Extinction Rebellion Poznań i Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, fot. Maria Krawczyk

Poznań: Extinction Rebellion protestuje w Starym Browarze przeciwko Black Week

Protest odbywa się pod hasłem “Dance czy macabre” i ma na celu uświadomienie kupującym, że to właśnie produkcja ubrań i obuwia odpowiada za 10 proc. światowych emisji niszczących klimat.

Czas został wybrany nieprzypadkowo: dziś pierwszy dzień otwarcia galerii handlowych, trwa także Black Week, kiedy klienci kupują więcej, korzystając z promocji. Akcja Extinction Rebellion ma zwrócić uwagę kupującym, że korporacje produkujące odzież i obuwie zapewniają o swojej dbałości o środowisko, ale prawda wygląda inaczej.

Ok 60 proc. odzieży, według danych Extinction Rebellion, wykonana jest z materiałów syntetycznych – głównie poliestru, poliamidu i elastanu. Najczęściej używanym materiałem syntetycznym jest poliester. Poliester składa się z politereftalanu etylenu (PET), którego podstawowymi materiałami są ropa naftowa, węgiel kamienny, wapień i gaz ziemny.

Produkcja samego poliestru wymaga rocznie 98 milionów ton ropy naftowej. A jeśli branża modowa nadal będzie się tak rozwijać, konsumpcja może wzrosnąć do 300 mln ton ropy do 2050 r. A to spowoduje, że w tym czasie ta właśnie branża będzie odpowiedzialna za 26 proc. emisji CO2 wywołanych działalnością człowieka.

Cały sektor odzieżowy szacunkowo zużywa co roku około 79 miliardów metrów sześciennych na nawadnianie pól bawełny oraz jej przetwórstwo przemysłowe. Tyle wody starczyłoby na zaspokojenie rocznych potrzeb aż 110 milionów ludzi.

Za niskimi kosztami wytwórstwa stoją ekstremalnie złe warunki pracy i brak praw pracowniczych. W azjatyckich szwalniach pracownicy i pracownice (często małoletni, a nawet dzieci) swoją nisko opłacaną pracę przypłacają zdrowiem i życiem: pracują wiele godzin, bez dni wolnych i możliwości zrobienia sobie przerwy, tracą przytomność z powodu niedoboru snu, jedzenia i wysokich temperatur w nieklimatyzowanych fabrykach, a przez nagromadzone w powietrzu opary chemiczne mają trudności z oddychaniem.

“Pamiętajmy o tym, że prawdziwą ceną, jaka płacimy za „szybką modę”, są ludzkie życia i degradacja zasobów środowiska naturalnego” – podsumowuje Extinction Rebellion.

Problemem dla środowiska są też ubrania, których się pozbywamy. Tylko w 2014 r. Polacy pozbyli się 261 tys. ton odzieży! W Europie tylko 1 proc. odzieży jest recyklingowany, a ponad 80 proc. trafia na wysypiska lub do spalarni. Ubrania syntetyczne rozkładają się ok. 200 lat emitując przy tym gazy cieplarniane i rozkładając się na mikroplastik.

“Działajmy teraz i żądajmy zaprzestania degradacji środowiska przez przemysł odzieżowy” – apelują działacze Extinction Rebellion. – “Kryzys klimatyczny trwa, znamy jego źródła. Trwa szóste masowe wymieranie gatunków. Jeśli nie zmienimy kierunku jako ludzkość, nasz gatunek również może czekać zagłada. Chcemy żyć, nie wymierać. Chcemy pozostać żywi. Jeśli chcesz sprzeciwić się toksycznemu systemowi, który truje i zabija życie na Ziemi, chodź z nami. Nasza przyszłość to danse, czy macabre?”.

Mat. pras., el

3 3 votes
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze