Strona główna Blog Strona 1619

Poznań: Na Królowej Jadwigi będzie nowy chodnik – i nowa zieleń

0
30 listopada rozpocznie się przebudowa chodnika i sadzenie drzew po północnej stronie ulicy Królowej Jadwigi. Drzewa będą nawiązaniem do historycznych założeń Ringu Stubbena, gdzie ważną funkcję pełniła zieleń.

– Obecny chodnik jest mocno zniszczony, trzeba go rozebrać i wybudować na nowo. Zieleń stanowi kilka drzew i wąskie pasy trawników. Prace zostały podzielone na etapy tak, by zostało zachowane dojście do klatek schodowych i bram pobliskich nieruchomości – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Ciągi komunikacyjne dla pieszych będą się zmieniać wraz z postępem prac. Na czas prowadzenia robót niedostępne będą miejsca parkingowe wzdłuż ulicy. Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie inwestycji.

W zależności od warunków atmosferycznych, prace zajmą ok. dwa miesiące. Realizacja inwestycji poprawi funkcjonalność układu komunikacyjnego w tym rejonie i wpłynie na wzrost bezpieczeństwa ruchu. W zakresie prac jest rozbiórka istniejącego chodnika z miejscami postojowymi, budowa kanału technologicznego, wykonanie nowej konstrukcji i nawierzchni chodnika oraz miejsc postojowych (dwa z nich przeznaczone będą dla osób z niepełnosprawnościami).

Ulica Królowej Jadwigi wraz z al. Niepodległości tworzy poznański Ring zrealizowany na początku XX wieku na obszarze zajmowanym wcześniej przez fortyfikacje. Zaprojektowano go jako aleję z promenadą pośrodku i dwoma jezdniami po bokach. Istotnym elementem w zamyśle twórców była zieleń – pierścień przyrody otaczający śródmieście.

W zakres rozpoczynającej się w poniedziałek inwestycji oprócz przebudowy chodnika na ul. Królowej Jadwigi wchodzą także nasadzenia 15 wiązów, co będzie nawiązaniem do historycznego założenia Ringu Stubbena. Oprócz drzew posadzone zostaną również lilaki, irgi szwedzkie i trawniki. Nowa zieleń sadzona będzie w wyniesionych gazonach, a istniejące drzewa zostaną dodatkowo zabezpieczone słupkami przez uszkodzeniem. Przewidziany jest również montaż koszy na śmieci i sześciu ławek.

Termin sadzenia zieleni będzie zależny od warunków atmosferycznych.

UMP, el

Leszno: Pchał swój samochód i… został potrącony

0
27-letni mieszkaniec Czachorowa wybrał się do Wrocławia, ale po drodze zabrakło mu paliwa. Jako że do stacji było niedaleko, postanowił dopchać tam swoje auto. I wtedy właśnie został potrącony.

Zdarzenie miało miejsce po południu na drodze ekspresowej S5 niedaleko Gołanic pod Lesznem. Gdy kierowca zaczął poboczem drogi pchać swój samochód w stronę stacji, w samochód uderzyła rozpędzona toyota corolla, którą prowadził 19-latek z Brzegu Dolnego.

Mieszkaniec Czachorowa z obrażeniami nogi i głowy został przewieziony śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. Sprawcą wypadku natomiast zajęła się policja.

Z powodu wypadku i lądowania śmigłowca ruch na S5 został wstrzymany na kilkanaście minut. Obecnie już odbywa się bez przeszkód.

el

Poznań: Morsy zaklinały… lato

0
Dmuchane jednorożce, materac w kształcie krokodyla i fantazyjne, letnie kapelusze. Wszystko to jest najzupełniej normalne na plaży – ale latem. Tymczasem dokładnie tak wyglądała dziś, pod koniec listopada, plaża nad Rusałką.

Wszystko dlatego, że poznańskie morsy zaklinały lato. A skoro tak, to nie mogło zabraknąć typowo letnich akcesoriów, jak dmuchane kółka, materace, piłki do zabawy w wodzie, a nawet specjalne pływające kubeczki na drinki!

Z takim wyposażeniem morsy wbiegły do jeziora i wakacyjny efekt dzisiejszego morsowania psuła jedynie publiczność, opatulona w grube kurtki i pod parasolami, bo zaczęło padać…

el

Sondaż: Czy Jarosław Kaczyński powinien podać się do dymisji?

0
Takie pytanie zadali Polakom autorzy sondażu SW Research dla Rzeczpospolitej. Przebadano 800 internautów powyżej 18 roku życia. I co powiedzieli?

64,9 proc. respondentów uważa, że Jarosław Kaczyński powinien się podać do dymisji, a 18,1 proc. – że nie powinien tego robić. 17 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.

Z badania SW Research wynika też, że dymisję Jarosława Kaczyńskiego popiera prawie 70 proc. kobiet i 60 proc. mężczyzn. Jeśli chodzi o wiek i wykształcenie, to za dymisją jest ponad 70 proc, najmłodszych uczestników badania i 2/3 respondentów posiadających średnie wykształcenie.

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 24.11-25.11.2020 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.

el

Licheń: Koronawirus w sanktuarium maryjnym

0
U zakonników ze wspólnoty księży marianów w Licheniu stwierdzono zakażenia SARS-CoV-2. Cały zakon został objęty kwarantanną, ale sanktuarium jest otwarte dla pielgrzymów.

Jak informują księża marianie na swojej stronie internetowej, decyzja o kwarantannie całego domu zakonnego obowiązuje od 29 listopada i jest spowodowana troską o zdrowie pielgrzymów oraz pracowników sanktuarium. jednak pielgrzymi, którzy w ostatnim czasie odwiedzili sanktuarium, nie musza się obawiać. Osoby, u których zdiagnozowano zakażenie, od dłuższego czasu nie posługiwały w bazylice ani w innych kościołach objętych posługą duszpasterską, a więc nie miały kontaktu z wiernymi.

Mimo pandemii sanktuarium w Licheniu cieszy się niesłabnącym powodzeniem, a księża marianie zapewniają, że pozostanie otwarte. Czynna będzie też kancelaria dla pielgrzymów i Biuro Obsługi Pielgrzyma, chociaż kancelaria parafialna w Licheniu zostanie zamknięta.

Msze św. będą odprawiane według dotychczasowych zasad przez księży z innych parafii mariańskich, którzy nie będą przebywać w domu zakonnym. Jedynie Adoracja Najświętszego Sakramentu w bazylice zostaje czasowo zawieszona.

el

Polska: Zakażenia koronawirusem – duży spadek!

0
Według danych Ministerstwa Zdrowia w ciągu ostatniej doby w Polsce zdiagnozowano 11 483 zakażenia koronawirusem. To znacznie mniej niż wczoraj, gdy było ich 15 178. Jest też mniej zgonów.

„Mamy 11 483 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: wielkopolskiego (1574), mazowieckiego (1413), pomorskiego (978), śląskiego (977), łódzkiego (838), dolnośląskiego (781), zachodniopomorskiego (780), kujawsko-pomorskiego (623), warmińsko-mazurskiego (618), lubelskiego (616), małopolskiego (440), opolskiego (432), lubuskiego (373), podkarpackiego (339), podlaskiego (307), świętokrzyskiego (270)” – informuje ministerstwo. -„124 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. Z powodu COVID-19 zmarło 46 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 237 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 985 075 / 17 029 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ, el

Wielkopolska: Mniej zakażeń koronawirusem. I mniej zgonów

Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, w Wielkopolsce w ciągu ostatniej doby zdiagnozowano zakażenia u 1574 osób. Zmarło 21 osób, w tym 6 z powodu covid-19, a 15 z powodu chorób towarzyszących.

Powiat chodzieski 27
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 42
Powiat gnieźnieński 118
Powiat gostyński 7
Powiat grodziski 23
Powiat jarociński 26
Powiat kaliski 17
Powiat kępiński 31
Powiat kolski 9
Powiat koniński 59
Powiat kościański 16
Powiat krotoszyński 41
Powiat leszczyński 23
Powiat międzychodzki 7
Powiat nowotomyski 39
Powiat obornicki 34
Powiat ostrowski 70
Powiat ostrzeszowski 17
Powiat pilski 83
Powiat pleszewski 41
Powiat poznański 192
Powiat rawicki 55
Powiat słupecki 59
Powiat szamotulski 28
Powiat średzki 12
Powiat śremski 11
Powiat turecki 36
Powiat wągrowiecki 15
Powiat wolsztyński 28
Powiat wrzesiński 48
Powiat złotowski 32

Kalisz 25
Konin 41
Leszno 32
Poznań 230

MZ, el

Poznań: Prace na Matejki i Kasprzaka już od poniedziałku

0
Nowa organizacja ruchu i parkowania ze względu na Strefę płatnego parkowania wdrażana jest na kolejnych ulicach Łazarza. W poniedziałek, 30 listopada, ruszą prace na Kasprzaka, a na początku grudnia – na Matejki.

Odcinek objęty zmianami to ul. Kasprzaka od skrzyżowania z ul. Hetmańską do ul. Niegolewskich oraz ul. Matejki od ul. Niegolewskich do ul. Berwińskiego. Na całym tym obszarze zachowany zostanie ruch w dwóch kierunkach, a parkowanie odbywać będzie się równolegle po obu stronach ulicy. Wprowadzone zostanie ograniczenie prędkości jazdy do 30 km/h.

Prace na ul. Kasprzaka rozpoczną się 30 listopada, a na ul. Matejki na 1 grudnia br. i powinny potrwać jeden dzień. Należy jednak podkreślić, że kluczowy wpływ na termin zakończenia robót będzie miała pogoda – padający deszcz uniemożliwia wykonywanie oznakowania poziomego, również jeżeli opady wystąpiły dzień wcześniej i nawierzchnia jest nadal mokra.

Podczas prac na ulicach Kasprzaka i Matejki obowiązywać będzie zakaz zatrzymywania się, a pozostawione auta zostaną odholowane na koszt właścicieli. Informują o tym znaki drogowe ustawione minimum 5 dni przed rozpoczęciem prac. Ponadto każdorazowo za wycieraczki aut parkujących w rejonie planowanych prac trafiają ulotki informujące o konieczności przeparkowania pojazdu, a wykonawca umieszcza na słupach żółte tablice przypominające o usunięciu aut.

Osoby, których samochody zostaną odholowane muszą liczyć się z koniecznością zapłaty 500 złotych za holowanie, 40 zł za każdą rozpoczętą dobę postoju na parkingu strzeżonym, a także mandatu karnego wystawionego przez straż miejską.

W kolejnym tygodniu, od 2 do 4 grudnia prace związane z wdrażaniem SPP na Łazarzu ruszą na ulicach: Potworowskiego, Chociszewskiego, Szymborskiej, Morawskiego i Bogusławskiego.

Nowa organizacja ruchu, w tym sposób parkowania, zaczną obowiązywać bezpośrednio po zakończeniu prac. Opłaty za postój będą pobierane dopiero po uruchomieniu SPP na Łazarzu, które jest planowane na 1 lutego 2021 roku.

ZDM, el

 

Poznań: Gastronomia prosi marszałka o pomoc

0
Poznańska Izba Gastronomii złożyła petycję do marszałka Marka Woźniaka o przyznanie zapomogi dla branży wzorem marszałka województwa kujawsko-pomorskiego.

Tamtejszy marszałek województwa w celu ratowania miejsc pracy w branży gastronomicznej przeznaczył po 3 tysiące złotych na każdego pracownika zatrudnionego w oparciu o umowę o pracę, wliczając w to okres miniony (od połowy października) aż do ponownego otwarcia wszystkich lokali gastronomicznych. Poznańska Izba Gastronomii złożyła na ręce samorządu Wielkopolski apel o podobną zapomogę wraz ze wzorem petycji do wypełnienia dla wszystkich chętnych lokali gastronomicznych:

„Zwracamy się z petycją o dofinansowanie branży gastronomicznej województwa wielkopolskiego z Urzędu Marszałkowskiego. Wnioskujemy o odwzorowanie pomocy przyznanej przez Urząd
Marszałkowski województwa kujawsko-pomorskiego. Wsparcie w wysokości 3 000 zł (słownie: trzy tysiące złotych) miałoby zostać przeznaczone dla pracowników branży gastronomicznej zamkniętych lokali, aż do ponownego ich otwarcia.

Pomoc zapewni byt i utrzymanie rodzin pracowników lokali gastronomicznych, a także przyczyni się do zachowania zagrożonych likwidacją miejsc pracy. Wsparcie restauracji, kawiarni i klubów, które znalazły się w dramatycznej sytuacji w wyniku nałożonego przez rząd lockdownu, w pierwszej połowie
roku i nowych obecnych obostrzeń przeciwepidemicznych, czyli drugiego lockdownu, pozwoli przetrwać przedsiębiorstwom branży gastronomicznej do momentu zdjęcia obostrzeń. Wprowadzone rozwiązanie zapewni również przychód z tytułu podatków dla Województwa.

Zwracamy się zatem o dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego dla pracowników gastronomii w naszym województwie w wysokości 3 000 zł (słownie: trzy tysiące złotych), wypłacanej miesięcznie proporcjonalnie do dni miesiąca, w których lokal jest zamknięty z powodu nałożonych przez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej ograniczeń przeciwepidemicznych”.

el

Poznań: Populizm: korekta czy patologia demokracji?

0
Na debatę pod tym tytułem zapraszają 30 listopada Uniwersytet im. Adama Mickiewicza i Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu.

Termin „populizm” pojawia się w ostatniej dekadzie niemal w każdej debacie o obecnym kryzysie demokracji liberalnej. Także u nas pojawiło się na ten temat sporo prac autorów zachodnich. Wspomnieć tu trzeba pracę zbiorową „Demokracja w obliczu populizmu” Y. Meny’ego i Y. Sorela (2007), „Populizm” pod red. O. Wysockiej (2010), książkę J.W. Mullera „Co to jest populizm?” (2016) i wreszcie R. Eatwella i M. Goodwina „Narodowy populizm. Zamach na liberalną demokrację” (2020).

Populizm stał się etykietą, a nawet epitetem, opisywać ma tak różne zjawiska, jak fenomen Trumpa w USA i ruch „żółtych kamizelek” we Francji. Populizm nie jest doktryną polityczną jak liberalizm, socjalizm czy konserwatyzm.

Nikt też nie określa siebie mianem populisty. Jądrem populizmu jako pewnej postawy czy taktyki politycznej jest przeciwstawienie szlachetnego „ludu” zepsutym „elitom”. Populistyczni przywódcy „wchłaniają” elementy zarówno lewicowej, jak i prawicowej agendy.

Rozlewającą się falę populizmu wyjaśnia się najczęściej pogłębiającymi się nierównościami społecznymi, zbyt szybko zachodzącą modernizacją kulturową czy rozwojem nowych technologii komunikacyjnych.

UCZESTNICY DEBATY:

UAM:
Dr hab. Szymon Ossowski prof. UAM
Dr. Lidia Godek

UEP:
prof. dr hab. Tadeusz Kowalski
dr hab. Magdalena Knapińska, prof. UEP

MODERATOR:
Dr hab. Krzysztof Podemski, prof. UAM

Debata będzie transmitowana w poniedziałek, 30 listopada o godzinie 17.00, na kanale UAM na YouTube.

UAM, el

 

Warszawa: Strajk Kobiet – policyjne blokady i gaz

0
Uczestnicy blokowani przez policję, przepychanki i użycie gazu. Posłanka Barbara Nowacka obecna na proteście dostała gazem łzawiącym po oczach.

Jak informuje Onet.pl, uczestnicy Strajku Kobiet w Warszawie zaczęli się zbierać około godziny 15.00 na placu Dmowskiego. Na tabliczce z nazwą ronda powiesili napis „Rondo praw Kobiet”. mieli ze sobą transparenty, a organizatorki Strajku Kobiet przemawiały do obecnych ze specjalnej platformy.

Policja kilkakrotnie wzywała ich do rozejścia się, a potem zaczęła legitymować. Dopiero po godzinie marszowi udało się wyruszyć, ale uczestnicy byli blokowani przez policyjne radiowozy, żeby nie szli środkiem jezdni. Szli więc chodnikami. Nie udało im się zablokować Marszałkowskiej ani Trasy Łazienkowskiej, a podczas prób policja kilkakrotnie użyła gazu wobec demonstrantów. Gazem łzawiącym po oczach dostała między innymi posłanka Barbara Nowacka z KO, która była między protestującymi. Pod naporem policji przewróciła się też Marta Lempart, ale pozostali protestujący pomogli jej wstać.

Protestujący zostali osaczeni przez policję na placu Zbawiciela i na Waryńskiego, gdzie policjanci nie pozwalali wyjść ludziom z kotła, w zasadzie nie wiadomo, dlaczego. Kilkudziesięciu osobom udało się przedostać przez pobliskie ogrodzenie, jednak wszystkie pozostałe drogi ucieczki zostały zablokowane przez policję. Dopiero po godzinie 19.00 policja zaczęła wypuszczać ludzi z „kotła”.

To kolejny Strajk Kobiet będący protestem przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 22 października, który uznał, że przepis zezwalający na aborcję w przypadku nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

el

Wielkopolska: Będzie ślisko na drogach! IMiGW wydał ostrzeżenie

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed oblodzeniem. Kierowcy w nocy muszą uważać na opady marznącego deszczu i oblodzone drogi.

Jak podaje IMiGW, na znacznym obszarze kraju w godzinach wieczornych i nocnych prognozuje się zamarzanie mokrej nawierzchni dróg i chodników w trakcie i po opadach deszczu ze śniegiem lub mokrego śniegu. Temperatura minimalna około -1°C, temperatura minimalna gruntu około -2°C.

Ostrzeżenie obowiązuje od dziś, od godziny 23.00, do jutra, do godziny 8.00 rano. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 80 proc.

IMiGW, el

Poznań: Strajk Kobiet za Unią Europejską i w imię praw kobiet

„Kto nie skacze, ten za PiS-em”, „Myślę, czuję, decyduję”, „Nie wypchniecie nas z Europy” – takie hasła można było słyszeć podczas dzisiejszego Strajku Kobiet. Ale przyszła też jedna przeciwniczka aborcji.

Magdalena Kossakowska z Obywatelskiej Reformacji Laickiej przypomniała, że dziś przypada bardzo ważna dla kobiet rocznica: 102 lata temu Polki wywalczyły sobie prawo do głosowania. Wszystkie kobiety powinny tego dnia spokojnie i radośnie świętować, dziękować swoim przodkiniom za odwagę, siłę, determinację i walkę. Ale nie mogą, bo rząd tak zwanego Prawa i Sprawiedliwości pod pretekstem pandemii koronawirusa od ponad miesiąca poddaje kobiety represjom.

– Jesteśmy zatrzymywane, gazowane, bezpodstawnie legitymowane i karane za wydumane przewinienia, jak na przykład brak gaśnicy – wyliczała Magdalena Kossakowska. – Chciałabym, żeby policja tak samo jak w stosunku do nas, zachowywała się wobec przestępców drogowych, pijanych kierowców na przykład. Od ponad miesiąca promuje się też w telewizji reżimowej nasz obraz jako oszalałych, agresywnych istot, kłamie o naszych postulatach, a rząd próbuje zrzucić na nas winę za własną niekompetencję w walce z covidem. Chcą naszą Polskę oderwać od Europy. Nie podoba im się praworządność, bo chcą zrobić z naszej ojczyzny więzienie i zamykać usta każdemu, kogo uznają za wroga. Polska policja przeobraża się na naszych oczach w policję polityczną. Dlatego musimy być solidarne i solidarni. Dlatego zamiast dziś świętować, musimy walczyć, tak jak naszej przodkinie ponad 100 lat temu. W imię matki, córki i siostry! Solidarność naszą bronią!

Poznanianki wspierały dziś między innymi mieszkanki Kościana i Międzychodu. Międzychodzianki zaprosiły do siebie z rewizytą, najlepiej w poniedziałek, bo wtedy organizują blokadę miasta. Było też wielu mężczyzn, a kilku z nich także zabrało głos, podkreślając, że to nie tylko kobieca sprawa. To jest także męska sprawa – to sprawa wszystkich.
– Drodzy faceci, nie bójcie się określenia”feminiści” – mówił kolejny mówca. – Nie wykorzystujcie uprzywilejowania, które nie jest potrzebne. możecie wesprzeć kobiety, bo to one mogą wprowadzić zmiany. Widzimy to od kilku tygodni!

Pojawiła się też jedna odważna przeciwniczka aborcji, która przedstawiła się także jako patriotka i katoliczka. Gorąco zaprotestowała przeciwko mordowaniu dzieci, a obecni, choć dało się słyszeć gdzieniegdzie buczenie, przyjęli ją spokojnie. Gdy dziewczyna oddała mikrofon, odpowiedział jej uczestnik Strajku Kobiet, który, jak powiedział, nie planował zabrania głosu, ale brak podstawowej wiedzy u przedmówczyni tak go zdenerwował, że postanowił zareagować.
– Zabić można tylko tego, kto posiada świadomość – powiedział. – A ta powstaje dopiero w 23. tygodniu ciąży. Jeśli ktoś tego nie wie, powinien szybko wrócić do szkoły na lekcje biologii…

Po samotnej obrończyni życia poczętego głos zabrali kolejni mówcy, w tym także pewna babcia, która przyszła tu pierwszy raz i postanowiła podzielić się wrażeniami.
– Jestem zbudowana tym tłumem – mówiła. – Kiedy przyszłam tu za dziesięć piąta, prawie płakałam, myślałam sobie:” demokracja umrze, kobiety nie zwyciężą”. Ale teraz widzę, że jesteśmy górą. Wzruszyłam się…

W Strajku Kobiet dziś wzięło udział kilkaset osób.

Lilia Łada

Poznań: Plan Zrównoważonej Mobilności Miejskiej gotowy. Czas na konsultacje

0
Mimo trwania epidemii i zmian w funkcjonowaniu urzędu ukończono prace nad dokumentem Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej dla Miasta Poznania.

Plan Mobilności będzie kompleksowym dokumentem, który obejmie wszystkie zagadnienia dotyczące komunikacji i przemieszczania się w obrębie miasta Poznania. Plan Mobilności oraz opracowana przez Miasto Poznań Polityka Mobilności Transportowej zastąpią dokumenty, które obecnie regulują kwestie transportu w Poznaniu, czyli Politykę Transportową Miasta z 1999 r. i programy realizacyjne, takie jak Program Rowerowy z 2017 r. oraz Plan Zrównoważonego Rozwoju Publicznego Transportu Zbiorowego na lata 2014-2025, wprowadzając ich aktualizację oraz uwzględniając również kwestie parkowania i rozwoju sieci drogowej.

Plan Mobilności dla Miasta Poznania od początku, czyli od stycznia bieżącego roku, jest tworzony z udziałem różnych grup zainteresowania i mieszkańcami Poznania, którzy na wcześniejszych etapach konsultacji zgłaszali swoje pomysły na działania w ramach Planu Mobilności oraz dokonywali ich uporządkowania pod względem ważności.

Konsultacje rozpoczną się 11 grudnia i potrwają do 11 stycznia 2021 roku. Będą odbywały się w formie zdalnej. 11 grudnia na stronie Mobilny Poznań zostanie opublikowany elektroniczny formularz opinii, dzięki któremu każda chętna osoba będzie mogła złożyć uwagi do prezentowanego dokumentu oraz powiązanej z nim Oceny Oddziaływania na Środowisko.

Dodatkowo w dniach 14-16 grudnia 2020 odbędą się e-spotkania konsultacyjne na platformie Clickmeeting, podczas których zostanie zaprezentowany Plan Mobilności. Uczestnicy będą mogli też zadawać pytania za pomocą czatu i rozwiewać wątpliwości związane z wypełnianiem formularza. Spotkania są otwarte dla wszystkich mieszkańców zainteresowanych rozwojem mobilności w naszym mieście.

Harmonogram spotkań:

14 grudnia, 10:00 – link do spotkania

14 grudnia, 17:30 link do spotkania

15 grudnia, 17:30 link do spotkania

16 grudnia, 13:00 link do spotkania

Do udziału w wideospotkaniu będzie potrzebny komputer albo smartfon, który ma połączenie z internetem. Przydadzą się również słuchawki lub głośniki. Na spotkania nie trzeba się wcześniej rejestrować, wystarczy w dogodnym terminie skorzystać z podanego wyżej linka.

Ewentualne pytania w sprawie konsultacji można kierować na adres [email protected]

UMP, el

Górale grożą, że nie wpuszczą prezydenta Dudy na Podhale. A to dopiero początek

0
Powodem tak ostrej reakcji mieszkańców Podhala są rządowe restrykcje z powodu pandemii zamykające hotele i restauracje – a zostawiające otwarte stoki i wyciągi narciarskie. Prezydent Duda znany jest z tego, że lubi jeździć na nartach, ale górale grożą, że nie wpuszczą go w góry.

Groźba jest wykonalna – wystarczy zablokować zakopiankę. Nie zaszkodzi to innym turystom, bo oni w Tatry na pewno nie przyjadą. Zgodnie z rządowymi obostrzeniami hotele i restauracje nadal mają być zamknięte, więc mimo otwarcia stoków nikt nie przyjedzie na narty, bo nie będzie miał gdzie mieszkać i co jeść.

Przedsiębiorcy z Podhala zapowiedzieli więc walkę z rządowymi regulacjami, które ich zdaniem nie mają sensu. Bo dlaczego stoki mogą być otwarte, a hotele i restauracje nie? To wynik negocjacji prowadzonych z przedsiębiorcami. Zapewne nie bez znaczenia był tu fakt, że wiceminister Andrzej Gut – Mostowy, który brał w nich udział, jest współwłaścicielem wyciągu narciarskiego…

Jak informuje radio TOK FM, górale nie są zadowoleni z wyników negocjacji i otwarcie stoków im nie wystarcza. Dlatego zamierzają zablokować zakopiankę, gdy prezydent Andrzej Duda, wielki miłośnik nart, będzie się wybierał w Tatry, gdzie zimą bywa bardzo często.

Przedsiębiorcy zamierzają też zablokować Warszawę. Jak? Jeszcze nie wiadomo, ale blokada jest zaplanowana na 6 grudnia.

el

Poznań: Czy krzyż zniknie z sali sesyjnej? Prezydent odpowiada

0
O zdjęcie krzyża z sali sesyjnej zaapelowali do prezydenta radni Bartłomiej Ignaszewski i Wojciech Chudy podczas ostatniej sesji, składając stosowną interpelację. Co odpowiedział prezydent?

Zdaniem obu radnych krzyż wiszący w sali, w której stanowione jest świeckie prawo, jest niewłaściwy, ponieważ zgodnie z art. 25 ust. 2 Konstytucji RP władze publiczne powinny reprezentować neutralność religijną, światopoglądową i filozoficzną. Zawieszenie symbolu jednej religii jest więc nie tylko naruszeniem prawa, ale także świadectwem na różnicowanie przez władze miasta statusów związków wyznaniowych. Radni podkreślili, że nie chodzi tu o atak na kościół katolicki, ale o wolność od związków z jakąkolwiek religią.

Jak informuje Biuletyn Poznań, prezydent Jacek Jaśkowiak odpowiedział, że niejednokrotnie akcentował potrzebę rozdziału państwa i Kościoła w życiu publicznym, również w sferze ekonomicznej oraz neutralności i bezstronności władzy publicznej w kwestiach światopoglądowych czy przynależności religijnej, bo, jak uważa, w Polsce ta reguła jest często naruszana.

U niego samego w gabinecie i saloniku żadnych symboli religijnych nie ma, wiszą natomiast w pokojach i salach użytkowanych przez radnych Miasta Poznania, w których między innymi odbywają się posiedzenia komisji RMP. Krzyże pojawiły się we wskazanych pomieszczeniach Urzędu Miasta w okresie po transformacji ustrojowej dokonanej w Polsce po roku 1989, co ustaliły służby prezydenta w 2014 roku, kiedy Jacek Jaśkowiak zlecił przygotowanie takiej informacji, zaraz po objęciu urzędu.

Eksponowanie krzyża w pomieszczeniach publicznych, w tym salach obrad ciał przedstawicielskich zdaniem prezydenta narusza zasadę bezstronności religijnej władzy publicznej. Jednak są to pomieszczenia użytkowane przez Radę Miasta Poznania, chociaż to urząd miasta jest ich właścicielem. Prezydent uznał więc, że decyzja w tej kwestii powinna zależeć od radnych, więc pozostawia ją właśnie radnym. Jeśli zadecydują, że krzyże powinny zniknąć i takie stanowisko zostanie przekazane prezydentowi – wówczas on, jako organ wykonawczy, krzyże usunie. Nie wcześniej.

el

Poznań: Extinction Rebellion protestuje w Starym Browarze przeciwko Black Week

0
Protest odbywa się pod hasłem „Dance czy macabre” i ma na celu uświadomienie kupującym, że to właśnie produkcja ubrań i obuwia odpowiada za 10 proc. światowych emisji niszczących klimat.

Czas został wybrany nieprzypadkowo: dziś pierwszy dzień otwarcia galerii handlowych, trwa także Black Week, kiedy klienci kupują więcej, korzystając z promocji. Akcja Extinction Rebellion ma zwrócić uwagę kupującym, że korporacje produkujące odzież i obuwie zapewniają o swojej dbałości o środowisko, ale prawda wygląda inaczej.

Ok 60 proc. odzieży, według danych Extinction Rebellion, wykonana jest z materiałów syntetycznych – głównie poliestru, poliamidu i elastanu. Najczęściej używanym materiałem syntetycznym jest poliester. Poliester składa się z politereftalanu etylenu (PET), którego podstawowymi materiałami są ropa naftowa, węgiel kamienny, wapień i gaz ziemny.

Produkcja samego poliestru wymaga rocznie 98 milionów ton ropy naftowej. A jeśli branża modowa nadal będzie się tak rozwijać, konsumpcja może wzrosnąć do 300 mln ton ropy do 2050 r. A to spowoduje, że w tym czasie ta właśnie branża będzie odpowiedzialna za 26 proc. emisji CO2 wywołanych działalnością człowieka.

Cały sektor odzieżowy szacunkowo zużywa co roku około 79 miliardów metrów sześciennych na nawadnianie pól bawełny oraz jej przetwórstwo przemysłowe. Tyle wody starczyłoby na zaspokojenie rocznych potrzeb aż 110 milionów ludzi.

Za niskimi kosztami wytwórstwa stoją ekstremalnie złe warunki pracy i brak praw pracowniczych. W azjatyckich szwalniach pracownicy i pracownice (często małoletni, a nawet dzieci) swoją nisko opłacaną pracę przypłacają zdrowiem i życiem: pracują wiele godzin, bez dni wolnych i możliwości zrobienia sobie przerwy, tracą przytomność z powodu niedoboru snu, jedzenia i wysokich temperatur w nieklimatyzowanych fabrykach, a przez nagromadzone w powietrzu opary chemiczne mają trudności z oddychaniem.

„Pamiętajmy o tym, że prawdziwą ceną, jaka płacimy za „szybką modę”, są ludzkie życia i degradacja zasobów środowiska naturalnego” – podsumowuje Extinction Rebellion.

Problemem dla środowiska są też ubrania, których się pozbywamy. Tylko w 2014 r. Polacy pozbyli się 261 tys. ton odzieży! W Europie tylko 1 proc. odzieży jest recyklingowany, a ponad 80 proc. trafia na wysypiska lub do spalarni. Ubrania syntetyczne rozkładają się ok. 200 lat emitując przy tym gazy cieplarniane i rozkładając się na mikroplastik.

„Działajmy teraz i żądajmy zaprzestania degradacji środowiska przez przemysł odzieżowy” – apelują działacze Extinction Rebellion. – „Kryzys klimatyczny trwa, znamy jego źródła. Trwa szóste masowe wymieranie gatunków. Jeśli nie zmienimy kierunku jako ludzkość, nasz gatunek również może czekać zagłada. Chcemy żyć, nie wymierać. Chcemy pozostać żywi. Jeśli chcesz sprzeciwić się toksycznemu systemowi, który truje i zabija życie na Ziemi, chodź z nami. Nasza przyszłość to danse, czy macabre?”.

Mat. pras., el

Poznań: Naramowice wysychają. Radny Sowa: „informacje nie są pocieszające”

0
W sierpniu tego roku radny Paweł Sowa złożył interpelację do prezydenta zaniepokojony wysychaniem Różanego Potoku i stawów na Naramowicach. Dostał odpowiedź, która nie napawa optymizmem.

Radny miał nadzieję, że w czasie, gdy tak dużo władze miasta mówią o konieczności retencji wody w Poznaniu i gdy dane świadczą o tym, że miasto wysycha, kwestia ochrony wody na obszarze północnego Poznania (zlewnia Różanego Potoku) doczeka się konkretnych działań. Ale nawet jeśli tak się stanie – to na pewno nie będzie to szybko.

„Otrzymałem sporo informacji, które jednak nie są pocieszające” – informuje radny w mediach społecznościowych. – „Główny problem to struktura własności terenów, przez które przebiega Różany Potok. Dla przykładu zastawka należy do Nadleśnictwa Łopuchówko. Ale inne obszary należą do osób prywatnych, UAM-u oraz według odpowiedzi… Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa (to dość ciekawe, bo tego podmiotu już nie ma, pewnie chodzi o KOWR). Planowany jest zbiornik retencyjny przy ul. Deszczowej, ale nie wiadomo, kiedy powstanie (kwestie finansowe)”.

To wszystko nie napawa optymizmem, bo działania, według oceny radnego i działaczy stowarzyszenia Przyrodnik Poznański potrzebne są jak najszybciej.
„Tak myślę, że w kontekście skutków zmian klimatycznych, te pieniądze będą musiały znaleźć się szybciej, jeśli chcemy żeby oficjalnie „rów Wa-7” nie stał się czymś „okresowo płynącym” – podsumowuje radny. – „Niestety, nie otrzymałem odpowiedzi na pytania o stworzenie zespołu ds Różanego Potoku oraz inwentaryzacji urządzeń hydrotechnicznych „Białej księgi zasobów wodnych Poznania”. Chyba będę musiał ponowić w pewnym zakresie treść interpelacji”.

I tu pojawia się pytanie, czy nie można było po prostu przekazać problemu zgłoszonego przez radnego do jednostki zajmującej się małą retencją w Poznaniu? Bo skoro tak często prezydent Jaśkowiak o niej mówi w swoich wypowiedziach, to jakaś musi być. Prawda?

el

Poznań: Arcybiskup o Strajku Kobiet: „Wulgarny język, agresywność i niechęć do Kościoła”

0
Arcybiskup Stanisław Gądecki poświęcił dużą część swojego tegorocznego listu pasterskiego z okazji rozpoczynającego się Adwentu atakom na św. Jana Pawła II i Strajkowi Kobiet.

Arcybiskup przypomniał, że Adwent to początek nowego roku liturgicznego oraz czas szczególnej solidarności i służby bliźnim, zwłaszcza tym najuboższym i bezdomnym.

Odniósł się też do ataków na św. Jana Pawła II, które rozpoczęły się po opublikowaniu przez Watykan w ostatnim czasie raportu o byłym kardynale i arcybiskupie Waszyngtonu. „Staliśmy się świadkami agresywnego ataku na osobę Świętego Jana Pawła II. Niektóre media wydały już na Niego wyrok twierdząc, że chronił sprawców pedofilii w Kościele i nie powinien być uznawanym za świętego” – czytamy w liście. – „Tymczasem raport wyraźnie dowodzi, że Ojciec Święty został cynicznie oszukany przez ludzi, od których miał prawo spodziewać się prawdy. Zresztą ofiarą tych oszustw stał się nie tylko papież, ale również Departament Stanu USA oraz trzech prezydentów tego kraju, z którymi przez lata blisko współpracował prowadzący podwójne życie były kardynał”. Arcybiskup zaapelował do wiernych, by nie pozwolili zniszczyć dobrego imienia Świętego Jana Pawła II i by sięgali po jego teksty, by lepiej poznawać, jak żył i co głosił.

Sporo miejsca w liście pasterskim zajął Strajk Kobiet, który arcybiskup nazwał manifestacjami, które pojawiły się na ulicach po ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny, że aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej. Stwierdził, że ich organizatorzy „domagają się ustąpienia rządu oraz dostępu do aborcji na życzenie, bez jakichkolwiek ograniczeń”.

„Protesty te charakteryzuje liczny udział młodzieży, wulgarny język, agresywność i niechęć do Kościoła oraz dewastowanie pomników i elewacji świątyń” – napisał arcybiskup. – „Po raz pierwszy doszło też do zakłócania nabożeństw czy przerwania Mszy świętej, m.in. w poznańskiej katedrze. Żądanie prawa do zabijania nienarodzonego dziecka, szczególnie wtedy, gdy wiemy, że urodzi się ono niepełnosprawne, jest niegodne człowieka. Dla osób wierzących w Boga takie żądanie jest złem moralnym, jest grzechem”.

Tymczasem, jak zauważył arcybiskup, wśród protestujących są także ludzie, którzy uważają siebie za osoby wierzące – ale, jak podkreślił, „aby być człowiekiem wierzącym w Boga, nie wystarczy przyjąć chrztu, chodzić do kościoła czy na lekcje religii. Osoba autentycznie wierząca bowiem przyjmuje do końca – z przekonaniem i zaufaniem – całą prawdę, jaką Bóg jej przekazuje, i żyje według tej prawdy”.

jednak zdaniem arcybiskupa by bronić życia człowieka, także dziecka nienarodzonego, wcale nie trzeba być osobą wierzącą, wystarczy być wrażliwym człowiekiem.

„Z wielkim szacunkiem patrzymy na rodziców wychowujących chore dzieci, podziwiamy ich miłość i oddanie z jakim służą swoim dzieciom. Na podziwie nie może się jednak skończyć. Mając świadomość zaangażowania Kościoła w obronę życia nienarodzonych oraz pomoc rodzinom z chorymi dziećmi, nasze wsparcie dla tych rodzin musi być o wiele większe. Bardzo proszę o to Caritas, księży proboszczów i wszystkich ludzi, których wiara w Boga zdolna jest przekładać się na czyny miłości. Także od państwa polskiego oczekujemy pełniejszej i skuteczniejszej opieki nad rodzinami, które wychowują dzieci z niepełnosprawnością” – podsumował arcybiskup.

List pasterski zostanie odczytany w kościołach tradycyjnie w pierwszą niedzielę Adwentu, czyli 29 listopada.

el