Strona główna Blog Strona 1046

Wielkopolska. Zakażenia w powiatach (LISTA)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 17 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 0 0
gostyński 0 0
grodziski 1 0
jarociński 0 0
kaliski 2 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 2 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 1 0
poznański 6 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 0 0
śremski 0 1

turecki 1 0
wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 4 0

Piłkarze Lecha docenieni. Maciej Skorża trenerem sezonu

0

Podczas Gali Ekstraklasy, nagrody otrzymali wyróżniający się piłkarze w poprzednim sezonie. Najlepszym trenerem został wybrany Maciej Skorża.

Lech Poznań zdobył mistrzostwo Polski i był naturalnym faworytem w większości kategorii. „Kolejorz” zdobył najwięcej punktów w poprzednich rozgrywkach, miał też najwięcej strzelonych i najmniej straconych bramek.

Jedyna nagroda, na którą poznaniacy nie mieli szans, to ta przyznawana bramkarzowi sezonu. Ją otrzymał Vladan Kovacević, bramkarz Rakowa Częstochowa, czyli zespołu który walczył do końca z Lechem o mistrzostwo Polski oraz zdobył Puchar Polski.

Obrońcą sezonu został Bartosz Salamon z „Kolejorza”. Również nagroda dla napastnika sezonu trafiła do Poznania – otrzymał ją Mikael Ishak. Młodzieżowcem sezonu wybrano Jakuba Kamińskiego, a trenerem sezonu został wybrany Maciej Skorża.

Głównymi faworytami do zostania pomocnikiem sezonu, a jednocześnie piłkarzem sezonu, byli Ivi Lopez z Rakowa Częstochowa i Joao Amaral z Lecha. Ostatecznie obie nagrody trafiły do gracza z Częstochowy, który dodatkowo otrzymał jeszcze statuetkę za najwięcej strzelonych bramek w ubiegłym sezonie.

Wielkopolska: Zaczyna się egzamin ósmoklasistów

0

O godzinie 9.00 prawie 52 tysiące uczniów w całym regionie przystąpiło do egzaminu ósmoklasisty. Dziś zdają egzamin z języka polskiego, jutro z matematyki, a w czwartek 26 maja – z wybranego języka nowożytnego.

Tego egzaminu nie można nie zdać, ale im więcej zdobędzie się podczas niego punktów – tym większa szansa na dostanie się do wymarzonej szkoły średniej. Jak podało Radio Poznań, wśród zdających jest ponad 800 uchodźców z Ukrainy, którzy będą dziś zdawać egzamin z języka polskiego, ale zadania i polecenia będą mieli w języku ukraińskim.

Uczniowie klas 1-7 mają w czasie egzaminów trzy dni wolnego – jeśli jednak rodzice nie są w stanie zapewnić im opieki w domu w tym czasie, szkoły organizują dla nich zajęcia w świetlicach.

W Wielkopolsce do egzaminu przystępują uczniowie w 1200 szkołach.

Poznań: Komendant główny policji odwiedził policjanta rannego w strzelaninie

0

Generał inspektor Jarosław Szymczyk odwiedził w szpitalu policjanta, który został ranny podczas strzelaniny w Gorzewie pod Obornikami. Funkcjonariusz otrzymał ranę w brzuch i musiał przejść operację.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło tydzień temu. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej w Obornikach przeprowadzali właśnie kontrolę drogową i nakazali zatrzymanie się kierowcy samochodu dostawczego marki Iveco. Jednak jego kierowca zamiast się zatrzymać – zaczął uciekać.

Policjanci ruszyli w pościg – kierowca wjechał na polną drogę, tam wyciągnął broń i zaczął strzelać do policjantów. Oni odpowiedzieli ogniem. Napastnik zginął na miejscu, obaj funkcjonariusze zostali ranni i trafili do szpitala. Jeden z nich, ranny w brzuch, musiał przejść operację. Drugi z funkcjonariuszy został ranny w nogę, ale jego obrażenia były mniej poważne i już wrócił do domu.

Szef policji pojawił się teraz w szpitalu wspólnie z Komendantem Wojewódzkim Policji w Poznaniu nadinsp. Piotrem Mąką, by sprawdzić, jak czuje się ranny policjant.

„Podczas rozmowy szef polskiej policji wyraził troskę o zdrowie funkcjonariusza i nadzieję na szybki powrót do służby” – informuje wielkopolska policja. – „Generał Szymczyk dziękował lek. med. Mariuszowi Stawińskiemu Z-cy Dyrektora ds. Opieki Zdrowotnej oraz całemu personelowi Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu za troskliwą opiekę”.

Rana policjanta była poważna i choć jego stan poprawia się, to musi być jeszcze stale monitorowany.

https://www.facebook.com/PolicjaWlkp/photos/pcb.2163056310517688/2163037367186249

Wielkopolska. Ostrzeżenie IMGW. Możliwe burze!

0

IMGW ostrzega przed możliwym wystąpieniem burz w Wielkopolsce. Ostrzeżenie wydano dla zachodniej i centralnej części województwa.

IMGW wydawał ostrzeżenie dla powiatów: pilskiego, złotowskiego, chodzieskiego, czarnkowsko-trzcianeckiego, międzychodzkiego, szamotulskiego, obornickiego, wągrowieckiego, gnieźnieńskiego, poznańskiego, Poznania, wrzesińskiego, nowotomyskiego, wolsztyńskiego, grodziskiego, kościańskiego, średzkiego, śremskiego, jarocińskiego, pleszewskiego, ostrowskiego, rawickiego, leszczyńskiego, gostyńskiego, ostrzeszowskiego, Kalisza, kaliskiego.

Ostrzeżenie obowiązuje od godziny 14/15 (w zależności od powiatu) do godz. 21 i jest pierwszego stopnia. W tym czasie mogą wystąpić burze z silnym wiatrem.

Poznań: Medale dla małżonków z 50-letnim stażem

0

29 par otrzymało z rąk prezydenta Jacka Jaśkowiaka Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. By go otrzymać, trzeba spędzić w jednym związku przynajmniej 50 lat!

Uroczystość odbyła się 23 maja w Sali Białej UMP, a oprócz medali małżonkowie usłyszeli ponownie marsz Mendelssohna, życzenia stu lat i wysłuchali specjalnego koncertu.

– Wręczanie Państwu w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej tych medali, to mój najprzyjemniejszy obowiązek – mówił prezydent Poznania, honorując pary odznaczeniami. – Cieszy mnie udzielanie ślubu młodym parom, ale widok osób w państwa wieku, wspierających się wzajemnie jest czymś niezwykłym. Gratuluję, życzę zdrowia i kolejnych dziesięcioleci razem.

Otrzymanie medalu za długoletnie pożycie nie jest łatwym zadaniem: najpierw trzeba wytrwać co najmniej 50 lat w jednym związku małżeńskim, a później zgłosić się do Urzędu Stanu Cywilnego i tam wypełnić odpowiedni wniosek, by taki medal otrzymać. W dokumencie musi znaleźć się data i miejsce zawarcia małżeństwa oraz numery PESEL małżonków.

Poznań: Naukowcy z AKO protestują przeciwko zapisom dokumentu „Polityki równościowej i antydyskryminacyjnej” UAM

0

Wprowadza nowe rozumienie terminów prawnych, a także posługuje się pojęciami, których nie ma w polskim prawie. Po Młodzieży Wszechpolskiej teraz także członkowie AKO im. Lecha Kaczyńskiego zaprotestowali przeciwko „Polityce równościowej i antydyskryminacyjnej”.

Jak informuje Radio Poznań, członkowie Akademickiego Klubu im. L. Kaczyńskiego wystosowali w tej sprawie list do władz rektorskich. Zwracają w nim uwagę, że regulacje prawne mające chronić członków społeczności akademickiej przed dyskryminacją i mobbingiem już istnieją w prawie ogólnopolskim i są, zdaniem członków AKO, skuteczne. W związku z tym wprowadzanie dodatkowych i takich samych przepisów staje się przykładem tak zwanego „prawa powielaczowego” znanego z czasów komunistycznych.

„Aby uzasadnić potrzebę jego wprowadzenia, dokument ten narzuca nowe znaczenia i rozumienie terminów oraz rozwiązań prawnych, a także posługuje się kategoriami nieobecnymi w polskim porządku prawnym (takimi jak „tożsamość płciowa”, „osoba transpłciowa”, czy „mowa nienawiści”)” – czytamy w liście AKO. – „Jest to po pierwsze tworzenie rzeczywistości prawnej poza porządkiem prawnym Rzeczypospolitej Polskiej, a po drugie — działanie poza uprawnieniami władz uczelni publicznej. Przykładem takiego wprowadzania nowych elementów do polskiego ładu prawnego jest poszerzenie definicji molestowania seksualnego (III. § 3. 7.) przez wprowadzenie nieobecnej w prawie polskim kategorii molestowania za pomocą „werbalnych elementów”, podczas gdy polskie prawo zakłada tu jako konieczny kontakt fizyczny. Żadna instancja uniwersytecka nie jest uprawniona do wdrażania takich reinterpretacji”.

W dalszej części listu czytamy, że „Inne definicje wykroczeń i negatywnych zjawisk, podlegających procedurom dyscyplinarnym (III.3.1.-12), w proponowanym brzmieniu są tak szerokie, że mogą prowadzić do zakazu wygłaszania krytyki niektórych poglądów czy zachowań. Poprzez wprowadzenie obowiązkowych szkoleń antydyskryminacyjnych planuje się wręcz narzucenie środowisku akademickiemu określonego sposobu myślenia. Zakładanie, że członkowie tego środowiska nie rozumieją, czy źle pojmują ideę poszanowania drugiego człowieka sprawia, że zapis ten brzmi po prostu obraźliwie”.

Sygnatariusze listu zwracają też uwagę, że w czasach, kiedy powszechnie jest atakowana tradycja oraz religia chrześcijańska, w dokumencie nie podkreślono „równego traktowania” dla osób przyznających się do bycia religijnymi. „Dlaczego w punkcie III.5.2. nie przewiduje się „konsultanta ds. obrony zwolenników tradycji i religii chrześcijańskiej”? W czym gorsze jest atakowane obecnie, a często wręcz zwalczane chrześcijaństwo, od ruchu LGBT+ z punktu widzenia równości i walki z dyskryminacją?” – pytają członkowie AKO.

Wcześniej zastrzeżenia wobec dokumentu zgłaszała Młodzież Wszechpolska zarzucając, że dokument zawiera „chore i absurdalne” pomysły. Chodziło im również o zapisy dotyczące molestowania – w artykule czwartym, punkcie trzecim tej uchwały jest zapis, zgodnie z którym przykładem molestowania lub molestowania seksualnego mogą być umyślne używania niewłaściwego imienia lub zaimka w odniesieniu do osoby transpłciowej lub odwoływanie się do jej tożsamości płciowej.

Rektor UAM odpowiedziała obszernie na te zarzuty zwracając uwagę, że są całkowicie nieuzasadnione i zniekształcają sens projektu, którego celem jest podniesienie kultury organizacyjnej uczelni.
„Komentarze, które próbują sprowadzić zapisy dokumentu „Polityka równościowa i antydyskryminacyjna UAM” wyłącznie do kwestii związanych z problemami płci czy orientacji seksualnej, mijają się z duchem tego dokumentu” – napisała w odpowiedzi prof. Bogumiła Kaniewska, dodając, że celem powstającego dokumentu jest „poszanowanie godności każdego człowieka, każdego członka społeczności akademickiej bez względu na jego poglądy, przekonania, wyznanie, płeć, orientację seksualną, pochodzenie, wiek, stan zdrowia”.

Poznań: Karta OK Poznań nie cieszy się zainteresowaniem?

0

Tylko 2 procent poznaniaków wyrobiło sobie nową miejską kartę OK Poznań. Dzięki niej osoby płacące podatki w Poznaniu mają zniżki na wiele imprez i usług oferowanych w mieście. Dlaczego więc karta nie cieszy się zainteresowaniem?

Jak podaje Radio Poznań, dotąd tylko 11 tysięcy ludzi, czyli dwa procent poznaniaków wyrobiło sobie kartę Ok Poznań, która funkcjonuje od miesiąca. To niezbyt dużo, chociaż jak powiedziała Iwona Matuszczak-Szulc, dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta i Współpracy Międzynarodowej Urzędu Miasta Poznania, Wrocław, gdy wprowadzał podobny program lojalnościowy, po miesiącu miał gorsze wyniki. Dyrektor przyznaje, że oczywiście zawsze może być lepiej, jednak jej zdaniem 11 tysięcy założonych kart to dowód na to, że taka aplikacja była potrzebna.

Większość kart jest zakładana w postaci aplikacji na urządzenia mobilne, a tylko kilkadziesiąt osób zdecydowało się wystąpić o plastikowe karty. Być może to jest problemem, bo nie każdy chce lub umie korzystać z takich aplikacji. W Poznaniu, w którym mieszka wielu seniorów, całkiem sporo osób w ogóle nie korzysta z internetu, a co dopiero z aplikacji ściągniętej na telefon.

– Chciałam sobie założyć taką kartę, bo co zniżka to zniżka, a z przyjaciółkami lubimy się wybrać na basen – mówi pani Bogumiła, emerytka z osiedla Piastowskiego. – Ale to wymyślono chyba tylko dla młodzieży. Nie mam internetu, nie jest mi potrzebny, więc poprosiłam wnuczkę, żeby mi przeczytała, jak założyć tę kartę i jak się nią posługiwać. Nic nie zrozumiałam! Na szczęście wnuczka mi wytłumaczyła. Okazało się, że ponieważ wysyłam PIT pocztą, to muszę z nim iść z PIT-em do punktu obsługi klienta. Pewnie się w końcu wybiorę, ale muszę powiedzieć, że ten proces rejestracji jest bardzo nieprzyjazny dla seniorów.

Koleżanka pani Bogumiły, Anna, zwraca uwagę też, jak trudno znaleźć informację o programie.
– W mieście są plakaty, widziałam, owszem, ale jest na nich tylko napisane „OK Poznań” – mówi. – I skąd ja mam wiedzieć, o co chodzi? Tak jak Bogusia nie korzystam z internetu, bo wtedy bym pewnie na tym miejskim portalu wszystko zobaczyła. Za moich czasów mówiło się, że plakat powinien pełnić funkcję informacyjną. Ten plakat z pewnością jej nie pełni.

Obie panie seniorki są jednak wyjątkami. Same przyznają, że większość ich znajomych i przyjaciół w ogóle o takiej akcji nie słyszała, bo też nie są internetowi. One również by nie wiedziały, gdyby nie młodsi krewni, ale i oni, jak podkreśliła pani Bogumiła, trafili na akcję przez przypadek.

A czy taki program może zachęcić do tego, żeby płacić podatki w Poznaniu?
– Jak już się ktoś dowie, to może – uważa pani Anna. – Tylko najpierw jednak miasto musi coś zrobić, żeby się dowiedział…

Na co mogą liczyć posiadacze karty OK Poznań? To tańsze bilety bilety do miejskich instytucji, a na niektóre imprezy bezpłatne wejściówki, zniżki przy zakupie biletów na Poznań Game Arena, centrum fitness, kręgielni czy parku linowego oraz wejście raz w roku na miejską pływalnię i lodowisko za złotówkę. Karta oferuje też zniżki do niektórych lokali, księgarń i sklepów z odzieżą sportową.

Nie wiadomo, ile osób, jak dotąd, aplikacja zachęciła do tego, by płaciły podatki w Poznaniu.

Wielkopolska: Ksiądz odprawiał pogrzeb pod wpływem alkoholu. Został odsunięty od pracy

0

Oburzeni parafianie wezwali policję na pogrzeb w Kotlinie, bo uważali, że ksiądz, który go odprawia, jest pod wpływem alkoholu. Dziś rzecznik prasowy diecezji kaliskiej poinformował o odsunięciu księdza od pracy.

Zdarzenie miało 20 maja w parafii św. Kazimierza w Kotlinie, jak podał portal jarocinska.pl. 46-letni wikariusz, który miał tam odprawić pogrzeb jednej z parafianek, był, zdaniem przybyłych na uroczystość, pod wpływem alkoholu. Gdy powiedział „żegnamy brata”, podczas gdy był to pogrzeb 93-letniej kobiety, nikt z obecnych już nie miał wątpliwości, że jest pijany.

Wierni wezwali policję, a ta poczekała do zakończenia uroczystości i przebadała księdza alkomatem. Okazało się, że podejrzenia parafian były słuszne: ksiądz miał 2,7 promila alkoholu. Policjanci sporządzili notatkę z tego zdarzenia.

Wikariusz był w tej parafii od 2020 roku, wcześniej pełnił posługę w Dębem w gminie Żelazków. Czy tam również miał kłopoty z alkoholem? Proboszcz parafii w Kotlinie, nie chciał komentować sprawy w mediach.

Stanowisko natomiast zajęła kuria: 23 maja ksiądz został został odsunięty od pracy duszpasterskiej i podjął decyzję o rozpoczęciu terapii. Tak napisał w oświadczeniu na stronie kurii ksiądz Michał Włodarski, rzecznik prasowy diecezji kaliskiej.

Poznań: Gitarzysta zespołów Turbo i Aion nie żyje. Miał 43 lata

0

Dominik Jokiel, gitarzysta grup Turbo i Aion, zmarł po ciężkiej chorobie. „Dziękujemy Tobie za wszystkie wspólne chwile spędzone podczas koncertów i sesji nagraniowych” – napisał zespół Aion na swoim profilu na Facebooku.

„Mamy nadzieję, że grasz teraz w lepszym świecie w doskonałym towarzystwie” – dodali muzycy.

Gitarzysta zmarł w szpitalu po ciężkiej chorobie, jak informuje zespół. Miał zaledwie 43 lata. Jego pogrzeb odbędzie się 27 maja o 12.45 na cmentarzu na Miłostowie, od strony ulicy Gnieźnieńskiej.

https://www.facebook.com/AionfromPoland/photos/a.1995407397197567/7475458529192399/

Wielkopolska: Uprawa konopi indyjskich w wynajętym mieszkaniu

0

Specjalne szafy, sprzęt i lampy doświetlające uprawy – 28-letni mieszkaniec Leszna jest podejrzany o to, że w jednym z pokojów wynajętego mieszkania założył profesjonalną uprawę konopi indyjskich. Grożą mu trzy lata więzienia.

Wszystko wydarzyło się na jednym z leszczyńskich osiedli. To właśnie tam funkcjonariusze policji 13 maja w jednym z mieszkań znaleźli uprawę kilku krzewów konopi indyjskich. Wynajmujący mieszkanie 28-latek jeden z pokoi przeznaczył na tę uprawę: w specjalnych szafach – namiotach wyposażonych w profesjonalną aparaturę uprawiał krzewy. Funkcjonariusze znaleźli też w mieszkaniu pudełko z suszem roślinnymi łodygami. Jak oświadczył wynajmujący – pochodziły z poprzedniej uprawy.

Policjanci zarekwirowali uprawę i sprzęt, zatrzymali też właściciela hodowli. Podejrzany usłyszał zarzuty posiadania substancji odurzających i uprawy krzewów konopi. Grozi mu do 3 lat więzienia.

Poznań: Jacek Jaśkowiak spotka się z mieszkańcami Głuszyny

0

Prezydent Jacek Jaśkowiak spotka się z mieszkańcami Głuszyny po raz pierwszy po pandemii bezpośrednio, a nie online, by porozmawiać o ich dzielnicy. Spotkanie odbędzie się 24 maja w Zespole Szkół i Placówek Oświatowych nr 5 na ul. Głuszyna 187.

Mieszkańcy dzielnicy będą mogli podzielić się wiedzą na temat swojej dzielnicy i jej potrzeb – a prezydent dowiedzieć więcej o tym osiedlu. Bezpośredni kontakt z mieszkańcami jest dla Jacka Jaśkowiaka bardzo ważny, co zawsze podkreślał – a to spotkanie będzie pierwszym spotkaniem „na żywo”, nie online, po czasie pandemii.

Wszyscy zainteresowani mogą przyjść 24 maja o godzinie 18.00 do Zespołu Szkół i Placówek Oświatowych nr 5 na ul. Głuszyna 187. O tej godzinie rozpocznie się spotkanie ogólne z mieszkańcami. Natomiast od godziny 19.15 prezydent będzie prowadził rozmowy indywidualne.

Wielkopolska: Samochód osobowy zdemolował przystanek

0

Tuż przed godziną 5.00 rano w Kwileniu w powiecie pleszewskim kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w przystanek autobusowy. Kierowca samochodu odniósł obrażenia i zajęła się nim załoga karetki pogotowia ratunkowego.

Wypadek miał miejsce 23 maja tuż przed 5.00 rano. Kierowca samochodu z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w wiatę przystanku autobusowego przy drodze. Na szczęście o tej porze nie było tam jeszcze pasażerów, więc nikt nie ucierpiał. Obrażenia odniósł jedynie sam kierowca.

„Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, przy wykonaniu dostępu za pomocą narzędzi hydraulicznych ewakuowano jedną osobę poszkodowaną z pojazdu, która została zabezpieczona przez ratowników Zespołu Ratownictwa Medycznego” – poinformowali strażacy z OSP Chocz, których wezwano do pomocy przy zdarzeniu.
W akcji brały udział także JRG Pleszew oraz OSP Kwileń, a przyczyny wypadku bada policja.

https://www.facebook.com/OSPCHOCZ/photos/pcb.3375624002723853/3375623866057200

 

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 1 zakażenie koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 0 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 0 0
poznański 0 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 0 0
śremski 0 0
turecki 0 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 1 0

Satka odejdzie z Lecha Poznań? „Kolejorz” dostał pierwszą ofertę

0

Lubomir Satka może odejść z Lecha Poznań po zdobyciu mistrzostwa. Nieoficjalnie, poznaniacy mieli już otrzymać pierwszą ofertę za Słowaka.

Satka może mieć mieszane odczucia po tym sezonie. Z jednej strony udało mu się sięgnąć po mistrzostwo Polski z Lechem Poznań. Obrońca może być natomiast nieco rozczarowany ilością występów w tych rozgrywkach.

Wydaje się, że pierwszym wyborem Macieja Skorży na środku obrony jest duet Salamon – Milić. Ciężko się dziwić, gdyż ta dwójka naprawdę dobrze się prezentuje. Na prawej obronie trener częściej stawiał na Pereirę.

Satka ma kontrakt z Lechem ważny jeszcze rok i wszystko wskazuje, że w tym okienku transferowym opuści zespół z Poznania. Warunkiem transferu jest satysfakcjonująca oferta dla władz klubu. Nieoficjalnie mówi się o 3 milionach euro.

I wiadomo, że jest już pierwszy chętny na Satkę. Węgierki Ferencvaros miał zaoferować 1,5 miliona euro, o czym poinformował Tomasz Włodarczyk, dziennikarz portalu „meczyki”.

Wielkopolska: Policja zatrzymała międzynarodowego przestępcę. Mieszkańcy są zszokowani

0

Zoltan P., gangster z Węgier poszukiwany międzynarodowym listem gończym, przez 8 lat mieszkał w wielkopolskim Kępnie. Mieszkańcy nie mogli uwierzyć własnym oczom, gdy w jednym z bloków zobaczyli uzbrojonych kontrterrorystów.

Zoltan P. został zatrzymany w wielkopolskim Kępnie dzięki akcji policjantów z Zespołu Poszukiwań Celowych KWP w Poznaniu. „Ukrywał się od 8 lat”- informowali policjanci. – „Jest podejrzany o zlecenie zabójstwa swojego wspólnika. Brał udział w napadzie na grupę obywateli Chin, podczas którego doszło do strzelaniny z użyciem karabinów Kałasznikow. 55-letni mężczyzna odpowiada także za kradzież 1,5 mln Euro w gotówce. Komunikat o poszukiwanym był opublikowany na stronie Europes Most Wanted”.

Jak informuje „Fakt”, mieszkańcy Kępna byli zszokowani samą akcją, jak i tym, że tuż obok nich tyle czasu mieszkał tak groźny przestępca. Nigdy by się tego po nim nie spodziewali – oceniali go jako spokojnego i uprzejmego. Zawsze mówił „dzień dobry”…

Tymczasem w środę 18 maja mieszkańców jednego z kępińskich osiedli zbudził ogromny hałas: to uzbrojeni po zęby policjanci właśnie wyważali drzwi do mieszkania, w którym Zoltan P. mieszkał ze swoja partnerką. Mieszkańcy, którzy chcieli zobaczyć, co się dzieje, byli grzecznie, ale stanowczo cofani do mieszkań. Ale z okien widzieli, jak policjanci wyprowadzili skutego sąsiada.

Mieszkająca piętro niżej Katarzyna Nowacka stwierdziła, że to był ogromny stres i oczywiście także zaskoczenie, bo kto by nie przypuszczał, że międzynarodowy przestępca mieszka sobie spokojnie w sąsiednim mieszkaniu. Był zawsze uprzejmy, mówił „dzień dobry”, nie było z nim żadnych kłopotów z powodu awantur, więc wszyscy sąsiedzi są naprawdę zaskoczeni. W pierwszej chwili, zanim zdali sobie sprawę, że to policyjna akcja, myśleli, że wojna się zaczęła…

Zoltan P. miał nadzieję, że jeśli ukryje się w małym polskim miasteczku, to nikt go nie znajdzie. Nie wziął jednak pod uwagę „łowców głów, czyli policyjnej grupy poszukiwań celowych, która go wytropiła na osiedlu w Kępnie. Teraz mężczyzna w areszcie czeka na ekstradycję.

Wielkopolska: Czołowe zderzenie na DK11. Jedna osoba trafiła do szpitala

0

Dwa samochody zderzyły się około godziny 3.50 na drodze krajowej nr 11 w Witaszycach. Jedna osoba odniosła obrażenia i trafiła do szpitala.

Do wypadku doszło na DK11 przy skręcie na ul. Zieloną w Witaszycach.
„W wyniku zdarzenia poszkodowana została jedna osoba której udzielono Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy przed przybyciem ZRM” – informują strażacy z OSP KSRG w Witaszycach. – „Na czas działań ruch na drodze krajowej był wstrzymany”.

Utrudnienia na DK11 skończyły się przed godziną ósmą. Na miejscu działały 2 zastępy JRG Jarocin, 1 zastęp OSP KSRG Witaszyce oraz Policja i ZRM.

Poznań: Mistrzowska feta Lecha przebiegła spokojnie. Część mieszkańców jest innego zdania

0

Według poznańskiej policji na fecie z okazji zdobycia tytułu Mistrza Polski przez Lecha Poznań bawiło się około 20 tys. osób, a świętowanie przebiegło spokojnie. Innego zdania są jednak mieszkańcy okolic Grunwaldzkiej i Bułgarskiej.

Policja nie odnotowała poważnych incydentów, a strażacy tylko raz musieli interweniować z powodu niedopalonej racy. Służby uważają więc, że feta z okazji zdobycia przez Kolejorza tytułu mistrza Polski przebiegła bardzo spokojnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę liczbę świętujących: na stadionie było 40 tysięcy osób, a około 20 tysięcy bawiło się na placu Marka na MTP, dokąd dojechali piłkarze autokarem ze stadionu z pucharem i medalami.

Jednak mieszkańcy okolic Bułgarskiej i Grunwaldzkiej są innego zdania. Huk rac było słychać w całej okolicy dobre dwie godziny przed meczem, a po meczu z kolei strzały, śpiewy i krzyki dawały się we znaki praktycznie do rana.
„Pijani, agresywni mężczyźni na całym osiedlu, strach wyjść z psem” – poinformowała nas jedna z mieszkanek ulicy Grunwaldzkiej. – „Wszystkie trawniki, drzewa i krzewy „podlane” moczem, a ja szczególnie współczuję tym sąsiadom, którzy nie mają zamykanych wejść na klatki schodowe”.

Mieszkańcy narzekają też, że kibice pozostawili po sobie całe sterty śmieci, a ulice i chodniki po ich przejściu wyglądają jak wysypisko śmieci. „Sprzątać to wszystko będą musieli dozorcy i służby miejskie z naszych podatków” – podkreśla mieszkanka.

Poznań: Majówka na Bernardynach udała się nad podziw! (ZDJĘCIA)

0

Były koncerty i występy, warsztaty dla dzieci i stragany miejscowych rzemieślników, a także kwietna loteria i wspólne sadzenie kwiatów. Pierwszy festyn na placu Bernardyńskim przyciągnął wielu chętnych.

Impreza rozpoczęła się o 12.00 w południe wspólnym sadzeniem roślin i kwiatów na dowód, że plac się zmienia, tak samo jak zmienia się ulica Garbary. To efekt pracy osiedlowych radnych, którzy walczą, by władze miasta brały pod uwagę oczekiwania mieszkańców.

Na rynku jest coraz mniej straganów – powód tego stanu rzeczy to temat na oddzielną debatę – więc tę przestrzeń próbowały zawłaszczyć samochody. Próby władz miasta, dość anemiczne – niespecjalnie dawały efekty. Miejmy nadzieję, że radnym osiedlowym, którzy chcą z placu zrobić przestrzeń do wypoczynku dla okolicznych mieszkańców – powiedzie się lepiej. Sądząc po frekwencji na majówce – są wszelkie szanse po temu.

– Zmienia się koncepcja rynku, na którym jest coraz mniej handlowców, a oczekiwania mieszkańców związane są z zielenią i strefami wypoczynku – wyjaśniali radni osiedla Stare Miasto przed festynem.

Dlatego na płycie rynku pojawiły się donice, w których zostały posadzone drzewa, a sami mieszkańcy dosadzili kwiaty i niską zieleń podczas festynu. Mieszkańcy zwracali też uwagę, że właśnie takich niedzielnych, kilkugodzinnych pikników brakuje w centrum miasta i mieli nadzieję, że Majówka na Bernardynach okaże się stałą tradycją.

Warto dodać, że wszystko to jest początkiem planowanej rewitalizacji placu Bernardyńskiego. Po jej wykonaniu stragany będą zajmowały tylko jego część, a pozostała zostanie przeznaczona właśnie na wypoczynek z mobilnymi stoiskami gastronomicznymi z kawą, goframi czy lodami.