Strona główna Blog Strona 2093

Poznań: Autostrada Wielkopolska musi zwrócić prawie 895 milionów euro. Plus odsetki

0
Sąd Unii Europejskiej w Luksemburgu uznał, że skarga AW na decyzję Komisji Europejskiej nakazującej zwrot pobranych rekompensat od państwa jest bezzasadna i oddalił ją. Rekompensaty zostały uznane za nielegalną pomoc państwa.

Jak informuje Radio Poznań, polskie władze w latach 2005 do 2011 wypłaciły spółce rekompensaty, które miały jej wynagrodzić straty wynikłe ze zmian w prawie i zwolnienia samochodów ciężarowych z obowiązku płacenia winiet za przejazdy autostradą A2. Natomiast w 2014 roku złożyły wniosek do Komisji Europejskiej, by przeprowadziła postępowanie i orzekła, czy rekompensaty w tej wysokości były zasadne czy nie. Bo zdaniem ówczesnego rządu było to nadmierne wsparcie dla spółki.

Komisja Europejska po wnikliwym dochodzeniu w 2017 roku przychyliła się do stanowiska rządu Polski uznając rekompensaty za nadmierne. Eksperci ustalili, że obliczono je opierając się na błędnych i mocno zawyżonych danych ruchu pojazdów, a więc i niewpłaconych opłat, które spółka straciła.

Autostrada Wielkopolska odwołała się jednak do Sądu Unii Europejskiej w Luksemburgu ze skargą na decyzję komisji. A teraz sędziowie ponownie uznali, że KE oraz polski rząd mieli rację – i oddalili skargę AW. teraz spółka musi zwrócić pobrane pieniądze – albo próbować odwołać się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Radio Poznań, el

Gniezno: Milena Piasecka zginęła podczas wyprawy przez Wielki Szlak Himalajski

0
Himalaistka rozpoczęła wyprawę we wrześniu i jeszcze 12 października Milena Piasecka wysłała zdjęcie panoramy gór. Kilka dni później jej ciało znaleźli nepalscy szerpowie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło tę informację.

Wielki Szlak Himalajski jest niezwykle trudną i wymagającą trasą, jak powiedział Radiu Poznań Bartłomiej Wróblewski, himalaista. Wysokości wahające się od 3 tys. go 6 tys. metrów dają się we znaki, a żeby przejść cały szlak trzeba co najmniej 150 dni. To trasa dla osób o ogromnej wytrzymałości i świetnej kondycji fizycznej.

Nie wiadomo jeszcze, co było powodem śmierci Mileny Piaseckiej. Jak dotąd wiadomo tylko tyle, że po 12 października zdecydowała o odłączeniu się od grupy i rozpoczęciu samotnego trekkingu przez góry. Kilka dni później szerpowie znaleźli jej ciało.

Radio Poznań, el

Poznań: Mężczyzna zaczepiał dzieci. Czy twoje dziecko również?

0
Policja zatrzymała mężczyznę, który wypatrywał dzieci w miejskiej komunikacji, zagadywał je i dotykał. Mężczyzna „działał” na terenie całego Poznania. Policjanci proszą, by rodzice porozmawiali z dziećmi i jeśli one również spotkały tego mężczyznę – by powiadomili o tym policję.

Policja została poinformowana we wtorek, że po mieście krąży mężczyzna zaczepiający dzieci. Najczęściej wybierał autobusy i tramwaje – we wtorek zainteresował się grupą dzieci w autobusie linii nr 191, gdzie jedną z dziewczynek głaskał po głowie i dotykał. Dzieci wysiadły na przystanku Stoińskiego, a on udał się za nimi – na szczęście rezolutni młodzi poznaniacy zorientowali się, że ich śledzi i poprosili o pomoc panią z psem spacerującą nieopodal, która odprowadziła ich aż do drzwi szkoły.

Policja, powiadomiona o tym wydarzeniu, natychmiast rozpoczęła poszukiwania mężczyzny – i zatrzymała go w środę na osiedlu Pod Lipami. Udało się to tak szybko dzięki jednemu z taksówkarzy, który zauważył, że jakiś mężczyzna zaczepia nastolatkę. Jego zachowanie wydało mu się podejrzane i powiadomił o tym policję. I chociaż zanim przyjechali policjanci, mężczyzna już gdzieś odszedł, to udało im się go znaleźć i zatrzymać.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że mężczyzna zaczepiał dzieci nie tylko w północnej części Poznania, ale próbował to robić w całym mieście. Mógł być też agresywny, szczególnie wobec dorosłych. Policjanci proszą rodziców, by porozmawiali ze swoimi dziećmi i dowiedzieli się, czy nie przydarzyło im się coś takiego. Jeśli tak – niech poinformują o tym policję. Funkcjonariusze wiedzą na pewno o dwójce zaczepianych dzieci tuż przed zatrzymaniem mężczyzny na osiedlu Pod Lipami.

Mężczyzna ma 22 lata, choć wygląda na sporo starszego, i jest mieszkańcem Poznania. Jest szczupły i niski, ma około 160 cm wzrostu i kuleje na jedną nogę. Ma też aparat słuchowy i niewyraźnie mówi.

Wszyscy, którzy mogliby udzielić informacji na ten temat, proszeni są kontakt z policjantami z komisariatu Poznań Północ osobiście lub pod nr telefonu 61 84 146 11.

KWP, el

Poznań: Zwłoki kobiety na Łazarzu

0
Policjanci w jednym z bloków przy ulicy Marcelego Mottego na Łazarzu znaleźli ciało 80-letniej kobiety.

Trwa dochodzenie w tej sprawie i dopiero po jego zakończeniu będzie można powiedzieć więcej o przyczynach śmierci starszej pani. Wstępne oględziny nie wykazały udziału osób trzecich, ale postępowanie nadal trwa.

KWP, el

Kalisz: W Zespole Szkół Ekonomicznych „Tęczowego piątku” nie będzie. Bo to nieporozumienie

0
Jedna z nauczycielek szkoły chciała zorganizować w szkole zajęcia antydyskryminacyjne z okazji „Tęczowego piątku”. Ale dyrekcja szkoły nie pozwoliła jej na to, nazywając pomysł „nieporozumieniem”.

Jak informuje Radio Poznań, informacja o włączeniu się szkoły w międzynarodową akcję pojawiła się na profilu społecznościowym placówki. Młodzi ludzie mieli przyjść ubrani na kolorowo i mogli wziąć udział w konkursie na plakat na temat równości – a wszystko to w ramach promowania tolerancji dla odmienności, m.in. rasowych i seksualnych.

Ale komunikat szybko został usunięty. Agnieszka Korolczuk, dyrektor szkoły, nie wiedziała o akcji, a gdy się dowiedziała, nakazała jej odwołanie i opublikowała oświadczenie:
„W związku z pojawieniem się na stronie szkoły oraz szkolnym profilu Facebook informacji na temat włączenia się naszej placówki w akcję „tęczowy piątek”, informuję, iż nasza szkoła nie włącza się w/w akcję. Informujemy, iż raz w roku szkoła przeprowadza szczegółową diagnozę wśród uczniów, rodziców i pracowników szkoły z której nie wynika, że kiedykolwiek wystąpiły przypadki braku tolerancji i braku akceptacji na terenie naszej szkoły”.

Dyrektor szkoły powiadomiła o sprawie kuratorium oświaty, a z nauczycielką – pomysłodawczynią „Tęczowego piątku” – przeprowadziła rozmowę dyscyplinującą.

Radio Poznań, el

Poznań: Jeździł bez prawa jazdy, bo… zabrano mu je za jazdę po pijanemu

0
Nawet rutynowe kontrole nieprawidłowo zaparkowanych samochodów przynoszą niekiedy nieoczekiwane rezultaty. Strażnicy rejonowi z Referatu Grunwald w ten sposób właśnie wykryli kierowcę samochodu, który jeździł bez prawa jazdy. Zabrano mu je za jazdę pod wpływem alkoholu.

Niemal codziennie strażnicy interweniują wobec kierowców, którzy ignorują podstawowe przepisy z zakresu zatrzymywania i postoju pojazdów. Między innymi parkując na chodniku często zapominają o pozostawieniu odpowiednio szerokiego przejścia dla pieszych, które wynosi co najmniej 1,5 m.

Przy ul. Włodkowica kierowca fiata zaparkował na chodniku pozostawiając dla pieszych przejście o szerokości ok. 60 cm. Powiadomieni o tym strażnicy referatu Grunwald akurat doszli do samochodu, gdy – prawdopodobnie z powodu ich obecności – do auta przyszedł mężczyzna, który, jak się okazało, jest jego kierowcą. I to on, jak przyznał w rozmowie ze strażnikiem, przyjechał tym samochodem parkując go beztrosko na chodniku.

Strażnicy poprosili kierowcę o dokumenty – i wtedy okazało się, że mężczyzna jeździł samochodem bez prawa jazdy. Zatrzymała mu je policja za jazdę pod wpływem alkoholu. Cóż, w tym przypadku można powiedzieć, że jedno przestępstwo wygenerowało kolejne – sprawę przekazano policji.

Należy dodać, że samochód został zabrany przez innego kierowcę.

SMMP, el

Czarnków: Policjanci odzyskali skradziony rower

0
Czarnkowscy kryminalni ustalili i zatrzymali sprawcę kradzieży roweru. Jednoślad też się udało odzyskać, choć ,,nowy właściciel” zdążył go sprzedać.

Kilka dni temu kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Czarnkowie zostali powiadomieni o kradzieży roweru z parkingu jednej z miejscowych firm. Jego wartość właściciel wycenił na kwotę około 1,5 tys. złotych.

Policjanci natychmiast zajęli się sprawą. Podjęte przez nich czynności pozwoliły na ustalenie i zatrzymanie sprawcy, którym okazał się 32-letni mieszkaniec gminy Wieleń. Pomocny w zidentyfikowaniu złodzieja okazał się monitoring, zamontowany na budynku firmy. Kryminalni odzyskali również skradziony rower, który mężczyzna już zdążył sprzedać w komisie.

32-latek już usłyszał zarzut kradzieży, za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

KPP Czarnków, el

Poznań: Anarchiści napisali list do prezydenta: „Miastu brakuje cywilnej odwagi”

0
Agnieszka Holland, Ewa Wójciak, Adrian Zandberg, Zbigniew Libera – razem 126 osób podpisało list wystosowany przez anarchistów z „Rozbratu” do prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Wspierają w nim obronę skłotu „Rozbrat”, który już niedługo może przestać istnieć.

„Rozbrat”działa w Poznaniu od 25 lat na tyłach ulicy Pułaskiego, w barakach po firmie Darex. Dopóki trwały przepychanki prawne, kto jest właścicielem tego terenu i budynków, „Rozbrat” mógł tam funkcjonować. teraz jednak sytuacja prawna tego terenu się wyjaśniła i ma zostać sprzedany na licytacji. A wtedy koniec ze skłotem.

Anarchiści od wielu miesięcy protestują przeciwko likwidacji „Rozbratu”. Zorganizowali wystawę w Galerii Miejskiej „Arsenał z okazji 25. lat istnienia, a we wrześniu zorganizowali marsz protestacyjny, w którym wzięło udział kilkaset osób. Teraz postanowili napisać do prezydenta, a wsparli ich działacze kultury, naukowcy oraz artyści, doceniający kulturotwórcze działanie „Rozbratu”.

Bo w skłocie odbywały się festiwale muzyki alternatywnej, dyskusje i debaty, warsztaty, kursy języków obcych – razem ponad tysiąc wydarzeń! No i zawsze mógł tam znaleźć pomoc dyskryminowany lokator. Przecież gdyby nie anarchiści z „Rozbratu” czyściciele kamienic działaliby nadal,a wszystkie organy prawa udawałyby, że tego nie widzą. To oni nagłośnili sprawę kamienicy przy Stolarskiej i to oni nakłonili lokatorów do walki. Z „Rozbratu” wywodzi się też Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów.

„To Rozbrat stawał za ofiarami bezdomności, bezrobocia, przemocy i reprywatyzacji, jego aktywistki i aktywiści przez całe dziesięciolecia robiły i robili to, co słuszne, narażając się na procesy, konflikty i walki” – przypominają w liście anarchiści.

Dla nich likwidacja tak zasłużonego ośrodka wiele mówi o mieście i jego władzach. Anarchiści nazywają to, co się dzieje ze skłotem „prawdziwym teatrem absurdu”, w którym osoby „działające na rzecz kultury niezależnej, sztuki, najbardziej poszkodowanych grup społecznych, ekologii, kobiet i mniejszości, feminizmu i ofiar bezdomności, są wyrzucane na bruk, ponieważ biznes nie ma sumienia, a miasto – cywilnej odwagi”.

Jacek Jaśkowiak nie jest pierwszym prezydentem, z którym anarchiści usiłują się dogadać w sprawie swojej siedziby. W 2009 roku, w marcu, doszło do spotkania z Maciejem Frankiewiczem, zastępcą prezydenta Poznania, jak piszą na swoim portalu anarchiści: „Jednak oprócz zapewnień z jego strony o dużym znaczeniu Rozbratu dla Poznania, możliwości dofinansowywania działań z nim związanych, a także deklaracji pomocy w znalezieniu dla jego aktywistów innego lokum w mieście, nic więcej się nie wydarzyło. Nie doszło tez już więcej do żadnych rozmów”.

W 2011 roku, po spotkaniu otwartym w sprawie „Rozbratu”, które zorganizowała „Gazeta Wyborcza”, prezydent Ryszard Grobelny obiecał poszukać alternatywnego lokalu dla skłotu. I znalazł: przy ul. Sypniewo ze zrujnowanymi budynkami, 15 km od centrum Poznania. Na tę propozycję anarchiści się nie zgodzili, za to zaproponowali, że przejmą budynek po byłej drukarni przy ulicy Pułaskiego, a nawet go wyremontują. Jarosław Pucek, ówczesny szef ZKZL, obiecał im za to zerowy czynsz. I gdy wydawało się, że już wszystko zmierza ku satysfakcjonującemu rozwiązaniu, okazało się, że sytuacja prawna budynku nie jest jasna. A jej wyjaśnienie może się skończyć tym, że przyjdzie nowy właściciel i wyrzuci anarchistów – tuż po wyłożeniu przez nich pieniędzy na remont budynku, który ZKZL oszacował na około 200 tysięcy złotych. Anarchiści podziękowali więc za była drukarnię – która stoi pusta i niszczeje do dziś.

Jak potoczą się dalej losy „Rozbratu”? Istnieje od 25 lat, a co najmniej od 10 walczy o stałą siedzibę. Jak dotąd żaden z prezydentów nie umiał poradzić sobie z tym problemem. Czy uda się Jackowi Jaśkowiakowi?

Rozbrat.org, el

Poznań: Policjanci chcieli wylegitymować sędzię, i to na sali rozpraw. Bo kandydat Konfederacji poczuł się urażony wyrokiem

0
Markowi M., niedoszłemu posłowi Konfederacji, sędzie oddaliła apelację w sprawie o alimenty. W uzasadnieniu powiedziała, że nie płaci na dzieci, a powinien po 500 zł na każde dziecko. Wyrok tak oburzył niedoszłego posła, że… wezwał policję. A ta przyjechała.

Marek M. uznał, że taki wyrok i uzasadnienie są dla niego obraźliwe, więc wyszedł z sali i wezwał policję. Powiedział, że w sali sądowej doszło do awantury, a on sam został znieważony przez sędzię Beatę Woźniak.

Dyżurny wysłał patrol, który spotkał się z Markiem M. przed salą sądową. Po krótkiej rozmowie z nim policjanci weszli na salę sądową, gdzie wyjaśnili sędzi, po co przyszli. Sędzia powiedziała, żeby poczekali przed salą sądową, aż skończy i tak się też stało.
– Rzeczywiście pojawił się z ich strony element pokazania dowodu osobistego, do czego nie powinno dojść – przyznaje Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji. – Bardzo przepraszam panią sędzię, to się nie powinno wydarzyć i na pewno się nie powtórzy. Komendant wojewódzki wszczął postępowanie w tej sprawie i zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe.

Najprawdopodobniej powodem takiego działania policjantów był ich młody wiek i brak doświadczenia – najwyraźniej zapomnieli, że sędzię chroni immunitet i że droga postępowania w sytuacji, gdy ktoś uważa, że wyrok sądu nie jest sprawiedliwy, jest zupełnie inna. Każdy niezadowolony z wyroku może złożyć zażalenie do prezesa Sądu Okręgowego w Poznaniu lub zwrócić się z prośbą o pomoc do policji sądowej.

Jednak Marek M. wolał tego nie robić, ponieważ policjanci z sądu zbyt dobrze go znają: często się z nimi kłócił, pisał na nich skargi i nawet miał sprawę o odmowę pokazania dokumentu tożsamości. Dlatego zadzwonił na policję.

Wykłócanie się z policją sądową i sprawa alimentacyjna to nie jedyne zatargi z prawem Marka M. Niedoszły poseł Konfederacji ma sprawę karną o znęcanie się nad swoją partnerką – matką córek, na które nie chce płacić alimentów. Mężczyzna nękał ją telefonami i SMS-ami, śledził ją, bił i szarpał, a także groził odebraniem dzieci. Raz rzeczywiście porwał jedną z córek. Miało to miejsce w listopadzie 2016 roku.

Gazeta.pl, el

Co z cenami prądu w przyszłym roku? Minister Emilewicz: zrobię wszystko, żeby nie wzrosły

0
Rok 2020 zbliża się coraz szybciej – a razem z nim zapowiadane od dawna i podobno spore podwyżki prądu. Jeśli wejdą – uderzą po kieszeni nie tylko przedsiębiorców, ale też zwykłych obywateli. Czy wejdą?

Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości, została o to zapytana przez Gazeta.pl. W odpowiedzi zapewniła, że tak rząd, jak i ona sama robią wszystko , by tych podwyżek nie było. Jednak gwarancji, że ceny nie wzrosną, nie da, bo skoro nie jest tego pewna w stu procentach, nie będzie tego obiecywać. Nie byłaby w takim przypadku odpowiedzialnym politykiem.

Najłatwiej było jej odpowiedzieć na to pytanie w odniesieniu do gospodarstw domowych. Tu ceny są regulowane ustawowo, więc jest prawie pewne, że nie wzrosną. W przypadku przedsiębiorstw nie będzie to już takie łatwe, ale zostały specjalnie dla nich przygotowane rozwiązania buforowe oraz system rekompensat aż do 2030 roku. Rząd przygotował an ten cel prawie miliard złotych.

Minister zapewniła też, że rządowi specjaliści przyglądają się kosztom produkcji energii na każdym etapie i że do końca roku planują uporządkowanie sytuacji na rynku energetycznym, a to będzie miało bezpośredni wpływ na ceny. Minister zapowiedziała też zwiększenie inwestycji na OZE, w tym elektrownie wiatrowe, na lądzie i na morzu. Zwłaszcza na lądzie wiatraków jej zdaniem powinno przybywać szybciej.

Co do energii atomowej i zapowiedzi Michała Sołowowa o tym, że chce wybudować elektrownię atomowa, minister skomentowała, że nie on jeden jest zainteresowany taką inwestycją, choć nie podała nazwisk innych zainteresowanych. Ale na razie rząd zamierza się skupić na inwestycjach w instalacje fotowoltaiczne na wielką skalę.

Gazeta.pl, el

Konin: Uszkodzili rzeźbę konia. „Kryminalni zapukali do drzwi sprawców”

0
Policjanci zatrzymali dzisiaj trzy osoby, które mają być odpowiedzialne za uszkodzenie rzeźby w Koninie.

Do aktu wandalizmu doszło w nocy z 11 na 12 października 2019 roku. Sprawa natychmiast została zgłoszona na policję, a władze miasta uspokajały, że tereny te są objęte monitoringiem miejskim, więc z ustaleniem sprawców nie powinno być problemów. Dzisiaj policjanci potwierdzili zatrzymanie trzech osób odpowiedzialnych za wandalizm. Złapanie ich ostatniego kolei ma być kwestią czasu.

– Funkcjonariusze operacyjni od tamtej pory starali się ustalić sprawcę bądź sprawców tego chuligańskiego wybryku – wyjaśnia Marcin Jankowski z konińskiej policji. – Sami już nie pamiętają ile godzin monitoringu przeanalizowali. W końcu wytypowali potencjalnych sprawców, ale nikt ich nie rozpoznawał. Zdecydowali się więc na publikację nagrania z monitoringu z jednego z lokali gastronomicznych. Film obiegł media społecznościowe wczoraj, a dzisiaj rano kryminalni zapukali do drzwi sprawców. Na ile pomogła w tym publikacja monitoringu pozostanie ich operacyjną tajemnicą.

Policjanci ustalili, że zamieszanych w akt wandalizmu było czterech mężczyzn. Wszyscy są mieszkańcami gminy Kramsk i do Konina wybrali się, żeby odwiedzić jeden z klubów. Po spożyciu alkoholu mężczyźni wpadli na pomysł, żeby „dosiąść” rzeźbę konia. Pierwszą dwójkę rzeźba jeszcze wytrzymała, ale przy trzecim koń runął. Zawiedziony takim obrotem sprawy, mężczyzna postanowił dodatkowo zniszczyć dysze do wody i oświetlenie rzeźby.

Zatrzymany 23-latek przyznał, że to on jest odpowiedzialny za dewastację. Nie potrafił podać dokładnych motywów swoich działań, zrzucając winę na alkohol. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

Dewastacja nie jest jednym zarzutem, jaki stawiają złapanym policjanci. Mężczyźni wcześniej mieli ukraść rower. W tej sprawie policja zbiera jeszcze materiał. – Ten wątek jednak jest jeszcze badany, a poszczególny udział mężczyzn w kradzieży będzie dopiero ustalany. Policjanci poszukują też osoby, do której rower należy, ponieważ nikt nie zgłosił kradzieży. Prosimy o kontakt osobisty bądź telefoniczny pod nr tel (63) 247 25 16 lub (63) 247 24 50 – mówi Marcin Jankowski.

Poznań: Radni PiS chcą walczyć ze smogiem. Komunikacja miejska będzie darmowa?

0
Radni Prawa i Sprawiedliwości zaprezentowali trzy projekty uchwał, które mają doprowadzić do poprawy jakości powietrza w Poznaniu.

Tradycyjnie, razem z pogarszającą się pogodą wraca temat smogu w Poznaniu. Co przyczynia się do złej jakości powietrza w stolicy Wielkopolski? Przeważnie sami ludzie, którzy palą w piecach niewłaściwym opałem, a w skrajnych przypadkach potrafią do tego celu wykorzystywać nawet śmieci. Kary finansowe są minimalne, a wykrywalność zjawiska słaba. Efektem tego jest beznadziejna jakość powietrza w Poznaniu.

Radni Prawa i Sprawiedliwości problem ze smogiem w powietrzu dostrzegają i z tego powodu zdecydowali się na przygotowanie „Kompleksowego pakietu antysmogowego”. Składa się z trzech projektów.

Zielone ściany i zielone dachy

Projekt zakłada wsparcie dla przedsiębiorców, które miałoby ich zachęcać do tworzenia na terenie miasta tzw. „zielonych ścian” i „zielonych dachów”. – Program przyczyni się do poprawy jakości powietrza i wpłynie pozytywnie na estetykę miasta – tłumaczy Łukasz Kapustka, radny PiS, jako przykład podając Kraków, gdzie podobne rozwiązanie jest właśnie pilotażowo wdrażane.

– Proponujemy, żeby już w przyszłorocznym budżecie zabezpieczyć środki na realizację tego projektu – podkreśla Kapustka.

Zielone przystanki

Projekt zakłada powstanie na terenie miasta tzw. „zielonych przystanków”. Jest to powszechnie chwalone rozwiązanie, które pomaga walczyć m.in. z wyspami ciepła w miastach. Pomysł jest już wdrażany w kilku miejscach w Polsce. Ostatnio przekonał się do niego m.in. Kalisz, który powoli modernizuje swoje przystanki.

Według koncepcji polityków Prawa i Sprawiedliwości „zielone przystanki” miałyby najpierw powstawać w centrum Poznania, a docelowo objąć swoim zasięgiem całe miasto. – Chcemy by miasto zmieniało się na lepsze i żeby każdy mieszkaniec miał możliwość oddychania świeżym powietrzem – tłumaczy Sara Szynkowska vel Sęk, radna PiS-u.

Dzięki podobnemu rozwiązaniu, które powstaje właśnie w Kaliszu, znamy przybliżony zarys kosztów. Zazielenienie jednego przystanku to wydatek około 2 tysięcy złotych, co z perspektywy budżetu miasta nie jest dużym wydatkiem.

Bezpłatna komunikacja miejska podczas dni ze słabą jakością powietrza

Takie rozwiązanie oficjalnie już istnieje. Jeżeli jakość powietrza danego dnia jest bardzo słaba, to mieszkańcy mogą skorzystać z komunikacji miejskiej za darmo. Tyle teoria. W praktyce, mimo często fatalnej jakości powietrza, komunikacją miejską za darmo jeździć nie można.

– Chcemy obniżyć próg (pyłów, który sprawia, że komunikacja w mieście jest darmowa – red.), żeby ta uchwała stała się realna – tłumaczy Klaudia Strzelecka, radna PiS-u.

Przy założeniach przedstawionych w projekcie, mieszkańcy Poznania powinny mieć możliwość skorzystania z darmowej komunikacji miejskiej przez około 20 dni w ciągu roku. – Być może to ciągle zbyt wysoki próg, ale mamy na względzie, że jeden dzień bezpłatnej komunikacji to jest około 250 tysięcy złotych – wyjaśnia radna.

Koszty propozycji zaproponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość

Stworzenie na terenie miasta „zielonych przystanków” budżet bez problemu powinien udźwignąć. Kosztowna może być propozycja udzielenia wsparcia dla przedsiębiorców w tworzeniu „zielonych ścian i ogrodów”. – Rodzaj wsparcia, czy miałaby to być ulga w podatku od nieruchomości, czy dofinansowanie utworzenia takiego „zielonego dachu” pozostawiamy panu prezydentowi – wyjaśnia Kapustka. Koszty bezpłatnej komunikacji w mieście oszacował natomiast ZTM i mogą one być znaczącym obciążeniem.

Wprowadzenie projektów w życie może blokować zła sytuacja finansowa miasta, o której pisaliśmy m.in. wczoraj. – Aby uratować wiszący na włosku budżet, Poznań będzie więc musiał ograniczyć bieżące wydatki o 134 mln zł w taki sposób, aby było to jak najmniej uciążliwe dla samych mieszkańców – tłumaczyła Joanna Żabierek, rzeczniczka Jacka Jaśkowiaka. Problem z finansami może skutecznie zablokować wszystkie przyszłe inwestycje, łącznie te związane ze smogiem. Co ciekawe, miasto o sytuację obwinia rząd Prawa i Sprawiedliwości. 

– Warto pamiętać, że środki, które wpływają do samorządów w perspektywie ostatnich lat, każdego roku się zwiększały. Nie można więc mówić, że zabrakło pieniędzy w kasie miejskiej – podkreśla Kapustka. – Od pewnego czasu toczy się dyskusja na temat walki ze smogiem. Wszyscy podkreślają, że są to ważne tematy. Liczymy, że konkretne programy uchwały znajdą poparcie radnych, którzy deklarują poparcie dla walki ze smogiem. Trzeba też sobie zadać pytania czy na zdrowiu i bezpieczeństwie należy oszczędzać. 

– Chcemy wreszcie realnie zacząć działać, ponieważ tego brakuje – podsumowuje Sara Szynkowska vel Sęk. – Prezydent miasta dużo mówi i mało działa, a my przygotowaliśmy kilka konkretnych rozwiązań, które poprawią jakość powietrza.

Zaatakował policjantów. „Był nietrzeźwy i nadpobudliwy”

0
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla mężczyzny, który zaatakował policjantów. W więzieniu może spędzić nawet dziesięć lat.

Policjanci otrzymali 18 października zgłoszenie o awanturze domowej. Jeden z członków rodziny miał się zachowywać agresywnie i grozić własnej rodzinie nożem.

– Policjanci, aby wyjaśnić okoliczności zgłoszenia, natychmiast udali się pod wskazany adres. Na miejscu zastali 31-latka, który był nietrzeźwy i nadpobudliwy – relacjonuje Karolina Górzna-Kustra. – Mężczyzna ignorował policjantów i nie wykonywał ich poleceń o zachowaniu zgodnym z prawem. Był agresywny i wulgarny. Kiedy funkcjonariusze próbowali obezwładnić 31-latka, wówczas mężczyzna zaczął szarpać ich za mundur, uderzać pięściami w różne części ciała, wyzywać, obrażać oraz grozić im pozbawieniem życia.

Policjanci zatrzymali mężczyznę i przewieźli na izbę wytrzeźwień. Następnie trafił do policyjnego aresztu. Z ustaleń policjantów wynika, że od kilku lat znęcał się nad rodziną.

31-latek został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Za popełnione przestępstwa grozi mu nawet dziesięć lat więzienia.

Źródło: KPP Czarnków / zdjęcie ilustracyjne

Poznań: Policjanci weszli na salę rozpraw i chcieli wylegitymować sędzię. „Zupełnie niedopuszczalne”

0
Do kuriozalnej sytuacji doszło dwa dni temu w Poznaniu. Policjanci weszli na salę rozpraw i próbowali wylegitymować sędzię, która prowadziła rozprawę.

Funkcjonariusze zostali wezwani na teren sądu przez mężczyznę, który chwilę wcześniej brał udział w procesie alimentacyjnym. Ów mężczyzna zarzucił sędzi znieważenie. W tym momencie policjanci mieli wejść na salę rozpraw i próbować wylegitymować sędzię.

– Sąd wykonywał w tym czasie czynności urzędowe i legitymowanie sędziego, którego dane personalne są widoczne na wokandzie, która znajduje się przed salą rozpraw oraz na tabliczce, która zgodnie z przepisami, stoi teraz przed każdym sędzią na stole sędziowskim, jest zupełnie niedopuszczalne – podkreśla sędzia Aleksander Brzozowski, rzecznik Sądu Okręgowego w rozmowie z Radiem Poznań. – Sędzia była w trakcie wykonywania swoich czynności służbowych. Sędzia była sądem, występowała jako organ sprawujący wymiar sprawiedliwości razem z pozostałymi członkami składu orzekającego.

Za zachowanie policjantów w tej sytuacji przepraszał już wczoraj Andrzej Borowiak, rzecznik poznańskiej policji. Dzisiaj zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające w sprawie zachowania policjantów. Mają w tej sprawie zostać wyciągnięte konsekwencje służbowe.

Źródło: Radio Poznań

Ostrów: Pół kilograma narkotyków. Właściciel może trafić do więzienia na 10 lat

0
Na trzy miesiące do aresztu trafił 36-latek, u którego policjanci znaleźli pół kilograma marihuany i kilkanaście gramów amfetaminy.

– 16 października br. policjanci Wydziału Kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim podczas przeszukania posesji w miejscu zamieszkania 36-letniego mieszkańca powiatu ostrowskiego ujawnili ponad pół kilograma marihuany. Dodatkowo, funkcjonariusze w trakcie przeszukania mężczyzny, znaleźli w kieszeni jego bluzy kilka woreczków z amfetaminą – relacjonuje Małgorzata Michaś z wielkopolskiej policji.

Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Docelowo w więzieniu może spędzić nawet dziesięć lat.

Źródło: KWP

Poznań: Pogrzeb prof. Jacka Łuczaka odbędzie się w przyszłym tygodniu

0
Prof. Jacek Łuczak zostanie pochowany w przyszły czwartek (31 października 2019) w Alei Zasłużonych na cmentarzu Junikowskim.

Twórca opieki paliatywnej w Polsce, wspaniały lekarz, twórca, ideolog i szef Hospicjum Palium. Trudno wyliczyć wszystkie zasługi profesora Jacka Łuczaka, w tak wielu dziedzinach był prekursorem. To on stworzył opiekę paliatywną w Polsce praktycznie od podstaw, on był twórca pierwszej w Polsce poradni walki z bólem w czasach, gdy lekarze uważali, że “musi boleć”. On stworzył Hospicjum Palium, a wszystko to robił bez zbędnego zamieszania, z niezwykłą skromnością, jakby przepraszając, że zawraca głowę…

Cieszył się ogromnym szacunkiem i miłością nie tylko pacjentów i ich rodzin, ale wszystkich, którzy mieli okazję kiedykolwiek się z nim zetknąć. Człowiek ogromnej dobroci, pełen ciepła i poświęcenia dla swojej pracy zdobywał ludzkie serca wszędzie, gdzie się pojawiał. Swoją działalnością budził też ogromny szacunek. Profesor Waldemar Łazuga, znakomity historyk, powiedział kiedyś otwierając koncert charytatywny, z którego dochód miał zasilić Hospicjum Palium, że gdy profesor Łuczak prosi – to mu się nie odmawia…

14 września profesor Jacek Łuczak został odznaczony przez prezydenta Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za współtworzenie nowoczesnej opieki paliatywnej w Polsce.

Profesor Łuczak był rodowitym poznaniakiem. Ukończył poznańską Akademię Medyczną, Wydział Lekarski, w 1959 roku. Od 1965 roku jest pracownikiem naukowym uczelni, zajmując się chorobami serca. W roku 1971 zajął się problemami anestezjologii i intensywnej terapii. Już jako profesor został kierownikiem Zakładu Anestezjologii PAM i dziekanem Wydziału Lekarskiego AM.

Pracuje z chorymi nowotworowymi od roku 1987 poświęcając się niesieniu wszechstronnej pomocy i wsparciu psychicznemu chorym w pierwszym w Polsce Oddziale Opieki Paliatywnej. Tworzył też w Poznaniu jedną z trzech katedr medycyny paliatywnej. Od roku 2004 jest profesorem zwyczajnym, promotorem prac magisterskich, doktorskich, autorem ponad 450 publikacji, od 1998 członkiem zwyczajnym Royal College of Physicians w Londynie. Stoi na czele opieki paliatywnej w krajach Europy Środkowej.

Opieka paliatywna (łac. palium – płaszcz) polega na wszechstronnym zajmowaniem się śmiertelnie chorym człowiekiem, na złagodzeniu objawów choroby, zmniejszeniu ich aż do eliminacji bólu, wspomaganiu psychicznym osoby cierpiącej, a także jej najbliższych. Ważny jest w tych działaniach każdy człowiek, bez względu na stan, w którym się znalazł, aż do ostatniej chwili życia. Opiekunowie robią wszystko, aby żył pełnią życia do końca, by spokojnie opuszczał świat “trzymany do końca za rękę”. Jak mówi sam profesor, ludzie umierają często w złych warunkach, w biedzie, poniżeniu, zapomnieniu i trzeba im pomagać.

W roku 2003 wyróżniono go nagrodą “Amicus hominis et veritatis” (razem z ks. Janem Twardowskim), rok później otrzymał Krzyż Oficerki Orderu Odrodzenia Polski, w 2012 Europejską Nagrodę Obywatelską Parlamentu Europejskiego za wybitne osiągnięcia w życiu społecznym. Poznańscy radni napisali w uchwale XI w dniu 17 maja 211 roku, nadając mu tytuł Zasłużony dla Miasta Poznania, że robią to: “W uznaniu dla dorobku naukowego ze szczególnym uwzględnieniem działalności na rzecz utworzenia i prowadzenia Hospicjum Palium”.

Pogrzeb profesora Jacka Łuczaka odbędzie się w przyszły czwartek (31 października 2019) na cmentarzu junikowskim w Poznaniu. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o 13:50. Wcześniej tego dnia, o godz. 11, odbędzie się msza święta za zmarłego.

el / na

Poznań: Pies pogryzł 10-letnie dziecko. Nie był szczepiony przeciwko wściekliźnie

0
Na Grunwaldzie pies zaatakował i pogryzł 10-letnie dziecko. Obrażenia chłopca były tak poważne, że musiał on trafić do szpitala.

Z relacji rodziców wynika, że zwierzę biegało bez nadzoru właściciela. Żeby go ustalić musieli poprosić o pomoc straż miejską z Poznania. Rodzice wiedzieli jak wygląda pies oraz znali prawdopodobne miejsce zamieszkania właściciela zwierzęcia.

– Strażnicy od razu udali się we wskazane miejsce. Po kilku przeprowadzonych rozmowach z mieszkańcami funkcjonariuszom udało ustalić się właścicielkę psa, który pokąsał dziecko. Okazało się, że pies nie posiada aktualnych szczepień przeciwko wściekliźnie – tłumaczy Przemysław Piwecki, rzecznik straży miejskiej.

Właścicielka psa otrzymała… jedynie mandat za brak szczepień oraz niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia.

zdjęcie ilustracyjne

Ksiądz z Wielkopolski oskarżony o pedofilię. Grozi mu 12 lat więzienia

0
Do sądu w Wolsztynie trafił ak oskrżenia przeciwko księdzu Marianowi B. Mężczyzna miał się onanizować przy 8-latce, zapewniając ją, że to normalna procedura przed Komunią.

Sprawę opisuje portal rawicz.naszemiasto.pl. Marian B. jest byłym proboszczem parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Rawiczu. Wcześniej był kapłanem również m.in. w Poznaniu, Lesznie i pod Jarocinem. W 2018 roku ksiądz poprosił swoich przełożonych o przeniesienie do innej parafii oraz niekomentowanie tej decyzji publicznie. Chwilę wcześniej do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez duchownego.

Teraz do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Proces ze względu na dobro oskarżonej jest niejawny. Nie wiadomo czy ksiądz złożył wyjaśnienia w tej sprawie. Mężczyzna dostał natomiast zakaz zbliżania się do swoich ofiar oraz dozór policyjny. Duchowny nie jest już też proboszczem. Taką decyzję podjęła kuria. Ze względu na procedury, postępowanie kanoniczne wobec księdza może nastąpić dopiero po wyroku sądowym.

Szokująca jest relacja z wydarzeń Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, którą w swoim artykule zamieszcza portal. Ksiądz miał wykorzystywać 8-latkę podczas przygotowywania do Komunii. Duchowny miał kazać jej opowiadać o tym jak się onanizuje i czy chciałaby wystąpić w filmie pornograficznym za pieniądze. Mówiąc to wszystko mężczyzna miał się onanizować, a następnie wmówić dziecku, że nie wolno o tym nikomu mówić, a całość jest „tajemnym rytuałem który przechodzą wszystkie dzieci idące do komunii”

Księdzu grozi do 12 lat więzienia.

Źródło: rawicz.naszemiasto.pl

RPO przypomina MEN dlaczego „ważna jest edukacja antydyskryminacyjna”

0
Rzecznik Praw Obywatelskich przypomina Ministerstwu Edukacji Narodowej „jak przestrzegać praw uczniów i rodziców oraz dlaczego ważna jest edukacja antydyskryminacyjna”. „Tęczowy piątek” już jutro.

– Jak stanowi Prawo oświatowe, do wychowawczych zadań szkoły należy rozwijanie wśród uczniów postaw tolerancji i otwartości światopoglądowej, a także zapewnienie każdemu uczniowi bezpieczeństwa i warunków do prawidłowego rozwoju – przypomina Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.

Komunikat jest związany z „tęczowym piątkiem”, który odbywa się w części szkół w Polsce. Jest to dzień poświęcony środowiskom LGBT, którego głównym celem jest walka z dyskryminacją i zwracanie uwagi na potrzeby środowisk homoseksualnych. Inicjatywa jest mocno krytykowana przez środowiska prawicowe.

Adam Bodnar wyjaśnia, że zajęcia antydyskryminacyjne pomagają eliminować z placówek szkolnych zjawiska dyskryminacji, uprzedzeń i przemocy. Z drugiej strony równie istotne jest prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. W tej sytuacji Bondar podkreśla jak istotna jest rada rodziców w szkołach, która ma gwarantować rodzicom, że ci będą mieli realny wpływ na akcje wychowawcze placówek do których uczęszczają ich dzieci.

RPO przypomina również MEN, że kuratorzy mają prawo kontrolować szkoły, ale nie mogą tępić „tęczowego piątku”. Szkoły mają natomiast prawo zapraszać do udziału w akcji organizacje pozarządowe i nie jest do tego wymagana zgoda wszystkich rodziców.

Źródło: Rzecznik Praw Obywatelskich