Piłeczka fot. UM Piła

Piła: Ktoś porzucił młodą wydrę. Ma zaledwie sześć tygodni

Podziel się!

Mieszkaniec Piły natrafił w mieście na młodą… wydrę. Zwierzę najprawdopodobniej ktoś porzucił.

Na zagubioną wydrę mieszkaniec Piły trafił między hotelem Gromada a pomnikiem Stanisława Staszica. Początkowo próbował je doprowadzić na brzeg rzeki, niestety nieskutecznie. Zwierzę zostało najprawdopodobniej porzucone, ponieważ nie boi się ludzi.

Mężczyzna zawiadomił Straż Miejską, która przewiozła zwierzę do Fundacji na Rzecz Zwierząt “Dzika ostoja” w Szczecinie. Tam okazało się, że zwierzątko ma zaledwie sześć tygodni i jest chore, ale najprawdopodobniej uda się je wyleczyć. Młoda wydra zyskała też imię – “Piłka”, od nazwy miasta w którym została znaleziona.

Urząd Miasta wykorzystując okazję przypomina wszystkim mieszkańcom, że dzikich zwierząt nie należy zabierać do domu ani nawet dotykać (pozostawiony zapach ludzki może spowodować, że zostaną odrzucone przez matkę)! W przypadku spotkania dzikiego zwierzęcia należy zadzwonić po Straż Miejską (tel. 986).


Podziel się!

1
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
xxx
Gość
xxx

No ciekaw kto ją porzucił? Pewnie mama-wydra…