Strona główna Blog Strona 1443

Poznań: Niezły Młyn, czyli nowy klub seniora na Starym Mieście

0
Wspiera aktywność ruchową, ale także treningi pamięci i zajęcia ułatwiające radzenie sobie z nowymi technologiami. Pomaga też budować więzi międzypokoleniowe – i wszystko to mimo pandemii.

Sytuacja epidemiologiczna w znaczącym stopniu ograniczyła mobilność seniorów. Ale epidemia nie przeszkodziły seniorom w działaniach, choć ze względu na ograniczenia pandemiczne musiały one nieco zmienić swój charakter. Klub wydał m.in. „Zeszytnik aktywności senioralnej” w nakładzie 550 sztuk, czyli zeszyt ćwiczeń do treningu pamięci. Fundacja Młyn Wsparcia, która wspiera powstanie klubu, kupiła także sprzęt niezbędny do komunikacji telefonicznej oraz wideo z seniorami.

– Musieliśmy dostosować się do nowej sytuacji, nie pozostawiając seniorów samych sobie – mówi Iga Malinowska, członkini zarządu Fundacji Młyn Wsparcia. – Ważną rzeczą była tu pomoc w komunikacji internetowej, wykorzystująca m.in. platformę zoom. Te wirtualne rozmowy miały spore znaczenie dla naszych seniorów.

Klub działa przy rekomendacji Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta oraz przy wsparciu promocyjnym Centrum Inicjatyw Senioralnych, współpracuje także ze stowarzyszeniem Świetlica Cafe, przy ul. Krakowskiej 9a, tam zresztą mieści się siedziba klubu.

Aktywistom udało się zrealizować kilka projektów, m.in. „Trening umysłu” czy „Alzheimer na wakacjach”, który cieszył się tak dużym powodzeniem, że zdecydowano się na kolejną edycję. Ważnym były także zajęcia „Senior dla siebie i dla innych”. Efektem były uszyte specjalne fartuchy wyposażone w napy i rzepy z myślą o osobach z problemami poznawczymi.

– Swoimi działaniami chcemy objąć jak największą liczbę seniorów ze Starego Miasta i dopasować ofertę klubu do ich potrzeb i możliwości – mówi Agnieszka Jarosz, koordynatorka działań senioralnych. – Chcemy wspólnie wychodzić w miasto, korzystać z jego oferty kulturalnej. Prowadząc klub kierujemy się metodą pracy „ze społecznością lokalną” a nie tylko „dla społeczności lokalnej”.

Klub Niezły Młyn ma też swój profil społecznościowy na Facebooku – wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło „Niezły Młyn” –  gdzie oczywiście zaprasza wszystkich seniorów do kontaktu i do aktywności.

ROSM

Koronawirus w Wielkopolsce. Ile było zakażeń?

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 296 przypadkach zakażenia koronawirusem na terenie Wielkopolski. Niestety odnotowano też 33 zgony. Jak wyglądała sytuacja w poszczególnych powiatach?

powiat kolski 5
powiat słupecki 2
powiat ostrzeszowski 8
powiat Konin 0
powiat kępiński 5
powiat turecki 7
powiat wrzesiński 10

powiat krotoszyński 4
powiat wolsztyński 7
powiat koniński 4
powiat obornicki 8
powiat leszczyński 8
powiat Leszno 9
powiat rawicki 2

powiat średzki 16
powiat jarociński 5
powiat nowotomyski 3
powiat wągrowiecki 2
powiat Poznań 56
powiat czarnkowsko-trzcianecki 14
powiat złotowski 17

powiat kościański 3
powiat grodziski 2
powiat szamotulski 10
powiat ostrowski 10
powiat Kalisz 2
powiat chodzieski 3
powiat międzychodzki 2

powiat gostyński 6
powiat kaliski 1
powiat pilski 14
powiat śremski 16
powiat gnieźnieński 10
powiat pleszewski 2
powiat poznański 33

Na terenie całego kraju odnotowano dziś prawie 3 tysiące zakażeń koronawirusem.

Źródło: MZ

Ministerstwo podało dane. Prawie 3 tysiące zakażeń koronawirusem

Ministerstwo Zdrowia opublikowało najnowsze informacje dotyczące liczby przypadków zakażenia koronawirusem, które stwierdzono ostatniej doby. Resort podał też ilość zgonów spowodowanych przez koronawirusa.

– Mamy 2896 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (381), śląskiego (321), wielkopolskiego (296), dolnośląskiego (288), łódzkiego (242), małopolskiego (238), pomorskiego (191), lubelskiego (161), kujawsko-pomorskiego (144), zachodniopomorskiego (127), opolskiego (117), świętokrzyskiego (98), lubuskiego (85), warmińsko-mazurskiego (73), podlaskiego (70), podkarpackiego (38). 26 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – podało Ministerstwo Zdrowia.

Resort poinformował również o liczbie zgonów. Ostatniej doby bezpośrednio z powodu koronawirusa zmarło 100 osób. Kolejne 198 zmarłych miało zarówno koronawirusa, jak i choroby współistniejące.

Z informacji przekazanych przez ministerstwo wynika, że coraz lepiej wygląda sytuacja w polskich szpitalach. Konsekwentnie rośnie liczba wolnych łóżek i respiratorów, które są przygotowane w szpitalach dla pacjentów z koronawirusem.

Źródło: MZ

Pleszew: Nie brakuje chętnych do szczepień

0
Nowy punkt szczepień w sali sportowej przy ulicy Zielonej cieszy się dużym zainteresowaniem pacjentów i chętnych do szczepienia nie brakuje. W ciągu dwóch dni zaszczepiło się 440 pacjentów.

To naprawdę sporo, zwłaszcza że punkt działa tylko przez cztery godziny trzy dni w tygodniu: szczepienia w Punkcie Szczepień Powszechnych odbywają się we wtorki, środy i czwartki. Pacjenci mogą się tam pojawiać w godzinach od 15.00 do 19.00.

– Od początku zakładaliśmy, że dziennie uda nam się zaszczepić w nowym punkcie około 200 osób – powiedział Błażej Górczyński, prezes PCM. – I te prognozy się sprawdzają. Pod tym kątem przygotowaliśmy też miejsca, ale i obsadę personelu. Na razie nie mamy problemu z dostawą szczepionek, a pacjenci podczas rejestracji mogą sugerować, którym preparatem chcieliby zostać zaszczepieni.

PCM przez sześć dni w tygodniu szczepi również pacjentów w swoim punkcie szpitalnym. Tam również dziennie preparat podaje się około 200 osobom. Od grudnia, kiedy to rozpoczęły się w Polsce szczepienia, pleszewski szpital zaaplikował szczepionkę już 12 tys. osób.

PCM

Poznań: Od 15 maja więcej osób może podróżować komunikacją publiczną

0
Od dziś w autobusach i tramwajach może być tyle osób, ile wynosi połowa wszystkich miejsc stojących i siedzących. Tak wynika z najnowszego rozporządzenia rządu w sprawie luzowania obostrzeń.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 6 maja od 15 maja do 6 czerwca miejskimi autobusami i tramwajami może podróżować nie więcej osób niż wynosi 50 proc. liczby wszystkich miejsc siedzących i stojących. Połowa miejsc siedzących nadal musi pozostać niezajęta, łącznie z miejscami zaraz za motorniczym lub kierowcą, które stanowią strefę buforową.

Zarząd Transportu Miejskiego przypomina także, że nadal w komunikacji publicznej obowiązuje zasłanianie ust i nosa maseczkami. Zwolnione są z tego obowiązku jedynie te osoby, które z racji niepełnosprawności lub choroby potwierdzonych zaświadczeniem lekarskim nie mogą nosić maseczek. Wówczas w przypadku kontroli służb, czyli policji albo straży miejskiej należy okazać takie zaświadczenie.

ZTM

Poznań: Startuje Chwiałka Volley 2021

0
15 i 16 maja rozpocznie się siatkarski sezon plażowy. Przez dwa dni poznaniacy będą mogli podziwiać umiejętności zawodniczek i zawodników – bo zawody już odbędą się z udziałem publiczności.

Na boiskach pływalni letniej Chwiałka oraz Piach i Podróże (Oddział Rataje POSiR) zagrają m.in. czterokrotny mistrz Polski, reprezentanci Plus Ligi i Tauron 1. Ligi, pary z polskiego plażowego topu oraz siatkarze z zagranicy. Zawody na żywo będą mogli oglądać kibice – jednak mogą zajmować nie więcej niż 25 proc. dostępnych miejsc. Wstęp jest bezpłatny.

O rozwoju i rosnącym znaczeniu imprezy świadczy tempo, w jakim organizatorzy zapełnili listy startowe.
– Gdy w ubiegłym roku miejsca w zawodach skończyły się w niespełna minutę od otwarcia zapisów, postanowiliśmy w tegorocznej edycji podwoić liczbę zespołów. Mimo to komplet uczestników znów uzyskaliśmy w niespełna 60 sekund – mówi Łukasz Miadziołko, dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji.

Rozgrywki zaplanowano w trzech kategoriach – męskiej, żeńskiej i mieszanej. Ze względu na większą obsadę turnieju zawody będą rozgrywane równocześnie po dwóch stronach Warty (Pływalnia Letnia Chwiałka oraz Piach i Podróże na Ratajach). Mecze strefy finałowej odbędą się na Chwiałce.

Rywalizacja rozpocznie się w sobotę, 15 maja o godzinie 8:00, od zawodów męskich. Najbardziej utytułowanym zawodnikiem w stawce jest Damian Lisiecki, sześciokrotny medalista mistrzostw Polski, w tym czterokrotnie złoty. Wystąpi w parze z dobrze rokującym Marcinem Stachowskim, a zestawienie doświadczenia z młodością może zaprocentować dobrym wynikiem.

Ciekawe połączenie stanowi również para z Gdyni: Mateusz Zięba i Igor Ciemachowski. Pierwszy z nich wrócił właśnie z Sydney, gdzie wraz z Samem Halleyem zwyciężył w Australian Beach Volleyball Tour. Jego obecny partner to stały bywalec poznańskich turniejów, doskonale zaznajomiony z boiskami na Chwiałce.

W stawce nie zabraknie reprezentantów Polskiej Ligi Siatkówki: Adama Lorenca z Cuprum Lubin czy Mateusza Podborączyńskiego z BAS Białystok. Najwyżej sklasyfikowani w rankingu Polskiego Związku Piłki Siatkówki są: Korycki i Lech (Mistrz Polski 2012), Lewicki i Maziarek oraz Lewandowski i Zdybek (Gwardia Wrocław Beach Volleyball).

W niedzielę 16 maja od samego rana do rywalizacji przystąpią panie. Tytułu sprzed roku bronić będzie Paulina Wiśniewska z Wrocławia, która wystąpi z nową partnerką, Małgorzatą Kaczorowską. Wspólnie wygrały zeszłoroczną Plażę Wolności i do Poznania przyjadą z ambitnymi planami.

Przed nimi jednak arcytrudne zadanie: turniej kobiet jest najmocniej obsadzony w historii Chwiałki Volley. Z apetytem na złoto przystąpią do rywalizacji Agnieszka Adamek, zawodniczka Volley Wrocław, liderka plażowego rankingu – wraz z Anetą Kaczmarek. O najwyższe laury powalczą również Aleksandra Gromadowska (wicemistrzyni Polski 2021) i Kinga Legieta oraz Izabela Zackiewicz i Aleksandra Zdon (kolejno 7., 5. i 5. w rankingu PZPS).

Miejscowi kibice będą trzymać kciuki za reprezentantki UAM Poznań – Justynę Kozłowską i Weronikę Antczak, które w ubiegłorocznym finale mistrzostw Polski zajęły czwarte miejsce.

Po zakończeniu rywalizacji w turnieju żeńskim na boiska Piach i Podróże oraz Chwiałka wybiegną pary mieszane. O powtórzenie sukcesu sprzed roku powalczą Monika Gajtkowska z Poznania i Damian Marcjan z Wrześni, a o rewanżu za ubiegłoroczny finał marzą Kamila Płaczek z Jankowa Przygodzkiego i Michał Muszyński z Wilczyna.

W stawce liczyć się będą również Monika Jagła – zawodniczka KS Pałacu Bydgoszcz oraz Marcin Matulis, stały bywalec poznańskich turniejów. W gronie faworytów tradycyjnie trzeba wymienić zespoły z Wrocławia – Paulina Wiśniewska i Marcin Waliński (Ślepsk Malow Suwałki – Plus Liga), Magdalena Piepiórka i Paweł Lewandowski czy Joanna Rejno i Mateusz Bury.

Organizatorzy tradycyjnie przygotowali trofea dla najlepszych zespołów turnieju. W każdej z kategorii zespoły rywalizować będą o 1500 złotych i nagrody rzeczowe. Wśród nich znajdują się między innymi kursy językowe ufundowane przez Profi Lingua, usługi fizjoterapeutyczne, treningi personalne i masaże w studio Przystań-Med oraz uchwyty do piłek od Napiachu.pl. Każdy uczestnik otrzyma atrakcyjny pakiet startowy, w którym znajdzie się między innymi profesjonalna koszulka lub top zawodniczy.

Szczegółowe informacje o zawodach można znaleźć na stronie Chwiałka Volley 2021.

POSiR

Wielkopolska: Pleszew zwyciężył w konkursie Samorząd Pro Familia 2021

0
Miasto z południowej Wielkopolski okazało się najlepsze w kategorii gmin miejsko-wiejskich, jeśli chodzi o dbałość o rodzinę.

Zwycięzców konkursu ogłosiła 13 maja podczas międzynarodowej konferencji V4+ Coalition Pro Familia Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej. nagrody wręczał premier Mateusz Morawiecki, który podkreślił, że rodzina, będąca podstawową komórką społeczną, jest – obok państwa – najlepszym wynalazkiem ludzkości. Zapewnił, że rząd będzie nadal dbał o to, by wymagania i potrzeby rodzin były zaspokajane.

Zwycięstwo Pleszewowi zapewniła polityka mieszkaniowa realizowana przez władze miasta, a konkretnie projekt wynajmu mieszkań z opcją wykupu. Dzięki zastosowanemu mechanizmowi finansowania z oferty mogą skorzystać także te rodziny, które nie posiadają zdolności kredytowej.

W gminie działa również program „Mieszkanie za remont”, umożliwiający odliczenie od czynszu kosztów remontu mieszkania, znajdującego się w zasobach mieszkaniowych miasta. W szczególnych sytuacjach rodziny otrzymują mieszkanie komunalne na preferencyjnych warunkach. Lokalna Karta Dużej Rodziny przysługuje natomiast także wielodzietnym rodzicom dzieci usamodzielnionych. Dzięki niej, rodziny mogą korzystać np. z bezpłatnych miejsc parkingowych.

– Aby polityka rodzinna była skuteczna, ważna jest współpraca rządu z gminami i organizacjami pozarządowymi – powiedziała minister Marlena Maląg. – Dziś nagrodziliśmy samorządy, które zdają sobie sprawę z tego, jak ważna jest rodzina i tworzą dla niej optymalne warunki do życia. Zwycięzcom serdecznie gratuluję i liczę na kolejne wspólne działania, mające na celu podnoszenie rangi rodziny w naszym kraju. Ważne, by samorządowcy w swoich działaniach rozróżniali politykę prorodzinną od tej socjalnej. To kluczowe byśmy wspólnie działali na rzecz poprawy dobrostanu wszystkich rodzin, a nie tylko dawali oparcie tym w kryzysie.

Do udziału w konkursie zgłosiło się 236 gmin, które zaprezentowały swoje osiągnięcia, a także podzieliły się planami na przyszłość. Ostatecznie wybrano 5 gmin. Dodatkowo zostały przyznane 3 Wyróżnienie Ministra Rodziny i Polityki Społecznej oraz 2 Wyróżnienia Specjalne Kapituły.

MRiPS

Poznań: Meblościanki i eksperymenty, czyli „Dizajn. Odsłona poznańska”

0
Czy wiecie, że meble, dzięki którym polski przemysł meblarski znajduje się w czołówce światowej, zostały zaprojektowane przez poznaniaków? Że poznański rodowód ma także słynna meblościanka? To wszystko – i jeszcze więcej – znajdziecie na wystawie w CK Zamek.

Wystawa prezentuje obraz kultury materialnej z perspektywy twórców poznańskich. Znajdziemy tu więc meblościankę Bogusławy i Czesława Kowalskich z lat 60. – z Poznania, oczywiście – podobnie jak eksperymenty meblarskie Rajmunda Hałasa z lat 50. które są teraz wznawiane, albo doświadczenia postmodernistyczne w latach 90. Aleksandra Kuczmy.

Większość nazwisk i często też dokonań tych twórców przeciętnemu poznaniakowi nic nie mówi. A to przecież oni stoją za sukcesem polskiego przemysłu meblowego. To meble twórców średniego pokolenia takich jak: Tomasz Augustyniak, Piotr Kuchciński czy młodszych, jak Joanna Leciejewska, Bartłomiej Pawlak, Łukasz Stawarski zapewniły mu tę pozycję. A wszyscy oni mają swoje korzenie w Poznaniu poprzez ukończone studia i częściowo także pracę.

Obok wyrobów przemysłowych wystawa ukazuje kilka projektów powstałych dla konkretnych miejsc w Poznaniu, które wpisały się w historię polskiego dizajnu: meble Romana Machowiaka dla Centrum Kultury Zamek, Jana Węcławskiego dla hotelu Merkury czy klasztoru dominikanów.

Chronologiczny układ wystawy pozwala zaobserwować zmiany, jakie przez 70 lat zachodziły w polskiej myśli projektowej: od powojennej estetyki lat 60. wpisujące się w tzw. new look, poprzez modernistyczną estetykę lat 70. aż po wybuch postmodernistycznego bogactwa formalnego lat 90.

W nowszej historii to wpisywanie się w standardy zachodnie na przełomie XX/XXI wieku, aż po najnowsze, bardziej odważne poszukania, które z sukcesem konkurują z produktami zaawansowanych technologicznie rynków.

Można tu też znaleźć projekty eksperymentalne i interdyscyplinarne, w których młodzi dizajnerzy poszerzają rozumienie tradycyjnie pojmowanego wzornictwa. Projekty te są głosem młodego pokolenia w problematyce dla nich ważnej – odpowiedzialnego, zrównoważonego i społecznie zaangażowanego projektowania.

Wystawa jest również próbą odpowiedzi na pytanie: czy można wyodrębnić poznańską lokalność, czy charakteryzuje ją odrębność, czy przeciwnie zaciera się w nurcie ogólnopolskim i wpisując się
w tendencje ogólnoświatowe?

Wystawie towarzyszy program edukacyjny złożony z warsztatów, spotkań i wykładów poświęconych przedmiotom z wystawy lub inspirowanych nią.

Część wydarzeń programu edukacyjnego towarzyszącego wystawie „Dizajn. Odsłona poznańska” odbędzie się w pracowni słynnych poznańskich projektantów Bogusławy i Czesława Kowalskich na Jeżycach. Zdjęcia wnętrz pracowni można oglądać także na wystawie „Zoom: pracownia Mebli Kowalskich” w Holu Wielkim CK Zamek do 16.05 (wstęp wolny).

Najbliższe wydarzenia:

15.05. sobota
Pracownia Mebli Kowalskich
g. 20 | Meble Kowalskich. Polonez O – koncertogawęda
prowadzenie: Jacek Kowalski
ul. Słowackiego (dokładna lokalizacja na wejściówce)
Spotkanie online i na żywo

20.05. czwartek
g. 18.30 | „Hotel Merkury w Poznaniu – modernistyczny gesamtkunstwerk” – wykład
prowadzenie: Michał Błaszczyński
Miejsce wykładu stacjonarnego zostanie podane bezpośrednio przed wydarzeniem
Wydarzenie online, link do nagrania dostępny na Facebooku CK Zamek

26.05. środa
Pracownia Mebli Kowalskich
g. 18.30 | „Archeologia Meblościanki” – wykład
prowadzenie: Julia Błaszczyńska
ul. Słowackiego (dokładna lokalizacja na wejściówce)
Spotkanie online i na żywo

27.05. czwartek
g. 18.30 | „Rozwój handlu obiektami z okresu PRL-u w ostatnim dziesięcioleciu” – wykład
prowadzenie: Witold Dobaczewski
Miejsce wykładu stacjonarnego zostanie podane bezpośrednio przed wydarzeniem
Wydarzenie online, link do nagrania dostępny na Facebooku CK Zamek

Wystawę można oglądać od dziś do 12 września w Sali Wystaw CK Zamek od wtorku do niedzieli w godzinach od 12.00 do 20.00. Bilety:
bilety: 10 zł (n), 7 zł (u), 5 zł (grupowy).

Prof. Simon może zostać ukarany. Za reklamę maseczek

0
Znany wrocławski wirusolog, profesor Krzysztof Simon, wziął udział w reklamie maseczek jednego z wrocławskich producentów. I może za to ponieść karę, a sprawą już zajmuje się rzecznik odpowiedzialności zawodowej.

Profesor wystąpił w reklamie zachwalając skuteczność maseczek i to, że łatwiej się w nich oddycha. A ponieważ jest wirusologiem i jednym z najbardziej popularnych ekspertów medialnych w kwestiach związanych z pandemią koronawirusa – z pewnością jego opinię weźmie pod uwagę wielu Polaków.

Tymczasem – jak podaje „Rzeczpospolita” – art. 63 ust. 2 kodeksu etyki lekarskiej jednoznacznie stanowi, że lekarz nie powinien wyrażać zgody na używanie swojego nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych. Co prawda przyjęło się uważać, że ta zasada dotyczy głównie leków czy suplementów diety, a maseczki nie są ani jednym, ani drugim – jednak sam zapis o tym nie wspomina.

To dlatego rzecznik odpowiedzialności zawodowej Dolnośląskiej Izby Lekarskiej zajmuje się tą sprawą. Jeśli uzna, że profesor złamał kodeks etyki lekarskiej, może go ukarać upomnieniem, naganą, karą pieniężną, a także czasowym lub stałym odebraniem prawa do wykonywania zawodu. Jednak te dwie ostatnie kary stosuje się bardzo rzadko i zazwyczaj w przypadkach błędów lekarskich, jeśli dochodzi do nich nie pierwszy raz.

Poznań: Pracownicy restauracji uratowali ranną wiewiórkę

0
Młodziutka wiewiórka z Cytadeli jeszcze najwidoczniej nie do końca opanowała tajniki wspinaczki, bo została znaleziona obolała na ziemi, ze zranionym noskiem. Na szczęście pomoc nadeszła szybko.

Ranne zwierzątko znaleźli pracownicy Umberto Cafe&Ristorante w drodze do pracy, bo lokal też mieści się na Cytadeli. Właściciel Umberto zawiózł wiewiórkę od razu do Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Weterynaryjnej, gdzie otrzymała niezbędną pomoc.

Zdaniem specjalistów wiewiórka jest młodziutka i w związku z tym jeszcze niezdarna. Najprawdopodobniej wypadła więc z gniazda i stąd poraniony nosek.
„Bardzo się cieszymy, że mamy przyjemność współpracować z ludźmi, którzy mają serce nie tylko do roślin, ale także nie jest im obojętny los zwierząt” – podsumował Zarząd Zieleni Miejskiej na swoim profilu społecznościowym. ZZM, jako opiekun Cytadeli, od razu został poinformowany o całym wydarzeniu, ponieważ wiewiórki to zwierzęta prawnie chronione.

ZZM

Swarzędz: Przetarg na przebudowę Gwiaździstej i Księżycowej rozstrzygnięty

0
Burmistrz Marian Szkudlarek podpisał dziś z wykonawcą umowę na przebudowę ulic Gwiaździstej i Księżycowej w Swarzędzu. Obie mają być gotowe w październiku.

Dzięki przebudowie obie ulice zyskają nową nawierzchnię z kostki brukowej w miejsce obecnych, zniszczonych płyt drogowych. Powstaną też chodniki i oświetlenie. Wykonane zostaną także prace związane z infrastrukturą podziemną: odwodnienie, remont kanalizacji oraz uzupełnienie brakujących przyłączy wodno-kanalizacyjnych.

Po przebudowie ulice Gwiaździsta i Księżycowa zostaną połączone z ulicą Staniewskiego, co ułatwi komunikację w tym rejonie.

Koszt inwestycji wyniesie 1.230.000 zł, a wykonawcą będzie firma Iveston z Obornik, która złożyła najkorzystniejszą ofertę. Termin wykonania inwestycji ustalono na 100 dni od przekazania placu budowy.

UM Swarzędz

Poznań: Nowe chodniki na Krapkowickiej, Jawornickiej i Smardzewskiej

0
Zarząd Dróg Miejskich ogłosił przetargi na wybór wykonawców chodników z oświetleniem i ciągu pieszo-rowerowego na terenie Junikowa i Grunwaldu – Południe. Zyskają na nich piesi i rowerzyści.

Krapkowicka to krótka osiedlowa ulica na Junikowie, równoległa do Grunwaldzkiej. Po jej południowej stronie jest chodnik, ale brakuje tu oświetlenia. projekt przebudowy przygotowany przez ZDM zakłada w tym miejscu powstanie chodnika o dwumetrowej szerokości z płyt betonowych wraz z zatoką postojową po stronie północnej. Przebudowana zostanie również jezdnia – zostanie zwężona o 1 metr – i pojawi się nowoczesne oświetlenie ledowe.

Natomiast na ulicach Jawornickiej i Smardzewskiej powstanie ciąg pieszo-rowerowy i chodnik. Ciąg pieszo-rowerowy będzie miał szerokość 3 metrów, nawierzchnię z betonu asfaltowego i powstanie po zachodniej stronie ulicy (od Junikowa), pomiędzy budynkiem Poczty Polskiej, a skrzyżowaniem z ul. Smardzewską. Natomiast chodnik o szerokości 2 metrów zostanie wykonany z kostki betonowej i będzie się znajdował po południowej stronie odcinka ul. Smardzewskiej, pomiędzy dwoma jezdniami ul. Jawornickiej.

Wykonawcy wyłonieni w przetargach będą mieli na realizację zadań 105 (ul. Krapkowicka) i 130 (ul. Jawornicka i Smardzewska) dni. Firmy zainteresowane przebudową ul. Krapkowickiej mogą przesyłać swoje oferty do 21 maja, natomiast potencjalni wykonawcy budowy na ul. Jawornickiej i Smardzewskiej mają czas do 17 maja.

ZDM

Poznań: Radny Marek Gola nadal będzie wiceprzewodniczącym sejmiku

0
Taką decyzję podjęli dziś radni województwa podczas XXX nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. Wniosek o odwołanie z funkcji wiceprzewodniczącego radnego Goli złożyli radni PiS.

Zdaniem Zbigniewa Czerwińskiego, przewodniczącego klubu radnych PiS, wiceprzewodniczący utracił zaufanie radnych, ponieważ zaszczepił się poza kolejnością, w grudniu, przeciwko koronawirusowi. Wówczas szczepionki były podawane tylko pracownikom medycznym, a radny Gola nim nie jest – ale jest przewodniczącym rady społecznej Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Śremie. Jak tłumaczył, bywał tam często, by pomóc dyrektor zakładu, która była na urlopie macierzyńskim, i w czasie jednej z wizyt, 30 grudnia, otrzymał telefon ze szpitala, że zostały szczepionki, cały personel jest już zaszczepiony, a zaczyna się długi weekend i szczepionki się zmarnują, jeśli się ich nie zużyje. Dlatego zgodził się na zaszczepienie.

Po tym, jak sprawa stała się głośna, kontrolę w śremskim szpitalu przeprowadził NFZ i nie wykrył żadnych niesprawiedliwości. Kontrolerzy zwrócili uwagę, że przepisy obowiązujące 30 grudnia pozwalały na podanie szczepionki także członkom rad społecznych placówek medycznych. Doprecyzowanie, kto powinien zostać zaszczepiony, a kto nie, pojawiło się później.

Większość radnych uznała te argumenty i opowiedziała się za tym, by Marek Gola nadal pełnił dotychczasową funkcję. Głosowanie w sprawie odwołania wiceprzewodniczącego sejmiku było tajne. Wniosek o odwołanie radnego poparło 11 radnych, przeciw było 25. Jedna osoba wstrzymała się od głosu.

UMWW

Poznań: Minister Ziobro chce zaostrzenia zarzutu dla kobiety, która zabiła trzyletnią córkę

Minister sprawiedliwości poinformował dziś o tym na Twitterze dodając, że prokuratura otrzymała stosowne polecenie. Minister zamieścił też fragment opisu zbrodni, co wywołało burzę wśród internautów.

Przypomnijmy, że chodzi o zabójstwo przy ul. Winklera, do którego doszło 4 maja. 26-letnia Magdalena C., matka trzyletniej Zuzi, najpierw próbowała udusić córkę, później ugodziła ją kilkakrotnie nożem. Dziecko zmarło w szpitalu. Magdalena C. zamierzała popełnić samobójstwo, ale rozmyśliła się i zadzwoniła do znajomego, któremu opowiedziała, co zrobiła. On wezwał pomoc.

Powodem czynu kobiety była, jak zeznała, frustracja, że nie radzi sobie w życiu, nie ma pracy i perspektyw na przyszłość. Kobieta będzie przebadana przez biegłych psychiatrów.

Jednak zdaniem ministra, jak napisał na Twitterze, kobieta zaplanowała zbrodnię z zimną krwią. Zrealizowała ją też w okrutny sposób – tu minister zacytował fragment bardzo dosłownego i bardzo drastycznego opisu zabijania dziewczynki.

I to właśnie wzburzyło internautów, których zdaniem przytaczanie takich opisów nie licuje z godnością ministra w ogóle, a już ministra sprawiedliwości szczególnie, choćby ze względu na uczucia krewnych zabójczyni i ofiary. Pojawiły się też zarzuty epatowania okrucieństwem, braku empatii i wrażliwości, a także łamania zasad procedury karnej poprzez ujawnianie takich szczegółów. Tego wszystkiego, zdaniem internautów, nie usprawiedliwia drastyczność samej zbrodni i fakt, że dokonała jej matka na własnym dziecku.

 

Poznań: „Na szybach wiat przystankowych nadal zabijają się ptaki” – alarmują poznaniacy

0
Takie pytanie zadała nam nasza Użytkowniczka Wiktoria. „Dziś byłam świadkiem, jak zabił się gołąb o szybę na przystanku tramwajowym” – napisała. I zapytała, czy władze miasta zamierzają coś z tym zrobić.

Ptaki, które giną z powodu uderzenia o szklaną powierzchnię, to niestety powszechne zjawisko, choć nie ma statystyk, które dałyby pojęcie o jego skali. Po zderzeniu na szybie zostają ślady, nazywane przez ekologów „duchami”. Dzieje się tak dlatego, że ptaki nie widzą szkła, więc myślą, że to otwarta przestrzeń, przez która mogą przelecieć – i uderzają z rozpędem o szklaną nawierzchnię, nierzadko z tragicznym skutkiem.

Do takich przypadków dochodzi najczęściej właśnie na przystankach miejskiej komunikacji, jak niejednokrotnie informowali nas nasi Użytkownicy.
„Dziś byłam świadkiem, jak zabił się gołąb o szybę na przystanku tramwajowym, męczył się ze skręconym karkiem parę minut, póki nie zmarł. To był bardzo żałosny widok” – napisała do nas wstrząśnięta pani Wiktoria. – „Dlaczego na nowych przystankach Słowiańska – Kurpińskiego te szyby nie klejone folią ochronną? Ile ptaków ma tam się zabić?”.

Problem dotyczy nie tylko przystanków na trasie Pestki, ale także tych autobusowych, na wiadukcie.
„Jeżdżę codziennie z przystanku przy Kurpińskiego i praktycznie nie ma dnia, by jakiś ptak nie uderzył w szybę w czasie, gdy tam stoję” – napisała pani Anna. – „Dlaczego miasto jakoś nie zabezpieczy tych szyb? Czy nie można nakleić obrazków drapieżnych ptaków, jak na ekranach akustycznych?”.

Jak jednak dowodzą doświadczenia przyrodników – naklejone obrazki ptaków drapieżnych sprawdzają się średnio. Są umieszczone za rzadko i nie ruszają się, więc ptaki, nawet jeśli je zauważają, to szybko przestają się bać. Bardziej obiecującą metodą wydaje się oklejanie wiat przystankowych mniejszymi, ale gęściej rozmieszczonymi piktogramami – Grupa MTP wprowadziła je testowo w marcu tego roku. Można je zobaczyć na trzech wiatach przystankowych: Nad Wierzbakiem, Małe Garbary i Politechnika.

– Jak przystało na test – na razie sprawdzamy, czy skutecznie chronią ptaki przed kolizją z szybami – wyjaśnia Małgorzata Lamperska z Centrum Prasowego Grupy MTP, bo to ona odpowiada za ten projekt. – Jeśli naklejki się sprawdzą, będziemy oklejać kolejne wiaty w miejscach, gdzie dochodzi do wypadków z udziałem ptaków.
Dziękujemy za sugestię dotyczącą wiat na przystankach autobusowych przy ul. Słowiańskiej i Kurpińskiego, przyjrzymy się sytuacji i jeśli po etapie testu będziemy już trwale oznakowywać kolejne wiaty, weźmiemy te lokalizacje pod uwagę, oczywiście po konsultacji z Zarządem Transportu Miejskiego.

 

Poznań: Nielegalna broń, tajemniczy Estończyk i kontrterroryści w Licheniu

0
Ta historia brzmi jak zapowiedź nieco wydumanej powieści sensacyjnej – ale zdarzyła się naprawdę dziś rano. Zaczęło się od tego, że na ulicy Kochanowskiego znaleziono samochód z bronią i amunicją…

Ponieważ przy Kochanowskiego znajduje się Komenda Wojewódzka Policji i jeżycki komisariat, policjanci zdecydowali o zamknięciu tego odcinka ulicy do czasu wyjaśnienia, czyja jest broń i amunicja – a było jej całkiem sporo.

Okazało się, że samochód typu bus oraz jego zawartość należą do pewnego Estończyka, który właśnie zgłosił się na komisariat, by poinformować o przestępstwie na jego szkodę. Mężczyzna nie miał zgody na posiadanie broni i amunicji, nie umiał też jasno wytłumaczyć, skąd ją ma, ponadto zmieniał zeznania. To i nielegalne posiadanie broni sprawiło, że został zatrzymany.

W związku z tą sprawą oddział kontrterrorystów zatrzymał też trzech mężczyzn różnej narodowości, w hotelu w Licheniu, którzy wcześniej podróżowali z tym Estończykiem, jak podaje Radio Poznań. Jednak ich zeznania niczego nie wyjaśniły, przeciwnie, jeszcze bardziej wszystko zagmatwały, bo zeznania mężczyźni nie zgadzają się ze sobą.

Nie wiadomo, czy przyjechali do Polski czy też była ona tylko przystankiem na drodze gdzieś dalej, po co im była broń i dlaczego się pokłócili. Policja będzie wyjaśniać tę sprawę.

Poznań: Wypadek w Owińskach. Droga zakorkowana

0
Około południa doszło do wypadku na drodze wojewódzkiej nr 196 w Owińskach. Wypadek zablokował drogę i lepiej omijać tę trasę jeszcze przez przynajmniej godzinę.

Jak informują nasi Użytkownicy, na trasie są gigantyczne korki nie tylko w samych Owińskach, ale także w  Czerwonaku i na całej trasie w stronę Poznania. Nadal trwają powypadkowe utrudnienia, na miejscu pracuje policja i inne służby.

Poznań: Most Dworcowy stał się… zielony

0
A wszystko dzięki sztucznemu bluszczowi zamontowanemu na północnej części mostu. „Sztuczny bluszcz powinien skutecznie zapobiegać dewastacji, naklejaniu nielegalnych plakatów i malowaniu graffiti” – wyjaśnia ZDM.

Dewastowanie tej części mostu jest prawdziwą plagą: regularnie pojawiały się tam wulgarne napisy i rysunki, które sprawiały, że okolice Mostu Dworcowego wyglądały jak slumsy, a nie jeden z najruchliwszych punktów centrum dużego, europejskiego miasta. Czyszczenie przypór i usuwanie zabrudzeń generowało spore koszty w budżecie ZDM. Dlatego też zapadła decyzja o pokryciu podpór sztucznym bluszczem – zwłaszcza że to rozwiązanie już się sprawdziło. Przetestował je ZTM na przyporach wiaduktu Pestki nad Roosevelta. Tam sztuczny bluszcz znajduje się od kilku ładnych lat i jest skuteczny – i nie jest to jedyne miejsce, w którym to rozwiązanie się sprawdziło.

Początkowo myślano o posadzeniu prawdziwego bluszczu pod mostem, jednak ten pomysł ostatecznie upadł. Jest tam po prostu zbyt ciemno i roślina mogłaby się nie przyjąć. Stąd zdecydowano się na sztuczny wariant, a pomysł zaakceptowali plastyk miejski i biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków.

Ekipy techniczne Zarządu Dróg Miejskich oczyściły więc powierzchnię przypór z brudu i resztek plakatów, odmalowała, a później zamontowała na nich siatki ze sztucznym bluszczem do wysokości trzech metrów.

Teraz pod Mostem Dworcowym będzie czyściej – ale nie całkiem czysto. Bo sztuczny bluszcz zapobiega mazaniu po przyporach – ale nie zapobiega traktowaniu ich jak darmowych toalet. A odór ludzkiego moczu unoszący się pod mostem był chyba jeszcze bardziej odstręczający niż wulgarne bazgroły. Miejmy jednak nadzieję, że z czasem znajdzie się rozwiązanie także i tego problemu.

ZDM

Adam Szłapka o raporcie NIK: miażdżący dla rządzących. Zwłaszcza dla premiera

Poseł i szef Nowoczesnej zapowiedział, że jeszcze dziś zostanie złożone doniesienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego. – Ułatwimy zadanie NIK – powiedział poseł.

Adam Szłapka odniósł się do opublikowanego wczoraj raportu Najwyższej Izby Kontroli w sprawie tak zwanych wyborów kopertowych.
– To jest raport, który jest miażdżący dla rządzących – powiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej. – Przede wszystkim dla premiera Mateusza Morawieckiego, ale nie tylko dla niego. Jest także miażdżący dla jego zastępców i podwładnych: Jacka Sasina, Michał Grzeszczyka, prezesów spółek Skarbu Państwa i innych instytucji, które uczestniczyły w tym procederze, ale także dla Jarosława Kaczyńskiego, który jest politycznym patronem Prawa i Sprawiedliwości i który podejmuje decyzje.

Premier powinien, jak uważa poseł, odpowiedzieć za próbę zdestabilizowana systemu konstytucyjnego w Polsce, działanie bez podstawy prawnej, naciski na urzędników i domaganie się od nich działania wbrew prawu oraz narażenie Skarbu Państwa na bardzo dużą szkodę.

Zdaniem posła to, co pokazuje ten raport, czyli podjęcie działań nie mających podstawy prawnej i narażenie Skarbu Państwa na bardzo dużą szkodę – już jest dużym złem. Ale dużo gorzej byłoby, gdyby te wybory jednak się odbyły.
– W zasadzie wszyscy, którzy uczestniczyli w tym procederze, z premedytacją, wiedząc, bo na to były opinie prawne, że działają wbrew prawu – popełniali zbrodnię przeciwko stabilności funkcjonowania ładu konstytucyjnego w Polsce – wyjaśniał poseł. – Wyobraźmy sobie sytuację, że do tych wyborów doszło i został w tych wyborach wyłoniony tak zwany prezydent. Dziś mielibyśmy wiec tak zwanego prezydenta, którego mandat byłby podważany i byłby podważany słusznie, ponieważ te wybory byłyby po prostu nielegalne. Tego w tym raporcie nie ma, bo do tych wyborów ostatecznie nie doszło.

Raport NIK jest też – jak uważa poseł – dowodem na to, że inicjatorzy wyborów kopertowych nie cofną się przed niczym, by w pałacu prezydenckim umieścić swojego człowieka, Andrzeja Dudę. Przypomniał, że posłowie Koalicji Obywatelskiej od roku o tym informowali.
– To między innymi dzięki działaniom Małgorzaty Kidawy-Błońskiej te wybory zostały zablokowane – podkreślił.

Cały raport jest, jak podsumował Adam Szłapka, bardzo wnikliwym i rzetelnym aktem oskarżenia wobec Mateusza Morawieckiego i powinna nim bezwzględnie zająć się prokuratura.
– Ułatwimy zadanie NIK i ja złożę zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego – powiedział poseł. – Zdaję sobie sprawę, że takich zawiadomień będzie więcej, NIK pewnie też złoży zawiadomienie, ale uważam, że nie ma na co czekać.

Przewodniczący Nowoczesnej chce także, by przesłuchano Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie, w charakterze świadka. Jego zdaniem premier nie podjąłby takich decyzji w sprawie tych wyborów, gdyby nie miał nad sobą ochronnego parasola politycznego – a taki mógł mu zapewnić jedynie prezes Prawa i Sprawiedliwości. Powinna też zostać powołana specjalna sejmowa komisja do zbadania tej sprawy i tego raportu – zamierza złożyć taki wniosek – która zajmie się także wyjaśnieniem roli służb w sprawie ewentualnego wywierania nacisków i zastraszania Mariana Banasia, prezesa NIK. Wspomniał o tym sam prezes Banaś podczas konferencji prasowej, na której prezentował raport: do delegatur NIK w całym kraju trafiły informacje o podłożeniu bomb, a służby dodatkowo przeszukały jego mieszkanie ze względu na informacje o rzekomym planowanym samobójstwie jego syna.