Elektrownia Bełchatów fot. Elektrownia Bełchatów
Tydzień temu awaria w elektrowni – dziś pożar taśmociągu. W Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów w Rogowcu zapalił się taśmociąg biegnący na wysokości około 30 metrów. Trwa akcja gaśnicza, pożar gasi trzynaście zastępów straży pożarnej.

Jak podaje Onet.pl, ogień wybuchł dziś rano i objął około 200 metrów taśmociągu w galerii, w której znajdują się taśmociągi transportujące węgiel do elektrowni. Strażacy już ugasili ogień, ale podkreślają, że sytuacja nie została jeszcze opanowana, a wszystkie działania utrudnia fakt, że taśmociąg biegnie na wysokości około 30 metrów nad ziemią. To mniej więcej tyle, co wieżowiec. Strażacy muszą korzystać z podnośników i drabin.

W galerii znajduje się instalacja gaśnicza, która zadziałała prawidłowo, jednak strażacy muszą dogasić ogień, sprawdzić, czy nigdzie się nie tli zarzewie i nie grozi wybuch kolejnego pożaru, a potem schłodzić elementy taśmociągu. Jak dotąd w pożarze nikt nie ucierpiał.

Elektrownia Bełchatów to największy dostawca energii elektrycznej w Polsce – produkuje jej aż 20 proc. dzięki węglowi brunatnemu z pobliskiej kopalni w Rogowcu. przypomnijmy, że to właśnie w Rogowcu 17 maja doszło do awarii stacji elektroenergetycznej, której efektem było awaryjne wyłączenie 10 z 11 bloków w Elektrowni Bełchatów.

Przywrócenie jej pełnej zdolności do pracy trwało prawie dobę. Polacy nie odczuli skutków awarii tylko dlatego, że Polskie Sieci Energetyczne sięgnęły po rezerwy z innych elektrowni oraz importowały ją z Czech, Słowacji i Niemiec.

Polska Grupa Energetyczna, która zarządza kopalnią i elektrownią Bełchatów opublikowała oświadczenie na Twitterze informując w nim, że specjalna komisja zbada przyczynę wybuchu pożaru. Zapewniła też, że nie ma żadnego zagrożenia dla samej elektrowni, która pracuje normalnie – i zagrożenia niedoboru prądu w sieci.