Strona główna Blog Strona 2160

Poznań: Na Łazarzu pojawią się nowe progi zwalniające

0
Jesienią na łazarskich ulicach zostaną zamontowane progi zwalniające. To realizacja projektu z Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego, poprawiająca bezpieczeństwo na ulicach – zwłaszcza tych prowadzących do szkoły i przedszkola.

Jak informuje portal lazarz.pl, progi zwalniające pojawią się na ul. Matejki (między Skrytą i Konopnickiej, między Grottgera i Siemiradzkiego), na ul. Kasprzaka (między Morawskiego i Stablewskiego, między Hetmańską i Winklera, między Winklera i Palacza), na ul. Wyspiańskiego (między Iłłakowiczówny i Wojskową, między Wojskową i Ułańską, między ul. Ułańską i ul. Kossaka, dodatkowo przy przejściu dla pieszych na wysokości ul. Wojskowej zostaną zamontowane azyle), na ul. Winklera (między Kasprzaka a Nehringa) i na ul. Jarochowskiego (między Hetmańską a Winklera, między Winklera a Palacza).

Progi wymuszą na kierowcach wolniejszą jazdę i wiążą się z wprowadzeniem ograniczenia prędkości do 30 km/h. 30 kilometrów na godzinę to prędkość, przy której potrącony pieszy ma 90 procent szans na przeżycie. Ze wzrostem prędkości te szanse maleją – przy 55 kilometrach potrącony pieszy ma tylko 10 procent szans…

Progi zostały wybrane tak, by nie stanowić przeszkody dla miejskich autobusów. Będą to tzw. poduszki berlińskie (wyspowe progi spowalniające). Są one na tyle wąskie, że autobusy mogą przejechać nad nimi, nie najeżdżając na nie kołami. Szersze progi, tzw. liniowe, zostaną zamontowane na ul. Kasprzaka między Hetmańską i Winklera oraz między Winklera i Palacza – gdzie nie jeździ autobus.

To realizacja projektu z Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego “Bezpieczna grunwaldzka droga do szkoły i przedszkola”, na który mieszkańcy głosowali jeszcze w 2016 r. Wszystko powinno być gotowe do 18 października 2019 r.

Większe zmiany w organizacji ruchu na Łazarzu pojawią się w 2020 r., gdy zostanie wprowadzona Strefa Płatnego Parkowania oraz Strefa Tempo 30. Mogą się wtedy pojawić dodatkowe progi zwalniające, część ulic zostanie zmieniona na jednokierunkowe. Projekty będą znane we wrześniu

Łazarz.pl, el

Śrem będzie gospodarzem finału Pucharów Regionalnych Nordic Walking

0
Dystanse na 5 i 10 kilometrów, zwycięzcy klasyfikacji generalnych z poszczególnych kategorii – w niedzielę, 18 sierpnia, w Śremie odbędą się finałowe zawody tegorocznego cyklu Pucharów Regionalnych Nordic Walking.

Turniej do tej pory odbył się w ośmiu miastach i przyciągnął niemal 1 000 nordic walkerów z całej Polski. Ostatnie w tym roku zawody odbędą się w Śremie.
– Puchary Regionalne już po raz drugi w tym roku będą gościć w Wielkopolsce – mówi Robert Brzeziński z Polskiej Federacji Nordic Walking. – Za pierwszym razem ścigaliśmy się w Wągrowcu, gdzie dopisała frekwencja. Tym razem zapraszamy na zawody do jednego z najstarszych miast w Polsce. Myślę, że finał tegorocznego cyklu przyciągnie jeszcze większą liczbę zainteresowanych. W najbliższy weekend trudno będzie znaleźć na mapie regionu inne miejsce, w którym rywalizacja sportowa będzie tak zacięta. Dla uczestników będzie to też ostatnia w tym sezonie szansa, by zawalczyć o punkty i stanąć na podium.

Wydarzenie odbędzie się na Stadionie Miejskim przy ul. Poznańskiej 15. Najważniejszą część imprezy rozpocznie marsz na 10 km o godz. 11.00. 5 minut później swoją konkurencję zaczną zawodnicy rywalizujący na dystansie 5 km. Trasa wyścigów będzie miała początek na stadionie, a następnie poprowadzi uczestników ścieżkami Parku Miejskiego im. Powstańców Wielkopolskich. Na początku 2,5-kilometrowej pętli maszerujący zmierzą się z podejściem pod górę, pod koniec trasy będzie czekało na nich już łagodne zejście.

– Zachęcamy do startu w zawodach bez względu na wiek i poziom sprawności fizycznej oraz do dopingowania swoich faworytów na trasie – mówi Joanna Ożóg z Santander Consumer Banku, sponsora imprezy. – Na pewno pomoże im to w zaciętej rywalizacji. Puchary Nordic Waling to dobra okazja do rodzinnego spędzenia niedzieli, ponieważ dzieci także będą mogły spróbować swoich sił na specjalnie przygotowanej dla nich trasie. Nikt nie powinien się nudzić. Zachęcamy też do udziału w darmowych treningach nordic walking i udziału w konkursie na profilu Santander Consumer Banku, w którym można wygrać darmowe treningi nordic walking dla siebie i swoich bliskich.

Zapisy prowadzone będą w dniu zawodów od godziny 9:00 do 10:30. Rejestracji można dokonać również na stronie pucharpolskinw.pl. Pełny harmonogram oraz wszystkie potrzebne informacje można znaleźć na stronach pucharpolskinw.pl oraz akademia-zdrowia.com.

Mat. pras., el

Poznań: Nie ma miejsc parkingowych przed szpitalami

0
Na problem po raz kolejny zwrócił uwagę radny Andrzej Rataj w swojej interpelacji. Wprawdzie interpelacja dotyczy Ginekologiczno-Położniczego Szpitala UM przy ulicy Polnej, jednak z podobnymi kłopotami zmagają się pacjenci także innych szpitali.

Szpital przy Polnej jest o tyle specyficzny, że jego pacjentki naprawdę nie mogą czekać, aż znajdzie się miejsce do parkowania. Jak skrupulatnie przytoczył w swojej interpelacji Andrzej Rataj, to największy szpital położniczy w Polsce. Rocznie odbywa się tu średnio około 7000 porodów!

„Placówka ta zajmuje się najcięższymi i najbardziej skomplikowanymi przypadkami z zakresu ginekologii, położnictwa i neonatologii. Do szpitala tego każdego dnia przywożone są ciężarne kobiety lub rodzące kobiety nie tylko z Poznania i powiatu poznańskiego, ale również z całego województwa, a nawet z innych części Polski – pisze Andrzej Rataj. I zwraca uwagę, że większość przyszłych mam przyjeżdża tu samochodami – trudno od kobiety w ostatnich dniach ciąży wymagać, by przyjeżdżała tramwajem lub autobusem i szła spory kawałek od przystanku do szpitala.

Niektóre z pań przyjeżdżają taksówkami i one z parkowaniem nie mają problemu. Jednak większość przyjeżdża samochodami kierowanymi przez mężów albo partnerów. I to właśnie oni nie mają gdzie zaparkować.

Co prawda kierowca wiozący kobietę przed porodem może wjechać przed Izbę przyjęć od strony ulicy Jackowskiego i zatrzymać się przy wejściu do budynku. Ale gdy wysadzi pasażerkę, musi odjechać, żeby zrobić miejsce kolejnej rodzącej. Tymczasem w okolicy nie ma miejsc, by spokojnie zaparkować i szybko wrócić do rodzącej żony czy partnerki. Ulice Polna, Jackowskiego i Bukowska są zastawione samochodami wszędzie, gdzie to możliwe – i są to samochody okolicznych mieszkańców. Niestety, budujący tak dziewiętnastowieczne kamienice, jak i bloki w latach 50. i 60. nie przewidzieli czasów, kiedy każdy będzie miał własne auto – i nie zaplanowali miejsc parkingowych.

Jednak zdaniem Andrzeja Rataja „miasto wspólnie ze szpitalem powinny podejmować działania mające na celu polepszenie istniejącej trudnej sytuacji”. Miasto mogłoby uwzględnić dodatkowe miejsca parkingowe w projekcie przebudowy ulicy Jackowskiego, przy którym właśnie trwają prace. Ale nawet gdyby one powstały, trzeba by było przy nich postawić całodobowy patrol strażników miejskich. Przy takim braku parkingów w okolicy na pewno byłoby wielu chętnych do postawienia auta na miejscu dla rodzących kobiet. Jest jeszcze jeden problem: rodzące przyjeżdżają do tego szpitala z całego regionu. Czy to aby na pewno byłoby zgodne z prawem, żeby miasto Poznań ze swojego budżetu budowało miejsca parkingowe dla mieszkańców Złotowa, Piły czy Kalisza? Chyba jednak nie.

Podobnego zdania jest prezydent, który w odpowiedzi na interpelację radnego zasugerował, że to jednak szpital powinien przede wszystkim zadbać o miejsca parkingowe dla swoich pacjentów i wybudować je na swoim terenie. Jest to rozwiązanie o tyle zasadne, że wówczas wiadomo byłoby na pewno, że parkują tam pacjentki, bo można by to było sprawdzić. Poza tym szpital jest jedynym obiektem w okolicy, który w ogóle dysponuje jakąkolwiek wolną przestrzenią poza budynkami. Ta część Jeżyc jest akurat bardzo ciasno zabudowana i większe niezabudowane przestrzenie można policzyć na palcach jednej ręki: Stare Zoo, koszary, komenda policji i właśnie szpital przy Polnej. Miasto, oczywiście, może pomóc. W granicach prawa i swoich możliwości. Bo budowanie parkingów przez miasto dla jednostek nie-miejskich może się źle skończyć, jak już w Poznaniu mieliśmy przykłady.

Mat. pras., el

PiS ogłosiło kandydatów do Sejmu i Senatu. Zobacz kto wystartuje!

Kilka tygodni temu PiS ujawnił już liderów swoich list przed nadchodzącymi wyborami. Teraz rządzące ugrupowanie całkowicie odkryło karty.
Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości z Poznania (okręg 39)

1. Jadwiga Emilewicz
2. Tadeusz Dziuba
3. Szymon Szynkowski vel Sęk
4. Małgorzata Stryjska
5. Tadeusz Zysk
6. Bartłomiej Wróblewski.
7. Jacek Sommerfeld
8. Zbigniew Czerwiński
9. Mateusz Raczkowski
10. Filip Żelazny
11. Anna Stachowiak-Gauden
12. Iwona Brzozowska
13. Ewa Krzyżanowska-Walaszczyk
14. Piotr Szelągowski
15. Wojciech Bratkowski
16. Ewa Kuleczka-Drzewiecka
17. Marian Markiewicz
18. Marta Daleszyńska
19. Katarzyna Włodarczyk
20. Krzysztof Dembiński

Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości z Kalisza (okręg 36)

1. Jan Dziedziczak
2. Tomasz Ławniczak
3. Jan Mosiński
4. Marlena Maląg
5. Piotr Kaleta
6. Lidia Czechak
7. Leszek Bierła
8. Marek Sowa
9. Roman Michniewicz
10. Katarzyna Sójka
11. Agnieszka Kubiak
12. Jerzy Kozłowski
13. Piotr Januszkiewicz
14. Krzysztof Dziedzic
15. Czesław Szymoniak
16. Alicja Śniegocka
17. Sławomira Kalak
18. Dorota Słowińska
19. Maciej Jagodziński
20. Teresa Andrzejewska
21. Joanna Nawrot
22. Jan Szczerbań
23. Marek Bąkowski
24. Andrzej Plichta

Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości z Konina (okręg 37)

1. Zbigniew Hoffmann
2. Witold Czarnecki
3. Zbigniew Dolata
4. Ryszard Bartosik
5. Leszek Galemba
6. Krzysztof Ostrowski
7. Marek Waszkowiak
8. Robert Popkowski
9. Anna Woźniak
10. Paweł Wojna
11. Anita Szykowna
12. Małgorzata Wiśniewska-Zabłocka
13. Emilia Derucka-Kolata
14. Łukasz Grabowski
15. Małgorzata Cichacka
16. Jacek Bartkowiak
17. Halina Musiałek
18. Zofia Itman

Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości z Piły (okręg 38)

1. Krzysztof Czarnecki
2. Marta Kubiak
3. Grzegorz Piechowiak
4. Marcin Porzucek
5. Michał Zieliński
6. Dorota Banaś
7. Bogdan Fleming
8. Danuta Nijaka
9. Maja Jankowska
10. Józef Felcyn
11. Maria Miler
12. Robert Kasprzyk
13. Andrzej Okpisz
14. Rafał Prętkowski
15. Wiesław Pietruczuk
16. Emilia Muzyka
17. Anna Hoffman
18. Krzysztof Błaszczyk

Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Senatu

Okręg 88 – Jolanta Turczynowicz-Kieryłło
Okręg 89 – Jerzy Wierzchowiecki
Okręg 90 – Tomasz Jasiński
Okręg 91 – Przemysław Alexandrowicz
Okręg 92 – Robert Gaweł
Okręg 93 – Margareta Budner

https://twitter.com/pisorgpl/status/1162308096829603840

Prezydent podpisał ustawę o rekompensatach dla branż energochłonnych

0
Ok. 300 przedsiębiorstw z branż energochłonnych – takich jak chemiczna, hutnicza czy papiernicza – będzie uprawnionych do uzyskania rekompensat za zawarte w cenie energii koszty nabycia uprawnień do emisji CO2.

To efekt ustawy MPiT, którą w piątek podpisał prezydent Andrzej Duda. Rekompensaty pomogą naszemu przemysłowi utrzymać konkurencyjność z zagranicą. Pozwoli to utrzymać ok. 1,3 mln miejsc pracy w samych przedsiębiorstwach energochłonnych oraz u ich kooperantów. Pierwsze wypłaty – za rok 2019 – nastąpią już w 2020 roku. Trafi na nie ok. 0,89 mld zł rocznie.

– Wprowadzenie w Polsce systemowego rozwiązania na rzecz wsparcia sektorów energochłonnych jest konieczne m.in. po to, by utrzymać miejsca pracy w mniejszych miastach – mówi minister Jadwiga Emilewicz, minister Przedsiębiorczości i Technologii. – To w nich najczęściej zlokalizowane są bardzo duże przedsiębiorstwa z tych sektorów, które są zarazem głównymi pracodawcami w regionie. Jedno miejsce pracy w przemyśle energochłonnym tworzy nawet 5-7 miejsc pracy w całym ekosystemie, będąc często trzonem lokalnej gospodarki. Duże firmy energochłonne odprowadzają też istotne podatki na rzecz miast, w których są zlokalizowane. Są też najczęściej kluczowymi mecenasami lokalnego życia artystycznego czy kultury fizycznej.

Ustawa o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych to jeden z elementów, opracowanego w Departamencie Innowacji MPiT i przyjętego w maju 2018 r. przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów, kompleksowego pakietu dla mniejszych ośrodków przemysłowych. Pakiet jest reakcją na to, że energochłonne sektory przemysłu są dziś obciążane coraz wyższymi opłatami oraz kosztami regulacyjnymi. Obniża to ich konkurencyjność, a w skrajnym wypadku mogłoby doprowadzić do fali dezinwestycji, a nawet całkowitego zaniku szeregu energochłonnych branż przemysłowych w Polsce. To z kolei mogłoby wywołać bardzo negatywny wpływ na kilkadziesiąt ośrodków miejskich średniej wielkości, których lokalna gospodarka oraz rynek pracy są bardzo zależne od obecności flagowych przedsiębiorstw.

Pakiet na rzecz mniejszych ośrodków przemysłowych – obok rekompensat na pokrycie kosztów uprawnień do emisji CO2 dla sektorów energochłonnych – obejmuje wprowadzone już obniżenie akcyzy na prąd, radykalne obniżenie opłaty przejściowej i ulgę w opłacie kogeneracyjnej. Ministerstwo prowadzi też proces notyfikacji w KE pierwszej w UE ulgi w opłacie mocowej.

W wyniku zmniejszenia kosztów wykorzystania energii, przedsiębiorstwa powinny poprawić swoją rentowność, zwiększyć inwestycje lub zapobiec dezinwestycji. Zwiększona konkurencyjność pozwoli im kontynuować działalność i formułować plany rozwoju, stabilizując lokalny ekosystem.

– W ten sposób chcemy wesprzeć rozwój bardziej zrównoważony terytorialnie – wskazuje szefowa MPiT. – Zachować aktywność gospodarczą w mniejszych miastach i przeciwdziałać przenoszeniu się przemysłu do krajów o niższych standardach środowiskowych. Pozwoli to utrzymać na lokalnym rynku miejsca pracy nie tylko w przedsiębiorstwach przemysłowych, ale również tych związanych z obsługą tych firm i potrzeb ich pracowników.

Zgodnie z przepisami dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z 2009 r. (tzw. dyrektywa EU ETS) wytwórcy energii elektrycznej objęci są systemem handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. Pomimo że część uprawnień otrzymują wciąż bezpłatnie, to produkcja prądu ze źródeł kopalnych wymaga zakupu coraz droższych uprawnień do emisji CO2. Dodatkowo pula darmowych uprawnień – zgodnie z założeniami nowelizacji dyrektywy EU ETS z 14 marca 2018 r. – będzie się stopniowo kurczyć do roku 2027. Od tej daty całość emisji w energetyce będzie wymagać zakupu uprawnień.

Poniesione przez wytwórców energii koszty uprawnień do emisji znajdują odzwierciedlenie w wyższej cenie energii elektrycznej na rynku hurtowym.

W Polsce ceny uprawnień wywierają wysoki wpływ na hurtowe ceny energii. Wynika to z naszej struktury wytwarzania energii. Zgodnie z raportem Agencji Rynku Energii za 2016 r. energia elektryczna w największym stopniu wytwarzana jest u nas ze źródeł węglowych: odpowiednio 47,7% zapotrzebowania pokrywane jest ze źródeł zasilanych węglem kamiennym, a 30,5% – węglem brunatnym. Pozostałe nośniki stanowią 21,8% mixu energetycznego, w tym 13,7% pochodzi z OZE.

– Unijna polityka klimatyczno-energetyczna spowodowała skokowy wzrost cen uprawnień do emisji – mówi Jadwiga Emilewicz. – Wzrost ten szczególnie uderzy w przedsiębiorstwa z sektora energochłonnego. Ogromnie zagraża ich rentowności oraz pozycji konkurencyjnej. Wynika to z tego, że – w przypadku takich firm – wydatki na energię stanowią nawet 40% całkowitych kosztów przedsiębiorstwa. Celem naszej ustawy jest więc obniżenie kosztów firm z branż energochłonnych. Dzięki temu, chcemy zmniejszyć ryzyko wyprowadzania produkcji za granicę. Chcemy, by Polska była atrakcyjnym miejscem do inwestycji przemysłowych.

Zgodnie z danymi za 2016 r. firmy energochłonne tworzą w Polsce 404 tys. miejsc pracy. A firmy z nimi kooperujące – 686 tys. Łącznie sektor energochłonny wspiera zatem miejsca pracy dla ok. 1,3 mln osób (ok. 8,3% pracujących w Polsce ogółem). Dodatkowo branża energochłonna generuje ok. 11 % PKB (polski przemysł ogółem ma 23-proc. udział w tworzeniu PKB). Zarazem branże energochłonne konsumują ok. 20 proc. energii wytwarzanej w naszym kraju.

– Musimy pamiętać, że polski przemysł, w tym energochłonny, funkcjonuje na poziomie lokalnym – wskazuje wiceminister Marcin Ociepa – ale konkuruje na rynku globalnym, z podmiotami o niższych kosztach pracy, niższych kosztach środowiskowych oraz tymi z krajów UE, które od wielu lat chronią przemysł.

Rekompensaty wypłacają m.in. Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Francja, Belgia, Słowacja, Litwa, Holandia, Finlandia, Grecja czy Norwegia. Polska, mimo tego, że przemysł energochłonny jest niezmiernie istotny dla naszej gospodarki, dotąd tego nie zrobiła.

U naszych sąsiadów odbiorcy energochłonni cieszą się znaczącymi ulgami w kosztach regulacyjnych. Oprócz tego objęci są systemem rekompensat z tytułu pośrednich kosztów emisji oraz korzystają z możliwości świadczenia usługi zarządzania popytem energii (DSR). W rezultacie całkowity koszt energii (uwzględniający ceny hurtowe i narzuty regulacyjne) odbiorców energochłonnych w Polsce jest o 70% wyższy w porównaniu z odbiorcami przemysłowymi w Niemczech.

Jak będzie wyglądał system rekompensat?

Formuła wyliczania wysokości rekompensat uwzględnia średnie ceny uprawnień do emisji. Rosnące ceny uprawnień przekładają się zatem na wyższy poziom rekompensat. W rezultacie rekompensaty istotnie obniżą koszty zakupu energii. Zgodnie z, wspomnianą już znowelizowaną Dyrektywą ETS, rekompensaty można finansować z przychodów ze sprzedaży aukcyjnej uprawnień do emisji. W Polsce w 2018 r. dochody z aukcji wyniosły ok. 5 mld zł, w 2019 może to być kwota nawet dwa razy większa.

By uzyskać rekompensaty, trzeba będzie złożyć wniosek do 31 marca danego roku. Decyzje o ich przyznaniu i wysokości będzie podejmował prezes URE do 30 września danego roku. Od takiej decyzji będzie można się odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przedsiębiorcy otrzymają rekompensaty na przełomie października i listopada danego roku. Będzie je wypłacał BGK.

Dodatkowo beneficjenci systemu będą musieli spełnić wymóg wdrożenia w swoich zakładach certyfikowanego systemu zarządzania energią lub bardziej kompleksowego rozwiązania.

Przedsiębiorcy w 2019 roku będą mogli wybrać tylko jeden system wsparcia. Albo rekompensaty dla instalacji zagrożonych tzw. ucieczką emisji, albo ten wprowadzony na mocy ustawy z 28 grudnia 2018 r. Celem tej drugiej ustawy było ustabilizowanie cen energii w 2019 r. na poziomie nie wyższym niż obowiązujący 30 czerwca 2018 r.

MPiT, el

Lech Poznań: Po trzy punkty z Arką

0
Lech Poznań rozegra na wyjeździe mecz w ramach piątej kolejki PKO Ekstraklasy z Arką Gdynia. „Kolejorz” po bolesnej porażce ze Śląskiem Wrocław na własnym stadionie będzie chciał za wszelką cenę wywalczyć trzy punkty z rywalem, który w ostatnim czasie jest w małym kryzysie i zamyka tabelę. Rywal w kiepskiej formie, choć Lechowi bardzo często sprawiał problemy.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że sytuacja jest bardzo trudna, jesteśmy na dnie tabeli PKO Ekstraklasy i musimy zrobić wszystko, by z tego dołka wyjść. Natomiast nie wprowadzamy jakiś nadzwyczaj specjalnych przygotowań, trenujemy normalnym cyklem. Chcielibyśmy po prostu by coś „specjalnego” wydarzyło się podczas samego spotkania z Lechem. Nie ma znaczenia klasa rywala czy miejsce rozgrywanego meczu. Popełniliśmy błędy w poprzednich spotkaniach, mieliśmy swoje wpadki, niemniej jednak przez pryzmat sezonu będą się one przytrafiać, ale my musimy po prostu zacząć punktować. Mecz z Lechem wywołuje jeszcze większą „spinkę” w nas i to jest motywujące – mówił trener Arki Gdynia na konferencji prasowej, Jacek Zieliński.

Nie wiem do końca, jak zagra Arka. U siebie gra trochę inaczej, niż na wyjazdach. Czasami szybko traciła bramkę i muszą potem gonić wynik. Więc już tak kurczowo się nie bronią. Wiele będzie zależało od przebiegu meczu. My po porażce ze Śląskiem musimy zrobić wszystko, by trzy stracone punkty szybko odzyskać. Dużo mówimy o tym, że chcemy wyprowadzać piłkę od tyłu i będziemy tak grać. Przy nauce pojawiają się też błędy. Chodzi o to by było ich jak najmniej. A w ostatnim meczu było ich za dużo. Spowodowane to było nerwowością, po szybko straconej bramce – tłumaczy Żuraw. – Za dużo było też gapiostwa. Śląsk stwarzał dużą przewagę na bokach boiska. Nasze wyprowadzenie piłki z tyłu pozostawiało wiele do życzenia. Nawet w sytuacjach, gdy z tyłu było czterech zawodników i przy dwóch atakujących rywalach, mieliśmy kłopot z dokładnym wyprowadzeniem piłki. Tak już jest, że jeśli człowiek czegoś nowego się uczy, to po drodze przytrafiają się błędy – mówił na konferencji prasowej trener Lecha, Dariusz Żuraw.

Podopieczni Dariusza Żurawia w meczu ze Śląskiem Wrocław stworzyli sobie wystarczająco dużo sytuacji, by ten mecz chociaż zremisować, ale na nieszczęście problem był ze skutecznością. Co prawda, duża klasą popisywał się były golkiper Lecha, Matus Putnocky, ale jak przyznał opiekun gospodarzy po meczu: – Bramkarz zagrał przyzwoicie, ale to my źle strzelaliśmy. Śląsk wykorzystał błędy obrońców z Wielkopolski i świetną organizacją gry w swojej defensywie sprawił, że trzy punkty powędrowały do Wrocławia. Arka z kolei w czterech meczach zdobyła tylko jeden punkt, trzy mecze przegrała i zamyka tabelę PKO Ekstraklasy. Dużo bramek traciła po indywidualnych błędach obrońców i trener Jacek Zieliński na sobotni mecz zapowiada zmiany w składzie. – Zespół o składzie dowie się w sobotę na odprawie przed meczem, dlatego uważam, że jest jeszcze za wcześnie na odkrywanie kart. Po przegranym spotkaniu zawsze jakieś ewentualności się w głowie pojawiają, ale to zostawię dla państwa na sobotni pojedynek – mówił Zieliński.

„Kolejorz” po czterech kolejkach zajmuje trzecie miejsce w tabeli z siedmioma punktami. Tyle samo co Cracovia i Górnik, ale lechici mają lepszy bilans bramkowy. O trzy oczka więcej ma Śląsk Wrocław oraz dobrze spisująca się na początku tego sezonu Pogoń Szczecin Kosty Runjaica. Początek meczu z Arką Gdynia o godzinie 17:30.

IMGW wydało ostrzeżenie dla Poznania i Wielkopolski

IMGW wydało ostrzeżenie przed nadchodzącymi burzami, które mogą pojawić się na terenie Poznania i większości Wielkopolski.

Ostrzeżenie dotyczy powiatów: złotowskiego, pilskiego, chodzieskiego, wągrowieckiego, obornickiego, gnieźnieńskiego, wrzesińskiego, słupeckiego, konińskiego, kolskiego, średzkiego, pleszewskiego, tureckiego, śremskiego, jarocińskiego, kaliskiego, gostyńskiego, krotoszyńskiego, ostrowskiego, ostrzeszowskiego, rawickiego, kępińskiego.

Ostrzeżenia są pierwszego stopnia.

Przewiduje się warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Prowadzenie działalności w warunkach narażenia na działanie tych czynników jest utrudnione i niebezpieczne. Spodziewaj się utrudnień wynikających z prowadzenia działań w obszarze występowania zagrożenia, w tym opóźnień spowodowanych utrudnieniami w ruchu drogowym, zakłóceń w przebiegu imprez plenerowych lub możliwość ich odwołania. Zalecana ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej.
IMGW

Źródło: IMGW

 

Prokuratura zajmie się „show” drag queen. „Podjęliśmy decyzję, że z urzędu należy przeprowadzić postępowanie”

0
Prokuratorzy z Poznania zdecydowali się z urzędu sprawdzić czy drag queen Mariolkaa Rebell popełnił przestępstwo wykonując swój „występ artystyczny”.

Drag queen (mężczyzna przebrany za kobietę) Mariolkaa Rebell (pseudonim artystyczny) podczas wyborów Mr Gay w klubie Punto Punto dusił nagą lalkę z wizerunkiem arcybiskupa Jędraszewskiego. Na zakończenie swojego „występu” zdecydował się na imitację podcięcia lalce gardła. Klub zdjęciami z „występu” chwalił się na swoim profilu na facebooku.

Od wydarzenia odcięły się zarówno lewicowe ugrupowania, jak i stowarzyszenia wspierające osoby LGBT. W konsekwencji drag queen zdecydował się na opublikowanie przeprosin: – Chciałabym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się urażeni charakterem mojego występu w sobotę dnia 10.08.2019 r. na Gali Mr. Gay Poland w klubie Punto Punto Club. Emocje jakie mną targały po wypowiedzi arcybiskupa Jędraszewskiego zostały przeze mnie przedstawione w sposób, którego żałuję. Kukła użyta w performancie była metaforą nie osoby arcybiskupa lecz poglądów i wypowiedzi, które w ostatnim czasie zostały przez niego wyrażone. Nie mniej jednak rozumiem, iż występ przybrał kształt przekraczający granice wyrażania siebie. Wszystkie otrzymane uwagi wzięłam do serca.

Młodzież Wszechpolska zadeklarowała, że sprawę zgłosi do prokuratury. Dzisiaj Prokuratura Okręgowa w Poznaniu rozpoczęła śledztwo w tej sprawie. – Na razie śledczy nie wskazują, do jakiego przestępstwa mogło dojść. Zbieramy materiały – tłumaczy prokurator Michał Smętkowski w rozmowie z Radiem Poznań. – W tej chwili jest za wcześnie, by się na ten temat wypowiadać. Materiał jest bardzo skąpy. Dopiero po przesłuchaniu świadków, zabezpieczeniu nagrania z tego koncertu, będziemy mogli podjąć decyzję o ewentualnej kwalifikacji prawnej tego czynu. Przede wszystkim musimy ustalić okoliczności tego zdarzenia, przesłuchać osoby uczestniczące w tym koncercie, zapoznać się z jego dokładnym przebiegiem. Sprawa ujrzała światło dzienne w środę po południu. Po zapoznaniu się z tymi materiałami prasowymi podjęliśmy decyzję, że z urzędu należy przeprowadzić postępowanie.

Źródło: Radio Poznań

Uprawiał konopie indyjskie. „Był zaskoczony wizytą policjantów”

0
Policjanci z Piły zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który w domu uprawiał konopie indyjskie. Teraz może spędzić nawet trzy lata w więzieniu.

– Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej z Wydziału Kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Pile ustalili, że jeden z mężczyzn mieszkający na terenie Piły może w swoim domu uprawiać konopie indyjskie – relacjonuje Żaneta Kowalska z wielkopolskiej policji. – W związku z tym policjanci doprecyzowali szczegóły i weszli na ustaloną wcześniej posesję. Na miejscu zastali 32-letniego mężczyznę, który był zaskoczony wizytą policjantów.

Funkcjonariusze znaleźli pięć doniczek z roślinami w różnych fazach wzrostu. W mieszkaniu znajdowało się też „kilka porcji marihuany”. Wszystko zostało zabezpieczone przez policjantów, a mężczyzna aresztowany. Grozi mu teraz do trzech lat w więzieniu.

Źródło: KWP

Sylwia Spurek o parytetach na twitterze. „Miałam sen”

Sylwia Spurek, europosłanka z Wielkopolski, kolejny raz wywołała kontrowersje na jednym z portali społecznościowych. Tym razem poszło o parytety.

– Miałam sen. PKW publikuje listy opozycji do Sejmu, a tam i na jedynkach i na listach jest parytet płci i „suwak”; kobiety otrzymały 50% miejsc gwarantujących mandat; w 50% kluczowych okręgów senackich startują kobiety. Niemożliwe!? – napisała na twitterze Spurek.

Internauci szybko zareagowali dopytując czy europosłanka rzeczywiście chce, żeby o tym kto dochodzi do władzy decydowała płeć, a nie wiedza i umiejętności. Spurek szczególnie mocno „oberwała” od prawicowych publicystów, którzy w mało wyszukany sposób skrytykowali jej pomysł.

To nie pierwszy raz kiedy Sylwia Spurek ma swój moment na twitterze. W lipcu europosłanka Wiosny mocno skrytykowała… menu w Parlamencie Europejskim. Kilka dni później Spurek pisała, że chciałaby ponadpartyjnej zgoda na wpisanie do kodeksu karnego przestępstw z nienawiści wobec LGBT. Ten wpis również spotkał się z krytyką, ze względu na to, że odpowiednie przepisy w kodeksie karnym już się znajdują.

Poznań: Festiwal na Wolnym Powietrzu, czyli święto teatru plenerowego

0
Już po raz drugi Teatr Biuro Podróży zaprasza na magiczne pokazy najlepszych teatrów plenerowych. Festiwal zaczyna się 17 sierpnia, będzie odbywał w Poznaniu oraz Koziegłowach i zdecydowanie warto się na niego wybrać!

W jego programie znajdzie się między innymi wznowiony po kilku latach niezwykły, pokazywany na całym świecie i wielokrotnie nagradzany spektakl Teatru Biuro Podróży pt. „Makbet” oraz po raz pierwszy w Poznaniu, jeden z najbardziej zasłużonych dla rozwoju teatru plenerowego krakowski Teatr KTO ze swoim spektaklem „Peregrinus”, który zdobył już uznanie zarówno publiczności polskiej, jak i koreańskiej czy nowojorskiej. Inną poznańską premierą, jaką będzie można zobaczyć w trakcie Festiwalu na Wolnym Powietrzu będzie spektakl „Lear, k…!” Teatru A Part z Katowic.

Festiwal odbywać się będzie w znanych poznaniakom przestrzeniach Starej Rzeźni czy Starego Browaru, ale tym razem wyjdzie również do osób spoza głównego ośrodka – w Koziegłowach, przy współpracy z Gminny Ośrodek Kultury „Sokół” z Czerwonaka zobaczyć będzie można legendarny spektakl „Carmen Funebre” organizatorów Festiwalu – Teatr Biuro Podróży.

Program:
Poznań
17 sierpnia
Teatr KTO (Kraków) – Peregrinus – Stary Browar (wejście od ul. Ratajczaka), g.19.00
Przedstawienie inspirowane twórczością poetycką T.S. Eliota.

My wydrążeni ludzie
My chochołowi ludzie
Razem się kołyszemy
Głowy napełnia nam słoma.
Nie znaczy nic nasza mowa
Kiedy do siebie szepczemy…
Kształty bez formy, cienie bez barwy
Siła odjęta, gesty bez ruchu.
Eliot Thomas Stearns (przekład: Czesław Miłosz)

Spektakl pokazuje jeden dzień z życia człowieka XXI wieku. Współczesny Everyman, którego życie „zawieszone” jest pomiędzy Domem a Pracą w korporacji „drogę przez życie” identyfikuje z „drogą do pracy”. Peregrynacja w poszukiwaniu sensu jawi się jako mozół dnia powszedniego, odarty z duchowości, miłości i piękna. Świat Peregrinusa, to cywilizacja „cyfrowa” – smutna, przerażająca i groteskowa, z dominującą religią – konsumpcją. Domem Peregrinusa XXI w. jest witryna sklepu. Mobilny charakter przedstawienia eksponuje perypetie bohatera w różnych kontekstach przestrzeni miejskiej. Homo Peregrinus to sformatowana jednostka ludzka, odarta z uczuciowości, przewidywalna i pozbawiona indywidualnych cech.
„W świecie, gdzie życie tak naturalnie łączy się z życiem, gdzie kwiat nawet w powiewie wiatru łączy się z innymi kwiatami, gdzie łabędź zna wszystkie łabędzie, tylko ludzie budują sobie samotność.”
Antoine de Saint-Exupéry
Przedstawienie bez tekstu, z ilustracją muzyczną (kompozycje wielu autorów muzyki filmowej i popularnej, klasyki, rapu i pop).

…I tak się właśnie kończy świat
I tak się właśnie kończy świat
I tak się właśnie kończy świat
Nie hukiem ale skomleniem…
T.S. Eliot (przekład: Czesław Miłosz)

Spektakl prezentowany był w Anglii, Chinach, Chorwacji, we Francji, w Gruzji, Hiszpanii, Iranie, Kanadzie, Korei, na Litwie, w Niemczech, Rosji, Rumunii (nagroda Tony’ego Bulandra dla najlepszego spektaklu ulicznego na Babel Fast w Targoviste 2016), USA, we Włoszech oraz w wielu miastach Polski. W trakcie Festiwalu na Wolnym Powietrzu odbędzie się poznańska premiera spektaklu „Peregrinus”.

Scenariusz, opracowanie muzyczne, reżyseria: Jerzy Zoń
Koncept masek: Spitfire Company
Projekt masek: Joanna Jaśko-Sroka
Scenografia, kostiumy: Joanna Jaśko-Sroka
Ruch, choreografia: Eryk Makohon
Wykonawcy: Karolina Bondaronek, Paulina Lasyk/Agata Łabno, Grażyna Srebrny-Rosa/Dorota Wacek, Justyna Wójcik, Marta Zoń/Monika Daukszo, Sławek Bendykowski/Marcin Dąbrowski, Bartek Cieniawa, Paweł Monsiel/Krzysztof Tyszko, Michał Orzyłowski/Krzysztof Cybulski

Poznań
17 sierpnia
Teatr A Part (Katowice) – Lear, k…! – Stara Rzeźnia (ul. Garbary 101/111), g.21.00
(Spektakl dla widzów pełnoletnich) W sobotni wieczór w ramach Festiwalu na Wolnym Powietrzu w Starej Rzeźni królować będzie „Lear, k…!”. Czyli spektakl Teatr A Part z Katowic.

Teatr A Part jest teatrem ciała, ruchu, formy i narracji wizualnej. W obszarze sensów spektakle A Partu sięgają w głąb ludzkich instynktów i tajemnic egzystencji, emocji i imponderabiliów.
„Lear, k…!” jest ich ostatnią premierą. Będzie to pierwszy pokaz spektaklu plenerowego tej grupy w Poznaniu.

Poznań
18 sierpnia
Teatr Biuro Podróży (Poznań) – Makbet – Stara Rzeźnia (ul. Garbary 101/111), g.21.00

„Pod jałowcem śpiewały kości, porozrzucane i lśniące. Dobrze, że nas
rozrzucono, mało dobra czyniłyśmy sobie nawzajem, Pod krzewem,
w chłodzie dnia, na miękkim piasku, Zapominając o sobie nawzajem,
zjednoczone w milczeniu pustyni.”
T.S. Eliot: Środa Popielcowa

Kim są ludzie we krwi? Czego nauczyła ich wojna? Z jakim ciężarem wracają do domu? Czy okrucieństwa wojny, jakich doświadczyli pozwolą im spać spokojnie? Co wyniknie ze spotkania ludzi we krwi powracających do domu z wiedźmami? Spektakl pokazuje świat chaosu, w którym porządek natury, zastępuje logika śmierci. To świat, w którym życie ludzkie zaczyna przedstawiać coraz mniejszą wartość, a zbrodnia staje się czynnością powszednią, której coraz rzadziej towarzyszą rozterki i wątpliwości.

Reżyseria: Paweł Szkotak
Scenografia: Teatr Biuro Podróży
Współpraca scenograficzna: Iza Kolka
Spektakl powstał na zamówienie Cork- Cultural Capital of Europe. Premiera odbyła się w Irlandii.

Teatr Biuro Podróży istnieje od 1988 roku. Jego założycielem i reżyserem jest Paweł Szkotak. W ciągu ponad trzydziestu lat poszukiwań artystycznych teatr wypracował własną metodę pracy nad spektaklem oraz rozpoznawalny styl teatralny. Teatr przygotował liczne widowiska plenerowe oraz spektakle salowe, a także tworzył rozmaite projekty artystyczne i edukacyjne w Polsce i na świecie. Spektakle teatru zaprezentowane zostały na sześciu kontynentach. Teatr Biuro Podróży był uczestnikiem największych światowych festiwali teatralnych oraz laureatem zaszczytnych nagród, w tym w 2018 roku Herald Archangel Award – najbardziej prestiżową nagrodę przyznawaną na festiwalach Fringe w Edynburgu.

Koziegłowy
19 sierpnia
Koziegłowy (gm. Czerwonak)
Teatr Biuro Podróży (Poznań) – Carmen Funebre – boisko Szkoły Podstawowej, (Koziegłowy, ul. Poznańska 17) g.20.30
„To miasto ma 10 milionów dusz w swoich murach.
Jedni z nich żyją w pałacach, a inni gnieżdżą się w norach.
I tylko dla nas tam nie ma miejsca, nie ma tam dla nas miejsca.
Widziałem tysiącpiętrowy budynek.
Tysiąc miał okien i tysiąc drzwi.
Ale nawet jedno wejście nie było tam nasze.
Na wielkiej stałem równinie, na padającym wciąż śniegu.
10 tysięcy żołnierzy szło tam i nazad w szeregu.
Ciebie szukali i mnie ci żołnierze, szukali ciebie i mnie.”

motto: W. H. Auden, „The Refugee Blues”

Inspiracją do powstania tego przestawienia były nasilające się konflikty etniczne, wybuchy nacjonalizmu i wojna w Bośni. Podczas pracy nad spektaklem członkowie zespołu spotkali się z uchodźcami z byłej Jugosławii. Ich relacje przyczyniły się do powstania uniwersalnych metafor opisujących los wygnańców. W przedstawieniu nielinearna historia rozgrywa się w planie realistycznym oraz metafizycznym.

W „Carmen Funebre” Teatr Biuro Podróży używa spektakularnych środków przyciągających uwagę zarówno doświadczonego widza jak i przypadkowego przechodnia. Szczudła, ogień, efekty świetlne, przejmująca muzyka wywołują lęk i współczucie. W spektaklu używa się niewielu słów, ale sekwencja sugestywnych obrazów wywołuje u widza silne wrażenie.

Reżyseria: Paweł Szkotak
Obsada: Marta Strzałko, Magdalena Dębicka, Bartosz Borowski, Jurij Chebotarov, Łukasz Kowalski, Jarosław Siejkowski, Piotr Wojtyniak, Tomasz Wrzalik

Teatr Biuro Podróży istnieje od 1988 roku. Jego założycielem i reżyserem jest Paweł Szkotak. W ciągu ponad trzydziestu lat poszukiwań artystycznych teatr wypracował własną metodę pracy nad spektaklem oraz rozpoznawalny styl teatralny. Teatr przygotował liczne widowiska plenerowe oraz spektakle salowe, a także tworzył rozmaite projekty artystyczne i edukacyjne w Polsce i na świecie. Spektakle teatru zaprezentowane zostały na sześciu kontynentach. Teatr Biuro Podróży był uczestnikiem największych światowych festiwali teatralnych oraz laureatem zaszczytnych nagród, w tym w 2018 roku Herald Archangel Award – najbardziej prestiżową nagrodę przyznawaną na festiwalach Fringe w Edynburgu.

Na wszystkie wydarzenia wstęp wolny!

Organizator: Teatr Biuro Podróży, Polska Fundacja Teatralna

Mat. pras., el

Poznań: Sala gimnastyczna na Głuszynie już pod dachem

0
Zaledwie 5 miesięcy po podpisaniu umowy z wykonawcą sala gimnastyczna przy Zespole Szkół z Oddziałami Sportowymi nr 5 na Głuszynie ma już dach.

Wybudowany został również łącznik komunikacyjny, który połączył stary budynek szkoły z nową salą. W sierpniu w budynku sali gimnastycznej zostanie zamontowana stolarka okienna i drzwiowa.

– Jeszcze w tym miesiącu wykonawca przystąpi do prac elewacyjnych. Zakończenie robót budowlanych zaplanowano na kwiecień przyszłego roku – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Nowoczesna sala to kolejny obiekt sportowy dla dzieci i młodzieży budowany w Poznaniu. Młodzi sportowcy będą mieli do dyspozycji boisko o wymiarach 24×18 m, z możliwością podziału na dwa mniejsze, czterema zespołami szatniowymi z zapleczami sanitarnymi, magazynem oraz pomieszczeniem dla trenera. Obiekt zostanie całkowicie przystosowany do użytkowania przez osoby z niepełnosprawnościami.

PIM, el

Poznań: Langosz, rachatłukum i przysmaki sułtana. Zaczęło się święto dobrego smaku

0
Jak smakują prawdziwe węgierskie langosze, tureckie rachatłukum albo włoski aperol spritz? Dowiecie się na Starym Rynku. Rozpoczął się XIII Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku.

Na festiwalowych straganach można znaleźć wszystkie smaki świata, a przy okazji poczuć się jak na orientalnym bazarze. Z jednej strony ktoś po polsku, ale z miękkim, śpiewnym akcentem zachwala świeże panini, obok proponują jedyną prawdziwą chałwę na świecie. Nieco dalej pachnie świeżymi podpłomykami z nadzieniem z sera i cebuli, a jeszcze dalej unosi się aromat świeżo parzonej kawy i orzeźwiającej lemoniady z lawendy, prawie prosto z Prowansji.

Są i bardziej swojskie smaki. Sąsiedzi z lubuskiego wsparli poznański festiwal solidną dawką zielonogórskich win, które zdobywają medale za jakość na całym świecie. Trzeba być naprawdę dobrym zawodnikiem, by wytrzymać te wszystkie degustacje! A tuż obok kuszą wina owocowe, które powolutku odzyskują dobrą opinię – i rynek.
– Kiedyś tak się mówiło, że to najgorsze wino – wyjaśnia Grzegorz Walczewski z firmy „Twoje wino” z Zakopanego. – Ale to dawne czasy. teraz wina owocowe coraz lepiej się sprzedają.
Dużym zainteresowaniem cieszy się zwłaszcza wino z czarnej porzeczki i wytrawne z… gruszek. Ale gdyby ktoś jednak nie był mimo wszystko przekonany do słodkich win owocowych – tuż obok może się pokrzepić włoskim aperolem, który jest podobno doskonały na upał…

Jak zawsze nie brakuje też wędlin, zwłaszcza tych mocno wędzonych, no i serów. Są sery korycińskie, jest Parmiggiano Reggiano i Grana Padano. Są wreszcie i nasze wielkopolskie sery kozie. Z okolic Gostynia, od pana Marka Turbańskiego.
– Mamy gospodarstwo rolne i sami robimy sery z mleka od naszych kóz – śmieje się Hubert Turbański, syn właściciela. – Można powiedzieć, że skracamy łańcuch od producenta do konsumenta.
I to skracanie łańcucha idzie całkiem dobrze, bo do stoiska ciągle ktoś podchodzi chcąc kupić ser.
– Największym zainteresowaniem cieszą się sery z ziołami – mówi pan Hubert. – I o nie najczęściej pytają klienci.

A wybór ziół jest naprawdę spory: od czarnuszki po bazylię, jest nawet wersja z chili. Kto ma wątpliwości, który ser wybrać, może spróbować. Próbki leżą na tacce na stoisku.

Zresztą degustacje to stała praktyka na festiwalu, zwłaszcza przy bardziej egzotycznych przysmakach, jakich na co dzień nie dostanie się w Polsce. Na stoisku przysmaków z Azerbejdżanu klienci ciągle pytają o egzotyczne słodycze. Chałwę rozpoznać potrafi każdy, chociaż wersje sprzedawane tutaj mogą zawrócić w głowie. Z pistacjami, rodzynkami, orzechami, wanilią i bez – do wyboru jest kilkadziesiąt gatunków. A obok leży rachatłukum, czyli rodzaj galaretki, choć to niezupełnie oddaje i smak, i konsystencję tego deseru. Jest w kostkach i wałkach, białe, żółte, ciemnoczerwone, z orzechami, migdałami i bez nich, w całej gamie kolorów i odcieni. Tu nie sposób z nikim porozmawiać, bo kolejka nie znika ani na chwilę. Trudno się dziwić, takiego asortymentu orientalnych przysmaków chyba jeszcze w Poznaniu nie było. Nieco dalej kusi kolejne orientalne stoisko – tu jednak rządzi bakława, czyli ciastka z przepysznymi nadzieniami. Obok zaś leży „przysmak sułtana”, coś w rodzaju cukierków z zagęszczonego soku winogronowego, melasy i orzechów włoskich. Czy dobre? Pani Aneta Małecka, która wybrała się na kulinarne zwiedzanie, mówi że tak.

– Jest bardzo słodkie, ale pyszne, zresztą wschodnie słodycze zawsze takie są, trzeba się przyzwyczaić – mówi. – Na szczęście tu zawsze można przegryźć czymś pikantnym, właśnie się wybieramy na langosze. To takie placki z ciasta drożdżowego smażone w głębokim tłuszczu. Z ostrym serem to po prostu pycha! I zaraz obok jest regionalny browar, można popić, bo langosz to doskonała przekąska do piwa.

Pani Aneta stara się być na festiwalu co roku, choć nie zawsze jej się to udaje.
– Moim zdaniem cztery dni to stanowczo za krótko, powinien być co najmniej tydzień, a jeszcze lepiej dwa – mówi. – Przecież ludzie są jeszcze na wakacjach, a chętnie by tu przyszli. Taka okazja! Cały świat na poznańskim rynku!

Pani Aneta poleca też kuchnię gruzińską, bez względu na to, co będzie serwowała, a szczególnie chaczapuri, chińskie pierożki gotowane na parze i – żeby się to wszystko ułożyło – lawendową lemoniadę. A później można iść dalej podziwiać stragany, smakować egzotyczne smaki, wyjść z niedosytem i przyjść też następnego dnia.

Festiwal potrwa do 18 sierpnia.

Lilia Łada, fot. L. Łada

Poznań: Koniec remontu skrzyżowania Kurlandzka – Inflancka -Żegrze

0
Miały trwać do 6 września, ale udało się je zakończyć już teraz i przez skrzyżowanie ulic Kurlandzka – Inflancka -Żegrze można już przejeżdżać bez utrudnień.

Prace przy remoncie nawierzchni rozpoczęły się 31 lipca. Zniszczona nawierzchnia została sfrezowana i położona nowa. Wykonano również nowe oznakowanie poziome. Dzięki temu znacznie poprawi się jakość przejazdów przez skrzyżowanie.

Remont na skrzyżowaniu Kurlandzka, Inflancka, Żegrze był skoordynowany z inwestycją na Górnym Tarasie Rataj, prowadzonym na odcinku od ronda Żegrze do os. Lecha przez Zarząd Transportu Miejskiego i Poznańskie Inwestycje Miejskie. Korzystając z tego, że pojazdy szynowe jeszcze nie kursują, można było przystąpić do wymiany nawierzchni jezdni. Jest to kolejny przykład koordynacji działań różnych jednostek miejskich, dzięki której utrudnienia związane z remontami w mieście trwają krócej.

ZDM, el

Poznań: Zmiany na obwodnicy między węzłami Poznań Zachód a Komorniki

0
Rozpoczyna się kolejny etap remontu na autostradowej obwodnicy Poznania. I to z tego powodu od 16 sierpnia zostanie zmieniona organizacja ruchu między węzłami Poznań Zachód i Poznań Komorniki.

16 sierpnia kierowcy wrócą na jezdnię północną, już poszerzoną i wyremontowaną, a drogowcy przeniosą się na południową. Do dyspozycji będą mieli dwa pasy ruchu w kierunku Warszawy i dwa w kierunku Świecka, ale bez pasa awaryjnego.

Natomiast między węzłami Poznań Luboń – Poznań Krzesiny prace nadal trwają i tam kierowcy jadąc w stronę Warszawy korzystają z pasa awaryjnego.Natomiast ci jadący we stronę Świecka mają do dyspozycji trzy pasy ruchu na jezdni północnej: dwa w kierunku Świecka i jeden w kierunku Warszawy.

Mat. pras., el

Kalisz: „Asnyk” świętuje wyjątkowy rok szkolny

0
W tym roku mija 200 laty od wybudowania gmachu, w którym mieści się to znane kaliskie liceum, popularnie zwane „Asnykiem” od nazwiska patrona. Ale niezwykłość budynku to nie tylko wiek.

Już sam początek jego historii był niezwykły, bo powstał na fundamentach zamku starościańskiego, jak podaje Radio Poznań, wg projektu architekta Sylwestra Szpilowskiego. To jedna z najstarszych szkół w Polsce. Przez kolejne sto lat istnienia szkoły zmieniały się jej nazwy i profile kształcenia. Wreszcie w 1923 r. szkołę upaństwowiono i nadano jej imię obowiązujące do dziś – Adama Asnyka.

Szkoła prowadziła dwa ciągi licealne: humanistyczny i przyrodniczy. W tym kształcie istniała do II wojny światowej, ale w roku 1939 zawiesiła swoją działalność, a jej wychowankowie weszli w większości w skład 25. Kaliskiej Dywizji Piechoty, która stoczyła bój o Łęczycę, walczyła pod Uniejowem i Kutnem, by następnie wziąć udział w obronie Warszawy.

W murach liceum uczyło się wielu wybitnych naukowców, artystów, duchownych, działaczy społecznych – także i sam Adam Asnyk. O wszystkich można przeczytać na stronie placówki, a jej absolwenci nawet po ukończeniu liceum utrzymują kontakt ze sobą i swoją szkołą, mają nawet własną stronę.

Świętowanie rozpocznie już 2 września. Później odbędą się konferencje naukowe, zostanie posadzony pamiątkowy dąb. Patronat nad uroczystościami objął Prezydent Andrzej Duda.

Radio Poznań, el

Konin: Święto Wojska Polskiego ponad podziałami

0
99. rocznicę Bitwy Warszawskiej i Święto Wojska Polskiego obchodzono w Koninie po raz pierwszy wspólnie, ponad podziałami: klub Gazety Polskiej i konińscy samorządowcy.

jak informuje Radio Poznań, prezydent Piotr Korytkowski wyraził nadzieję, że będzie to zapowiedź wspólnych, przyszłorocznych obchodów setnej rocznicy nad bolszewicką nawałą. Natomiast Krystyna Leśniewska, pomysłodawczyni i koordynatorka obchodów, stwierdziła, że „tak ważna data nie może dzielić, Cud nad Wisłą uratował odzyskaną przez Polaków niepodległość, a Europę uchronił od bolszewizmu”. Dlatego szczególną radością napawa ją fakt, że wszyscy, bez względu na poglądy polityczne, potrafią wspólnie uczcić ten fakt.

Uroczystość odbyła się przed popiersiem marszałka Józefa Piłsudskiego, jednego z twórców Cudu nad Wisłą. Warto dodać, że niemal rok po niej, w lipcu 1921 roku marszałek odwiedził Konin.

Radio Poznań, el

Politycy komentują „drag queen show”. Jaśkowiak: „Liczę, że zajmą się tym organy ścigania”

0
Zarówno politycy, jak i stowarzyszenia zrzeszające osoby LGBT+ odcinają się od występu drag queen w Poznaniu, podczas którego w ramach „artystycznego występu” doszło do podcinania gardła lalki z wizerunkiem arcybiskupa Jędraszewskiego.

Wszystko wydarzyło się podczas wyborów Mr Gay Poland w klubie Punto Punto. Mężczyzna przebrany za kobietę (drag queen) najpierw dusił nagą lalkę z twarzą arcybiskupa Jędraszewskiego, a następnie imitował podcięcie jej gardła.

Zdjęcia z tego występu były dostępne na oficjalnym profilu na Facebooku Punto Punto. Pierwsze reakcje po burzy medialnej wskazywały również, że drag queen o pseudonimie artystycznym „Mariolka Rebell” nie czuje, żeby przesadził.

Od występu natychmiast odcięło się stowarzyszenie Stonewall. – Oświadczamy, że nasze stowarzyszenie stanowczo odcina się od takich działań. Nie ma zgody na nawoływanie do przemocy. Żaden kontekst tego nie usprawiedliwia. Wolność artystyczna kończy się tam, gdzie zaczyna przemoc. Zachowujmy standardy, których utrzymania wymagamy od innych – napisało stowarzyszenie na swoim Facebooku.

Chwilę później oświadczenie wydał również organizator konkursu. – Jako organizatorzy konkursu Miss Lesbian Poland 2019 oraz Mr Gay Poland 2019, które odbyły się 9 i 10 sierpnia w Poznaniu pragniemy oświadczyć, że sprzeciwiamy się wszelkim rodzajom mowy nienawiści, nawoływania do przemocy oraz innym formom propagowania tego typu postaw. W imieniu swoim chcemy przeprosić wszystkie osoby, które poczuły się urażone występem jednej z Drag Queen podczas naszego wydarzenia. Pragniemy jednak zaznaczyć, iż nie zostaliśmy wcześniej poinformowani o szczegółach występu. Nie akceptujemy tego typu występów. Konkurs ma celu promowanie pozytywnych postaw oraz tolerancji i akceptacji.

Widząc rozpoczynającą się nagonkę, „Mariolka Rebell” również wydał oświadczenie w którym przeprosił. – Chciałabym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się urażeni charakterem mojego występu w sobotę dnia 10.08.2019 r. na Gali Mr. Gay Poland w klubie Punto Punto Club. Emocje jakie mną targały po wypowiedzi arcybiskupa Jędraszewskiego zostały przeze mnie przedstawione w sposób, którego żałuję. Kukła użyta w performancie była metaforą nie osoby arcybiskupa lecz poglądów i wypowiedzi, które w ostatnim czasie zostały przez niego wyrażone. Nie mniej jednak rozumiem, iż występ przybrał kształt przekraczający granice wyrażania siebie. Wszystkie otrzymane uwagi wzięłam do serca.

Jego oświadczenie niczego nie zmieniło. Z rana Młodzież Wszechpolska poinformowała, że powiadomi prokuraturę o tym zajściu. – Osoby ze środowiska LGBT silnie prowokują i szukają uwagi mediów, co im się udaje – uważa Marek Sajdok, szef poznańskiej Młodzieży Wszechpolskiej. – Do tej pory np. na zachodzie te środowiska starały się pokazać że są normalnymi ludźmi żeby zyskiwać coraz większe przywileje. Pod płaszczykiem tolerancji przez długotrwałe wysuwanie coraz większych przywilejów i urabianie społeczeństwa. Przykładowo kiedyś konserwatywne społeczeństwo w Irlandii kilka lat temu zaakceptowało małżeństwa homoseksualne i to w referendum! Polskie społeczeństwo nie może się poddać w tej walce i akceptować stale rosnących oczekiwań środowisk LGBT. Jest ku temu nadzieja, co prawda w większych miastach tzw. „marsze równości” mają dosyć dużą frekwencję, jednak w ostatnim czasie w Polsce środowiska LGBT zaczęły organizować tak zwane marsze równości w mniejszych miastach w Polsce w których społeczeństwo w ogóle sobie tego nie życzy. Przy okazji organizacji kontr do marszów równości pojawiają się głosy „dlaczego organizujecie kontry”, „robicie pożywkę dla mediów”, „nie zwracajcie na nich uwagi to sprawa ucichnie”. Moim zdaniem jest to błędne myślenie, zachód cicho akceptował rewolucję kulturową i przegrał walkę o zachowanie swojej kultury i teraz ludzie konserwatywni z zazdrością patrzą na nasze społeczeństwo. Nie potrzebujemy fałszywie pojmowanej tolerancji, nasz kraj od zawsze był tolerancyjny w rozsądny sposób i dlatego nie możemy akceptować żadnych postulatów środowisk LGBT ani w sprawie tolerancji ani w sprawie dodatkowych praw. Walczmy o swoją tradycję i kulturę! – zaapelował Sajdok.

Bezlitośni dla drag queen są również przedstawiciele innych opcji politycznych: – To wydarzenie zdecydowanie nie powinno mieć miejsca – uważa Andrzej Prendke, przewodniczący Młodych Nowoczesnych (wchodzi w skład Koalicji Obywatelskiej). – Tak samo, jak sianie nienawiści w telewizji publicznej może prowadzić do agresywnych zachowań po jednej stronie, tak tym bardziej happening z poderżnięciem gardła. To bardzo przykre, że przy apelach o powszechny szacunek, jeden eksces przekreśla te dążenia. Dlatego każde takie zachowanie powinno być niezwłocznie potępione.

– Narastająca w naszym kraju od dłuższego czasu atmosfera siania strachu i nienawiści zbiera swoje żniwo. Akty przemocy, których byliśmy świadkami podczas Marszu Równości w Gnieźnie, Białymstoku i Płocku spotykały się z poparciem płynącym z niektórych kręgów związanych z Prawem i Sprawiedliwością a także – co jest głęboko zasmucające – z strony części prominentnych duchownych Kościoła Katolickiego w Polsce – stwierdził Przemysław Czechanowski, z partii Razem (wchodzi w skład koalicji lewicowych partii). – Przemoc i nienawiść rodzi tylko i wyłącznie swoje odpowiedniki po stronie atakowanej zatruwając życie nas wszystkich. Jako Razem Poznań zdecydowanie odrzucamy i potępiamy przemoc w wszelkich jej przejawach. Także przemoc symboliczną! Jednocześnie wzywamy polityczki i polityków partii rządzących: Prawa i Sprawiedliwości, Porozumienia i Solidarnej Polski do jednoznacznego i natychmiastowego zerwania z językiem nienawiści. „Kto nienawidzi ten już przegrał”. Niech te słowa kardynała Wyszyńskiego staną się drogowskazem dla nas wszystkich w tych trudnych czasach.

– Nagonki w obie strony nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej. Zachowanie tego typu – nawołujące do agresji na pewno nie powinno być promowane w mediach społecznościowych. Nie jest niczym złym używanie lalek do naśmiewania się z innych osób czy karykaturyzowania ich zachowań lecz na pewno nie powinno się ich okaleczać gdyż agresja prowadzi wyłącznie do agresji – podkreśla Rodion Marcinkowski z Konfederacji.

– Odechciewa się tego komentować. Wizualnie wygląda to bardzo słabo. Środowisko LGBT+ w swoich manifestacjach staje się coraz bardziej przewidywalne, a jeśli zaskakuje to sprzecznością między tym, czego oczekuje od innych, a co samo prezentuje. Uważam, że z czasem posypią się doniesienia do prokuratury za nawoływanie do przemocy. Nie wiem, jak zareaguje wymiar sprawiedliwości – powiedział Krzysztof Rosenkiewicz, radny PiSu.

Do występu odniósł się również Jacek Jaśkowiak, prezydenta Poznania. – Ten incydent nie ma nic wspólnego ze sztuką czy wolnością artystycznego wyrazu. Niestety, wpisuje się w klimat politycznych aktów zgonu wystawionych przez „Młodzież Wszechpolską”. To nie happeningi, tylko jawne nawoływanie do przemocy. Liczę, że zajmą się tym organy ścigania.

Łukasz Trałka piłkarzem Warty Poznań

0
Roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok podpisał z Wartą Poznań Łukasz Trałka. 35-letni pomocnik ma na koncie m.in. 7 występów w reprezentacji Polski, mistrzostwo kraju i aż 371 meczów w ekstraklasie.

– Cieszymy się niezmiernie, że zawodnik takiej klasy jak Łukasz postanowił dołączyć do naszej zielonej rodziny. To piłkarz z ogromnym, nieocenionym doświadczeniem ekstraklasowym. Stanowi dużą jakość nie tylko na boisku, ale także poza nim, w szatni. Na pewno będzie wzorem dla młodych zawodników w naszym zespole, jak i dla chłopców, którzy trenują w akademii Warty Poznań. Kładziemy na nią coraz większy nacisk i mamy świadomość tego, że takie postacie jak Łukasz to dobry wzór dla młodych graczy naszego klubu – mówi Robert Graf, dyrektor sportowy Warty Poznań. Dodaje też: – Wiadomo, że Łukasz jest zawodnikiem, którego kibicom, szczególnie w Poznaniu, przedstawiać nie trzeba. Jestem przekonany o tym, że w środku pola siła naszej drużyny znacząco wzrośnie, a nasz nowy piłkarz pomoże Warcie Poznań w osiąganiu celów krótko- i długoterminowych.

1 sierpnia minęło 15 lat od debiutu Łukasza Trałki w ekstraklasie, w barwach Pogoni Szczecin. W najwyższej lidze w kraju grał ponadto w ŁKS Łódź, Lechii Gdańsk, Polonii Warszawa i Lechu Poznań. Uzbierał aż 371 meczów w ekstraklasie, zdobył w nich 24 bramki. Tylko 15 piłkarzy w historii rozegrało w ekstraklasie więcej spotkań niż Łukasz Trałka. Nowy zawodnik „Zielonych” jeszcze w ubiegłym sezonie był podstawowym graczem Lecha Poznań, przez wiele lat pełnił rolę kapitana tej drużyny. W Poznaniu spędził ostatnich siedem lat. Zdobył mistrzostwo Polski i dwa razy Superpuchar Polski. Może się pochwalić 40 występami w europejskich pucharach, w których strzelił 3 gole.

Łukasz Trałka trenuje z Wartą Poznań od ponad trzech tygodni. Kibicom pokazał się już podczas ubiegłotygodniowego sparingu z Dyskobolią Grodzisk Wlkp. – Zagrał 80 minut i wyglądał bardzo dobrze. Grał na dwóch pozycjach, bo chcieliśmy go też sprawdzić w roli środkowego obrońcy. Łukasz zagrał też jednak w środku pomocy i sądzę, że na ten moment jest to dla niego optymalna pozycja. Jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o Łukasza – mówił jeszcze kilka dni temu trener Warty Poznań Piotr Tworek.

– W tym oknie transferowym myślałem o wyjeździe za granicę, ale od początku zakładałem, że musiałaby to być propozycja na tyle dobra, żebym zdecydował się zostawić rodzinę na rok i wyjechać. Pojawiały się oferty, ale to nie było to, czego oczekiwałem – tłumaczy Łukasz Trałka. – Miałem też kilka ofert z klubów ekstraklasy, I i II ligi. Kiedy pojawiła się propozycja z Warty Poznań, uznałem, że to będzie dla mnie najlepsze rozwiązanie. Będę mógł jeszcze pograć w piłkę, a jednocześnie zostać z rodziną. Mój syn chodzi tu do szkoły, niedawno urodził mi się drugi syn. Jestem szczęśliwy, że nadal będę w Poznaniu. Zagram dla Warty i z bliska będę mógł śledzić losy Lecha.

Doświadczony pomocnik zdążył już wyrobić sobie zdanie na temat klubu z Drogi Dębińskiej. – Jestem bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczony. Nie będę wymyślał okrągłych zdań: jest tu fajna ekipa, taka swojska banda. Potrzebowałem paru dni, żeby się przyzwyczaić, ale poznałem już ten klimat, czuję, że jestem już częścią tej ekipy. To bardzo ważne – podkreśla Łukasz Trałka i dodaje: – Chcę teraz pomóc drużynie, dać jej to, co mam najlepszego. Sam jestem ciekaw, co będziemy w stanie osiągnąć. Wiadomo, że w zespole zaszło latem wiele zmian, jest nowy trener, więc pewnie weryfikacja możliwości zespołu przyjdzie za parę tygodni. Teraz jestem bardzo zbudowany tym, jak to wygląda. Nie wiem, czy będę grał tu rok czy dwa, ale to będą moje ostatnie lata w piłce. Pewnie to właśnie tu, w Warcie Poznań zakończę swoją karierę.

Przyjście Łukasza Trałki to już dwunasty transfer „Zielonych” tego lata. Wcześniej kontrakty z Wartą Poznań podpisało ośmiu piłkarzy: Tomasz Boczek, Jakub Kuzdra, Aleks Ławniczak, Nikodem Fiedosewicz, Sebastian Olszewski, Mariusz Rybicki, Mateusz Kupczak i Gracjan Jaroch. Ponadto klub wypożyczył trzech zawodników: Karola Gardzielewicza, Wiktora Długosza i Krzysztofa Kiklaisza.

mat. pras. Fot. Warta Poznań