Wielkie Grillowanie UAM: Zła pogoda i tłumy ludzi

Podziel się!

Wielkie Grillowanie UAM – kultowa impreza na Morasku odbyła się kolejny raz. Muzycznie i organizacyjnie wszystko wyszło, ale studenci przyznawali, że to już jest nie to…

Sama Pidżama Porno potrafi przyciągnąć tłumy i to chyba głównie dla niej studenci masowo zmierzali na imprezę. Wcześniej było “luźno”… Brakowało klimatu z poprzednich lat, co zgodnie potwierdzali uczestnicy. – Dobrze się bawię, ale szczerze, jest mniej ludzi niż rok temu. Kolejki po piwo są zdecydowanie krótsze – przyznała Kasia, 21-letnia studentka. – Nie znam zespołów, które grają, ale są fajni! W tym roku jest jednak za mało tych znanych… Czekam na Pidżame Porno, która jest “ok”, ale reszta to już gorzej.

– Mało ludzi, ale nie jest najgorzej – dodała Zuza, kolejna z uczestniczek. Po chwili z uśmiechem przyznała: – No jest słabo w tym roku. Chyba to dlatego, że żadne koncerty nie zostały nagłośnione.

Kolejek po piwo już nie zobaczyliśmy, ale ludzie zaczęli masowo się pojawiać podczas koncertu Pidżamy Porno. Ci trzymali poziom i mocno rozgrzali zmarznięty tłum. To właśnie pogodę można uznać w jakimś stopniu za główną gwiazdę wieczoru. Wyjątkowo mroźny, jak na maj, wieczór mocno zniechęcał do przybycia na Morasko. Pytani studenci o to czego im brakuje, często odpowiadali, że przydałoby się na miejscu więcej koksowników…

O oprawę muzyczną mieli zadbać In silence, Radio Slam, Yorba, Pidżama Porno i Prohibicja pierwszego dnia, natomiast drugiego zagrali Cold Ground, SPR/Synowie Rapu, Defau&Orski, Huku i O.S.T.R.. Niby na liście są twórcy dla których warto było przyjechać, ale część ludzi się skarżyła, że oprawa mogłaby być lepsza…


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar