Lech - Cracovia fot. Wojtek Lesiewicz

Lech Poznań zagra z Koroną Kielce. “Naszym celem są trzy punkty”

Lech Poznań po serii meczów bez zwycięstwa zmierzy się w niedzielne popołudnie z kielecką Koroną w ramach czternastej kolejki PKO Ekstraklasy. Trener poznańskiej drużyny zapowiada, że celem są trzy punkty i tego się trzymajmy, bo na ten moment strata do liderującej Legii Warszawa wynosi już dziesięć punktów i trzeba zacząć wreszcie gonitwę za rywalami, jeśli chce się myśleć jeszcze o czymkolwiek w tym sezonie.

– Korona jest bardzo niewdzięcznym zespołem. Ostatnie mecze pokazały, że zaangażowaniem, walką i determinacją są w stanie przeciwstawić się teoretycznie lepszym zespołom, które są wyżej w tabeli. Naszym celem są trzy punkty i zrobimy wszystko, żeby zostały one w Poznaniu. Sytuacja zdrowotna wygląda dobrze. Poza Tomkiem Cywką, który jest wyłączony na dłuższy czas z gry to dzisiaj na treningu powinniśmy mieć wszystkich pozostałych zawodników. Dotyczy to także Filipa Marchwińskiego, który wczoraj, po odbyciu dwóch indywidualnych jednostek treningowych dostał zielone światło od lekarzy na wejście w pełen trening. Korona jest bardzo niewdzięcznym zespołem. Ostatnie mecze pokazały, że zaangażowaniem, walką i determinacją są w stanie przeciwstawić się teoretycznie lepszym zespołom, które są wyżej w tabeli. Czeka nas trudne zadanie. Musimy być skoncentrowani i nie dać sobie strzelić jakiejś głupiej bramki. Musimy grać szybko, zmieniać często strony boiska i szukać niekonwencjonalnych rozwiązań, bo Korona jest zespołem grającym bardzo agresywnie i zdyscyplinowanie. Naszym celem są trzy punkty i zrobimy wszystko, żeby zostały one w Poznaniu – mówił na prasowej konferencji trener Lecha, Dariusz Żuraw.

Zespół z Kielc to idealny rywal na przełamanie. Zajmują ostatnie miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy, mają najmniej strzelonych goli, bo tylko siedem i zdecydowany, ujemn bilans bramkowy. W poprzedniej kolejce Koronie udało się wygrać z Zagłębiem Lubin przewagą jednego gola.

– Co prawda punkty zdobywamy u siebie, na wyjazdach niekoniecznie, więc czas najwyższy to zmienić. Wierzymy w swoje możliwości, boisko jest takie samo w Kielcach, jak i w Poznaniu, a więc po prostu trzeba grać. Mam świadomość trybun, które są “12” zawodnikiem Lecha, ale ta liczba kibiców dodaje animuszu również nam – jest możliwość pokazania się z dobrej strony przy szerszej publiczności. Gdybyśmy się bali kogokolwiek w lidze, nie miałoby to sensu. Dzisiaj bardziej dbamy o to, aby dwa ostatnie mecze – przede wszystkim ten z Zagłębiem, w którym zapunktowaliśmy – nie były dziełem przypadku, tylko jakąś ciągłością, systemowym rozwiązaniem, który pozwala nam nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Mówiąc krótko, skupiamy się tylko na sobie. Lech ma odmłodzoną kadrę, natomiast młodość ma to do siebie, że jest nieprzewidywalna. My jednak patrzymy na siebie, od jakiegoś czasu preferujemy pewien sposób gry, dlatego podtrzymajmy tę jakość. Dajmy sobie więcej skuteczności, poprawmy celność podań i to będzie dodawało nam pewności siebie. Po prostu grajmy swoje – mówił z kolei na konferencji prasowej opiekun Korony, Mirosław Smyła.

Początek meczu w niedzielę o godzinie 15:00, a arbitrem tego pojedynku będzie Piotr Lasyk.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze