Strona główna Blog Strona 1436

Polska: Ponad 1500 zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 1 516 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Zmarło 191 osób, wykonano 58145 testów.

Zakażenia stwierdzono w województwach: wielkopolskim (198), mazowieckim (187), dolnośląskim (157), śląskim (154), małopolskim (130), łódzkim (122), lubelskim (102), pomorskim (81), zachodniopomorskim (72), kujawsko-pomorskim (68), opolskim (49), podlaskim (39), świętokrzyskim (35), warmińsko-mazurskim (35), podkarpackim (33), lubuskim (29). 25 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarły 44 osoby, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 147 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 58 145 testów na obecność koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem 2 864 546/72 882 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Wielkopolska: Bezpłatna mammografia z okazji Dnia Matki

NFZ od 17 do 30 maja zaprasza na akcję „Mamo! Mamo! Mammobus!” – bezpłatną mammografię, którą będzie można wykonać w Wielkopolsce z okazji Dnia Matki.

Wielkopolski Oddział NFZ, oprócz regularnych postojów mammobusu, organizuje też dodatkowe dni badań. Akcja kierowana jest nie tylko do matek: na profilaktyczne badanie piersi może się zgłosić każda kobieta w wieku od 50-69 lat, która nie miała go w ciągu ostatnich 2 lat.

Badania są całkowicie bezpłatne, finansuje je NFZ w ramach programu profilaktyki raka piersi. Warto skorzystać z tych badań profilaktycznych, bo wcześnie wykryta choroba zwykle daje o wiele większe szanse na pełny powrót do zdrowia.

– Zbliża się Dzień Matki. W tak szczególnym czasie, chcielibyśmy przypomnieć o bardzo ważnym badaniu – mammografii. Ważnym nie tylko dla matek, ale wszystkich kobiet i ich bliskich. Panie w wieku 50-69 lat mogą się zgłosić na badanie do mammobusów oraz punktów stacjonarnych. Zwłaszcza tego dnia wszyscy powitają je tam z otwartymi ramionami – mówi Agnieszka Pachciarz, dyrektor Wielkopolskiego Oddziału NFZ. – Badanie jest krótkie i bezbolesne, a ulga, którą poczujecie sprawdzając wyniki mammografii i dowiadując się, że wszystko jest dobrze, wynagrodzi drobny wysiłek zjawienia się w miejscu badań. Zatem – matki i nie matki – zachęcamy, by w Dniu Matki zrobić mammografię!

W nadchodzącym tygodniu mammobus pojawi się w trzech lokalizacjach zaplanowanych w comiesięcznym harmonogramie postoju oraz dwóch dodatkowych, przygotowanych specjalnie z okazji Dnia Matki. W każdym z tych miejsc badania będą prowadzone do ostatniej chętnej pacjentki.

Harmonogram postoju mammobusu w przyszłym tygodniu:
• Poniedziałek, 24 maja – Krzywiń (powiat kościański). Mammobus będzie stał przy Domu Strażaka przy ul. Kasztelańskiej 7 od godz. 14.
• Wtorek, 25 maja – Grodzisk Wielkopolski (powiat grodziski). Badanie będzie możliwe od godz. 9 przy ul. Stary Rynek 1.
• Środa, 26 maja – Czempiń (powiat kościański). Mammobus zaparkuje o godz. 14 przy ul. Nowej na parkingu przy Urzędzie Miasta i Gminy.
• Środa, 26 maja – Ostrzeszów (powiat ostrzeszowski). Na bezpłatną mammografię zapraszamy od godz. 9 przy ul. Powstańców Wielkopolskich 16 (przy zakładzie Pollena).
• Czwartek, 27 maja – Kórnik (powiat poznański). Mammobus stanie od godz. 9 przy pływalni Oaza przy ul. Krasickiego 1.

Ze względu na trwającą pandemię covid-19 NFZ apeluje do pacjentek, by zarejestrowały się na badanie telefonicznie w wybranym przez siebie miejscu i terminie. Dzięki temu możliwe będzie sprawne prowadzenie badań z zachowaniem reżimu sanitarnego. Podczas badania niezbędna będzie maseczka oraz dokument tożsamości. W dniu badania na umytą skórę nie powinno się stosować dezodorantu z talkiem, balsamu ani kremu.

Zapisywać się można dzwoniąc pod numer: 61 222 37 00 lub 61 222 37 01 od poniedziałku do piątku w godz. 8-16. Jeśli ktoś ma – warto zabrać zdjęcie i opis poprzedniego badania. Pomogą one lekarzowi zinterpretować nowe wyniki.

NFZ

Obserwowanie ptaków a… jet lag

0
Co ma jedno z drugim wspólnego? Otóż miłośnicy ptaków, wyruszający w weekend lub święta na obserwację swoich ulubieńców, mogą wykazywać podobne objawy. Zbadali to naukowcy z Uniwersytetu w Tybindze (Niemcy) i Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Gdy się jest ptasiarzem, to weekend może się różnić od innych dni tygodnia – i to na niekorzyść ze względu na krótszy czas snu, bo żeby obserwować ptaki, trzeba wstać naprawdę przed świtem. Przypomina to podróż samolotem i szybka zmianę stref czasowych, znaną popularnie jako jet lag. Badacze takie weekendowe czy świąteczne różnice nazwali social jet lag (SJL), właśnie w nawiązaniu do podróży, choć tu obywa się bez przemieszczania na większe odległości.

W klasycznym wydaniu głównymi objawami SJL są: ogólne poczucie zmęczenia, utrata apetytu, kłopoty z koncentracją i pamięcią, niezdarność i ogólny brak energii. O tym, jak to rzeczywiście wpływa na obserwatorów ptaków, postanowili sprawdzić badacze z Uniwersytetu w Tybindze (Niemcy) i Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

– Sami jesteśmy nie tylko badaczami, ale i hobbistycznie obserwujemy ptaki, to chcieliśmy przyjrzeć się i konsekwencjom ptasiarstwa dla naszego komfortu snu – podkreśla prof. Christoph Randler z Tybingi, światowej klasy badacz chronotypów i główny autor badań właśnie opublikowanych w międzynarodowym czasopiśmie Journal of Sleep Research.

Wiele ptaków to gatunki o wczesnoporannej aktywności, więc żeby je zobaczyć – trzeba wcześnie wstać.
– Wiadomo, jak jest – dodaje prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, współautor badań – nawet zajmując się zawodowo biologią nie zawsze w zwykłe dni mamy na to czas, a cóż dopiero mają zrobić miłośnicy ptaków zajmujący się zawodowo inną działalnością? Ptasiarstwo to prawdziwie demokratyczne hobby dla wszystkich: nauczycielek, lekarek, ślusarzy, księży i policjantów, więc im pozostają weekendy.

Aby zobaczyć, jak wygląda weekendowe życie, a właściwie sen obserwatorów ptaków, badacze zapytali ponad 2400 niemieckich obserwatorów ptaków o wzorzec ich snu. Okazało się, że zazwyczaj wstają o kwadrans wcześniej, ale jeśli uwzględnimy, że normalni ludzie w weekendy śpią pół godziny dłużej niż w dni robocze – to mamy już 45 minut różnicy.

Najbardziej jednak wzorzec snu zmieniają najbardziej zaawansowani, wyspecjalizowani obserwatorzy, tacy, którzy namiętnie sprawdzają, gdzie w okolicy pojawiają się ptasie rzadkości i koniecznie chcą je zobaczyć. To pewien paradoks, że argumentując obserwowanie ptaków troską o własne zdrowie, popada się w zupełnie niezdrowe zachowania.
– Podejrzewamy, że inne rodzaje hobby, też mogą zmieniać aktywność snu – podsumowuje prof. Tryjanowski. – Warto bowiem wiedzieć, kiedy wybrać się na żagle, pochodzić po skałkach, powłóczyć się po lesie, a nawet rozpocząć jogging. Pewnie karciarze i szachiści mają nieco inaczej, ale to niezbyt aktywny, przynajmniej w sensie fizycznym, rodzaj wypoczynku. A przywołując w pamięci słowa piosenki „Śpij, kochany śpij”, można by dodać … i o ptakach śnij, byle umiarkowanie. Bowiem nawet w tym przypadku, co za dużo to niezdrowo.

UPP

Poznań: Metamorfoza wildeckich ulic. Dzięki SPP

0
Więcej zieleni i miejsca dla pieszych, mniejsze natężenie ruchu na ulicach i uporządkowane parkowanie – to efekt zmian wprowadzonych w ramach Strefy Płatnego Parkowania na wildeckich ulicach.

– Wdrożenie strefy jest ściśle powiązane ze zmianami w organizacji ruchu, a te pozwalają nierzadko całkowicie odmienić wygląd ulic – wyjaśnia Piotr Libicki, zastępca dyrektora ZDM ds. przestrzeni publicznej. – Chodniki dostępne dla pieszych, parkowanie na jezdni, więcej miejsca na zieleń, uspokojony ruch i co za tym idzie, większe bezpieczeństwo. Wszystko to korzyści płynące z uruchomienia Strefy Płatnego Parkowania, co dobrze pokazuje przykład Wildy.

Bo właśnie na Wildzie, jako dzielnicy położonej blisko centrum, a nie objętej płatnym parkowaniem, doskonale było widać, jakim problemem dla mieszkańców są zaparkowane samochody. I to zaparkowane gdzie popadnie. Przyjezdni traktowali Wildę jako bezpłatny parking, z którego jest blisko do centrum i zastawiali samochodami wildeckie uliczki. Wielokrotnie mieszkańcy nie mogli nie tylko wyjechać z bramy własnego domu, ale nawet wyjść z powodu samochodów zaparkowanych dosłownie przy drzwiach.

Samochody parkowały na przejściach dla pieszych, w dwóch szeregach na Górnej Wildzie – zdarzało się, że tramwaje kilkanaście razy w ciągu dnia stawały właśnie na tej ulicy zablokowane przez samochód zaparkowany tuż przy torowisku. MPK musiało kilka lat temu zmienić trasę autobusu linii nr 171 jadącego przez Wildę, bo samochody zaparkowane tuż przy skrzyżowaniu, uniemożliwiały wyjazd z zakrętu większym pojazdom – na przykład autobusom MPK. Samochody zastawiały także chodniki, a ponieważ Wilda to dzielnica ze starą zabudową i w wielu miejscach chodniki są wąskie – piesi w niektórych miejscach nie mieli nawet centymetra przestrzeni, żeby przejść.

Poszerzenie Strefy Płatnego Parkowania o Wildę przede wszystkim uporządkuje parkowanie – miejsca parkingowe są wyznaczane zgodnie z przepisami, więc samochody nie będą już parkować na chodnikach, skrzyżowaniach czy torach tramwajowych. Przykładem są takie ulice jak Powstańcza, Krzyżowa, Czarnieckiego czy Umińskiego. Po zmianach mieszkańcy mogą tam korzystać z chodników bez obaw, czy zmieszczą się z zakupami lub wózkiem między samochodami a ścianami budynków. Wcześniej mieli z tym problemy i niejednokrotnie musieli albo przechodzić na druga stronę ulicy – albo iść środkiem pasa drogowego, bo inaczej nie dało się przejść.

– W kilku miejscach przestrzeń uzyskana dzięki zmianie organizacji ruchu, w tym uporządkowaniu i zmianie sposobu parkowania, pozwoliła na wprowadzenie zieleni i małej architektury – dodaje Piotr Libicki. – Tego rodzaju zmiany zaszły na ul. Sikorskiego. Miejsca postojowe zostały tam przeniesione na jezdnię, poszerzono misy drzew, wykonano nowe nasadzenia i zamontowano ławki. Podobna metamorfoza jeszcze w tym roku czeka ul. Umińskiego, gdzie nasadzenia zieleni będą połączone z remontem chodnika.

Ważną zmianą, wdrażaną w związku z poszerzeniem SPP, jest wprowadzanie jednego kierunku ruchu na wybranych ulicach. Dzięki temu możliwe staje się przesunięcie miejsc postojowych z chodników na jezdnie i zmniejszenie natężenia ruchu poprzez ograniczenie liczby przejazdów tranzytowych, czyli skrótów robionych przez kierowców przez teren osiedla. To w połączeniu z objęciem części dzielnicy strefą ograniczonej prędkości „Tempo 30” i wprowadzeniem skrzyżowań równorzędnych daje efekt uspokojenia ruchu. Ulice osiedlowe przestają być zatłoczonymi skrótami i stają się tym, czym powinny: ulicami dojazdowymi dla mieszkańców.

​Po wdrożeniu zmian na wszystkich zaplanowanych ulicach ZDM wraz z Miejskim Inżynierem Ruchu będzie obserwował wprowadzone rozwiązania. Na bazie tych obserwacji będą podejmowane ewentualne korekty organizacji ruchu na Wildzie. Zakończenie prac na obszarze objętym Strefą Płatnego Parkowania na Wildzie planowane jest na lipiec tego roku.

Poznań: Zaświadczenia przez telefon

0
Jedna z naszych użytkowniczek miała przeczytać wyniki badań przez telefon. Inna, nieuleczalnie chora – dostarczyć zaświadczenie, że nadal choruje. Do lekarza wybrać się nie można, ale wszelkich zaświadczeń przychodnie żądają tak, jakby normalnie pracowały – żalą się pacjenci.

Jedna z naszych użytkowniczek podczas teleporady dowiedziała się, że ma wykonać badanie krwi i moczu – cierpi na cukrzycę i badania musi wykonywać regularnie. Znalezienie laboratorium, które badania wykona, graniczyło z cudem.
„Na szczęście z racji wieku jestem już zaszczepiona, bo bez tego pewnie byłoby jeszcze gorzej” – napisała do nas pani Anna. – „Ale i tak badanie zrobiłam w prywatnym laboratorium, bo żeby zrobić na NFZ, znaleźć punkt, a potem stawić się w wyznaczonym przez nich terminie, ignorującym oczywiście to, że normalnie pracuję, musiałabym chyba wziąć urlop”.

Ale to nie był koniec problemów pani Anny. Gdy udało jej się wreszcie po wielu próbach dodzwonić do przychodni swojego lekarza rodzinnego, żeby zapytać, jak ma przekazać te wyniki, dowiedziała się, że ma… przeczytać je przez telefon.
„Odpowiedziałam, że nie jestem w stanie, bo nie ma pojęcia, co tu napisano, nie mam wykształcenia medycznego” – opisuje sytuację. – „Poza tym jak jest problem z myleniem nazw leków przy podawaniu ich przez telefon, to co dopiero przy wynikach badań?”.

Ostatecznie w drodze wyjątku i z wielkim fochem, jak dodaje pani Anna, została zaproszona do przychodni, by zostawić tam nieszczęsne wyniki. Cała sprawa zajęła jej ponad cztery tygodnie…

Kolejna nasza użytkowniczka dowiedziała się, że ma dostarczyć lekarzowi rodzinnemu zaświadczenie o tym, że jest chora na astmę.
„Choruję od 30 lat i o ile mi wiadomo, nadal jest to choroba nieuleczalna, więc cudownie nie ozdrowiałam i nie wiem, po co to zaświadczenie” – napisała do nas pani Dominika. – „W dodatku mój pulmonolog akurat jest oddelegowany do pracy w szpitalu tymczasowym. Nikt inny w tej przychodni nie zdecyduje się wystawić takiego zaświadczenia, jak mi wyjaśniła miła pani, bo mnie nie zna, trzeba by było zrobić badania, a przecież teraz są tylko teleporady. Jak zrobić spirometrię przez telefon?”.

Pacjentów z takimi i podobnymi problemami zgłosiło się do nas jeszcze kilku. Ale okazuje się, że wymagania placówek medycznych są zgodne z prawem.
– Przychodnia lekarza rodzinnego może zażądać takiego zaświadczenia – wyjaśnia Mikołaj Woźniak z Zespołu Komunikacji Społecznej NFZ. – W przypadku pacjentów będących pod opieką poradni specjalistycznych konieczne jest bieżące przekazywanie informacji o rozpoznaniu, sposobie leczenia czy ordynowanych lekach – w tym o okresie ich stosowania i sposobie dawkowania. W myśl przepisów aktualne informacje o zaleceniach lekarza specjalisty powinny trafiać do POZ nie rzadziej niż raz na rok. Bez takiej informacji lekarz rodzinny może odmówić wypisania osobie przewlekle chorej recept z refundacją.

Tyle przepisy. Tylko że jest pandemia i przychodnie są pozamykane. Jak pacjenci, zwłaszcza ci przewlekle chorzy, mają przestrzegać takich zaleceń w sytuacji, gdy zrobienie jakichkolwiek badań jest dużym problemem? Dlaczego pacjent musi dostarczyć wyniki badań, musi dostarczyć opinię od specjalisty, bo inaczej straci prawo do leków z refundacją – a przychodnia nie musi go przyjąć, nie musi wydać zaświadczenia i wykonać badań?

Ewidentnie prawo i procedury NFZ nie uwzględniają pandemii. Z tym że głównie wtedy, gdy w grę wchodzą prawa pacjenta, a nie obowiązki służby zdrowia.

Morawiecki: „Decyzja TSUE nie może narażać polskich obywateli”

Premier Mateusz Morawiecki w ten sposób skomentował decyzje TSUE nakazującą natychmiastowe zamknięcie kopalni w Turowie. Z tego powodu zebrał się rządowy sztab kryzysowy.

Przypomnijmy, że powodem wydania takiej decyzji przez TSUE jest pozew strony czeskiej – z powodu kopalni leżącej tuż przy granicy drastycznie spadł poziom wód gruntowych w Czechach i kilkudziesięciu tysiącom mieszkańców grozi brak wody pitnej.

Czesi niejednokrotnie informowali o tym problemie polskie władze, prowadzone były nawet w tej sprawie rozmowy, które jednak utknęły w martwym punkcie. Jak się okazało – tylko z polskiej strony, bo Czesi, zagrożeni brakiem wody, skierowali sprawę do TSUE. Teraz Trybunał UE uznał ich argumenty i dziś nakazał wstrzymanie działalności kopalni do czasu wydania wyroku w tej sprawie.

Premier zwołał sztab kryzysowy z tego powodu. Jak informuje portal Money.pl, Mateusz Morawiecki powiedział też, komentując orzeczenie TSUE, że żadna decyzja jakiejkolwiek instytucji europejskiej nie może narażać polskich obywateli na ryzyko. A zamknięcie kopalni w Turowie jest takim ryzykiem.

Nie chodzi nawet o to, że pracę straci 3500 osób, ale o to, że kopalnia dostarcza węgiel do Elektrowni Turów, która jest ważną częścią polskiego systemu energetycznego. Zamknięcie kopalni sprawi, że elektrownia nie będzie miała paliwa, a produkuje energię dla 2-3 mln osób.

PGE stara się o zgodę na dalszą rozbudowę kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, która miałaby przedłużyć działalność kompleksu energetycznego w Turowie do 2044 roku. Na razie ma pozwolenie na użytkowanie do 2026 roku.

Poznań: Strażacy dostali odznaczenia, medale i awanse na wyższe stopnie

0
Uroczystość odbyła się w Szkole Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu z okazji Dnia Strażaka, a odznaczenia wręczał Michał Zieliński, wojewoda wielkopolski Michał Zieliński.

Wyróżnionym strażakom wojewoda wraz z komendantem Szkoły Aspirantów PSP Maciejem Zdęgą oraz zastępcą komendanta głównego PSP Arkadiuszem Przybyłą wręczył Krzyże Zasługi, Medale za Długoletnią Służbę oraz odznaki „Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej” i pogratulował przyznanych odznaczeń.

– Wymagania współczesności kładą największy nacisk na profesjonalizację i sprawność operacyjną – mówił wojewoda. – Najlepszy dowód sprawności, uzyskanej przez słuchaczy szkoły, mieliśmy w ciągu ostatniego roku, który stał się wymagającym sprawdzianem dla wszystkich jednostek. Działania, mające na celu powstrzymanie epidemii koronawirusa, wymagały nadzwyczajnej aktywności i zaangażowania każdej ze służb.

Podczas uroczystości w roku obchodów 70-lecia Szkoły posadzony został Dąb Pamięci, który będzie żywym pomnikiem upamiętniającym strażaków i pracowników cywilnych Poznańskiej Szkoły Pożarniczej.

Poznańska Szkoła Aspirantów PSP jest dwuletnim policealnym studium zawodowym. Po jej ukończeniu absolwenci otrzymują tytuł technika pożarnictwa i stopień młodszego aspiranta. Przez kilkadziesiąt lat działalności mury szkoły opuściło ponad 16 tysięcy strażaków.

WUW

Gniezno: Pocisk znaleziony w pobliżu dworca PKP

0
Pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej, odłamkowy, kaliber 75 mm – takiego oto nietypowego odkrycia dokonano w Gnieźnie, i to tuż przy dworcu PKP.

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie został powiadomiony o znalezieniu niewybuchu 20 maja i natychmiast skierował na miejsce policjantów zajmujących się rozpoznaniem minersko – pirotechnicznym.

Funkcjonariusze potwierdzili, że jest to pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej, odłamkowy, kaliber 75 mm. O znalezisku został powiadomiony patrol saperski, a do czasu jego przybycia policjanci zabezpieczali miejsce znaleziska.

Pocisk z zachowaniem stosownych środków ostrożności został zabrany na poligon, gdzie zostanie zneutralizowany. Gnieźnieńscy policjanci przypominają, że jeśli się znajdzie przedmiot przypominający niewybuch, nie należy go dotykać ani tym bardziej przenosić, tylko jak najszybciej powiadomić stosowne służby dzwoniąc na numer alarmowy 112.

KPP Gniezno

Poznań: UAM będzie walczył z suszą. Wspólnie z innymi uczelniami

0
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, 14 innych uczelni wyższych i Polska Akademia Nauk podpisały 19 maja w Ministerstwie Klimatu i Środowiska list intencyjny o współpracy w zapobieganiu suszy.

Uczelnie i PAN planują wymianę wiedzy i doświadczeń, chcą także wspólnie pracować nad nowoczesnymi, innowacyjnymi rozwiązaniami i technologiami, które pozwolą ograniczyć skutki suszy i niedoboru wody w kraju.

W takcie spotkania zainaugurowano także działanie rządowej strony susza.gov.pl.

– Platforma to nie tylko komplementarne centrum przekazu informacji, dotyczące suszy, ale przede wszystkim jest to miejsce, w którym odbiorca znajdzie wskazówki w zakresie oferowanej pomocy oraz wsparcia ze strony Rządu Rzeczypospolitej Polskiej – mówił Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska. – Będą to informacje dotyczące wsparcia podmiotów indywidualnych, rolników, przedsiębiorców oraz podmiotów publicznych.

– Z chęcią przyjęliśmy zaproszenie do tej współpracy przy wspólnych projektach badawczych – komentuje prof. Przemysław Wojtaszek, prorektor UAM. – Wielkopolska to region, który boryka się z największym niedoborem wody. Znikają jeziora na Pojezierzu Gnieźnieńskim. Portal umożliwiający wymianę wiedzy i doświadczeń w tym zakresie jest absolutnie niezbędny. Jako uczelnia mamy: ekspertów, zaplecze badawcze i dydaktyczne, także w zakresie nauk przyrodniczych i społecznych, gdyż świadomość zagrożeń i konsekwencji jest w społeczeństwie zbyt mała. A my wiemy, jak nasze zasoby można wykorzystać.

Wśród uczelni podpisujących list znalazły się, poza UAM, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Uniwersytet Warszawski, Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie, Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki w Krakowie, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie, Politechnika Łódzka, Politechnika Częstochowska, Uniwersytet Śląski w Katowicach, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Łódzki w Łodzi, Uniwersytet im. Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu oraz Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach.

UAM

Poznań: Poprawa komunikacji na południu? Jest plan

0
Już na początku maja władze Poznania zapowiadały przygotowanie planu, który poprawi komunikację na południu Poznania. Pierwsze propozycje już są i zostały przesłane do zaopiniowania radzie osiedla.

Zadanie nie jest łatwe, bo nie wszystko zależy tu od władz miasta – budowa tunelu czy też wiaduktu w ciągu ulicy Starołęckiej wymaga już uzgodnień z PKP. Rozmowy z z przedstawicielami PKP są prowadzone, a na razie Zarząd Transportu Miejskiego opracował projekt zmian w kursowaniu miejskich autobusów dla Starołęki, Minikowa i Marlewa z uwzględnieniem nowej trasy przez wiadukt w ciągu ulicy Gołężyckiej, którego przebudowa trwa.

– Mimo że prace przy budowie nowego wiaduktu przy ul. Gołężyckiej zakończą się pod koniec tego roku, to opracowany został projekt tras autobusów dla tego rejonu Poznania – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Przy okazji oddania ul. Unii Lubelskiej i pętli przy niej mówiliśmy, że docelowo dojeżdżać tam będą autobusy z południa miasta jadące właśnie przez nowy wiadukt. Ostatnio informowaliśmy też, że w najbliższych latach przebudowana zostanie ul. Ożarowska. Wówczas trasa dojazdu autobusów z Głuszyny skróci się jeszcze bardziej.

Zmienią się więc trasy linii autobusowych nr 189 i 194 z okólnych na standardowe. Dzięki wykorzystaniu wiaduktu w ciągu ulicy Gołężyckiej możliwe będzie połączenie Minikowa i Marlewa z pętlami tramwajowymi Starołęka i Unii Lubelskiej.

Po zmianie linia nr 189 połączy jednocześnie rondo Minikowo ze Starołęką (dworzec autobusowy przy ulicy Książęcej) oraz z pętlą tramwajowo-autobusową Unii Lubelskiej. Na ulicy Fortecznej autobus 189 zastąpi linię nr 125, która zostanie zlikwidowana. Autobus nr 194 kursować będzie po dłuższej trasie, łącząc Starołękę m.in. z ulicą Czernichowską, Ożarowską, Sandomierską (z wjazdem na pętlę Garaszewo) oraz z pętlą Unii Lubelskiej. Termin wprowadzenia zmian na liniach nr 189 i 194 jest uzależniony od oddania do użytku wiaduktu.

Projekt obejmuje również uruchomienie linii minibusowej nr 123, która połączyłaby Starołękę, Minikowo i Garaszewo z Krzesinami, zapewniając m.in. dojazd do Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 przy ulicy Tarnowskiej. Jej uruchomienie jest uzależnione od terminu zakupu taboru przez MPK Poznań. Trasy pozostałych linii obsługujących Starołękę, czyli nr 158 i 527 nie uległyby zmianie.

– Jesteśmy przekonani, że planowane zmiany poprawią obsługę komunikacją publiczną tego rejonu miasta poprzez uruchomienie nowych połączeń i stworzenie tras alternatywnych do obecnych linii okrężnych oraz poprzez ułatwienie dojazdu do dwóch pętli tramwajowych – podsumowuje Wojciech Miechowicz, zastępca dyrektora ZTM w Poznaniu ds. Publicznego Transportu Zbiorowego. – Pasażerowie będą mieli do wyboru: pętlę tramwajową na Starołęce z dojściem z pętli autobusowej na ulicy Książęcej lub pętlę na Unii Lubelskiej, gdzie przesiadka jest bardzo wygodna w ramach jednego peronu.

ZTM

Poznań: Na Zawadach zmieni się organizacja ruchu

0
W nocy z 21 na 22 maja przy pętli tramwajowej na Zawadach zmieni się organizacja ruchu. Powodem jest rozpoczynający się kolejny etap prac remontowych prowadzonych na pętli.

Na Zawadach trwa obecnie wymiana szyn na wjeździe i wyjeździe z pętli: najpierw zdemontowano stare tory, następnie wyczyszczono płytę podtorową, zamontowano i zakotwiono szyny, wykonano podlew bitumiczny i zabetonowano nowy tor. Remontowana jest także nawierzchnia drogowa.

W dalszym etapie prace przeniosą się na pozostałą część torowiska, na przejeździe przez ulicę Podwale – i właśnie dlatego trzeba wprowadzić kolejne zmiany w organizacji ruchu.

Od nocy z piątku na sobotę, 21-22 maja, ruch od strony ronda Śródka w kierunku Hlonda odbywać się będzie po prawych pasach (lewe zostaną wyłączone). Nadal dostępny pozostanie prawoskręt w ulicę Małachowskiego. Kierowcy proszeni są o zwracanie uwagi na oznakowanie.

Prace nie mają wpływu na kursowanie tramwajów – pętla, w związku z wprowadzonymi podczas przebudowy ronda Rataje zmianami, jest czasowo wyłączona z użytkowania.

UMP

TSUE: Polska ma natychmiast zaprzestać wydobycia węgla brunatnego w Turowie

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał decyzje nakazującą Polsce natychmiast wstrzymać wydobycie węgla brunatnego w kopalni w Turowie. Taki wniosek złożyły Czechy.

Jak informuje Onet.pl, czeski rząd już w lutym złożył pozew przeciwko Polsce do TSUE ze względu na rozbudowę kopalni odkrywkowej w Turowie. Czesi uważają, że kopalnia już ma bardzo zły wpływ na środowisko na terenach sąsiadujących z kopalnią – z tego powodu znacznie obniżył się tam poziom wód gruntowych. TSUE uznał argumenty i dowody Czech i wezwał Polskę do natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla do czasu rozstrzygnięcia sprawy.

Czeski rząd prowadził rozmowy z polską stroną wskazując negatywny wpływ kopalni na środowisko naturalne po drugiej stronie granicy – jednak, jak dotąd, rozmowy nie przyniosły żadnych efektów. Dlatego Czechy zdecydowały się wystosować pozew, ponieważ, jak stwierdził Richard Brabec, minister środowiska, muszą chronić czeskich obywateli, skoro Polska nie spełniła postulatów związanych z ochroną środowiska. Minister zadeklarował chęć prowadzenia dalszych rozmów, jednak podkreślił, że w świetle wyroku TSUE uważa dalsze wydobycie węgla w Turowie za nielegalne.

TSUE uznał, że polskie tłumaczenie, iż zaprzestanie wydobycia wiązałoby się z zagrożeniem bezpieczeństwa energetycznego polskich obywateli nie jest wystarczające – oprócz węgla z tej jednej kopalni Polska ma inne możliwości produkcji prądu, a argumenty, że uniemożliwia to inwestycje w dziedzinie energetyki nie mogą przeważyć nad względami związanymi z ochroną środowiska naturalnego i zdrowia ludzi. Z likwidacja miejsc pracy i straty współpracujących z kopalną firm stanowią szkody o charakterze finansowym, które może odwrócić odszkodowanie. Nie są to szkody nieodwracalne – jak na przykład obniżenie poziomu wód gruntowych.

Zdaniem TSUE decyzja o rozbudowie kopalni narusza też unijną dyrektywę, zgodnie z którą taka inwestycja powinna być poprzedzona badaniem oddziaływania na środowisko. Dlatego argumenty Czech wydały się na tyle zasadne, by wstrzymać wydobycie węgla w Turowie do czasu ogłoszenia ostatecznej decyzji w późniejszym czasie.

Kopalnia i elektrownia Turów należą do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, części PGE Polskiej Grupy Energetycznej. W ubiegłym roku Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska, przedłużył jej koncesję na wydobycie węgla do 2026 roku.

Swarzędz: Przetarg na przebudowę ulicy Górków ogłoszony

0
Nowa nawierzchnia, chodniki, wyniesione skrzyżowania – i przedłużenie do ulicy Nowy Świat. Tak będzie wyglądała ulica Górków po przebudowie. Właśnie został ogłoszony na nią przetarg.

– Nowa jezdnia ul. Górków będzie miała bitumiczną nawierzchnię o szerokości 5,5 m, a z obydwu stron zbudowane zostaną chodniki o szerokości 2 m – wyjaśnia Maciej Woliński, rzecznik prasowy UMiG w Swarzędzu. – W celu uspokojenia ruchu w ciągu ul. Górków powstanie wyniesione skrzyżowanie. Zakres prac obejmuje także budowę kanalizacji deszczowej, sieci wodociągowej z przyłączami oraz kanalizacji sanitarnej z przyłączami. Wykonane zostanie również oświetlenie uliczne, a dodatkowo doświetlone zostaną dwa przejścia dla pieszych na ul. Grudzińskiego.

Przebudowa ulicy zmieni organizację ruchu w tym rejonie – sama ulica zostanie przedłużona do ul. Nowy Świat i będzie też stanowić alternatywne połączenie do ul. Cieszkowskiego, gdy ul. Zamkowa zgodnie z planami stanie się jednokierunkowa (od Rynku do ul. Grudzińskiego).

Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie – budowa powinna się zakończyć jeszcze w tym roku.

 

Poznań: Nowe dowody w sprawie Ewy Tylman? Sąd otrzymał tajemniczą przesyłkę

0
Sąd Okręgowy w Poznaniu otrzymał przesyłkę, w której były dwa telefony komórkowe i list. Zawartość aparatów badają właśnie biegli z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Jak informuje Onet.pl, nadawcą przesyłki jest łódzkie biuro detektywistyczne, które z kolei otrzymało ją od osoby przedstawiającej się pseudonimem Wojtek Afera. W kopercie bąbelkowej były dwa telefony komórkowe oraz list formatu A4: „Szanowni państwo, w związku z bardzo ważnymi informacjami, które znalazłem w telefonach, które wyrzucił radny Krakowa Sebastian A. Dotyczą one zamordowanej Ewy Tylman. Przesłałem je pod adres waszej agencji, dane na kopercie są nieprawdziwe z powodu bezpieczeństwa, gdyż nie chcę skończyć jak Ewa Tylman”.

Biuro detektywistyczne natychmiast przekazało przesyłkę policji, nie uruchamiając telefonów. A łódzcy policjanci przesłali ją do Poznania. Teraz zawartość telefonów badają specjaliści z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Jeszcze nie wiadomo, co w nich jest, jednak po ustaleniu cała zawartość ma zostać wydrukowana – tak zarządziła sędzia prowadząca obecny proces.

Przypomnijmy, że 23 listopada 2015 r. Ewa Tylman wracała po służbowej imprezie do domu wspólnie z kolega z pracy Adamem Z. Oboje byli pod wpływem alkoholu. Nie wiadomo dlaczego poszli na nadwarciańską skarpę, nie do końca też wiadomo, co się działo dalej – poza tym, że kilka miesięcy później ciało Ewy Tylman znaleziono w Warcie.

Według wersji prokuratury na skarpie doszło do kłótni, w czasie której Adam Z. zepchnął Ewę Tylman ze skarpy, a później do wody.  Sąd w pierwszym procesie – obecny to już drugi w tej sprawie – nie podzielił przekonania prokuratury i uniewinnił Adama Z. Jednak w styczniu 2020 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił ten wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Czy telefony nadesłane z Łodzi z listem wspominającym Kraków mogą mieć coś wspólnego ze sprawą Ewy Tylman? Adwokat Mariusz Paplaczyk, pełnomocnik rodziny Ewy Tylman, jest ostrożny w ocenie tego faktu – przypomina, że w tej sprawie są już dwa opasłe tomy anonimowych informacji. Wszystkie zostały sprawdzone i wszystkie – niestety – okazały się nieprawdziwe.

Radio Poznań z kolei sprawdziło krakowskich radnych – nie ma wśród nich Sebastiana A. w obecnej kadencji. Jest natomiast osoba o takim imieniu i inicjale nazwiska wśród radnych osiedlowych. Czy miała coś wspólnego ze sprawą Ewy Tylman czy też osoba wysyłająca ten anonim po prostu chciała mu narobić kłopotów? I dlaczego wysłała przesyłkę akurat do łódzkiego biura detektywistycznego, a nie do Krakowa lub od razu do Poznania?

To wszystko teraz ustala policja. Miejmy nadzieję, że do kolejnej rozprawy, którą zaplanowano na sierpień, będzie już wiadomo, czy przesyłka była tropem w sprawie czy ślepym zaułkiem.

 

Wielkopolska: Burze z gradem na północy regionu!

Synoptycy ostrzegają przed burzami w powiatach pilskim, złotowskim, czarnkowsko-trzcianeckim i chodzieskim. Miejscami może też padać grad. IMiGW wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia.

Prognozowane burze mogą występować już od godziny 14.00, a towarzyszyć im będą opady deszczu do 20 mm oraz silny wiatr dochodzący w porywach do 80 km na godzinę. Miejscami może też spaść grad.

Prawdopodobieństwo wystąpienia burz z gradem wynosi 80 proc. i można się ich spodziewać do godziny 22.00.

IMiGW

Nowy kontrakt Łukasza Trałki z Wartą Poznań

0
Najbardziej doświadczony piłkarz Warty Poznań, pomocnik Łukasz Trałka podpisał nową umowę z klubem i będzie reprezentował barwy „Zielonych” do końca sezonu 2021/22.

– Mamy za sobą udany rok z Wartą Poznań i miało to znaczenie przy podejmowaniu decyzji o przedłużeniu współpracy – mówi 37-letni zawodnik.

