Strona główna Blog Strona 1390

Poznań: Lewica chce odwołania ministra Czarnka

0
Zmiany w systemie oświaty w Polsce proponowane przez ministra Czarnka są zagrożeniem dla funkcjonowania oświaty. – To jest jakiś Matrix – posiedziała o nich nauczycielka Magdalena Wojciechowska. Dlatego Lewica chce odwołania ministra.

Posłowie Nowej Lewicy: Katarzyna Kretkowska, Katarzyna Ueberhan i Wiesław Szczepański zaprosili na konferencję prasową przedstawicieli Związku Nauczycielstwa Polskiego, by opowiedzieli o skutkach planowanych zmian dla oświaty.

Rząd planuje zmiany programowe i organizacyjne w systemie oświatowym m.in. zwiększenie uprawnień kuratora oświaty czy wdrożenie edukacji włączającej. Wielkopolscy posłowie z Nowej Lewicy zwołali w związku z tym konferencję, na którą zaprosili przedstawicieli Związku Nauczycielstwa Polskiego. To oni opowiadali, dlaczego pomysły ministra Czarnka są zagrożeniem tak dla systemu oświaty, jak i dla dzieci oraz młodzieży.

Jak mówiła Małgorzata Kowzan, prezes Wielkopolskiego Zarządu ZNP, przy na przykład o pomyśle kształcenia dzieci i młodzieży niepełnosprawnej w szkołach ogólnodostępnych w ogóle nie bierze się pod uwagę faktu, że do tego trzeba specjalistów, na przykład psychologów czy logopedów. A tych brakuje nie tylko w szkołach ogólnodostępnych, ale także w szkołach specjalnych. Ministerstwo powinno więc raczej skupić się na tym, by kształcić więcej specjalistów, a nie likwidować szkoły specjalne czy poradnie psychologiczno-pedagogiczne.

Nikt też nie pomyślał, że nauka dzieci z niepełnosprawnościami w szkołach ogólnodostępnych w wielu przypadkach oznacza remonty, by zlikwidować bariery architektoniczne i w ogóle umożliwić dzieciom dotarcie na lekcje. Budowa wind czy poszerzanie wszystkich drzwi – to są poważne koszty. Kto za to zapłaci?

Wątpliwości nauczycieli budzą też zapowiedziane podwyżki – bo jak wyliczyli pedagodzy, według kryteriów podanych przez ministerstwo wyniosą one… 4 zł.

– Obecna władza chce kontrolować wszystko, co kontroli można poddać – mówiła Katarzyna Ueberhan. I zarzuciła ministerstwu, że szkoła powinna być apolityczna i świecka, tymczasem pod rządami ministra Czarnka staje się placówką, w której wszystko jest podporządkowane ideologii katolickiej. Organizatorzy zajęć pozalekcyjnych i same zajęcia będą musieli uzyskać akceptację kuratora.
– De facto będzie to zakaz wejścia do szkół organizacji pozarządowych – uważa posłanka. – Bo zgodnie z nowymi przepisami trzeba będzie uzyskać zgodę kuratora, nominowanego przez ministra Czarnka, na prowadzenie zajęć czy to antydyskryminacyjnych czy dotyczących edukacji seksualnej.

Posłanka Katarzyna Kretkowska zwróciła z kolei uwagę na zapis tak zwanego „przestępstwa edukacyjnego”, za popełnienie którego nauczyciel może zostać ukarany. Ale wiadomo, co to takiego to przestępstwo i za co nauczyciele będą karani – posłanka zauważyła sarkastycznie, że pewnie za szerzenie wrogich ideologii.

Magdalena Wojciechowska, nauczycielka z 20-letnim doświadczeniem, zwróciła uwagę, że obecnie są znacznie poważniejsze sprawy do rozwiązania w oświacie – choćby kondycja psychiczna dzieci, które wróciły do szkoły, z których wiele ma problemy z depresją, brakuje im też poczucia bezpieczeństwa. Jej zdaniem teraz trzeba się skupić się na tym, żeby dzieciom zapewnić stabilizację, bo obecnie one nie wiedzą, czy matury odbędą się w maju czy w czerwcu, nie wiedzą, kiedy wrócą do szkoły. Do tego dochodzą dzieci zamknięte w domach przemocowych.

– To wszystko ma naprawdę straszny wpływ na młodzież – mówiła nauczycielka. – To według mnie powinien być priorytet działania ministerstwa edukacji: zdrowie psychiczne dzieci i przede wszystkim jakość edukacji – jeśli chodzi o naukę, a nie religię, bo przecież religia nie jest nauką. Tymczasem te wszystkie rzeczy, które dzieją się w szkole, w przestrzeni publicznej… To jest jakiś Matrix!

ZNP zwraca też uwagę, że niektóre informacje o założeniach zmian sobie przeczą – na przykład z jednej strony obiecuje im się podwyżki, a z drugiej słyszą o zamrożeniu wynagrodzeń w budżetówce. Dlatego chcą odwołania ministra Czarnka ze stanowiska.

Poznań: Zmiany w organizacji ruchu na Starołęce od 3 lipca

0
26 czerwca rozpoczęło się wprowadzanie zmian w organizacji ruchu w rejonie ul. Starołęckiej. Od 3 lipca poznaniaków czekają kolejne zmiany organizacji ruchu w tym rejonie.

Po północnej stronie torów kolejowych wprowadzone zostaną ograniczenia ruchu samochodowego na ulicy Fortecznej w kierunku od Romana Maya do Starołęckiej. Wjazd w tę stronę możliwy będzie jedynie dla autobusów oraz wykorzystywany jako dojazd do posesji. Nie będzie możliwości skrętu w lewo z ulicy Fortecznej w ulicę Starołęcką. Dojazd dla samochodów do ulicy Starołęckiej będzie możliwy przez ulicę Romana Maya lub ulicę Unii Lubelskiej i rondo Żegrze. Zmiany te mają za zadanie zmniejszenie skali zatłoczenia skrzyżowania ul. Starołęckiej i ul. Fortecznej i – co za tym idzie – poprawę przepustowości ul. Starołęckiej i zmniejszenie ryzyka opóźnień autobusów obsługujących linię T5.

Również 3 lipca zmiany zostaną wprowadzone po południowej stronie torów kolejowych. Wprowadzony zostanie ruchu jednokierunkowy na ulicy Książęcej – od św. Antoniego do Starołęckiej oraz na ulicy św. Antoniego – od Starołęckiej do Książęcej. Drugi pas na tych ulicach przeznaczony będzie dla autobusów jako buspas. Na ul. św. Antoniego już pojawiły się znaki zakazu zatrzymywania się, który obowiązuje od 29 czerwca. Te działania mają za zadanie zmniejszenie skali zatłoczenia skrzyżowania ul. Starołęckiej i ul. Książęcej, poprawienie przepustowości ul. Starołęckiej i zmniejszenie skali opóźnień autobusów dojeżdżających do węzła przesiadkowego Starołęka.

Przypomnijmy, że dla usprawnienia komunikacji pasażerskiej między południowo-wschodnimi osiedlami Poznania a centrum miasta od 28 czerwca (poniedziałek) do 31 sierpnia (niedziela), głównie w godzinach pozaszczytowych i wieczornych, uruchomione zostaną dodatkowe pociągi Poznańskiej Kolei Metropolitalnej (PKM) na odcinku Poznań Krzesiny – Poznań Starołęka – Poznań Dębina – Poznań Główny. Będzie to uzupełnienie obecnych połączeń, tak aby pociągi przez cały dzień kursowały średnio co ok. 30 minut. Czas przejazdu ze stacji Poznań Starołęka do Poznań Główny wynosi średnio ok. 7 minut – to najszybsza możliwość dostania się do centrum miasta.

Posiadacze biletów okresowych sieciowych ZTM ważnych w strefie A mogą bez dodatkowej opłaty podróżować pociągami spółek Koleje Wielkopolskie i POLREGIO na terenie Poznania. Pozostałe osoby mogą skorzystać z biletów jednorazowych kolejowych, m.in. Biletu Starołęckiego, który kosztować będzie 4 zł normalny, 2 zł ulgowy i można go będzie zakupić w kasach kolejowych oraz u drużyny konduktorskiej w pociągach bez dodatkowej opłaty. Uwaga! W pociągach nie będą obowiązywać bilety jednorazowe czasowe ZTM, tPortmonetka oraz uprawnienia do przejazdów bezpłatnych.

UMP

Poznań: Łukasz Borowicz nowym szefem orkiestry Filharmonii Poznańskiej

0
Nowy dyrygent obejmie stanowisko na początku nowego sezonu. Zastąpi maestro Marka Pijarowskiego, który prowadził orkiestrę prawie 15 lat. Marszałek Marek Woźniak nazwał tę nominację „wspaniałą wiadomością”.

– Maestro Borowicz jest już długo związany z filharmonią jako pierwszy dyrygent gościnny – powiedział marszałek podczas prezentacji nowego dyrygenta. – Ma mnóstwo światowych dokonań: nagrań i koncertów. Mając wiele interesujących propozycji, zdecydował się wybrać Poznań jako miejsce pracy w Filharmonii Poznańskiej. To bardzo dobra, wręcz fantastyczna wiadomość. Wiemy, że to będzie wysokiej jakości oferta artystyczna i będziemy z niej po prostu dumni.

Łukasz Borowicz (ur. 1977) studiował w klasie Bogusława Madeya w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, tam też uzyskał tytuł doktora w dziedzinie dyrygentury pod kierunkiem Antoniego Wita. W latach 2007-2015 pełnił funkcję dyrektora artystycznego Polskiej Orkiestry Radiowej, a w latach 2006-2021 był I dyrygentem gościnnym Orkiestry Filharmonii Poznańskiej.

Nowy dyrektor muzyczny ma na swoim koncie imponujący dorobek artystyczny. Dał się poznać melomanom, nie tylko w Poznaniu, jako niestrudzony poszukiwacz i wykonawca wielu zapomnianych dzieł operowych. Jest posiadaczem licznych nagród polskich i międzynarodowych, a jego dyskografia liczy ponad 70 albumów.

– Maestro Borowicz jest z nami związany od lat kilkunastu, w międzyczasie był szefem Polskiej Orkiestry Radiowej, ale Poznań stał się jego polskim domem muzycznym – zaprezentował nowego dyrektora muzycznego, dyrygenta-szefa Wojciech Nentwig. – Fakt, że zdecydował się tę propozycję przyjąć – to dla nas ogromna satysfakcja i radość. To jeden z tych dyrygentów, którzy uskrzydlają zespoły orkiestrowe, chóralne, muzyczne, którzy unoszą je na poziom niewiarygodny dla samych muzyków.

Nowy dyrektor muzyczny zapewnił, że zrobi wszystko, by zasłużyć na te miłe słowa, jakie usłyszał w rekomendacjach.
– W Filharmonii Poznańskiej można realizować marzenia – powiedział. – Poznań jest jednym z najważniejszych ośrodków na muzycznej mapie Polski, ale także Europy, a poznańska Filharmonia stanowi rozpoznawalną markę w świecie, dzięki występującym tu dyrygentom i solistom, którzy każdorazowo chcą tu wracać ze względu na publiczność, atmosferę miasta, ze względu na tutejszą orkiestrę.

Łukasz Borowicz w podwójnej roli otworzy 75. sezon artystyczny Filharmonii Poznańskiej i jednocześnie nowy rozdział w historii tej instytucji kultury Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Jako dyrygent-szef zastąpił maestro Marka Pijarowskiego, który blisko 15 lat prowadził orkiestrę, co stanowi rekord w dziejach Filharmonii.

Główne założenia nowego sezonu 2021/2022 przedstawił Wojciech Nentwig, który zapewnił, że w programie pozostaną wszystkie cykle koncertowe, jakie sprawdziły się w Poznaniu, czyli m.in. odbywające się od 1962 roku „Koncerty Poznańskie”, a także cykle tematyczne, np. „Gwiazdy Światowych Estrad”.

Ale w programie pojawią się też nowe cykle koncertowe, np. „Filharmonicy berlińscy Filharmonii Poznańskiej”. W jego ramach poznańskiej publiczności będą się prezentować znakomici soliści z Berlina. Jako pierwszy wystąpi Polak – wybitny koncertmistrz Daniel Stabrawa, skrzypek i dyrygent.

Publiczność usłyszy i zobaczy wielu wybitnych dyrygentów i wykonawców, np. Thomasa Zehetmaira, legendarnego skrzypka austriackiego, który zagra koncert skrzypcowy „Pamięci Anioła” (1935) Albana Berga. Poznaniakom spodoba się też koncert, prowadzony przez Andreasa Speringa w 230. rocznicę śmierci Mozarta 3 grudnia. Będzie festiwal wiolonczelistów i pianistów. Wiadomo już, że 30 października w Filharmonii Poznańskiej usłyszymy zwycięzcę konkursu Chopinowskiego. Będzie to jedna z trzech instytucji muzycznych, w których bezpośrednio po konkursie wystąpi zwycięzca.

Pojawią się też wybitni dyrygenci polscy starszego pokolenia: Antoni Wit i Tadeusz Kozłowski, jeden z najwybitniejszych dyrygentów operowych. Dyrektor Nentwig zapewnił, że udało się zaprosić do Poznania artystów z najwyższej półki światowej.

– Nie straciliśmy publiczności w czasie pandemii, a dodatkowo zyskaliśmy wielu miłośników – powiedział. – Jesteśmy jedyną instytucją muzyczną w Polsce, która w sezonie 2020/2021 sprzedała karnety. I to w liczbie złożonej z 4 cyfr.

UMWW

Poznań: Kto zostawił geofony na terenie ujęcia wody? Sprawa się wyjaśniła

0
Spółka Aquanet poinformowała o znalezieniu sześciu uradzeń pomiarowych, geofonów, na terenie ujęcia wody w Krajkowie – mimo że nikogo tam nie wpuszczano i nikt nie ma prawa wejść na ten teren bez zgody Aquanetu. Już wiadomo, kto je tam zostawił.

Przypomnijmy: Aquanet poinformował o znalezieniu sześciu urządzeń pomiarowych, geofonów, w zamkniętej i strzeżonej strefie ujęcia wody pitnej, do której nie wolno wchodzić nikomu poza pracownikami spółki. I właśnie pracownicy podczas obchodu znaleźli geofony – mimo że władze Aquanetu nie wydawały nikomu zgody na wejście na ten teren.

Znalazcy pozostawili urządzenia tam, gdzie je znaleźli – i powiadomili policję. Tymczasem urządzenia… zniknęły. Gdy pracownicy sprawdzili miejsca, w których je znaleziono rano, podczas popołudniowego obchodu, geofonów już nie było. Dorota Wiśniewski, rzeczniczka prasowa Aquanetu, zapewnia, że nie usuwał ich żadne z pracowników spółki wiedząc, że może to być ważny ślad dla policji.

Mimo zniknięcia geofonów wiadomo już jednak, kto je zostawił – wyjaśniła nam to spółka PGNiG.
„Zgodnie w wcześniejszymi informacjami pomiary są ograniczone do czasowego rozlokowania geofonów w strefie ochrony pośredniej ujęcia” – napisał w odpowiedzi na nasze pytanie Maciej Stawinoga, rzecznik spółki. – „Geofizyka Toruń poprosiła spółkę Aquanet o dokładną weryfikację miejsca, w którym jej pracownicy znaleźli czujniki. Jesteśmy w kontakcie ze spółką Aquanet. Sprawa zostanie wyjaśniona”.

Jak twierdzą przedstawiciele Aquanetu, ministerstwo nawet nie poinformowało Aquanetu ani lokalnych władz o tym, że na terenie ujęcia wody pitnej będą prowadzone takie poszukiwania – a także wydobycie, jeśli zostaną znalezione złoża ropy czy gazu. Aquanet otrzymał jedynie 1 czerwca informację od Geofizyki Toruń o tym, że zamierza prowadzić badania – i natychmiast odwołał się do ministerstwa od tej decyzji, prosząc o wsparcie także parlamentarzystów.

Bo nie tylko wydobycie, ale już same badania mogą stanowić zagrożenie dla jakości wody pitnej z tego ujęcia – a dostarcza ona wodę do 70 proc. gospodarstw domowych w aglomeracji poznańskiej. W promieniu 100 km nie ma żadnych innych pokładów wodonośnych na tyle wydajnych, by mogły zastąpić ujęcie wody w Krajkowie.

 

 

Poznań: Tour de Konstytucja zagościł na placu Wolności

W 2021 roku mija setna rocznica uchwalenia pierwszej pełnej Konstytucji po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Z tej okazji kapsuły z egzemplarzem Konstytucji podróżuje po Polsce. Dziś była w Poznaniu.

To wydarzenie ogólnopolskie i odbywa się pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich dr hab. Adama Bodnara organizowane przez Kongres Ruchów Obywatelskich oraz innych fundacji i stowarzyszeń.

Celem tego wydarzenia jest popularyzacja zapisów Konstytucji i praktyki ustrojowej wytworzonej przez ponad 20 lat obowiązywania obecnej ustawy zasadniczej. Dlatego przez kilkadziesiąt dni po Polsce będzie podróżowała kapsuła ze zwojem Konstytucji RP. Odpowiednio oznakowany „Tour – BUS” przewozi Konstytucję, materiały informacyjne i gadżety (znaczki, długopisy, flagi itp.) oraz pełni funkcję mobilnego studia sprawozdawczego. Konstytucji towarzyszą ludzie, którzy demokrację mają w sercu – jak zapewniają organizatorzy „Tour de Konstytucja”. Kto zatem przyjechał do Poznania?

Preambułę Konstytucji przeczytał Jerzy Radziwiłowicz, a o samej Konstytucji mówili między innymi sędziowie Paweł Juszczyszyn, Igor Tuleya i Michał Laskowski oraz adwokat Michał Wawrykiewicz, a także Magdalena Kosakowska, kórnicka radna i działaczka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Organizatorem akcji jest fundacja Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych, a współorganizatorami Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Zbigniew Hołdys, Komitet Obrony Demokracji, Ogólnopolski Strajk Kobiet, Protest z Wykrzyknikiem, Stowarzyszenie Adwokackie Defensor Iuris, Stowarzyszenie Prokuratorów Lex Super Omnia, Stowarzyszenie Radomianie Dla Demokracji, Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia – Oddziały terenowe, Stowarzyszenie Sędziów Themis, Wolne Sądy, Wielkopolski Kongres Kobiet oraz KOD Wielkopolski.

Mat. pras.

Poznań: Kolizja ciężarówek i busa na A2. Korki!

0
Na 164 km, kierunek Warszawa, przed węzłem Luboń doszło do kolizji ciężarówek i busa. na miejscu są utrudnienia w ruchu i korki, jak informuje wielkopolska policja.

Kolizja miała miejsce około godziny 16.30. Dwie ciężarówki zderzyły się ze sobą – i z busem. Pojazdy zablokowały dwa pasy ruchu, drożny jest tylko jeden, lewy pas, co oczywiście od razu wywołało ogromne korki. Szacowany czas utrudnień Autostrada Wielkopolska określiła na 5 godzin.

Na miejscu pracują służby. Policjanci kierują samochody objazdem. Lepiej unikać tego odcinka A2.

Poseł Szłapka o Marszu Równości: „Rządzący cynicznie szczują na mniejszości seksualne”

Marsz Równości, który jutro ma przejść przez Poznań, to dobry moment, żeby przypomnieć jak poważne są problemy i jak dużo jest do zrobienia w sprawie mniejszości, w tym osób LGBTQ+ – uważa przewodniczący Nowoczesnej.

– Rząd i rządzący to jest grupa skrajnych homofobów albo bezwzględnych cyników, którzy są w stanie wykorzystać każdą sprawę, każdą mniejszość do zbicia kapitału politycznego – mówił Adam Szłapka podczas dzisiejszej konferencji prasowej. – Przykładem takiego polityka PiS jest Przemysław Czarnek, który nigdy nie powinien znaleźć się w rządzie. To jest człowiek, który nie rozumie, czym jest oświata edukacja, etyka, także etyka chrześcijańska. Przykładem jest afera wycieku maili ze skrzynki ministra Dworczyka, gdzie widać, że rządzący w sposób cyniczny chcą szczuć na mniejszości seksualne w Polsce.

Poseł dodał także, że większość uczniów, nauczycieli, rodziców chciałaby odwołania
Czarnka, jak wynika z jego informacji, bo są zażenowani jego zachowaniem, wypowiedziami i poziomem wiedzy, jaki reprezentuje.
– Co więcej, Czarnka wstydzi się też Dworczyk i Morawiecki – podkreślił poseł. – Po co się dalej wstydzić, trzeba go odwołać.

Na dowód tego, że sytuacja, jeśli chodzi o traktowanie osób LGBTQ+ w Polsce jest poważna, poseł podał dane Kampanii przeciwko Homofobii: zgodnie z nimi 75 proc. osób z grupy LGBTQ+, która liczy w Polsce około 2 mln, doświadczyło przemocy fizycznej lub psychicznej. Ponad 50 proc. nastolatków LGBTQ+ ma depresję, myśli samobójcze. Częstotliwość samobójstw nastolatków w tej grupie jest kilkakrotnie wyższa niż nastolatków heteroseksualnych – a trzeba podkreślić, że w Polsce mamy w ogóle zatrważająco dużo samobójstw nastolatków.

– Nowoczesna, jednoznacznie, od samego początku deklaruje swoją solidarność ze wszystkimi mniejszościami, w tym z osobami LGBT+ – mówił poseł. – W naszym programie są postulaty, które mają doprowadzić do głębokiej zmiany w Polsce, już w 2018 złożyliśmy poselski projekt ustawy o
związkach partnerskich, a także projekt o zmianie kodeksu karnego, który wprowadza kary również za dyskryminację ze względu na orientację seksualną, ustawę o zakazie praktyk konwersyjnych. Jesteśmy też za wprowadzeniem ustawy o uzgodnieniu płci.

Bartłomiej Ignaszewski, radny miasta Poznania, zwrócił uwagę, że poza zmianami w prawie wiele można zrobić także i bez nich, lokalnie, czego Poznań jest dobrym przykładem.
– W tym roku udało się zorganizować pilotażowy program mieszkania interwencyjnego. Jego celem jest ochrona osób, również LGBT+, w okresie bezdomności – wyliczał radny. – Cały czas myślimy o edukacji, bo ona jest kluczem do poprawy sytuacji LGBT+ w Polsce, dlatego w Poznaniu od lat
prowadzimy zajęcia antydyskryminacyjne.

Działania w sprawie osób LGBTQ+ podejmują też Młodzi Nowocześni – Zuzanna Kozak w ich imieniu zaprosiła poznaniaków na stoisko młodzieżówki partii, które będzie częścią Pikniku Równości, który towarzyszy Marszowi Równości i odbywa się jutro na placu Wolności.

 

Poznań: PGNiG odpowiada na zarzuty Aquanetu w sprawie ujęcia wody w Krajkowie

0
„W strefie ochrony bezpośredniej ujęcia wody Mosina – Krajkowo nie będą wykonywane żadne prace badawcze” – zapewnia PGNiG w odpowiedzi na zarzuty Aquanetu dotyczące planowanych poszukiwań ropy i gazu.

Przypomnijmy: 1 czerwca Aquanet otrzymał pismo od firmy Geofizyka Toruń SA informujące o planowanych badaniach geofizycznych na terenie strefy ochrony bezpośredniej i pośredniej Ujęcia Wody Mosina – Krajkowo w celu poszukiwania ropy i gazu.

Zdaniem Aquanetu prowadzenie badań geofizycznych może zagrozić ujęciu, jak informowaliśmy, i pogorszyć parametry wody pitnej. Zdaniem hydrogeologa Aquanetu, Ireneusza Chomickiego, fala sejsmiczna, bo z jej pomocą będą prowadzone badania, może spowodować zagęszczenie piasków wodonośnych, a w efekcie utratę wydajności poszczególnych studni, a także przemieszczenie studziennych mułków i osadów, które będą się koncentrować w strefie filtrów i doprowadzą do cementacji i spadku wydajności ujęcia.

A ujęcie w Krajkowie dostarcza około 70 proc. wody dla aglomeracji poznańskiej. Spółka odwołała się więc od decyzji ministra środowiska zezwalającej na badania, wskazując na zagrożenia dla ujęcia wody pitnej.

Stanowisko w sprawie planowanych badań wydało także PGNiG SA. Oto jest treść: „Badania geofizyczne na terenie gminy Mosina wykonuje Geofizyka Toruń SA na zlecenie PGNiG SA. W strefie ochrony bezpośredniej ujęcia wody Mosina – Krajkowo nie będą wykonywane żadne prace badawcze, a w strefie ochrony pośredniej ujęcia pomiary zostaną ograniczone do czasowego rozlokowania bezprzewodowych czujników oraz wykonania
punktów wzbudzania fali sejsmicznej przy pomocy pojazdów wibrosejsmicznych. Geofizyka Toruń nie będzie wykonywała żadnych odwiertów w strefie ochrony pośredniej ujęcia wody.

Podstawą badań geofizycznych są pomiary sejsmiczne polegające na kontrolowanym wzbudzaniu fali sejsmicznej, która przenika w głąb ziemi, odbija się od kolejnych warstw geologicznych i powraca na powierzchnię, gdzie jest rejestrowana za pomocą specjalnych czujników. W dużym uproszczeniu przypomina to lekarskie badanie USG.
Badania geofizyczne są całkowicie bezinwazyjne, nieszkodliwe dla człowieka, zwierząt i budynków. Nie niosą ryzyka degradacji środowiska i nie wiąże się z nimi żadne ryzyko pogorszenia jakości wody z ujęcia Mosina – Krajkowo. Nie stanowią również zagrożenia dla zgromadzonych tam zasobów wody ani dla samego ujęcia i jego funkcjonowania. Dodatkowym zabezpieczeniem jest prowadzony ciągły monitoring fali sejsmicznej, prowadzony przy pomocy specjalistycznych urządzeń PPV, co wyklucza jakiekolwiek niekorzystne oddziaływanie badań na otoczenie.

Prace prowadzone są zgodnie z decyzjami Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu.

Badania sejsmiczne, o których mowa, prowadzone są na obszarze ok. 279 km kw. W ich efekcie powstanie zdjęcie sejsmiczne 3D całego obszaru, które pozwoli ocenić potencjał występowania na tym terenie węglowodorów. Dopiero analiza zdjęcia da nam pełen ogląd struktur geologicznych w tym regionie”.

 

Barry Douglas wrócił do Lecha Poznań

0
Barry Douglas, który wywalczył z Lechem Poznań mistrzostwo Polski w 2015 roku, znów zagra w Kolejorzu! Szkocki obrońca przylatuje dzisiaj do Polski, żeby sfinalizować swój powrót na Bułgarską. Podpisze dwuletni kontrakt.

Douglas przyszedł do Lecha latem 2013 i występował przy Bułgarskiej przez 2,5 roku. W tym czasie rozegrał w niebiesko-białych barwach 75 meczów, w których strzelił 5 goli i dorzucił 21 asyst. Wywalczył w 2015 mistrzostwo Polski, a kibice do dziś pamiętają niesamowitego gola, jakiego strzelił wówczas we wiosennym spotkaniu przeciwko Legii Warszawa (2:1). Zimą sezonu 2015/2016 przeszedł do tureckiego Konyasporu, z którym triumfował w krajowym pucharze.

Latem 2017 przeniósł się do angielskiej Championship – najpierw występował w zespole Wolverhampton Wanderers, z którym awansował do Premier League. Zanotował wówczas kapitalne statystyki, bo w 39 starciach uzbierał 5 bramek oraz 14 asyst. Po udanym sezonie odszedł do Leeds United, z którym również wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii, jednak w niej nie zagrał. Ostatni rok spędził na wypożyczeniu w Blackburn Rovers.

31-latek miał sporo ofert z klubów angielskich i szkockich, ale zdecydował się kontynuować karierę w Polsce. Barry wraca do doskonale znanego sobie miejsca, a także do trenera Macieja Skorży, z którym współpracował w 2015 roku, kiedy Kolejorz wywalczył tytuł mistrza Polski i rywalizował w europejskich pucharach, awansując do fazy grupowej Ligi Europy.

Piłkarz dzisiaj przylatuje do Polski, jednak możliwe, że nie będzie mógł od razu dołączyć do drużyny Kolejorza przebywającej na zgrupowaniu w Opalenicy. Wszystko zależy od tego, czy będzie musiał przejść kwarantannę. Z formalności pozostały już tylko testy medyczne i podpisanie kontraktu, który będzie obowiązywał do czerwca 2023 roku.

Lech Poznań

Poznań: Zaczyna się Kulturalne Lato na Gołębiej!

0
Pokazy filmów, milongi i przechadzki z przewodnikiem. Piękny, renesansowy dziedziniec Szkoły Baletowej i ulica Gołębia ponownie będą miejscem wyjątkowych wakacyjnych wydarzeń kulturalnych.

Przez wakacyjne miesiące Towarzystwo Przyjaciół Szkoły Baletowej, które jest organizatorem akcji, zaprosi na kilkanaście różnych wydarzeń adresowanych dla rodzin, seniorów i turystów, których przyciągać będą dźwięki wydobywające się z renesansowego dziedzińca.

– Kilka lat doświadczeń pozwoliło nam stworzyć formułę widowiska zachęcającego do wspólnego spędzania czasu i do integracji międzypokoleniowej. Oprócz występów na scenie zaplanowaliśmy także cieszące się za każdym razem popularnością przechadzki po Starym Mieście – mówi Magdalena Ignaszak z Towarzystwa Przyjaciół Szkoły Baletowej;

Wśród wykonawców są znani muzycy – ale też początkujący adepci sztuki mający szansę zaprezentować się szerokiej publiczności. Jacek Hałas i Jarek Kaczmarek zaproszą na „Ballady i romanse” Adama Mickiewicza, będzie można zobaczyć hit niemego kina „Dziewczyna z zapałkami” z muzyką na żywo. Niesamowite wrażenie robią pokazy tanga i milonga, które kończą się wspólną potańcówką w argentyńskich klimatach. Wydarzeniom towarzyszyć będzie plenerowa wystawa fotograficzna „Żywioły- Boliwia” usytuowana na Gołębiej przy kościele farnym.

– Dla poznaniaków i turystów przygotowaliśmy także cykl przechadzek tematycznych z przewodnikiem związanych m.in. z epidemiami jakie przez wieki dotykały mieszkańców naszego miasta, symbolami narodowymi umieszczonymi na staromiejskich gmachach i kamienicach czy siedzibami wielkopolskich możnowładców – zdradza Magdalena Ignaszak.

Warto dodać, że Towarzystwo Przyjaciół Szkoły Baletowej za organizację Kulturalnego Lata na Gołębiej zostało wyróżnione przez Radę Starego Miasta certyfikatem Dobrego Sąsiada. Radni docenili budowę więzi społecznych i dbałość o przestrzeń wspólną, a także to, że dziedziniec Szkoły Baletowej jest przyjazny dla osób z niepełnosprawnościami z szerokim wjazdem i nieograniczonym dostępem do widowni.

Kulturalne Lato na Gołębiej potrwa do 30 września 2021. Oto program:

„DZIADOWSKI BLUES” – JACEK HAŁAS I JAREK KACZMAREK
Dziedziniec Szkoły Baletowej, ul. Gołębia, piątek, 2 lipca 2021, godz. 17.00-18.00
Oryginalne współbrzmienie tradycyjnych ballad dziadowskich na lirę korbową i głosu Jacka Hałasa z miejskim gitarowym bluesem Jarka Kaczmarka, muzyczne opowieści o życiu i śmierci, o duszy i ciele, o miłości i zdradzie, o wędrówce przez wiejskie bezdroża i miejskie zaułki – współczesne wariacje wokół „Ballad i romansów” Adama Mickiewicza.

Jacek Hałas to absolwent Akademii Sztuk Pięknych, muzykant. Grać będzie na akordeonie, lirze korbowej, fletach pasterskich i fortepianie. Zajmuje się tradycjami wędrownych śpiewaków, tańcem korowodowym i wirowym, muzyką tradycyjną Europy wschodniej, działalnością warsztatową i edukacyjną. Od lat poszukuje śladów pieśni dziadowskich w żywej tradycji, zapisach etnografów, domowych archiwach.

Jarek Kaczmarek to warszawski opowiadacz historii, związany ze Stowarzyszeniem Studnia O. Przekazuje swoją pasję, prowadząc warsztaty z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. Jest animatorem kultury, autorem opowiadań. Opowiada także pieśnią, komponując muzykę do własnych tekstów. Gra na gitarze, jest twórcą zespołów „Księżycowo” i „Buszmeni”.

CICHE PRZEBUDZENIA: – KONCERT SOULOWY – Emilia Bartoszewicz & BAND
Dziedziniec Szkoły Baletowej, ul. Gołębia, piątek, 16 lipca 2021, godz. 17.00-18.00
Muzyczna nostalgia, nieśpieszny bliski duszy rytm, to zaproszenie ma piątkowy koncert soulu z elementami popowych brzmień w wykonaniu młodych poznańskich muzyków.
Emilia Bartoszewicz – wokal, Filip Chojnacki – piano, Szymon Wieczorkiewicz – kontrabas/bas, Dawid Wirmański – perkusja

Emilia Bartoszewicz to studentka Przestrzeni Muzyki Rozrywkowej i Jazzu oraz wychowanka Ewy Nawrot z Art of Voice – Studio. Miłość do muzyki towarzyszy jej od najmłodszych lat, wyznaje zasadę, że tylko nieustanna praca ze swoim głosem i interpretacją jest w stanie doprowadzić do mistrzowskich efektów.

Filip Chojnacki to pianista, organista i kompozytor; absolwent Akademii Muzycznej im. I. J. Paderewskiego w Poznaniu w klasie fortepianu jazzowego; obecnie również wykładowca, a także pedagog w Państwowej Szkole Muzycznej II st. im. F. Chopina w Poznaniu. Na stałe współtworzy „Zespół 33”, „The Friends Tones Trio”, i „Skalpel Big Band”.

Szymon Wieczorkiewicz – to absolwent Akademii Muzycznej na Wydziale Jazzu w zakresie gry na kontrabasie, gitarze basowej oraz na Wydziale Klasyki, również z kontrabasu. Laureat wielu nagród, w tym dla najlepszego instrumentalisty Big-Band Festiwalu w Nowym Tomyślu. Koncertował z muzykami takimi jak, Zbigniew Wodecki, Skaldowie, Krzysztof Cugowski, Małgorzata Ostrowska, Urszula Dudziak, Andrea Bocelli i wielu innych.

W STARYM KINIE – „DZIEWCZYNKA Z ZAPAŁKAMI” – projekcja filmu niemego z muzyką na żywo
Mała Aula Szkoły Baletowej przy ul. Gołębiej, piątek, 30 lipca 2021, godz. 18.00 -19.00
Niemy film z 1928 roku jest piękną metaforyczną, symboliczną opowieścią opartą na słynnej bajce Andersena w reżyserii Jeana Renoir’a. przedstawiciela francuskiego realizmu. Zdobywca Oskara, wielokrotnie nagradzany na festiwalach filmowych.

MILONGA NA GOŁĘBIEJ – POKAZ I MILONGA POZNAŃSKIEJ AKADEMII TAŃCA I DAWIDA BIELACHA
Dziedziniec Szkoły Baletowej, ul. Gołębia, piątek, 20 lipca 2021, godz. 17.00-20.00
Tancerze z Poznańskiej Akademii Tańca opowiedzą i zaprezentują tango w jego czystej postaci, która zdarza się na ulicach Argentyny. Spotkanie zakończy się wspólną milongą – czyli tańcem w pięknej przestrzeni renesansowego dziedzińca.
Milongi to wieczory taneczne, na które przychodzi się nie tylko potańczyć tango, ale i miło spędzić czas wśród ludzi.

ZAGUBIENI W TŁUMACZENIU – KONCERT MUZYCZNY AMATORSKIEGO TEATRU MŁODEGO WIDZA/MATEUSZ PLUSKOTA Z ZESPOŁEM
Dziedziniec Szkoły Baletowej, ul. Gołębia, piątek, 27 lipca 2021, godz. 17.00-18.00
Wystąpią: Magdalena Warzocha, Klaudia Woźniak, Jakub Sopoćko, Eryk Walkowiak, Mateusz Pluskota.
Młodzieńcze duchem aranżacje obcojęzycznych przebojów, zaprezentowane z humorem i dowcipem przez amatorski teatr młodych duchem artystów.

BODY ART – TEATR CIAŁA I MUZYKI – LESZEK KUBIACZYK I BARTOSZ ZBORALSKI
Dziedziniec Szkoły Baletowej, ul. Gołębia, niedziela, 29 sierpnia 2021, godz. 11.00-12.00
Spotkanie ciała i muzyki. Zaproszenie do czynnego włączenie się publiczności w taneczny projekt. Zachęcamy do przyjścia w swobodnym stroju i zabrania na spektakl maty gimnastycznej.

Leszek Kubiaczyk jest licencjonowanym instruktorem w zakresie bodyart. Prowadzi programy rehabilitacji psychofizycznej.
Bartosz Zboralski jest absolwentem Wydziału Instrumentów Smyczkowych, Harfy, Gitary i Lutnictwa Akademii im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu.

BALETOWE ABC…
Dziedziniec Szkoły Baletowej, ul. Gołębia, piątek, 10 września 2021, godz. 17.00-18.00
Projekt taneczny uczniów szkoły baletowej podstawowej i licealnej. Uczniowie zaprezentują fragmenty z lekcji tańca klasycznego, współczesnego i ludowego. Baletowe abc dla początkujących pod dyrekcją Mirosława Różalskiego dyrektora szkoły.

SPACERKIEM PO STARYM MIEŚCIE- NIEDZIELNE PRZECHADZKI TEMATYCZNE Z PRZEWODNIKIEM
Spacery rozpoczynają się każdorazowo w niedzielę o godz. 12:15 (po pokazie „trykania” się pozna- ńskich koziołków, na schodach przed wejściem do Ratusza a kończą niespodziankami na dziedzińcu Szkoły Baletowej przy ul. Gołębiej około 13:30.

HISTORIA SYMBOLI NARODOWYCH – niedziela 4 lipca, godz. 12:15
Trudno w to uwierzyć, ale wszystkie polskie symbole narodowe powstały w …Poznaniu. I o tym dowiemy się na trakcie przechadzki. Zaczniemy od najstarszego powstałego w XIII wieku herbu a skończymy na… przyjdźcie, sympatycy Poznania, to się dowiecie. Zaprasza Dominik Ohde.

POZNAŃ W OBLICZU ZARAZY NA PRZESTRZENI WIEKÓW – niedziela 1 sierpnia, godz. 12:15
Poznań i jego epidemie. Jaką zarazę przywieziono pociągiem? Jaką rolę w zwalczaniu cholery odegrał cadyk Akiwa Eger? Opowieści o kacie i jego obowiązkach w zakresie utrzymania higieny, o morowym powietrzu, spacer szlakiem pomników tamtych czasów – Higei, Szpitala Strusia, skweru Akiwy Egera. Zaprasza Dominik Ohde.

BAGNET NA BROŃ – SPACER WOJSKOWY – niedziela 5 września, godz. 12:15
Spotkanie z wojskowym obliczem Poznania. Jaka rola poznaniaków w obronie ojczyzny? Ile było powstań? Z kim przyszło walczyć naszym przodkom w powstańczych zrywach? Z kim wygraliśmy … o tym i o innych ciekawostkach wojennych na tym spacerze. Zaprasza Dominik Ohde.

SIEDZIBY MOŻNOWŁADCÓW – SPACER KRÓLEWSKI – niedziela 12 września, godz. 12:15
Dlaczego od XII wieku władcy Polski i Wielkopolski a później inni możnowładcy upodobali sobie ten fyrtel na swoje siedziby? W której kamieniczce Jan Kazimierz przyjmował wysłanników tatarskiej ordy? Dowiecie się na tym spacerze. Odwiedzimy m.in. Pałac Działyńskich, Pałac Górków, Pałac Mielżyńskich. Zaprasza Dominik Ohde.

WYSTAWA PLENEROWA NA GOŁĘBIEJ PRZY FARZE
III edycja wystawy plenerowej tym razem „Żywioły – Boliwia” magia miejsc, autorka Magdalena Maria Kwiatkiewicz

 

Poznań: Kolejka do szczepień w urzędzie wojewódzkim

0
Dziś w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim wszyscy chętni mogli się zaszczepić jednodawkową szczepionką J&J. Na miejscu pojawiła się też Justyna Socha, szefowa stowarzyszenia STOP NOP z transparentem „Po co zmieniasz DNA?”.

Czekający na szczepionkę stali w kolejce – od rana czekało już kilkadziesiąt osób i szczepienia zaczęły się nawet wcześniej, bo zespół szczepiący ze Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei w Poznaniu też był wcześniej gotowy.

– Zainteresowanie jednodawkową szczepionką Johnson&Johnson jest w Wielkopolsce duże -poinformował Tomasz Stube, rzecznik prasowy wojewody wielkopolskiego. – Pokazał to ostatni weekend, gdzie na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Luboniu preparat przyjęło 850 osób.

Rzecznik przypomniał też, że wcześniej mobilne punkty szczepień gościły nad Maltą, w Kaźmierzu i w Lesznie – i wszędzie chętnych nie brakowało.

Nie inaczej było także dzisiaj w urzędzie wojewódzkim, choć Justyna Socha w towarzystwie innego członka STOP NOP próbowała rozmawiać z czekającymi na szczepienia. Większość osób ją ignorowała, a jak informuje telewizja WTK, tuż przed godziną 11.00 do urzędu przyjechała policja i poprosiła Justynę Sochę oraz jej towarzysza na zewnątrz, na rozmowę.

Szczepienia trwały do godziny 14.00. Zaszczepiło się ponad 400 osób.

 

Jarosław Kaczyński w sprawie przyszłości Europy: „Nie chcemy rewolucji proponowanej przez UE”

0
Prezes Prawa i Sprawiedliwości podpisał dziś, podobnie jak inni liderzy europejskiej centroprawicy, między innymi Victor Orban czy Marine Le Pen, wspólną deklarację ideową w odpowiedzi na trwającą obecnie debatę na temat przyszłości Europy.

– Dzisiaj co najmniej w kilku stolicach europejskich, przywódcy wielu partii m. in. w Hiszpanii VOX, we Francji Zgromadzenie Narodowe Marine Le Pen, Fidesz na Węgrzech, a w Polsce PiS podpisują wspólną deklarację – powiedział Jarosław Kaczyński w oświadczeniu dodając, że partii jest więcej. – Powodem podpisania deklaracji jest konferencja w sprawie przyszłości Europy. Ta konferencja ma niejasne cele, niejasną strukturę. Można przypuszczać, że chodzi o pogłębienie procesów, które według nas nie prowadzą do rozwoju. Nie chcemy rewolucji proponowanej przez UE. Uważamy ją za przedsięwzięcie, które, jak wszystkie tego typu zamysły w historii świata, przyniesie tylko bardzo wiele nieszczęść, a przede wszystkim radykalne ograniczenie wolności.

Jak podkreślił Jarosław Kaczyński, dokument zawiera akceptację dla samej idei Unii Europejskiej i jej założeń, pochwałę sukcesów, które zostały odniesione. Jednak z drugiej strony przestrzega przed wszystkimi niepokojącymi zjawiskami, stawiając na suwerenne narody. Niepokojące zjawiska według niego to dążenie do centralizacji i utworzenia superpaństwa, a przede wszystkim rewolucja kulturalna, która ma zniszczyć struktury społeczne, w tym rodzinę.

– Ten dokument mówi Europejczykom, że jest inna droga, inna opcja – podsumował.

Prawo i Sprawiedliwość w Parlamencie Europejskim jest członkiem Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, którzy skupiają prawicowe partie z kilkunastu krajów, między innymi hiszpański Vox czy Szwedzcy Demokraci. PiS jest tam najliczniejszą grupą. Jednak także partie, które należą do innych frakcji w PE podpisały deklarację – to włoska Liga Matteo Salviniego i francuskie Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen.

 

Poznań: Czy będą konsultacje społeczne nazw ulic na Naramowicach?

0
Tego chcą mieszkańcy, taka opinię wyraził też Zarząd Osiedla Naramowice widząc, jakie kontrowersje wywołują zaproponowane nazwy – a największe Aleja Praw Kobiet.

Przypomnijmy: Rada Osiedla Naramowice jeszcze w czerwcu otrzymała do zaopiniowania propozycje nazw ulic. Tzw. Nowa Naramowicka miałaby nosić nazwę Alei Praw Kobiet, budowany wiadukt – Janiny Czarneckiej, Nowa Stoińskiego – Zofii Hilczer – Kurnatowskiej, a rondo obok ul. Lechickiej – Alicji Karłowskiej – Kamzowej.

Radni opublikowali więc na swoim profilu na FB ankietę, w której każdy mieszkaniec mógł wyrazić opinię, czy nowe nazwy mu się podobają, czy też nie.

Sprawa wywołała wiele kontrowersji – okazało się, że całkiem sporo mieszkańców Naramowic chciałoby całkiem innych nazw dla nowych ulic, a przez media społecznościowe przetoczyła się fala dyskusji na ten temat. Co ciekawe, szczególnie wiele protestów wzbudziła nazwa Alei Praw Kobiet…

Ostatecznie więc radni osiedla zadecydowali, że propozycje nazw zaopiniują negatywnie właśnie ze względu na opinie mieszkańców, a ze względu na kontrowersje wokół tematu wnioskują o przeprowadzenie otwartych konsultacji społecznych celem zebrania propozycji nazw od mieszkańców, a następnie poddaniu ich głosowaniu.
„Dyskusja na profilu Facebook pokazała, jak ważna jest to sprawa dla mieszkańców, jak wiele osób proponuje ciekawe nazwy związane z postaciami oraz lokalną charakterystyką, specyfiką i tożsamością” – wyjaśnili radni z Naramowic. – „Rekomendujemy partycypacyjne podejście oraz uszanowanie potrzeb i oczekiwań mieszkańców”.

Wśród proponowanych nazw pojawiały się takie jak Wiadukt Naramowicki czy Rondo Dworskie, a sami radni w przygotowanym stanowisku zwrócili uwagę na osobę Janiny Czarneckiej, bardzo ważnej dla historii osiedla, ponieważ to ona zaprojektowała budynek domu społecznego, a także potrzebę zaplanowania nazwy dla projektowanego tzw. Parku przy tzw. Nowej Naramowickiej.

„W tym kontekście nazwanie nowego obiektu „Parkiem Praw Kobiet” nabiera dodatkowego wymiaru i stwarza szerokie możliwości upamiętniania postaci ważnych kobiet, na przykład poprzez: sadzenie drzew pamiątkowych honorujących konkretne osoby, zaaranżowanie małej infrastruktury, obiektów artystycznych lub nasadzenia kwiatów ozdobnych (tulipany odmian nazwanych na cześć kobiet)” – napisali. – „Zarząd Osiedla Naramowice pozostaje do dyspozycji Komisji Kultury i Nauki – wykorzystajmy zaangażowanie i potencjał mieszkanek i mieszkańców”.

Wielkopolska: Nowe zakażenia koronawirusem. I jeden zgon

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 16 zakażeń koronawirusem w regionie. Odnotowano też 1 zgon z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 0
powiat obornicki 0
powiat leszczyński 0
powiat Leszno 0
powiat kolski 5
powiat rawicki 0
powiat słupecki 2
powiat średzki 0
powiat jarociński 0
powiat nowotomyski 0

powiat wągrowiecki 1
powiat Poznań 2
powiat Konin 0
powiat czarnkowsko-trzcianecki 0
powiat złotowski 0
powiat kościański 0
powiat grodziski 0
powiat szamotulski 0
powiat ostrowski 0
powiat Kalisz 1

powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 0
powiat gostyński 0
powiat kaliski 1
powiat pilski 0
powiat śremski 0
powiat kępiński 0
powiat turecki 1
powiat wrzesiński 0
powiat gnieźnieński 1

powiat pleszewski 0
powiat krotoszyński 0
powiat wolsztyński 0
powiat poznański 2
powiat koniński 0

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 7213 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 2781 testów na obecność koronawirusa, w tym 28 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Polska: Liczba zakażeń koronawirusem nadal spada

0
„Mamy 96 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Zmarło 21 osób, wykonano też 42 386 testów.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (18), wielkopolskim (16), śląskim (9), małopolskim (7), zachodniopomorskim (7), lubelskim (6), dolnośląskim (5), kujawsko-pomorskim (5), opolskim (3), podkarpackim (3), warmińsko-mazurskim (3), lubuskim (2), łódzkim (1), podlaskim (1), pomorskim (1), świętokrzyskim (1). 8 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 8 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 13 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 42 386 testów na obecność koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem: 2 880 107/ 75 065 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Jak Polski Ład wpłynie na kredyty mieszkaniowe?

Pandemia koronawirusa w wielkim stopniu zdezorganizowała życie na wielu poziomach. Wydaje się, że najgorsze już za nami, lecz kluczowe teraz, by wyjść na prostą w różnych dziedzinach. Zaproponowany przez rządzących Polski Ład ma pomóc w ożywieniu gospodarczym. Z założeń wynika, że w dużym stopniu program wpłynie na kredyty mieszkaniowe. Co warto o tym wiedzieć?
Polski Ład a wskaźniki urodzeń

Nie ma wątpliwości, że statystyki urodzeń w Polsce, jak i zresztą całej Europie, wyglądają zatrważająco. Rodzi się coraz mniej dzieci, co w dłuższej perspektywie może być katastrofalne w skutkach, chociażby w kontekście utrzymania w obecnym kształcie systemu emerytalnego. Nieprzypadkowo więc rządzący próbują w jakiś sposób odwrócić ten niekorzystny trend, zapewniając młodym osobom planujących założenie rodziny, liczne benefity.

Polski Ład idzie właśnie w tym kierunku, oferując spłatę części kredytu hipotecznego, zależnie od liczby dzieci w rodzinie. Założenia są takie, iż trzeba mieć minimum dwójkę dzieci, a im więcej potomstwa, tym lepiej, bo kwota udzielana przez państwo będzie wyższa. Polski Ład to więc program, który ma nie tylko podnieść kraj po kryzysie pandemicznym, ale też wpłynąć na łatwiejszą dostępność do kredytów hipotecznych. Jako że jednym z warunków jest posiadanie potomstwa, to przyjęte działania w dłuższej mierze mają przełożyć się na poprawę wskaźnika urodzeń.

Wkład własny – duży początkowy wydatek

W każdym banku zasada jest taka sama – starając się o kredyt hipoteczny, musimy dysponować wkładem własnym, minimum 10%, lecz w zdecydowanej większości placówek wymaga się 20%. W przypadku tej wyższej wartości to aż jedna piąta całej kwoty kredytu, przykładowo, jeśli zamierzamy zaciągnąć zobowiązania na 300 tys. zł (na przykład kredyt mieszkaniowy w Santander Bank Polska), to żeby mieć szansę uzyskać to wsparcie, musimy wpłacić aż 60 tys.zł!

Nie dziwi więc, że niewiele osób stać na taki początkowy wydatek. Polski Ład ma to zmienić w ten sposób, że zamiast wkładu własnego, kredytobiorca otrzymuje od rządu specjalną gwarancję. To swego rodzaju zabezpieczenie dla banków, jeśli pojawią się problemy w spłacie. W takiej sytuacji część długu pokrywa państwo.

Jaki to może mieć wpływ na kredyty hipoteczne?

Chociaż założenia wydają się dość konkretnie opisane, to tak naprawdę jeszcze nie weszły w życie, więc nie wiadomo do końca, jak to wszystko sprawdzi się w praktyce. Bez wątpienia wiele osób oczekuje tych zmian z wytęsknieniem, gdyż zapowiadane wsparcie to ogromna szansa na dofinansowanie i zakup własnej nieruchomości. To przede wszystkim okazja dla osób, którym ciężko uzbierać pieniądze na wkład własny, ale też dla tych, co planują założenie rodziny.

Warto też wiedzieć, że planowane jest uruchomienie innego programu pomocowego – bonów mieszkaniowych. Mają działać w podobny sposób, jak wprowadzone jakiś czas temu bony turystyczne. To oznacza, że dopłaty nie wpłyną na konto bankowe, lecz zostaną przekazane deweloperowi, z którym kredytobiorca podpisze umowę. No ale można powiedzieć tu tak samo, jak w przypadku kredytów bez wkładu własnego – na razie mówimy tylko o tym, jak to wygląda na papierze, bo jak będzie prezentować się w praktyce, nie da się teraz przewidzieć.

Każdy pomysł, by wesprzeć młode rodziny, jest warty uwagi, lecz czy założenia Polskiego Ładu będą rzeczywiście korzystne, tego na razie nie wiemy. Wydaje się natomiast, że wpłyną one dość mocno na kredyty mieszkaniowe, które będą łatwiej dostępne – nawet dla osób bez wkładu własnego. Niemniej, to też nie jest tak, że zmiany zajdą tak daleko, iż każdy – nawet bez zdolności kredytowej – może liczyć na wsparcie. Banki na to nie przystaną, więc pamiętajmy, że kryteria przyznawania wsparcia będą te same – zależne od stałych dochodów, stabilnego zatrudnienia i historii kredytowej.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Wiadukt w ciągu Jałowcowej będzie naprawiony

0
Po zamknięciu wiaduktu drogowego nad linią kolejową z powodu uszkodzenia chodnika, konstrukcję sprawdzili eksperci z Politechniki Poznańskiej. I ocenili, że naprawy wymaga jedynie konstrukcja chodnika, nie cały wiadukt.

Przypomnijmy: 30 czerwca około godziny 22.00 służby Zarządu Dróg Miejskich otrzymały informację o zapadnięciu kapy chodnikowej na wiadukcie drogowym nad linią kolejową w ciągu ul. Jałowcowej. Uszkodzony fragment chodnika został wygrodzony i zabezpieczony. Na wiadukcie utrzymany został ruch kołowy i pieszy (wyznaczono obejście zapadniętego miejsca). Nadal obowiązuje w tym miejscu zakaz zatrzymywania się.

1 lipca br. na wiadukcie odbyła się wizja lokalna z udziałem ekspertów z Politechniki Poznańskiej, którzy ocenili, że naprawy wymaga uszkodzona konstrukcja chodnika – a nie cały wiadukt. Po jej przeprowadzeniu możliwe będzie przywrócenie ruchu pieszych w tym miejscu. Wiadukt w ciągu ul. Jałowcowej pozostaje otwarty dla ruchu aut.

ZDM

Gniezno: Policjanci drogówki sprawdzają autokary. Jest lepiej!

0
Wraz z rozpoczęciem wakacji gnieźnieńscy policjanci codziennie kontrolują autokary wyjeżdżające na wycieczki, kolonie i obozy. Jak oceniają – z roku na rok stan techniczny oraz przygotowanie pojazdów do podróży jest coraz lepsze.

Podczas kontroli autokaru sprawdzany jest przede wszystkim stan techniczny i jego wyposażenie, uprawnienia kierującego oraz to, czy jest trzeźwy.

Policjanci zwracają uwagę, że jeśli autokar wyposażony jest w pasy bezpieczeństwa, przewożone w nim dzieci muszą je mieć zapięte, przejście w autokarze powinno pozostawać wolne, co umożliwia szybkie opuszczenie autokaru w razie ewakuacji. Także podczas podróży samochodem osobowym dzieci powinny mieć zapięte pasy bezpieczeństwa, a młodsze dzieci powinny podróżować w specjalnych fotelikach.

Funkcjonariusze przypominają, że każdy zainteresowany taką kontrolą może o nią poprosić kontaktując się z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie pod numerem telefonu 47 77 21 211 lub Wydziałem Ruchu Drogowego w dni robocze w godzinach 7.00 – 15.00, tel. 47 77 21 260. Najlepiej gdyby to zrobił kilka dni wcześniej – wówczas nie będzie musiał dłużej czekać na patrol policji.

Na stronie https://bezpiecznyautobus.gov.pl można sprawdzić podstawowe informacje na temat autobusu: dane o badaniu technicznym, dane techniczne, informacje o polisie.

KPP Gniezno

Kościan: Kolejny pożar w Przysiece!

0
Narady sztabów kryzysowych na szczeblach powiatowym i wojewódzkim okazały się mało skuteczne: w Przysiece Polskiej znów wybuchł pożar na składowisku odpadów. To już piąty w tym roku.

Jak informuje portal Kosciannasygnale.pl, pożar zauważono przed godzina 5.00 rano. Na miejsce pojechało 12 zastępów straży pożarnej. Trwa akcja gaśnicza.

To kolejny, piąty już w tym roku, pożar na składowisku w Przysiece Polskiej. Pożary wybuchają tu regularnie i nikt, jak się okazuje, nie potrafi sobie z tym poradzić. Pracownicy zarządzania kryzysowego na szczeblu wojewódzkim i powiatowym dyskutowali nad możliwościami rozwiązania tego problemu, ale – jak widać – bezskutecznie. Burmistrz Śmigla zaapelowała do parlamentarzystów, by rozpoczęli pracę nad aktem prawnym zakazującym lokowania działalności takich firm w pobliżu domów mieszkalnych.