeże. Strefy dla jeża znajdują się w zacisznych miejscach, oddalonych od tych uczęszczanych przez ludzi i są zazwyczaj oznakowane, żeby nikt nie uznał ich za zwyczajną stertę liści i nie sprzątnął.

Takie „domki” można jeżom urządzać także w prywatnych ogrodach i to się na pewno opłaci. Jeże są bardzo pożyteczne, odżywiają się wieloma szkodliwymi owadami. Chronią więc nasze lasy i ogrody przed szkodnikami, a potrafią je zjadać dosłownie na kilogramy! Jeże są największymi ssakami owadożernymi w naszym kraju. Dlatego zanim sprzątniemy liście z grodu – zastanówmy się, czy nie warto zostawić choćby jednej sterty. Żeby jeż miał gdzie przespać zimę.

W Polsce występują dwa gatunki: jeż wschodni (Erinaceus concolor), zamieszkujący tereny niemal całej Polski oraz jeż europejski lub zachodni (Erinaceus europaeus), którego granica zasięgu przebiega przez Śląsk, Ziemię Lubuską oraz Pomorze Szczecińskie.

Na wolności jeże żyją od 4 do 7 lat, ale w miastach często giną, zanim skończą dwa lata. A zdaniem badaczy, w 2025 r. dziko żyjących jeży na naszej planecie może w ogóle nie być. Dlatego właśnie należy je chronić między innymi poprzez zostawianie im miejsc do przezimowania.

Długość głowy i tułowia osiąga 20-30 cm, posiadają krótki 2-5 cm ogonek, mogą ważyć 0,6 – 2 kg. Ich ubarwienie ma kolor szarobrunatny a po stronie brzusznej biało-szary lub brunatny. Mają dobry słuch i węch. Ich niezbyt duże uszy są szerokie i dobrze wykształcone. Spiczasty, bardzo ruchliwy i zawsze wilgotny nos stanowi doskonały narząd czuciowy. Jeże zawsze najpierw wszystko obwąchują, sprawdzają i oceniają a dopiero potem decydują się na podjęcie działań. Głośno przy tym sapią i parskają, unosząc co jakiś czas swój ryjek.

Cechą charakterystyczną jeży jest okrywa ciała pokryta kolcami. Kiedy poczuje się zaniepokojony, specjalne mięśnie pomagają zwinąć mu się w kolczastą kulkę. Największymi wrogami tych zwierząt są m.in. borsuki, lisy, psy oraz puchacze. Rozwijające się aglomeracje miejskie oraz sieci dróg są dla jeży nie lada wyzwaniem. Jeże nie potrafią uciec przed pędzącym samochodem. Jedyne, co mogą zrobić, to przyjąć obronną pozę, która niestety w tym wypadku nie zdaje egzaminu.

Domeną tych zwierząt są nocne wędrówki, w trakcie jednej nocy potrafią przebyć nawet 2 km. Podczas swoich podróży poszukują pożywienia. Wbrew krążącej opinii jeże nie noszą na swoich kolcach nabitych jabłek. Fizycznie nie ma takiej możliwości, nawet gdyby stanęły pod jabłonią i czekały, aż jakieś jabłko na nie spadnie… Faktem jest, że latem jeże chętnie wzbogacają swoją dietę, zjadając przejrzałe owoce. Natomiast głównym składnikiem diety tych zwierząt są owady, dżdżownice, małe gryzonie, jaja ptaków, żaby, jaszczurki a nawet węże. Kiedyś uważano, że jeże wybierają jaja z kurnika. To oczywiście nieprawda, jeże nie pogardzą znalezionym jajkiem jedynie wtedy, gdy jego skorupka jest już pęknięta. Same nie są w stanie przegryźć nienaruszonej skorupki kurzego jajka.

Dawniej używano krwi, części ciała i prochów jeża do produkcji lekarstw. Tylna ćwiartka tułowia zwierzęcia zmieszana ze smołą lub żywicą miała działać na porost włosów. Uważano też, że jeż przynosił szczęście, jeśli zamieszkał w okolicy domostwa. Starożytni Rzymianie natomiast bardzo sobie cenili mięso jeży – hodowano je tam właśnie w tym celu, a igły były wykorzystywane jako wrzeciono.

poznan.lasy.gov.pl, el

Ostrów Wielkopolski: Miasto wspiera wolnożyjące koty

Urząd Miejski kupił i przekazał stowarzyszeniom kolejną transzę karmy, która ma służyć karmieniu bezdomnych kotów. Łącznie w tym roku na ten cel wydano kwotę ok. 15 tys. zł.

Zakupu 800 kg mokrej karmy oraz 276 kg suchej karmy (m.in. Purina One, Kitekat, Surricat) z przeznaczeniem dla kotów dorosłych, kociąt czy kotów sterylizowanych dokonano ze środków Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Karma została przekazana Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami w Ostrowie Wielkopolskim oraz Towarzystwu Przyjaciół Zwierząt „Bracia Mniejsi” w Ostrowie Wielkopolskim.

– Podobnie jak wspieramy Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt, staramy się także dbać o wolnożyjące koty w naszym mieście – mówi prezydent Beata Klimek. – Są one ważne także z punktu widzenia zabezpieczenia miasta przed gryzoniami. To właśnie wolnożyjące koty wyłapują m.in. myszy, zmniejszając ich populację w mieście.

UMOstrow.pl

Poznań: Wojewoda zaprasza na obchody Święta Niepodległości

0
Poznańskie uroczystości odbędą się jak co roku na placu Wolności. O godz. 10.30, przy dźwiękach hymnu, na maszt wciągnięta zostanie flaga Polski. Motywem przewodnim obchodów będzie udział kobiet w walce o niepodległość.

W tym roku, na zaproszenie wojewody, grupy rekonstrukcyjne zaprezentują w ramach „strefy historycznej” pojazdy, umundurowanie i pokazy militarne od czasu Powstania Wielkopolskiego, aż po Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie.

Już o 10:00 na placu Wolności odbędzie się koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Miasta Poznania działającej przy MPK. Godzinę później, w tym samym miejscu, szlagiery wojskowe zagra Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych. W historycznym miejscu Poznania prezentowane będą pojazdy wojskowe i broń. Rekonstruktorzy będą też organizować atrakcje dla dzieci, wydawać legitymacje wojskowe oraz uczyć obsługi sprzętu wojskowego. Nie zabraknie również wojskowej grochówki. Jak co roku, po zakończeniu oficjalnej części obchodów, wojewoda odda salwę honorową z historycznej armaty „Prawosławnej” wz. 02/26.

Po uroczystej defiladzie pododdziałów Wojska Polskiego oraz pozostałych pododdziałów towarzyszących służb mundurowych, która przejdzie ulicą 27 Grudnia, zaprezentowane zostaną pojazdy historyczne. Wśród nich znajdzie się, po raz pierwszy pokazany w Poznaniu, transporter Half Track używany przez PSZ na Zachodzie.

Motywem przewodnim organizowanej „strefy historycznej” będzie udział kobiet w walce o niepodległość naszego kraju. Na placu Wolności odbędzie się pokaz mody prezentujący sylwetki kobiet, poczynając od Emilii Szczanieckiej, a kończąc na postaciach posłanek z Wielkopolski na Sejm 1919 roku. Pokaz wzbogaci komentarz historyczny. Grupa rekonstrukcyjna „Polki w mundurach” zaprezentuje dioramy Ochotniczej Legii Kobiet (lata 1919-1920), Przysposobienia Wojskowego Kobiet (lata 30. XX wieku) oraz policjantek Policji Państwowej II RP. Grupa „Biały Krzyż” przybliży natomiast historię kobiet wspierających powstańców wielkopolskich.
Koordynatorem „strefy historycznej” jest Grupa Rekonstrukcji Historycznej 7 D.A.K.

Program obchodów Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada 2019

godz.9:00 – 10:10 – Msza Św. w intencji Ojczyzny w Farze Poznańskiej – odprawia bp Damian Bryl
godz. 10:00 – 10:30 – Plac Wolności – Koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Miasta Poznania przy MPK
godz. 10:15 – 10:25 – Wejście na Plac Wolności pododdziałów reprezentacyjnych
godz. 10:15 – 10:25 – Przejście uczestników Mszy Św. z Fary na plac Wolności w asyście Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych /ul. Paderewskiego/
godz. 10:30 – 10:32 – Wejście na plac Wolności Kompanii Reprezentacyjnej oraz Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych
godz. 10:32 – 10:35 – Złożenie meldunku Dowódcy Garnizonu, podniesienie flagi państwowej, odegranie hymnu
godz. 10:35 – 10:40 – Wystąpienie narratora, powitanie zaproszonych gości
godz. 10:40 – 10:50 – Wystąpienie Wojewody Wielkopolskiego
godz. 10:50 – 10:55 – Apel Pamięci, salwa honorowa
godz. 11:00 – 11:05 – Wystrzał armatni
godz. 11:10 – 11:20 – Koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych
godz. 11:20 – 11:30 – Defilada pododdziałów oraz grup rekonstrukcyjnych

godz. 11:30 – 11:35 – Wejście na plac Wolności grup rekonstrukcyjnych oraz wprowadzenie zgromadzonego sprzętu
godz. 11:35 – 14:00 – Program zaproponowany przez grupę rekonstrukcyjną
około. 14:00 – Zakończenie uroczystości

WUW, el

Lech Poznań zagra z Koroną Kielce. „Naszym celem są trzy punkty”

0
Lech Poznań po serii meczów bez zwycięstwa zmierzy się w niedzielne popołudnie z kielecką Koroną w ramach czternastej kolejki PKO Ekstraklasy. Trener poznańskiej drużyny zapowiada, że celem są trzy punkty i tego się trzymajmy, bo na ten moment strata do liderującej Legii Warszawa wynosi już dziesięć punktów i trzeba zacząć wreszcie gonitwę za rywalami, jeśli chce się myśleć jeszcze o czymkolwiek w tym sezonie.

– Korona jest bardzo niewdzięcznym zespołem. Ostatnie mecze pokazały, że zaangażowaniem, walką i determinacją są w stanie przeciwstawić się teoretycznie lepszym zespołom, które są wyżej w tabeli. Naszym celem są trzy punkty i zrobimy wszystko, żeby zostały one w Poznaniu. Sytuacja zdrowotna wygląda dobrze. Poza Tomkiem Cywką, który jest wyłączony na dłuższy czas z gry to dzisiaj na treningu powinniśmy mieć wszystkich pozostałych zawodników. Dotyczy to także Filipa Marchwińskiego, który wczoraj, po odbyciu dwóch indywidualnych jednostek treningowych dostał zielone światło od lekarzy na wejście w pełen trening. Korona jest bardzo niewdzięcznym zespołem. Ostatnie mecze pokazały, że zaangażowaniem, walką i determinacją są w stanie przeciwstawić się teoretycznie lepszym zespołom, które są wyżej w tabeli. Czeka nas trudne zadanie. Musimy być skoncentrowani i nie dać sobie strzelić jakiejś głupiej bramki. Musimy grać szybko, zmieniać często strony boiska i szukać niekonwencjonalnych rozwiązań, bo Korona jest zespołem grającym bardzo agresywnie i zdyscyplinowanie. Naszym celem są trzy punkty i zrobimy wszystko, żeby zostały one w Poznaniu – mówił na prasowej konferencji trener Lecha, Dariusz Żuraw.

Zespół z Kielc to idealny rywal na przełamanie. Zajmują ostatnie miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy, mają najmniej strzelonych goli, bo tylko siedem i zdecydowany, ujemn bilans bramkowy. W poprzedniej kolejce Koronie udało się wygrać z Zagłębiem Lubin przewagą jednego gola.

– Co prawda punkty zdobywamy u siebie, na wyjazdach niekoniecznie, więc czas najwyższy to zmienić. Wierzymy w swoje możliwości, boisko jest takie samo w Kielcach, jak i w Poznaniu, a więc po prostu trzeba grać. Mam świadomość trybun, które są „12” zawodnikiem Lecha, ale ta liczba kibiców dodaje animuszu również nam – jest możliwość pokazania się z dobrej strony przy szerszej publiczności. Gdybyśmy się bali kogokolwiek w lidze, nie miałoby to sensu. Dzisiaj bardziej dbamy o to, aby dwa ostatnie mecze – przede wszystkim ten z Zagłębiem, w którym zapunktowaliśmy – nie były dziełem przypadku, tylko jakąś ciągłością, systemowym rozwiązaniem, który pozwala nam nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Mówiąc krótko, skupiamy się tylko na sobie. Lech ma odmłodzoną kadrę, natomiast młodość ma to do siebie, że jest nieprzewidywalna. My jednak patrzymy na siebie, od jakiegoś czasu preferujemy pewien sposób gry, dlatego podtrzymajmy tę jakość. Dajmy sobie więcej skuteczności, poprawmy celność podań i to będzie dodawało nam pewności siebie. Po prostu grajmy swoje – mówił z kolei na konferencji prasowej opiekun Korony, Mirosław Smyła.

Początek meczu w niedzielę o godzinie 15:00, a arbitrem tego pojedynku będzie Piotr Lasyk.

Poznań: Jazzowa Nostalgia z muzyką Komedy

0
Festiwal Nostalgia po raz 12. wynurza się z jesiennego horyzontu – tym razem z muzyką Krzysztofa Komedy. Między 14 a 16 listopada w Muzeum Narodowym w Poznaniu będzie można usłyszeć premierowe aranżacje utworów Komedy w wykonaniu Piotra Orzechowskiego, Kuby Więcka, Aresa Chadzinikolau oraz koncert Oles Brothers Trio.

W Roku Krzysztofa Komedy, ścieżki Trzcińskiego i Nostalgii w końcu się spotykają – w 50 lat po tragicznej śmierci artysty, w jego rodzinnym mieście, na jego rodzinnej ulicy.

Komeda to jeden z najwybitniejszych i najmniej rozumianych prekursorów polskiego modern jazzu. Jego muzyka stała się w Polsce kultowa. Kompozytor ma wielu interpretatorów, którzy nadają jego muzyce nowy, oryginalny wymiar, pełen emocjonalności, żywiołowości i finezji. Na czas Nostalgii historyczna część Muzeum Narodowego w Poznaniu zamieni się w salę jazzową z muzyką kompozytora w premierowych aranżacjach Aresa Chadzinikolau, Oles Brothers Trio oraz Piotra Orzechowskiego i Kuby Więcka.

Trzy festiwalowe wieczory z muzyką Krzysztofa Komedy rozpocznie prapremierowe wykonanie koncertu „Komeda: takty i nietakty”, w którym Ares Chadzinikolau – poznański wokalista, poeta i pianista – spotyka „świat Komedy” z greek-jazzowym patosem. Drugiego dnia festiwalu muzyka legendy polskiego jazzu ukaże się we współczesnych interpretacjach trójki muzyków, którzy jako pierwsi przełożyli kompozycje Krzysztofa Komedy na wibrafon, kontrabas i perkusję – na nostalgicznej scenie wystąpią Bracia Oleś wraz z Bartoszem Pieszką w repertuarze z płyty „Komeda Ahead”. Finałowym wydarzeniem będzie premierowe wykonanie improwizacji utworów Trzcińskiego na fortepian i saksofon przez pianistę Piotra „Pianohooligana” Orzechowskiego i saksofonistę Kubę Więcka. Obaj muzycy mają za sobą już kilka wspólnych projektów, jednak po raz pierwszy spotykają się na Nostalgii, by grać wspólnie Komedę.

Był drugim, po Romanie Polańskim, ojcem „Dziecka Rosemary”, a muzyka filmowa była jego największą miłością. Film jest także ważną częścią programu Nostalgii, dlatego w festiwalowy weekend zaprezentowane zostaną dwa dokumenty o kompozytorze – „Komeda, Komeda” w reżyserii Nataszy Ziółkowskiej-Kurczuk oraz „Komeda. A soundtrack for a life” w reżyserii Claudii Buthenhoff-Duffy, a także pokaz rejestracji warszawskiego koncertu Tomasza Stańki i Jimmy’ego Scotta z muzyką Trzcińskiego w Sali Kongresowej.

Komeda to wielki człowiek, jego biografia jak jazz pełna jest improwizacji, wyjątkowego nastroju i głębokich uczuć. Na festiwalu spotkają się Jerzy Kapuściński, znany producent filmowy i Leszek Dawid, uznany reżyser, aby po raz pierwszy opowiedzieć o planowanym filmie fabularnym o życiu i twórczości kompozytora, który będzie kręcony także w Poznaniu.

Wspominając zeszłoroczny festiwal Nostalgia, raz jeszcze zaprezentujemy twórczość Gii Kanczelego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych i oryginalnych kompozytorów gruzińskich. W tym roku wydarzeniem specjalnym będzie prapremiera „Miniatur teatralnych i filmowych na altówkę i fortepian” Gii Kanczelego w wykonaniu poznańskiego altowiolinisty Marcina Murawskiego z gruzińską pianistką Nino Jvanią. Będzie to pierwsza na świecie realizacja 18 miniatur tego artysty w wersji na altówkę i fortepian.

Na koncerty w Muzeum Narodowym obowiązywać będą bezpłatne wejściówki – dostępne od 28 października w Centrum Informacji Kulturalnej (ul. Ratajczaka 44). Projekcje filmowe oraz spotkanie odbędą się w siedzibie Fundacji Malta (ul. Ratajczaka 44, I piętro) – wstęp wolny.

Festiwal Nostalgia to nowatorski projekt muzyczny. Jego głównym celem jest przedstawianie polskiej publiczności współczesnego kręgu wrażliwych artystów, w większości skupionych wokół wytwórni ECM Records. Muzyka, którą tworzą, sięga do ich narodowych korzeni (m.in. Armenia, Estonia, Ukraina, Rosja, Gruzja, Polska) i płynnie łączy je z motywami współczesnymi, dając tym samym nową, światową jakość.

Fundacja Malta, el

Policja apeluje: idzie zima. Zwróćmy uwagę na potrzebujących pomocy!

0
Termometry wskazują coraz niższe temperatury. To początek wyjątkowo trudnego czasu dla osób bezdomnych, bezradnych i samotnych. Dlatego złotowscy policjanci już rozpoczęli kontrole miejsc, gdzie mogą znajdować się osoby potrzebujące pomocy.

Każdego roku policja odnotowuje przypadki zgonów, których przyczyną jest wyziębienie organizmu. Dzielnicowi z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie podczas obchodów sprawdzają miejsca, z których osoby bezdomne mogą korzystać, szukając schronienia przed niskimi temperaturami. Miejscem policyjnej kontroli były między innymi pustostany, dworzec PKP oraz altanki na terenie ogródków działkowych i to była jedna z wielu kontroli przeprowadzanych przez policjantów złotowskiej jednostki w okresie jesienno-zimowym.

Najbliższej nocy temperatura, jak prognozują synoptycy, ma być bliska zeru. W takich warunkach istnieje poważne zagrożenie dla zdrowia i życia tych, którzy nie posiadając własnego lokum i szukają schronienia w opuszczonych budynkach. Złotowscy policjanci każdego roku monitorują także sytuację osób starszych i samotnych, które z różnych przyczyn nie mogą poradzić sobie z codziennymi czynnościami, jak chociażby z rozpaleniem w piecu, aby ogrzać mieszkanie.

Policjanci proszą mieszkańców, by w przypadku zauważenia nocą jakiejkolwiek osoby idącej się do pustostanu czy też śpiącej np. na ławce w parku, natychmiast powiadomić odpowiednie służby. Jeśli znamy seniora, żyjącego samotnie, nie wstydźmy się sprawdzić i zapytać, czy potrzebuje naszej pomocy. Należy pamiętać, że są ośrodki i placówki, z których taka osoba otrzyma pomoc.

Dzielnicowi będą ponawiać kontrole miejsc, w których osoby bezdomne mogą szukać schronienia przed niskimi temperaturami. Zweryfikują też każdy sygnał dotyczący nie tylko zjawiska bezdomności, ale też udzielenia ewentualnego wsparcia i pomocy osobom starszym i samotnym, które mogą bytować w trudnych warunkach socjalnych.

Policjanci powiatu złotowskiego informują ośrodki pomocy społecznej o osobach, które z racji swojego wieku, samotności, niezaradności, bądź trudnej sytuacji materialnej mogą stać się potencjalnymi ofiarami niskiej temperatury prowadzącej do wychłodzenia organizmu. O trudnej sytuacji sąsiada czy znajomego my również możemy powiadomić Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Złotowie pod nr tel. 67 263 30 34.

KPP Złotów, el

Poznań: Na Piątkowie pojawiły się nowe drzewa!

0
Dziś w parku pomiędzy Osiedlami Batorego i Śmiałego odbyło się sadzenie nowych drzew – dzięki Radzie Osiedla Piątkowo. Rada przeznaczyła na drzewa w przyszłym roku aż 30 tys. złotych.

Radni z Piątkowa od początku kadencji walczą o jak największą liczbę nowych nasadzeń na osiedlu. Tak tłumaczą, dlaczego:”Drzewa w dużym mieście są niezwykle pożyteczne dla jego mieszkańców. Zamieniają szkodliwy dwutlenek węgla, na życiodajny tlen, ograniczają zapylenie powietrza minimalizując smogu. Drzewa zapewniają ochłodę w gorące letnie dni, zatrzymują wody opadowe oraz zwiększają bioróżnorodność. Cieszymy się z każdego nowego drzewa na Piątkowie”.

Radni podziękowali Zarządowi Zieleni Miejskiej za nowe nasadzenia i liczą na dalszą dobrą współpracę w tej kwestii. W przyszłorocznym planie wydatków Rada Osiedla Piątkowo przeznaczyła aż 30 000 zł na nowe nasadzenia w parkach na osiedlu.
„Dzięki tym działaniom wpisujemy się w plan adaptacji do zmian klimatu miasta Poznania” – cieszą się piątkowscy radni.

Jan Perz, el

Środa Wielkopolska: Samochód wpadł na drzewo. Są utrudnienia w ruchu

Na drodze prowadzącej z Miłosławia do Winnej Góry kierowcy mogą się spodziewać utrudnień w ruchu z powodu wypadku, do jakiego doszło na tej drodze.

Wypadek miała miejsce około godziny 18.00. Kierujący samochodem marki Nissan na trasie między Miłosławiem a Winną Górą uderzył w drzewo. Policjanci średzkiej drogówki wraz ze strażakami prowadzą czynności na miejscu zdarzenia.

KPP Środa Wlkp., el

Kibice Lecha Poznań zebrali milion dla Powstańców Wielkopolskich

0
W latach 2017-2019 kibice Lecha Poznań zebrali ponad milion złotych na odnowienie mogił Powstańców Wielkopolskich oraz innych miejsc pamięci.

Akcja kibiców Lecha Poznań zbierania pieniędzy na renowację grobów powstańczych trwa od 11 lat, ale dopiero od trzech objęła całą Wielkopolskę. W tym roku kibicom pomagali członkowie Wojskowej Obrony Terytorialnej, którzy włączyli się do akcji wraz z harcerzami oraz uczniami wielkopolskich szkól.

Taka skala daje efekty finansowe i pozwala myśleć już nie o restauracji pojedynczych grobów, jak to było na początku, ale całych kwater i pomników. Odnowiono już ponad 700 kwater, a na swoją kolej czeka jeszcze około 2 tysięcy, w tym grób jednego z powstańców znajdujący się aż w Sao Paulo.

el

Złotów: Pijany nastolatek spowodował kolizję

0
Gdy zatrzymali go policjanci, miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu i właśnie próbował uciekać na piechotę porzuciwszy samochód. Teraz 15-letni mieszkaniec powiatu pilskiego odpowie za jazdę po pijanemu bez wymaganych uprawnień oraz spowodowanie kolizji drogowej.

Do zdarzenia doszło późnym wieczorem 7 listopada br. w Złotowie. Kilkanaście minut po godzinie 22.00 mieszkańca Złotowa zaniepokoił pisk opon i odgłos odjeżdżającego z dużą prędkością auta, a po chwili głośny huk dochodzący z okolicy ul. Szpitalnej. Złotowianin powiadomił więc oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Złotowie o zaistniałej sytuacji.

Na miejsce błyskawicznie skierowany został patrol policjantów z Wydziału Prewencji złotowskiej jednostki i na pobliskim parkingu funkcjonariusze zauważyli osobowego volkswagena. Tarcze hamulcowe auta były ciepłe, maska pojazdu gorąca, na ziemi znajdowały się ślady po oponach, a w powietrzu unosił się zapach palonej gumy. Samochód miał też też uszkodzoną karoserię. W aucie siedziało dwóch młodych mężczyzn, którzy na widok policyjnego radiowozu próbowali uciec na piechotę. Policjanci szybko jednak ich zatrzymali i zapytali o przyczyny kolizji.

Jeden z uciekających, 15-latek stwierdził, że żadnej kolizji nie było, a karoseria samochodu była uszkodzona już wcześniej. I to nie on kierował samochodem należącym do jego kolegi.

Policjanci jednak nie uwierzyli w jego wersję wydarzeń – także dlatego, że 5-letni mieszkaniec powiatu pilskiego miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu, co wykazało badanie. Ustaleni świadkowie oraz uszkodzony znak drogowy w pobliżu osobowego volkswagena również przeczyły jego wersji. Teraz nastolatek stanie przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich za jazdę po pijanemu bez wymaganych uprawnień oraz spowodowanie kolizji drogowej.

KPP Złotów, el

Poznań: Nasze zoo ratuje nie tylko tygrysy. Oto historia Kizi i Leosia

0
Burza, która rozpętała się wokół tygrysów uratowanych przez poznaniaków w Koroszczynie jest chyba dobrą okazją do tego, by przypomnieć, że to nie jedynie zwierzaki uratowane przez nasze zoo. Zaczęło się od Borysa, Miszy i Wani, a później były Kizia i Leoś.

Borys, Misza i Wania to trzy niedźwiedzie, które uratowano z cyrku. Mieszkały w ciasnych klatkach, były bite i głodzone. Przyjechały do Poznania w 2013 roku, gdy stały się zbyt schorowane, by występować i cyrki zdecydowały się ich pozbyć. Już rok później trzeba było uśpić Wanię z powodu choroby stawów, która sprawiła, że niedźwiedź już nie mógł się poruszać z powodu ogromnego bólu. Później odszedł Misza z powodu kłopotów z sercem i z pierwszej trójki został już tylko Borys.

Ale nie był długo jedynym uratowanym zwierzęciem. Wkrótce przybył niedźwiedź Baloo, kolejne niedźwiedzie Ewka, Gienia, Pietka, Wojtusia i malutka niedźwiedzica Cisna, porzucona przez matkę w Bieszczadach. Do dziś, choć już mocno wyrosła, jest ulubienicą odwiedzających.

Później do uratowanych doszły dwa lwy.
– 3 lata temu zwróciła się do nas policja ze Śląska, bo słyszeli, że pomagamy, czy przyjmiemy w zabezpieczenie jednego małego lwa, którego ktoś prawdopodobnie nielegalnie utrzymuje w domu – wspomina Małgorzata Chodyła, rzeczniczka prasowa zoo. – Przyjmiemy, pomożemy. Ale okazało się, ze lwy są dwa… Zapewniliśmy im tymczasowe schronienie, wybudowaliśmy szybko tymczasowy wybieg rehabilitacyjny, ale lwy szybko rosną i dorośleją – zwróciliśmy się o pomoc do poznaniaków z prośbą o głosy w Poznańskim Budżecie Obywatelskim – nie zawiedli! Projekt „Azyl dla ocalonych” zwyciężył, dzięki czemu otrzymaliśmy środki na zbudowanie dla dorosłych już lwów Kizi i Leosia duży wybieg (5 tys m2) i piękne ciepłe kotniki.

Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób małe lwiątka trafiły do Polski. Na pewno zostały przemycone, a malutkie kocięta zbyt wcześnie oderwano od matek. Gdy trafiły do zoo dzięki policji i fundacji Viva! miały zmiany w kośćcu, zaburzenia neurologiczne i deficyt potrzebnych do rozwoju składników diety. Wychowywane od maleńkości w domach, wśród ludzi, utraciły swoją biologiczną tożsamość. W dodatku badania genetyczne pokazały, że Leoś to hybryda, posiada geny tygrysie – dla takich kotów stworzonych przez człowieka nie ma miejsca na Ziemi.

Teraz ze skrzywdzonych lwiątek wyrosła piękna, królewska para, która świetnie czuje się w swoim poznańskim domu. I można się tylko cieszyć, że nasze zoo działa z całej mocy przeciwko nielegalnemu handlowi, cierpieniu zwierząt dzikich i egzotycznych i unicestwianiu gatunków zagrożonych wyginięciem. A jeszcze bardziej cieszy fakt, że poznaniacy wspierają to z całego serca.

Zoo Poznań, el

Poznań: Szpital im. J. Strusia ma nowy dojazd

0
Zakończyła się przebudowa drogi publicznej na odcinku od ul. Szwajcarskiej do ul. Piaseckiego oraz fragmentu drogi wewnętrznej na terenie szpitala. Dzięki temu wreszcie bez problemu będzie można dojechać do szpitala im. J. Strusia.

Istniejąca dotychczas droga dojazdowa do szpitala była bardzo wąska, co szczególnie utrudniało wyjazd karetek pogotowia i miejskich autobusów. Niejeden raz zdarzało się, że autobus utknął na zakręcie, bo z powodu niefrasobliwie parkujących kierowców nie mógł podjechać pod szpital – ani się wycofać. Z kolei kierowcy narzekali, że przywożąc chorego na wizytę własnym autem nie było gdzie zaparkować tak, by mógł wygodnie przejść do budynku szpitala jak najkrótszy odcinek drogi.

Takie sytuacje zdarzały się tu często i były tym bardziej niebezpieczne, ż blokowały wjazd i wyjazd karetek pogotowia dojeżdżających do szpitala. Dlatego głównym celem tej miejskiej inwestycji było wybudowanie bezkolizyjnego wyjazdu karetek pogotowia od strony szpitala im. J. Strusia w kierunku ul. Szwajcarskiej. Przy okazji lepszy dojazd zyskały też autobusy miejskie, które zatrzymują się pod szpitalem.

Prace budowlane trwały około trzech miesięcy. Dzięki nim udało się poszerzyć dotychczasowy dojazd do szpitala. Nowe pasy ruchu dobudowano na dwóch odcinkach: od wyjazdu z istniejącego parkingu do ul. Piaseckiego oraz od ul. Piaseckiego do ul. Szwajcarskiej. Stara jezdnia zyskała nową nawierzchnię.

Razem z poszerzonym odcinkiem od ul. Szwajcarskiej do Piaseckiego powstał chodnik i droga rowerowa. Ścieżkę rowerową dobudowano też od ul. Piaseckiego do szpitala. Na jej końcu, pomiędzy drogą dla karetek pogotowia a drogą dojazdową do wejścia do szpitala, stanął zadaszony parking dla rowerów. Do zmian w układzie komunikacyjnym dostosowana zostanie sygnalizacja świetlna, a całość uzupełnia nowa zieleń.

PIM, el

CBŚP rozbiło gang przemytników ludzi. Działali także w Wielkopolsce

0
10 osób zatrzymali i udaremnili przemyt ostatniej „partii” cudzoziemców – 21 osób. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie ze strażą graniczną rozbili gang przemytników ludzi. Zatrzymania miały miejsce w czterech województwach: wielkopolskim, lubuskim, dolnośląskim i mazowieckim.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji we Wrocławiu i funkcjonariusze Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej z Placówki w Zgorzelcu od wielu miesięcy prowadzili śledztwo pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

Pierwsze przypadki przemytu ludzi odkryli funkcjonariusze straży granicznej. Szybko okazało się, że jest to zorganizowana grupa przestępcza, którą również ma na celowniku CBŚP z Zarządu we Wrocławiu. Członkowie grupy trudnili się przemycaniem cudzoziemców przez Polskę do krajów Europy Zachodniej. Jej członkowie organizowali kanały przerzutowe cudzoziemcom rozpoczynające się w Rumunii poprzez Polskę aż do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji. Obywatele Wietnamu na przykład za taką „podróż” płacili od 6,5 do 20 tys. dolarów.

Policjanci i strażnicy ustalili, że osoby były przewożone z Rumunii w schowkach ukrytych w przestrzeniach ładunkowych pojazdów ciężarowych. Skrytki te były specjalnie skonstruowane, umieszczone za przewożonym towarem i nie dawały ukrytym w nich cudzoziemcom możliwości samodzielnego wydostania się. Podróż w skrajnie ciężkich warunkach trwała kilkadziesiąt godzin. Członkowie grupy przewozili również cudzoziemców w wypożyczonych kamperach. Przerzut odbywał się etapami. Polska była miejscem, gdzie przemycane osoby czekały na finalny transport do miejsca docelowego.

Dzięki tej wiedzy funkcjonariuszom udało się nie dopuścić do przemytu 21 cudzoziemców, a dzięki informacjom przekazanym służbom zainteresowanych państw zatrzymano także 13 osób na terytorium Niemiec i Wielkiej Brytanii. W Polsce również doszło do zatrzymań osób zamieszanych w przemyt ludzi – akcja została przeprowadzona w środę na terenie województwa dolnośląskiego, lubuskiego, wielkopolskiego i mazowieckiego. W jej efekcie zatrzymano 10 osób, w tym 9 Polaków i 1 obywatela Wietnamu. Podczas przeszukania jednego z obiektów odkryto także miejsce prawdopodobnego przebywania osób narodowości wietnamskiej.

Zatrzymanym przestawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która organizowała cudzoziemcom przekraczanie granicy RP wbrew obowiązującym przepisom. Dodatkowo jedna osoba usłyszała zarzut kierowania tą grupą.

CBŚP, el

Poznań: Mars znów uszkodzony!

0
Ułamaną pikę Marsa z fontanny na Starym Rynku zauważył znany pisarz Piotr Bojarski. Jego zdaniem to robota wandali i zapewne ma rację. Ale czy nie za dużo tych uszkodzeń jak na część miasta z monitoringiem i mobilnym komisariatem?

Rynkowe fontanny mają naprawdę trudny żywot. Co kilka miesięcy któraś zostaje uszkodzona. Najbardziej jak dotąd ucierpiał właśnie Mars – w tym roku już go naprawiano pod koniec stycznia, jak o tym informowaliśmy. Uszkodzenie było bardzo podobne, ale koniec włóczni wandal zabrał ze sobą.

Można oczywiście ukuć teorię, że bóg wojny przyciąga wandali właśnie dlatego, że jest bogiem wojny, a wandalizm to rodzaj walki z materią. Jednak znacznie bardziej prawdopodobny jest fakt, że na tę fontannę po prostu najłatwiej wejść i najłatwiej ją uszkodzić. Wspięcie się na przykład na takiego Apolla wymagałoby już zręczności i umiejętności taternika, a żaden z nich raczej nie spędza czasu na dewastowaniu rzeźb na poznańskim Starym Rynku.

Posejdon w kolejnej fontannie ma co prawda trójząb, który również został kiedyś uszkodzony. Ale teraz, gdy w bezpośrednim sąsiedztwie mieści się kilka popularnych klubów i ludzie kręcą się tam całą noc już nie jest to takie łatwe i zniszczenia Posejdona się skończyły. Zawsze jest ryzyko, że któryś z imprezowiczów wyciągnie komórkę i zrobi kilka zdjęć, a może nawet nakręci film, który bardzo się przyda policji .

A przy Marsie jest cisza i spokój, bo sąsiadujące lokale to restauracje, zamykane stosunkowo wcześnie. Nikt tam się nie zatrzymuje, trudno nawet liczyć na idących na nocny tramwaj – ci zazwyczaj wybierają trasę przez Wrocławską, by „zahaczyć” kilka ostatnich klubów przed odjazdem do domu.

Czy jest jakiś sposób, by ochronić fontanny przed wandalami? Można je oczywiście ogrodzić, jak zabytkową fontannę Prozerpiny przed ratuszem. Tylko czy to jest rozwiązanie?

Lilia Łada, fot. Piotr Bojarski

Poznań: Wesprzyjmy budowę pomnika Bohdana Smolenia

0
Wszyscy chętni będą mieli ku temu okazję już 30 listopada 2019 r. w Scenie Wspólnej. Tego dnia bowiem odbędzie się tam koncert charytatywny na rzecz budowy pomnika Bohdana Smolenia w Poznaniu pod hasłem „Smoleń wiecznie żywy”.

Koncert złożony będzie z dwóch części. Część pierwsza o godzinie 16:00, to przegląd piosenek z repertuaru Bohdana Smolenia oraz inspirowanych nimi skeczy, które zaprezentują: Grupa OnOnOn, Joanna Pilarska, Mateusz Marek „Matełko”, Kwiatkowski i Bank, Ścibor Szpak, kabaret A JAK!, kabaret Svenson Band, Szymon Łątkowski

Część druga o godzinie 20:00 to spektakl pt. „Cyrk przyjechał”, czyli komedia muzyczna z lekką nutką dekadencji, z udziałem Kolombiny, Arlekina, Klauna, Charliego Chaplina, zespołu tanecznego „Nogi Roztańczone”, Garderobianego i Pianisty. Rozmowy w aktorskiej garderobie to kwintesencja rzeczywistości, w której żyjemy. Jej paradoksów i absurdów. Wszystko przeplatane muzyką i wpadającymi w ucho piosenkami. Seks, polityka i śmierć. „Ręka, noga, mózg na ścianie”. W rolach głównych występują Marcin Samolczyk, Klub Szyderców BIS – Dominika Dobrosielska, Krzysztof Dziuba, Przemysław Mazurek; Piotr Wiza oraz Overdue Girls. Scenariusz i reżyseria Krzysztof Deszczyński.

Gościem specjalnym koncertu będzie Rudi Schuberth. Dochód z koncertu zostanie przeznaczony na budowę pomnika Bohdana Smolenia w Poznaniu.

Scena Wspólna mieści się przy ul. Brandstaettera 1/wejście od ul. Za Cytadelą. Karnet na całość w cenie 90 zł można zamawiać w biurze organizatora [email protected], bilety są dostępne w Centrum Informacji Kulturalnej w Arkadii przy placu Wolności oraz na bilety24.pl.

Bohdana Smolenia pamiętamy głównie z występów u boku Zenona Laskowika w słynnym poznańskim kabarecie Tey. „Pelagia”, „Maluch”, „Ja wyjść z kryzysu” to tylko przykłady skeczy, z których śmiała się cała Polska. Lata 70. i 80. to okres największej popularności satyryka.

Przez ostatnie lata Bohdan Smoleń mieszkał w Baranówku pod Mosiną, gdzie działała też jego „Fundacja Stworzenia Pana Smolenia” zajmująca się hipoterapią dla dzieci. Od dłuższego czasu miał poważne problemy ze zdrowiem. Zmarł w czwartek nad ranem w poznańskim szpitalu. Miał 69 lat. Jest pochowany w Przeźmierowie.

Stowarzyszenie ZGK, UMP, el

„Rybołów” i „Remont”, czyli terytorialsi na ćwiczeniach

0
Żołnierze z 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej szkolili się razem z żołnierzami 33 Bazy Lotnictwa Transportowego z Powidza w ramach ćwiczenia „Rybołów” oraz z 16 Batalionem Remontu Lotnisk z Jarocina w trakcie ćwiczenia „Remont”.

Żołnierze 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej kończą właśnie bardzo intensywny miesiąc ćwiczeń. Szkolenie każdego terytorialsa jest bardzo dynamiczne i urozmaicone, ale w tym miesiącu ochotnicy z Wielkopolski aż dwukrotnie połączyli swoje siły z innymi jednostkami wojskowymi.

To nie przypadek, że właśnie terytorialsi ze Śremu i Leszna ćwiczyli z jednostkami sił powietrznych. W naszym województwie – czyli rejonie odpowiedzialności brygady – znajduje się wiele jednostek lotniczych i to właśnie te jednostki w wypadku wojny będą wspierać, i zabezpieczać żołnierze z wielkopolskiej brygady. W Powidzu terytorialsi ćwiczyli m.in. odparcie grup sabotażowych i dywersyjnych oraz ochronę lotniska. Z kolei we współpracy z 16 brl z Jarocina żołnierze z brygady WOT przemieścili się na poligon w Nadarzycach, gdzie podczas postoju kolumny wojskowej doszło do niespodziewanego ataku. Terytorialsi połączyli siły z kolegami z batalionu remontowego i jednocześnie zabezpieczali sprzęt oraz odpierali przeciwnika. Był to również moment, by sprawdzić swoje umiejętności w zakresie pierwszej pomocy przedmedycznej i ewakuacji rannego z pola walki.

Dla żołnierzy sił powietrznych były to jedne z najważniejszych ćwiczeń w roku, natomiast wielkopolscy Terytorialsi wykorzystali je do sprawdzenia nabytych umiejętności poza poligonem, strzelnicą i placem ćwiczeń.
– W procesie szkolenia dużą wagę przykładamy do interoperacyjności czyli współpracy z jednostkami z innych rodzajów sił zbrojnych na terenie województwa wielkopolskiego – podkreśla płk Rafał Miernik, dowódca 12. Wielkopolskiej Brygada Obrony Terytorialnej. – W przyszłym roku wzrośnie liczba tego typu ćwiczeń z innymi jednostkami operacyjnymi oraz z wojskami sojuszniczymi. Szczególnie zależy mi na intensyfikacji szkoleń poza placami ćwiczeń, zgodnie z przeznaczeniem WOT.

Misją WOT jest wspieranie wojsk operacyjnych w czasie wojny, natomiast w czasie pokoju jest to wspieranie lokalnej społeczności. Oba warianty trzeba nieustannie doskonalić, aby być zawsze gotowym i zawsze blisko.

12. Wielkopolska Brygada Obrony Terytorialnej im. gen. bryg Stanisława Taczaka powstała z początkiem 2018 roku. W skład brygady wchodzą w tej chwili dwa bataliony lekkiej piechoty rozmieszczone w: Lesznie i Śremie. Niedawno jednostka otrzymała zadanie rozwinięcia struktur WOT w Skwierzynie w województwie lubuskim. Trwa rekrutacja zarówno do służby wojskowej w Wielkopolsce jak i w Lubuskiem. Obecnie jednostka liczy ok. 1300 żołnierzy.

Mat. pras. WOT, el

Kalisz: Kolejne nielegalne chemikalia do utylizacji

0
3 tony toksycznych substancji chemicznych znajduje się w magazynie w kaliskim Szczypiornie. To kolejne nielegalne składowisko znalezione w ostatnim czasie. Na szczęście do wakacji chemikalia mają zniknąć.

Nielegalne składowisko powstało 6 lat temu. poznaniak, Patryk M., wynajął magazyn i przywiózł do niego odpady, głównie farby, lakiery i rozpuszczalniki. Za nielegalne składowanie toksycznych odpadów został skazany na 2 lata więzienia. Ale w trakcie procesu okazało się, że to nie on czerpał zyski z procederu – był jedynie „słupem”. Ktoś wykorzystał doskonale sprawdzającą się metodę, by w łatwy sposób zarobić pieniądze – i zniknął. A władze Kalisza zostały z problemem 3 ton chemikaliów w mieście. Szacuje się, że ich utylizacja to koszt 10 mln zł.

Władze Kalisza – jak podaje Radio Poznań – ogłosiły przetarg na zniszczenie zawartości magazynu. Połowa budżetu na ten cel pochodzi z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a resztę dołoży miasto.

Zgłosiły się trzy firmy zainteresowane utylizacją szkodliwych substancji i jest szansa na to, że do wakacji problem zniknie. To bardzo dobrze, bo czas goni. Pojemniki zawierające chemikalia są w coraz gorszym stanie i trzeba zdążyć z ich wywozem przed ich rozszczelnieniem. Sam magazyn po opróżnieniu będzie służyć celom przeciwpowodziowym.

Radio Poznań, el