Stary Rynek

Poznań: Obrońcy bruku na Starym Rynku ponownie zabierają głos

Mimo podania ostatecznej decyzji przez władze miasta na temat nowej nawierzchni Starego Rynku – dyskusja na ten temat nie cichnie. Obrońcy bruku ponownie zabrali głos, dotknięci krytyką ich stanowiska.

Przypomnijmy: gdy miasto ogłosiło plany przebudowy płyty Starego Rynku, łącznie z wymianą nawierzchni na równą i bardziej przyjazną osobom niepełnosprawnym, okazało się, że projekt wymiany bruku ma wielu przeciwników. To oni przygotowali petycję, by bruku jednak nie wymieniać, a ten apel podpisało kilkaset osób, w tym Agnieszka Holland, Andrzej Chyra czy Michał Merczyński.

Władze miasta nie dały się przekonać do zmiany stanowiska, ale autorzy petycji nie zamierzają rezygnować i chcą walczyć dalej. Miasto nie odpowiedziało im na wszystkie zarzuty, a z kolei niektóre odpowiedzi okazały się dla nich nieprzekonujące. A przy okazji też zwrócić uwagę na kilka kwestii, które najwyraźniej umknęły tak władzom miasta, jak mediom piszącym o tej sprawie.

“Pod petycją, poza Agnieszką Holland i Andrzejem Chyrą podpisało się sporo osób ze środowiska naukowego, zarówno historyków sztuki, archeologów, konserwatorów dzieł sztuki, konserwatorów urzędowych (w tym pełniących funkcję wojewódzkich konserwatorów zabytków z różnych województw) oraz architektów ze sporym doświadczeniem w pracy przy obiektach zabytkowych i w obszarach podlegających ochronie konserwatorskiej” – piszą autorzy petycji. – “Szkoda, że debata na temat nawierzchni Starego Rynku, która toczy się od kilku lat, odbywa się bez ich udziału. Jeśli te nazwiska nie są znane w środowisku krytyków architektury, to szkoda. Świadczy to o tym, że politechniki w niedostateczny sposób przygotowują architektów do pracy przy obiektach i w przestrzeniach zabytkowych. Dobrze byłoby, żeby takie osoby uzupełniły swoją wiedzę w tym temacie, np. podczas studiów podyplomowych, takich jak STUDIA PODYPLOMOWE W ZAKRESIE PROBLEMATYKI ZABYTKOZNAWCZEJ I KONSERWATORSKIEJ ARCHITEKTURY HISTORYCZNEJ na UMK w Toruniu”.

Autorzy zwracają też uwagę, że oprócz ludzi kultury i specjalistów pod petycją podpisali się też mieszkańcy Poznania, z których wielu – co można sprawdzić w samej petycji – nie chce zmiany nawierzchni rynku. Nie można więc mówić, że przeciwko wypowiadają się sami celebryci.

Nadal wątpliwości budzą też kwestie techniczne położenia nowej nawierzchni:
“Założenia projektowe dostępne na stronie internetowej oraz w wizualizacjach w mediach są dla nas dość szokujące. Poza formą (mnogość materiałów i wzorów prowadząca do wizualnego kociokwiku) oraz konsekwencjami, czyli likwidacją starych bruków i utworzeniem płaskiej bezfakturowej nawierzchni – zadziwia nas pomysł uszczelnienia nawierzchni przez założenie szczelnej nieprzepuszczalnej spoiny. To wbrew jakimkolwiek zasadom konserwatorskim. Ciekawe, czy robione były badania, jaki to będzie mieć wpływ na zawilgocenie ratusza i reszty obiektów na Rynku. Pewnie tak, bo w programie jest wykonanie kanałów osuszających wokół ratusza i innych budynków. Czyli najpierw wszystko uszczelnić, a potem wymyślić sposoby odparowania wody”.

Autorzy petycji nie do końca zgadzają się też z informacją, że kostka brukowa na rynku nie jest oryginalna – mimo że w CYRYL-u można zobaczyć bardzo ciekawe zdjęcia z lat 60., jak ze Starego Rynku zrywano asfalt, by położyć kostką brukową.

“Załączamy kilka pocztówek pokazujących, że podobna rzędówka, obok kocich łbów i granitowych płyt, była na Rynku co najmniej przed I wojną” – piszą. – “Po zniszczeniach wojennych i likwidacji torowisk tramwajowych, nawierzchnia na Starym Rynku była oczywiście uzupełniana zabytkową rzędówką zwożoną z ulic Poznania, podlegających asfaltowaniu. Proces rewaloryzacji Starówki, w tym nawierzchni uliczek przyrynkowych trwał długo, rzeczywiście do lat 90-tych XX wieku, ale zapoczątkowany został w latach tuż powojennych, i przeprowadzony został dużym wysiłkiem kolejnych władz miasta. Dziś jest przykładem wzorcowo przeprowadzonej powojennej rewaloryzacji oraz konsekwentnej myśli konserwatorskiej. Zainteresowanych odsyłamy do Wydawnictwa Miejskiego Posnania z 2017 r. „Stare Miasto w Poznaniu. Zniszczenia-odbudowa-konserwacja 1945-2016”.

Założenie, że starego bruku „nie da się ułożyć” jest zasadniczo błędne, i sprowadza się do tego, że trudno dziś o dobrych brukarzy. Bruk od setek lat, aby spełniał swoją funkcję, musi być przekładany, a spoiny uzupełniane. Jakoś przez setki lat się dało. Oczywiście można zabetonować wszystko i zaspoinować na sztywno, ale oprócz tego, że efekt będzie niesatysfakcjonujący pod względem braku dostosowany do zabytkowego charakteru Starego Rynku, to jeszcze wygenerujemy problemy z pękaniem, osiadaniem oraz odprowadzaniem i odparowywaniem wody. Z kolei dostępność dla osób z wózkami i niepełnosprawnych można zapewnić w inny sposób, nie niszcząc charakteru tego miejsca, o czym piszemy w naszej petycji”.

Petycję w sprawie ochrony zabytkowego bruku na Starym Rynku jak dotąd podpisało ponad 400 osób. Nadal można ją podpisać na petycjeonline.com.

2.3 7 votes
Oceń artykuł
4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze