Wojciech Jankowiak, Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego, podpisze umowę na dofinansowanie przedsięwzięć związanych z kształceniem zawodowym młodzieży w subregionie kaliskim.
Cech Rzemiosł Różnych w Krotoszynie przygotował projekt ukierunkowany na lepsze dostosowanie systemów kształcenia i szkolenia do potrzeb rynku pracy z wykorzystaniem innowacyjnych narzędzi wsparcia kształcenia zawodowego. Zarząd Województwa Wielkopolskiego przeznaczył na ten cel ponad 1,5 mln zł z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 z Podziałania 8.3.1. „Kształcenie zawodowe młodzieży – tryb konkursowy”.
Finalnie, 362 uczniów z czerech szkół subregionu: Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Zdunach; Branżowej Szkoły Zawodowej I stopnia w Kobylinie; Odolanowie oraz Koźminie Wielkopolskim zdobędzie umiejętności i doświadczenie w zawodach poszukiwanych na regionalnym rynku pracy. Utworzona zostanie specjalna platforma internetowa skupiająca innowacyjne narzędzia. Powstanie także e – Punkt Informacji i Kariery.
O płonących flagach Unii Europejskiej poinformowali działacze Młodzieży Wszechpolskiej.
W akcji zainicjowanej przez Młodzież Wszechpolską na facebooku, działacze ostrzegali, że „synoptycy przewidują w najbliższych dniach bardzo silne wiatry, które z pewnością doprowadzą do zerwania wielu flag UE”.
Prognoza okazała się być niezwykle trafna. Kilka dni później na potwierdzenie jej skuteczności, poznańscy działacze zamieścili zdjęcie.
Po następnych kilku dniach działacze dodali zdjęcie z płonącymi flagami Unii Europejskiej.
Co ciekawe spalenie flagi Unii Europejskiej nie jest przestępstwem. W przeszłości podobnego czynu dopuścili się działacze… Młodzieży Wszechpolskiej, którzy następnie nie ponieśli żadnych konsekwencji. Pod ochroną znajdują się jedynie symbole państwowe, a Unia Europejska nim nie jest.
Dwa dni zmagań i pokazów latających psów w Poznaniu na cytadeli. Poznaniacy mieli okazję podziwiać psy, które skaczą, gonią i dobrze się bawią ze swoimi właścicielami. Pokazom i zawodom odbywającym się po raz kolejny towarzyszyła Kejtrówka – inicjatywa poznańskiego samorządu lokalnego.
Jedną z najbardziej widowiskowych atrakcji, jakie czekały na poznaniaków, były zawody „latających psów” (dogfrisbee), które rozgrywane są już od 2006 roku. Dogfrisbee to dyscyplina, w której pies łapie lecący dysk oraz wykonuje powietrzne ewolucje, wymagające doskonałej współpracy człowieka ze zwierzęciem. W tym roku dodatkowo podziwiać można konkurencję skoków psów do wody: dog diving.
Poznańska impreza zainaugurowała tegoroczny sezon psich zawodów. W najbliższym czasie kolejne edycje będa rozgrywane w innych miastach Polski.
Autor: Sławek Wąchała / UMP fot. Anna i Sławek Wąchała
Jacek Jaśkowiak odniósł się do głośnego filmu Tomasza Sekielskiego: „Tylko nie mów nikomu”. – Nie wierzę w to, że polscy hierarchowie poradzą sobie z pedofilią w polskim Kościele – uważa prezydent Poznania.
Filmem obecnie żyje cała Polska. Dziennikarz śledczy Tomasz Sekielski zebrał relacje ofiar pedofilii w polskim Kościele oraz pokazał jak funkcjonują po latach od tych zdarzeń. Ze względu na to, że nikt nie chciał filmu opublikować ani sponsorować, Sekielski musiał zorganizować publiczną zbiórkę pieniędzy, a sama produkcja została udostępniona do obejrzenia za darmo na YouTubie.
Teraz produkcję postanowił skomentować również Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Obejrzałem film Siekielskich. Życzę papieżowi Franciszkowi długiego pontyfikatu. Mam nadzieję, że zniesie celibat. Nie wierzę w to, że polscy hierarchowie poradzą sobie z pedofilią w polskim Kościele. Nie wiem, czy możliwa jest instytucja komisarycznego episkopatu. Dziwisz, Nycz, Jędraszewski, Głódź i wielu innych będą pozorować działania zwalczające zjawisko pedofilii w Kościele – uważa Jaśkowiak.
Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiły przetarg na przebudowę północnej części mostu Dworcowego.
Wybrany w postępowaniu przetargowym projektant będzie zobligowany do przeprowadzenia inwentaryzacji i oceny stanu technicznego poszczególnych elementów istniejącego obiektu. Przygotuje też dwa warianty dokumentacji projektowej, które mają być gotowe około półtora roku po podpisaniu umowy.
Pierwszy ma dotyczyć poszerzenia chodnika na północnej nitce mostu Dworcowego, drugi – przebudowy całości nitki, która obecnie ma szerokość 17,5 m. Planowana inwestycja ma poprawić stan techniczny obiektu i jednocześnie wytyczyć niezależną przestrzeń dla pieszych i rowerzystów.
Zainteresowane przygotowaniem projektów podmioty mogą zgłaszać swoje oferty do 21 maja.
Północna nitka obiektu to licząca ok. 200 m długości ośmioprzęsłowa konstrukcja w ciągu ul. Matyi, nad torami kolejowymi stacji Poznań Główny oraz ulicami Dworcową i Składową. Jest jednym z dwóch niezależnych wiaduktów składających się na most Dworcowy. Budowa pierwszego – po południowej stronie, bliżej budynku dworca – ruszyła w 1908 roku, a pod koniec lat 90. ubiegłego wieku został zmodernizowany. Drugi oddano do użytku w roku 1992.
Michał Szpak zagrał koncert na zakończenie festynu na Łęgach Dębińskich, w ramach Poznańskich Dni Rodziny.
Poznańskie Dni Rodziny to cykl imprez, dyskusji i pokazów, które potrwają 22 dni. – Zależało nam na szerokiej ofercie, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Poznańskie Dni Rodziny to ponad 3 tygodnie najróżniejszych wydarzeń, koncertów, spotkań, warsztatów, konferencji naukowych. Zaczynamy piknikiem na Łęgach Dębińskich z koncertem Michała Szpaka, a kończymy Międzypokoleniową Paradą Pokoleń, która przejdzie ze Starego Rynku na plac Wolności – podkreślał Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta miasta.
– Najważniejszy cel to integracja międzypokoleniowa. Dla władz miasta poznańska rodzina jest bardzo ważna. Dotyczy to wszystkich jej członków – od najmłodszego do najstarszego. Dlatego wiele przedsięwzięć organizujemy wspólnie z Młodzieżową Radą Miasta i Miejska Radą Seniorów. Chcemy, aby każdy poznaniak, każda poznańska rodzina czuła się w naszym mieście dobrze – dodał Solarski.
O swoich poglądach, karierze muzycznej i samobójstwie ojca. Lider wielkopolskiej listy Konfederacji w obszernym wywiadzie dla wp.pl opowiedział o sobie.
W rozmowie z wp.pl Liroy wspomina początki swojej kariery muzycznej oraz trudne relacje z ojcem, który był alkoholikiem i często używał przemocy w domu. Ostatecznie jego ojciec zdecydował się na popełnienie samobójstwa: – Nie wstrząsnęło (to mną – red.) w ogóle. Można nawet powiedzieć, że poczułem ulgę. Po wielu latach katowania mojej rodziny, wreszcie mogłem przestać myśleć, co dzieje się w domu pod moją nieobecność. Wszystkim ulżyło. Nie miałem bliskiej więzi z ojcem. Najbliżej mnie był wtedy, gdy mnie bił.
Obecny lider „Skutecznych” dokładnie tłumaczy też swoje poglądy oraz opowiada o różnicach światopoglądowych w Konfederacji: – Jako wolnościowiec nie mogę wchodzić do Konfederacji i naginać rzeczywistości pod siebie. Tak szeroka i zróżnicowana koalicja, na dodatek złożona z podmiotów w pewnej mierze kontrowersyjnych, musi się wiązać z neutralnością tych podmiotów. Nie mogę nagle kazać Korwinowi zmienić zdania na ten albo inny temat. W wielu aspektach się zgadzamy i go szanuję, ale w niektórych sprawach się nie zgadzamy – wyjaśnił w rozmowie z wp.pl Liroy.
Były raper podkreślił również, że nie należy go nazywać eurosceptykiem. – Jestem uniosceptykiem. A już na pewno jeśli chodzi o Unię w takim kształcie. Bo pamiętajmy, że Europa i Unia to dwie zupełnie różne rzeczy. Oczywistym jest, że abyśmy mogli konkurować na jakimkolwiek polu, potrzebujemy silnej Europy, a w niej silnej Polski… Nazwałbym się reformatorem, a nie sceptykiem. Gdy patrzę, w którą stronę to wszystko zmierza, coraz częściej dochodzę do wniosku, że powinniśmy wrócić do czasów EWG, zostawiając przy tym działającą strefę Schengen… Unia pęka w tym momencie w szwach. Pochłaniają ją kadry urzędnicze, a aktualny pomysł na jej naprawę to jeszcze większa biurokracja. – czytamy dalej w wywiadzie.
Około 50 osób wzięło udział w poznańskim Marszu Pileckiego. – Wszyscy możemy być Pileckimi – powiedział Kamil Tyrek, organizator.
W zimnie i strugach deszczu grupa osób przeszła z Kościoła pw. Świętego Marcina pod pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej.
– Jest mi miło wszystkich powitać na marszu. Niestety pogoda nie dopisała, ale cieszę się, że mimo wszystko udało nam się zebrać w takim gronie – powiedział Kamil Tyrek, organizator. – Witold Pilecki jest postacią o której warto pamiętać! Nasze stowarzyszenie chciało po raz kolejny upamiętnić tę postać. Osoba, która dała się dobrowolnie umieścić w obozie koncentracyjnym, czyli weszła tak naprawdę do piekła na ziemi. Tylko po to, żeby zdobyć informacje jak działa taki obóz i żeby cały świat mógł tę wiedzę poznać. Jego raporty nam to pokazały. Wszyscy możemy być Pileckimi. Każdy z nas. I nawet w takich dobrych czasach jak dzisiaj, wystarczy być dobrym, ciepłym, pomagać słabszym i walczyć o wolność!
Witold Pilecki był żołnierzem Armii Krajowej oraz więźniem Auschwitz, gdzie dał się złapać dobrowolnie, a następnie organizował ruch oporu. Jest autorem raportów o Holocauście. Został oskarżony i stracony przez komunistyczne władze po zakończeniu wojny. Jego wyrok został anulowany w 1990 roku, po zmianie ustroju w Polsce. W 2006 roku otrzymał pośmiertnie Order Orła Białego od prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Do dzisiaj nie wiadomo gdzie zostało pochowane jego ciało.
Organizatorem marszu było stowarzyszenie „KoLiber”.
Akwen Marina w Czerwonaku była gospodarzem oficjalnego otwarcia sezonu wodnego 2019 na Wielkiej Pętli Wielkopolski.
Sobota 11 maja zapewniła idealne warunki na otwarcie sezonu wodnego. Pogodny dzień sprzyjał wizytom w marinie i zabawom na świeżym powietrzu. Uroczyste otwarcie jak i towarzyszący jemu festyn miało miejsce w tym roku w Akwen Marinie w Czerwonaku. Organizatorem otwarcia sezonu na Wielkiej Pętli Wielkopolski była Wielkopolska Grupa Sportów Wodnych „Kilwater” we współpracy z Centrum Rozwoju Kultury Fizycznej Akwen w Czerwonaku.
W programie były między innymi: zawody o puchar Prezesa WGSW Kilwater, bezpłatne rejsy tramwajem wodnym Czerwonak, wyścig pontonów Zapcat, pokaz glisera – łodzi z napędem śmigłowym. Były również pokazy straży pożarnej i Policji, występy zespołów muzycznych oraz wieczorna zabawa taneczna. Dla najmłodszych strefa zabaw, dla zgłodniałych strefa gastronomiczna. Dodatkową atrakcją była mała wystawa pojazdów zabytkowych. W czasie festynu pasażerów woziła również jednostka Żeglugi Retro z Poznania. Marinę odwiedzili również wodniacy z różnych stron wielkopolski i nie tylko. Członkowie grupy Kilwater prezentowali również swoje piękne konstrukcje drewnianych łodzi motorowych.
Wielkopolska Organizacja Turystyczna miała stoisko z informatorami na temat Wielkiej Pętli Wielkopolskiej – szlaku wodnego o długości około 700 km biegnącego przez województwa: wielkopolskie, lubuskie i kujawsko – pomorskie. Szlak zróżnicowany krajobrazowo, częściowo dzikie tereny, czasami mocno zurbanizowane i uprzemysłowione. Szlak wodny, który łączy Wisłę z Odrą i na którym można zacząć podróż do Niemiec, a nawet do Holandii – korzystając tylko z dróg wodnych.
Ks. Daniel Wachowiak poinformował, że w Piłce doszło do aktów wandalizmu na cmentarzu. O sprawie została już poinformowana policja.
– Dzisiaj po rannej Mszy Świętej parafianie zgłosili wandalizm na cmentarzu w Piłce. Porozrzucane znicza na wielu grobach, na niektórych wyłamane pasyjki od krzyża. O zdarzeniu poinformowałem Policję – napisał duchowny na twitterze.
Głośno zapowiadany od kilku miesięcy film Tomasza Sekielskiego, „Tylko nie mów nikomu”, miał wczoraj swoją premierę. Do produkcji już odnieśli się duchowni.
Film przedstawiający problem z pedofilią w Kościele oraz sposoby w jaki zjawisko było marginalizowane od początku przykuwał uwagę. Emocje podgrzewała rola Kościoła w Polsce. Sam twórca odczuł to dotkliwie szukając funduszy na stworzenie filmu. Ostatecznie produkcja powstała dzięki zbiórce pieniędzy na portalu patronite.pl, gdzie udało się zebrać ponad 450 tysięcy złotych.
„Tylko nie mów nikomu” przedstawia kolejne ofiary pedofilli w Kościele, opowiada ich historię oraz pokazuje jak radzą sobie w codziennym życiu. Cały film można obejrzeć tutaj:
Produkcję już obejrzeli duchowni i wydawali swoje oświadczenia.
Abp Wojciech Polak, pełniący funkcję delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży
Jestem głęboko poruszony tym, co zobaczyłem w filmie Pana Tomasza Sekielskiego.
Ogromne cierpienie osób skrzywdzonych budzi ból i wstyd. W tym momencie przed oczami mam także dramat osób pokrzywdzonych, z którymi spotkałem się osobiście. Dziękuję wszystkim, którzy mają odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu.
Przepraszam za każdą ranę zadaną przez ludzi Kościoła.
Jako delegat Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży zrobię wszystko co w mojej mocy, aby pomóc osobom pokrzywdzonym.
Ujawnione informacje pokazują jak bardzo potrzebne są przepisy najnowszego dokumentu papieża Franciszka („Motu Proprio” Vos estis lux mundi)Trzeba wyjaśnić wszystkie sprawy. Nikt w Kościele nie może uchylać się od odpowiedzialności.
Musimy chronić dzieci i młodzież.
Dla Kościoła nie ma innej drogi.
Abp Wojciech Polak
Prymas Polski
Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży
Abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Drodzy Państwo,
Ze wzruszeniem i smutkiem obejrzałem dzisiaj film pana Sekielskiego, za który pragnę podziękować reżyserowi. W przeważającej części tenor tego filmu zgadza się z moimi doświadczeniami, jakie wyniosłem z wielu rozmów przeprowadzonych z pokrzywdzonymi. Jestem przekonany, że także ten film przyczyni się do jeszcze dokładniejszego przestrzegania wytycznych dotyczących ochrony dzieci i młodzieży w Kościele, jak i do wprowadzenia w życie zasad prewencji w każdej diecezji przez wszystkich księży biskupów oraz do przestrzegania przedwczoraj ogłoszonego motu proprio papieża Franciszka.
W imieniu całej Konferencji Episkopatu pragnę jak najmocniej przeprosić wszystkie osoby pokrzywdzone. Zdaję sobie sprawę z tego, że nic nie jest w stanie wynagrodzić im krzywd, jakich doznali.
Z pewnością także ten film przyczyni się do jeszcze surowszego potępienia przestępstwa pedofilii, na które nie może być miejsca w Kościele. Niektóre sprawy ukazane w filmie były już znane, inne nieznane. Te znane trzeba raz jeszcze dokładnie przeanalizować, w przypadku nieznanych należy rozpocząć procesy tak, aby dobro pokrzywdzonych było chronione przede wszystkim i nade wszystko.
Abp Stanisław Gądecki Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Andrea Bocelli wystąpił w Poznaniu na Stadionie Miejskim z okazji 100-lecia Uniwersytetu Poznańskiego.
Prawie 26 tysięcy osób podziwiało występ Andrea Bocellego i jego gości. Artyście towarzyszył 120 osobowy chór uczestników festiwalu „Uniwersitas Cantat” oraz Orkiestra Teatru Muzycznego w Poznaniu. Wieczór rozpoczął się od „Gaudeamus igitur”. Następnie rektorzy uczelni, które obchodzą 100 lecie Uniwersytetu Poznańskiego powitali wszystkich zgromadzonych na Stadionie, po czym głos zabrał Prezydent Poznania – Jacek Jaśkowiak.
– Cztery poznańskie uczelnie obchodzą dziś wspólnie swoje stulecie – mówił prof. Andrzej Lesicki, rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. – Planując te obchody, chcieliśmy świętować razem z mieszkańcami Poznania, bo jesteśmy częścią miasta. Zaplanowaliśmy zaproszenie gwiazdy światowego formatu. Gdy rozglądam się po stadionie, to jestem przekonany, że dobrze wybraliśmy.
– Ten koncert to kolejny przykład dobrej współpracy władz miasta i uniwersytetów – podkreślał Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Gdy 40 lat temu zarabiałem swoje pierwsze pieniądze jako statysta w poznańskim Teatrze Wielkim, nawet mi się nie śniło, że kiedyś będziemy mogli przyczynić się do takiego koncertu i że razem z państwem będę mógł cieszyć się tak piękną muzyką w najpiękniejszym wykonaniu.
– Za chwilę w gronie 25 tysięcy poznaniaków, Wielkopolan i gości z całego kraju usłyszymy koncert wielkiego tenora – mówił prof. Andrzej Tykarski, rektor Uniwersytetu Medycznego. – My, społeczność uniwersytecka, dajemy tym wyraz naszemu przywiązaniu do stuletniej tradycji Uniwersytetu Poznańskiego, a jednocześnie wyraz radości z rozwoju czterech bratnich uniwersytetów, które grają istotną rolę naukową, społeczną, intelektualną, kulturalną, zdrowotną i sportową w życiu Poznania i Wielkopolski.
– Obchodzimy piękny jubileusz stulecia Uniwersytetu Poznańskiego i wywodzących się z niego czterech uczelni w wyjątkowym miejscu i czasie – mówił prof. Jan Pikul, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego. – Wyjątkowe jest również wydarzenie, w którym możemy brać udział. Myślę, że Poznań na długo zapamięta ten koncert.
Występ artysty był największym biletowanym klasycznym koncertem w Polsce.
Autor: Sławek Wąchała / UMP
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Andrea Bocelli koncert Poznań stadion fot. Sławek Wąchała
Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Cracovią 0:1, po bramce Michala Siplaka. Poznaniacy powinni jak najszybciej zapomnieć o tym sezonie.
Wszystko co warte odnotowania w tym meczu, zobaczyliśmy w ciągu pierwszych 6′ minut. Sergiu Hanca fantastycznie dośrodkował z prawej strony boiska, Robert Gumny zgubił krycie i Michal Siplak, potężnym strzałem z powietrza, nie dał szans Jasminowi Buricowi.
Zespół Michała Probierza szybko zadał Lechowi cios i jak się miało okazać poznaniacy nie byli w stanie już się po nim podnieść. Piłkarze Dariusza Żurawia próbowali, optycznie dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie przekładało się to w żaden sposób na sytuacje podbramkowe.
Cracovia używała najprostszych metod, ale one zaskakująco dobrze działały. Przed końcem pierwszej połowy próbował sprytnym strzałem Wdowiak, ale Burić dobrze się zachował w tej sytuacji. Na kolejną groźną sytuację w meczu musieliśmy czekać do… 74′ minuty. W polu karnym Lecha wybuchło spore zamieszanie i ostatecznie piłka trafiła do Niko Datkovicia, który próbował pokonać bośniackiego bramkarza strzałem głową. Pomylił się nieznacznie.
Na więcej żadnego z zespołów nie było już stać. Cracovia była minimalnie lepsza i zasłużenie wygrała. Zespół z Krakowa ma coraz większe szanse, żeby w nowym sezonie zagrać w europejskich pucharach. A Lech o tym sezonie powinien jak najszybciej zapomnieć…
Cracovia – Lech Poznań 1:0 (1:0)
Bramki: Michal Siplak (6’)
Żółte kartki: Filip Piszczek (39’), Sergu Hanca (90’)
Cracovia: Michal Pesković – Cornel Rapa, Michał Helik, Niko Datković, Michal Siplak – Sergiu Hanca, Damian Dąbrowski (86’ Diego Ferraresso), Janusz Gol, Milan Dimun, Mateusz Wdowiak (85’ Javi Hernandez) – Filip Piszczek (46’ Airam Cabrera)
Lech Poznań: Jasmin Burić – Robert Gumny, Dimitris Goutas, Nikola Vujadinović, Volodymyr Kostevych – Tymoteusz Klupś (60’ Maciej Makuszewski), Maciej Gajos, Łukasz Trałka, Kamil Jóźwiak (78’ Piotr Tomasik) – Filip Marchwiński, Darko Jevtić (69’ Christian Gytkjaer)
2,5 miliona złotych zamierza przeznaczyć miasto na dofinansowanie remontów prywatnych nieruchomości. Za te pieniądze odnowione ma zostać 26 budynków.
– Od kilku lat kwota, jaką miasto przeznacza na dofinansowanie zabytków, sukcesywnie wzrasta – powiedział Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – W tym roku wynosi aż 2,5 mln zł. Nie są to jednak jedyne środki, które przeznaczamy na ten cel. Remontujemy również miejskie kamienice, szkoły czy instytucje kultury. Wspieramy też wspólnoty mieszkaniowe – szacujemy, że na wsparcie zabytków przeznaczamy rocznie łącznie ponad 20 mln zł. Dotacje, które przyznajemy dzisiaj, przynoszą obustronne korzyści. Właścicielom nieruchomości ułatwiają sprawowanie właściwej opieki nad zabytkowymi obiektami, a miasto przyczynia się do ochrony i zachowania swojego dziedzictwa kulturowego.
Pieniądze będą przeznaczone na prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane. Objęte nimi budynki są wpisane do rejestru zabytków i znajdują się na obszarze Poznania – nie są jednak własnością miasta. Za tegoroczne pieniądze odnowione ma zostać 26 obiektów: kamienice, klasztory i kościoły – radni miejscy już wyrazili na to zgodę podczas ostatniej sesji rady miasta.
– Obserwujemy, że zainteresowanie dotacjami konserwatorskimi z budżetu miasta rośnie z roku na rok – mówi Joanna Bielawska-Pałczyńska, Miejski Konserwator Zabytków. – To dobry znak, bo często dotacje są dla właścicieli obiektów silnym bodźcem i motywacją do podjęcia kolejnych prac. Dzięki temu najcenniejsze obiekty Poznania odzyskują dawny blask przy dużym wsparciu miasta i zaangażowaniu prywatnych właścicieli.
Michał Szpak wystąpi dzisiaj wieczorem na Łęgach Dębińskich, na zakończenie trwającego tam festynu z okazji Poznańskich Dni Rodziny.
Poznańskie Dni Rodziny to cykl imprez, dyskusji i pokazów, które potrwają 22 dni. – Zależało nam na szerokiej ofercie, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Poznańskie Dni Rodziny to ponad 3 tygodnie najróżniejszych wydarzeń, koncertów, spotkań, warsztatów, konferencji naukowych. Zaczynamy piknikiem na Łęgach Dębińskich z koncertem Michała Szpaka, a kończymy Międzypokoleniową Paradą Pokoleń, która przejdzie ze Starego Rynku na plac Wolności – podkreśla Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta miasta.
– Najważniejszy cel to integracja międzypokoleniowa. Dla władz miasta poznańska rodzina jest bardzo ważna. Dotyczy to wszystkich jej członków – od najmłodszego do najstarszego. Dlatego wiele przedsięwzięć organizujemy wspólnie z Młodzieżową Radą Miasta i Miejska Radą Seniorów. Chcemy, aby każdy poznaniak, każda poznańska rodzina czuła się w naszym mieście dobrze – dodał Solarski.
Kulminacją pikniku, który oficjalnie rozpoczyna Poznańskie Dni Rodziny, będzie koncert Michała Szpaka, który rozpocznie się o godz. 19 na Łęgach Dębińskich. Wstęp będzie darmowy.
Lech Poznań zmierzy się na wyjeździe z Cracovią. Oba zespoły dzielą w tabeli zaledwie dwa punkty. – Chcemy grać do końca o zwycięstwa – zadeklarował Dariusz Żuraw, trener Lecha.
Dwa punkty to niby nie jest dużo, ale mając na uwadzę nadchodzącą końcówkę sezonu zmienia to naprawdę wiele. Lech szansę na grę w pucharach ma teoretyczne. Cracovia – całkiem realne. – Nie chcę mówić za dużo o Cracovii, bo my mamy swój cel. Chcemy prezentować się jak najlepiej i grać do końca o zwycięstwa. Tak będzie właśnie w Krakowie – mówił na konferencji przed meczem Dariusz Żuraw.
W porównaniu z poprzednim spotkaniem, w sobotę trener Lecha będzie mógł skorzystać z Rafała Janickiego i Macieja Makuszewskiego, którzy ostatnio pauzowali z powodu żółtych kartek. Nie wiadomo w dalszym ciągu czy będzie mógł zagrać Christian Gytkjaer, który wraca po kontuzji. – Tutaj zobaczymy jak będzie wyglądała jego sytuacja w sobotę – podkreślił trener.
– Cracovia to przykład tego, że trzeba być cierpliwym. Pewne rzeczy nie przychodzą tak od razu. Mają momenty w rundzie finałowej, gdzie prezentowali się raz lepiej, raz gorzej. Spodziewam się jednak trudnego meczu. Patrząc na to jak wyglądają moi piłkarze na treningu, myślę, że będziemy w stanie nawiązać walkę i pokazać dobrą piłkę – podsumował Żuraw.
– Jesteśmy faworytem i chcemy wygrać ten mecz. Na dzień dzisiejszy wszyscy zawodnicy – oprócz Viniciusa – są zdrowi, natomiast Marcin Budziński już trenuje, ale w sobotę jeszcze nie będzie zdolny do gry – powiedział natomiast trener Cracovii Michał Probierz.
Do tragicznego wypadku miało dojść w piątek wieczorem w Wolsztynie. Dwójka małych dzieci wypadła z okna jednego z mieszkań.
Sąsiedzi usłyszeli huk, a po wyjściu na podwórko kamienicy zobaczyli dwójkę dzieci leżących na chodniku. Na miejsce natychmiast zostało wezwane pogotowie oraz policja. Dzieci zostały przewiezione do szpitala – niestety jedno z nich zmarło.
Policja natomiast zajęła się matką chłopców. Jak się okazało kobieta była trzeźwa, o wypadku nie wiedziała (była przekonana, że chłopcy bawią się w pokoju). Została jej zapewniona opieka psychologa. Drugi z chłopców znajduje się obecnie pod opieką lekarzy.
Wielkie Grillowanie UAM – kultowa impreza na Morasku odbyła się kolejny raz. Muzycznie i organizacyjnie wszystko wyszło, ale studenci przyznawali, że to już jest nie to…
Sama Pidżama Porno potrafi przyciągnąć tłumy i to chyba głównie dla niej studenci masowo zmierzali na imprezę. Wcześniej było „luźno”… Brakowało klimatu z poprzednich lat, co zgodnie potwierdzali uczestnicy. – Dobrze się bawię, ale szczerze, jest mniej ludzi niż rok temu. Kolejki po piwo są zdecydowanie krótsze – przyznała Kasia, 21-letnia studentka. – Nie znam zespołów, które grają, ale są fajni! W tym roku jest jednak za mało tych znanych… Czekam na Pidżame Porno, która jest „ok”, ale reszta to już gorzej.
– Mało ludzi, ale nie jest najgorzej – dodała Zuza, kolejna z uczestniczek. Po chwili z uśmiechem przyznała: – No jest słabo w tym roku. Chyba to dlatego, że żadne koncerty nie zostały nagłośnione.
Kolejek po piwo już nie zobaczyliśmy, ale ludzie zaczęli masowo się pojawiać podczas koncertu Pidżamy Porno. Ci trzymali poziom i mocno rozgrzali zmarznięty tłum. To właśnie pogodę można uznać w jakimś stopniu za główną gwiazdę wieczoru. Wyjątkowo mroźny, jak na maj, wieczór mocno zniechęcał do przybycia na Morasko. Pytani studenci o to czego im brakuje, często odpowiadali, że przydałoby się na miejscu więcej koksowników…
O oprawę muzyczną mieli zadbać In silence, Radio Slam, Yorba, Pidżama Porno i Prohibicja pierwszego dnia, natomiast drugiego zagrali Cold Ground, SPR/Synowie Rapu, Defau&Orski, Huku i O.S.T.R.. Niby na liście są twórcy dla których warto było przyjechać, ale część ludzi się skarżyła, że oprawa mogłaby być lepsza…
ZTM konsekwentnie rozszerza ofertę linii turystycznych. W tę sobotę mieszkańcy Poznania będą mieli okazję przejechać się autobusem sprowadzonym z Czech.
Autobus Karosa C943, wraz z hobbystami z Czech, pojawi się w Poznaniu na zaproszenie Klubu Miłośników Pojazdów Szynowych. – Pojazd powstał w roku 1997 w firmie mieszczącej się w Vysokém Mýtě. Był wykorzystywany od roku 1999 na liniach podmiejskich w okolicach Pragi. W roku 2016 został wycofany z ruchu liniowego. Karosa C943 był ostatnim modelem autobusu przegubowego kursującym pomiędzy miastami. Łącznie wyprodukowano ich 27 sztuk. Do listopada 2018r. tylko 6 sztuk pozostało w ruchu liniowym – informują członkowie KMPS.
Sprowadzony pojazd z Czech będzie kursował na linii numer 100. Autobus będzie odjeżdżał z przystanku Poznań Główny o 12.40, 14.40, 16.20 i 17.45, natomiast z Nowego Zoo o 13.25, 15.25, 17.00 i 18.22.
Dodatkowo ZTM zaplanował na sobotę kurs wieczorny linii turystycznej – skład N+ND+ND wyruszy o godz. 21.00 z przystanku Zeylanda i pojedzie w kierunku pętli Dębiec.