Łukasz Trałka rozegrał jeden z najlepszych sezonów w swojej karierze. W samej tylko Ekstraklasie zdobył trzy bramki i zaliczył siedem asyst, a w sumie we wszystkich rozgrywkach miał udział przy 12 golach „Zielonych”. Był jednym z liderów drużyny, która zajęła 5. miejsce w PKO BP Ekstraklasie, co jest najlepszym wynikiem Warty Poznań od 1947 roku, gdy najstarszy klub piłkarski w Poznaniu świętował drugie w historii mistrzostwo Polski.

– Było wiele okoliczności, które skłaniały mnie do podpisania nowego kontraktu, jednak najważniejsza była ta chęć dalszej gry – mówi Łukasz Trałka. – Rok temu sytuacja wyglądała inaczej, ale z biegiem czasu uznaliśmy, że to nie jest jeszcze czas na to, żeby kończyć. Teraz miałem o wiele więcej argumentów za tym, żeby pograć jeszcze w piłkę przez kolejny rok. Mamy za sobą udany sezon z Wartą Poznań i to też miało znaczenie. Bardzo się z tego cieszę, że sprawy potoczyły się szybko i jesteśmy po podpisaniu kolejnej umowy.

To już trzeci kontrakt byłego reprezentanta Polski z Wartą Poznań od momentu, gdy w sierpniu 2019 roku trafił do drużyny jako wolny zawodnik po odejściu z Lecha Poznań. W zielono-białych barwach rozegrał 61 spotkań, zdobył w nich 5 bramek i zaliczył 10 asyst. W weekend, po występie przeciwko Cracovii Łukasz Trałka świętował wejście do elitarnego „Klubu 400″, czyli grona piłkarzy z co najmniej czterema setkami meczów w Ekstraklasie.

– Najważniejsza jest drużyna i to z nią są związane moje największe plany na nowy sezon – podkreśla piłkarz. – Wiadomo, że ciężko będzie powtórzyć ten wynik, który zrobiliśmy w tym roku. Nie będę tu czarował i opowiadał, że powtórzymy to 5. miejsce w tabeli lub zajmiemy wyższe. To będzie inny sezon, z większą liczbą drużyn. Mam nadzieję, że wrócą kibice i zobaczymy, jak będzie nam się grało przy większej publiczności. Po to rok temu wchodziliśmy do Ekstraklasy, żebyśmy mogli grać regularnie z kibicami na trybunach i teraz mam nadzieję, że to się spełni. Jestem pozytywnie nastawiony do tego, by rywalizować w lidze w kolejnym sezonie.

– Przedłużyliśmy kontrakt z Łukaszem o kolejny rok. To była prosta i jasna decyzja dla nas – podsumowuje Robert Graf, dyrektor sportowy Warty Poznań. – Łukasz daje nam ogromną jakość sportową na boisku, ale jest też nieocenioną osobą dla nas wszystkich poza boiskiem. Jesteśmy przekonani o tym, że nadal będzie prezentował wysoki poziom, a myślę, że jednocześnie będziemy go powoli przygotowywali do nowej roli w klubie.

Warta Poznań

Wielkopolska: Prawie 200 zakażeń koronawirusem. I 13 zgonów

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 191 zakażeń koronawirusem w regionie. Odnotowano też 13 zgonów, w tym 5 z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 3
powiat obornicki 3
powiat leszczyński 4
powiat Leszno 1
powiat kolski 7
powiat rawicki 0
powiat słupecki 6
powiat średzki 2
powiat jarociński 4
powiat nowotomyski 3

powiat wągrowiecki 0
powiat Poznań 44
powiat Konin 1
powiat czarnkowsko-trzcianecki 2
powiat złotowski 2
powiat kościański 2
powiat grodziski 1
powiat szamotulski 5
powiat ostrowski 6
powiat Kalisz 2

powiat chodzieski 1
powiat międzychodzki 5
powiat gostyński 3
powiat kaliski 5
powiat pilski 16
powiat śremski 5
powiat kępiński 2
powiat turecki 5
powiat wrzesiński 6
powiat gnieźnieński 1

powiat pleszewski 0
powiat krotoszyński 5
powiat wolsztyński 2
powiat poznański 33
powiat koniński 1

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 10450 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 4310 testów na obecność koronawirusa, w tym 214 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Polska: Ponad tysiąc zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 1 679 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Zmarło 191 osób, wykonano 57 254 testy na obecność koronawirusa.

z województw: mazowieckiego (221), śląskiego (200), wielkopolskiego (191), dolnośląskiego (163), łódzkiego (135), małopolskiego (130), pomorskiego (94), zachodniopomorskiego (92), lubelskiego (84), kujawsko-pomorskiego (81), opolskiego (56), podkarpackiego (44), warmińsko-mazurskiego (44), świętokrzyskiego (42), podlaskiego (38), lubuskiego (35). 29 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 56 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 135 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem: 2 863 031/ 72 691 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu ostatniej doby wykonano 57 254 testy na obecność koronawirusa.

MZ

Poznań: Samochód dachował na Bukowskiej. Są korki

0
Około godziny 9.30 na ulicy Bukowskiej, na wysokości Toru Poznań, zderzyło się kilka samochodów, a jeden z nich dachował. Droga jest zablokowana, tworzą się korki.

Bukowską nie można obecnie przejechać od ronda w Przeźmierowie w kierunku centrum miasta. Ulica jest zablokowana, uszkodzone auta stoją na poboczu i utrudnienia potrwają jeszcze z dobrą godzinę.

Na szczęście w tym wypadku nikt nie ucierpiał.