Strona główna Blog Strona 1965

Poznań: Już ponad dwieście dzieci urodziło się dzięki miejskiemu programowi in vitro

0
Przeprowadzono 866 procedur, 359 kobiet zaszło w ciążę, a urodziło się 201 dzieci. To efekt trwającego od sierpnia 2017 roku programu in vitro finansowanego z budżetu Poznania.

– To zdecydowany sukces – podkreśla Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. – Ponad 200 dzieci to bardzo dużo, zważywszy na to, że program funkcjonuje zaledwie dwa i pół roku. Dla wielu par to jedyna szansa na powiększenie rodziny.

Z programu mogą skorzystać mieszkające w Poznaniu pary, które do tej pory bezskutecznie starały się o dziecko. Muszą jednak spełnić kilka warunków, m.in. mieć udokumentowane wcześniejsze leczenie niepłodności, a wiek kobiety powinien mieścić się w granicach 20-43 lata.

– Światowa Organizacja Zdrowia definiuje niepłodność jako problem społeczny i ocenia, że boryka się z nim ok. 10 procent osób w wieku prokreacyjnym – mówi Joanna Olenderek, zastępczyni dyrektora Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych UMP. – Szacujemy, że w Poznaniu mieszka ok. 180 tysięcy poznaniaków w wieku rozrodczym. To oznacza, że ok. 18 tysięcy mieszkańców miasta mierzy się z problemem niepłodności.

By uzyskać wsparcie z miejskiego budżetu, pary powinny wypełnić wniosek (dostępny na miejskiej stronie internetowej) i złożyć go w odpowiedniej placówce – jednej z trzech, które biorą udział w programie. To Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, InviMed Europejskie Centrum Macierzyństwa Poznań, oraz Klinika Leczenia Niepłodności, Ginekologii i Położnictwa Bocian 4.

Po spełnieniu wymogów formalnych i po kwalifikacji medycznej wybrana klinika lub szpital wystawia orzeczenie lekarskie o stanie zdrowia, a wniosek o wsparcie finansowe dla pary trafia do Urzędu Miasta Poznania. Dofinansowanie jest przyznawane według kolejności zgłoszeń.

Pary, które zakwalifikują się do programu, mogą liczyć na 5 tys. zł dofinansowania – maksymalnie trzykrotnie (czyli do trzech zabiegów). Mogą też starać się o trzykrotne wsparcie w wysokości 2 tys. zł do procedury adopcji zarodka – pod warunkiem, że poprzednia dofinansowana procedura zapłodnienia pozaustrojowego lub adopcji zarodka nie była skuteczna, czyli że nie urodziło się w jej wyniku dziecko.

Program będzie działał do 2020 roku. Na jego realizację miasto przeznaczy łącznie ponad 7 mln zł – to średnio ponad 1,8 mln zł na każdy rok trwania. Trwają prace nad przygotowaniem kontynuacji programu. Jeśli zgodzą się na to miejscy radni, procedura zapłodnienia pozaustrojowego będzie dofinansowywana również w kolejnych latach.

UMP, el

Kórnik: Trwa proces o molestowanie w Kotwicy Kórnik. „Proponował seks we trójkę”

0
Od listopada 2019 roku trwa proces byłego trenera Kotwicy Kórnik oskarżonego jest o molestowanie i kontakty seksualne z osobą poniżej 15. roku życia. W środę zeznawały jego byłe podopieczne.

Przypomnijmy: sprawa zrobiła się głośna po reportażu Radia Afera o molestowaniu piłkarek Kotwicy Kórnik przez Łukasza J., byłego trenera zespołu. Reportaż został wyemitowany na początku 2019 roku, a po nim pięć zawodniczek złożyło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w prokuraturze. W listopadzie zaczął się proces. Dziś zeznawały kolejne piłkarki z Kotwicy Kórnik.

Zawodniczki opowiadały o relacjach z trenerem i o dwuznacznych komplementach, którymi je obdarzał. Jak podaje „Głos Wielkopolski”, jedna z nich opowiadała, że podczas wigilii klubowej w 2016 roku, gdy leżała na łóżku z inną zawodniczką, trener klepnął ją w pośladek i zapytał, czy może dołączyć na seks we trójkę.

Piłkarka dostawała też od trenera sms-y z propozycją, że jak jej zimno, to ją ogrzeje. Gdy opowiedziała o tym koleżankom z zespołu, stwierdziły, że trener ma takie skłonności. Kazały też się nie przejmować po propozycji seksu w trójkę, która padła ze strony… żony trenera.

Inna zawodniczka zeznała, że wie o podobnych wiadomościach rozsyłanych innym dziewczętom z zespołu. Czasami siadały razem i czytały je śmiejąc się z tego, co pisze. Jedna z nich przyznała jej się, że sypiała z trenerem mając 14 lat. Nie zmuszał jej, ale manipulował nią, co w przypadku 14-latki nie było zbyt trudne. Inna z kolei przyznała, że gdy jechała z trenerem samochodem, to włożył jej ręce w majtki, a ona czuła się jak sparaliżowana.

Mężczyzna jest oskarżony o wykorzystywanie seksualne trzech zawodniczek. Nie przyznaje się do winy.

el

Andrzej Duda zapowiada kampanię wyborczą

0
Ważne obietnice socjalne, odwiedziny w ponad 100 miejscowościach i rozmach w iście amerykańskim stylu. Tak będzie wyglądała kampania wyborcza walczącego o reelekcję Andrzeja Dudy.

Jak informuje Onet. pl, kampania oficjalnie rozpocznie się na konwencji PiS w sobotę 15 lutego w warszawskiej hali Expo. Inaugurację zapowie sam Jarosław Kaczyński specjalnym przemówieniem. Wystąpi też Mateusz Morawiecki, a sam Andrzej Duda dokona podsumowania swojej kadencji oraz zapowie najważniejsze punkty programu swojej kampanii o reelekcję, w tym – być może – emerytury stażowe, na które mogliby przechodzić Polacy po wypracowaniu odpowiedniego stażu ubezpieczeniowego. Szefem sztabu wyborczego Andrzeja Dudy jest europoseł Joachim Brudziński. Kto będzie rzecznikiem – jeszcze nie wiadomo. Według Onetu trwają rozważania, czy tej funkcji nie powierzyć którejś z posłanek PiS.

Później ruszy w Polskę „DudaBus”. Odwiedzi ponad 100 miejscowości, w tym te powiaty, których nie zdążył odwiedzić podczas swojej kadencji.

Kampania ma być niezwykle okazała – i kosztowna, ale trudno się dziwić, skoro dla Prawa i Sprawiedliwości to walka nie tylko o prezydenturę, ale o wszystko. Jeśli zmieni się lokator pałacu Prezydenckiego – zmiany zapoczątkowane przez PiS zostaną wstrzymane i może dojść nawet do przedterminowych wyborów. A to oznaczałoby koniec „dobrej zmiany”.

Onet.pl, el

Grodzisk Wielkopolski walczy z wandalami. „Nikt nie jest anonimowy”

„Widzimy was! Radzimy nie zapominać, że miasto jest monitorowane i nikt nie jest anonimowy” – napisali grodziscy urzędnicy prezentując film z dokonań wandali.

Grodziski magistrat przypomina, że co roku w mieście odbywa się blisko 100 wydarzeń o charakterze rekreacyjnym, sportowym czy kulturalnym. Ponadto wiele propozycji na ciekawe spędzanie czasu wolnego mają stowarzyszenia i jednostki gminne jak Biblioteka Publiczna czy CK RONDO, organizacje sportowe i kulturalne.

Oczywiście takie imprezy nie są atrakcyjne dla młodzieży, której ulubionym zajęciem jest niszczenie wszystkiego, co znajduje się na drodze ich wieczornych eskapad oraz dumne prezentowanie swoich zachowań w internecie. Urzędnicy ostrzegają jednak wandali, że nie są tak anonimowi, jak im się wydaje, bo miasto jest objęte monitoringiem.
– Takie zabawy i chwila wątpliwej sławy w wirtualnej rzeczywistości niosą za sobą realne konsekwencje prawne i finansowe – informują na stronie miasta. – Zapewniamy, że osoby których tożsamość zostanie ustalona, będą pociągnięte do odpowiedzialności.

I na dowód, że nie żartują ani nie przesadzają, publikują film złożony z fragmentów co bardziej spektakularnych występów grodziskich wandali. Każdy „wyczyn” wandali jest opatrzony etykietką z informacją, ile kosztował budżet miasta.

– Może więc warto spożytkować nadmiar energii na bardziej pozytywne zachowania? Kluby sportowe tylko czekają na aktywnych, pełnych energii i chęci do działania mieszkańców – zachęca grodziski magistrat.

Ciekawe, czy ten pomysł dałoby się zastosować w Poznaniu? Jedyny problem mógłby być taki, że jakość nagrań z przynajmniej części miejskich kamer jest dużo gorsza niż z tych w Grodzisku Wielkopolskim.

 

UM Grodzisk Wlkp., el

Poznań: Awaria sieci trakcyjnej na Wildzie

0
Przez pół godziny tramwaje nie kursowały na trasie na Dębiec z powodu awarii sieci trakcyjnej, do jakiej doszło na Wildzie.

Do awarii sieci doszło około 13.30 na ulicy 28 Czerwca u wylotu Krzyżowej. Stanęły wszystkie tramwaje: i te jadące w stronę Dębca, i te w stronę centrum. Przerwa w ruchu trwała około pół godziny, Gdy około 13.40 została usunięta – tramwaje znów ruszyły na trasy, jednak opóźnienia jeszcze przez dobre pół godziny dawały się pasażerom we znaki.

MPK, el

Poznań: Koronawirus w Poznaniu? Dziewczynka przebywa w szpitalu

0
Szpital zlecił badanie na obecność koronawirusa u dziewczynki, która wróciła z wakacji w Wietnamie. Do szpitala trafiła z wysoką gorączką. „Objawy nie świadczą o niewydolności oddechowej” – uspokaja Witold Draber, szef PSSE w Poznaniu.

Dziecko przebywa na oddziale zakaźnym Szpitala Klinicznego im. K . Jonschera w Poznaniu. ma wysoką gorączkę i jest na obserwacji. Szpital zlecił badania na koronawirusa, bo takie są procedury, jednak Witold Draber, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu, uważa, że to nie jest koronawirus. U dziecka dałoby się zauważyć niewydolność oddechową, tymczasem takich objawów nie ma.

Kolejnym „podejrzanym” o zakażenie koronawirusem był chłopiec z osiedla Oświecenia w Poznaniu, który spędził ferie zimowe w Chinach. Po powrocie do szkoły udawał, że kaszle i kicha na kolegów i koleżanki z klasy. przerażeni rodzice zawiadomili dyrekcję szkoły, a ta z kolei wezwała jego rodziców i sprawdziła, ile jest prawdy w opowieściach chłopca o Chinach i zakażeniu. Okazało się, że dziecko rzeczywiście było w Chinach, ale w zupełnie innym regionie. Po powrocie i on, i rodzice przeszli badania, kwarantannę i uznano ich za zdrowych.

Poprzednio podejrzewano obecność koronawirusa u poznaniaka, który wrócił z Dubaju. Na szczęście także i w tym przypadku podejrzenia się nie potwierdziły. Do tej pory nie odnotowano koronawirusa w Poznaniu oraz w Polsce.

el

Poznań: Brak prądu przy Rynku Łazarskim. Z powodu przebudowy

0
Podczas prac przy przebudowie Rynku Łazarskiego został przecięty kabel energetyczny doprowadzający prąd do okolicznych domów. Przez ponad godzinę mieszkańcy części Łazarza nie mieli prądu.

Do awarii doszło około południa. Pracownicy firmy przebudowującej Rynek Łazarski w trakcie prac przecięli jeden z kabli energetycznych. Awaria nie trwała długo. Już przed godziną 14.00 mieszkańcy ponownie mieli już prąd w domach.

el

Jarocin: Wielkopolanin wygrał ponad 7 mln zł w Lotto!

0
Szczęśliwy los został kupiony w kolekturze przy ulicy Poznańskiej 58 w Nowym Mieście nad Wartą.

Jego właściciel trafił „szóstkę” wartą 7 232 580,30 zł. Jest to lokalny rekord wysokości wygranej. Oto wylosowane 11 lutego liczby w Lotto: 5, 17, 23, 36, 47, 49.

Rozbita we wtorkowym losowaniu kumulacja narastała od 31 stycznia. Dodajmy, że lista Lottomilionerów liczy obecnie 1333. pozycje.

Lotto, el

Piła: Kolizja i wyciek oleju na drodze krajowej nr 10 w Kosztowie

0
W wyniku porannego zderzenia samochodu osobowego z ciężarówką nikt nie ucierpiał, ale na drodze w okolicach Kosztowa przez kilka godzin przejazd był utrudniony.

Pierwszej pomocy uczestnikom kolizji udzieliła Ochotnicza Straż Pożarna w Wyrzysku – na szczęście okazało się, że żaden uczestnik kolizji nie odniósł obrażeń. Strażacy pomogli więc usunąć pokaźną plamę oleju, który pozostał po kolizji.

Porządkowanie i zabezpieczanie miejsca po kolizji przez kilka godzin utrudniało przejazd tą trasą, jednak obecnie można już tamtędy przejechać bez utrudnień.

OSP Wyrzysk, el

Poznań: Kampania prezydencka Małgorzaty Kidawy-Błońskiej rozpoczęta!

0
– Zapraszamy wszystkich, którzy chcą, żeby w Pałacu Prezydenckim zamieszkał człowiek, który przestrzega prawa, szanuje konstytucję i docenia Unię Europejską – powiedział starosta Jan Grabkowski, oficjalnie rozpoczynając kampanię.

Konferencja prasowa rozpoczęcia odbyła się przed Bałtykiem, bo to jest – jak wyjaśnili uczestnicy – samo serce miasta. Gości przyszło sporo: była senator Jadwiga Rotnicka, Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, Grzegorz Ganowicz, przewodniczący rady miasta, a także kilkoro poznańskich radnych i działaczy PO. Wszyscy – jak podkreślił starosta Grabkowski – którym zależy na tym, by w Pałacu Prezydenckim wreszcie znalazł się człowiek, o którym oni, samorządowcy, marzą od 30 lat.

– Jesteśmy tu w tak dużym gronie, bo chcemy pokazać determinację, że to się musi zmienić – mówił dobitnie Jan Grabkowski o obecnym prezydencie. – 30 lat temu miało miejsce pewne ważne wydarzenie. Brałem w nim udział i nie myślałem wtedy, że po 30 latach będzie kolejne ważne wydarzenie, które określi całą naszą przyszłość. A tu chodzi nie tylko o naszą przyszłość, ale też naszych dzieci.

– Jeśli nie chcemy mieć prezydenta, który ans nie szanuje, sprawia, że przestają nas szanować w całej Europie, to musimy zacząć zbierać podpisy – dodała senator Jadwiga Rotnicka. – I jako kobieta mogę powiedzieć, że Małgorzata Kidawa-Błońska jest w stanie zmienić oblicze naszej polityki na lepsze. To będzie prezydent, który łączy, a nie dzieli Polaków, jak to się dzieje obecnie.

Grzegorz Ganowicz powiedział, że ta kandydatka na prezydenta RP jest w Wielkopolsce znana i lubiana, ponieważ reprezentuje cechy szczególnie cenione w tym regionie, jak porządek, dokładność, pragmatyzm i kulturę osobistą. Natomiast Mariusz Wiśniewski zwrócił uwagę na to, że kandydatkę, właśnie ze względu na jej zalety, wspierają nie tylko członkowie PO.
– Wśród nas jest wielu członków innych partii, samorządowców i społeczników – zapewniał.

Jednak, choć notowania Małgorzaty Kidawy-Błońskiej rosną, to jednak nadal – zgodnie z wynikami sondaży w starciu z obecnym prezydentem ma co najwyżej szansę wejść do drugiej tury, a na pewno nie wygrać. Ale członków jej wielkopolskiego sztabu wyborczego to nie martwi. Uważają, że wzrost poparcia to tylko kwestia czasu – i kolejnych działań Prawa i Sprawiedliwości.
– Notowania prezydenta Dudy jednak spadają – zwrócił uwagę starosta. – 5 lat rządów PiS to wystarczający powód. Ludzie tu, w Wielkopolsce, są pragmatyczni, cenią sobie różnorodność i porządek. Chcemy, żeby to przesłanie dotarło do całego kraju. Chcę, żeby prezydentem był ktoś, do kogo ja z przyjemnością pojadę 27 maja, w Dzień Samorządu Terytorialnego.

Lilia Łada

Leszno: Kolejne zatrzymania piratów drogowych

0
Tylko w tym roku policjanci z Leszna zatrzymali dziewięciu kierowców, którzy przekroczyli prędkości powyżej 50 km/h w terenie zabudowanym. Wszyscy stracili prawa jazdy.

Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami i niedostosowanie prędkości – to główne przyczyny zdarzeń drogowych na leszczyńskich drogach. Pośpiech, brawura, roztargnienie, skupianie uwagi kierujących na innych urządzeniach przyczynia się do niebezpiecznych, a często tragicznych sytuacji na drogach.

Tylko w tym roku policjanci leszczyńskiej drogówki byli na miejscu 23 wypadków drogowych i 165 kolizji, w których 29 osób zostało rannych. Aż 9 kierowców straciło prawa jazdy na okres 3 miesięcy za przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h.

Ostatnimi z nich byli 32-letnia mieszkanka powiatu poznańskiego i 65-letni mieszkaniec powiatu nowosolskiego, którzy wczoraj pędzili w terenie zabudowanym drogami naszego regionu. Kobieta kierowała lexusem na Al. Konstytucji 3 Maja w Lesznie z prędkością 124 km/h, gdzie dozwolona prędkość to 70 km/h, natomiast mężczyzna jechał toyotą w Garzynie z prędkością 102 km/h, przy ograniczeniu do 50 km/h. Obie osoby zostały ukarane mandatami karnymi.

– Jeżeli kierowcy, którym zatrzymano prawo jazdy na okres 3 miesięcy, będą nadal kierowali pojazdami pomimo braku uprawnień – wówczas okres zatrzymania dokumentu wydłuża się do 6 miesięcy – ostrzegają policjanci. – Natomiast już kolejne zatrzymanie bez prawa jazdy kończy się cofnięciem uprawnień i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.

KWP, el

Poznań: Politycy nadal kłócą się o Europejską Kartę. W mediach społecznościowych

0
Mimo że Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w życiu Lokalnym została w Poznaniu przyjęta – dyskusje między jej zwolennikami i przeciwnikami nadal trwają. Głos zabrali politycy w mediach społecznościowych.

Zaczęło się od wpisu Grzegorza Ganowicza, przewodniczącego Rady Miasta Poznania. To on przewodniczył wczorajszej sesji i robił to spokojnie i z klasą. A było to nie lada wyzwanie, biorąc pod uwagę to, co działo się na sali – i jakie słowa kierowano w stronę radnych – o czym informowaliśmy. Przewodniczący dał wyraz swoim refleksjom na profilu FB:

„W czasie dzisiejszej sesji padły ze strony publiczności w kierunku radnych obrzydliwe słowa/groźby: Zapraszamy Państwa do gazu i pytanie, czy chcemy (my, radni), żeby w Poznaniu wydarzyło się coś jeszcze gorszego niż w Gdańsku. Żadna, nawet najtrudniejsza dyskusja nie usprawiedliwia takich słów. Wypowiedzieli je konkretni ludzie, ale czy oni są winni? Oczywiście, za wypowiedziane słowa każdy z nas odpowiada osobiście. Ale czy odpowiedzialności za to nie ponoszą również ci, którzy od dłuższego czasu prowadzili kłamliwą kampanię strasząc Europejską Kartą? W ostatnim czasie odbywały się spotkania, debaty, przekazy w internecie o tym, co rzekomo w Karcie jest. Ludzi, którzy dzisiaj przyszli oszukano, wykorzystując ich zaufanie, a oni w większości treści Karty nie znają – bo uwierzyli. Wmawiano im, że mają do czynienia z neomarksistowską ideologią, straszono powrotem do komunizmu, cenzury i służby bezpieczeństwa; przypominano komunistyczne zbrodnie. Tym wszystkim ponoć jest Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym.
Pytanie retoryczne: czy autorzy tych wszystkich kampanii, paszkwili, nagonek, choć tych słów nie wypowiedzieli, nie czują się odpowiedzialni za rezultat swoich działań?”

Trudno było się nie spodziewać odpowiedzi na ten wpis – i oczywiście się pojawiła. Skomentował ją Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister spraw zagranicznych. Minister był swego czasu radnym Prawa i Sprawiedliwości w Poznaniu, a obecnie jego siostra, Sara, jest też poznańską radną. I poznańskie sprawy są ministrowi, jak widać, nadal bliskie.

Oto komentarz wiceministra:
„Politycy poznańskiej PO słusznie oburzają się na pojedyncze niedopuszczalne okrzyki, jakie pojawiły się na dzisiejszej sesji Rady Miasta Poznania.

Czy jednak robią to szczerze? Czy mają czyste intencje próbując zastosować odpowiedzialność zbiorową i obciążyć nią przeciwników politycznych? Nie wydaje się…

Nie słyszałem ani jednego głosu potępienia z ich strony wczoraj, kiedy w stronę Prezydenta RP grupa ich zwolenników rzucała wulgaryzmy i obelgi, po czym mogła liczyć na podziękowania ze strony prominentnych polityków PO, w tym kandydatki PO na Prezydenta. Pamiętam za to, jak sami pokpiwali z Prezydenta tworząc przestrzeń do tolerancji dla takich zachowań”.

Wygląda na to, że podpisanie Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym, która w zamierzeniu ma być przecież dokumentem sprzyjającym tolerancji, nie zakończyło sporu. Wręcz przeciwnie. Tylko czy na pewno to karta i jej zapisy są tu najważniejsze?

Sprawa z groźbami wypowiedzianymi pod adresem radnych: „Zapraszamy państwa do gazu” i „czy chcecie, żeby w Poznaniu wydarzyło się coś jeszcze gorszego niż w Gdańsku” zostanie zgłoszona do prokuratury.

el

Piła: Policjanci zatrzymali włamywaczy. I odzyskali skradzione rzeczy

0
Elektronarzędzia oraz materiały budowlane o wartości blisko 10 tys. Wszystko to padło łupem złodziei, którzy włamali się do jednego z domów w gminie Szydłowo. Policjantom udało sie odzyskać większość skradzionych przedmiotów.

Do zdarzenia doszło w nocy z 2 na 3 lutego na terenie gminy Szydłowo. Nieznani sprawcy poprzez uszkodzenie drzwi do domu jednorodzinnego, weszli do środka i ukradli elektronarzędzia oraz materiały budowlane. Pokrzywdzony oszacował starty na kwotę blisko 10 tys. złotych. Policjanci przyjęli zawiadomienie o popełnionym przestępstwie i natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawców.

Funkcjonariusze z Posterunku Policji w Szydłowie przy współpracy z policjantami z Wydziału Kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Pile na bieżąco zbierali informacje w sprawie. Po przeanalizowaniu zebranego materiału, śledczy wpadli na trop włamywaczy, którymi okazali się mieszkańcy Piły. Mężczyźni zostali zatrzymani 7 lutego w godzinach popołudniowych na terenie Piły.

Amatorzy cudzego mienia przyznali się do włamania, jednak nie potrafili wytłumaczyć przyczyn swojego postępowania. Policjanci w znacznej części odzyskali skradzione mienie, które trafi z powrotem do właściciela. Zatrzymani to mieszkańcy Piły w wieku 25 i 33 lat. Teraz za popełnione przestępstwo grozi im kara do 10 lat więzienia.

KWP, el

Spacer po puszczy Zielonce okiem fotografów

0
Najpierw spacerowali po puszczy pod okiem fotografa Tomasza Skorupki i poznawali jej uroki w każdej porze roku. Efekt spacerów można oglądać w Salonie Fotonatura w Ośrodku Edukacji Przyrodniczo – Leśnej Dziewicza Góra w Czerwonaku.

Wystawa „Fotopuszcza Zielonka 2019” stanowi podsumowanie drugiego cyklu warsztatów fotografii przyrodniczej. W czterech warsztatach o różnych porach roku uczestnicy ukazali piękno przyrody Puszczy Zielonki. Wiosenne, letnie, jesienne i zimowe warsztaty były przeprowadzone w różnych miejscach puszczy, w Zielonce, Skokach, Kiszkowie i Swarzędzu, a teraz prace, które wtedy powstały, można podziwiać na wystawie w salonie Fotonatura w Czerwonaku, u podnóża Dziewiczej Góry.

Wernisaż wystawy odbył się uroczyście 10 lutego, towarzyszy jej katalog z pracami uczestników, a można ją oglądać do 7 maja.
Organizatorem jest Związek Międzygminny „Puszcza Zielonka” we współpracy z Nadleśnictwem Łopuchówko.

Sławek Wąchała

Konin: Strzelał z nielegalnej broni na… przystanku autobusowym

0
Najpierw pokazywał broń przez okno samochodu, a później otworzył drzwi auta, oddał strzał w powietrze i odjechał. Wszystko działo się tuż przy przystanku autobusowym, na którym stała przerażona kobieta.

Zdarzenie miało miejsce 29 stycznia br. około godziny 15.00 na terenie gminy Chodów. Młoda kobieta czekała na autobus na jednym z przystanków. W pewnym momencie podjechał do niej samochód osobowy, we wnętrzu którego znajdował się jedynie kierowca. Mężczyzna najpierw zaczął pukać w szybę drzwi pasażera, w kierunku stojącej na przystanku kobiety, przedmiotem o wyglądzie broni, a następnie otworzył drzwi od swojej strony i oddał strzał w powietrze, po czym gwałtownie odjechał.

Przerażona dziewczyna uciekła do mieszkającej w pobliżu rodziny, która powiadomiła policję. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, którzy zaczęli szukać furiata. Nie było to łatwe, gdyż kobieta nie potrafiła podać numerów rejestracyjnych pojazdu. Również dokładne określenie koloru samochodu sprawiało jej trudność. Jednak mimo to, biorąc pod uwagę okoliczności zdarzenia, mundurowi z Komisariatu Policji w Kłodawie podjęli bardzo intensywne działania.

Po kilku godzinach byli przekonani, że znają tożsamość sprawcy tego niecodziennego zdarzenia. Na tej podstawie zapukali do drzwi jednego z domów w gminie Przedecz. Ustalenia okazały się trafne. W domu 33-latka znaleziono dwie sztuki broni palnej oraz amunicję do nich, na które mężczyzna nie miał pozwolenia. Po niecałych pięciu godzinach od zdarzenia, sprawca znalazł się w policyjnym areszcie, a następnego dnia stanął przed prokuratorem, który po przesłuchaniu skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie. Skład orzekający przychylił się do prokuratorskiego wniosku i zastosował środek zapobiegawczy w postaci aresztowania mężczyzny na 2 miesiące.

Za nielegalne posiadanie broni grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

KWP, el

Poznań: Sąd Okręgowy w Poznaniu odrzucił skargę w sprawie portierek i portierów

0
Portierzy i portierki, którzy od 16 miesięcy nie dostają zaległych wypłat, poskarżyli się do sądu na opieszałość prokuratury. Ale sąd uznał, że prokuratura pracuje „terminowo i bez zbędnej zwłoki”. I odrzucił skargę.

Jedna z poszkodowanych osób złożyła skargę na opieszałość prokuratury w dochodzeniu o zaległe wynagrodzenia. Chodzi o wypłaty dla około portierów i portierek strzegących obiektów ZKZL, którzy oczekują na zaległe wypłaty już 16 miesiąc. Wczoraj w tej sprawie odbyła się pikieta przed budynkiem sądu, o której informowaliśmy.

Sąd jednak nie uznał 16 miesięcy prowadzenia sprawy za przewlekłość.
– Sąd podzielił zdanie prokuratury, że czynności były podejmowane „terminowo i bez zbędnej zwłoki” – mówi Jarosław Urbański z Inicjatywy Pracowniczej. – Jednocześnie stwierdził, iż termin nakazujący prokuraturze (wg kodeksu postępowania karnego) w ciągu 2 miesięcy zakończyć dochodzenie, jest nierealistyczny. Jak wynika z akt sprawy prokuratura przesuwała go wielokrotnie i nie uznała za celowe powiadomić o tym ani poszkodowanych, ani Inicjatywy Pracowniczej jako zawiadamiającego.

I nie miało znaczenia, że – jak wylicza Urbański – przez trzy miesiące trwały wewnątrz prokuratury spory kompetencyjne (jak sama prokuratura później przyznała – bez wyraźnych podstaw prawnych), że policja po otrzymaniu akt sprawy potrzebowała miesiąca na wysłanie wezwań na przesłuchanie poszkodowanym osobom wskazanym z imienia, nazwiska i adresu w powiadomieniu – przesłuchania rozpoczęto dopiero pod koniec maja, że jedno z pism w sprawie listy osób poszkodowanych z datą 16 listopada 2019 roku zostało przez prokuraturę wysłane do zawiadamiającego (Inicjatywy Pracowniczej) dopiero 17 grudnia, czyli po miesiącu – i że dopiero 22 listopada wniesiono do policji o przesłuchanie przedstawiciela pracodawcy, firmy CAPREA – choć została ona w zawiadomieniu wskazana.

– Prokuratura będzie dalej prowadzić swoje dochodzenie – podsumowuje Jarosław Urbański. – Mamy tylko nadzieję, że skarga zdopinguje ją do żywszego działania.

Inicjatywa Pracownicza, el

Buk: Kierowca zasłabł za kierownicą. Na A2

0
Zasłabnięcie kierowcy było najprawdopodobniej przyczyną wypadku, do jakiego doszło na A2 w kierunku Świecka, za węzłem Buk.

Do zdarzenia doszło 11 lutego około godziny 15.00. Samochód ciężarowy, który prowadził kierowca, wypadł z trasy i zatrzymał się dopiero na pobliskim polu. Na miejsce wezwano strażaków, którzy udzielili mu pierwszej pomocy i zabezpieczyli miejsce zdarzenia.

OSP Buk, el

Gniezno: Wypadek w Mąkownicy. Są utrudnienia w ruchu

0
Około godzinie 6:40 doszło do zderzenia dwóch samochodów na drodze wojewódzkiej nr 260. Uczestnicy wypadku trafili pod opiekę ratowników medycznych.

Na miejsce wypadku skierowano zastępy OSP z Mielżyna, Witkowa i Gniezna, a także ZRM Witkowo i patrol policji. Na miejscu strażacy zastali dwa poważnie uszkodzone samochody i ich pasażerów z obrażeniami. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a pasażerowie obu samochodów trafili pod opiekę ratowników medycznych.

Przyczyny zdarzenia bada policja.

 

OSP Witkowo, el

Poznań: Basen czy lodowisko? POSiR zaprasza na walentynkową promocję

0

Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji przygotowały specjalną ofertę na walentynki. „Baw się ze swoją połówką, robiąc oryginalne piruety na lodowej tafli, a potem zrelaksujcie się podczas aktywnego odpoczynku na basenie” – zapraszają.

Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji zapraszają wszystkich do skorzystania z walentynkowej oferty „2 serca 1 bilet”. 14 lutego wszystkie pary, które odwiedzą nas i skorzystają z Pływalni Rataje*, Pływalni Chwiałka*, Lodowiska Chwiałka* lub Lodowiska Malta, zapłacą tylko za jeden bilet wstępu na wybrany obiekt, a dodatkowo otrzymają słodki upominek od Terravita (do wyczerpania zapasów)!

– Spędź z nami aktywne walentynki i zadbaj nie tylko o euforyczny stan ducha, ale kondycję fizyczną. Zapraszamy! – proponuje POSiR.

Chętni powinni jednak się upewnić, czy są miejsca w wybranym przez nich terminie – przy okazji takiego święta może być tłok…

POSiR, el