Strona główna Blog Strona 1054

Poznań: Gigantyczne korki na węźle Poznań Zachód!

0

9 maja rozpoczęły się prace remontowe na wiadukcie WS-26 w ciągu S11 w kierunku na Piłę. Ruch odbywa się tam tylko jednym pasem, co generuje gigantyczne korki. Kto może, niech omija tę trasę do końca, maja, bo tyle potrwa remont.

Jak informuje GDDKiA, na remontowanym odcinku obowiązuje też ograniczenie prędkości do 40 km na godzinę, co dodatkowo spowalnia i utrudnia przejazd. Od czasu rozpoczęcia remontu nie tylko na samym wiadukcie, ale także na S11 oraz na A2 tworzą się gigantyczne korki w kierunku Piły i Obornik.

GDDKiA ostrzega kierowców i apeluje o ostrożność – zwłaszcza teraz przed weekendem. Według prognoz podczas porannego szczytu, czyli od godziny 6.00 do 10.00 oraz szczytu popołudniowego, a więc od 14.00 do 18.00 mogą nawet powstawać zatory drogowe. Kto więc może – powinien omijać te trasę i szukać objazdów.

Utrudnienia na węźle Poznań Zachód potrwają do 30 maja.

Poznań: Rowerzystka potrąciła niedowidzącą dziewczynę. Szuka jej cała Wilda!

0

Kobieta jadąca bordowym rowerem z fotelikiem dziecięcym potrąciła niedowidzącą nastolatkę na chodniku, przewróciła ją, szarpnęła ją za włosy, a na koniec obrzuciła wyzwiskami. Bliscy dziewczyny zgłosili sprawę policji i sami też szukają agresywnej rowerzystki.

Wszystko wydarzyło się 11 maja około godziny 8.20 na ulicy św. Jerzego, przy skrzyżowaniu z Wierzbięcicami. 16-letnia Maja szła właśnie do szkoły. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, Maja jest osobą niedowidzącą, w związku z czym zazwyczaj w dotarciu do szkoły pomaga jej któraś z koleżanek, ale akurat tego dnia szła sama chodnikiem do szkoły.

I właśnie wtedy w dziewczynę dosłownie wjechała kobieta jadąca bordowym rowerem z fotelikiem dziecięcym. I nie dość, że wjechała, choć jak wiadomo, po chodniku rowerem jeździć nie wolno poza ściśle określonymi przypadkami, których rowerzystka akurat nie spełniała. Kobieta potrąciła Maję, przewróciła ją, a dodatkowo szarpnęła za włosy i zwyzywała. Na pomoc dziewczynie ruszył przechodzący 13-latek, który był także świadkiem całego zdarzenia i wtedy rowerzystka odjechała.

Maja ma zdartą skórę na kolanach, łokciu i czole, poobijaną twarz i ręce, skarży się na ból głowy. Sprawa została zgłoszona policji, ale mieszkańcy Wildy postanowili zaapelować też o pomoc w mediach społecznościowych, by znaleźć agresywną rowerzystkę. Kobieta poruszała się bordowym rowerem wyposażonym w seledynowe krzesełko dla dziecka z odblaskami. osoby, które mogą udzielić o niej informacji, mogą się kontaktować z organizatorami akcji na Facebooku Nieformalnej Grupy Wildeckiej lub powiadomić policję: 47 77 125 49 w godz. 7-15 lub 47 77 125 11 czynny całą dobę.

Poznań: Jacek Jaśkowiak dziękuje poznaniakom za to, że wytrzymują utrudnienia

0

W najnowszym spocie reklamowym prezydent Poznania stoi na tle ulicy Święty Marcin, na której trwa przebudowa i dziękuje poznaniakom, że wytrzymują te wszystkie utrudnienia. „Jestem pewien, że efekty wynagrodzą nam wszystkie utrudnienia” – napisał.

W spocie Jacek Jaśkowiak mówi jedynie: „mają rozmach”, a dopiero w opisie wyjaśnia, że chodzi o PIM i ZDM.

„Skala inwestycji prowadzonych w centrum jest obecnie ogromna” – czytamy dalej. – „Dziękuję Poznaniankom i Poznaniakom, że to wytrzymują. Jestem pewien, że efekty wynagrodzą nam wszystkie utrudnienia”.

Miejmy nadzieję, bo jak dotąd zdecydowanie więcej można znaleźć negatywnych niż pozytywnych opinii na temat tego remontu – i to głównie wśród mieszkańców ulicy. Narzekają na bałagan, przedłużanie prac, bo całymi dniami nikogo nie ma na budowie, a także fatalną organizację ruchu, która sprawia, że nie tylko kierowcy, ale także piesi nie wiedzą, jak się w tym rejonie poruszać.

Przypomnijmy, że przebudowa ulicy ma potrwać do marca 2023 roku.

https://www.facebook.com/PrezydentJaskowiak/videos/3239647056354467

Wielkopolska: 10-latek uciekł z domu na komisariat. Sąd wydał wyrok

0

Pięć lat bezwzględnego więzienia dla ojczyma chłopca, rok dla matki z zawieszeniem na pięć lat za znęcanie się nad dzieckiem. Taki wyrokiem kończy się dramat 10-letniego chłopca, który uciekł z domu na komisariat policji w Luboniu.

Nieco ponad rok temu, pod koniec kwietnia 2021 roku, na komisariacie w Luboniu zjawił się 10-letni chłopiec. Był w kapciach i ubrany stanowczo zbyt lekko jak na panującą pogodę. Opowiedział policjantom, że uciekł z domu, w którym go stale bito, straszono i źle traktowano. Dziecko miało wydzielane jedzenie, nie wolno mu było czytać książek, spało na podłodze. Takie metody wychowawcze stosował wobec niego jego ojczym. Matka chłopca nie sprzeciwiała się temu, zastraszona przez męża. Dziecko nie mogło tego znieść i uciekło zostawiając matce kartkę z napisem: „Uciekłem. Mamo, żałuję, że mnie urodziłaś. Żałuję, że z wami jestem. Do widzenia”.

Funkcjonariusze zaopiekowali się chłopcem i rozpoczęli dochodzenie w tej sprawie, co zaowocowało zatrzymaniem ojczyma i skierowaniem sprawy do sądu. Dziś, jak poinformowało Radio Poznań, zapadł wyrok. Ojczym chłopca, 44-letni Robert H., został skazany na 5 lat bezwzględnego więzienia za znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem, matka, Katarzyna W.-H., na rok z zawieszeniem na 5 lat. Mężczyzna ma zapłacić dziecku 20 tys. zł tytułem nawiązki, nie wolno mu też zbliżać się do niego na odległość mniejszą niż 100 metrów.

W sprawie matki jeszcze toczy się oddzielne postępowanie, ponieważ kobieta zeznała, że ona także była ofiarą przemocy domowej stosowanej przez swojego męża. Kobieta będzie miała także dozór kuratora. Jej syn i jego młodszy brat z małżeństwa z Robertem H. decyzją sądu trafili do rodziny zastępczej, a ona ma zakaz widywania się z chłopcami, chyba że sąd rodzinny podczas sprawy rozwodowej zadecyduje inaczej.

Jak powiedziała kuratorka chłopca, mec. Marta Urbańska, chłopiec świetnie sobie radzi w rodzinie zastępczej, odnalazł się w nowej rzeczywistości, ale nie chce mieć kontaktu z matką. Czy będzie w stanie jej wybaczyć – zdaniem kurator na razie najważniejsze jest, żeby zdołał zapomnieć i zacząć normalnie żyć.

Sędzia Krzysztof Kaźmierski w uzasadnieniu wyroku nazwał czyn chłopca „aktem odwagi”, tym większym, że dokonał go w tak młodym wieku i nie mając wsparcia właściwie w nikim w swoim otoczeniu. Sam proces toczył się za zamkniętymi drzwiami ze względu na dobro dziecka i jej drastyczny charakter.

Sąd stwierdził, że Robert H. „Urządził piekło” swojemu pasierbowi, obrzucał go wyzwiskami, surowo karał za najbłahsze przewinienia, na przykład każąc stać z wyprostowanymi do przodu rękami albo chwytając za uszy i podnosząc do góry, bił go po całym ciele, także paskiem, kazał spać na stojąco, głodził i zakazywał bawienia się oraz czytania książek. Dziecko nie miało prawie żadnych zabawek, nie mogło zapraszać kolegów, wychodzić na dwór. Do coraz większej izolacji chłopca przyczyniła się pandemia, która sprawiła, że nie chodził do szkoły.

Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura zamierza wnieść o pisemne uzasadnienie wyroku i wtedy podejmie decyzję, czy złoży apelacje od wyroku czy też nie.

Poznań: MPK otworzyło oferty na naprawę Tramino. Ile będzie kosztować?

0

Naprawa Solarisa Tramino, który w ubiegłym roku został uszkodzony podczas wypadku na Starołęce, potrwa rok i będzie kosztowała 5 mln zł. MPK właśnie otworzyło oferty przetargowe.

Przypomnijmy, że chodzi o wypadek z 5 sierpnia 2021 roku na rondzie Starołęka, gdzie na stojący na przystanku Tramino, tramwaj linii nr 7, najechał Moderus, linia nr 12. 31 osób zostało rannych, w tym dwie bardzo ciężko. Prokuratura Rejonowa Poznań – Nowe Miasto postawiła motorniczemu Moderusa zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

Oba tramwaje po wypadku wyglądały na nie bardzo nadające się do naprawy. Jednak specjaliści uznali inaczej i w kwietniu tego roku MPK ogłosiło przetarg na naprawę powypadkową Solarisa Tramino. Wykonawca ma obowiązek przywrócić pełną sprawność techniczną tramwaju.

Jak informuje portal transport-publiczny.pl, 10 maja minął termin składania ofert i okazało się, że zainteresowana przetargiem jest tylko jedna firma, a raczej konsorcjum firm – Saatz i Falkone, które zaoferowało przygotowanie kosztorysu naprawy za 207,9 tys. zł brutto, a jedną roboczogodzinę wyceniło na 282,90 zł. MPK na całą naprawę przeznaczyło 4,796 mln zł brutto – to kwota z ubezpieczenia.

Natomiast naprawą Moderusa zajmie się jego producent, czyli Modertrans, ponieważ pojazd był jeszcze na gwarancji.

Poznań: Połączenia „Ósemek” i Estrady Poznańskiej jednak nie będzie

0

Mimo że poznańscy radni jeszcze w lutym podjęli decyzję o połączeniu Teatru Ósmego Dnia i Estrady Poznańskiej – to jednak do niego nie dojdzie, bo różnice są zbyt duże. Naprawdę jednak nie wiedziano o tym przed podjęciem decyzji o połączeniu?

Pomysł połączenia Teatru Ósmego Dnia, teatru alternatywnego, mającego swoją siedzibę w Arkadii, oraz Estrady Poznańskiej, miejskiej jednostki zajmującej się organizacją imprez kulturalnych, plenerowych, a także zarządzaniem Starym Rynkiem i placem Wolności – pojawił się jeszcze w ubiegłym roku. Zdaniem inicjatorów projektu miał być korzystny dla obu stron: Estrada zyskiwała profesjonalny teatr, co wzbogaciłoby jej ofertę, teatr mógłby zmniejszyć koszty administracyjne i w związku z tym więcej pieniędzy przeznaczyć na stronę artystyczną.

Pomysł został ujęty w formę uchwały, pochylili się nad nim radni z komisji kultury i zaopiniowali pozytywnie, choć nie jednogłośnie – i na sesji 15 lutego uchwała została podjęta. Warto dodać, że od samego początku przeciwko połączeniu protestowali radni Prawa i Sprawiedliwości ze względu na zbyt duże różnice w funkcjonowaniu oraz celach działania obu placówek kulturalnych. Zwracali uwagę, że bardziej naturalnym partnerem byłby dla Teatru Ósmego Dnia Teatr Polski.

Obie placówki miały się połączyć 1 lipca. Na jaw jednak zaczęły wychodzić zdumiewające fakty. Okazało się na przykład, że przy całym debatowaniu na temat połączenia i specyfiki obu jednostek nikt nie wpadł na pomysł, by porozmawiać z pracownikami. Owszem, rozmawiano, ale z radami programowymi obu jednostek, a one wyraziły opinie pozytywne. Mało tego: nikt z głosujących za połączeniem – bo radni PiS byli przeciwko, ale nikt ich nie słuchał – nie zagłębił się w różnice między teatrem a Estradą, które mogłyby uniemożliwić współdziałanie. A przecież choćby członkowie komisji kultury z definicji powinni mieć o strukturze i programie jednostek kulturalnych większe pojęcie niż przeciętny poznaniak…

Dopiero na początku maja radny Grzegorz Jura, przewodniczący komisji kultury, spotkał się z pracownikami „Ósemek” oraz Estrady – i dowiedział się, że załodze „Ósemek” pomysł z połączeniem wcale się nie podoba. Radny, wcześniej wielki zwolennik tego pomysłu, stwierdził po spotkaniu, że jest zbyt wiele zastrzeżeń do tego połączenia.
„Pojawiło się wiele zastrzeżeń do pomysłu połączenia i potencjalnych zagrożeń, które mogą się pojawić w wyniku tego działania” – powiedział na początku maja. Zwrócił też uwagę, że prace przy łączeniu obu jednostek powinny już być zaawansowane, a tymczasem w zasadzie nie zrobiono nic.

Radny wystosował więc apel do prezydenta, by jednak wstrzymał wejście w życie uchwały o połączeniu jednostek i nie łączył tych instytucji. Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta, poinformował „Głos Wielkopolski”, że rzeczywiście połączenia nie będzie, bo znaleziono odpowiednie kierownictwo, a w zasadzie to o to chodziło. Nowa dyrektor, Renata Stolarska, ma ciekawy pomysł na prowadzenie teatru, ma też akceptację załogi, więc z pomysłu połączenia można zrezygnować.

Odwaga przyznania się do błędnej decyzji i odstąpienie od niej jest zawsze chwalebne – jednak w tej sprawie pojawia się zbyt wiele niepokojących pytań, na które jakoś nie ma odpowiedzi. Skoro rady programowe teatru i Estrady pozytywnie zaopiniowały połączenie, a pracownicy nie, w dodatku okazało się, że różnice w organizacji, programie i zasadach działalności są zbyt duże – to ile takie rady wiedzą o jednostkach przez siebie nadzorowanych?

Podobne pytanie można zadać w odniesieniu do radnych: jeśli głosują za połączeniem jednostek, a potem się okazuje, że nie jest to możliwe – to ile wiedzą o instytucjach kultury działających w mieście? Pytanie jest szczególnie zasadne wobec członków komisji kultury. I chyba najważniejsze z pytań – skoro tak wyglądają efekty głosowania, to na podstawie czego nasi radni podejmują decyzje podczas sesji? Na podstawie czego decydują także w innych dziedzinach, co będzie dobre dla miasta, a co nie?

Poznań: Niedźwiedzie uratowane na Ukrainie wyszły na wybieg!

0

Przyjechały do Poznania z Ukrainy, wprost spod ostrzałów. „Dziś po raz pierwszy Tishka i Sandra postawiły łapy na leśnym wybiegu i pokazały nam jaka siła, majestat, radość i pasja życia tkwią w niedźwiedziu” – poinformowało z dumą poznańskie zoo.

Tishka i Sandra to rodzeństwo zwane „najbiedniejszymi niedźwiedziami Ukrainy”. Zostały uratowane przez Natalię Popową, Ivannę Kundiną i UAnimals z Mena Zoo niedaleko Czernihowa, gdzie miały do dyspozycji tylko niewielką klatkę i gdzie były nieodpowiednio karmione. Miały klatkę 2 na 3 metry na dwa niedźwiedzie, żadnego zbiornika wodnego i żadnego wybiegu! Tam spędziły całe życie.

Do Poznania przyjechały 7 maja, wprost spod ostrzałów, więc do traumy spowodowanej złymi warunkami doszła jeszcze trauma wojenna. To dlatego tak ważne jest to, że wreszcie wyszły na wybieg.

„Dziś po raz pierwszy Tishka i Sandra postawiły łapy na leśnym wybiegu i pokazały nam jaka siła, majestat, radość i pasja życia tkwią w niedźwiedziu” – napisało z dumą zoo na swoim profilu społecznościowym.

Już sama ewakuacja była wielkim dokonaniem, bo odbywała się przecież w warunkach wojennych. Dwa niedźwiedzie i dwie lwice – one akurat przyjechały z Charkowa, dotarły do Poznania szczęśliwie i teraz odpoczywają.
„Rehabilitacja potrwa długo” – wyjaśnia zoo. – „Przeżyć wojnę to niewyobrażalna trauma, również dla zwierząt”.

Po zakończonej kwarantannie niedźwiedzie trafią do azylu w Belgii. W Poznaniu już niestety nie ma miejsca dla kolejnych zwierząt.

Jesteś z Ukrainy i wracasz do kraju? Musisz powiadomić ZUS!

0

Obywatele Ukrainy, którzy w Polsce przebywają z dziećmi i pobierają świadczenia rodzinne takie jak 500 plus czy Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, muszą poinformować ZUS o swoim wyjeździe z Polski.

– Świadczenia rodzinne przysługują uchodźcom tylko za czas, kiedy przebywają z dziećmi w Polsce – tłumaczy Marlena Nowicka, rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce. – W przypadku wyjazdu z kraju na okres powyżej miesiąca, tracą oni prawo do legalnego pobytu w Polsce, a tym samym tracą prawo do świadczeń. Tak więc o swoim wyjeździe należy poinformować Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Jak poinformować ZUS? Można to zrobić elektronicznie, logując się na swój profil na Platformie Usług Elektronicznych (PUE ZUS) i składając tam pismo ogólne na formularzu POG.
– Jeśli obywatel Ukrainy nie ma dostępu do internetu i nie ma możliwości poinformowania o wyjeździe drogą elektroniczną, może zgłosić się do placówki ZUS i złożyć pisemne oświadczenie – mówi Marlena Nowicka.

Trzeba pamiętać o ty, że to nie tylko formalność: cudzoziemiec, który pobiera świadczenia rodzinne i nie poinformuje ZUS o swoim wyjeździe, będzie musiał oddać nienależnie pobrane środki wraz z odsetkami.

– ZUS dysponuje narzędziami, które pozwalają na sprawdzenie, czy dana osoba opuściła Polskę – ostrzega Marlena Nowicka. – Weryfikuje też legalny pobyt w kraju obywateli Ukrainy, zarówno na etapie przyznawania świadczenia, jak i w dowolnym momencie, w trakcie okresu świadczeniowego. Pomocne są w tym różnego rodzaju rejestry państwowe, do których ZUS ma dostęp i współpraca z zagranicznymi instytucjami ubezpieczeniowymi.

W przypadku pojawienia się wątpliwości co do tego, czy osoba pobierająca świadczenia przebywa w Polsce, ZUS może wezwać świadczeniobiorcę do osobistego udzielenia wyjaśnień w placówce ZUS. Jeśli takich wyjaśnień nie dostanie we wskazanym czasie – może wstrzymać wypłatę świadczenia. Ta sama zasada obowiązuje również Polaków.

Poznań: 15 tysięcy osób na Wielkim Grillowaniu UAM

0

Koncerty, Ukraińska Wiosna, stoiska kół naukowych i oczywiście grillowanie. 15 tysięcy osób wzięło udział w Wielkim Grillowaniu UAM, które wróciło do kampusu Morasko po 3 latach przerwy. 11 maja był pierwszym dniem imprezy.

– Tegoroczna edycja jest wyjątkowa – mówi Małgorzata Rybczyńska, rzeczniczka prasowa UAM. – Dzięki symbolicznej opłacie za wstęp uczestnicy Wielkiego Grillowania wspierają potrzebujące dzieci z Ukrainy. 5 zł z każdego biletu zostanie przekazane na organizację zajęć edukacyjnych dla dzieci z Ukrainy w Poznaniu i powiecie poznańskim oraz umożliwi w tym czasie ich mamom realizację kursów języka polskiego i kursów kompetencyjnych.

Rzeczniczka zwróciła uwagę, że na terenie Wielkiego Grillowania działa strefa Ukraińskiej Wiosny, gdzie są zaplanowane różne atrakcje, a akurat wczoraj uczestnicy wyplatali kolorowe wianki.

Gwiazdą pierwszego dnia imprezy był uwielbiany przez studentów zespół Bitamina – o jego popularności może świadczyć choćby fakt, że publiczność śpiewała największe hity kapeli razem z nią. Poza koncertami i grillowaniem w gronie znajomych zainteresowaniem cieszyła się strefa kół naukowych, w której młodzi naukowcy przez quizy, zabawy i konkursy starali się zainteresować nauką jak najwięcej osób. Podczas całej imprezy rozdano tysiące darmowych porcji jedzenia, które zapewnili sponsorzy, a po zakończonej zabawie wszyscy wracali do domów dzięki transportowi zapewnionemu przez MPK.

Uczestnicy skarżyli się na kolejki przed wejściem i problemy z przepuszczeniem – ale wynikało to z tego, że 99 proc. biletów na imprezę, czyli około 10 tysięcy, sprzedano elektronicznie. Tak duża ilośc przy sprawdzaniu generowała spore problemy z siecią, czego efektem były między innymi kolejki. Dziś, podczas drugiego dnia imprezy, powinno być już lepiej: organizatorzy zapewnili dodatkowe pięć wejść i więcej czytników, jednak na wszelki wypadek warto mieć przy sobie wydrukowany bilet.

– Na terenie Wielkiego Grillowania nie odnotowano incydentów, organizatorzy nie otrzymali też żadnych sygnałów od policji związanych ze skargami od okolicznych mieszkańców – informuje rzeczniczka UAM.

Co prawda na imprezie pojawiła się straż pożarna, ale dlatego, że w pobliżu palił się stóg siana i jechała go gasić.
– Policja zatrzymała sprawców, są to osoby nieletnie, które nie mają żadnego związku z Uniwersytetem im. A. Mickiewicza w Poznaniu, jak również nie byli uczestnikami Wielkiego Grillowania – wyjaśnia Małgorzata Rybczyńska.

Dziś drugi dzień Wielkiego Grillowania. Wstęp na imprezę od godziny 19.00, a gwiazdą wieczoru będą zespół Otsochodzi i Peja.

 

Powraca Noc Muzeów! Jakie atrakcje pojawią się w tym roku?

0

Po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, odbędzie się kolejna Noc Muzeów. Jakie atrakcje czekają poznaniaków w tym roku?

Samo wydarzenie odbędzie się 14 maja (sobota). Zwiedzanie ma się rozpocząć już o godz. 16 i potrwać do około godz. 1 w nocy.

– Sobotnie przedsięwzięcie to nie tylko zwiedzanie muzeów, lecz także różnych galerii i innych instytucji kultury, które włączyły się do tej akcji oraz uczestnictwo w koncertach i warsztatach przygotowanych dla uczestników w różnym wieku specjalnie na tę okazję. Ponadto jest to również świetna możliwość, by zobaczyć miejsca, które niekiedy są niedostępne dla zwiedzających – można przeczytać w zapowiedzi wydarzenia na stronie urzędu miasta.

Noc Muzeów – tegoroczne atrakcje

Udział w wydarzeniu biorą m.in. muzea i galeria. Lista miejsc, które będzie można zwiedzić jest niezwykle imponująca. Co istotne – na część wydarzeń trzeba się zapisać lub np. odebrać wcześniej wejściówkę.

Wszystkie wydarzenia, łącznie ze szczegółowymi opisami, można znaleźć tutaj.

Noc Muzeów – ile kosztuje udział?

Wstęp w zależności od wydarzenia jest bezpłatny lub kosztuje symboliczną kwotę. Szczegóły można znaleźć w opisach poszczególnych zdarzeń.

Warto jeszcze dodać, że wydarzenie wraca do Poznania po dwóch latach. Przerwa była spowodowana pandemią koronawirusa – w jej trakcie Noc Muzeów odbywała się w formie online.

Poznań: Lato na Rynku Łazarskim i na Madalinie. Będzie się działo!

0

Mamy jeszcze kalendarzową wiosnę, ale władze miasta już się przygotowują na lato – przynajmniej jeśli chodzi o rekreację na rynku Łazarskim i na Madalinie. Właśnie ruszyły przetargi.

Zgodnie z założeniami przetargowymi w obu miejscach musi się dużo dziać, a zwłaszcza w czasie wakacji.

„W przypadku „Lata na Łazarskim” zamówienie składa się z trzech elementów” – informują władze miasta – „utworzenia i zarządzania tymczasową strefą rekreacyjną oraz przygotowanie programu działań społeczno-kulturalnych aktywizujących mieszkańców. Strefa rekreacyjna o powierzchni ok. 250 m2 powstać ma w sąsiedztwie fontanny. Zadaniem wykonawcy będzie tymczasowe zagospodarowanie terenu na okres realizacji zadania, aby stworzyć komfortowe warunki do odpoczynku dla mieszkańców. Ma on zapewnić wszelką niezbędną infrastrukturę do funkcjonowania strefy w okresie letnim, przede wszystkim: czytelne wygrodzenie obszaru od pozostałej powierzchni rynku, elementy chroniące przed słońcem, np. parasole lub pergole, małą architekturę, tj. stoliki, siedziska, kosze na śmieci, elementy służące rekreacji, jak np. gry planszowe, czasopisma, karty, szachy, miejsce składowania wyposażenia strefy na noc, dodatkowe elementy wzbogacające zagospodarowanie przestrzeni, jak np. zieleń w donicach, hamaki, leżaki, huśtawki, sprzęt muzyczny, opracowanie i umieszczenie w terenie regulaminu korzystania ze strefy”.

Projekt musi uwzględniać wytyczne Miejskiego Konserwatora Zabytków i Pełnomocnika Prezydenta ds. Estetyki Miasta a sama strefa ma działać codziennie od 1 lipca do 4 września – od niedzieli do czwartku w godzinach od 12.00 do 19.00, a w piątki i soboty o godzinę dłużej, bo do 20.00.

„Na wniosek wykonawcy będzie możliwość wydłużenie czasu funkcjonowania strefy, z zastrzeżeniem, że nie będzie ona mogła zakłócać spokoju okolicznym mieszkańcom (np. poprzez hałas czy głośną muzykę)” – zastrzegają władze miasta.

Chętni, chcący wziąć udział w przetargu, mają czas na złożenie oferty do 23 maja.

Lato na Madalinie to z kolei szereg letnich imprez odbywających się na terenie dawnej zajezdni tramwajowej przy ul. Madalińskiego na Wildzie.

„Wykonawca ma zorganizować na terenie zajezdni ogólnodostępne działania aktywizujące mieszkańców” – informują władze miasta – „m.in..: sportowe, edukacyjne, kulturalne, skierowane do różnego rodzaju odbiorców, np. dzieci i młodzieży, seniorów, rodzin,. Powinien także zapewnić niezbędne do ich realizacji oraz funkcjonowania tymczasowe zagospodarowanie terenu oraz materiały i narzędzia przez cały okres trwania umowy”.

Madalina ma działać od 25 czerwca do 4 września, od wtorku do niedzieli (uwzględniając również święto 15 sierpnia, przypadające w poniedziałek). Chętni, chcący wziąć udział w przetargu, mają czas na złożenie oferty do 17 maja.

Szczegóły ofert znajdują się na stronach przetargowych miasta.

Poznań: Czy da się coś zrobić z rondem Śródka? „To liczby zatrważające”

0

To jedno z najbardziej „wypadkowych” rond w mieście – do tego stopnia, że nazywane jest „rondem Stłuczką”. Dlaczego tak często dochodzi tam do kolizji i wypadków i co się robi, by takich zdarzeń było mniej? Zainteresował się tym radny Andrzej Rataj.

Rondo Śródka jest jednym z najważniejszych elementów układu komunikacyjnego w Poznaniu – i jednym z najbardziej uczęszczanych, bo codziennie przez to skrzyżowanie o ruchu okrężnym przejeżdża kilkadziesiąt tysięcy pojazdów oraz setki tramwajów.

Co jest przyczyną stłuczek i wypadków?

Ten intensywny ruch jest jednym z powodów, dlaczego tak często dochodzi tam do kolizji i wypadków drogowych. Kolejnymi są, jak uważa radny Rataj, brak zachowania ostrożności, brak przestrzegania przepisów o ruchu drogowym, nieznajomość specyfiki skrzyżowania i skomplikowany układ komunikacyjny. Co prawda są prowadzenia analizy i działania mające na celu polepszenie sytuacji, ale jak dotąd nie bardzo widać, by coś się zmieniło na lepsze.

Zdaniem radnego niezbędne są dalsze działania w tym miejscu, dlatego zwrócił się do prezydenta Poznania z pytanie, jakie działania były podejmowane w ostatnich latach w celu zmniejszenia liczby kolizji i wypadków drogowych na rondzie Śródka – i jakie będą podejmowane w przyszłości. Radny zainteresował się też, jak wygląda statystyka zdarzeń kolizji i wypadków drogowych na rondzie w ciągu ostatnich 10 lat oraz jakie były najczęstsze przyczyny takich zdarzeń.

– Z uzyskanej odpowiedzi prezydenta miasta Poznania wynika, że najczęstsze przyczyny kolizji albo wypadków na rondzie Śródka to: nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, nieprawidłowe skręcanie, nieprawidłowe zmienianie pasa ruchu, niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami – wylicza radny. – Jak zaznacza prezydent, w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu w rejonie ronda Śródka oraz optymalizacji – mających wpływ na bezpieczeństwo – warunków ruchu w rejonie ronda, Miejski Inżynier Ruchu w ubiegłych latach zatwierdził zmiany w organizacji ruchu polegające m.in. na wytyczeniu śluzy dla autobusów komunikacji zbiorowej na dojeździe do ronda od strony ul. Podwale, udostępnieniu na rondzie dwóch pasów do skrętu w lewo z ul. Wyszyńskiego w ul. Jana Pawła II oraz rozbudowie sąsiadującego z rondem odcinka ul. Jana Pawła II o dodatkowy pas ruchu.

Jak poprawić bezpieczeństwo?

Wśród działań mających poprawić bezpieczeństwo na rondzie jest też usprawnienie programu sygnalizacji świetlnej, np. korekta świateł dla pieszych po wprowadzeniu dodatkowego prawoskrętu z ul. Wyszyńskiego, czy optymalizacja priorytetu dla tramwajów, a także wprowadzenie dodatkowego oznakowania informującego o możliwości kolizji.

To jednak, jak wynika z danych, nie wystarcza.

– W latach 2015-2021 na rondzie Śródka doszło w sumie aż do ponad 850 zdarzeń drogowych (kolizji albo wypadków), czyli średnio ponad 120 zdarzeń rocznie! – wylicza radny rataj. – Oznacza to zatem, że średnio co trzeciego dnia co najmniej dwóch uczestników ruchu (biorących udział w kolizji albo wypadku) doznało zakłócenia swojej codziennej działalności: nie dotarło na czas do pracy, do szkoły, na uczelnię, do lekarza, do sądu, do urzędu lub z innymi sprawami, z którymi podążali do celu. Ponadto w latach 2015-2021 w zdarzeniach tych zostało rannych aż ponad 80 osób. Oznacza to zatem, że średnio co miesiąc jedna osoba została ranna. Są to liczby zatrważające! Zdarzenia te w znacznym zakresie powodują komplikacje życiowe nie tylko dla osób uczestniczących w kolizji albo wypadku, ale również dla wielu innych osób, w tym dla całych rodzin! Poniesione szkody, krzywdy i utracone korzyści niewątpliwie mogą być liczone w wielu milionach złotych.

Tymczasem miasta, przynajmniej na razie, nie przewiduje prowadzenia dalszych działań, by zwiększyć bezpieczeństwo w tym rejonie, ponieważ przymierza się do przebudowy ronda i trwają już prace koncepcyjne w tej kwestii. Tylko że ze względu na brak środków nie wiadomo, kiedy przebudowa mogłaby się rozpocząć.

Poznań: Podolany będą bardziej zielone

0

Rok temu posadzono kilkadziesiąt drzew – w tym roku do drzew doszły krzewy. Tereny wzdłuż ulicy Jasielskiej na Podolanach stają się coraz bardziej zielone.

„Przed rokiem przy ul. Jasielskiej posadzono kilkadziesiąt drzew” – informuje Zarząd Dróg Miejskich, który prowadzi te prace dzięki środkom z Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego, projektu „Zielone Fyrtle”. – „Były to glediczje, jesiony oraz klony. W tym roku prace są kontynuowane. Tym razem nasadzenia obejmują mniejsze rośliny. Wśród nich można wymienić porzeczki alpejskie, suchodrzew, śnieguliczki oraz jaśminowiec”.

Dzięki pieniądzom z PBO nie tylko przybędzie nowych roślin, ale uda się także uporządkować niewielki zagajnik przy tej ulicy, który wymagał usunięcia gruzu i niwelacji części terenu. To wszystko zostało zrobione, dzięki czemu rosnące tam drzewa mają przestrzeń do rozwoju. Dodatkowo po południowej stronie ulicy zostały odnowione już istniejące i założone nowe trawniki.

Prace mają kosztować około 150 tysięcy złotych.

 

Wielkopolska. Zakażenia koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 17 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 0 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 1 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 1 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 1 0
pleszewski 0 0
poznański 4 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 1 0
średzki 0 0
śremski 0 0
turecki 0 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 9 0

Poznań: Tragedia przy Wartostradzie. „Przechodzień zauważył ciało mężczyzny”

0

Spacerowicz korzystający z uroków Wartostrady dokonali wstrząsającego odkrycia. Na wysokości ujścia rzeki Głównej znalazł zwłoki mężczyzny. Natychmiast wezwał policję.

Zwłoki znaleziono przy Wartostradzie, niedaleko ujścia rzeki Głównej i popularnego miejsca na ognisko.
– Sprawa nie ma charakteru kryminalnego – informuje Marta Mróz z zespołu prasowego poznańskiej policji. – Przechodzień zauważył tam wiszące ciało mężczyzny, jednak wstępnie nie stwierdzono udziału osób trzecich w śmierci tej osoby.

Ciało zgodnie z procedurami zostanie jednak przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej i poddane sekcji zwłok, by ostatecznie wyjaśnić przyczynę śmierci.

Wielkopolska. Mężczyzna wypadł z balkonu. Nie udało się go uratować

0

71-letni mężczyzna wypadł z balkonu na czwartym piętrze bloku osiedlu Staszica w Kórniku. Niestety, nie udało się go uratować.

Jak informuje portal epoznan.pl, wypadek miał miejsce po godzinie 17.00. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie, jednak na razie wszystko wskazuje na to, że do śmierci mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie.

Wielkopolska: Mężczyzna wpadł pod pociąg

0

11 maja około godziny 21.45 na ulicy Tama Kolejowa w Lesznie doszło do tragicznego zdarzenia: mężczyzna został potrącony przez pociąg relacji Kołobrzeg – Wrocław. Niestety, nie udało się go uratować.

Jak informuje portal leszno24.pl, do wypadku doszło na wysokości wiaduktu Grota-Roweckiego, na wyjeździe ze stacji Leszno w kierunku Rydzyny. Wypadek spowodował duże utrudnienia w ruchu – przez kilka godzin pociągi miały do dyspozycji tylko jeden tor na tym odcinku. Nikt z pasażerów pociągu Kołobrzeg – Wrocław nie ucierpiał.

Policja i służby kolejowe pracują nad wyjaśnieniem wypadku i identyfikacją mężczyzny.

Poznań: „Mieszkanie do remontu”. 24 lokale w nowej ofercie

0

Duże i małe, jedno- i wielopokojowe, w centrum i nieco dalej od niego. ZKZL oferuje 24 lokale dla chętnych, które trzeba wyremontować, by w nich zamieszkać.

Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych drugi raz w tym roku organizuje akcję „Mieszkanie do remontu”, która cieszy się sporym zainteresowaniem poznaniaków.
– W majowej odsłonie Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych oferuje 24 mieszkania do remontu – wyjaśnia Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy ZKZL. – Do dyspozycji poznaniaków będą zarówno mieszkania małe, jedno i dwupokojowe jak i duże mieszkania posiadające trzy i cztery pokoje. Powierzchnia mieszkań waha się między 22 a 144 metry kwadratowe. Duże zróżnicowanie lokali ułatwia mieszkańcom Poznania wybór mieszkania pod kątem swoich potrzeb. Tak jak w poprzednich edycjach ZKZL przygotował lokale w interesujących lokalizacjach takich jak ul. Taczaka, Grottgera, Wyspiańskiego czy ul. Stary Rynek.

Program jest okazją dla tych, którzy z przyczyn materialnych nie mogą uzyskać kredytu w banku na mieszkanie i nie stać ich na najem na rynku komercyjnym – a także dla tych, którzy nie mogą liczyć na mieszkanie od miasta, bo nie zebrały wystarczającej liczby punktów.

Zasady są proste: do 31 maja trzeba wypełnić formularz, który jest na stronie ZKZL – maksymalnie można złożyć wniosek na 3 lokale. Przy każdym z lokali jest wykaz prac remontowych, które trzeba wykonać w ciągu pół roku – najemca w tym czasie nie płaci czynszu – a po ich wykonaniu najemca podpisze umowę najmu na czas nieokreślony.

– Majowa edycja to drugą tegoroczną odsłoną, ale na pewno w drugiej połowie roku poznaniacy będą mogli spodziewać się kolejnych mieszkań z programu – zapewnia Łukasz Kubiak.

Poznań: Zbliża się przebudowa trasy kórnickiej. Znowu!

0

Torowisko tramwajowe, sieć trakcyjna i przystanki od ul. Jana Pawła II do os. Lecha – cały ten odcinek trasy kórnickiej zostanie przebudowany. W ciągu ostatnich 10 lat to już trzeci poważny remont tej trasy – i trzecie poważne utrudnienia dla mieszkańców.

Trasa kórnicka od 1979 roku, gdy została oddana do użytku, jest główną trasą dojazdową dla mieszkańców osiedli Tysiąclecia, Lecha, Czecha i Rusa, nie mówiąc już o dalszej części prowadzącej na Franowo, gdzie znajduje się wiele popularnych marketów – więc każdy jej remont to duże utrudnienie nie tylko dla tamtejszych mieszkańców, ale dla wszystkich poznaniaków.

Trzeci remont w ciągu 10 lat

I ta tak ważna trasa już trzeci raz w ciągu ostatnich 10 lat zostanie wyłączona z użytku z powodu remontu. Przypomnijmy: w 2012 roku na przedłużeniu trasy kórnickiej właśnie oddano do użytku tunel i całą trasę na Franowo, co było poprzedzone oczywiście budową tunelu, trasy, a także nowej pętli na osiedlu Lecha – i utrudnieniami komunikacyjnymi dla mieszkańców. Już wtedy wiedziano, że torowisko trasy kórnickiej jest w fatalnym stanie, sieć trakcyjna w niewiele lepszym i konieczny jest remont.

Gdyby ktoś miał wątpliwości, zapewne rozwiały je dwa wykolejenia tramwajów na tej trasie w roku 2013 z powodu fatalnej jakości torowiska – wtedy wprowadzono tam ograniczenie prędkości do 20 km na godzinę. W 2015 roku trzeba było zmniejszyć prędkość do 10 km na godzinę – i poważnie pomyśleć o remoncie, zwłaszcza że przecież teraz trasa kórnicka prowadziła już do supernowoczesnej zajezdni na Franowo. Musiała być przejezdna.

W 2016 roku, w maju, zaczął się remont odcinka od przystanku Polanka do przystanku Os. Lecha – wymieniono wówczas część podkładów, część szyn, uzupełniono podsypkę tłuczniową i wyremontowano przejazdy oraz przejścia przez tory. Upłynęło 5 lat – i jak się okazuje, znów trzeba remontować tę trasę, bo jest w fatalnym stanie technicznym. Poznańskie Inwestycje Miejskie właśnie ogłosiły przetarg na wykonanie remontu, a prace mają ruszyć jeszcze w tym roku.

Trzeba poprawić bezpieczeństwo

– Zależy nam na poprawie komfortu i bezpieczeństwa mieszkańców korzystających z komunikacji miejskiej – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Trasa kórnicka jest już wysłużona i wymaga gruntownej przebudowy. Obecnie tramwaje jeżdżą tam z ograniczoną prędkością z uwagi na stan techniczny trasy. Nadchodząca inwestycja jest ostatnią odsłoną większego zadania, które obejmowało także torowisko na Górnym Tarasie Rataj od os. Lecha do ronda Żegrze oraz nową trasę do ul. Unii Lubelskiej. Dzięki wszystkim trzem inwestycjom oraz modernizacji ronda Rataje, podróż tramwajem w tej części Poznania staje się wygodna i coraz bardziej niezawodna.

W ramach inwestycji przebudowana zostanie cała trasa tramwajowa od skrzyżowania ul. Jana Pawła II i ul. Kórnickiej do os. Lecha: będzie nowa sieć trakcyjna i cała infrastruktura towarzysząca, położone zostanie też nowe torowisko o nowoczesnych parametrach technicznych i technologicznych.

– Dzięki inwestycji ograniczona zostanie emisja drgań i hałasu, które wiążą się z przejazdem tramwajów – tłumaczy Justyna Litka, prezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Zmienią się także lokalizacje przystanków, ponadto zostaną one dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Wyłoniony w postępowaniu przetargowym wykonawca rozbuduje również układ drogowy, gdyż przewidziane jest przedłużenie ul. Pleszewskiej i rozbudowa ul. Kaliskiej. Piesi i rowerzyści także zyskają nową infrastrukturę.

Odnowienie obecnego wyeksploatowanego torowiska jest konieczne, a dzięki inwestycji pasażerowie zyskają nową jakość, jak podkreśla Jan Gosiewski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu.
– Bardzo szeroki zakres przebudowy trasy tramwajowej, z jakim w tym przypadku mamy do czynienia, jest możliwy między innymi dzięki dofinansowaniu ze środków Unii Europejskiej – mówi dyrektor. – Miastu udało się pozyskać 59,3 mln złotych na realizację projektu pn. „Przebudowa trasy tramwajowej: Kórnicka – os. Lecha – rondo Żegrze wraz z budową nowego odcinka trasy od ronda Żegrze do ul. Unii Lubelskiej”, którego tzw. trasa kórnicka jest integralną częścią.

Układ drogowy też do przebudowy

Przebudowane zostaną przystanki Kórnicka (za ul. Jana Pawła II, przy remontowanym torowisku) i os. Tysiąclecia, natomiast obecne perony przystanku Polanka zostaną rozebrane, a w zamian powstaną dwa nowe: Polanka – bliżej przejścia w ciągu ul. Milczańskiej, i Łacina – w rejonie nowych osiedli mieszkaniowych.

Celem inwestycji jest też ograniczenie barier architektonicznych dla osób z niepełnosprawnościami, dlatego przystanki zostaną dostosowane do ich potrzeb. Na peronach pojawią się elementy wyposażenia dla osób z ograniczoną sprawnością ruchową i dysfunkcją wzroku. Poruszanie się ułatwi też budowa lub przebudowa schodów oraz pochylni, a trasy rowerowe i ciągi piesze w rejonie inwestycji zostaną dostosowane do nowych warunków.

Remont obejmie też prace drogowe na fragmencie tak zwanego ringu łacina: tu przewidziana jest budowa przedłużenia ul. Pleszewskiej o długości ponad 200 metrów, od skrzyżowania z ul. Zygmunta Warczygłowy do skrzyżowania z ulicami Kaliską i Polanka. Będzie to jednojezdniowa ulica z chodnikiem po obu stronach i drogą rowerową po stronie wschodniej.

Zmieni się też organizacja ruchu w tym rejonie: przejazd przez torowisko tramwajowe w ciągu ul. Milczańskiej nie będzie już dostępny dla samochodów, a jedynie dla pieszych i rowerzystów. Zostanie za to rozbudowana ulica Kaliska na odcinku od ul. Polanka do ul. Jana Pawła II z możliwością przejazdu przez torowisko. W planach jest również budowa ciągu pieszego i rowerowego po południowej stronie torowiska do ul. Piaśnickiej i Inflanckiej.

Jak informują władze miasta, przebudowa trasy kórnickiej jest ostatnim etapem zadania, które obejmowało modernizację torowiska tramwajowego w ciągu ul. Chartowo i Żegrze oraz budowę nowej trasy od ronda do ul. Unii Lubelskiej. Zadanie zostało podzielone na trzy etapy, by związane z pracami niedogodności nie kumulowały się – chociaż mieszkańcy okolic trasy kórnickiej jednak będą mieli te niedogodności po raz trzeci w ciągu 10 lat.

Rozpoczęcie prac planowane jest na drugą połowę tego roku, a zakończenie w drugiej połowie 2023 r. Miejmy nadzieję, że po ich zakończeniu mieszkańcy będą mieli przez jakiś czas bezproblemowy dojazd do domów – tym razem dłużej niż 6 lat…