Strona główna Blog Strona 1646

Poznań: Strajk Kobiet jak Hitlerjugend, czyli sesja Rady Miasta Poznania

0
Radny Przemysław Alexandrowicz porównał strajkujących do obrońców totalitarnych reżimów, takich jak Komsomoł czy Hitlerjugend. Jego wypowiedź wywołała powszechne oburzenie.

Radni podczas dzisiejszej sesji mieli dyskutować o szpitalach i ich sytuacji finansowej. Jednak wprowadzenie do porządku obrad projektu oświadczenia rady miasta sprzeciwiającego się „drastycznemu ograniczaniu praw kobiet” wywołało awanturę na sali.

Stanowisko przygotowali radni Koalicji Obywatelskiej, a referowała je radna Dominika Król. Możemy w nim przeczytać, że decyzja „Trybunał Julii Przyłębskiej” to „rozstrzygnięcie odbierające kobietom godność, prawo do podejmowania samodzielnych decyzji w zgodzie z własnym sumieniem i przekonaniami oraz narażające kobiety na utratę zdrowia fizycznego i psychicznego”.

Radni napisali też, że zajmowanie się takimi tematami zamiast pracy nad zapewnieniem bezpieczeństwa Polakom w czasie pandemii uważają za haniebne i skrajnie cyniczne. „Zdecydowanie wspieramy sprzeciw mieszkanek i mieszkańców miast, miasteczek i wsi, kobiet i mężczyzn z całego kraju, broniących wolności wyboru, który właśnie został im odebrany. Jako Radne i Radni Miasta Poznania wnosimy stanowczy sprzeciw wobec łamania praw człowieka w naszym kraju” – napisali.

Przeciwko stanowisku rady miasta z oburzeniem zaprotestowali radni Prawa i Sprawiedliwości, a w ich imieniu, jako przedstawiciel klubu, zabrał głos radny Przemysław Alexandrowicz. Zaczął od stwierdzenia, że nie dziwi go udział w proteście głównie młodych ludzi, bo młodzieżą jest bardzo łatwo manipulować.
– Brak doświadczenia życiowego skutkował też tym, że szeregi obrońców totalitarnych reżimów, czy to z sowieckiego Komsomołu czy to z narodowosocjalistycznego Hitlerjugend, składały się właśnie z młodzieży – powiedział radny. Dodajmy, że Przemysław Alexandrowicz jest z zawodu nauczycielem historii…

Treść wystąpienia radnego wywołała ogromne oburzenie wśród radnych spoza klubu PiS. Radny Wojciech Chudy skomentował to w mediach społecznościowych: „Właśnie radny Aleksandrowicz z PIS porównał młodzież protestującą do Hitlerjugend. Brak mi słów…”.

Marek Sternalski, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej, zabrał głos zaraz po radnym Alexandrowiczu i stwierdził, że jego wystąpienie było skandaliczne, a radni PiS powinni przeprosić poznańskie kobiety i poznańską młodzież.
– Łączenie protestów poznańskiej młodzieży z Hitlerjugend jest wstrętne, ohydne i niegodne przedstawiciela Rady Miasta Poznania – powiedział. I pokreślił, że chociaż w murach sali sesyjnej padło wiele kontrowersyjnych stwierdzeń, to czegoś takiego jeszcze nigdy nie było. Radny przypomniał też, że po stronie Strajku Kobiet stanęła nie tylko młodzież, ale także kombatantki Powstania Warszawskiego. Porównywanie ich do jakiekolwiek elementu systemu nazistowskiej opresji jest po prostu podłe.

Radny Alexandrowicz ponownie zabrał głos i stwierdził, że… nie rozumie, o co to cale zamieszanie, bo przecież w swoim wystąpieniu nie użył żadnych wulgaryzmów. Nie ma więc za co przepraszać w przeciwieństwie do uczestników Strajku Kobiet, którzy stale używają wulgaryzmów, co jednak radnych KO najwidoczniej nie oburza.

Radnemu Alexandrowiczowi najwyraźniej umknęły opinie socjologów i historyków kultury, którzy uważają wulgaryzmy na takich demonstracjach za usprawiedliwione. Jest on natomiast zdania, że zamiast namawiać kogoś do przepraszania nie wiadomo za co, radni Koalicji Obywatelskiej powinni się zastanowić nad tym, jak niegodne jest to stanowisko, bo odwołuje się do praw człowieka żądając prawa do aborcji, ale ignoruje fakt, że nienarodzonemu dziecku też przysługują prawa człowieka, i to – jak uważa – od momentu poczęcia. I powtórzył swoją tezę, że to właśnie reżimy totalitarne, jak komunizm czy nazizm popierały aborcję, która – według niego – jest zbrodnią.

Przeciwko stanowisku była też radna Klaudia Strzelecka, która, jak mówiła, urodziła się z wieloma wadami i jej rodzicom lekarze powiedzieli, że pożyje najwyżej trzy miesiące, co się jednak nie sprawdziło. Dlatego zawsze będzie występowała przeciwko aborcji.
– To, co państwo robią, jest skandaliczne – powiedziała pod adresem radnych Koalicji Obywatelskiej.

Rada Miasta Poznania ostatecznie jednak przyjęła to stanowisko. Za jego przyjęciem głosowało 22 radnych, 9 było przeciw, a jeden radny, Wojciech Kręglewski z KO, wstrzymał się od głosu.

el

Czy piorun Strajku Kobiet jest nazistowski? Naukowcy wyjaśniają

0
Historycy sztuki z UW skomentowali wypowiedzi polityków PiS łączących piorun Strajku Kobiet z nazizmem. „Wiązanie go z symboliką faszystowską jest zaś albo świadomą manipulacją, obliczoną na niewiedzę odbiorców, albo przejawem głębokiej ignorancji” – napisali w oświadczeniu.

Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego wyjaśniają ignorantom, że „błyskawica i piorun to znak gniewu, oburzenia, ale również siły i szybkości działania. Symbol ten funkcjonował także w polskiej symbolice wojskowej. Wykorzystywanie go przez Ogólnopolski Strajk Kobiet nie ma nic wspólnego z nadużyciem, gdyż jest to jeden z najdawniejszych, funkcjonujących w wielu kulturach, powszechnie zrozumiałych, archetypicznych wręcz znaków. Wiązanie go z symboliką faszystowską jest zaś albo świadomą manipulacją, obliczoną na niewiedzę odbiorców, albo przejawem głębokiej ignorancji.

Poniżej przedstawiamy stanowisko w tej sprawie – głos niżej podpisanych wykładowczyń i wykładowców, doktorantek i doktorantów, studentek i studentów – związanych z historia sztuki, muzealnictwem i badaniem kultury wizualnej. Stanowisko powstało jako oddolna inicjatywa małej grupy młodej kadry naukowej i doktorantów związanych z Instytutem Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego.

Stanowisko ws. sposobu relacjonowania w mediach protestów wywołanych orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 22.10.2020 roku

My, niżej podpisane i podpisani, pragniemy wyrazić sprzeciw wobec nierzetelnego przedstawiania przez niektóre media i polityków źródeł symboliki wykorzystywanej podczas protestów wywołanych orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22.10.2020 roku.

Jako badaczki i badacze zajmujący się nie tylko sztuką, ale także rozmaitymi przejawami kultury wizualnej, jesteśmy szczególnie wyczuleni na obraz jako narzędzie komunikacji społecznej i środek kształtowania otaczającej nas rzeczywistości. Z niepokojem obserwujemy więc manipulacje związane z medialnymi i politycznymi komunikatami stanowiącymi część kampanii popierającej orzeczenie Trybunału. We wspomnianych komunikatach symbole wykorzystywane przez protestujących bywają przedstawiane jako faszystowskie lub świadomie do faszyzmu nawiązujące. Sądzimy, że za tymi oskarżeniami nie kryje się merytoryczna argumentacja, lecz jedynie wola zdyskredytowania protestujących i obniżenie poziomu debaty publicznej.

Niektórzy komentatorzy przedstawiają także wizualną oprawę protestów jako wulgarną lub gorszącą, a transparenty interpretują jako wykraczające poza normy debaty społecznej. Chcielibyśmy zwrócić uwagę, że użycie przez protestujących prowokacyjnych obrazów i symboli jest przykładem ekspresji gniewu i bezradności wobec decyzji, która została podjęta bez szacunku dla praw człowieka. Ponieważ wybrany przez protestujących wizualny język protestu stanowi narzędzie oporu wobec drastycznego ograniczania praw kobiet do decydowania o sobie, jest on też w obecnej sytuacji zrozumiały i uprawniony”.

Instytut Historii Sztuki UW, el

Polska: Zakażeń koronawirusem mniej

0
19 364 nowe zakażenia, jak podało Ministerstwo Zdrowia. Więcej niż wczoraj – ale mniej od rekordu, czyli 21 897 zakażeń, które odnotowano 31 października.

„Mamy 19 364 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (2959), śląskiego (2407), wielkopolskiego (2114), małopolskiego (2106), dolnośląskiego (1964), pomorskiego (1317), lubelskiego (1290), łódzkiego (1110), podkarpackiego (929), warmińsko-mazurskiego (565), świętokrzyskiego (551), kujawsko-pomorskiego (551), zachodniopomorskiego (454), opolskiego (445), podlaskiego (316), lubuskiego (286)” – podało dziś Ministerstwo Zdrowia. – „Z powodu COVID-19 zmarło 31 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 196 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 414 844/6 102 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ, el

Wielkopolska: Kolejne zakażenia koronawirusem. Znów ponad dwa tysiące

Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 u 2114 osób w regionie. Nadal rekordy bije powiat poznański – tu stwierdzono 361 zakażeń.

Powiat chodzieski 49
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 9
Powiat gnieźnieński 61
Powiat gostyński 19
Powiat grodziski 53
Powiat jarociński 14
Powiat kaliski 54
Powiat kępiński 27
Powiat kolski 27
Powiat koniński 70
Powiat kościański 57
Powiat krotoszyński 36
Powiat leszczyński 5
Powiat międzychodzki 8
Powiat nowotomyski 67
Powiat obornicki 36
Powiat ostrowski 147
Powiat ostrzeszowski 17
Powiat pilski 79
Powiat pleszewski 62
Powiat poznański 361
Powiat rawicki 42
Powiat słupecki 14
Powiat szamotulski 70
Powiat średzki 23
Powiat śremski 15
Powiat turecki 14
Powiat wągrowiecki 54
Powiat wolsztyński 53
Powiat wrzesiński 30
Powiat złotowski 2
Kalisz 55
Konin 54
Leszno 12
Poznań 418

W Wielkopolsce z powodu covid-19 lub współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 13 osób. Od początku pandemii w województwie wielkopolskim odnotowano: zakażonych 39793, zgonów 653, ozdrowieńców 13 090, aktywnych przypadków 26 050.

WUW, el

Poznań: Strajk Kobiet dziś z hasłem „Ręce precz od Nauczycieli”

0
Uczestnicy Strajku Kobiet na placu Wolności będą dziś protestować w obronie nauczycieli. Później przejdą przed siedzibę kuratora oświaty.

Wszystko z powodu nocnego oświadczenia Ministerstwa Edukacji Narodowej, w którym możemy przeczytać o nakazie dla kuratorów, by sprawdzili, czy nauczyciele nie nakłaniali uczniów do udziału w manifestacjach Strajku Kobiet. „Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach lub sami brali w nich udział, powodując zagrożenie w czasie epidemii i zachowując się w sposób uwłaczający etosowi ich zawodu, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem” – grozi MEN.

„Ministerstwo Edukacji Narodowej nakazuje kuratorom przekazanie danych o uczniach, nauczycielach i dyrektorach szkół, którzy brali udział w manifestacjach” – czytamy w zaproszeniu na protest. – „Kuratorzy rozesłali dyrektorom odpowiednie tabelki, w które powinni wpisać dane „złych nauczycieli”. Nie pozwolimy na prześladowanie nauczycieli. Solidarność naszą bronią!”.

Wcześniej już minister Przemysław Czarnek zapowiedział, że wyciągnie konsekwencje wobec uczelni wyższych, które wprowadziły godziny rektorskie na czas odejścia kobiet od stanowiska pracy albo w jakikolwiek inny sposób wspierają Strajk Kobiet. Zagroził im obcięciem dotacji i grantów na badania naukowe. Jak zauważyli w odpowiedzi rektorzy największych polskich uczelni, jest to działanie niezgodne z prawem, bowiem granty i dotacje powinny być przyznawane wyłącznie po ocenie merytorycznej, a nie politycznej, projektu badawczego oraz uczelni, w której ma być realizowany.

el

Poznań: Czarna polewka dla rządu, czyli gastronomia protestuje przed urzędem wojewódzkim

0
„Właściciele i pracownicy polskiej gastronomii muszą wspólnie stanąć w obronie swoich praw i interesów” – napisali organizatorzy protestu, Sztab Kryzysowy Gastronomii Polskiej oraz Poznańska Izba Gastronomii. I zapraszają dziś wszystkich w samo południe przed urząd wojewódzki.

„Stawiamy się, aby okazać nasz sprzeciw dla obecnej sytuacji w jakiej znalazła się branża gastronomiczna przez nieprzemyślane decyzję Rządu” – piszą w zaproszeniu na demonstrację organizatorzy. – „Protestujemy pokojowo i wspólnie. Kucharze w bluzach kucharskich, barmani w fartuchach, kelnerzy w zapaskach itd. Musimy zmobilizować wszystkich pracowników gastronomii!”.

Pracownicy gastronomii przygotowali petycję, którą chcą złożyć na ręce premiera Mateusza Morawieckiego za pośrednictwem wojewody Łukasza Mikołajczyka. Petycja zawiera następujące żądania:
1. Merytoryczny Plan wychodzenia z kryzysu na 6 miesięcy
2. Zwolnienie pracodawców i pracowników z ZUS na 6 miesięcy
3. Stała i jednolita stawka 8% VAT na wszystkie produkty i usługi
4. Umorzenie 25% dotacji które firmy otrzymały z PFR (bezwarunkowe)
5. Zdublowanie pomocy dla firm gastronomicznych, którą otrzymały wiosną
6. Zamrożenie tematu wymiany kas fiskalnych do końca 2021.
7. Fundusz Wsparcia Gastronomii
8. Standardy „Bezpieczna Restauracja w epidemii” wg typów lokali
9. Zniesienie ograniczeń czasowych otwarcia wszystkich lokali.

To nie pierwszy protest pracowników i właścicieli lokali w Poznaniu. Protestowali już na Starym Rynku, a od kilku dni przed drzwiami niektórych lokali stoją zapalone znicze, które mają symbolizować sytuację w gastronomii.

el

Czy będzie nowy lockdown? Poseł Konfederacji uważa, że to możliwe

0
Rząd 4 listopada chce przedstawić nowe obostrzenia. Poseł Jakub Kulesza z Konfederacji, który brał udział w spotkaniu z premierem na ten temat, twierdzi, że pełny lockdown jest najbardziej prawdopodobny.

Jak informuje Onet.pl, w spotkaniu oprócz parlamentarzystów Konfederacji wzięli też udział przedstawiciele PiS i PSL, a było ono poświęcone zaplanowanym działaniom rządu mającym przeciwdziałać wzrostowi zakażeń koronawirusa. Piotr Müller, rzecznik rządu twierdzi, że omawiane były różne warianty uwzględniające liczbę zachorowań i wydolność służby zdrowia. Sytuacja jest obserwowana, wnioski wyciągane na bieżąco, a kluczowe jest obecnie przestrzeganie obowiązujących obostrzeń i wymogów bezpieczeństwa. Od ich stosowania zależą kolejne decyzje rządu.

Natomiast poseł Kulesza twierdzi, że rząd jest przygotowany na pełny lockdown, pełniejszy niż ten, który miał miejsce wiosną. Decyzje w tej sprawie premier ogłosi w środę. Kulesza powiedział też, że zwrócił się do premiera z pytaniem o podstawy merytoryczne i naukowe planowanych działań, poprosił o dane czy analizę napływających informacji – ale ich nie dostał. Zapytał także o ocenę rządu tzw. deklaracji z Great Barrington, w której trzej epidemiolodzy: dr Martin Kulldorff z uniwersytetu Harvarda, dr Sunetra Gupta z Oksfordu i dr Jay Bhattacharya zw Stanford University Medical School twierdzą, że do czasu osiągnięcia odporności stadnej społeczeństwa należy się skoncentrować na ochronie osób najbardziej zagrożonych.

Usłyszał jedynie od Jarosława Pinkasa, Głównego Inspektora Sanitarnego, że trzeba walczyć do końca.

el

 

Leszno: Mężczyzna zmarł czekając na test na koronawirusa

0
62-letni mężczyzna czekał w kolejce do punktu pobrań wymazów na obecność koronawirusa, który mieścił się w leszczyńskim szpitalu. W pewnej chwili zasłabł.

Jak informuje portal elka.pl, do mężczyzny wezwano zespół ratownictwa medycznego, ale mimo natychmiastowej pomocy nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon z powodu nagłego zatrzymania krążenia. Mężczyzna nie był pacjentem szpitala, zjawił się tylko na test, na który skierował go lekarz Podstawowej Opieki Zdrowotnej.

el

Wielkopolska: Ruszył program „Test dla lekarza”

0
Od 2 listopada lekarze mają możliwość zgłaszania się do wykonania testów PCR na obecność koronawirusa w kilkunastu wielkopolskich punktach pobrań m.in. Poznaniu, Kaliszu, Ostrowie Wielkopolskim, Pile, Lesznie i Słupcy.

– W sytuacji epidemiologicznej, w jakiej jesteśmy, każdy lekarz, lekarz dentysta powinien mieć możliwość wykonania testu w kierunku wykrycia wirusa Sars-CoV-2 – wyjaśnia Artur de Rosier, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. – Nasz program jest odpowiedzią na pytania wszystkich tych lekarzy, którzy nie mają możliwości wykonania testu u żadnego ze swoich pracodawców czy zleceniodawców, a także dla lekarzy emerytów nie mających możliwości wykonania testu poza systemem POZ.

Zainteresowany lekarz musi wypełnić formularz zgłoszeniowy na stronie internetowej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej i po otrzymaniu zgłoszenia skontaktuje się z nim pracownik biura Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. Lekarz biorący udział w programie partycypuje w kosztach wykonania testu w wysokości 150,00 zł. Pozostałą część kosztów pokrywa Wielkopolska Izba Lekarska. Po dokonaniu opłaty i otrzymaniu kodu autoryzacyjnego może zgłosić się na badanie.

Wynik testu otrzymuje bezpośrednio od laboratorium wykonującego badanie, na podstawie otrzymanego wcześniej kodu autoryzacyjnego.

Badania wykonywane są w punktach pobrań Laboratorium Medycznego Diagnostyka i szpitala w Słupcy.

WIL, el

Udział uczniów w Strajku Kobiet. MEN komentuje

0
Ministerstwo Edukacji Narodowej wydało oświadczenie w związku z udziałem uczniów w protestach Strajku Kobiet. Kuratorzy oświaty mają sprawdzić, czy nauczyciele ich do tego nie namawiali.

„Mamy sygnały, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach. Naszym obowiązkiem jest natychmiastowa reakcja na takie informacje” – informuje Anna Ostrowska, rzeczniczka prasowa MEN. – „Zgodnie z zapowiedzią poprosiliśmy kuratorów oświaty o sprawdzenie czy takie sytuacje miały miejsce w ich regionie i jaka była na nie reakcja dyrektorów szkół.

Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach lub sami brali w nich udział, powodując zagrożenie w czasie epidemii i zachowując się w sposób uwłaczający etosowi ich zawodu, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem.

Nie ma także naszej zgody na zachęcanie dzieci oraz młodzieży do chuligańskich i wulgarnych zachowań. Nie ma zgody na to, aby uczniowie zachowywali się w taki sposób”.

MEN, el

Poseł Sterczewski składa intepelację. W sprawie wyrzucenia studentek z pociągu

0
Sytuacja miała miejsce w ubiegłym tygodniu w Gdańsku, gdy dwie studentki jechały na protest Strajku Kobiet. Kierowniczka pociągu wyprosiła je jednak, bo miały ze sobą transparent „To kiedy zaczniecie palić czarownice?”. Poseł postanowił zainterweniować w tej sprawie w Polregio.

Kierowniczka swoją interwencję uzasadniła poleceniem, jakie dostała od kierownictwa, by nie wpuszczać do pociągów ludzi z transparentami. Zdaniem posła Sterczewskiego to niezgodne z prawem.
„Nie istnieją żadne zapisy regulaminu przewozów uzasadniające uniemożliwienie podróży tym osobom! W rozmowie, którą nagrał trójmiejski fotoreporter Karol Makurat, kierowniczka tłumaczyła się, że „odgórnie dostaliśmy nakaz, że żadnych transparentów”. W rozmowie z Gazetą Wyborczą POLREGIO zaprzecza, żeby istniały jakiekolwiek wytyczne, co do przewozu osób z transparentami. Spółka zapowiada, że zostanie wszczęte postępowanie wyjaśniające tę sytuację” – informuje poseł. – Czy to możliwe, by kierowniczka pociągu sama z siebie podjęła taką decyzję? Nie sądzę… Taka sytuacja wpisuje się w serię działań zastraszających ludzi przez obecną władzę, która ingeruje kolejne sfery życia”.

W związku z tym poseł skierował do Polregio interwencję poselską, w której pyta, na podstawie jakiego zapisu regulaminu tym pasażerkom uniemożliwiono podróż? Co wykazało postępowanie wyjaśniające? Czy w ostatnich tygodniach doszło do analogicznych sytuacji? I czy osobom zatrudnionym w Polregio zostały wydane wytyczne dotyczące osób podróżujących na Strajk Kobiet lub na inne protesty?

Poseł wyraził nadzieję, że taka sytuacja już się nie powtórzy. gdyby jednak ponownie doszło do czegoś takiego, prosi o kontakt wszystkich poszkodowanych przez swoją stronę internetową.

el

Poznań: Od dziś zamknięty wiadukt w ciągu ul. Kurlandzkiej. Są objazdy

0

Od 3 listopada kierowcy nie przejadą wiaduktem w ciągu ul. Kurlandzkiej – został on wyłączony z ruchu ze względów bezpieczeństwa, gdyż stan techniczny nie pozwalał na dalszą eksploatację. Kierowcy muszą korzystać z objazdów.

Objazd dla pojazdów jadących od ulicy Piaśnickiej odbywać się będzie ulicami Wiatraczną, Żegrze i Bobrzańską. Dla samochodów jadących od ul. Dziadoszańskiej zaplanowano objazd ulicami Bobrzańską, Krzywoustego przy Kinepolis, Klenowską, znów Krzywoustego, a następnie Wiatraczną. Natomiast pojazdy poruszające się ul. Krzywoustego od Kórnika z zamiarem dojazdu do ul. Bobrzańskiej muszą korzystać z objazdu przez ulicę Żegrze. Do czasu rozpoczęcia przebudowy piesi i rowerzyści mogą korzystać z wiaduktu.

Zamknięcie przejazdu spowoduje konieczność wyznaczenia również objazdów oraz zmianę tras autobusów numer: 152, 154, 165, 184, 511, 512 oraz 238. Uruchomiona zostanie dodatkowa linia nr 125. Będzie ona kursowała na trasie: STAROŁĘKA – Forteczna – Obodrzycka – Kurlandzka – Żegrze – Unii Lubelskiej – Obodrzycka – Forteczna – STAROŁĘKA

Na trasie objazdów zlokalizowane zostaną dodatkowe przystanki: Os. Czecha I na ul. Szwedzkiej w obu kierunkach oraz Piaśnicka/Kurlandzka, Piaśnicka Rynek, Piaśnicka na ul. Piaśnickiej w obu kierunkach.

Swoje trasy zmienią też autobusy, które jeździły przez wiadukt: linie nr 125, 152, 154, 165, 184, 511, 512 i 238. Uruchomiona zostanie też dodatkowa linia nr 125. Zmiany będą obowiązywać do odwołania.

Wiadukt drogowy w ciągu ulicy Kurlandzkiej ze względu na stan techniczny jest dopuszczony do użytku warunkowo do 2 listopada. Do przebudowy obiektu Poznań przygotowuje się od kilku lat. W 2017 roku powstała dwuwariantowa koncepcja, a w następnym roku odbyły się dwukrotnie konsultacje społeczne. Przez kolejne lata trwało przygotowywanie dokumentacji budowlanej i uzyskiwanie wszystkich niezbędnych pozwoleń, w tym decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia.

Obiekt docelowo zostanie wyburzony, a w jego miejsce powstanie nowy. Dodatkowo skrzyżowania ulicy Kurlandzkiej z ulicami Wiatraczną i Bobrzańską zostaną zmienione na ronda. Choć wszystko jest gotowe do rozpoczęcia inwestycji, to nie wiadomo, kiedy będzie można przekazać wykonawcy plac budowy. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie (GDOŚ) uchylił postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Poznaniu, odmawiające wznowienia postępowania dotyczącego wydania decyzji środowiskowej. GDOŚ uznał, że odmowa wznowienia postępowania, a tym samym utrzymanie wydanej i ostatecznej decyzji środowiskowej w mocy, o które wnioskował mieszkaniec, została wydana przez RDOŚ z naruszeniem prawa. Kiedy więc rozpocznie się burzenie starego i budowa nowego wiaduktu – nie wiadomo.

ZDM, el

Lech Poznań – Znicz Pruszków: mecz pełen emocji z godnym rywalem

0
Poznaniacy zmierzyli się w Pruszkowie z tamtejszym drugoligowcem – ale woli walki, energii i braku lęku przed utytułowanym rywalem mogłoby temu zespołowi pozazdrościć wiele zespołów z ekstraklasy.

Zaczęło się dramatycznie, bo już w 3. minucie Gabrych dostał piłkę od Bochenka i strzelił – a piłka o centymetry minęła bramkę Malenicy. Lech odpowiedział ładną akcją w 10. minucie: Kravec podał do Sykory, a ten zdecydował się na strzał pod ostrym kątem – niestety, Jurczak był na stanowisku i wybił piłkę. Gola nie było.

W 14. minucie znów było groźnie pod bramką gospodarzy, ale piłka odbiła się rykoszetem od Crnomarkovicia i przeleciała nad poprzeczką. W 17. minucie zaatakował Ramirez – i znów tuż nad poprzeczką! Ale już minute później piłkę od Kaczarawy przejął Mohammad Awwad – i strzelił w lewy górny róg pokonując Jurczaka. Lech prowadził ze Zniczem 0:1.

W 21. minucie Awwad o mało co nie zdobył dubletu – znów strzelił, jednak tym razem piłka minęła lewy słupek z niewłaściwej strony.

Gospodarze jednak nie stracili animuszu po utracie gola, a ich wysiłki dały efekt: po dośrodkowaniu Machalskiego piłkę przejmuje Wichtowski i mocnym strzałem pokonuje bramkarza poznaniaków. Mamy remis 1:1.

Jednak pruszkowianom remis wyraźnie nie wystarcza i ponawiają ataki na bramkę gości, o mało nie zdobywając drugiej bramki w 41.minucie. Bochenek podał do Gawrycha, ten strzelił, ale Malenica wyczuł intencje zawodnika i zdążył z obroną. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się zasłużonym remisem.

Druga połowa, tak jak i pierwsza rozpoczyna się mocnym akcentem. W 50. minucie Dani Ramirez przejmuje piłkę przed polem karnym – i strzela, trafiając wprost do bramki Jurczaka. Lech prowadzi 1:2 w Pruszkowie.

4 minuty później Ramirez znów dostaje piłkę i znów decyduje się na strzał – ale tym razem udaje mu się tylko zdobyć rożny. Jednak po następnych 4 minutach Sykora podaje piłkę do Ramireza, który ponownie strzela – i dubletem podwyższa prowadzenie Lecha na 1:3!

Atmosfera na boisku robi się coraz bardziej gorąca, bo gospodarze są zdecydowani zmienić ten wynik za wszelką cenę – i udaje im się to w 68. minucie. Jakub Zagórski wbiegł w pole karne i strzelił, trafiając piłką między nogami Malenicy! Jest 2:3 dla Lecha.

Kolejorz też nie spoczywa na laurach – w 79. minucie ładna akcja Puchacza, który precyzyjnie uderza piłkę – niestety, trafia tuż nad poprzeczką.

W 82. minucie Awwad dostaje piłkę po centrze Kupsia i głową strzela do bramki Jurczaka – niestety, między nimi był obrońca Znicza i sędzia odgwizduje spalony! Okazuje się, że na spalonym był nieco wcześniej Kaczarawa.

Ostatecznie jest rzut wolny dla Lecha z około 20 metrów i to mogłaby być szansa na kolejnego gola. Strzelał Awwad, ale niestety trafił w mur.

I to była ostatnia akcja tego spotkania – Lech Poznań pokonał Znicz Pruszków w 1/16 Pucharu Polski po emocjonującym meczu z bardzo ciekawym, choć drugoligowym, rywalem.

el

 

Poznań: Strajk Kobiet, motocykliści i powiat poznański

0
Dziś Strajk Kobiet w Poznaniu był nieco mniej widoczny niż dotąd, ale to dlatego, że strajkujący protestowali dziś także poza miastem. „Niech usłyszą na całym świecie nasz krzyk w powiecie” – napisali w zaproszeniu na protest.

Ogólnopolski Strajk Kobiet w gminach powiatu poznańskiego rozpoczął się o godzinie 18.00 i odbywał się w formule bardzo powolnego przejazdu samochodami w publicznym miejscu w każdej z gmin. Strajkujący przejechali między innymi Buk, Koziegłowy, Skórzewo, Tulce i Kleszczewo, Plewiska, Wiry, Kostrzyn, Kórnik, Kamionki, Luboń, Mosinę, Murowaną Goślinę, Pobiedziska, Puszczykowo, Rokietnicę, Stęszew, Suchy Las, Swarzędz i Tarnowo Podgórne.

To zajęło sporo czasu, dlatego o 19.00 na placu Wolności w Poznaniu było dość pustawo, bo na placu zebrali się tylko uczestnicy blokad dróg, które od 16.00 trwały w całym mieście.  Ale później na plac wjechali motocykliści, którzy także wspierają strajk kobiet. Kilkadziesiąt okazałych maszyn zaparkowało na placu Wolności, przyciągając rzesze zainteresowanych. Maszyny warczały, silniki wyły, światła błyskały, więc o żadnych przemówieniach nie było dziś mowy – za to można było podziwiać motocykle wszelkich marek i wdawać się w fachowe dyskusje z ich właścicielami.

Zobaczymy, co będzie jutro.

el

Poznań: Palmiarnia Poznańska przetransportowała… rybę

0
Przebywała w palmiarni od 10 lat – aż tak urosła, że przestała się mieścić w akwarium. W październiku Palmiarnia Poznańska przekazała arapaimę, jedną z największych ryb słodkowodnych świata do Ogrodu Zoologicznego w Płocku.

Arapaima (Arapaima gigas) występuje w dorzeczach Amazonki i Orinoko. W niektórych obszarach została wytępiona przez kłusowników. Jest to jedna z największych ryb słodkowodnych świata, osiągająca kiedyś rozmiary do 3,9 m i masę ciała do 200 kg.

Obecnie rzadko spotykane są okazy osiągające długość 2 m i masę 100 kg. Ryba, która pływała w akwarium palmiarni miała około 1,5 m. Arapaima ma masywne ciało pokryte dużymi łuskami. W jej szerokim pysku znajdują się małe stożkowate zęby, a głowa pokryta jest tarczkami kostnymi.

Ryba ta pobiera tlen nie tylko z wody, ale także z powietrza. W okresie suszy potrafi zagrzebać się w błocie lub piasku. Powietrzem atmosferycznym może oddychać dzięki pęcherzowi pławnemu z gąbczastymi ścianami, który wykorzystuje jako prymitywne płuco. Osobnik, aby oddychać nad powierzchnią wody wynurza się co 10-15 minut.

Palmiarnia Poznańska otrzymała arapaimę 10 lat temu jeszcze jako małą rybkę. Teraz jednak urosła do takich rozmiarów, że akwarium przesało jej wystarczać i trzeba było pomyśleć dla niej o innym domu. Wybór padł na zoo w Płocku, ponieważ specjalizuje się ono w hodowli egzotycznych ryb – i arapaima pojechała właśnie tam.

W transporcie arapaimy wzięli udział pracownicy Akwarium Ogrodu Zoologicznego w Płocku, Palmiarni Poznańskiej oraz specjalista z Ogrodu Zoologicznego we Wrocławiu.

UMP, el

Warta Poznań – Legia Warszawa: koszmarna porażka Warty

0
Zieloni przegrali 0:3 z mistrzem Polski na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim. Tak fatalnego spotkania Warta Poznań dawno nie rozegrała. I nie chodzi tylko o wynik.

Legioniści praktycznie robili co chcieli na boisku. Pierwszy gol Wszołka padł już w 12. minucie i stało się jasne, że Zieloni kompletnie nie radzą sobie z gośćmi, a ich obrona praktycznie nie istnieje. Valencia podał do Mladenovicia, a ten niepilnowany bez problemu wbiegł na pole karne i podał piłkę Wszołkowi – który precyzyjnie umieścił ją w bramce.

Prowadzenie sprawiło, że Legia zyskała na pewności siebie, natomiast Warta kompletnie się pogubiła. To, co Zieloni pokazywali na boisku, na pewno nie było na poziomie ekstraklasy. Legioniści ogrywali ich jak chcieli, obrona, z której Warta była tak dumna, zresztą słusznie, bo nawet najlepsi przeciwnicy sobie z nią nie radzili – tym razem jakby nie istniała. Cały ciężar spadł na barki Adriana Lisa, a to z pewnością nie powinno tak wyglądać.

Przy takim układzie sił nie powinno dziwić, że w 23. minucie padła kolejna bramka dla Legii – strzelił ją Mladenović, któremu obrona Zielonych nie potrafiła odebrać piłki i przeszkodzić w zwycięskim rajdzie do bramki.

Trzeci gol dla Legii padł 7 minut później: Mladenović dośrodkował, do piłki dobiegł kompletnie niepilnowany Juranović i podał do Pekharta, a ten bez przeszkód strzelił – i trafił w środek bramki Adriana Lisa. Zwycięstwo było już przesądzone.

Wynik meczu w zasadzie także. Zieloni grali pod dyktando gości, którzy od czasu do czasu pozwalali im przejąć piłkę i wykonać kilka podań… Trzy stracone gole pozbawiły zespół chęci do walki i to wyraźnie było widać na boisku. Dodatkowo zawodnicy Warty wyraźnie sobie nie radzili z szybszymi i lepszymi technicznie gośćmi – w starciach z Mladenoviciem czy Pekhartem byli bez szans.

Druga połowa meczu nie zmieniła wyniku spotkania i w zasadzie nie wniosła też niczego istotnego. Mecz zakończył się miażdżącym i jak najbardziej zasłużonym zwycięstwem Legii Warszawa.

el

Poznań: Wzrosną opłaty za wywóz śmieci. I to bardzo!

0
Od 1 stycznia 2021 r. zmienią się stawki za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Mieszkańcy domów wielorodzinnych zapłacą 25 zł od osoby, a jednorodzinnych – 28 zł. To o 11 i 12 zł więcej niż dotychczas.

Powodów tej zmiany, jak tłumaczą władze miasta, jest kilka: zmieniły się krajowe przepisy, produkowane jest coraz więcej odpadów i znacznie wzrosły koszty ich odbioru i zagospodarowania. Równocześnie GOAP zwiększył też zakres usług dla mieszkańców.

2 listopada Zgromadzenie Związku Międzygminnego GOAP przyjęło uchwałę, która od 1 stycznia 2021 r. wprowadza zmianę wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

– W większości gmin w Polsce znaczne podwyżki zostały wprowadzone pod koniec 2019 i na początku 2020 roku. Dzięki oszczędnościom oraz prowadzonym przez ZM GOAP działaniom, mającym na celu optymalizację systemu, udało się przesunąć podwyżkę o kilkanaście miesięcy, co przełożyło się na oszczędności w domowym budżecie mieszkańców na poziomie ponad 130 zł na osobę – mówi Andrzej Springer, dyrektor Biura ZM GOAP.

Przedstawiciele gmin aglomeracji poznańskiej zaakceptowali propozycje nowych, urealnionych stawek opłat. Dla nieruchomości zabudowanych budynkiem z więcej niż 4 lokalami mieszkalnymi w wysokości 25 zł od osoby, natomiast dla nieruchomości zabudowanej budynkiem do 4 lokali mieszkalnych – w wysokości 28 zł od osoby.

Dzięki dotychczasowym działaniom ZM GOAP nowe stawki to nadal znacznie mniej niż maksymalny, przewidziany w ustawie wymiar: 36,38 zł od osoby. Tym samym wysokość opłaty jest porównywalna lub niższa niż w innych gminach czy aglomeracjach w kraju. Dla przykładu: w Warszawie będzie ona wynosić ok. 50 zł (i zależeć również od zużycia wody), w Rzeszowie to 32 zł, w Pile wynosi 30 zł.

Co ważne, utrzymane zostaną częściowe zwolnienia dla rodzin sześcioosobowych i większych. Jeśli mieszkańcy domów jednorodzinnych mają własny kompostownik i kompostują w nim bioodpady, przysługuje im zwolnienie z części opłaty za gospodarowanie odpadami w wysokości 2 zł od nieruchomości.

Równocześnie ZM GOAP sukcesywnie optymalizuje system działania: zwiększono częstotliwość odbioru: bioodpadów, odpadów zbieranych selektywnie oraz częstotliwości wywozu odpadów wystawkowych. Rozszerzono ich zakres (o skrzydła drzwiowe, armaturę i ceramikę łazienkową, sanitariaty), poszerzono katalog odpadów przyjmowanych do PSZOK, a także uproszczono zasady selektywnej zbiórki. Zniesiono też limitowanie bioodpadów oraz włączono do systemu ZM GOAP punkty skupu surowców wtórnych.

Decyzja o zmianie wynika z konieczności dostosowania poziomu opłat do realnych kosztów gospodarki odpadami – te zaś rosną z kilku powodów.

Jednym z nich jest załamanie na rynku surowców wtórnych. Po zamknięciu rynków azjatyckich nie ma nie popytu, odnotowuje się też znaczny spadek cen sprzedaży odpadów wysegregowanych. Spadają ceny sprzedaży paliwa z odpadów oraz dopłaty od organizacji odzysku. Konieczność dopłacania do odbioru i przetwarzania odpadów zbieranych selektywnie zależy też od prawidłowej segregacji w gospodarstwach domowych. Tylko dobry jakościowo surowiec może być przekazany do recyklingu. Brak przepisów o odpowiedzialności producentów wprowadzających na rynek produkty w opakowaniach oznacza, że nie współfinansują oni systemu segregacji odpadów, ich transportu i przetwarzania, co pogłębia i tak niekorzystną już sytuację.

Na wzrost cen mają też wpływ wprowadzone w ostatnim czasie przez Sejm zmiany przepisów krajowych (m.in. nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, liczne rozporządzenia dot. gospodarki odpadami). Spowodowały one wzrost kosztów poprzez m.in.: wprowadzenie powszechnej obowiązkowej segregacji odpadów, rozszerzenie katalogu odpadów przyjmowanych przez PSZOK, zakaz składowania frakcji energetycznej, skrócenie możliwości magazynowania odpadów, reorganizację przetargów na odbiór odpadów. Niestabilność przepisów to wyższe koszty utrzymania całego systemu, co przekłada się bezpośrednio na wzrost opłaty.

Od września obowiązują nowe umowy z wykonawcami na odbiór, transport i zagospodarowanie odpadów. Miesięczne wynagrodzenie dla nich wynosi ponad 13 mln zł – do końca sierpnia było to 5,1 mln zł miesięcznie. Wzrost kosztów o 153% spowodowany jest m.in. ustawową zmianą – ze stałego miesięcznego ryczałtu na wynagrodzenie za każdą tonę odebranych śmieci.

W minionym roku wzrosły również koszty organizacji Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) i ich mobilnych odpowiedników (MPSZOK/Gratowóz). Zwiększają się też koszty świadczenia usług, dotykające zarówno ZM GOAP, jak i firmy odbierające odpady. Rosną ceny energii elektrycznej przesyłek pocztowych, koszty zapewnienia i utrzymania oprogramowania informatycznego do zarządzania gospodarką odpadami. Równie istotny jest wzrost kosztów pracodawcy, np. zwiększenie wysokości płacy minimalnej.

Nie bez znaczenia jest też, że mieszkańcy wytwarzają coraz więcej odpadów. Wszystkie te okoliczności sprawiły, że utrzymanie stawki na poziomie z 2019 roku nie jest dłużej możliwe.

Zgodnie z obowiązującym prawem krajowym, cały system gospodarowania odpadami komunalnymi powinien się samofinansować. Oznacza to, że wpływy z opłat od mieszkańców muszą pokrywać jego realne koszty. Przeznaczanie opłaty na inne cele lub finansowanie systemu z innych źródeł jest niezgodne z prawem.

Ponad 90% kosztów systemu gospodarki odpadami ZM GOAP to koszty odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych oraz utrzymania Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK/MPSZOK). 9,5% kosztów ponoszone jest na prowadzoną edukację ekologiczną oraz obsługę administracyjną.

UMP, el

Poznań: Kobiety znów na blokadach

0
Blokad było mniej i były znacznie krótsze, więc ten dzień blokowania ulic Poznań przeszedł ulgowo. Trzeba jednak dodać, że duża w tym zasługa nie tylko Strajku Kobiet, ale wszystkich mieszkających pod Poznaniem, którzy szybciej wyjechali z pracy do domów…

Dzisiejszą blokadę dróg zapowiedzianą przez Strajk Kobiet można było zauważyć w mieście już około 14.00. Właśnie wtedy zaczęły się gigantyczne korki na wylotach dróg z Poznania. Mieszkańcy Kórnika, Swarzędza, Dąbrowy, Lubonia, Pobiedzisk, Komornik i wielu innych miejscowości wyjeżdżali w popłochu wcześniej z pracy, żeby nie ugrzęznąć w mieście na dłużej z powodu strajku. Centrum za to było wyjątkowo puste, a samochodów jak na lekarstwo.

Zamiejscowi jednak dziś nie mieli się czego obawiać. Strajk Kobiet na krótko zablokował Kaponierę, nieco dłużej trwał protest na Grunwaldzkiej, i to w dwóch miejscach: przy Roosevelta i przy pomniku Tadeusza Kościuszki. Tak policjanci, strażnicy miejscy i pracownicy Nadzoru Ruchu MPK dwoili się i troili, przepuszczając samochody po torach tramwajowych, aby uniknąć blokady ronda.

Czy protestujący nie mają wyrzutów sumienia, że utrudniają życie zwykłym ludziom, którzy nic nie zawinili?
– A jaki sens miałby protest, którego nikt by nie zauważył? – odpowiada pytaniem Martyna Lachowska, jedna z protestujących. – I tak to przecież wygląda na świecie, Nawet jeśli ktoś się nie interesuje polityką, ale zwiedził trochę Europy, to musiał trafić na przykład na strajk kontrolerów lotów. Albo pilotów. Albo pracowników usług komunalnych, którzy wtedy nie wywożą śmieci. Oczywiście, że to jest uciążliwe, ale jakby nie było, władza nie przejęłaby się żądaniami tych ludzi. I po reakcjach od razu widać, że tam jest dojrzała demokracja, a u nas nie. Tam ludzie są niezadowoleni, ale rozumieją, że strajkujący walczą o swoje prawa, dlatego wykazują się wyrozumiałością, no i sami też strajkowali pewnie nie raz.

– U nas nikt nie myśli o innych, tylko o sobie – włącza się druga demonstrująca, Maria Kaczmarczyk. – Bo to mu przeszkadza, bo będzie pół godziny później u fryzjera, spóźni się do kosmetyczki czy coś w tym rodzaju. Zero refleksji, że walczymy przecież o naszą wspólną przyszłość. Żebyśmy mieli wolność wyboru. Ale nie, kościółkowe towarzystwo emerytów nie chce wolności wyboru, chce, żeby młodzi siedzieli cicho i potakiwali starszym bez względu na to, jakich bzdur nie opowiadają. A ja się pytam, dlaczego pan po siedemdziesiątce i pani na emeryturze mają mi mówić, jak mam żyć? Przecież to moje życie i jeśli nie zamierzam go spędzić w duchu średniowiecznych doktryn, to mam do tego prawo!

Po proteście na przejściach dla pieszych wszystkie grupy zejdą się na placu Wolności, gdzie dziś o 19.00 protestujące kobiety przyjadą wesprzeć motocykliści.

el

Poznań: Samorządowe Centrum Kształcenia otwarte po remoncie

0
Nowa elewacja i nowe okna, docieplone ściany oraz wymienione ogrzewanie. Marszałek Marek Woźniak otworzył dziś po remoncie budynek Samorządowego Centrum Kształcenia Ustawicznego i Zawodowego nr 2.

Placówka mieści się przy ulicy Mostowej 6, a jej remont był jedną z większych inwestycji samorządu Wielkopolski, który jest jej organem prowadzącym – i który w całości sfinansował remont obiektu. Całość kosztowała ponad 25,5 mln zł, za które m.in. docieplono ściany i strop, wymieniono okna, drzwi, instalację grzewczą i oświetlenie.

Warto podkreślić, że nowoczesne systemy grzewcze i docieplenie budynków znacząco zmniejszą koszty związane z ogrzewaniem, ale też ograniczą emisję gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń do atmosfery.

Dzięki przebudowie powstał nowoczesny ośrodek edukacyjny dla wszystkich mieszkańców regionu, dający równe szanse dostępu do
edukacji zawodowej przyszłych klientów rynku pracy, niezależnie od
kategorii wiekowej. Placówka służyć będzie rozwojowi aspiracji
zawodowych oraz dążeniu do uzyskiwania kwalifikacji przez następne
pokolenia. Szkoła w całej ponad 100 – letniej działalności miała i
cały czas ma znaczący udział w rozwoju wielkopolskiego szkolnictwa
medycznego oraz kształtowaniu postaw zawodowych, charakteryzujących się gotowością niesienia pomocy ludziom chorym, starszym i z niepełnosprawnościami.

Obecnie w skład Centrum wchodzą: Medyczne Studium Zawodowe im. PCK w Poznaniu, Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Poznaniu i Centrum Kształcenia Ustawicznego.

UMWW, el