Karl’s Bands and The Mannequins nad Rusałką

Karl's Bands and the Mannequins fot. Sławek Wąchała
Wyraziste, mocne gitary, dobra perkusja, ciekawy wokal, a do tego wszystkiego trochę klimatu The Shadow i trochę AC DC. 20 maja nad Rusałką zagrali Karl’s Bands and The Mannequins.

Sami o sobie mówią, że uwielbiają muzykę oryginalną z domieszką starych czasów, której styl ciężko określić jednym słowem. W ich instrumentarium można usłyszeć zarówno gitarę jak i perkusję, bass oraz klawisze, a skojarzenia, jakie nasuwa ich muzyka, są dokładnie tak różnorodne, jak twierdzą: można tu usłyszeć nawiązanie do klimatów The Shadows, ale też rocka z lat 70. i 80.

Ich teksty opowiadają o miłości, problemach dzisiejszego świata oraz smutku w którym zawsze jest nadzieja na lepsze jutro, dlatego wszystko kończy się optymistycznie.
„Nasza muzyka powstaje prosto z serca i duszy, a dźwięki, które wydobywamy mogą pokolorować nawet najciemniejszy zakątek ziemi” – zapewniają muzycy i trudno się z nimi nie zgodzić.

Skład:
Karol Melak: Guitar, Piano, Vocal
Piotr Witkowski: Bass
Mateusz Mazowiecki: Drums
Piotr Gil: Guitar