Poznań: Mistrzowska feta Lecha przebiegła spokojnie. Część mieszkańców jest innego zdania

zdjęcie ilustracyjne fot. Sławek Wąchała

Według poznańskiej policji na fecie z okazji zdobycia tytułu Mistrza Polski przez Lecha Poznań bawiło się około 20 tys. osób, a świętowanie przebiegło spokojnie. Innego zdania są jednak mieszkańcy okolic Grunwaldzkiej i Bułgarskiej.

Policja nie odnotowała poważnych incydentów, a strażacy tylko raz musieli interweniować z powodu niedopalonej racy. Służby uważają więc, że feta z okazji zdobycia przez Kolejorza tytułu mistrza Polski przebiegła bardzo spokojnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę liczbę świętujących: na stadionie było 40 tysięcy osób, a około 20 tysięcy bawiło się na placu Marka na MTP, dokąd dojechali piłkarze autokarem ze stadionu z pucharem i medalami.

Jednak mieszkańcy okolic Bułgarskiej i Grunwaldzkiej są innego zdania. Huk rac było słychać w całej okolicy dobre dwie godziny przed meczem, a po meczu z kolei strzały, śpiewy i krzyki dawały się we znaki praktycznie do rana.
„Pijani, agresywni mężczyźni na całym osiedlu, strach wyjść z psem” – poinformowała nas jedna z mieszkanek ulicy Grunwaldzkiej. – „Wszystkie trawniki, drzewa i krzewy „podlane” moczem, a ja szczególnie współczuję tym sąsiadom, którzy nie mają zamykanych wejść na klatki schodowe”.

Mieszkańcy narzekają też, że kibice pozostawili po sobie całe sterty śmieci, a ulice i chodniki po ich przejściu wyglądają jak wysypisko śmieci. „Sprzątać to wszystko będą musieli dozorcy i służby miejskie z naszych podatków” – podkreśla mieszkanka.