Wielkopolska: Policja zatrzymała międzynarodowego przestępcę. Mieszkańcy są zszokowani

policja fot. Sławek Wąchała

Zoltan P., gangster z Węgier poszukiwany międzynarodowym listem gończym, przez 8 lat mieszkał w wielkopolskim Kępnie. Mieszkańcy nie mogli uwierzyć własnym oczom, gdy w jednym z bloków zobaczyli uzbrojonych kontrterrorystów.

Zoltan P. został zatrzymany w wielkopolskim Kępnie dzięki akcji policjantów z Zespołu Poszukiwań Celowych KWP w Poznaniu. „Ukrywał się od 8 lat”- informowali policjanci. – „Jest podejrzany o zlecenie zabójstwa swojego wspólnika. Brał udział w napadzie na grupę obywateli Chin, podczas którego doszło do strzelaniny z użyciem karabinów Kałasznikow. 55-letni mężczyzna odpowiada także za kradzież 1,5 mln Euro w gotówce. Komunikat o poszukiwanym był opublikowany na stronie Europes Most Wanted”.

Jak informuje „Fakt”, mieszkańcy Kępna byli zszokowani samą akcją, jak i tym, że tuż obok nich tyle czasu mieszkał tak groźny przestępca. Nigdy by się tego po nim nie spodziewali – oceniali go jako spokojnego i uprzejmego. Zawsze mówił „dzień dobry”…

Tymczasem w środę 18 maja mieszkańców jednego z kępińskich osiedli zbudził ogromny hałas: to uzbrojeni po zęby policjanci właśnie wyważali drzwi do mieszkania, w którym Zoltan P. mieszkał ze swoja partnerką. Mieszkańcy, którzy chcieli zobaczyć, co się dzieje, byli grzecznie, ale stanowczo cofani do mieszkań. Ale z okien widzieli, jak policjanci wyprowadzili skutego sąsiada.

Mieszkająca piętro niżej Katarzyna Nowacka stwierdziła, że to był ogromny stres i oczywiście także zaskoczenie, bo kto by nie przypuszczał, że międzynarodowy przestępca mieszka sobie spokojnie w sąsiednim mieszkaniu. Był zawsze uprzejmy, mówił „dzień dobry”, nie było z nim żadnych kłopotów z powodu awantur, więc wszyscy sąsiedzi są naprawdę zaskoczeni. W pierwszej chwili, zanim zdali sobie sprawę, że to policyjna akcja, myśleli, że wojna się zaczęła…

Zoltan P. miał nadzieję, że jeśli ukryje się w małym polskim miasteczku, to nikt go nie znajdzie. Nie wziął jednak pod uwagę „łowców głów, czyli policyjnej grupy poszukiwań celowych, która go wytropiła na osiedlu w Kępnie. Teraz mężczyzna w areszcie czeka na ekstradycję.