Lech Poznań: Po trzy punkty z Arką

Lech Poznań rozegra na wyjeździe mecz w ramach piątej kolejki PKO Ekstraklasy z Arką Gdynia. “Kolejorz” po bolesnej porażce ze Śląskiem Wrocław na własnym stadionie będzie chciał za wszelką cenę wywalczyć trzy punkty z rywalem, który w ostatnim czasie jest w małym kryzysie i zamyka tabelę. Rywal w kiepskiej formie, choć Lechowi bardzo często sprawiał problemy.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że sytuacja jest bardzo trudna, jesteśmy na dnie tabeli PKO Ekstraklasy i musimy zrobić wszystko, by z tego dołka wyjść. Natomiast nie wprowadzamy jakiś nadzwyczaj specjalnych przygotowań, trenujemy normalnym cyklem. Chcielibyśmy po prostu by coś “specjalnego” wydarzyło się podczas samego spotkania z Lechem. Nie ma znaczenia klasa rywala czy miejsce rozgrywanego meczu. Popełniliśmy błędy w poprzednich spotkaniach, mieliśmy swoje wpadki, niemniej jednak przez pryzmat sezonu będą się one przytrafiać, ale my musimy po prostu zacząć punktować. Mecz z Lechem wywołuje jeszcze większą „spinkę” w nas i to jest motywujące – mówił trener Arki Gdynia na konferencji prasowej, Jacek Zieliński.

Nie wiem do końca, jak zagra Arka. U siebie gra trochę inaczej, niż na wyjazdach. Czasami szybko traciła bramkę i muszą potem gonić wynik. Więc już tak kurczowo się nie bronią. Wiele będzie zależało od przebiegu meczu. My po porażce ze Śląskiem musimy zrobić wszystko, by trzy stracone punkty szybko odzyskać. Dużo mówimy o tym, że chcemy wyprowadzać piłkę od tyłu i będziemy tak grać. Przy nauce pojawiają się też błędy. Chodzi o to by było ich jak najmniej. A w ostatnim meczu było ich za dużo. Spowodowane to było nerwowością, po szybko straconej bramce – tłumaczy Żuraw. – Za dużo było też gapiostwa. Śląsk stwarzał dużą przewagę na bokach boiska. Nasze wyprowadzenie piłki z tyłu pozostawiało wiele do życzenia. Nawet w sytuacjach, gdy z tyłu było czterech zawodników i przy dwóch atakujących rywalach, mieliśmy kłopot z dokładnym wyprowadzeniem piłki. Tak już jest, że jeśli człowiek czegoś nowego się uczy, to po drodze przytrafiają się błędy – mówił na konferencji prasowej trener Lecha, Dariusz Żuraw.

Podopieczni Dariusza Żurawia w meczu ze Śląskiem Wrocław stworzyli sobie wystarczająco dużo sytuacji, by ten mecz chociaż zremisować, ale na nieszczęście problem był ze skutecznością. Co prawda, duża klasą popisywał się były golkiper Lecha, Matus Putnocky, ale jak przyznał opiekun gospodarzy po meczu: – Bramkarz zagrał przyzwoicie, ale to my źle strzelaliśmy. Śląsk wykorzystał błędy obrońców z Wielkopolski i świetną organizacją gry w swojej defensywie sprawił, że trzy punkty powędrowały do Wrocławia. Arka z kolei w czterech meczach zdobyła tylko jeden punkt, trzy mecze przegrała i zamyka tabelę PKO Ekstraklasy. Dużo bramek traciła po indywidualnych błędach obrońców i trener Jacek Zieliński na sobotni mecz zapowiada zmiany w składzie. – Zespół o składzie dowie się w sobotę na odprawie przed meczem, dlatego uważam, że jest jeszcze za wcześnie na odkrywanie kart. Po przegranym spotkaniu zawsze jakieś ewentualności się w głowie pojawiają, ale to zostawię dla państwa na sobotni pojedynek – mówił Zieliński.

“Kolejorz” po czterech kolejkach zajmuje trzecie miejsce w tabeli z siedmioma punktami. Tyle samo co Cracovia i Górnik, ale lechici mają lepszy bilans bramkowy. O trzy oczka więcej ma Śląsk Wrocław oraz dobrze spisująca się na początku tego sezonu Pogoń Szczecin Kosty Runjaica. Początek meczu z Arką Gdynia o godzinie 17:30.

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze