Strona główna Blog Strona 2162

Konin: Protest przeciwko kopalniom

0
„Wody, słońca i żywności węglem nie zastąpisz”, „Chrońcie ziemię, nie kopalnie”. Z takimi hasłami kilkadziesiąt osób protestowało dziś w Kleczewie, przed biurowcem kopalni węgla brunatnego.

Jak podaje Radio Poznań, wśród nich byli ekolodzy, samorządowcy, rolnicy i właściciele domków letniskowych nad wysychającymi jeziorami ze wschodniej Wielkopolski oraz województwa kujawsko-pomorskiego. Domagali się odejścia energetyki od węgla brunatnego oraz rekompensat za straty, które kopalnia poczyniła w środowisku naturalnym. Wysychające jeziora i pustynnienie tej części Wielkopolski są tego najbardziej widocznym efektem.

Zdaniem protestujących nie chodzi tylko o degradację środowiska, która jest bezdyskusyjna, a we wschodniej Wielkopolsce zauważalna gołym okiem. Chodzi też o informacje przekazywane opinii publicznej. Ludzie są przekonani, że kopalnie odkrywkowe przynoszą zyski, a tymczasem wcale tak nie jest. Liczby zatrudnionych górników i osób z sektorów powiązanych z górnictwem są pokaźne i chętnie je podają politycy. Zyski także są spore, ale zostają w kieszeniach właścicieli kopalń, tymczasem koszty takie jak skutki degradacji środowiska musi ponosić całe społeczeństwo. Pojedyncze akcje jak sadzenie drzewek na terenach pogórniczych czy sprzątanie wysychających jezior – tego nie zmieniają. A nikt nie mówi o tym, ile kosztują te straty, choćby z tych wszystkich gospodarstw rolnych, które musiały zlikwidować produkcję z powodu braku wody. Ci rolnicy nawet nie mogą sprzedać tej ziemi, bo kto ją kupi, skoro nie ma tam wody? Nikt nie policzył też, ile będzie kosztowało przywrócenie środowiska do normalnego stanu. Fundacja „Rozwój TAK – Odkrywki NIE” chce to wszystko uświadomić społeczeństwu. Drugi protest odbył się w Warszawie, przed siedzibą telewizji Polsat, która, tak jak kopalnie, jest własnością Zygmunta Solorza

Protestujący chcą rozmawiać z kopalnią, bo zmiany trzeba zacząć już teraz, zanim skala zniszczeń stanie się jeszcze większa. Teraz będzie problem z górnikami, którzy stracą pracę, ale za kilka lat będzie to już problem z całym regionem bezrobotnych: od górnictwa, poprzez turystykę aż po rolnictwo.

Radio Poznań, el

Poznań: Ruszył skup butelek. I to bez paragonu

0
Dla klientów – żywa gotówka, a dla Kompanii Piwowarskiej butelki do ponownego wykorzystania, a więc również zysk. W Centrum Handlowym M1 działa skup butelek.

Skup cieszy się sporym zainteresowaniem klientów z przyczyn oczywistych. Ale jaką korzyść będzie miał z tego browar? Poza, oczywiście ochroną środowiska.

Jak wyjaśnia pomysłodawca, Jakub Pałasz z Kompanii Piwowarskiej, zysk jest ogromny. Straty opakowań szklanych tylko w ciągu jednego roku idą w miliony.
– W 2018 roku w Poznaniu sprzedaliśmy ponad 20 milionów piw – tłumaczy Jakub Pałasz. –
Dzięki skupowi przynajmniej część butelek po tym piwie wróci do Kompanii Piwowarskiej i zostanie wykorzystana ponownie.

Skup butelek działa na terenie galerii handlowej M1 w Poznaniu. Do skupu można przynosić szklane butelki po piwie o pojemności pół litra, bez względu na browar, z jakiego pochodzą. W zależności od browaru za butelkę możemy dostać od 30 do 50 groszy. Skup jest czynny od poniedziałku do piątku w godzinach od 9 do 17.

Mat. pras. Kompanii Piwowarskiej, el

Kórnik: Bayer Full na dożynkach. Ze względu na… wolność słowa

0
Właśnie wolnością słowa tłumaczył Przemysław Pacholski, burmistrz Kórnika, zgodę, by ostatecznie zespół Bayer Full wystąpił na gminnych dożynkach. Część radnych protestowała przeciwko koncertowi ze względu na homofobiczne poglądy lidera.

Sławomir Świerzyński, lider Bayer Full, zasłynął wpisami na Twitterze na temat Marszu Równości w Płocku: „10 sierpnia umiłowany płocczanom Prezydent Płocka wydał zgodę na paradę R. Proponuję: gdy zobaczycie ten marsz – Odwróćcie się plecami do nich, niech zobaczą Polską Ignorancję zamiast tolerancji i akceptacji” (pisownia oryginalna). Muzyk dopisał teź, że LGBT to początek pedofilii, jednak później ten wpis usunął.

Jak podaje „Głos Wielkopolski”, zaproszenie na koncert do Robakowa (tam się będą odbywać dożynkki kórnickie) osoby o takich poglądach oburzyło część kórnickich radnych. Zdaniem Magdaleny Kosakowskiej, byłej kandydatki na burmistrza Kórnika, takie homofobiczne wypowiedzi, zwłaszcza osób popularnych i często występujących w mediach, dzielą ludzi i zachęcają do odwracania się od siebie. Radna zaapelowała do burmistrza o odwołanie koncertu, jeśli to jeszcze możliwe.

Cała afera wybuchła w ubiegłym tygodniu, ale władze gminy nie zajęły stanowiska w tej sprawie. Dopiero dziś na stronie internetowej Kórnika pojawiło się oświadczenie, w którym burmistrz Przemysław Pacholski informuje, że nie zamierza odwołać koncertu Bayer Full na dożynkach w Robakowie. Swoją decyzję burmistrz tłumaczy… wolnością słowa, ujętą w Konstytucji: „która to wolność zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”. Poza tym zdaniem burmistrza zadaniem samorządu jest działanie dla dobra samorządowej wspólnoty, a nie wikłanie się w spory polityczne i ideologiczne. Tego wykonawcę zaakceptował komitet przygotowujący dożynki oraz radni Kórnika, więc Bayer Full wystąpi. Burmistrz zwrócił też uwagę, że wielokrotnie na scenie dożynkowej występowali artyści o bardzo wyrazistych poglądach politycznych i jakoś nikt wcześniej nie robił z tego problemu.

Radna Kosakowska nie zgadza się z tłumaczeniem burmistrza. Jej zdaniem wolność słowa to jedno, a sianie nienawiści, pisanie nieprawdy – bo jak inaczej nazwać zrównywanie homoseksualizmu z pedofilią – to zupełnie co innego. Oświadczenie burmistrza skwitowała: „witamy w Białymstoku”.

Koncert zespołu Bayer Full ma się odbyć 24 sierpnia w Robakowie.

Głos Wielkopolski, el

Krzysztof Kiklaisz wypożyczony do Warty Poznań

0
21-letni napastnik Górnika Zabrze Krzysztof Kiklaisz został wypożyczony do Warty Poznań do końca tego sezonu Fortuna 1. Ligi. To jedenasty nowy zawodnik w kadrze „Zielonych”

Krzysztof Kiklaisz pochodzi z Opola, jest wychowankiem małego klubu KS Siedlec, z którego trafił do MKS Gogolin, a następnie, w wieku 15 lat – do Górnika Zabrze. Jesienią 2017 roku uzbierał 3 występy w ekstraklasie. Potem nie grał z powodu kontuzji kolana – przeszedł operację rekonstrukcji więzadeł. Zimą tego roku był na obu zgrupowaniach zabrzańskiego klubu, strzelił nawet gola w sparingu, ale potem, w lidze występował tylko w zespole rezerw.

– Cieszymy się, że Krzysiek dołączył do nas. To zawodnik o dużym potencjale i sporym talencie. Niestety, jego dotychczasowa kariera była hamowana przez problemy zdrowotne, ale od ponad roku ma je już za sobą – podkreśla Robert Graf, dyrektor sportowy Warty Poznań. – Teraz odbudowuje swoją formę i mamy nadzieję, że ten rok będzie dla niego przełomowy, a jednocześnie pomoże nam w ataku. Krzysiek jest napastnikiem lewo- i prawonożnym ,ale też dobrze radzi sobie w powietrzu. Jego wypożyczenie ma związek z kontuzją i operacją Łukasza Spławskiego. Wypożyczenie Krzysztofa Kiklaisza nie oznacza, że zamykamy się na wzmocnienia w tej formacji.

Zawodnik Górnika Zabrze był w ubiegłym tygodniu na testach w Warcie Poznań i trenował z zespołem Piotra Tworka. W czwartkowym sparingu z Dyskobolią Grodzisk zdobył bramkę. Po przejściu testów medycznych podpisał we wtorek kontrakt z „Zielonymi”.

– Cieszę się, że jestem w Warcie Poznań. Chciałbym pokazać się z jak najlepszej strony, jak najszybciej wywalczyć sobie miejsce w składzie i pomóc drużynie w lidze, zdobywając bramki – mówi Krzysztof Kiklaisz. – Jeżeli mi się to uda, to byłaby duża szansa wrócić do Górnika i znów powalczyć w ekstraklasie. Z moim zdrowiem wszystko jest już OK. Gram i trenuję od września ubiegłego roku. Nic się nie dzieje, więc nic, tylko grać. Te trzy występy w ekstraklasie dały mi dużego kopa do pracy i tego, by jak najszybciej się odbudować.

Krzysztof Kiklaisz jest w gronie jedenastu zawodników, którzy pojawili się w kadrze Warty Poznań w tym oknie transferowym. Są to: obrońcy Tomasz Boczek, Jakub Kuzdra, Aleks Ławniczak, Nikodem Fiedosewicz i Sebastian Olszewski, pomocnicy Mariusz Rybicki, Mateusz Kupczak, Karol Gardzielewicz i Wiktor Długosz oraz napastnik Gracjan Jaroch.

mat. pras. Fot. Piotr Leśniowski / Warta Poznań

Poznań: Wolny Dziedziniec zaprasza na teatr

0
Kultowy monodram Jana Peszka „Scenariusz dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego” oraz pierwszy poza Gdynią pokaz „Tuwima dla dorosłych”. Aż pięć spektakli będzie można w tym tygodniu zobaczyć na Wolnym Dziedzińcu.

Cykl spektakli rozpocznie „Scenariusz dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego” – monodram napisany w 1963 roku przez Bogusława Schaeffera z myślą o Janie Peszku. Spektakl miał swoją prapremierę w 1976 i od tamtego czasu nadal pozostaje w repertuarze wybitnego aktora, będąc jednym z najczęściej granych przedstawień w dziejach polskiego teatru. W piątek (16 sierpnia) będzie można zobaczyć go także w Poznaniu, początek o godz. 20.00.

W sobotę (17 sierpnia) na Wolnym Dziedzińcu Urzędu Miasta Poznania będzie można zobaczyć aż dwa przedstawienia. Pierwsze – „Nowe szaty króla” – rozpocznie się w samo południe. To najnowsza premiera poznańskiego Teatru Animacji. Scenariusz na podstawie baśni H. Ch. Andersena stworzyła Malina Prześluga, a spektakl wyreżyserował Artur Romański. W lalkowo-aktorskim musicalu familijnym dla dzieci i rodziców klasyczna baśń staje się pretekstem do opowiedzenia o współczesnych ludziach. „Nowe Szaty Króla” dzieją się tu i teraz, gdy światem mody rządzą wielcy, ekscentryczni kreatorzy-dyktatorzy a pieniądz i czas pracy są ważniejsze niż bycie razem.

Również w sobotę o godzinie 20.00 Radosław Elis i Oksana Hamerska – soliści Teatru Muzycznego w Poznaniu – wystawią spektakl „Bodo… tanga”. Artyści zaśpiewają m.in. „Już taki jestem zimny drań”, „Sex appeal to nasza broń kobieca”, „Umówiłem się z nią na dziewiątą” – piosenki, które śpiewał przed laty Eugeniusz Bodo, a które dzisiaj potrafi zanucić niemal każdy.

W niedzielę (18 sierpnia) o godz. 12.00 najmłodsi poznaniacy i ich opiekunowie będą mogli zobaczyć „Na Wolnym” „Byczka Fernando” przy akompaniamencie hiszpańskich gitarowych rytmów. Aktorzy ze Studia Teatralnego Blum wystawią opowieść o małym byczku, który uwielbiał kwiaty, ale nie lubił walczyć na arenie.

Tego samego dnia o 20.00 na Wolnym Dziedzińcu UMP artyści z Teatru Muzycznego w Gdyni wystawią „Tuwima dla dorosłych”. To pierwszy pokaz tego spektaklu poza Trójmiastem. Przedstawienie jest podróżą w głąb świata poety, opartą w dużej mierze na wydanym pośmiertnie w 1958 roku zbiorze „W oparach absurdu” – pisanym od lat 20. wraz z Antonim Słonimskim. Forma teatralna użyta w spektaklu jest próbą odnowienia stylu kabaretowego w teatrze.

Więcej informacji na stronie imprezy.

UMP, el

Piła: Ktoś porzucił młodą wydrę. Ma zaledwie sześć tygodni

0
Mieszkaniec Piły natrafił w mieście na młodą… wydrę. Zwierzę najprawdopodobniej ktoś porzucił.

Na zagubioną wydrę mieszkaniec Piły trafił między hotelem Gromada a pomnikiem Stanisława Staszica. Początkowo próbował je doprowadzić na brzeg rzeki, niestety nieskutecznie. Zwierzę zostało najprawdopodobniej porzucone, ponieważ nie boi się ludzi.

Mężczyzna zawiadomił Straż Miejską, która przewiozła zwierzę do Fundacji na Rzecz Zwierząt „Dzika ostoja” w Szczecinie. Tam okazało się, że zwierzątko ma zaledwie sześć tygodni i jest chore, ale najprawdopodobniej uda się je wyleczyć. Młoda wydra zyskała też imię – „Piłka”, od nazwy miasta w którym została znaleziona.

Urząd Miasta wykorzystując okazję przypomina wszystkim mieszkańcom, że dzikich zwierząt nie należy zabierać do domu ani nawet dotykać (pozostawiony zapach ludzki może spowodować, że zostaną odrzucone przez matkę)! W przypadku spotkania dzikiego zwierzęcia należy zadzwonić po Straż Miejską (tel. 986).

Poznań: Zmasowany powrót koszenia. „To jeden z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych”

0
Niższe temperatury i powrót opadów deszczu spowodowały, że w pasach drogowych i na miejskich trawnikach zaczęła odrastać roślinność. Oznacza to powrót do koszenia, a miejskie jednostki tłumaczą to względami bezpieczeństwa.

– Fala upałów jest już za nami. Ogrodnicy obawiają się o stan trawników, dla których zagrożeniem są teraz chwasty – tłumaczy Katarzyna Kierzek – Koperska, zastępczyni prezydenta Poznania. – Jeśli nie podejmiemy odpowiednich kroków, może się okazać, że część trawników trzeba będzie zakładać na nowo. Zapadła więc decyzja o wznowieniu koszenia. Wspólnie z jednostkami miejskimi ustaliliśmy, że są obszary, które trzeba kosić bez względu na warunki pogodowe. To m.in. tereny przy pasach drogowych, gdzie bardzo ważne są względy bezpieczeństwa.

Trawniki w mieście pełnią przede wszystkim funkcję estetyczną i rekreacyjną. W parkach położonych w centrum miasta, będących jego wizytówką, trawnik daje poczucie ładu i porządku. Większość obiektów w centrum miasta jest wyposażona w systemy automatycznego nawadniania, dzięki czemu pomimo okresów suszy udaje się utrzymać trawniki w dobrej kondycji. W parkach, które nie są wyposażone w systemy nawadniające, inspektorzy Zarządu Zieleni Miejskiej na bieżąco kontrolują warunki pogodowe, w razie długotrwałego braku opadów okresowo wstrzymują koszenie trawników. Tak było w lipcu.

– W okresie suszy wysokość cięcia trawników nie powinna być rygorystycznie przestrzegana – tłumaczy dr hab. Piotr Urbański, kierownik Katedry Terenów Zieleni i Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Tak długo, jak trwają upały, kosimy je nieco wyżej, a po ich ustaniu można powrócić do koszenia na poprzedniej wysokości. W ten sposób dajemy trawom szansę na przetrwanie suszy. Kosząc regularnie w okresie upałów możemy zachwiać równowagę pomiędzy systemem korzeniowym traw a ich częścią nadziemną. Decyzja pani prezydent, która wstrzymała koszenie w czasie suszy, była słuszna. Jesteśmy jednak po okresie opadów i według najnowszych prognoz wysokie temperatury nie będą już tak uciążliwe. Należy zaznaczyć, że w skład mieszanek traw gazonowych wchodzą także trawy rozłogowo-kępowe. Po suszy szybko się regenerują. To kwestia 2-3 tygodni. Już obserwujemy zazielenienie się powierzchni trawników. Wznowienie koszenia będzie teraz potrzebne.

Koszenie ma podstawowy wpływ na jakość oraz wygląd trawnika. Zaniechanie tego zabiegu prowadzi do wyrośnięcia samosiewów. Ich wzrost i szybkie drewnienie łodyg utrudnia usunięcie roślin, co wiąże się z dodatkowymi nakładem pracy i zwiększonym kosztem.

– Oprócz samosiewów na nieskoszonej trawie wyrastają nowe rośliny, zwane potocznie chwastami – wyjaśniają specjaliści z Zarządu Zieleni Miejskiej. – Niekiedy ich efekt wizualny jest zaskakujący i estetyczny, zachwyca kolorem oraz różnorodnością faktur nowych roślin. Niestety, wiąże się to z postępującym wyparciem pożądanej mieszanki traw. Zaprzestanie koszenia powoduje gorsze krzewienie trawy. Między jej kępami pojawiają się puste przestrzenie i prowadzi to do sukcesywnego zanikania trawy, a co za tym idzie – użytkowej funkcji trawnika. Skoszone chwasty mają twarde końce, przypominające ściernisko. Taki trawnik nie wygląda estetycznie i uniemożliwia np. leżenie na trawie. Wymusza to założenie nowego trawnika, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.

– Koszenie to jeden z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych, obok nawożenia i nawadniania. Trawnik kosimy nie tylko po to, aby ładnie wyglądał. To miejsce spacerów, dziecięcych zabaw. W miejscu tym można rozłożyć koc i odpocząć – zauważa Piotr Urbański. – Jednym z podstawowych celów koszenia darni jest ścięcie stożków wzrostu traw, co powoduje ich krzewienie i bujny wzrost, zapewniający intensywne użytkowanie, zgodne z jego przeznaczeniem. Gdybyśmy przestali pielęgnować miejskie trawniki, straciłyby one walory biologiczne i dekoracyjne. Zgodnie z biologią traw gazonowych, trawnik musi być strzyżony. Brak cięcia w okresie wiosennym powoduje przejście traw gazonowych z fazy wegetatywnej w fazę generatywną, a wtedy trawnik należy założyć od początku.

W lipcu koszenie zieleni w pasach drogowych wstrzymał też Zarząd Dróg Miejskich. Gdy pogoda uległa zmianie, roślinność przy drogach zaczęła odrastać. Dlatego ZDM będzie w najbliższym czasie porządkował rozrośniętą zieleń. Prace będą prowadzone systematycznie we wszystkich częściach miasta. Również duża część obszaru, który jest w administracji Zarządu Zieleni Miejskiej ma bardziej naturalny charakter, gdzie koszenie odbywa się sporadycznie tzn. 1-2 razy w roku albo wcale.

UMP, el

Konin: Poseł Zbigniew Dolata chce usunąć zwroty „przed naszą erą” i „naszej ery”

0
Zbigniew Dolata, poseł Prawa i Sprawiedliwości, trafił na czołówki mediów w całej Polsce, dzięki nietypowemu pomysłowi. Dolata chce usunąć zwroty „przed naszą erą” i „naszej ery”.

Poseł w interpelacji z którą zwrócił się do ministra kultury przypomina, że większość krajów stosuje określenia „przed Chrystusem” i „po Chrystusie” (lub „Anno Domini”). Dolata chce, żeby i Polska do tego wróciła przypominając, że wykreślenie z terminologii Chrystusa miało służyć komunistom do ateizacji społeczeństwa.

– W krajach Europy Środkowej, które znalazły się w bloku komunistycznym i były silniej zsowietyzowane niż Polska, powrócono do stosowania prawidłowej terminologii – argumentował poseł.

Zbigniew Dolata nie otrzymał jeszcze odpowiedzi na swoją interpelację.

Miejskie Dożynki. Zobacz program wydarzeń!

0
Pokazy florystyczne, wystawa gołębi, konkurs wiedzy rolniczej, wioska ginących zawodów i pyszna grochówka – to tylko część atrakcji, które czekają na poznaniaków podczas 25. Dożynek Miejskich w parku Wilsona. Impreza odbędzie się 31 sierpnia.

Zabawę rozpocznie korowód dożynkowy. Kolorowy pochód wyruszy o godz. 14 sprzed kościoła p.w. św. Michała Archanioła przy ul. Stolarskiej (gdzie wcześniej odbędzie się msza św.). Jego uczestnicy przejdą ul. Śniadeckich do muszli koncertowej w Parku Wilsona. Obrzęd dożynkowy przedstawi Zespół Pieśni i Tańca Łany z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Na scenie zaprezentują się także Orkiestra Miasta Poznania przy MPK, Zespół Ludowy Stokrotki i Muzykanci. O godz. 17.30 rozpocznie się potańcówka z Kapelą Hałasy.

To nie wszystko. W parku Wilsona zobaczyć będzie można m.in. wystawę pszczelarską, gołębie i drób ozdobny, maszyny rolnicze, rowery z drewna oraz dawne wyposażenie gospodarstwa chłopskiego. W wiosce ginących zawodów będzie można wziąć udział w licznych warsztatach, np. garncarskim, świecowniczym, prząśniczym, kowalskim, zielarskim i wielu innych.

Policjanci z komendy miejskiej będą znakować rowery, a strażacy ochotnicy pokażą, jak udzielać pierwszej pomocy. W programie znalazły się też pokazy wrotkarskie i florystyczne, gry i zabawy z językiem migowym oraz konkurs wiedzy rolniczej, w którym wygrać można bezpłatną naukę języka obcego i wejściówki do aquaparku. Na spragnionych i głodnych czekać będzie darmowa kawa i grochówka z kotła.

Nudzić nie będą się także najmłodsi, dla których przygotowano animacje, gry i zabawy podwórkowe, a także kule wodne, balonowe zoo, dmuchany pałac i malowanie twarzy.

Program dożynek:

13.00 – Msza święta w kościele pw. św. Michała Archanioła, ul. Stolarska
14.00 – przemarsz korowodu dożynkowego z kościoła do parku Wilsona
14.40 – powitanie zaproszonych gości
15.00 – obrzęd dożynkowy
15.30 – występ zespołu „Łany”
16.00 – koncert Orkiestry Dętej Miasta Poznania przy MPK
16.40 – występ zespołu ludowego „Stokrotki”
17.30 – potańcówka z kapelą Hałasów
19.30 – koncert zespołu Muzykanci

UMP, el

Poznań: Z wizytą w starym kinie. „Szczęście” – film z muzyką na żywo

0
Stare kino w niemej wersji z muzyką na żywo – rzadko spotykane w dzisiejszych czasach. Wszyscy, którzy odwiedzili budynek przy Gołębiej mieli okazję obejrzeć film „Szczęście” w takiej właśnie wersji.

Jedna z sal szkoły baletowej zamieniła się na czas projekcji w salę kinową. Nieme kino, w nim film „Szczęście” z 1934 roku, który wiele lat pułkownikował w Rosji radzieckiej. Interesująca fabuła, komediowe gagi i niezwykłe triki kinematografii niemej. Reżyserem i scenarzystą filmu był Aleksandr Miedwiedkin.

Akompaniament i projekcję filmu przygotował zespół Waldemar Rychły Trio:
Joanna Zielecka – flety
Mateusz Nowicki – fagot
Waldemar Rychły – gitara

Projekcja odbyła się w ramach akcji Kulturalny Stary Rynek (Estrada Poznańska)  – Spotkania przy Gołębiej (Towarzystwo Przyjaciół Szkoły Baletowej w Poznaniu). Nadchodzące wydarzenia można śledzić na bieżąco w naszym kalendarium. 

Poznań: Kaponiera z nowym oznakowaniem

0
Pas rowerowy jest już przeniesiony, trwają prace na ulicy Roosevelta – trwają prace nad zmianami w organizacji ruchu na Kaponierze. Drogowcy pracują wieczorami i nocami, by nie utrudniać ruchu.

Dzięki przeniesieniu pasa rowerowego na ul. Święty Marcin kierowcy mogą korzystać z aż czterech pasów ruchu. Dwa z nich przeznaczone są dla jadących w lewo (w stronę Międzynarodowych Targów Poznańskich). Osobny pas zyskali kierowcy jadący na wprost, a skrajny prawy pas przeznaczono dla tych, którzy chcą jechać w stronę ul. Roosevelta. Usprawni to ruch wyjeżdżających z centrum i pomoże zmniejszyć emisję spalin.

W poniedziałek (12 sierpnia) rozpoczęły się prace związane ze zmianą oznakowania poziomego na jezdni ul. Roosevelta, od strony mostu Dworcowego, przy dojeździe do ronda Kaponiera. Lewy skrajny pas jezdni będzie przeznaczony do skrętu w ulicę Zwierzyniecką, dwa środkowe do jazdy na wprost, a prawy – dla jadących w stronę ul. Św. Marcin. Dzięki temu jadący na wprost zyskają dwa odrębne pasy i nie będą blokowani przez skręcających w lewo. Prace potrwają maksymalnie do środy (14 sierpnia).

Zmieniła się też sygnalizacja: na czas wymiany oznakowania włączono światło żółte pulsujące. Całość prac związanych z wprowadzaniem nowej organizacji ruchu ma zakończyć się do 15 sierpnia.

UMP, el

Kalisz: Zwłoki 35-letniego mężczyzny wyłowiono z rzeki

0
Odnaleziono ciało 35-letniego mieszkańca Opatówka, który był poszukiwany od dwóch dni.

Ciało mężczyzny zauważyła rano w rzece jedna z mieszkanek Kalisza, która zaalarmowała odpowiednie służby. Policjanci zwodowali łódź i wyciągnęli zwłoki na brzeg. Teraz zostanie przeprowadzona ich sekcja, która pomoże ustalić jaka była bezpośrednia przyczyna śmierci mężczyzny.

35-latek ostatni raz widziany był w niedzielę. Mężczyzna wyszedł w środku nocy z lokalu przy ul. Łaziennej. Kamery zarejestrowały go ostatni raz w okolicy Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu. W poniedziałek rano policję o jego zaginięciu zaalarmowała rodzina.

Źródło: Głos Wielkopolski

Poznań: Wybuch na Dębcu. Jest akt oskarżenia!

0
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi J. Mężczyzna jest podejrzewany o spowodowanie wybuchu, zabicie żony oraz czterech innych osób i próbę zabicia kolejnych 34 osób.

Do wybuchu na Dębcu doszło w marcu 2018 roku. W jego wyniku zginęło pięć osób, a kamienica częściowo została zniszczona (konieczna okazała się później jej rozbiórka). Śledczy szybko ustalili, że wybuch nie był przypadkiem, jak na początku zakładano.

Podejrzanym został Tomasz J., który sam ucierpiał w wyniku wybuchu. Motywem tragedii miała być zazdrość. Mężczyzna pracował za granicą, a na Dębcu mieszkała jego żona. Tomasza J. niepokoiły jej częste kontakty z jednym ze znajomych.

Według śledczych mężczyzna miał się pojawić w mieszkaniu kobiety i ją zamordować. Doprowadzenie do wybuchu miało zatuszować morderstwo. – W toku postępowania zabezpieczono dużą ilość śladów kryminalistycznych, które zostały następnie poddane badaniom. Zasięgnięto także opinii szeregu biegłych. Jak ustalono, bezpośrednią przyczyną eksplozji było celowe odkręcenie przez Tomasza J. rury doprowadzającej gaz do kuchenki znajdującej się w mieszkaniu Beaty J. Spowodowało to uwolnienie się znacznej ilości gazu i w efekcie doprowadziło do jego wybuchu. W wyniku eksplozji poważnych obrażeń ciała doznał także oskarżony – tłumaczy Michał Smętkowski, rzecznik prasowy poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

Tomasz J. został oskarżony o cztery przestępstwa: zabójstwo Beaty J. poprzez zadanie jej kilkunastu ciosów narzędziem ostrokrawędzistym, ostrokończystym w klatkę piersiową; zabójstwo czterech osób i usiłowania zabójstwa 34 osób – mieszkańców budynku – poprzez spowodowania wybuchu gazu; znieważenie zwłok Beaty J. poprzez ich okaleczenie; powodowanie w dniu 1 stycznia 2018r. wypadku drogowego poprzez umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w wyniku którego ciężkich obrażeń ciała doznał jego syn Kacper J.

Oskarżony nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień. Obecnie przebywa w Areszcie Tymczasowym. Prokuratura zleciła wcześniej obserwację psychiatryczną oskarżonego, która potwierdziła, że w momencie popełniania zarzucanych mu czynów był poczytalny. Za popełnione przestępstwa Tomaszowi J. grozi kara dożywotniego więzienia.

Źródło: Prokuratura Okręgowa

Rektor UAM wydał oświadczenie w sprawie LGBT. „Zdecydowanie zwalczać będę przejawy agresji słownej i fizycznej”

Prof. Andrzej Lesicki, Rektor UAM, wydał oficjalne oświadczenie w którym odniósł się do ostatnich wydarzeń związanych z LGBT.

W swoim oświadczeniu prof. Lesicki skrytykował Kościół Katolicki oraz wyraził wsparcie dla osób LGBT, podkreślając, że na Uniwersytecie Adama Mickiewicza przykłada się szczególną wagę do bezpieczeństwa osób tam studiujących – bez względu na ich kolor skóry czy orientację. 

Jednocześnie Rektor skrytykował Kościół Katolicki za to, że jego przedstawiciele używają „mowy nienawiści”, co jest najprawdopodobniej nawiązaniem do słów arcybiskupa Jędraszewskiego o „tęczowej zarazie”.

Pełne oświadczenie prof. Andrzeja Lesickiego

Szanowni Państwo,
Przez ostatnie lata jesteśmy świadkami pogłębiającego się w Polsce sporu politycznego. Niestety, w ostatnich miesiącach jego uczestnicy coraz rzadziej sięgają po merytoryczne argumenty, zastępując je inwektywami, których jedynym celem jest znieważenie przeciwników. Mają w tym swój udział politycy reprezentujący różne partie polityczne, niebagatelną rolę odgrywają także media, również telewizja publiczna.

Ten „język nienawiści” przyczynia się do pogłębiania podziałów w naszym społeczeństwie, staje się źródłem narastającej agresji i przejawów wrogości. Niepokojem napawa fakt, że i hierarchowie Kościoła Katolickiego biorący udział w sporach ideologicznych wokół zjawiska określanego skrótem LGBT używają mowy nienawiści, która może być odbierana jako nawoływanie do zwalczania osób o innych poglądach czy odmiennej orientacji.

Podziały polityczne i ideologiczne naszego społeczeństwa odbijają się także w naszej społeczności akademickiej. Podkreślam jednak stanowczo, że Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w swych działaniach kieruje się zasadami tolerancji i wzajemnego szacunku, przykładając wagę do rozwiązywania sporów na drodze debaty akademickiej, merytorycznej, wolnej od pogardy i nie obrażającej żadnej ze stron. Wielokrotnie też apelowałem, by pracownicy Uniwersytetu wypowiadali się w swoim imieniu a nie w imieniu społeczności UAM, by nie przedstawiali swoich przekonań jako stanowiska Uniwersytetu.

Jako rektor przykładam szczególną wagę do zapewnienia wszystkim członkom naszej społeczności poczucia bezpieczeństwa, a zatem do przeciwdziałania wszelkim przejawom dyskryminacji i nierównego traktowania ze względu na narodowość, płeć, religię, przekonania polityczne, niepełnosprawność czy orientację seksualną, a więc wobec osób określanych jako nieheteronormatywne – lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transseksualnych. Zapewniam, że nadal zdecydowanie zwalczać będę przejawy agresji słownej i fizycznej, niezależnie od sztandarów, pod jakimi miałyby mieć one miejsce.

Prof. UAM dr hab. Andrzej Lesicki
Rektor

Źródło: UAM

Nieoficjalnie. Znamy „jedynki” Lewicy w wyborach do Sejmu! Kto wystartuje z Wielkopolski?

0
Katarzyna Ueberhan w Poznaniu i Paulina Nowak w Koninie. Nieoficjalnie wyciekła część nazwisk, które mają startować w nadchodzących wyborach do Sejmu z list Lewicy.

Ueberhan reprezentuje Wiosnę, a Nowak Razem. Obie kandydowały w poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego (Paulina Nowak również próbowała swoich sił w wyborach samorządowych), jednak nie udało im się zdobyć mandatu.

Wszystko wskazuje na to, że w wyborach do Senatu twarzą Lewicy zostanie Waldemar Witkowski, który w poprzednich wyborach był „jedynką” koalicji Lewica Razem do Parlamentu Europejskiego. On również mandatu nie zdobył.

Włodzimierz Czarzasty, szef SLD, z którego list startuje cała „koalicja”, będzie walczył o mandat w Sosnowcu. Adrian Zandberg, lider Razem, wystartuje z Warszawy, a Robert Biedroń (szef Wiosny) ma kierować sztabem wyborczym.

Groźby pod adresem Jacka Jaśkowiaka. „Tragicznie skończysz, pedale Poznania”

0
Taką deklarację otrzymał w liście Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, od recydywisty, który w przeszłości zabił matkę Bogdana Borusewicza.

O liście informuje dzisiejsza Gazeta Wyborcza. Ten do urzędu miast zostać wysłany kilka tygodnie temu. Na kopercie było napisane „Szanowny pan prezydent”, a treść zawierała groźby. Jaśkowiak został w związku z tym przesłuchany już przez prokuraturę, której potwierdził, że obawia się spełnienia gróźb.

Autorem listu, według GW, ma być zabójca matki Bogdana Borusewicza, który obecnie odsiaduje wyrok dożywocia w więzieniu. W liście ostrzega on Jaśkowiaka, żeby uważał bo może skończyć jak tragicznie zmarły w styczniu Paweł Adamowicz (został zabity podczas finału WOŚP).

Źródło: Gazeta Wyborcza

Poznań: Testowe przejazdy tramwajów przez Górny Taras Rataj

0
Pierwsze tramwaje przejechały już przez rondo Żegrze i Górny Taras Rataj. Na razie to tylko jazdy testowe, ale już we wrześniu do wagonów wsiądą pasażerowie. Remont torowiska dobiega końca.

W poniedziałek (12 sierpnia) pierwsze tramwaje wjechały na nowe torowisko na Górnym Tarasie Rataj.
Po raz pierwszy testowano sygnalizację świetlną na rondzie z udziałem tramwajów. Po korekcie oprogramowania działa ona prawidłowo. na razie włączono ją jedynie na kilka godzin, a na pobliskich skrzyżowaniach ruch sterowany był ręcznie Trwają prace związane z uruchomieniem pozostałych sygnalizacji świetlnych w rejonie modernizowanej trasy.

– Dzięki ulepszeniu torowiska pasażerowie zyskają większy komfort podróżowania – podkreśla Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, który razem z drogowcami sprawdzał w poniedziałek stan nowych torów. – Będą mogli korzystać z przejść naziemnych i nowych przystanków, m.in. tego na os. Czecha, gdzie z autobusu na tramwaj będzie można przesiąść się „drzwi w drzwi”.

Inwestycja ma zostać oddana do użytku we wrześniu. Zakończono już roboty związane z sieciami podziemnymi. Dla pieszych przygotowano nowe chodniki, a dla rowerzystów – drogi rowerowe. Rozbudowano też rondo Żegrze, likwidując przejścia podziemne.Trwają jeszcze prace odtworzeniowe, wypełnianie torowiska – w zależności od lokalizacji – płytami betonowymi, kruszywem bądź matami z rozchodnika, a także nasadzenia zieleni i montaż elementów małej architektury: ławek i wiat.

Zakończono już przebudowę większości pobliskich skrzyżowań, z wyjątkiem skrzyżowania ulic Żegrze, Kurlandzkiej i Inflanckiej, gdzie Zakład Robót Drogowych na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich rozpoczął remont nawierzchni jezdni. Prace są w pełni skoordynowane z modernizacją torowiska, dzięki czemu na kierowców czeka mniej utrudnień.

W wyniku zastosowanej technologii na nowym torowisku tramwaje będą jechać ciszej, a pasażerowie będą odczuwać mniej drgań. Powstanie nowoczesna trasa tramwajowa – trwała, stabilna, dostępna dla osób z niepełnosprawnościami, przyjazna nie tylko pasażerom, ale także kierowcom i pieszym, którzy będą poruszać się w jej obrębie.

UMP, el

Konin: Posłowie KO donoszą do prokuratury na radnego Popkowskiego. Za „tęczową zarazę”

0
Posłanka Paulina Hennig-Kloska i poseł Piotr Nowak złożyli dziś w konińskiej prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Roberta Popkowskiego. Ich zdaniem słowa radnego to propagowanie totalitaryzmu i nawoływanie do popełnienia przestępstwa.

Wszystko zaczęło się od wpisu radnego na FB, w którym życzył koledze, Jackowi Kubiakowi, radnemu miejskiemu także ze Zjednoczonej Prawicy „spełnienia marzeń o wytępieniu czerwonej i tęczowej zarazy”.

Jak podaje Radio Poznań, według posłanki Nowoczesnej takie słowa są zwykłym napuszczaniem Polaków i podsycanie ognia, który już płonie. A na to ona nie zamierza się zgodzić. Poseł Nowak z kolei dopuszcza wycofanie zawiadomienia, ale pod warunkiem, że radny Popkowski przeprosi i wyrazi skruchę.

Sam radny tłumaczył, że określenie „czerwona i tęczowa zaraza” odnosiło się do konkretnych ideologii, a on użył ich po arcybiskupie Jędraszewskim, bo uznał, że wtedy jego intencje będą zrozumiałe. Nie zamierzał nikogo personalnie obrażać, bo jego słowa odnosiły się do ideologii, nie do osób. Radny przypomniał też, że nie on jeden ma takie „ryzykowne” sformułowania na koncie – minister Sikorski proponował kiedyś dorżnięcie watah, a Grzegorz Schetyna – strząsanie PiS-owskiej szarańczy. I jakoś nikt nie robił z tego afery.

Złożenie do prokuratury zawiadomienia w sprawie wpisu radnego Popkowskiego zapowiedział też Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Radio Poznań, el

Poznań: Żegluga na Warcie zawieszona z powodu stanu wody

0
Niski poziom wody w rzece spowodował, że tramwaj wodny i statki wycieczkowe nie mogą przybijać do pomostu na Plaży Szeląg. Jest też problem z przepłynięciem pod mostem kolejowym.

Małe łodzie op niewielkim zanurzeniu jeszcze sobie jakoś radzą, ale większe jednostki już nie mają po czym pływać. Sytuacja jest szczególnie zła właśnie na północnym odcinku rzeki, powyżej mostu kolejowego przy Garbarach. Betonowy próg, który znajduje się na dnie rzeki pod tym mostem, przy niskim stanie wody uniemożliwia przepłynięcie pod mostem. Na Szelągu natomiast pomost, przy którym normalnie cumują statki i łodzie, teraz znajduje się na brzegu, spory kawałek od obecnego brzegu rzeki.

Jak podaje Radio Poznań, wodniacy czekają na deszcz, żeby móc pływać. Ale sytuację na rzece poprawią tylko naprawdę solidne i długotrwałe opady. A na to jak na razie się nie zanosi.

Radio Poznań, el, fot. L. Łada