Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 10 zakażeń koronawirusem w regionie. Odnotowano też 2 zgony z powodu chorób współistniejących z covid-19.
powiat ostrzeszowski 0
powiat obornicki 0
powiat leszczyński 0
powiat Leszno 0
powiat kolski 1
powiat rawicki 0
powiat słupecki 0
powiat średzki 1
powiat jarociński 0
powiat nowotomyski 0
powiat wągrowiecki 0
powiat Poznań 4
powiat Konin 1
powiat czarnkowsko-trzcianecki 0
powiat złotowski 0
powiat kościański 0
powiat grodziski 1
powiat szamotulski 0
powiat ostrowski 0
powiat Kalisz 1
powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 0
powiat gostyński 0
powiat kaliski 0
powiat pilski 0
powiat śremski 0
powiat kępiński 0
powiat turecki 0
powiat wrzesiński 0
powiat gnieźnieński 1
powiat pleszewski 0
powiat krotoszyński 0
powiat wolsztyński 0
powiat poznański 0
powiat koniński 0
W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 6482 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 2683 testów na obecność koronawirusa, w tym 16 z wynikiem pozytywnym.
Obchody jubileuszu zaplanowano na 13-18 września, a dziś powołano Komitet Honorowy Obchodów 100-lecia MKS Concordia. Współprzewodniczącymi zostali: Jan Grabkowski, Starosta Powiatu Poznańskiego, Dariusz Urbański, Burmistrz MiG Murowana Goślina, Paweł Wojtala, Prezes Wielkopolskiego ZPN.
Do Komitetu zostali powołani również długoletni prezesi LKS Concordia – Apoloniusz Twaróg i Mieczysław Walkowiak, którym przypadł obowiązek poszerzenia składu komitetu o wszystkich byłych prezesów, trenerów, działaczy i darczyńców.
W skład Komitetu Organizacyjnego Obchodów 100-lecia MKS Concordia wchodzą: Jarosław Dobrowolski (przewodniczący), Paweł Janowski (wiceprzewodniczący), Dawid Krauze, Krzysztof Grodzki, Piotr Borowicz, Jacek Grala, Jan Ilski, Jerzy Pędziński i Krzysztof Krysztofiak.
W trakcie spotkania zaprezentowano nowy sztandar Klubu, ufundowany przez Katarzynę i Pawła Janowskich.
Obchody jubileuszu zaplanowano na 13-18 września 2021 roku. W ich trakcie odbędą się mecze drużyn szkół podstawowych oraz uroczystości w auli Szkoły Podstawowej nr 2 przy ulicy Mściszewskiej i na stadionie Concordia.
„Mamy 98 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Odnotowano też 23 zgony i wykonano 39 535 testów.
3 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.
Z powodu covid-19 zmarło 7 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 16 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano też 39 535 testów na obecność koronawirusa.
Liczba zakażonych koronawirusem: 2 880 010 / 75 044 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).
Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych zakończył inwestycję przy ul. Hulewiczów na Piątkowie. Na nowych lokatorów czeka 55 komfortowych mieszkań. Pierwsi z nich odebrali już klucze.
– Jako miasto Poznań nie zwalniamy tempa – mówi Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania. – Po oddaniu inwestycji przy ulicach Dymka, Zawady, Biskupińskiej czy Darzyborskiej, dziś debiutujemy inwestycją komunalną na terenie Piątkowa. To czterokondygnacyjny budynek, w którym znajduje się 55 lokali. Podziękowania dla zarządu ZKZL i dla Agrobeksu – nie jest dla mnie zaskoczeniem, że inwestycja została zrealizowana terminowo.
W budynku znajdują mieszkania jedno-, dwu- i trzypokojowe. Ich powierzchnia waha się między 35 a 60 metrów kwadratowych. W standardzie jest w pełni przygotowana łazienka z kabiną prysznicową oraz umywalką. Kuchnię wyposażono w kuchenkę oraz zlewozmywak.
Dla większego komfortu mieszkańców spółka na każdym piętrze wydzieliła jedno pomieszczenie na wózkarnię. W częściach wspólnych znajdują się oświetlenie, chodniki i plac zabaw. Na terenie inwestycji położony jest także jeden lokal użytkowy. Wszystkie mieszkania mają już przydzielonych nowych najemców. Pierwsi odebrali już klucze.
Budynek przy ul. Hulewiczów jest usytuowany w bardzo dobrej lokalizacji, co przełoży się na komfort życia mieszkańców. W bliskiej okolicy znajdują się szkoły, przedszkola, sklepy. Świetnie rozwinięta jest komunikacja miejska, a odległość do najbliższego przystanku autobusowego wynosi niecałe 300 metrów.
– Poza mieszkaniami dla poznaniaków i poznanianek w budynku znajduje się prawie tyle samo mieszkań dla jerzyków. Na północnej i wschodniej elewacji zamontowano budki dla ptaków – w tym zakresie przyczyniamy się do zapewnienia bioróżnorodności Poznania. Tego typu działania realizujemy także na terenie innych inwestycji – zaznacza Tomasz Lewandowski, prezes Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych.
Przypomnijmy, budowa rozpoczęła się w IV kwartale 2019 roku. Mimo pandemii inwestycja została oddana zgodnie z planem, czyli przed tegorocznymi wakacjami. Wykonawcą była firma Agrobex.
Inwestycja przy ulicy Hulewiczów kosztowała 12 milionów złotych i została zrealizowana przy wsparciu Funduszu Dopłat Banku Gospodarstwa Krajowego. W wyniku zawartej umowy spółka pozyskała wsparcie w wysokości 35% kosztów kwalifikowanych.
Jak podkreślił zastępca prezydenta, dzięki tej i innym nowym inwestycjom znacznie skróciła się lista mieszkaniowa. Chętni na mieszkanie komunalne nie muszą już czekać trzy lata – a niespełna rok.
2 lipca zostanie uruchomiony kolejny punkt szczepień dla chętnych chcących zaszczepić się przeciwko koronawirusowi jednodawkową szczepionką J&J. Stanie w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim.
Zainteresowanie jednodawkową szczepionką Johnson&Johnson jest w Wielkopolsce duże. Pokazał to ostatni weekend, gdzie na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Luboniu preparat przyjęło 850 osób.
Akcja ruszyła w maju na poznańskiej Malcie, następnie gościła w Kaźmierzu i Lesznie. Za stronę medyczną przedsięwzięcia za każdym razem odpowiada kadra medyczna Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei w Poznaniu. Podobnie będzie w najbliższy piątek w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim – zaszczepić się będzie można w godzinach od 10.00 do 14.00.
Szczepionkę przeciw covid-19 będą mogły przyjąć osoby w wieku od 18 do 80 lat bez konieczności wcześniejszej rejestracji na konkretny termin, czy godzinę. Każda osoba szczepiona otrzyma Unijny Certyfikat Covid, który umożliwia łatwiejsze podróżowanie po krajach Europy.
Na skrzyżowaniu ulic Hetmańskiej i Kolejowej na pasach została potrącona kobieta. Ulica jest zablokowana w kierunku Głogowskiej, na miejscu pracuje policja. Samochody są kierowane objazdami.
Do wypadku doszło przed godziną 6.00 rano. Według ustaleń policji 26-letnia kobieta właśnie przechodziła przez pasy, gdy potrącił ją przejeżdżający samochód. Szczegóły wypadku są wyjaśniane przez policję. Niestety, kobiety nie udało się uratować.
Na miejscu pracują służby, a Hetmańska w kierunku Głogowskiej jest zablokowana na wysokości Kolejowej. Policja kieruje ruchem, samochody sa wysyłane objazdem przez Kolejową, Potockiej i Dmowskiego. Tramwaje kursują normalnie w obie strony.
Na Hetmańskiej tworzą się duże korki. Kto może, lepiej niech omija tę trasę.
To jedna z najciekawszych postaci na polskiej scenie muzycznej. Była pierwszą artystka z Polski, która w ramach akcji Spotify EQUAL promowana była na Times Square – a dziś o 20.30 wystąpi nad Rusałką.
Młodziutka wokalistka i autorka tekstów wyróżnia się wśród innych artystów osobowością i prezentowanym stylem muzycznym określanym przez nią samą kosmicznym popem. Jej twórczość jest inspirowana naturą i poezją, a pseudonim „Luna” (łac. księżyc) przyjęła po zaobserwowaniu wpływu faz księżyca na swoje życie i sztukę – oraz z powodu lunatykowania.
Niezwykle oryginalne i innowacyjne utwory Luny „Zgaś” i „Mniej” błyskawicznie wzbudziły zachwyt słuchaczy, a autorka została okrzyknięta jednym z największych muzycznych odkryć ostatnich miesięcy w Polsce.
Cotygodniowe koncerty organizowane są zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa. Uczestnictwo w wydarzeniu zobowiązuje do przestrzegania obecnie obowiązujących przepisów sanitarno-epidemiologicznych. Koncert streamowany będzie również na Facebooku organizatora cyklu, czyli Fundacji Pogoda. Wstęp wolny.
Partnerami projektu są: Grupa ENEA (partner generalny), Aquanet, Restauracja Rusałką, Estrada Poznańska, Polska Fundacja Osób Słabosłyszących, Cinema Hostel & Apartments.
Patroni medialni projektu to Freshmag, Radio Afera, Lokalny Fyrtel, Radio Meteor, tenpoznan.pl.
Jeszcze do 4 lipca można oglądać wystawę batików Marty Węgiel „Indygo i krople wosku” w Kolegium Cieszkowskich Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu przy ul. Wojska Polskiego 71 C.
Batiki Marty Węgiel to próba powrotu do tradycji i przywrócenia życia polskiej szkole batiku. Wystawę można oglądać w Kolegium Cieszkowskich Uniwersytetu Przyrodniczego, ponieważ jej osią jest właśnie przyroda – na prezentowanych tkaninach można odnaleźć motywy fauny i flory w zachwycającym kolorze, powstałym z liści indygowca barwierskiego. Wszystkie prezentowane tkaniny są malowane woskiem pszczelim i farbowane w naturalnych barwnikach pozyskiwanych z roślin.
Batik to niezwykle stara technika zdobienia, polegająca na nakładaniu (zwykle na tkaninę) gorącego wosku, a następnie farbowaniu jej poprzez zanurzanie w kąpielach barwierskich. W końcowym etapie wygotowuje się wosk, a dzięki temu, że barwnik nie przedostaje się w miejsca, które były nim przykryte, można uzyskać różnobarwne i niezwykle precyzyjne wzory. Przypomina to trochę znany w Polsce sposób na dekorowanie pisanek. Proces tworzenia batiku jest zwykle długi, może trwać od kilku dni do kilku miesięcy (a nawet lat!) zależnie od tego, jak skomplikowany jest motyw i jak wielu kolorów się używa.
Barwienie tkanin za pomocą wosku jest jedną z najstarszych form sztuki i można odnaleźć jej ślady w wielu starożytnych cywilizacjach. Choć jej korzenie nie są dokładnie znane i prawdopodobnie batik rozwijał się niezależnie w wielu miejscach na świecie, z pewnością to właśnie Jawajczycy rozwinęli i opanowali tę sztukę do perfekcji. To właśnie na indonezyjskiej wyspie Jawie batik stał się swego rodzaju językiem i nośnikiem różnych ważnych treści. Stworzono wzory, które były przynależne rodzinie królewskiej, kobietom, mężczyznom czy też takie, które symbolizowały wszechświat.
Tradycyjne XIX-wieczne batiki z Jawy północnej najczęściej zdobiły motywy roślinne, jednak z racji na obecność różnych religii takich jak islam czy buddyzm, jak również różnych kultur, wzory jawajskie stały się niezwykle różnorodne. Najlepiej można je opisać oficjalnym mottem Indonezji, czyli „Jedność w różnorodności”. W roku 2009 indonezyjski batik został wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Wszystkie tkaniny prezentowane na wystawie są malowane i farbowane ręcznie. Do ich wykonania artystka używa wosku pszczelego oraz barwników naturalnych pozyskiwanych z roślin. Kolorem szczególnym używanym w pracach jest indygo, czyli barwnik otrzymywany z liści indygowca barwierskiego (Indigofera tinctoria).
Indygo jest jednym z pierwszych znanych ludzkości barwników. Farbowanie nim nie jest jednak łatwą sztuką, ponieważ aby z zielonych liści uzyskać błękitny kolor, należy stworzyć specyficzne środowisko dla barwnika tworzonego z liści indygowca. To nieustanne balansowanie pomiędzy odpowiednią temperaturą i pH. Należy też uważać, by nie wprowadzić do powstałej kadzi nadmiaru tlenu.
Wykorzystywanie barwników naturalnych przy powstawania batiku sprawia, że proces ten staje się jeszcze dłuższy. Uzyskanie głębokiego koloru może trwać od kilku dni do kilku tygodni wielokrotnego farbowania. Tak powstałe tkaniny są jednak wyjątkowe, ponieważ niemożliwe jest ponowne odtworzenie identycznej barwy – każda ma swój charakter, niepowtarzalny odcień, własne niedoskonałości. Jest jedyna w swoim rodzaju.
Marta Węgiel, rocznik 1994, absolwentka kierunku malarstwo na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Laureatka Programu Stypendialnego Ministerstwa Edukacji i Kultury Republiki Indonezji DARMASISWA (2017). Dzięki uzyskanemu stypendium wyjechała na wyspę Jawę. Tam uczyła się bezpośrednio u Indonezyjczyków tradycyjnej sztuki batiku. Od powrotu z Indonezji rozwija swój batikowy projekt pod nazwą Pemako (www.pemakoart.com).
Wystawę można oglądać w godz. 8.00-20.00. Wstęp wolny.
Jak informuje Centrum Zarządzania Kryzysowego UMP, na wiadukcie kolejowym na Dębcu, nad ulicą Jałowcową, stwierdzono uszkodzenie. Ruch drogowy został wstrzymany.
Uszkodzenie stwierdzono przed godziną 21.00. Ulica Jałowcowa została zamknięta dla ruchu w obu kierunkach na wysokości numeru 4a.
„Na miejscu pracują służby w celu ustalenia przyczyn uszkodzenia i zabezpieczenia wiaduktu” – informuje CZK. – „Prosimy o wybranie tras alternatywnych”.
1 lipca rozpoczyna się remont torowiska na ulicy Podgórnej od Al. Marcinkowskiego do placu Wiosny Ludów. Nie było ono odnawiane – nie licząc bieżących napraw – od 20 lat.
Na prowadzenie prac wykorzystano czas wyłączenia go z użytku z powodu realizacji Projektu Centrum, który obejmuje modernizację ul. Święty Marcin oraz Al. Marcinkowskiego do pl. Wolności.
W pierwszej kolejności zostanie tam zdemontowane istniejące torowisko oraz kamienna kostka nawierzchni jezdni. Następnie wymienione zostaną szyny na istniejącej płycie podtorowej, a na koniec odtworzona zostanie – z użyciem zdemontowanych wcześniej kostek brukowych – nawierzchnia.
Prowadzone prace nie wpłyną na organizację transportu publicznego, bowiem ten odcinek jest obecnie wyłączony z użytkowania. Kierowcy powinni się natomiast liczyć ze zmianą organizacji ruchu kołowego: z uwagi na prowadzone prace konieczne będzie ograniczenie miejsc parkingowych na samej ul. Podgórnej.
Rada Osiedla Naramowice zaproponowała nowe nazwy dla ulic powstających właśnie w dzielnicy. Ale propozycje radnych, a konkretnie Aleja Praw Kobiet, nie wszystkim mieszkańcom przypadły do gustu.
Przypomnijmy: 18 czerwca osiedlowi radni opublikowali ankietę, w której zaproponowali dla tzw. Nowej Naramowickiej nazwę Alei Praw Kobiet, dla Nowej Stoińskiego – ul. Zofii Hilczer – Kurnatowskiej, a dla budowanego nowego ronda – Alicji Karłowskiej – Kamzowej. Mieszkańcy mieli zadecydować do 25 czerwca, czy nowe nazwy im się podobają. Po weekendzie radni, na podstawie wyników ankiety, mieli przygotować opinię dotyczącą zaproponowanych nazw.
Tymczasem, jak się okazuje, nie wszystkim podoba się nazwa Alei Praw Kobiet.
„Wbrew części opinii, propozycja ta niestety nie została skonsultowana z lokalną społecznością, a liczne grono mieszkańców wyraża swoje niezadowolenie z narzucania im nazwy, co do której mają poważne wątpliwości” – napisał do nas pan Tomasz, jeden z niezadowolonych mieszkańców.
„Liczne grono mieszkańców” ma swoją propozycję nazwy – zgodnie z nią Nowa Naramowicka miałaby się nazywać Aleją Poznańczyków. Zwolennicy tej nazwy zamierzają zbierać podpisy pod petycją w celu jej poparcia i przedstawienia na najbliższej sesji Rady Miasta Poznania.
Pożary wybuchające na składowisku odpadów w Przysiece Polskiej oraz bezpieczeństwo okolicznych mieszkańców były głównymi tematami spotkania wojewody z komendantami policji, straży pożarnej i wojewódzkim inspektorem ochrony środowiska.
Wojewoda Michał Zieliński zajął się tą sprawą, ponieważ do pożarów w Przysiece dochodzi regularnie – tylko w tym roku miały miejsce już cztery, a w ostatnim czasie siedem. Toksyczny dym ze spalonych odpadów utrudnia życie okolicznym mieszkańcom, zagraża też ich zdrowiu. Małgorzata Adamczak, burmistrz Śmigla, wystąpiła z apelem do posłów, by przygotowali ustawę zakazująca prowadzenia składowisk odpadów w pobliżu domów mieszkalnych.
Kłopoty z tego powodu mają także Polskie Koleje Państwowe – tory na trasie Poznań – Leszno biegną tuż obok składowiska i kilkakrotnie trzeba było wyłączać tę trasę z użytkowania, ponieważ gęsty dym utrudniał widoczność.
Jak poinformowali wojewodę strażacy oraz funkcjonariusze policji, nie ma podstaw do podejrzenia podpalenia. Prawdopodobną przyczyną pożaru składowiska jest samozapłon z powodu wysokiej temperatury.
Jeszcze w tym tygodniu służby marszałka województwa spotkają się z przedsiębiorcą prowadzącym składowisko w celu uzyskania wyjaśnień dotyczących prowadzonej działalności. O efektach rozmów ma zostać poinformowany wojewoda wielkopolski.
W ocenie wojewody podejmowane działania powinny zmierzać do zweryfikowania zasad prowadzenia działalności gospodarczej, która wyeliminuje powtarzające się powstawanie pożarów.
Tylko do 30 czerwca przedsiębiorcy mają czas, żeby złożyć wniosek o zwolnienie ze składek za okres od grudnia do kwietnia, a także, by złożyć wniosek o dofinansowanie projektów na działania poprawiające bezpieczeństwo pracy.
Przedsiębiorcy, którzy ubiegają się o zwolnienie ze składek, powinni również pamiętać o przekazaniu do 30 czerwca dokumentów rozliczeniowych za objęty zwolnieniem okres, chyba że są z tego obowiązku zwolnieni.
Wnioski o zwolnienie ze składek można złożyć wyłącznie elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych ZUS. Natomiast wnioski na działania poprawiające bezpieczeństwo pracy przyjmowane są za pośrednictwem strony www.prewencja.zus.pl. To ostatni dzwonek na złożenie wniosków. Termin mija 30 czerwca.
Płatnicy składek mogą otrzymać z ZUS-u na działania poprawiające bezpieczeństwo pracy nawet 500 tys. zł. Natomiast uzyskanie zwolnienia z ZUS-u oznacza, że choć przedsiębiorca nie opłacił tych składek, to są one zapisane na jego koncie i koncie ubezpieczonych. Nie rodzi to również negatywnych konsekwencji w postaci niższego przyszłego świadczenia za ten okres ani dla właściciela firmy, ani dla osoby u niego zatrudnionej.
Szczegółowe informacje o zwolnieniu ze składek i warunkach konkursu są na stronie www.zus.pl.
Po porannym zapadnięciu jezdni i zmianie tras tramwajów z tego powodu MPK ponownie poinformowało o wstrzymaniu ruchu tramwajowego na Dąbrowskiego. Tramwaje linii nr 17 i 18 ponownie pojadą objazdami – także rano, 1 lipca.
„30 czerwca od godziny 18.00 z powodu zapadnięcia się jezdni na ulicy Dąbrowskiego, wstrzymany zostanie ruch tramwajowy na odcinku od Rynku Jeżyckiego do Mostu Teatralnego” – informuje MPK.
Trwa usuwanie awarii, a do czasu jej usunięcia tramwaje linii nr 17 i 18 w obu kierunkach kursować będą objazdem ulicami Kraszewskiego i Zwierzyniecką.
Jeszcze rano 1 lipca linie 17 i 18 jeszcze będą kursować objazdami.
Częścią trasy tramwajowej na Naramowice, pomiędzy pętlą Wilczak a ul. Włodarską, już kursują pojazdy techniczne. Jeszcze tego lata, jak obiecują władze miasta, trasą pojadą tramwaje z pasażerami.
Od poniedziałku 28 czerwca prowadzone są testy techniczne trasy.
– Krok po kroku zbliżamy się do uruchomienia pierwszej części trasy tramwajowej na Naramowice – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Jej zasadnicze elementy – torowisko, słupy trakcyjne – są gotowe. Przed nami jeszcze testowe przejazdy tramwajowe. Po zakończeniu tych działań i formalnej procedurze odbioru wybudowanego odcinka, pasażerowie będą mogli korzystać z tramwaju jadącego po nowej trasie od pętli Wilczak do ul. Włodarskiej.
– Trudno sobie wyobrazić tramwaj bez prądu, dlatego ostatnie dni upłynęły nam pod znakiem weryfikacji i pomiarów w zakresie zasilania – dodaje Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Sprawdzamy między innymi, czy stacja prostownikowa działa prawidłowo. Powstałym torowiskiem przejechały także pierwsze pojazdy techniczne. Następnym krokiem będzie przejazd poznańskimi tramwajami, głównie dwukierunkowymi.
Testy prowadzone są z udziałem pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, bo to ono docelowo będzie eksploatować nową trasę. Układ torowy sprawdzony został przez pojazdy techniczne z floty poznańskiego MPK – jeszcze bez korzystania z sieci trakcyjnej, bo na niej też trwają testy zasilania.
Trasa tramwajowa na odcinku pomiędzy pętlą Wilczak a ul. Lechicką wygląda już jakby była ukończona: montowana jest mała architektura, taka jak ławki czy kosze na śmieci, są już wiaty przystankowe, a na torowisku rośnie rozchodnik. Na razie tramwaj będzie się zatrzymywał przy pętli Wilczak, następnie na nowym przystanku przy ul. Serbskiej, a dalej przy ul. Włodarskiej. Ten przystanek będzie tymczasowym końcem trasy do momentu uruchomienia całości do ul. Błażeja na Naramowicach, co ma nastąpić w przyszłym roku.
Postęp prac pozwala także na ponowne uruchomienie południowej jezdni ul. Serbskiej na wysokości skrzyżowania z ul. Naramowicką, gdzie powstały już przejazdy tramwajowe. Od nocy z 2 na 3 lipca (z piątku na sobotę) ruch od strony mostu Lecha prowadzony będzie tak jak dotychczas jezdnią północną, natomiast od ronda Solidarności – jednym pasem południowej. Tym samym przejezdne będą obie jezdnie ul. Serbskiej (po jednym pasie).
Ze względu na trwające prace, na skrzyżowaniu będzie można tylko skręcić w prawo. Nie będą więc możliwe przejazdy na wprost ul. Naramowicką w relacji północ-południe ani lewoskręty. W dalszym ciągu przejazd ul. Naramowicką między Wilczakiem a ul. Serbską możliwy jednokierunkowo w stronę ul. Serbskiej. Dojazd do posesji przy ul. Naramowickiej 31-47 (Ataner) możliwy od skrzyżowania ul. Słowiańskiej i Wilczak lub od ronda Solidarności przez ul. Naramowicką.
Firma Geofizyka Toruń zamierza szukać ropy i gazu na terenie ujęcia wody pitnej w Krajkowie niedaleko Mosiny. Przedstawiciele Aquanetu biją na alarm – Już same badania są poważnym zagrożeniem dla ujęcia – twierdzą.
– 1 czerwca tego roku do Aquanet S.A. wpłynęło pismo z firmy Geofizyka Toruń informujące o planowanych badaniach geofizycznych na terenie strefy ochrony bezpośredniej i pośredniej Ujęcia Wody Mosina – Krajkowo – mówiła Dorota Wiśniewska, rzeczniczka prasowa Aquanetu. – Celem badań jest „poszukiwanie i rozpoznanie struktur geologicznych związanych z występowanie węglowodorów”, czyli poszukiwanie ropy i gazu.
I te właśnie poszukiwania mogą poważnie zagrozić jakości wody z ujęcia, a także całej infrastrukturze, która się tam znajduje.
– Na dzisiaj, przy tym pierwszym etapie badań geofizycznych, jest zagrożona przede wszystkim jakość wody wydzielaniem się osadów organicznych, których jest na terenie ujęcia bardzo dużo – tłumaczy Ireneusz Chomicki, starszy technolog ds. hydrogeologii. – Związki organiczne mogą spowodować zmianę barwy, wzrost twardości i znaczne pogorszenie jakości wody. W wyniku tych drgań sejsmicznych, które wchodzą bardzo głęboko, do 5 km pod powierzchnię terenu i wracają, może nastąpić zagęszczenie piasków wodonośnych. W wyniku tego może nastąpić utrata wydajności poszczególnych studni i w konsekwencji całego ujęcia wody. Może dojść do przemieszczenia studziennych mułków i osadów wytrąconych z wody, które będą się koncentrować w strefie filtrów i doprowadzą do cementacji i spadku wydajności ujęcia lub uszkodzenia czy destrukcji struktury żeliwnej rurociągów wody surowej.
Badania mogą także uszkodzić połączenia rurociągów, kable energetyczne oraz światłowody, a trzeba pamiętać, że urządzenia pracujące przy uzdatnianiu i wydobyciu wody pracują na prąd.
To tylko badania, a już niosą wiele zagrożeń. A co będzie, jeśli geolodzy znajdą tam ropę lub gaz? Wtedy rozpocznie się eksploatacja złoża, co oznacza, że ropa lub gaz będą wydobywane w bezpośredniej bliskości ujęcia wody pitnej dla Poznania i aglomeracji.
– Jakakolwiek awaria, ucieczka czy wyciek węglowodorów, wód złożowych, płuczek z otworu wiertniczego i instalacji z nim związanych może skutkować skażeniem wód podziemnych wielkopolskiej doliny kopalnej i pradoliny warszawsko – berlińskiej – ostrzega Ireneusz Chomicki.
A awarie przy wydobyciu kopalin zdarzają się. I często kończą się katastrofą ekologiczną. Specjalista przypomniał o awarii w Rawiczu z 1975 roku, czy awarii platformy wiertniczej na Morzu Karaibskim, która doprowadziła do skażenia tego morza.
– Tego się właśnie obawiamy – przyznaje Ireneusz Chomicki. – Wystarczy jeden promil, żeby załatwić to ujęcie wody raz na zawsze.
Co gorsza, ujęcie wody w Krajkowie jest jedynym ujęciem w promieniu co najmniej stu kilometrów od Poznania, z którego można czerpać wodę dla aglomeracji. Tu nie ma alternatywy.
– To ujęcie jest położone w bardzo korzystnym miejscu, najkorzystniejszym w promieniu 100 km, wspomagamy to ujęcie infiltracją wodami z rzeki Warty – tłumaczy Anna Graczyk, wiceprezeska Aquanetu. – Pewnie ktoś mógłby spytać, dlaczego Warta nie mogłaby być źródłem wody? Teoretycznie pewnie by mogła, ale obserwujemy zmiany klimatu, postępujące obniżanie się poziomu wody w rzece. Szczególnie w okresie letnim ten poziom jest bardzo niski i absolutnie ta Warta nie mogłaby być źródłem wody zastępującym ujęcie wody pitnej w Krajkowie. Tym bardziej, że w tej chwili raczej walczymy o to, by kiedy jest trochę tego wyżu w wodzie, wdrażać programy pilotażowe, by zagospodarować tę wodę na okolicznych terenach, by jak najbardziej wzmocnić warstwy wodonośne, by de facto retencjonować tę wodę na przyszłość.
Aquanet, gdy tylko otrzymał informację o planach badań na terenach wodonośnych, natychmiast uruchomił działania mające powstrzymać prowadzenie badań na terenach wodonośnych.
– Uważamy, że zaopatrzenie ludności w wodę do picia powinno mieć priorytet w stosunku do innych działalności – wyjaśnia Dorota Wiśniewska.
Minister Klimatu i Środowiska otrzymał wniosek o trwałe wyłączenie obszaru ujęcia z badań i natychmiastowe wstrzymanie prac poszukiwawczych. Premier i wicepremierzy, prezydent RP, minister infrastruktury, prezes Wód Polskich, wojewoda wielkopolski, marszałek województwa, prezydent Poznania, starosta poznański, burmistrzowie Mosiny i Kórnika – wszyscy otrzymali wnioski o interwencję w sprawie ryzyka wystąpienia zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw wody ludności miasta Poznania i aglomeracji poznańskiej w wyniku prac poszukiwawczo – wydobywczych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego.
– W najbliższych dniach wniosek o interwencję trafi do posłów, senatorów, europosłów z województwa wielkopolskiego – obiecuje Dorota Wiśniewska. – Zwracamy się do mieszkańców Poznania i okolicznych gmin, jak również do wszystkich osób, które zgadzają się, że woda nie zna podziałów politycznych, ma być dostępna dla każdego a jej zasoby nie mogą być zagrożone, o wysłanie do Ministra Środowiska i Klimatu petycji następującej treści: „Zwracam się do Pana Ministra z prośbą o zmianę, poprzez trwałe wyłączenie obszaru objętego strefą ochronną ujęcia wody Mosina – Krajkowo dla zaopatrzenia w wodę Aglomeracji Poznańskiej z koncesji: 27/2001/Ł Kościan-Śrem, 29/2001/Ł Śrem-Jarocin, 32/96/p Kórnik-Środa i natychmiastowe wstrzymanie prac poszukiwawczych „. Adres e-mail ministerstwa : [email protected].
Przypomnijmy, że ujęcie wody Mosina – Krajkowo jest eksploatowane od 1968 r. (53 lata). To z niego pochodzi ponad 70 proc. wody płynącej w kranach Poznania i aglomeracji. By woda była odpowiedniej jakości, ujęcie jest chronione dwiema strefami: strefą ochrony bezpośredniej (2,48 km kw.) i strefą ochrony pośredniej (58,52 km kw). Przygotowanie innego ujęcia na jego miejsce nie jest możliwe. W promieniu 100 km poza Krajkowem takich zasobów wody, które wystarczyłyby dla Poznania i aglomeracji, po prostu nie ma.
2 lipca PGNiG przedstawiło swoje stanowisko w tej sprawie: publikujemy je tutaj.
Będą się odbywać nad Rusałką we wszystkie niedziele lipca i sierpnia, a wśród wykonawców usłyszymy zespół Good Staff, Wiesława Prządkę, Happy Jazz Band i Główny Zawór Jazzu. Koncerty Sołackie. Warto się wybrać!
Organizatorami koncertów są Rada Osiedla Sołacz i Towarzystwo Przyjaciół Sołacza, a gospodarzem drugi rok z rzędu Restauracja Rusałka ze względu na remont restauracji w parku Sołackim. Dlatego też koncerty będą się odbywać nad jeziorem we wszystkie niedziele lipca i sierpnia. Godzina rozpoczęcia – 19.00.
Wykonawcy koncertów:
04.07 Good Staff
11.07 Wiesław Prządka Quartet – w składzie: Wiesław Prządka – akordeon, bandoneon, Rafał Karasiewicz – fortepian, Zbigniew Wrombel – kontrabas, Andrzej Mazurek – perkusja, instrumenty perkusyjne
18.07 Wizja Lokalna
25.07 De Jacarandá – Héctor Bravo (Peru), Emiliano Franco (Argentyna), Román Mendez (Meksyk) i Jorge Ortega (Peru)
01.08 Kilka Czułości
08.08 Majtki Bosmana – Zespół Muzyki Żeglarskiej
15.08 Piotr Kuźniak
22.08 Happy Jazz Band
29.08 Główny Zawór Jazzu
Jako pierwszy, 4 lipca, wystąpi Good Staff. Zespół powstał w 2009r. z fascynacji folkiem, poezją i… świecką muzyką renesansu. Pomysłem było połączenie elementów muzyki dawnej ze współczesnym instrumentarium i brzmieniem. W taki sposób powstały autorskie płyty „Marzenie” i „Preludium” muzycznie oparte w większości na kompozycjach Wojtka Winiarskiego do tekstów polskich poetów: Leopolda Staffa, Adama Asnyka, Lucjana Rydla.
W 2020 roku ukazała się trzecia płyta zespołu „Bez kochania trudno”. W niej muzycy sięgnęli do źródeł polskiej muzyki folkowej. Pianista Jacek Skowroński zaaranżował melodie zaczerpnięte z bogatych zbiorów Oskara Kolberga by połączyć folkową nutę z brzmieniem, które zespół przez lata wypracował.
Good Staff nagrywa i koncertuje. Podczas koncertów spotykają się z bardzo ciepłym przyjęciem. Śpiewająca i tańcząca na scenie Ania Winiarska wraz z zespołem tworzy piękne, czasem wzruszające ale pełne energii muzyczne widowisko. Ponieważ cieszy ich wspólne granie, tworzą wraz z publicznością atmosferę pełną entuzjazmu i radości.
Zespół Good Staff tworzą:
Anna Winiarska – śpiew
Joanna Skowrońska – flety proste, śpiew
Paweł Głowacki – gitara basowa
Robert Rekiel – instr. perkusyjne
Jacek Skowroński – instr. klawiszowe
Wojciech Winiarski – gitary, lutnia, śpiew
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ostrzeżenie dla Wielkopolski przed burzami i silnym wiatrem. Może wystąpić grad i lokalne podtopienia.
„Uwaga! Dziś w nocy (30.06/1.07) burze, ulewny deszcz, bardzo silny wiatr i lokalnie grad. Zabezpiecz rzeczy, które może porwać wiatr. Możliwe podtopienia” – poinformowało RCB.
IMiGW prognozuje burze z opadami deszczu do 30 mm oraz porywami wiatru do 90 km na godzinę. Lokalnie może wystąpić grad. Najbardziej prawdopodobne jest wystąpienie burz w północnej Wielkopolsce, w powiatach wolsztyńskim, grodziskim, nowotomyskim, obornickim, szamotulskim, czarnkowsko-trzcianeckim, pilskim, złotowskim, chodzieskim, poznańskim, wągrowieckim, gnieźnieńskim, konińskim, wrzesińskim i kolskim.
IMiGW wydało także ostrzeżenie przed lokalnymi podtopieniami. Mogą wystąpić po intensywnych opadach deszczu i burzach Ostrzeżenia przed gwałtownymi wzrostami stanów wód dotyczą zlewni dolnej i środkowej Warty, Obry i dolnej Noteci.
Dziś spotkali się przed budynkiem Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, ale banery strajkowe wiszą we wszystkich placówkach medycznych, w których pracują ratownicy. Chcą podwyżki płac, ale to tylko jeden z kilku postulatów.
Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych opublikował żądania ratowników kierowane pod adresem rządu oraz Ministerstwa Zdrowia. Ratownicy chcą nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, którą obiecał im jeszcze minister Szumowski, a która nie została zrealizowana, chcą też 3-osobowych ZRM w pełni medycznych, funkcjonowania ZRM poza szpitalnictwem jako jednolita, niezależna struktura oraz etatyzacji jako podstawowej formie zatrudnienia ratownika medycznego z opcją wyboru dodatkowych form: umowa cywilnoprawna, umowa zlecenie.
Ratownicy żądają też ustawy o samorządzie i zawodzie ratownika medycznego – kolejnej obiecanej przez ministra Szumowskiego i niezrealizowanej, ścieżki kariery zawodowej (studia pomostowe i wyższe), stopniowania ratowników, 6-dniowego urlopu szkoleniowego 6 dni co roku, urlopu wytchnieniowego i emerytury po 25 latach pracy w SPRM/SPRM.
Podwyżka wynagrodzeń miałaby polegać na wprowadzeniu ustawowo minimalnego wynagrodzenia w ochronie zdrowia i ujednolicenia zasad wynagradzania ratowników medycznych. Ratownicy chcą też rekompensaty w wysokości co najmniej 100 proc. uśrednionego wynagrodzenia dla ratowników przebywających na kwarantannie z powodu zakażenia covid w pracy.
Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych prowadzi w tej sprawie rozmowy z rządem, choć jak ocenia KPRM, ministerstwo nie jest otwarte na rozmowy. Dzisiejsze manifestacje w całym kraju, także i ta przed Wielkopolskim Urzędem Wojewódzkim była przypomnieniem problemu i przypomnieniem tego, że ratownicy nie zamierzają zrezygnować.