posłanka Barbara Nowacka fot. FB posłanki Nowackiej

Warszawa: Strajk Kobiet – policyjne blokady i gaz

Uczestnicy blokowani przez policję, przepychanki i użycie gazu. Posłanka Barbara Nowacka obecna na proteście dostała gazem łzawiącym po oczach.

Jak informuje Onet.pl, uczestnicy Strajku Kobiet w Warszawie zaczęli się zbierać około godziny 15.00 na placu Dmowskiego. Na tabliczce z nazwą ronda powiesili napis “Rondo praw Kobiet”. mieli ze sobą transparenty, a organizatorki Strajku Kobiet przemawiały do obecnych ze specjalnej platformy.

Policja kilkakrotnie wzywała ich do rozejścia się, a potem zaczęła legitymować. Dopiero po godzinie marszowi udało się wyruszyć, ale uczestnicy byli blokowani przez policyjne radiowozy, żeby nie szli środkiem jezdni. Szli więc chodnikami. Nie udało im się zablokować Marszałkowskiej ani Trasy Łazienkowskiej, a podczas prób policja kilkakrotnie użyła gazu wobec demonstrantów. Gazem łzawiącym po oczach dostała między innymi posłanka Barbara Nowacka z KO, która była między protestującymi. Pod naporem policji przewróciła się też Marta Lempart, ale pozostali protestujący pomogli jej wstać.

Protestujący zostali osaczeni przez policję na placu Zbawiciela i na Waryńskiego, gdzie policjanci nie pozwalali wyjść ludziom z kotła, w zasadzie nie wiadomo, dlaczego. Kilkudziesięciu osobom udało się przedostać przez pobliskie ogrodzenie, jednak wszystkie pozostałe drogi ucieczki zostały zablokowane przez policję. Dopiero po godzinie 19.00 policja zaczęła wypuszczać ludzi z “kotła”.

To kolejny Strajk Kobiet będący protestem przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 22 października, który uznał, że przepis zezwalający na aborcję w przypadku nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze