Strona główna Blog Strona 1435

Poznań: Przedziwne konstrukcje nad Maltą. Poznaniacy są zbulwersowani

0
Betonowe rury o wysokości około metra, ustawione na sztorc i wypełnione w środku ziemią. Takie dziwne konstrukcje pojawiły się nad Maltą i od kilku dni generują spore wycieczki zaintrygowanych poznaniaków.

Rury czy też słupy zostały ustawione na brzegu jeziora na wysokości hotelu Park. Także w miejscu, z którego jest bardzo ładny widok na jezioro – a raczej był, bo konstrukcje go skutecznie zasłoniły. I to przede wszystkim zwróciło uwagę poznaniaków, którzy od kilku dni prześcigają się w pomysłach, co też to może być. Wśród propozycji pojawiały się już kwietniki, postumenty pod szereg pomników aktualnych władz miasta albo stacje drogi krzyżowej po słupy konstrukcyjne powstającego hotelu, który ma zająć cały brzeg jeziora.

Sprawę wyjaśniła telewizja WTK – jak powiedział jej Marek Sternalski, radny Koalicji Obywatelskiej, słupy czy też rury mają służyć upamiętnieniu poznańskich olimpijczyków. Na słupach mają się znaleźć tablice z nazwiskami i zdjęciami olimpijczyków oraz zdobyte przez nich medale w wersji 3D. Pomysł wyszedł od Poznańskiego Stowarzyszenia Olimpijskiego, realizatorem są Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji – a efekt wszyscy poznaniacy mogą zobaczyć nad Maltą.

I niestety, instalacja spotkała się z powszechną krytyką. Choć idea upamiętnienia olimpijczyków jest ze wszech miar chwalebna – to jednak sposób ich upamiętnienia z pomocą szeregu betonowych słupów czy też rur wydaje się co najmniej dyskusyjny od strony estetycznej. Poznaniacy zwracają też uwagę na to, że rury zasłaniają widok na jezioro i zwyczajnie nie pasują do tego miejsca.

Radny Sternalski przyznaje, że projekt jest fatalny i ma nadzieję, że uda się go zmienić. W poniedziałek nad Maltą zaplanowana jest wizja lokalna, w której wezmą udział pomysłodawcy upamiętnienia olimpijczyków z pomocą rur, dyrekcja POSiR i prezydent Jędrzej Solarski.

Jak podaje WTK, już wiadomo, że rury mają być skrócone. Jednak sam fakt, że się tam znalazły, rodzi pytania: jakim cudem mogło dojść do tego, że taka konstrukcja znalazła się nad Maltą bez wiedzy i konsultacji z radnymi i plastykiem miejskim? Przecież Malta to kompleksowa realizacja, starannie zaplanowana i tworząca harmonijną całość, z czego wynikałoby, że należy o nią dbać i niezwykle ostrożnie dodawać nowe elementy.

Nie tak dawno przecież przez Poznań przetoczyła się burza, gdy chciano nad Maltą ustawić betonowy pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa, co wzbudziło liczne protesty i na co nie wydali zgody poznańscy radni. Dlaczego nikt nie konsultował pomnika w postaci betonowych słupów? A może konsultował i odpowiednie jednostki – oraz radni – wydali na to zgodę?

Do sprawy będziemy wracać.

Stowarzyszenie Otwarte Ramiona apeluje w sprawie wycofaniu leku dla chorych na raka

Ministerstwo Zdrowia podało informację o wycofaniu jedynych dostępnych leków dla pacjentek z HER2 dodatnim rozsianym rakiem piersi. Stowarzyszenie zaapelowało do ministra Niedzielskiego o zmianę decyzji.

Oto treść petycji:

„Szanowny Panie Ministrze,
zwracamy się do Pana, ponieważ jesteśmy głęboko zaniepokojeni informacją o wycofaniu z listy leków refundowanych dwóch preparatów, będących jedyną dostępną terapią stosowaną u kobiet z groźnym i zaawansowanym HER2 dodatnim rakiem piersi.

Nowotwory piersi są najczęstszym rodzajem nowotworów występujących u kobiet, co więcej zachorowalność na raka piersi od lat stale rośnie – wykrywanych jest obecnie około 18 tysięcy nowych przypadków rocznie. Co piąty z nich jest rakiem HER2 dodatnim, a więc nowotworem szczególnie agresywnym, szybko rosnącym i szybko dającym przerzuty do odległych narządów.

Biorąc pod uwagę cały czas słabe rozpowszechnienie badań profilaktycznych – profilaktyczną mammografię wykonuje zaledwie ok. 40% kobiet w wieku 50-69 lat, a jeszcze mniej kobiet w młodszym wieku decyduje się na zalecane USG piersi, spodziewać się można niestety cały czas licznych przypadków wystąpienia stopnia choroby, w którym preparaty o których mowa – lapatynib i kadcyla, będą przysłowiową “ostatnią deską ratunku”. Tym bardziej więc, niezrozumiała dla nas jest decyzja o wycofaniu tych leków z użycia w Polsce.

Warto też nadmienić, że oba te preparaty wykazywały wysoką skuteczność w badaniach klinicznych przeprowadzonych z ich udziałem – obserwowano ustąpienie objawów powiązanych z przerzutami, znacznie lepszą kontrolę zmian przerzutowych lub nawet regresję tych zmian. Preparaty chwaliły również pacjentki je otrzymujące – oprócz poprawy stanu fizycznego, odzyskiwały również lepsze samopoczucie oraz siłę psychiczną do walki z chorobą, a powyższe, innowacyjne i celowane leczenie pozwalało na chociaż częściowy powrót do normalnego życia.

Pytamy więc, dlaczego zdecydowano nagle o odebraniu tysiącom pacjentek ich głównej nadziei na powrót do zdrowia i sprawnego funkcjonowania? Polska i tak pozostaje już w tyle za innymi krajami Unii Europejskiej, jeśli chodzi o dostęp do nowoczesnych leków i terapii – nie tylko jeśli chodzi o leczenie nowotworów piersi. Dlaczego więc, zamiast dokładać wszelkich starań, aby poprawić możliwości leczenia pacjentów onkologicznych w naszym kraju, wykonywane są działania wręcz odwrotne?

Ochrona zdrowia obywateli i obywatelek zdecydowanie nie jest miejscem, gdzie rząd powinien szukać oszczędności, tym bardziej że od kilku lat głośno podnoszone są postulaty o zdecydowanie za niskich na nią nakładach finansowych”.

Stowarzyszenie Otwarte Ramiona

Poznań: Światowy Dzień Żółwia online w palmiarni

0
Zazwyczaj z tej okazji odbywały się wystawy i wykłady dla zwiedzających – ale w tym roku z powodu pandemii nie jest to możliwe. Jednak studenci Koła Naukowego Zootechników i Biologów UPP przygotowali wiuele atrakcji online.

Światowy Dzień Żółwia przypada w niedzielę 23 maja i jak zawsze z tej okazji Palmiarnia Poznańska przygotowuje obchody tego święta. W tym roku tematem przewodnim jest problematyka gatunków inwazyjnych żółwi, których coraz więcej możemy spotkać w bezpośrednim otoczeniu – nawet na terenie Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Najczęściej notowanym z nich jest żółw ozdobny w tym czerwonolicy, którego porzucone przez właścicieli lub zbiegłe z hodowli osobniki spotykano w Parku Sołackim, Ogrodzie Dendrologicznym, a także w wodach zarządzanych przez Zakład Doświadczalny Technologii Produkcji Pasz i Akwakultury UPP w Muchocinie.

Na profilu facebookowym Palmiarni Poznańskiej można oglądać materiał filmowy poświęcony wszystkim gatunkom żółwi inwazyjnych występujących w Polsce. Przygotowały go studentki kierunku Zootechnika: Katarzynę Hetmańczyk, Joannę Kowalską oraz Roksanę Wachowiak działające pod opieką doktorantki Pracowni Rybactwa Śródlądowego i Akwakultury – Natalii Homskiej.

Będzie to niecodzienna okazja do zobaczenia żółwia ozdobnego, malowanego, ostrogrzbietego i jaszczurowatego – i porównania ich charakterystyk z jedynym występującym naturalnie w kraju żółwiem błotnym. Wszystkie z wymienionych gatunków utrzymywane są w Pracowni Rybactwa Śródlądowego i Akwakultury w celach dydaktycznych, co umożliwia studentom UPP nabywanie szerokiej wiedzy i umiejętności z zakresu zarządzania taksonami obcymi i inwazyjnymi w środowisku przyrodniczym Polski.

UPP

Poznań: Obrońcy bruku na Starym Rynku ponownie zabierają głos

0
Mimo podania ostatecznej decyzji przez władze miasta na temat nowej nawierzchni Starego Rynku – dyskusja na ten temat nie cichnie. Obrońcy bruku ponownie zabrali głos, dotknięci krytyką ich stanowiska.

Przypomnijmy: gdy miasto ogłosiło plany przebudowy płyty Starego Rynku, łącznie z wymianą nawierzchni na równą i bardziej przyjazną osobom niepełnosprawnym, okazało się, że projekt wymiany bruku ma wielu przeciwników. To oni przygotowali petycję, by bruku jednak nie wymieniać, a ten apel podpisało kilkaset osób, w tym Agnieszka Holland, Andrzej Chyra czy Michał Merczyński.

Władze miasta nie dały się przekonać do zmiany stanowiska, ale autorzy petycji nie zamierzają rezygnować i chcą walczyć dalej. Miasto nie odpowiedziało im na wszystkie zarzuty, a z kolei niektóre odpowiedzi okazały się dla nich nieprzekonujące. A przy okazji też zwrócić uwagę na kilka kwestii, które najwyraźniej umknęły tak władzom miasta, jak mediom piszącym o tej sprawie.

„Pod petycją, poza Agnieszką Holland i Andrzejem Chyrą podpisało się sporo osób ze środowiska naukowego, zarówno historyków sztuki, archeologów, konserwatorów dzieł sztuki, konserwatorów urzędowych (w tym pełniących funkcję wojewódzkich konserwatorów zabytków z różnych województw) oraz architektów ze sporym doświadczeniem w pracy przy obiektach zabytkowych i w obszarach podlegających ochronie konserwatorskiej” – piszą autorzy petycji. – „Szkoda, że debata na temat nawierzchni Starego Rynku, która toczy się od kilku lat, odbywa się bez ich udziału. Jeśli te nazwiska nie są znane w środowisku krytyków architektury, to szkoda. Świadczy to o tym, że politechniki w niedostateczny sposób przygotowują architektów do pracy przy obiektach i w przestrzeniach zabytkowych. Dobrze byłoby, żeby takie osoby uzupełniły swoją wiedzę w tym temacie, np. podczas studiów podyplomowych, takich jak STUDIA PODYPLOMOWE W ZAKRESIE PROBLEMATYKI ZABYTKOZNAWCZEJ I KONSERWATORSKIEJ ARCHITEKTURY HISTORYCZNEJ na UMK w Toruniu”.

Autorzy zwracają też uwagę, że oprócz ludzi kultury i specjalistów pod petycją podpisali się też mieszkańcy Poznania, z których wielu – co można sprawdzić w samej petycji – nie chce zmiany nawierzchni rynku. Nie można więc mówić, że przeciwko wypowiadają się sami celebryci.

Nadal wątpliwości budzą też kwestie techniczne położenia nowej nawierzchni:
„Założenia projektowe dostępne na stronie internetowej oraz w wizualizacjach w mediach są dla nas dość szokujące. Poza formą (mnogość materiałów i wzorów prowadząca do wizualnego kociokwiku) oraz konsekwencjami, czyli likwidacją starych bruków i utworzeniem płaskiej bezfakturowej nawierzchni – zadziwia nas pomysł uszczelnienia nawierzchni przez założenie szczelnej nieprzepuszczalnej spoiny. To wbrew jakimkolwiek zasadom konserwatorskim. Ciekawe, czy robione były badania, jaki to będzie mieć wpływ na zawilgocenie ratusza i reszty obiektów na Rynku. Pewnie tak, bo w programie jest wykonanie kanałów osuszających wokół ratusza i innych budynków. Czyli najpierw wszystko uszczelnić, a potem wymyślić sposoby odparowania wody”.

Autorzy petycji nie do końca zgadzają się też z informacją, że kostka brukowa na rynku nie jest oryginalna – mimo że w CYRYL-u można zobaczyć bardzo ciekawe zdjęcia z lat 60., jak ze Starego Rynku zrywano asfalt, by położyć kostką brukową.

„Załączamy kilka pocztówek pokazujących, że podobna rzędówka, obok kocich łbów i granitowych płyt, była na Rynku co najmniej przed I wojną” – piszą. – „Po zniszczeniach wojennych i likwidacji torowisk tramwajowych, nawierzchnia na Starym Rynku była oczywiście uzupełniana zabytkową rzędówką zwożoną z ulic Poznania, podlegających asfaltowaniu. Proces rewaloryzacji Starówki, w tym nawierzchni uliczek przyrynkowych trwał długo, rzeczywiście do lat 90-tych XX wieku, ale zapoczątkowany został w latach tuż powojennych, i przeprowadzony został dużym wysiłkiem kolejnych władz miasta. Dziś jest przykładem wzorcowo przeprowadzonej powojennej rewaloryzacji oraz konsekwentnej myśli konserwatorskiej. Zainteresowanych odsyłamy do Wydawnictwa Miejskiego Posnania z 2017 r. „Stare Miasto w Poznaniu. Zniszczenia-odbudowa-konserwacja 1945-2016”.

Założenie, że starego bruku „nie da się ułożyć” jest zasadniczo błędne, i sprowadza się do tego, że trudno dziś o dobrych brukarzy. Bruk od setek lat, aby spełniał swoją funkcję, musi być przekładany, a spoiny uzupełniane. Jakoś przez setki lat się dało. Oczywiście można zabetonować wszystko i zaspoinować na sztywno, ale oprócz tego, że efekt będzie niesatysfakcjonujący pod względem braku dostosowany do zabytkowego charakteru Starego Rynku, to jeszcze wygenerujemy problemy z pękaniem, osiadaniem oraz odprowadzaniem i odparowywaniem wody. Z kolei dostępność dla osób z wózkami i niepełnosprawnych można zapewnić w inny sposób, nie niszcząc charakteru tego miejsca, o czym piszemy w naszej petycji”.

Petycję w sprawie ochrony zabytkowego bruku na Starym Rynku jak dotąd podpisało ponad 400 osób. Nadal można ją podpisać na petycjeonline.com.

Poznań: Bezpłatne bilety do muzeów. Na zachętę dla turystów

0
Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna przygotowała akcję, by zachęcić turystów do przyjazdu do Poznania. Od 22 maja goście hoteli współpracujących z PLOT będą mogli otrzymać bezpłatne bilety do muzeów.

Luzowanie obostrzeń umożliwiło ponowne otwarcie hoteli, muzeów i wielu atrakcji turystycznych. Jednak po długim czasie zamknięcia z powodu pandemii wielu z nich ma problem, by się otworzyć, a ponownego rozpoczęcia zarabiania na turystyce miejskiej nie ułatwia to, że turystów ciągle jeszcze jest niewielu.

– Dlatego Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna we współpracy ze zrzeszonymi w niej hotelami i najważniejszymi atrakcjami turystycznymi miasta zaproponowała akcję, które celem jest stworzenie dodatkowej zachęty do spędzenia czasu w Poznaniu i skorzystaniu z jego oferty – mówi Jan Mazurczak, prezes zarządu PLOT. – Od 22 maja przez kolejne cztery tygodnie goście hotelowi otrzymają bezpłatne bilety do Bramy Poznania.

A to prawdziwa okazja, bo otwarte w 2014 roku interaktywne centrum interpretacji dziedzictwa przybliża historię Ostrowa Tumskiego i Poznania od początków jego istnienia z pomocą multimediów. Zostało też wyróżnione w konkursie Polskiej Organizacji Turystycznej na Najlepszy Produkt Turystyczny oraz uzyskało tytuł jednego z 7 nowych Turystycznych Cudów Polski w konkursie „National Geographic”. W 2019 roku odwiedziło ją ponad 117 tys. osób. To jedna z najpopularniejszych atrakcji Poznania.

Bilety do Bramy Poznania będą rozdawane hotelowym gościom do 19 czerwca. Później w ręce turystów trafią bilety do Muzeum Narodowego w Poznaniu, posiadającego jedną z ważniejszych kolekcji w kraju. Można tam zobaczyć sztukę polską i europejską od starożytności po współczesność na wystawach zaaranżowanych w niezwykle ciekawy sposób. Warto dodać, że w tym muzeum znajduje się obraz Moneta „Plaża w Pourville”.  To jedyny obraz tego artysty w kraju i ten sam, który został widowiskowo skradziony z gmachu muzeum we wrześniu 2000 roku.

PLOT

Poznań: UAM w programie „Science Communication”

0
Poznański uniwersytet podpisał list intencyjny z Imperial College London wspólnie z trzema innymi polskimi uczelniami: Uniwersytetem Jagiellońskim, Politechniką Warszawską oraz Uniwersytetem Medycznym w Gdańsku. Wirtualne spotkanie uświetnił swoją obecnością prof. Ian Walmsley, provost ICL.

Współpraca, jak zapisano w liście intencyjnym, ma na celu stworzenie świadomych i dojrzałych relacji między nauką i społeczeństwem. Przed światem stoi wiele wyzwań związanych z koronawirusem czy
zmianami klimatu, które wymagają szybkich reakcji, szybkiej i precyzyjnej wymiany informacji. Program komunikacji pomiędzy polskimi uniwersytetami a ICL został powołany właśnie w tym celu. Ma być on
przykładem komunikacji naukowej na miarę naszych czasów – deklarują sygnatariusze listu.

Współpraca polegać będzie na wymianie ekspertyz i pomysłów – mają powstać między innymi podcasty promujące interdyscyplinarną naukę, a także pracownie, które mogłyby uzupełniać programy studiów dla tych, którzy chcieliby pogłębić swoją wiedzę w konkretnym kierunku.

The Imperial College of Science, Technology and Medicine, to jedna z czołowych uczelni brytyjskich, która została powołana do życia w 1907 roku. Imperial College zajmuje nieprzerwanie od wielu lat najwyższe miejsca w rankingach uczelni europejskich jak i światowych. W 2019 roku był to ósmy najlepszy uniwersytet świata w rankingu QS Top Universities.

Swarzędz: Ulica w Puszczykowie Zaborzu zyska nową nawierzchnię

0
Trwa procedura przetargowa mająca wyłonić wykonawcę rozbudowy ul. Zaborskiej w Puszczykowie Zaborzu. 7 firm złożyło dokumenty w przetargu, a ich oferty są właśnie analizowane.

– Po rozstrzygnięciu przetargu w Puszczykowie Zaborzu na odcinku blisko pół kilometra ul. Zaborskiej zbudowany zostanie chodnik wraz z zatokami parkingowymi – wyjaśnia Maciej Woliński, rzecznik prasowy UMiG w Swarzędzu. – Jezdnia zostanie odwodniona i poszerzona, po czym otrzyma nową asfaltową nawierzchnię.

Inwestycja ma być wykonana do końca tego roku.

UMIG Swarzędz

Poznań: Zamknięcie ulicy Dolina już w przyszłym tygodniu

0
Kończą się już prace budowlane na ul. Dolina. Ostatnim elementem prac będzie położenie nowej warstwy asfaltu na jezdni i wykonanie oznakowania poziomego, co zaplanowano na przyszły tydzień.

Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich, pobocze przy ul. Dolina, na którym dotąd parkowały samochody, zostało utwardzone kruszywem i ażurowymi płytami. Natomiast w środę, 26 maja, rozpoczną się prace przygotowawcze do położenia warstwy asfaltu: frezowanie i ułożenie masy bitumicznej. Prace te będą wymagały zamknięcia ulicy dla ruchu pojazdów, na odcinku od ul. Spychalskiego do ul. Przy Dolinie w dniach 26-28 maja. W tym czasie nie będzie można przejechać ani zaparkować na ulicy.

Odpowiednie oznakowanie zostało już ustawione w terenie. Samochody, który nie zostaną przeparkowane, będą odholowane na koszt właścicieli.

Prace przy nawierzchni powinny potrwać trzy dni. Po ich zakończeniu wykonana zostanie również nowa organizacja ruchu, zgodnie z projektem strefy płatnego parkowania. Parkowanie na tym odcinku ulicy będzie równoległe do krawędzi jezdni.

ZDM

Małgorzata Tracz o kopalni Turów: To, co zrobił polski rząd, to pokazanie gestu Lichockiej

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej posłanka Zielonych z Dolnego Śląska nazwała politykę rządu w sprawie sporu o kopalnię Turów nieodpowiedzialną oraz opartą na bucie i nieodpowiedzialności. – Premierze Morawiecki, opamiętajcie się, rozpocznijcie rozmowy – apelowała.

Chodzi o decyzję TSUE w sprawie zamknięcia kopalni Turów ze względu na skargę strony czeskiej. Małgorzata Tracz przypomniała też, że partia Zieloni ostrzegała rząd w 2019, 2020 i 2021 roku przed problemami, jakie będzie generować kopalnia Turów, o ile się nie poweźmie środków zapobiegawczych. W lutym 2021 roku, gdy rząd Czech ostrzegł, że zamierza złożyć pozew do TSUE, Zieloni zwracali uwagę na to, że może to grozić zamknięciem kopalni Turów z dnia na dzień, utratą 3,5 tys. miejsc pracy w regionie, a w dłuższej perspektywie – karami finansowymi.
– Rząd i PGE pozostawali głusi na te wołania – mówiła posłanka. – To, co zrobił polski rząd, to pokazanie gestu Lichockiej. W swojej bucie i arogancji doprowadzili do zagrożenia energetycznego Polski.

Zieloni zażądali zwołania specjalnej komisji w sprawie sporu o kopalnię Turów i posiedzenie połączonych Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Spraw Zagranicznych odbywało 30 marca. Ale mimo że trwało cztery godziny – niewiele z niego wynikło. Podczas niej rządzący zapewniali, że wszystko w sprawie Turowa jest pod kontrolą, a czeskie żądania są bezpodstawne.

– Jak się teraz okazało, to nie jest prawdą – podsumowała Małgorzata Tracz. Jej zdaniem polski rząd zignorował fakt, że problemy klimatyczne, środowiskowe, nie znają granic państwowych i że przy ich rozwiązywaniu trzeba współpracować ponad granicami.

W lutym tego roku czeski minister spraw zagranicznych przyjechał, by porozmawiać między innymi o Turowie.
– Polski rząd milczał na temat tej rozmowy – mówiła posłanka. – Posłowie na komisji sejmowej dotyczącej Turowa nie mogli uzyskać informacji ze strony rządu na temat tych rozmów. Widocznie rząd chciał coś ukryć, być może nie wierzył w to, że Czesi złożą skargę.

Jednak Czesi skargę złożyli – także dlatego, że nie mogli się porozumieć ze stroną polską. To dopiero dziewiąty taki przypadek w Unii Europejskiej – zazwyczaj problemy tego rodzaju udaje się rozwiązywać na drodze dyplomatycznej.

Dlatego Zieloni są zdania, że rząd polski musi usiąść do rozmów z Czechami jak najszybciej, by podjąć decyzję, jak rozwiązać problem, Turowa.
– Tylko to muszą być rozmowy partnerskie, a nie z butą i arogancją – podkreśliła posłanka.

Jeśli Czesi wycofają skargę, decyzja o zamknięciu kopalni zostanie anulowana i Polska zyska trochę czasu na rozwiązanie problemu. Jednak Zieloni zwracają też uwagę, że ponieważ nie ma opracowań przedstawiających stopniowe odchodzenie od węgla w regionie turoszowskim, nie będzie on mógł skorzystać ze środków z unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

Posłowie żądają też, by podczas najbliższego posiedzenia Sejmu ministrowie aktywów państwowych, klimatu i środowiska oraz spraw zagranicznych przedstawili informację na temat decyzji TSUE.

Środa: Średzka Kolej Powiatowa zaczyna sezon

Podróż ze Środy Wielkopolskiej do Zaniemyśla, z przystankami na pyszne jedzenie i jeszcze lepsze napoje – Średzka Kolej Powiatowa inauguruje sezon na takie podróże 23 maja.

Rozkład jazdy zakłada kursowanie kolejki ze stacji Środa Miasto w każdą niedzielę od 23 maja do 20 czerwca po dwie pary pociągów: wyjazdy ze Środy o godzinie 10:00 i 14:00, wyjazdy powrotne z Zaniemyśla o 12:00 i 16:00. Tak jak w ubiegłym roku.

Na inauguracje sezonu bardzo łatwo dojechać z Poznania: pociągi POLREGIO i Koleje Wielkopolskie sp. z o.o. wyjeżdżające o 8:56 i 13:00 dowiozą chętnych w niedzielę do Środy mniej więcej na pół godziny przed odjazdem kolejki. Z dworca PKP w Środzie trzeba już tylko przejść na stację Środa Miasto lub Środa Wąskotorowa. Bilety na stacji Środa Miasto można kupić w kasie biletowej, a na stacji Środa Wąskotorowa – u obsługi pociągu.

Podczas inauguracyjnego kursu będzie można spróbować specjałów „Zburgerowanych”, którzy rozstawią swój food truck w Zaniemyślu, a także wybrać się na „Śniadanie na trawie”, które organizuje Browar Gzub w Annopolu. Będzie można tam spróbować lokalnej żywności i przygotowanych z niej dań, a także pysznego piwa rzemieślniczego.

Natomiast od 26 czerwca do 29 sierpnia w ramach Średzkiej Kolei Powiatowej będą kursować w każdą sobotę i niedzielę po trzy pary pociągów. Do rozkładu jazdy dołączy dodatkowy pociąg, który będzie wyjeżdżał ze Środy o godzinie 18:00, a w drogę powrotną z Zaniemyśla będzie wyruszał o 19:20.

Wszystkie pociągi będą prowadzone trakcją parową.

 

Poznań: Summer Sky Festival 2021 zaprasza w czerwcu

0
Pierwszą edycję otworzył Krzysztof Zalewski, podczas drugiej na koncerty zapraszają Kult i projekt Sympho House. Impreza odbędzie się 18 i 19 czerwca na lotnisku Ławica.

Koncert zespołu Kult zaplanowano na 18 czerwca, na godz. 20.00. Koncert Sympho House, największych hitów muzyki house’owej w wykonaniu orkiestry symfonicznej i udziale DJ-a oraz wokalistów na żywo, odbędzie się 19 czerwca o tej samej godzinie.

Na uczestników koncertu będą też czekać specjalne strefy chilloutu, gdzie będzie można coś zjeść, wypić i zrelaksować się nie tylko podczas koncertu, ale również przed nim i po nim. To nie lada atrakcja dla miłośników before i after party. Wszystko to oczywiście z zachowaniem obowiązujących zasad bezpieczeństwa.

Pierwszy Summer Sky Festival odbył się latem 2020 roku w Poznaniu na lotnisku Ławica. Koncert otwarcia zagrał Krzysztof Zalewski. W roku 2021 organizator, agencja Visual Production z Poznania, zaprasza już nie tylko do Poznania, ale i do kilku innych miast Polski: Łodzi, Gdańska, Katowic i Krakowa.

Bilety na Summer Sky Festival 2021 można kupić na stronach visualproduction.pl. oraz ebilet.pl.

mat. pras.

Adam Niedzielski: Mamy wygaszenie trzeciej fali

0
Minister zapowiedział, że elementy odporności populacyjnej są już wyraźnie widoczne, więc rząd może wdrażać kolejne złagodzenia obostrzeń. Ich harmonogram zostanie ogłoszony przed 5 czerwca.

Minister zdrowia był gościem RMF FM i opowiadał o najbliższych planach rządu w sprawie luzowania obostrzeń i w sprawie szczepień przeciwko koronawirusowi. Powiedział, że jest w tej kwestii optymistą, zresztą już widać elementy odporności populacyjnej w Polsce, którą dają szczepienia – mamy duży spadek zakażeń, w porównaniu z ubiegłym tygodniem to 40 proc. , co świadczy o powstaniu naturalnych barier, czyli właśnie odporności populacyjnej.

Jednak, jak podkreślił minister, wszyscy musimy sobie zdać sprawę z tego, że nie ma czegoś takiego jak ostateczne zwycięstwo w walce z pandemią, bo jedna mutacja może drastycznie i bardzo szybko zmienić sytuację na znacznie gorszą. Dlatego trzeba się liczyć z faktem, że obostrzenia mogą powrócić w każdej chwili.

Na razie jednak nic na to nie wskazuje, dlatego w rządzie trwają prace nad harmonogramem odmrażania kolejnych branż. Ma on zostać ogłoszony przed 5 czerwca, a jeśli sytuacja epidemiczna w kraju się nie pogorszy, będziemy mogli liczyć na odmrożenie branży eventowej, koncertów, klubów i dyskotek. Jednak minister zastrzegł, że to zależy nie tylko od liczby zakażeń, ale też – a może nawet przede wszystkim – od liczby zaszczepionych.

Dlatego Adam Niedzielski zachęcał Polaków do szczepień, przypomniał też o trwającej kampanii popularyzującej szczepienia. W akcję zostali także włączeni lekarze rodzinni, a ministerstwo zdrowia razem z ministrem Dworczykiem odpowiedzialnym za Narodowy Program Szczepień przygotowują rozwiązania większej dostępności szczepień w domach. Dla wielu seniorów to właśnie jest przeszkodą w zaszczepieniu się – bo chociaż są sprawni na tyle, by bez problemu radzić sobie z codziennymi obowiązkami, to jednak nie czują się na siłach, by wybrać się do punktu szczepień na drugim końcu miasta czy gminy. Szczepienia w domach byłyby tu rozwiązaniem.

Zdaniem ministra powoli w Polsce zbliżamy się do takiego punktu, że to szczepienie będzie czekać na pacjenta, a nie pacjent na szczepienie, ponieważ chętni już zostali zaszczepieni albo zostaną w najbliższym czasie. Jednak zapewnił, że rząd nie zamierza stosować zachęt finansowych, by skłonić opornych do szczepień.

W Polsce wykonano dotąd 17 254 902 szczepienia przeciw covid-19, w tym 5 222 430 osób jest już w pełni zaszczepionych.

Piła: Wypadek w Nowej Łubiance. Są ranni

0
Dwa samochody osobowe i bus zderzyły się w miejscowości Nowa Łubianka na DK10. Trzy osoby zostały ranne. Są utrudnienia w ruchu.

Do wypadku doszło około godziny 13.00 na drodze krajowej nr 10 między Wałczem a Piłą, w Nowej Łubiance. Dwa samochody osobowe zderzyły się z busem. Trzy osoby odniosły obrażenia i trafiły do szpitala.

Wypadek utrudnił przejazd na tej trasie – ruch odbywa się wahadłowo, a utrudnienia potrwają do mniej więcej 16.00.

Poznań: Kolizja na Hetmańskiej. Są utrudnienia w ruchu

0
Do kolizji doszło około godziny 14.30, na pasie w kierunku ronda Starołęka, na moście nad Wartą. Są problemy z przejazdem.

Na miejscu pracują służby usuwając skutki kolizji i udrażniając ulicę, jednak jeszcze przez co najmniej pół godziny może być tam problem z przejazdem.

Bełchatów: Pożar w kopalni!

Tydzień temu awaria w elektrowni – dziś pożar taśmociągu. W Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów w Rogowcu zapalił się taśmociąg biegnący na wysokości około 30 metrów. Trwa akcja gaśnicza, pożar gasi trzynaście zastępów straży pożarnej.

Jak podaje Onet.pl, ogień wybuchł dziś rano i objął około 200 metrów taśmociągu w galerii, w której znajdują się taśmociągi transportujące węgiel do elektrowni. Strażacy już ugasili ogień, ale podkreślają, że sytuacja nie została jeszcze opanowana, a wszystkie działania utrudnia fakt, że taśmociąg biegnie na wysokości około 30 metrów nad ziemią. To mniej więcej tyle, co wieżowiec. Strażacy muszą korzystać z podnośników i drabin.

W galerii znajduje się instalacja gaśnicza, która zadziałała prawidłowo, jednak strażacy muszą dogasić ogień, sprawdzić, czy nigdzie się nie tli zarzewie i nie grozi wybuch kolejnego pożaru, a potem schłodzić elementy taśmociągu. Jak dotąd w pożarze nikt nie ucierpiał.

Elektrownia Bełchatów to największy dostawca energii elektrycznej w Polsce – produkuje jej aż 20 proc. dzięki węglowi brunatnemu z pobliskiej kopalni w Rogowcu. przypomnijmy, że to właśnie w Rogowcu 17 maja doszło do awarii stacji elektroenergetycznej, której efektem było awaryjne wyłączenie 10 z 11 bloków w Elektrowni Bełchatów.

Przywrócenie jej pełnej zdolności do pracy trwało prawie dobę. Polacy nie odczuli skutków awarii tylko dlatego, że Polskie Sieci Energetyczne sięgnęły po rezerwy z innych elektrowni oraz importowały ją z Czech, Słowacji i Niemiec.

Polska Grupa Energetyczna, która zarządza kopalnią i elektrownią Bełchatów opublikowała oświadczenie na Twitterze informując w nim, że specjalna komisja zbada przyczynę wybuchu pożaru. Zapewniła też, że nie ma żadnego zagrożenia dla samej elektrowni, która pracuje normalnie – i zagrożenia niedoboru prądu w sieci.

Kórnik: Arboretum zaprasza na Dni Lilaków!

0
22 i 23 maja Arboretum Kórnickie zaprasza do siebie na Dni Lilaków. Właśnie teraz można podziwiać najwięcej tych pięknie kwitnących i pięknie pachnących krzewów – i to na terenie, gdzie zazwyczaj odwiedzający nie mogą wchodzić.

Arboretum Kórnickie jest bardziej znane z różaneczników i magnolii, ale lilaków, zwanych popularnie bzami, jest tam też naprawdę dużo w przeróżnych odmianach. Tyle że rosną w tzw. Nowym Arboretum, które nie jest na stałe udostępniane do zwiedzania, a tylko w wybrane weekendy dlatego, że to teren, na którym znajduje się siedziba Instytutu Dendrologii Polskiej Akademii Nauk i tereny doświadczalne.

22 i 23 maja zwiedzenie tej zamkniętej części będzie jednak możliwe i warto z tego skorzystać. Przypomnijmy, że część arboretum ogólnodostępna jest czynna w godzinach od 10.00 do 19.00, a Nowe Arboretum – od 10.00 do 18.00.

Karl’s Bands and The Mannequins nad Rusałką

0
Wyraziste, mocne gitary, dobra perkusja, ciekawy wokal, a do tego wszystkiego trochę klimatu The Shadow i trochę AC DC. 20 maja nad Rusałką zagrali Karl’s Bands and The Mannequins.

Sami o sobie mówią, że uwielbiają muzykę oryginalną z domieszką starych czasów, której styl ciężko określić jednym słowem. W ich instrumentarium można usłyszeć zarówno gitarę jak i perkusję, bass oraz klawisze, a skojarzenia, jakie nasuwa ich muzyka, są dokładnie tak różnorodne, jak twierdzą: można tu usłyszeć nawiązanie do klimatów The Shadows, ale też rocka z lat 70. i 80.

Ich teksty opowiadają o miłości, problemach dzisiejszego świata oraz smutku w którym zawsze jest nadzieja na lepsze jutro, dlatego wszystko kończy się optymistycznie.
„Nasza muzyka powstaje prosto z serca i duszy, a dźwięki, które wydobywamy mogą pokolorować nawet najciemniejszy zakątek ziemi” – zapewniają muzycy i trudno się z nimi nie zgodzić.

Skład:
Karol Melak: Guitar, Piano, Vocal
Piotr Witkowski: Bass
Mateusz Mazowiecki: Drums
Piotr Gil: Guitar

Wielkopolska: Ostrzeżenie przed burzami z gradem. Dla całego regionu!

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie meteorologiczne przed burzami z gradem dla całej Wielkopolski.

Burze z silnym wiatrem, w porywach do 90 km na godzinę, mogą się pojawić już o 14.00. Będą im towarzyszyć opady deszczu do 15 mm, lokalnie do 20 mm.

Burze mogą występować na terenie całego regionu do godziny 23.00. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 80 proc.

IMiGW

Wielkopolska: Prawie 200 zakażeń koronawirusem. Najwięcej w kraju!

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 198 zakażeń koronawirusem w regionie. Odnotowano też 25 zgonów, w tym 2 z powodu covid-19. To najwięcej w kraju.

powiat ostrzeszowski 6
powiat obornicki 5
powiat leszczyński 3
powiat Leszno 6
powiat kolski 2
powiat rawicki 3
powiat słupecki 0
powiat średzki 4
powiat jarociński 0
powiat nowotomyski 6

powiat wągrowiecki 0
powiat Poznań 34
powiat Konin 0
powiat czarnkowsko-trzcianecki 2
powiat złotowski 3
powiat kościański 3
powiat grodziski 0
powiat szamotulski 11
powiat ostrowski 9
powiat Kalisz 1

powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 3
powiat gostyński 6
powiat kaliski 6
powiat pilski 8
powiat śremski 8
powiat kępiński 3
powiat turecki 2
powiat wrzesiński 19
powiat gnieźnieński 8

powiat pleszewski 3
powiat krotoszyński 2
powiat wolsztyński 3
powiat poznański 20
powiat koniński 9

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 10059 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 4451 testów na obecność koronawirusa, w tym 217 z wynikiem pozytywnym.

MZ