radny Grzegorz Jura podczas spotkania z zespołem Ósemek fot. G. Jura

Radny o połączeniu „Ósemek” i Estrady Poznańskiej: „Pojawiło się wiele zastrzeżeń”

15 lutego Rada Miasta Poznania podjęła decyzję o włączeniu Teatru Ósmego Dnia do Estrady Poznańskiej. „Od czasu podjęcia tej decyzji nie poczyniono kroków celem zmaterializowania tej uchwały. Pojawiło się natomiast wiele zastrzeżeń” – uważa radny Grzegorz Jura.

Przypomnijmy, że dzięki połączeniu obie jednostki miałyby wspólną księgowość, a dla teatru otworzyłyby sie możliwości zdobycia nowej publiczności dzięki współudziałowi w imprezach organizowanych przez Estradę Poznańską. Projekt poparli także pracownicy teatru mając nadzieję, że zaoszczędzone na księgowości środki uda się przeznaczyć na działalność artystyczną i załatać braki kadrowe placówki. Jak mówiła podczas sesji rady miasta, gdy uchwalano projekt, Renata Stolarska, pełniąca obowiązki dyrektorki „Ósemek”, w teatrze na 13 etatach pracuje 15 pracowników, a 8 z nich to artyści, którzy poza graniem i reżyserowaniem zajmują się także tworzeniem scenografii i kostiumów, są garderobianymi, a jak trzeba, to sprawdzają bilety, prowadzą ciężarówki z dekoracjami.

Projekt został uchwalony głosami radnych Koalicji Obywatelskiej i Wspólnego Poznania – jedynie radny Łukasz Kapustka wstrzymał się od głosu. Projektu nie poparli natomiast radni Prawa i Sprawiedliwości – już podczas posiedzenia komisji kultury radny Przemysław Alexandrowicz zwracał uwagę, że obie instytucje bardzo się różnią co do celów działania, Estrada Poznańska zarządza też przecież placem Wolności, Starym Rynkiem i placem Kolegiackim, a to dużo pracy, i to pracy zupełnie innego rodzaju niż działalność teatralna. Znacznie bardziej zasadne byłoby w takiej sytuacji połączenie Teatru Ósmego Dnia na przykład z Teatrem Polskim.

Formalnie do połączenia Estrady Poznańskiej i Teatru Ósmego Dnia ma dojść 1 lipca – i to właśnie tak zaniepokoiło radnego Grzegorza Jurę. Jest on przewodniczącym Komisji Kultury i Nauki RMP, więc lepiej niż ktokolwiek inny zna obie instytucje oraz wszystkie „za” i „przeciw” tego połączenia. Bo połączenie się zbliża, ale formalnie nic się nie robi w tym kierunku, by do niego rzeczywiście doszło.

– Od czasu podjęcia tej decyzji nie poczyniono kroków celem zmaterializowania tej uchwały. Przez ten czas pojawiło się natomiast wiele zastrzeżeń do pomysłu połączenia i potencjalnych zagrożeń, które mogą się pojawić w wyniku tego działania – uważa radny. I postanowił zorganizować wspólne spotkanie pracowników obu instytucji.

– To była dobra, merytoryczna rozmowa – podsumował radny. – Konkluzja z dzisiejszej rozmowy jest jasna: połączenie dwóch instytucji, które posiadają zupełnie odmienne profile działalności, różnią się grupą odbiorców i odmienną estetyką nie przyniesie oczekiwanej dbałości o utrzymanie i rozwijanie dobrej jakościowo oraz dostępnej informacyjnie oferty kulturalnej. Dlatego zwracam się z apelem do prezydenta Jacka Jaśkowiaka o niedokonywanie łączenia instytucji. Konieczne jest z pewnością wypracowanie korekt w działalności Teatru Ósmego Dnia i umożliwienie dalszego rozwoju tej instytucji.

Chęć poprawienia błędnej decyzji jest zawsze cenna. Mimo wszystko szkoda jednak, że taka rozmowa nie odbyła się przed projektem połączenia obu zespołów.