Strona główna Blog Strona 1434

Wszystkie okulary korekcyjne (oprawki + soczewki okularowe) 50% taniej w KODANO Optyk!

Tylko do 29 maja w salonach KODANO Optyk w Poznaniu oraz w sklepie internetowym www.KODANO.pl można skorzystać z wyjątkowej promocji i kupić kompletne okulary korekcyjne (oprawki + soczewki okularowe) aż 50% taniej! To idealny czas na odświeżenie wizerunku przy pomocy nowych okularów!

Uważasz, że noszenie okularów jest przykrą koniecznością i ich jedynym zadaniem jest korekcja wzroku? Na szczęście teraz już nie musimy wybierać pomiędzy stylem, a zdrowiem.

Mnogość modeli sprawia, że dziś okulary służą nie tylko do zapewnienia prawidłowego widzenia, ale stanowią też unikatowy dodatek, który nadaje naszej twarzy charakteru, a stylizacji – modowego sznytu. Odpowiednio dobrane oprawki pomogą rozweselić ponurą mimikę twarzy lub też dodadzą powagi młodo wyglądającej buzi. Co więcej, ich kształt oraz kolor mogą dodać nam uroku, podkreślając rysy oraz tonację twarzy, a także wydobywając głębię oczu. Dzięki temu możemy poczuć się pewnie i komfortowo we własnej skórze, co również przekłada się na nasze samopoczucie.

Doradcy klienta w salonach KODANO Optyk chętnie pomogą dobrać wymarzone okulary, a tylko do 29 maja wszystkie okulary korekcyjne (oprawki+soczewki okularowe) można kupić aż 50% taniej. Dodatkowo warto skorzystać z badania wzroku, które przy zakupie okularów jest wliczone w cenę.

2 salony w Poznaniu i 30 w całej Polsce.

W Poznaniu salony KODANO Optyk znajdują się w następujących lokalizacjach:

  • KODANO Optyk, M1 Poznań, ul. Szwajcarska 14, tel. 692 407 143
  • KODANO Optyk, King Cross Marcelin, ul. Bukowska 156, tel. 530 856 011

Każdy z salonów KODANO Optyk w Poznaniu oferuje kilkaset modeli okularów, a zatem wybór jest ogromny i sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Można tam kupić okulary znanych marek takich jak: Ray-Ban, Emporio Armani, Versace, Moretti, Loretto i wiele innych.

KODANO Optyk – polska firma, 100% polski kapitał

Salony KODANO Optyk należą do grupy Szkla.com S.A. – największego w Polsce sklepu internetowego z soczewkami kontaktowymi, której częścią jest także sklep internetowy z okularami Kodano.pl. Warto dodać, że grupa Szkla.com S.A. w całości powstała przy wykorzystaniu polskiego kapitału.

W całej Polsce jest aż 30 lokalizacji salonów KODANO Optyk, w których możemy kupić okulary korekcyjne oraz przeciwsłoneczne, akcesoria okularowe, a także zbadać swój wzrok oraz dobrać wymarzone oprawki pod okiem fachowych doradców klienta.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Czy powstanie podziemna trasa turystyczna pod Górą Przemysła?

0
Mało kto wie, że przejścia podziemne pod Górą Przemysła to nie miejska legenda: one istnieją naprawdę i w dodatku zachowały się w bardzo dobrym stanie. Czy jest więc szansa na utworzenie podziemnej trasy turystycznej?

Gorącym zwolennikiem takiego rozwiązania jest Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto.
„Atrakcji turystycznych nigdy za wiele!” – napisał w mediach społecznościowych. – „Dziś Wzgórze Przemysła jest obok Starego Rynku najczęściej odwiedzanym miejscem w Poznaniu, a to za sprawą jedynej w mieście wieży widokowej! A co powiedzielibyście na podziemne przejście pod wzgórzem, od Zamkowej do Al. Marcinkowskiego?”.

Schron przeciwlotniczy pod Górą Przemysła powstał w latach 30. XX wieku. Jego ciekawą historię przypomniał Błażej Wandtke w „Tajemnicach Poznania” telewizji WTK, który też wszedł do środka schronu i stwierdził, że jego stan techniczny jest nadal bardzo dobry, mimo kilkudziesięciu lat zamknięcia. I nic dziwnego: jeszcze w latach 80. można go było zwiedzać w zorganizowanych grupach z okazji Dnia Pocztowca, bo to właśnie Poczta Polska znajdująca się po sąsiedzku sprawowała pieczę nad obiektem. Wchodziło się właśnie od strony budynku poczty, ale jest też drugie wejście, zabetonowane, od strony ulicy Zamkowej, i trzecie od strony Al. Marcinkowskiego.

Takie przejście pod ziemią i pod zamkiem na pewno byłoby atrakcją dla turystów, jak uważa Tomasz Dworek. Rada Osiedla Stare Miasto rozmawiała już na ten temat z dyrekcją Muzeum Narodowego w Poznaniu, a Andrzej Rataj, który jest przewodniczącym rady osiedla i jednocześnie radnym miejskim, przygotował w tej sprawie interpelację.

Warto dodać, że temat przejść podziemnych w rejonie Starego Rynku to temat, w którym można jeszcze wiele odkryć. Każde stare miasto, a Poznań bez wątpienia takowym jest, miało umocnienia, które zmieniały się z rozwoje sztuki wojennej, zawsze jednak towarzyszyły im podziemne przejścia, którymi bezpiecznie można było przesłać meldunki, rozkazy, broń czy amunicję, gdy na górze toczyły się walki, a w ostateczności – ewakuować poza linię wroga.

Legendy mówią, że przejścia istniały już w czasach króla Przemysła i to właśnie dzięki nim królowej Ludgardzie udawało się niepostrzeżenie wydostawać za miasto na zabawy w podmiejskich karczmach. Co prawda z racji położenia zamku w pobliżu murów nie musiały to być podziemne przejścia, wystarczyłaby sekretna furta, no i na pewno, jeśli były, nie dochowały się do naszych czasów.

Jednak w dwudziestoleciu międzywojennym, a więc w czasach znacznie późniejszych, było przejście prowadzące z zamkowej wieży do kościoła franciszkanów. Jak wspominał Zygmunt Dolczewski, nieżyjący już kierownik Muzeum Sztuk Użytkowych na Górze Przemysła, wielu poznaniaków, którzy zaczęli chodzić do szkoły przed drugą wojną światową, wspominało spacer tym przejściem, bo był on obowiązkowym punktem programu każdej szkolnej wycieczki w ten rejon miasta. Niestety, nikt z nich po wojnie nie potrafił wskazać, gdzie było wejście i gdzie wyjście z tunelu – wieża zamku uległa zniszczeniu, dość znacznie zmieniło się też wnętrze kościoła. Ale chyba też nikt na serio nie zajął się dotąd tematem podziemi w rejonie Starego Rynku. Może dzięki osiedlowym radnym to się zmieni i Poznaniowi przybędą kolejne, tym razem podziemne, atrakcje?

 

Gołuchów: Stado żubrów powiększyło się o dwa maluchy. Niestety, jeden nie przeżył

0
Jak zawsze na wiosnę, stado żubrów w Gołuchowie powiększyło się o maluchy. W tym roku na świat przyszły dwa małe żubry: krówka i byczek. Niestety, krówka urodziła się zbyt słaba i nie dało się jej uratować.

Jak informuje Ośrodek Kultury Leśnej w Gołuchowie, byczek chowa się dobrze, choć na razie jeszcze trzyma się boku mamy i nie odchodzi od niej nawet na krok.

Stado żubrów Gołuchowie powiększa się z roku na rok – przypomnijmy, że powstało jako pokazowa zagroda w 1977 roku. Obecnie w zagrodzie są nie tylko żubry, ale też koniki polskie, daniele, a także dziki.

Gostyń: Zabójstwo 67-letniej kobiety. Czy zabił ją syn?

W miejscowości Lipie w powiecie gostyńskim znaleziono ciało 67-letniej kobiety. W tej sprawie został zatrzymany jej 32-letni syn, z którym mieszkała.

Jak informuje portal gostyn24.pl, kobieta była wdową, na emeryturze, dorabiającą w okolicznych gospodarstwach. Zdaniem sąsiadów była osoba spokojną i bardzo pracowitą.

Jej syn nie pracował – według informacji sąsiadów zdiagnozowano u niego schizofrenię i leczył się, także w szpitalu. Od czasu do czasu jego matka była zmuszona do wzywania policji, bo mężczyzna stawał się wobec niej agresywny.

Czy to on jest sprawcą zabójstwa? Ani policja, ani prokuratura nie chcą udzielić odpowiedzi na to pytanie, poinformowali jedynie, że zbierają materiał dowodowy w tej sprawie. Śledczy badali miejsce zbrodni przez kilka godzin, wspomagał ich biegły z zakresu medycyny sądowej z Poznania. Syn został zatrzymany.

W poniedziałek ma się odbyć sekcja zwłok kobiety, a jej syn zostanie przesłuchany.

Premier Morawiecki: „Porwanie samolotu to akt terroryzmu państwowego”

0
Mateusz Morawiecki tak skomentował zatrzymanie przez władze białoruskie na lotnisku w Mińsku samolotu linii Ryanair Sun lecącego z Aten do Wilna. Aresztowano opozycjonistę Romana Protasiewicza, który był na jego pokładzie.

Jak informuje Onet.pl, Ryanair Sun to spółka córka Ryanaira mająca siedzibę w Warszawie, samolot miał więc polskie oznaczenia i polską flagę na kadłubie. Miał lecieć bezpośrednio z Aten do Wilna, jednak awaryjnie wylądował dziś w Mińsku. Powodem miała być informacja o bombie. Jednak strona białoruska twierdzi, że to załoga samolotu poprosiła o pozwolenie na lądowanie z powodu informacji o bombie, a Ryanair Sun wydał oświadczenie, w którym twierdzi, że to białoruska kontrola ruchu lotniczego powiadomiła załogę o zagrożeniu bombowym. Poleciła im też zawrócić do najbliższego lotniska na Białorusi, którym był Mińsk, a jako eskortę dodała im samolot wojskowy MIG-29.

Po wylądowaniu sprawdzono samolot i informacja o bombie nie potwierdziła się. Został natomiast przez władze białoruskie zatrzymany Roman Protasiewicz, białoruski opozycjonista i współtwórca kanału Nexta w serwisie Telegram, który był na pokładzie. I to, jak uważa białoruska opozycja, było powodem do porwania samolotu.

Społeczność międzynarodowa nazwała zatrzymanie samolotu przez Białoruś „aktem terroryzmu państwowego” i zażądała wypuszczenia tak samolotu, jak Protasiewicza. Porwanie samolotu potępił Gitanas Nauseda, prezydent Litwy, który jest zdania, że akcja zatrzymania samolotu, a później uprowadzenia Protasiewicza przypomina do złudzenia operacje KGB. Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej, wezwał władze Białorusi do zwolnienia samolotu i jego wszystkich pasażerów, a Ursula von der Leyen przewodnicząca Komisji Europejskiej. zagroziła Białorusi międzynarodowymi konsekwencjami.

„Z całą stanowczością potępiam zatrzymanie Romana Protasiewicza przez władze białoruskie po porwaniu samolotu pasażerskiego Ryanaira. To naganny akt terroryzmu państwowego” – napisał w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki. I zapowiedział, że jeszcze dziś będzie rozmawiał o tej sytuacji z przewodniczącym Rady Europejskiej.

Na lotnisku w Mińsku jest polski konsul, natomiast białoruski charge d’affaires Białorusi został w trybie natychmiastowym wezwany do polskiego MSZ, jednak mimo interwencji samolot nadal znajduje się na płycie lotniska w Mińsku.

Sprawę skomentował też w mediach społecznościowych Donald Tusk.
„Łukaszenka stał się zagrożeniem nie tylko dla obywateli swojego kraju, ale także dla bezpieczeństwa międzynarodowego” – napisał. – „Jego akt państwowego terroryzmu wymaga natychmiastowej i zdecydowanej reakcji wszystkich europejskich rządów i instytucji”.

 

Poznań: Enter Enea Festival – Preludium już 31 maja

0
Koncert Leszka Możdżera i premiera projektu Agi Derlak – to atrakcje pierwszej tury Enter Enea Festival, która odbędzie się w dniach 31 maja – 1 czerwca.

Enter Enea Festival, jak informują organizatorzy: „promuje indywidualne poszukiwania w muzyce i prezentuje panoramę muzycznej energii oscylującej wokół jazzowej stylistyki i sprawdzającej się w plenerowej formie, w scenerii jeziora Strzeszyńskiego. Leszek Możdżer zaprasza na scenę artystów, z którymi albo spotykał się już na światowych scenach, albo tych, których sam wymarzy sobie usłyszeć na żywo. Za każdym razem są to wyjątkowe osobowości sceniczne, o niepowtarzalnym języku muzycznym. Niektórzy z nich zyskali już uznanie światowej publiczności i krytyki, inni stawiają swoje pierwsze poważne kroki na scenie. Dyrektor festiwalu również dzieli się z publicznością swoimi często premierowymi muzycznymi projektami, występując obok zaproszonych artystów”.

W tym roku Enter Enea Festival odbędzie się w dwóch turach. Na przełomie maja i czerwca publiczność zaproszona zostanie na koncert Leszka Możdżera i premierę projektu Agi Derlak z gośćmi. W sierpniu zaplanowano międzynarodową część festiwalu – jej program zostanie podany w najbliższym czasie. Koncertom będzie towarzyszyć wystawa Marcina Zawickiego „To żyje”, realizowana przez ABC Gallery nad jeziorem Strzeszyńskim. Wernisaż odbędzie się 31.05.2021 o g. 18:00. Wystawa potrwa do 16.07.2021 roku.

PROGRAM

31.05 / PONIEDZIAŁEK
Marcin Zawicki „To żyje”
wernisaż / ABC Gallery

Leszek Możdżer
Aga Derlak i gości. Koncert Agi Derlak Quintet na Enter Enea Festival będzie premierą płyty Aga Derlak Quintet z udziałem gości – Doroty Miśkiewicz, Jerzego Małka, Barbary Derlak oraz Atom String Quartet.

1.06 / WTOREK
Leszek Możdżer
Aga Derlak i goście. Koncert Agi Derlak Quintet na Enter Enea Festival będzie premierą płyty Aga Derlak Quintet z udziałem gości – Doroty Miśkiewicz, Jerzego Małka, Barbary Derlak oraz Atom String Quartet.

Projekty muzyczne prezentowane każdego dnia Enter Enea Festival – Preludium są takie same. Podział na dwa dni wynika z obostrzeń spowodowanych pandemią COVID-19.

Otwarcie bram Festiwalu: g. 19:00
Rozpoczęcie pierwszego koncertu: g. 20:00

Bilety na Enter Enea Festival – Preludium można kupić na platformie eventim, Bilety 24 oraz ebilet.

mat. pras.

Minister Niedzielski otrzymał ochronę policji

0
Po tym, jak grupa osób wtargnęła do bloku, w którym mieszka minister Niedzielski, zachowując się wobec niego agresywnie, minister otrzymał policyjna ochronę.

Jak informuje Onet.pl, do incydentu doszło 21 maja. Grupa osób, przeciwników szczepień, jak wynikało z tego co mówili, choć nie wiadomo, czy powiązanych z jakąś organizacją, wtargnęła do bloku, w którym mieszka minister. Weszli za nim na piętro pytając, dlaczego są tak traktowani i zapowiadając, że skoro znają adres, pojawią się tu nie raz i nie dwa. Udostępnili też w sieci nagranie z tego zajścia.

Minister powiadomił o sprawie policję – i dziś napisał na Twitterze, że został objęty policyjną ochroną.
„Bardzo dziękuję za wszystkie wyrazy wsparcia i współczucia dotyczące wczorajszej sytuacji. Zostałem objęty ochroną. Podjęte zostaną również kroki prawne. Bezmyślna agresja nie może zdominować naszego życia publicznego i pozostać bez reakcji” – napisał.

https://twitter.com/a_niedzielski/status/1396166760928321541

Warszawska policja powiadomiła już o sprawie prokuraturę i w zależności od jej decyzji będzie prowadzić dalsze czynności.

Poznań: Dzień Żółwia w Żółwim Domu

0
Stare Zoo ma nową atrakcję – a nawet kilka. Są większe i mniejsze, chętnie pozują do zdjęć, a wygląd ich skorup wprawia w podziw wszystkie oglądające je dzieci. Chodzi oczywiście o żółwie, które doczekały się Żółwiego Domu.

Żółwi Dom to jeden ze zwycięskich projektów w Poznańskim Budżecie Obywatelskim z 2018 roku. Został pomyślany jako miejsce, a nawet mini raj dla cennych gatunków żółwi lądowych i wodnych, nie tylko obecnych podopiecznych zoo, ale też i przyszłych, które trafią tu z konfiskat lub zostaną odłowione czy znalezione jako gatunki obce. Bo to spory problem i sporo takich żółwi można znaleźć w naturze. Choćby żółw czerwonolicy, znacznie większy od naszego żółwia błotnego.

– Żółw czerwonolicy jest gatunkiem inwazyjnym, czyni ogromne spustoszenie w naszej faunie – wyjaśnia Ewa Zgrabczyńska, dyrektor poznańskiego zoo. – Absolutnie nie powinien być wypuszczany na wolność, to najgorszy z wyborów. Roznosi pasożyty i choroby, które są specyficzne dla tego gatunku, a których nie było u nas wcześniej, zabiera niszę pokarmową, ekologiczną naszemu rodzimemu gatunkowi żółwiowi błotnemu, wywiera bardzo silną presję drapieżniczą na inne, cenne dla nas gatunki zwierząt. Jego obecnośc jest u nas silnie niepożądana.

Niestety, żółwi czerwonolicych jest sporo w naturze – to efekt nieprzemyślanych zakupów, które skutkują wypuszczaniem potem gadów na wolność.
– To ogromny kłopot związany z moda na utrzymywanie gadów – mówi dyrektor Zgrabczyńska. – Staramy się z nią walczyć, bo gady wymagają – wbrew pozorom i powszechnemu przekonaniu – szczególnej opieki i troski. Musimy apelować o to, żeby nie chcieć takich akurat gatunków utrzymywać w domach jako domowych towarzyszy i przyjaciół. Ale bywa, że takie zwierzęta potem trafiają do Starego Zoo. A mimo nowego pawilonu nasze możliwości lokalowe dla tych zwierząt są ograniczone.

Z nowego pawilonu jest też bardzo dumny Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania – zwłaszcza na widok ogromnego zainteresowania poznaniaków. To kolejna inwestycja w Starym Zoo, po odrestaurowanej małpiarni i ptaszarni. Kosztowała około 650 tys. zł.
– A niedługo, jeszcze w tym roku, otwieramy muzeum historii zoo właśnie w tym pawilonie, w którym mieściła się lwiarnia – podkreśla zastępca prezydenta. – To ogromna radość, że kolejny element naszego starego zoo jest odremontowany, modernizowany i jest coraz ładniej. Nowe Zoo jest oczywiście większe, rozleglejsze i tam też zapraszamy mieszkańców. Ale i ze Starego Zoo mieszkańcy chętnie korzystają, co nas, oczywiście, bardzo cieszy.

 

Poznań: Rozbudowa Lotniczej już na finiszu

0
Nowa nawierzchnia, oświetlenie drogowe i łatwiejszy wyjazd w kierunku ulicy Dąbrowskiego – wszystko to zyskają mieszkańcy Lotniczej dzięki kończącemu się remontowi ulicy.

Prace przy remoncie ulicy, a właściwie przebudowie, rozpoczęły się w styczniu tego roku. I była to naprawdę gruntowna przebudowa.
– Na przebudowanym odcinku powstała asfaltowa jezdnia o szerokości 7 metrów z chodnikami po obu stronach. Zbudowano także nowy odcinek gazociągu, kanały deszczowy, sanitarny i technologiczny oraz oświetlenie drogowe. Kanał technologiczny oraz oświetlenie drogowe powstały na całym odcinku, do siedziby straży pożarnej. Wyłącznie na potrzeby jej wozów ratunkowych, na skrzyżowaniu Lotnicza – Dąbrowskiego stworzono bezpieczny przejazd przez ul. Dąbrowskiego i zainstalowano awaryjną sygnalizację świetlną – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Na placu budowy trwają już tylko prace wykończeniowe: zagospodarowanie terenu zielenią, malowanie oznakowania poziomego oraz uporządkowanie placu budowy. Na czerwiec zaplanowano odbiory robót. Jeżeli będą pomyślne, to jeszcze tym samym miesiącu w tym rejonie zostanie wprowadzona docelowa organizacja ruchu.

PIM

Poznań: PIM ogłosił przetarg na zagospodarowanie terenów przy Drodze Dębińskiej 12

0
Wszystko wskazuje na to, że tereny sportowe klubu Warta doczekają się porządnego, kompleksowego zagospodarowania. Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie właśnie ogłosiła przetarg na opracowanie koncepcji zagospodarowania.

„Opracowanie koncepcji architektoniczno-funkcjonalnej oraz pełnobranżowej dokumentacji projektowej dla zagospodarowania terenów zlokalizowanych w Poznaniu ulica Droga Dębińska 12″ – taki dokładnie tytuł nosi przetarg ogłoszony przez PIM.

Zgodnie z wymogami podanymi przez spółkę koncepcja ma uwzględnić projekt hali szermierczej o powierzchni 600 m kw. i wysokości 5-6 metrów, a także kompleks 4 kortów tenisowych, z których jeden będzie zadaszony. Oba obiekty mają posiadać zaplecze socjalne.

Z kolei dla piłkarzy i piłkarek Warty Poznań, amp futbolistów „Zielonych” oraz zawodników i zawodniczek Akademii Warty Poznań będą przeznaczone: boisko sportowe z szatniami wraz z zapleczem biurowo-socjalnym uwzględniającym potrzeby osób niepełnosprawnych i trybuną na 4,5 tys. miejsc z opcją rozbudowy do 6 tysięcy miejsc oraz dwa pełnowymiarowe boiska treningowe – jedno z naturalną nawierzchnią, a drugie ze sztuczną trawą wraz z zadaszeniem membranowym.

Koncepcja zagospodarowania kompleksu ma być ekologiczna, przyjazna i otwarta dla mieszkańców. Poza dostosowaniem całej infrastruktury do potrzeb osób niepełnosprawnych, zadbaniem o brak barier architektonicznych, powstanie tu także dotykowa makieta obiektu i system nawigacyjno-informacyjny dla osób z dysfunkcją narządu wzroku. Będzie też stanowisko do audiodeskrypcji. Otwartość dla mieszkańców oznacza, że będzie tu możliwe organizowanie nie tylko imprez sportowych, ale też kina letniego, festynów czy koncertów.

W planach jest także stworzenie zaplecza dla rodziców z małymi dziećmi – pomieszczenia z przewijakami i toalety, co byłoby z pewnością ułatwieniem dla osób korzystających z pobliskich terenów rekreacyjnych, a także powstanie sklepu z produktami eko oraz punktów ze zdrowym jedzeniem.

Stadion ma zostać zaprojektowany w wersji eko: mieć zieloną, „oddychającą” elewację pokrytą bluszczem lub mchem. Zielony ma być też dach, a znajdą się na nim również panele fotowoltaiczne, które będą stanowiły źródło zasilania budynku w energię.

Do podlewania murawy ma w jak największym stopniu służyć woda deszczowa. Na terenie kompleksu znajdzie się miejsce dla uli dla pszczół, budek dla ptaków i owadów, tzw. mała architektura, w skład której będzie miejsce dla drzew, kwietników i rozmaitej roślinności. W projekcie powinny znaleźć się także parkingi dla rowerów, hulajnóg – stacje ładowania pojazdów (także skuterów i aut), a elementy wykończenia mają być w stylu skandynawskim, czyli z wykorzystaniem w jak największym stopniu materiałów ekologicznych.

Zaprojektowany i wybudowany kompleks sportowy będzie odzwierciedleniem „Planu Rozwoju 2020-23″, dokumentu stworzonego w ubiegłym roku przez Wartę Poznań. Przetarg ma zostać rozstrzygnięty jeszcze w czerwcu. Na opracowanie koncepcji, przygotowanie projektów, kosztorysów itp. spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie przeznaczyła 10 miesięcy.

Wielkopolska: Znów ostrzeżenie przed burzami z gradem

Synoptycy znów ostrzegają przed burzami w regionie. Burze z gradem mogą wystąpić w całym regionie już od godziny 13.00 z wyjątkiem powiatów pilskiego, złotowskiego i czarnkowsko-trzcianeckiego.

Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć opady deszczu do 20 mm oraz porywy wiatru do 80 km na godzinę. Miejscami może też wystąpić grad. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 80 proc.

Burze mogą występować od godziny 13.00 do 21.00.

IMiGW

Wielkopolska: Ponad 100 zakażeń koronawirusem

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 116 zakażeń koronawirusem w regionie. Odnotowano też 10 zgonów, w tym 2 z powodu covid-19. To najwięcej w kraju.

powiat ostrzeszowski 1
powiat obornicki 0
powiat leszczyński 2
powiat Leszno 3
powiat kolski 2
powiat rawicki 1
powiat słupecki 2
powiat średzki 4
powiat jarociński 3
powiat nowotomyski 0

powiat wągrowiecki 1
powiat Poznań 17
powiat Konin 0
powiat czarnkowsko-trzcianecki 4
powiat złotowski 3
powiat kościański 1
powiat grodziski 3
powiat szamotulski 4
powiat ostrowski 6
powiat Kalisz 1

powiat chodzieski 1
powiat międzychodzki 1
powiat gostyński 5
powiat kaliski 2
powiat pilski 5
powiat śremski 2
powiat kępiński 2
powiat turecki 5
powiat wrzesiński 4
powiat gnieźnieński 1

powiat pleszewski 2
powiat krotoszyński 1
powiat wolsztyński 2
powiat poznański 16
powiat koniński 9

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 9213 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 3195 testów na obecność koronawirusa, w tym 131 z wynikiem pozytywnym.

MZ

 

Polska: Ponad tysiąc zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 1 075 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – podało dziś Ministerstwo Zdrowia. Odnotowano też 46 zgonów.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (142), śląskim (130), wielkopolskim (116), łódzkim (95), małopolskim (91), pomorskim (84), dolnośląskim (74), opolskim (54), kujawsko-pomorskim (53), lubelskim (50), zachodniopomorskim (48), świętokrzyskim (33), podlaskim (28), podkarpackim (21), warmińsko-mazurskim (21), lubuskim (17). 18 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 8 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 38 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem 2 865 622/72 928 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Poznań: Przedziwne konstrukcje nad Maltą. Poznaniacy są zbulwersowani

0
Betonowe rury o wysokości około metra, ustawione na sztorc i wypełnione w środku ziemią. Takie dziwne konstrukcje pojawiły się nad Maltą i od kilku dni generują spore wycieczki zaintrygowanych poznaniaków.

Rury czy też słupy zostały ustawione na brzegu jeziora na wysokości hotelu Park. Także w miejscu, z którego jest bardzo ładny widok na jezioro – a raczej był, bo konstrukcje go skutecznie zasłoniły. I to przede wszystkim zwróciło uwagę poznaniaków, którzy od kilku dni prześcigają się w pomysłach, co też to może być. Wśród propozycji pojawiały się już kwietniki, postumenty pod szereg pomników aktualnych władz miasta albo stacje drogi krzyżowej po słupy konstrukcyjne powstającego hotelu, który ma zająć cały brzeg jeziora.

Sprawę wyjaśniła telewizja WTK – jak powiedział jej Marek Sternalski, radny Koalicji Obywatelskiej, słupy czy też rury mają służyć upamiętnieniu poznańskich olimpijczyków. Na słupach mają się znaleźć tablice z nazwiskami i zdjęciami olimpijczyków oraz zdobyte przez nich medale w wersji 3D. Pomysł wyszedł od Poznańskiego Stowarzyszenia Olimpijskiego, realizatorem są Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji – a efekt wszyscy poznaniacy mogą zobaczyć nad Maltą.

I niestety, instalacja spotkała się z powszechną krytyką. Choć idea upamiętnienia olimpijczyków jest ze wszech miar chwalebna – to jednak sposób ich upamiętnienia z pomocą szeregu betonowych słupów czy też rur wydaje się co najmniej dyskusyjny od strony estetycznej. Poznaniacy zwracają też uwagę na to, że rury zasłaniają widok na jezioro i zwyczajnie nie pasują do tego miejsca.

Radny Sternalski przyznaje, że projekt jest fatalny i ma nadzieję, że uda się go zmienić. W poniedziałek nad Maltą zaplanowana jest wizja lokalna, w której wezmą udział pomysłodawcy upamiętnienia olimpijczyków z pomocą rur, dyrekcja POSiR i prezydent Jędrzej Solarski.

Jak podaje WTK, już wiadomo, że rury mają być skrócone. Jednak sam fakt, że się tam znalazły, rodzi pytania: jakim cudem mogło dojść do tego, że taka konstrukcja znalazła się nad Maltą bez wiedzy i konsultacji z radnymi i plastykiem miejskim? Przecież Malta to kompleksowa realizacja, starannie zaplanowana i tworząca harmonijną całość, z czego wynikałoby, że należy o nią dbać i niezwykle ostrożnie dodawać nowe elementy.

Nie tak dawno przecież przez Poznań przetoczyła się burza, gdy chciano nad Maltą ustawić betonowy pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa, co wzbudziło liczne protesty i na co nie wydali zgody poznańscy radni. Dlaczego nikt nie konsultował pomnika w postaci betonowych słupów? A może konsultował i odpowiednie jednostki – oraz radni – wydali na to zgodę?

Do sprawy będziemy wracać.

Stowarzyszenie Otwarte Ramiona apeluje w sprawie wycofaniu leku dla chorych na raka

Ministerstwo Zdrowia podało informację o wycofaniu jedynych dostępnych leków dla pacjentek z HER2 dodatnim rozsianym rakiem piersi. Stowarzyszenie zaapelowało do ministra Niedzielskiego o zmianę decyzji.

Oto treść petycji:

„Szanowny Panie Ministrze,
zwracamy się do Pana, ponieważ jesteśmy głęboko zaniepokojeni informacją o wycofaniu z listy leków refundowanych dwóch preparatów, będących jedyną dostępną terapią stosowaną u kobiet z groźnym i zaawansowanym HER2 dodatnim rakiem piersi.

Nowotwory piersi są najczęstszym rodzajem nowotworów występujących u kobiet, co więcej zachorowalność na raka piersi od lat stale rośnie – wykrywanych jest obecnie około 18 tysięcy nowych przypadków rocznie. Co piąty z nich jest rakiem HER2 dodatnim, a więc nowotworem szczególnie agresywnym, szybko rosnącym i szybko dającym przerzuty do odległych narządów.

Biorąc pod uwagę cały czas słabe rozpowszechnienie badań profilaktycznych – profilaktyczną mammografię wykonuje zaledwie ok. 40% kobiet w wieku 50-69 lat, a jeszcze mniej kobiet w młodszym wieku decyduje się na zalecane USG piersi, spodziewać się można niestety cały czas licznych przypadków wystąpienia stopnia choroby, w którym preparaty o których mowa – lapatynib i kadcyla, będą przysłowiową “ostatnią deską ratunku”. Tym bardziej więc, niezrozumiała dla nas jest decyzja o wycofaniu tych leków z użycia w Polsce.

Warto też nadmienić, że oba te preparaty wykazywały wysoką skuteczność w badaniach klinicznych przeprowadzonych z ich udziałem – obserwowano ustąpienie objawów powiązanych z przerzutami, znacznie lepszą kontrolę zmian przerzutowych lub nawet regresję tych zmian. Preparaty chwaliły również pacjentki je otrzymujące – oprócz poprawy stanu fizycznego, odzyskiwały również lepsze samopoczucie oraz siłę psychiczną do walki z chorobą, a powyższe, innowacyjne i celowane leczenie pozwalało na chociaż częściowy powrót do normalnego życia.

Pytamy więc, dlaczego zdecydowano nagle o odebraniu tysiącom pacjentek ich głównej nadziei na powrót do zdrowia i sprawnego funkcjonowania? Polska i tak pozostaje już w tyle za innymi krajami Unii Europejskiej, jeśli chodzi o dostęp do nowoczesnych leków i terapii – nie tylko jeśli chodzi o leczenie nowotworów piersi. Dlaczego więc, zamiast dokładać wszelkich starań, aby poprawić możliwości leczenia pacjentów onkologicznych w naszym kraju, wykonywane są działania wręcz odwrotne?

Ochrona zdrowia obywateli i obywatelek zdecydowanie nie jest miejscem, gdzie rząd powinien szukać oszczędności, tym bardziej że od kilku lat głośno podnoszone są postulaty o zdecydowanie za niskich na nią nakładach finansowych”.

Stowarzyszenie Otwarte Ramiona

Poznań: Światowy Dzień Żółwia online w palmiarni

0
Zazwyczaj z tej okazji odbywały się wystawy i wykłady dla zwiedzających – ale w tym roku z powodu pandemii nie jest to możliwe. Jednak studenci Koła Naukowego Zootechników i Biologów UPP przygotowali wiuele atrakcji online.

Światowy Dzień Żółwia przypada w niedzielę 23 maja i jak zawsze z tej okazji Palmiarnia Poznańska przygotowuje obchody tego święta. W tym roku tematem przewodnim jest problematyka gatunków inwazyjnych żółwi, których coraz więcej możemy spotkać w bezpośrednim otoczeniu – nawet na terenie Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Najczęściej notowanym z nich jest żółw ozdobny w tym czerwonolicy, którego porzucone przez właścicieli lub zbiegłe z hodowli osobniki spotykano w Parku Sołackim, Ogrodzie Dendrologicznym, a także w wodach zarządzanych przez Zakład Doświadczalny Technologii Produkcji Pasz i Akwakultury UPP w Muchocinie.

Na profilu facebookowym Palmiarni Poznańskiej można oglądać materiał filmowy poświęcony wszystkim gatunkom żółwi inwazyjnych występujących w Polsce. Przygotowały go studentki kierunku Zootechnika: Katarzynę Hetmańczyk, Joannę Kowalską oraz Roksanę Wachowiak działające pod opieką doktorantki Pracowni Rybactwa Śródlądowego i Akwakultury – Natalii Homskiej.

Będzie to niecodzienna okazja do zobaczenia żółwia ozdobnego, malowanego, ostrogrzbietego i jaszczurowatego – i porównania ich charakterystyk z jedynym występującym naturalnie w kraju żółwiem błotnym. Wszystkie z wymienionych gatunków utrzymywane są w Pracowni Rybactwa Śródlądowego i Akwakultury w celach dydaktycznych, co umożliwia studentom UPP nabywanie szerokiej wiedzy i umiejętności z zakresu zarządzania taksonami obcymi i inwazyjnymi w środowisku przyrodniczym Polski.

UPP

Poznań: Obrońcy bruku na Starym Rynku ponownie zabierają głos

0
Mimo podania ostatecznej decyzji przez władze miasta na temat nowej nawierzchni Starego Rynku – dyskusja na ten temat nie cichnie. Obrońcy bruku ponownie zabrali głos, dotknięci krytyką ich stanowiska.

Przypomnijmy: gdy miasto ogłosiło plany przebudowy płyty Starego Rynku, łącznie z wymianą nawierzchni na równą i bardziej przyjazną osobom niepełnosprawnym, okazało się, że projekt wymiany bruku ma wielu przeciwników. To oni przygotowali petycję, by bruku jednak nie wymieniać, a ten apel podpisało kilkaset osób, w tym Agnieszka Holland, Andrzej Chyra czy Michał Merczyński.

Władze miasta nie dały się przekonać do zmiany stanowiska, ale autorzy petycji nie zamierzają rezygnować i chcą walczyć dalej. Miasto nie odpowiedziało im na wszystkie zarzuty, a z kolei niektóre odpowiedzi okazały się dla nich nieprzekonujące. A przy okazji też zwrócić uwagę na kilka kwestii, które najwyraźniej umknęły tak władzom miasta, jak mediom piszącym o tej sprawie.

„Pod petycją, poza Agnieszką Holland i Andrzejem Chyrą podpisało się sporo osób ze środowiska naukowego, zarówno historyków sztuki, archeologów, konserwatorów dzieł sztuki, konserwatorów urzędowych (w tym pełniących funkcję wojewódzkich konserwatorów zabytków z różnych województw) oraz architektów ze sporym doświadczeniem w pracy przy obiektach zabytkowych i w obszarach podlegających ochronie konserwatorskiej” – piszą autorzy petycji. – „Szkoda, że debata na temat nawierzchni Starego Rynku, która toczy się od kilku lat, odbywa się bez ich udziału. Jeśli te nazwiska nie są znane w środowisku krytyków architektury, to szkoda. Świadczy to o tym, że politechniki w niedostateczny sposób przygotowują architektów do pracy przy obiektach i w przestrzeniach zabytkowych. Dobrze byłoby, żeby takie osoby uzupełniły swoją wiedzę w tym temacie, np. podczas studiów podyplomowych, takich jak STUDIA PODYPLOMOWE W ZAKRESIE PROBLEMATYKI ZABYTKOZNAWCZEJ I KONSERWATORSKIEJ ARCHITEKTURY HISTORYCZNEJ na UMK w Toruniu”.

Autorzy zwracają też uwagę, że oprócz ludzi kultury i specjalistów pod petycją podpisali się też mieszkańcy Poznania, z których wielu – co można sprawdzić w samej petycji – nie chce zmiany nawierzchni rynku. Nie można więc mówić, że przeciwko wypowiadają się sami celebryci.

Nadal wątpliwości budzą też kwestie techniczne położenia nowej nawierzchni:
„Założenia projektowe dostępne na stronie internetowej oraz w wizualizacjach w mediach są dla nas dość szokujące. Poza formą (mnogość materiałów i wzorów prowadząca do wizualnego kociokwiku) oraz konsekwencjami, czyli likwidacją starych bruków i utworzeniem płaskiej bezfakturowej nawierzchni – zadziwia nas pomysł uszczelnienia nawierzchni przez założenie szczelnej nieprzepuszczalnej spoiny. To wbrew jakimkolwiek zasadom konserwatorskim. Ciekawe, czy robione były badania, jaki to będzie mieć wpływ na zawilgocenie ratusza i reszty obiektów na Rynku. Pewnie tak, bo w programie jest wykonanie kanałów osuszających wokół ratusza i innych budynków. Czyli najpierw wszystko uszczelnić, a potem wymyślić sposoby odparowania wody”.

Autorzy petycji nie do końca zgadzają się też z informacją, że kostka brukowa na rynku nie jest oryginalna – mimo że w CYRYL-u można zobaczyć bardzo ciekawe zdjęcia z lat 60., jak ze Starego Rynku zrywano asfalt, by położyć kostką brukową.

„Załączamy kilka pocztówek pokazujących, że podobna rzędówka, obok kocich łbów i granitowych płyt, była na Rynku co najmniej przed I wojną” – piszą. – „Po zniszczeniach wojennych i likwidacji torowisk tramwajowych, nawierzchnia na Starym Rynku była oczywiście uzupełniana zabytkową rzędówką zwożoną z ulic Poznania, podlegających asfaltowaniu. Proces rewaloryzacji Starówki, w tym nawierzchni uliczek przyrynkowych trwał długo, rzeczywiście do lat 90-tych XX wieku, ale zapoczątkowany został w latach tuż powojennych, i przeprowadzony został dużym wysiłkiem kolejnych władz miasta. Dziś jest przykładem wzorcowo przeprowadzonej powojennej rewaloryzacji oraz konsekwentnej myśli konserwatorskiej. Zainteresowanych odsyłamy do Wydawnictwa Miejskiego Posnania z 2017 r. „Stare Miasto w Poznaniu. Zniszczenia-odbudowa-konserwacja 1945-2016”.

Założenie, że starego bruku „nie da się ułożyć” jest zasadniczo błędne, i sprowadza się do tego, że trudno dziś o dobrych brukarzy. Bruk od setek lat, aby spełniał swoją funkcję, musi być przekładany, a spoiny uzupełniane. Jakoś przez setki lat się dało. Oczywiście można zabetonować wszystko i zaspoinować na sztywno, ale oprócz tego, że efekt będzie niesatysfakcjonujący pod względem braku dostosowany do zabytkowego charakteru Starego Rynku, to jeszcze wygenerujemy problemy z pękaniem, osiadaniem oraz odprowadzaniem i odparowywaniem wody. Z kolei dostępność dla osób z wózkami i niepełnosprawnych można zapewnić w inny sposób, nie niszcząc charakteru tego miejsca, o czym piszemy w naszej petycji”.

Petycję w sprawie ochrony zabytkowego bruku na Starym Rynku jak dotąd podpisało ponad 400 osób. Nadal można ją podpisać na petycjeonline.com.

Poznań: Bezpłatne bilety do muzeów. Na zachętę dla turystów

0
Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna przygotowała akcję, by zachęcić turystów do przyjazdu do Poznania. Od 22 maja goście hoteli współpracujących z PLOT będą mogli otrzymać bezpłatne bilety do muzeów.

Luzowanie obostrzeń umożliwiło ponowne otwarcie hoteli, muzeów i wielu atrakcji turystycznych. Jednak po długim czasie zamknięcia z powodu pandemii wielu z nich ma problem, by się otworzyć, a ponownego rozpoczęcia zarabiania na turystyce miejskiej nie ułatwia to, że turystów ciągle jeszcze jest niewielu.

– Dlatego Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna we współpracy ze zrzeszonymi w niej hotelami i najważniejszymi atrakcjami turystycznymi miasta zaproponowała akcję, które celem jest stworzenie dodatkowej zachęty do spędzenia czasu w Poznaniu i skorzystaniu z jego oferty – mówi Jan Mazurczak, prezes zarządu PLOT. – Od 22 maja przez kolejne cztery tygodnie goście hotelowi otrzymają bezpłatne bilety do Bramy Poznania.

A to prawdziwa okazja, bo otwarte w 2014 roku interaktywne centrum interpretacji dziedzictwa przybliża historię Ostrowa Tumskiego i Poznania od początków jego istnienia z pomocą multimediów. Zostało też wyróżnione w konkursie Polskiej Organizacji Turystycznej na Najlepszy Produkt Turystyczny oraz uzyskało tytuł jednego z 7 nowych Turystycznych Cudów Polski w konkursie „National Geographic”. W 2019 roku odwiedziło ją ponad 117 tys. osób. To jedna z najpopularniejszych atrakcji Poznania.

Bilety do Bramy Poznania będą rozdawane hotelowym gościom do 19 czerwca. Później w ręce turystów trafią bilety do Muzeum Narodowego w Poznaniu, posiadającego jedną z ważniejszych kolekcji w kraju. Można tam zobaczyć sztukę polską i europejską od starożytności po współczesność na wystawach zaaranżowanych w niezwykle ciekawy sposób. Warto dodać, że w tym muzeum znajduje się obraz Moneta „Plaża w Pourville”.  To jedyny obraz tego artysty w kraju i ten sam, który został widowiskowo skradziony z gmachu muzeum we wrześniu 2000 roku.

PLOT

Poznań: UAM w programie „Science Communication”

0
Poznański uniwersytet podpisał list intencyjny z Imperial College London wspólnie z trzema innymi polskimi uczelniami: Uniwersytetem Jagiellońskim, Politechniką Warszawską oraz Uniwersytetem Medycznym w Gdańsku. Wirtualne spotkanie uświetnił swoją obecnością prof. Ian Walmsley, provost ICL.

Współpraca, jak zapisano w liście intencyjnym, ma na celu stworzenie świadomych i dojrzałych relacji między nauką i społeczeństwem. Przed światem stoi wiele wyzwań związanych z koronawirusem czy
zmianami klimatu, które wymagają szybkich reakcji, szybkiej i precyzyjnej wymiany informacji. Program komunikacji pomiędzy polskimi uniwersytetami a ICL został powołany właśnie w tym celu. Ma być on
przykładem komunikacji naukowej na miarę naszych czasów – deklarują sygnatariusze listu.

Współpraca polegać będzie na wymianie ekspertyz i pomysłów – mają powstać między innymi podcasty promujące interdyscyplinarną naukę, a także pracownie, które mogłyby uzupełniać programy studiów dla tych, którzy chcieliby pogłębić swoją wiedzę w konkretnym kierunku.

The Imperial College of Science, Technology and Medicine, to jedna z czołowych uczelni brytyjskich, która została powołana do życia w 1907 roku. Imperial College zajmuje nieprzerwanie od wielu lat najwyższe miejsca w rankingach uczelni europejskich jak i światowych. W 2019 roku był to ósmy najlepszy uniwersytet świata w rankingu QS Top Universities.