Wojciech Nentwig, Marek Woźniak, Łukasz Borowicz, Filharmonia Poznańska fot. UMWW

Poznań: Łukasz Borowicz nowym szefem orkiestry Filharmonii Poznańskiej

Nowy dyrygent obejmie stanowisko na początku nowego sezonu. Zastąpi maestro Marka Pijarowskiego, który prowadził orkiestrę prawie 15 lat. Marszałek Marek Woźniak nazwał tę nominację “wspaniałą wiadomością”.

– Maestro Borowicz jest już długo związany z filharmonią jako pierwszy dyrygent gościnny – powiedział marszałek podczas prezentacji nowego dyrygenta. – Ma mnóstwo światowych dokonań: nagrań i koncertów. Mając wiele interesujących propozycji, zdecydował się wybrać Poznań jako miejsce pracy w Filharmonii Poznańskiej. To bardzo dobra, wręcz fantastyczna wiadomość. Wiemy, że to będzie wysokiej jakości oferta artystyczna i będziemy z niej po prostu dumni.

Łukasz Borowicz (ur. 1977) studiował w klasie Bogusława Madeya w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, tam też uzyskał tytuł doktora w dziedzinie dyrygentury pod kierunkiem Antoniego Wita. W latach 2007-2015 pełnił funkcję dyrektora artystycznego Polskiej Orkiestry Radiowej, a w latach 2006-2021 był I dyrygentem gościnnym Orkiestry Filharmonii Poznańskiej.

Nowy dyrektor muzyczny ma na swoim koncie imponujący dorobek artystyczny. Dał się poznać melomanom, nie tylko w Poznaniu, jako niestrudzony poszukiwacz i wykonawca wielu zapomnianych dzieł operowych. Jest posiadaczem licznych nagród polskich i międzynarodowych, a jego dyskografia liczy ponad 70 albumów.

– Maestro Borowicz jest z nami związany od lat kilkunastu, w międzyczasie był szefem Polskiej Orkiestry Radiowej, ale Poznań stał się jego polskim domem muzycznym – zaprezentował nowego dyrektora muzycznego, dyrygenta-szefa Wojciech Nentwig. – Fakt, że zdecydował się tę propozycję przyjąć – to dla nas ogromna satysfakcja i radość. To jeden z tych dyrygentów, którzy uskrzydlają zespoły orkiestrowe, chóralne, muzyczne, którzy unoszą je na poziom niewiarygodny dla samych muzyków.

Nowy dyrektor muzyczny zapewnił, że zrobi wszystko, by zasłużyć na te miłe słowa, jakie usłyszał w rekomendacjach.
– W Filharmonii Poznańskiej można realizować marzenia – powiedział. – Poznań jest jednym z najważniejszych ośrodków na muzycznej mapie Polski, ale także Europy, a poznańska Filharmonia stanowi rozpoznawalną markę w świecie, dzięki występującym tu dyrygentom i solistom, którzy każdorazowo chcą tu wracać ze względu na publiczność, atmosferę miasta, ze względu na tutejszą orkiestrę.

Łukasz Borowicz w podwójnej roli otworzy 75. sezon artystyczny Filharmonii Poznańskiej i jednocześnie nowy rozdział w historii tej instytucji kultury Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Jako dyrygent-szef zastąpił maestro Marka Pijarowskiego, który blisko 15 lat prowadził orkiestrę, co stanowi rekord w dziejach Filharmonii.

Główne założenia nowego sezonu 2021/2022 przedstawił Wojciech Nentwig, który zapewnił, że w programie pozostaną wszystkie cykle koncertowe, jakie sprawdziły się w Poznaniu, czyli m.in. odbywające się od 1962 roku „Koncerty Poznańskie”, a także cykle tematyczne, np. „Gwiazdy Światowych Estrad”.

Ale w programie pojawią się też nowe cykle koncertowe, np. „Filharmonicy berlińscy Filharmonii Poznańskiej”. W jego ramach poznańskiej publiczności będą się prezentować znakomici soliści z Berlina. Jako pierwszy wystąpi Polak – wybitny koncertmistrz Daniel Stabrawa, skrzypek i dyrygent.

Publiczność usłyszy i zobaczy wielu wybitnych dyrygentów i wykonawców, np. Thomasa Zehetmaira, legendarnego skrzypka austriackiego, który zagra koncert skrzypcowy „Pamięci Anioła” (1935) Albana Berga. Poznaniakom spodoba się też koncert, prowadzony przez Andreasa Speringa w 230. rocznicę śmierci Mozarta 3 grudnia. Będzie festiwal wiolonczelistów i pianistów. Wiadomo już, że 30 października w Filharmonii Poznańskiej usłyszymy zwycięzcę konkursu Chopinowskiego. Będzie to jedna z trzech instytucji muzycznych, w których bezpośrednio po konkursie wystąpi zwycięzca.

Pojawią się też wybitni dyrygenci polscy starszego pokolenia: Antoni Wit i Tadeusz Kozłowski, jeden z najwybitniejszych dyrygentów operowych. Dyrektor Nentwig zapewnił, że udało się zaprosić do Poznania artystów z najwyższej półki światowej.

– Nie straciliśmy publiczności w czasie pandemii, a dodatkowo zyskaliśmy wielu miłośników – powiedział. – Jesteśmy jedyną instytucją muzyczną w Polsce, która w sezonie 2020/2021 sprzedała karnety. I to w liczbie złożonej z 4 cyfr.

UMWW

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze