Jak Polski Ład wpłynie na kredyty mieszkaniowe?

Pandemia koronawirusa w wielkim stopniu zdezorganizowała życie na wielu poziomach. Wydaje się, że najgorsze już za nami, lecz kluczowe teraz, by wyjść na prostą w różnych dziedzinach. Zaproponowany przez rządzących Polski Ład ma pomóc w ożywieniu gospodarczym. Z założeń wynika, że w dużym stopniu program wpłynie na kredyty mieszkaniowe. Co warto o tym wiedzieć?
Polski Ład a wskaźniki urodzeń

Nie ma wątpliwości, że statystyki urodzeń w Polsce, jak i zresztą całej Europie, wyglądają zatrważająco. Rodzi się coraz mniej dzieci, co w dłuższej perspektywie może być katastrofalne w skutkach, chociażby w kontekście utrzymania w obecnym kształcie systemu emerytalnego. Nieprzypadkowo więc rządzący próbują w jakiś sposób odwrócić ten niekorzystny trend, zapewniając młodym osobom planujących założenie rodziny, liczne benefity.

Polski Ład idzie właśnie w tym kierunku, oferując spłatę części kredytu hipotecznego, zależnie od liczby dzieci w rodzinie. Założenia są takie, iż trzeba mieć minimum dwójkę dzieci, a im więcej potomstwa, tym lepiej, bo kwota udzielana przez państwo będzie wyższa. Polski Ład to więc program, który ma nie tylko podnieść kraj po kryzysie pandemicznym, ale też wpłynąć na łatwiejszą dostępność do kredytów hipotecznych. Jako że jednym z warunków jest posiadanie potomstwa, to przyjęte działania w dłuższej mierze mają przełożyć się na poprawę wskaźnika urodzeń.

Wkład własny – duży początkowy wydatek

W każdym banku zasada jest taka sama – starając się o kredyt hipoteczny, musimy dysponować wkładem własnym, minimum 10%, lecz w zdecydowanej większości placówek wymaga się 20%. W przypadku tej wyższej wartości to aż jedna piąta całej kwoty kredytu, przykładowo, jeśli zamierzamy zaciągnąć zobowiązania na 300 tys. zł (na przykład kredyt mieszkaniowy w Santander Bank Polska), to żeby mieć szansę uzyskać to wsparcie, musimy wpłacić aż 60 tys.zł!

Nie dziwi więc, że niewiele osób stać na taki początkowy wydatek. Polski Ład ma to zmienić w ten sposób, że zamiast wkładu własnego, kredytobiorca otrzymuje od rządu specjalną gwarancję. To swego rodzaju zabezpieczenie dla banków, jeśli pojawią się problemy w spłacie. W takiej sytuacji część długu pokrywa państwo.

Jaki to może mieć wpływ na kredyty hipoteczne?

Chociaż założenia wydają się dość konkretnie opisane, to tak naprawdę jeszcze nie weszły w życie, więc nie wiadomo do końca, jak to wszystko sprawdzi się w praktyce. Bez wątpienia wiele osób oczekuje tych zmian z wytęsknieniem, gdyż zapowiadane wsparcie to ogromna szansa na dofinansowanie i zakup własnej nieruchomości. To przede wszystkim okazja dla osób, którym ciężko uzbierać pieniądze na wkład własny, ale też dla tych, co planują założenie rodziny.

Warto też wiedzieć, że planowane jest uruchomienie innego programu pomocowego – bonów mieszkaniowych. Mają działać w podobny sposób, jak wprowadzone jakiś czas temu bony turystyczne. To oznacza, że dopłaty nie wpłyną na konto bankowe, lecz zostaną przekazane deweloperowi, z którym kredytobiorca podpisze umowę. No ale można powiedzieć tu tak samo, jak w przypadku kredytów bez wkładu własnego – na razie mówimy tylko o tym, jak to wygląda na papierze, bo jak będzie prezentować się w praktyce, nie da się teraz przewidzieć.

Każdy pomysł, by wesprzeć młode rodziny, jest warty uwagi, lecz czy założenia Polskiego Ładu będą rzeczywiście korzystne, tego na razie nie wiemy. Wydaje się natomiast, że wpłyną one dość mocno na kredyty mieszkaniowe, które będą łatwiej dostępne – nawet dla osób bez wkładu własnego. Niemniej, to też nie jest tak, że zmiany zajdą tak daleko, iż każdy – nawet bez zdolności kredytowej – może liczyć na wsparcie. Banki na to nie przystaną, więc pamiętajmy, że kryteria przyznawania wsparcia będą te same – zależne od stałych dochodów, stabilnego zatrudnienia i historii kredytowej.

Artykuł sponsorowany

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze