Strona główna Blog Strona 2240

Poznań i Wielkopolska na XIX-wiecznych fotografiach

0
Widoki Poznania jeszcze otoczonego potężnymi murami, z polami uprawnymi tam, gdzie dziś rozciąga się Wilda. Te i wiele innych zdjęć stolicy Wielkopolski można zobaczyć na wystawie w holu głównym Biblioteki Uniwersyteckiej.

Okazje obejrzenia pokaźnego zbioru zdjęć z dawnego Poznania i Wielkopolski zdarzają się na tyle rzadko, że zawsze, gdy już są, warto z nich skorzystać. Zwłaszcza gdy swoje zbiory udostępnia Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, co gwarantuje, że odwiedzający będzie mógł nie tylko obejrzeć zdjęcie, ale też otrzyma solidną dawkę wiedzy o tym, gdzie i kiedy zostało zrobione.

Otwarcie wystawy zaplanowano w poniedziałek, 11 marca, w samo południe, w gmachu głównym przy ulicy Ratajczaka 38/40.

el, fot. Biblioteka Uniwersytecka

Porażka Lecha w Legnicy…

0
Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Miedzią Legnica prowadzoną przez Dominika Nowaka 2:3 po bramkach Forsella, Santany i Musy. Bramki dla ekipy „Kolejorza” zdobyli Maciej Gajos oraz Joao Amaral. Lechici nie wykorzystali szansy, by wyprzedzić w tabeli Jagiellonię Białystok, która również swoje spotkanie przegrała.

Apetyty po dwóch wygranych z rzędu były duże. Najpierw „Kolejorz” pokonał u siebie Legię Warszawa, później w nieco gorszym stylu Arkę Gdynia i wydawało się, że jest na dobrej drodze, by wrócić do prawdziwej walki o najwyższe lokaty. Spotkanie w Legnicy rozpoczęło się dobrze dla lechitów, bo bardzo wyraźnie zaatakowali od pierwszego gwizdka, głęboko presując na połowie rywala. Wydawało się, że podopieczni Adama Nawałki pójdą za ciosem i będą próbować kolejnych szans. Nic bardziej mylnego, bo chwilę później do piłki z rzutu wolnego podszedł piłkarz z nadwagą, czyli Petteri Forsell, który popisał się silnym uderzeniem – tak silnym, że Buric wypluł piłkę przed siebie, a do bramki wpakował ją Musa. Miedź grała coraz szybciej i odważniej, co przynosiły dwunastej drużynie w tabeli kolejne okazje, ale defensywa Lecha póki co dawała sobie z nimi radę. Do 36. minuty, kiedy to Maciej Gajos zostawił sporo miejsca Finowi na 25-30 metrów przed bramką, a ten huknął jak z armaty i nie dał żadnych szans golkiperowi z Poznania. Sytuacja drużyny ze stolicy Wielkopolski była katastrofalna, a podsumowaniem gry mogła być tez statystyka, bo do 40. minuty zawodnicy Lecha nie oddali żadnego strzału na bramkę Sapeli.

W drugiej połowie wyglądało to nieco inaczej – lechici wreszcie stwarzali sobie sytuacje, ale brakowało dobrego wykończenia. Takie wreszcie przyszło po nieudanym strzale Tiby, ale ostatecznie piłka trafiła do Gajosa, który zdołał ją władować do bramki gospodarzy. Lech napierał, atakował, ale nie wynikało z tego zbyt wiele. Za to Miedź grała rozważnie, spokojnie i w kluczowych momentach potrafiła przyspieszyć i przenieść ciężar gry na stronę poznaniaków. W 83. minucie ręką we własnym polu karnym zagrał Vujadinovic, a rzut karny na gola pewnie wykorzystał Santana. W doliczonym czasie gry gola dla Lecha strzelił jeszcze Amaral, ale to nie wystarczyło, by wywieźć jakiekolwiek punkty z Legnicy. „Kolejorz” przegrywa na wyjeździe drugi mecz z rzędu i ponownie zawodzi swoich kibiców. Najpierw rozbudził nadzieje, by je po raz kolejny brutalnie pogrzebać.

Były właściciel Warty zdemontował schody na trybunie

0
Według informacji dziennikarza sportowego Szymona Mierzyńskiego, pracownicy byłego właściciela klubu Jakuba Pyżalskiego zdemontowali schody na jednej z trybun stadionu Warty Poznań. Chciał w ten sposób nie dopuścić do rozegrania meczu „Zielonych” z Podbeskidziem Bielsko-Biała w ramach 1. ligi. Klub zapewnia, że mecz dojdzie do skutku i wstawi tymczasowo drewniane schody.

– W czwartek po południu pracownicy firmy należącej do męża poprzedniej właścicielki klubu zdemontowali część schodów prowadzących na trybunę. Kilka godzin wcześniej mąż byłej właścicielki przedstawił nam pismo, w którym zażądał opłat za korzystanie z trybuny. Nawet nie zdążyliśmy na to pismo odpowiedzieć – mówił dla portalu Sportowe Fakty rzecznik Warty, Piotr Leśniowski.

Jak wynika ze zdjęć i tłumaczeń klubu, były właściciel Jakub Pyżalski kontynuuje utrudnianie działałności klubu w każdy możliwy sposób. Pyżalski jest znany ze swojego mało kulturalnego zachowania, dał się poznać z tej strony między innymi podczas dwumeczu „Warciarzy” z Garbarnią Kraków, gdzie obrażał w bardzo wulgarny sposób piłkarzy drużyny przeciwnej, co zresztą można zobaczyć na poniższym filmie:

Warta Poznań walczy o utrzymanie i ewentualny walkower mógłby być dla klubu katastrofalną wiadomością. Na całe szczęście szkody udało się naprawić i mecz mógł zostać rozegrany bez większych problemów.

Poznań: Otwarcie schronu przeciwlotniczego przy ul. Kościelnej

0
W niedzielę można było zwiedzić po raz pierwszy schron przeciwlotniczy przy ulicy Kościelnej w Poznaniu. Obiekt znajduje się w mocno uczęszczanej okolicy pod zielonym skwerem pomiędzy pasami ulicy.

Poznańska Grupa Eksploracyjna Stowarzyszenie Pasjonatów Obiektów i Historii Militarnej zaopiekowała się schronem przeciwlotniczym na Jeżycach. Niedzielne zwiedzanie stanowiło pierwszą możliwość odwiedzenia schronu. Możliwe, że miejsce dołączy do kilku takich obiektów w Poznaniu, które są udostępniane cyklicznie. Oprócz możliwości zwiedzenia samego schronu, na przybyłych czekały pojazdy i wystawy militarne oraz możliwość posilenia się w kuchni polowej.

Wchodzący do schronu zwiedzający wysłuchali jego historię. Wewnątrz obiekt został oświetlony, żeby ułatwić jego eksplorację. Impreza pokazała, że zainteresowanie poznaniaków takimi wydarzeniami nie słabnie, co pokazuje, że takie miejsca są potrzebne na mapie Poznania. Jest szansa, że schron będzie jedną z atrakcji tegorocznych Dni Twierdzy Poznań.

Poznań: Najważniejsze momenty 2018 roku na zdjęciach

0
Konkursowe fotografie „Poznań – Ludzie – Miasto 2018” to krótkie podsumowanie najważniejszych wydarzeń poprzedniego roku. 26 najlepszych zdjęć można oglądać na Wolnym Dziedzińcu Urzędu Miasta.

Wystawa jest podsumowaniem konkursu ogłoszonego przez Wydział Kultury Urzędu Miasta i poznańską galerię fotografii Pix.house.

– Dziękuję fotografom nie tylko za zdjęcia, które możemy oglądać dziś na Wolnym Dziedzińcu, ale również za wszystkie fotografie, które możemy oglądać w internecie czy na stronach gazet – mówił Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – One najlepiej dokumentują to, co się w Poznaniu dzieje.

Założeniem konkursu było wybranie zdjęć, które dokumentują rozkwitającą w naszym mieście aktywność społeczną, kulturalną i obywatelską, także tę, która ma związek z troską poznaniaków o pamięć i przyszłość naszego miasta i kraju. Jury – złożone ze znawców fotografii – szukało też nowych poznańskich pejzaży, w których architektoniczne „wczoraj” spotyka się z „dzisiaj” oraz wizualnych znaków ludzkiej pasji i nieustannej zmiany, która czynić ma życie poznaniaków lepszym, ciekawszym i istotniejszym.

– Zależało nam na tym, by z zebranych fotografii można było ułożyć portret Poznania w 2018 roku – mówi Marcin Kostaszuk, zastępca dyrektora Wydziału Kultury Urzędu Miasta. – Dlatego poza zdjęciami ich twórcy proszeni byli o nadesłanie również krótkich komentarzy, opisujących uwiecznioną sytuację, jej czas i miejsce.

Do rywalizacji mogli stanąć zarówno profesjonaliści, jak i amatorzy. Każdy uczestnik mógł zaproponować tylko trzy fotografie.

– Wybraliśmy 26 zdjęć autorstwa 23 fotografów – mówi Mariusz Forecki z Pix.house. – Staraliśmy się wybrać takie fotografie, które wywarły na nas największe wrażenie. Cieszymy się, że było z czego wybierać – obrady jury nie należały do łatwych i spokojnych. Gratuluję wszystkim, których zdjęcia znalazły się na wystawie.

Jury wyróżniło 5 osób, którym przyznało nagrodę. Zwycięzcy to: Łukasz Cynalewski (zdjęcie przedstawiające paradę 100 kabrioletów na 100-lecie Niepodległej), Mikołaj Konkiewicz (fotografia dokumentująca przygotowania do parady na Świętym Marcinie), Kinga Mądro (zdjęcie przedstawiające „przypadkowych ludzi w nieprzypadkowej konfiguracji” w parku Adama Mickiewicza), Paweł Stasiak (fotografia z koncertu saksofonisty) oraz Paweł Szott (zdjęcie przedstawiające kibiców świętujących setną rocznicę Powstania Wielkopolskiego).

Autor: UMP

Schronisko od kuchni

0
Rozmowy o zwierzakach, zwiedzanie tych zakamarków schroniska, które na co dzień nie są dostępne – poznańskie schronisko zaprasza dziś do odwiedzin.

Na czym polega praca opiekuna psów czy kotów? Co komunikuje nam swoją postawą pies? To tylko kilka spośród wielu pytań, na które miłośnicy zwierząt otrzymają odpowiedzi w niedzielę podczas imprezy „Schronisko od kuchni”.

Chętni zostaną oprowadzeni po schronisku i zobaczą miejsca zazwyczaj niedostępne.
Opiekunowie psów i kotów opowiedzą o swojej pracy, a najmłodsi odwiedzający będą mogli się nauczyć, jak przywitać się z psem, by się ich nie bał. Będą też konkursy i zabawy uczące właściwego zachowania wobec zwierząt.

– Przez cały dzień będziemy zbierać smakołyki dla psów, których nam ostatnio brakuje – mówi Małgorzata Lamperska, rzeczniczka prasowa schroniska.

Poznaniacy najwyraźniej bardzo kochają zwierzęta i chcą się o nich jak najwięcej dowiedzieć, bo miejsca na warsztaty tematyczne rozeszły się jak świeże bułki. Ale ci, którzy się nie załapali, nie powinni się martwić. Jak obiecują pracownicy schroniska, od kwietnia wycieczki będą się odbywać raz w miesiącu, więc są dodatkowe szanse na skorzystanie z wiedzy i fachowości pracowników.

Schronisko dla zwierząt (ul. Bukowska 266) można odwiedzać do godziny 15.00.

Mat. pras., el

Dziś Lech zagra z Miedzią

0
Lech Poznań zagra dzisiaj o godzinie 18:00 mecz wyjazdowy z Miedzią Legnica w ramach 25. kolejki Lotto Ekstraklasy. Zawodnicy Adama Nawałki muszą to spotkanie wygrać, jeśli chcą włączyć się do walki o co najmniej podium tabeli w tym sezonie. W bieżącej kolejce bezpośredni rywale o ten cel: Piast i Legia swoje mecze wygrały, natomiast przegrała Jagiellonia i przy ewentualnej zdobyczy trzech punktów, „Kolejorz” wskoczy na czwarte miejsce, wyprzedzając podopiecznych Ireneusza Mamrota.

Miedź Legnica, która walczy o utrzymanie, ma w swoim składzie naprawdę bardzo ciekawych zawodników. Ciekawych, to znaczy takich, którzy grali – więcej lub mniej – w bardzo przyzwoitych europejskich klubach. Zaczynając od bramkarzy: Anton Kanibołocki rywalizował parę lat temu w Lidze Europy przeciwko Lechowi Poznań w barwach Dnipro Dniepropietrowsk. Wtedy to „Kolejorz” okazał się lepszy, eliminując ukraiński zespół w fazie barażowej, samemu awansując do fazy grupowej. Na tej samej pozycji gra także niedawno zakontraktowany Sosłan Dżanajew, 31-letni bramkarz, który ma na swoim koncie ponad 150 meczów w rosyjskiej Premier Lidze, zasmakował także Ligi Mistrzów czy pierwszej reprezentacji Rosji – reprezentując takie kluby jak Rubin Kazań, Achmat Grozny, Spartak Moskwa czy FK Rostov. Miedź słynie także z licznej grupy Hiszpanów: Borja Fernandez przyszedł do Legnicy z rezerw Celty Vigo, Juan Camara z drugiego zespołu FC Barcelony, Omar Santana grał w rezerwach Atletico Madryt czy również FC Barcelony, a także Marquitos – młodzieżowy reprezentant Hiszpanii, 67 meczów w La Lidze i sześć zdobytych bramek. W tym sezonie jednym z kluczowych piłkarzy jest Fin, Petteri Forsell, mający już w tym sezonie osiem goli i jedną asystę. Smaczku rywalizacji na linii Lech-Miedź może dodawać także fakt, że jest tutaj piłkarz, który jeszcze parę lat temu miał ofertę z Poznania, ale po dużym zamieszaniu, zdecydował się jednak na grę w Legii Warszawa. Tam mu nie wyszło i ostatecznie po europejskiej tułaczce znowu wrócił do naszego kraju. Mowa oczywiście o Henriku Ojaamie. Estończyk ma całkiem przyzwoite liczby jak na skrzydłowego. W 24 meczach strzelił trzy gole i dołożył do tego pięć asyst. Dorobek na pewno lepszy od tego, jaki miał w Lechu chociażby Nicklas Barkroth.

– Przygotowujemy się w pełnej kadrze. Nikomu nic nie dolega. Skrupulatnie analizowaliśmy pojedynek w Warszawie. Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku. Nie byliśmy zadowolenia jako drużyna, z tego jak graliśmy. Mogliśmy tam osiągnąć znacznie lepszy wynik. Niestety na boisku byliśmy słabszy zespołem i przegraliśmy. To jest za nami. Najważniejsze jest tu i teraz. Teraz mamy mecz z Lechem przed własną publicznością. Cieszymy się z tego, bo uwielbiamy atmosferę naszego stadionu i wiemy, że będziemy dopingowani przez kibiców. Na pewno nie będziemy się bali Lecha, wręcz przeciwnie. Bardzo potrzebujemy punktów i musimy grać o pełną pulę. Spodziewamy się Lecha z poprzednich występów. Trener Nawałka obrał bardzo dobrą drogę stylu zespołu. Pewnie będzie po swojemu przebudowywał ten zespół. Styl jest party na dobrej organizacji gry defensywnej. My myśląc o zwycięstwie z Lechem, musimy zagrać szybciej jeśli chodzi o ostatnią fazę w ataku – mówił przed meczem z Lechem trener Miedzi, Dominik Nowak.

– Jeżeli spojrzy się na statystyki i analizy, to Miedź bardzo dobrze biega, w każdym spotkaniu jest to około 115-116 kilometrów. Ten zespół z Legią czy Zagłębiem, czyli dobrymi drużynami, miał większe posiadanie piłki. Nie jest to słaba drużyna, nie można ich zlekceważyć, posiada zawodników na wysokim poziomie. Ostatnio nie wygrali dwóch spotkań, ale z Wisłą Płock zwyciężyli. Przestrzegałbym przed traktowaniem Miedzi w taki sposób, że łatwo im strzelić gola. Jest to dobra drużyna, a my musimy wierzyć w swoje umiejętności, potwierdzić, że jesteśmy drużyną, która chce walczyć o zwycięstwo – mówił na konferencji prasowej z kolei opiekun „Kolejorza”, Adam Nawałka.

W niedzielnym meczu na pewno w pierwszym składzie nie zobaczymy Volodymyra Kostewycza, który wczoraj rozegrał mecz w rezerwach Lecha. Podobnie jak Marcin Wasielewski, Mihai Radut czy Dimitrios Goutas. Zabraknie także kontuzjowanego Juliusza Letniowskiego. Początek spotkania o godzinie 18:00.

Tramwaj na Naramowice: Wznowienie prac po przerwie zimowej

0
Po przerwie zimowej, ekipy budowlane powróciły na pętlę tramwajową na Wilczaku, żeby kontynuować prace. Obecnie prowadzone są prace instalacyjne i pierwsze roboty ziemne.

W ramach projektu przebudowane zostanie torowisko tramwajowe wraz z siecią trakcyjną. Na pętli pojawią się również przebudowane perony tramwajowe z nowymi wiatami przystankowymi, a całość uzupełnią elementy małej architektury, systemu identyfikacji miejskiej oraz stacja trakcyjna dla przyszłej trasy tramwajowej. Ciągi komunikacyjne w obrębie pętli zostaną wyposażone w rozwiązania ułatwiające poruszanie się osobom z niepełnosprawnościami wzrokowymi.

Do tej pory, we współpracy z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym zdemontowano dotychczasową infrastrukturę tramwajową – torowiska, słupy trakcyjne i perony, a w porozumieniu z Zakładem Lasów Poznańskich wycięto drzewa i krzewy, które z czasem zostaną zastąpione nasadzeniami kompensacyjnymi.

Prace na pętli Wilczak, których efektem będzie przygotowanie wyprowadzenia torowiska tramwajowego w kierunku północnym, to pierwszy etap największej inwestycji komunikacyjnej w Poznaniu, prowadzonej w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Równolegle, zgodnie z przyjętym harmonogramem, projektowane są pozostałe odcinki trasy do Naramowic. Do końca marca znany będzie docelowy kształt pasa drogowego i trasy tramwajowej na tym odcinku. Według planu w pierwszym kwartale przyszłego roku powinny zostać skompletowane wszystkie decyzje umożliwiające terminową realizację inwestycji.

Realizacja inwestycji ma zakończyć się w 2021 roku, a jej celem jest kompleksowa budowa nowego układu komunikacyjnego – nowego torowiska o długości 3,3 km oraz niemal 7,5 km dróg, łącznie z drogami dojazdowymi i skrzyżowaniami. Na nowej trasie tramwajowej zlokalizowanych będzie 8 przystanków. Całość uzupełni nowe zagospodarowanie terenu związanego z infrastrukturą pasażerską i pieszo-rowerową, a także zielenią i małą architekturą.

Wartość zadania sięga 380 mln zł. Ponad 155 mln zł. z tej kwoty dołoży Unia Europejska w ramach dofinansowania dwóch projektów z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Pierwszy z nich to „Poprawa warunków komunikacyjnych w ciągu drogi krajowej nr 92 w Poznaniu”, drugi – „Budowa trasy tramwajowej od Pętli Wilczak do Naramowic w Poznaniu”.

Autor: PIM / UMP

Młodzież Wszechpolska: „Subtelność jest kobieca”

0
„Kobieta- opiekunka ogniska domowego” – pod tym szyldem Młodzież Wszechpolska zorganizowała wczoraj liczne pikiety w całej Polsce. Narodowcy podkreślali – subtelność jest kobieca.

Z okazji Dnia Kobiet wszechpolacy rozdawali poznaniankom kwiatki i tematyczne ulotki. – Celem akcji było uświadomienie społeczności, że nie ma odgórnej zgody na godzenie w kobiece cechy i wartości jakimi są m.in. wrażliwość, dom i rodzina, wszechobecną wulgarnością i agresją reprezentowaną przez przedstawicielki płci pięknej spod znaku czarnego wieszaka – powiedział Marek Sajdok, Prezes Poznańskiego koła Młodzieży Wszechpolskiej.

Na koniec zaapelował: – Dziewczyny, bądźcie kobiece!

Poznań: przejście podziemne jak podróż w czasie?

0
Zaproszenie na… Betlejem Poznańskie, Sylwestra Miejskiego w roku 2018 czy festiwal Poznańskie Kolędowanie 2018. Takie oto bardzo aktualne plakaty widoki mogą ujrzeć podróżni w przejściu podziemnym prowadzącym od przystanków tramwajowych na Dworcu Zachodnim.

Przejście jest łącznikiem między przystankami a przejściem podziemnym prowadzącym do dworca PKP. Jest to więc bezdyskusyjnie miejsce bardzo ruchliwe i tłumnie uczęszczane. Czy to nie właśnie w takich miejscach miasto szczególnie powinno dbać o właściwą promocję?

Tymczasem w gablotach reklamowych wiszących na ścianach tego łącznika wiszą plakaty sprzed dobrych kilku miesięcy, zachęcając czytającego do wzięcia udziału w Poznańskim Kolędowaniu (26.12.18 – 13.01.19), Betlejem Poznańskim (17.11.18-22.1218) czy… Sylwestrze Miejskim 2018.

Poznań to podobno miasto prężne, otwarte, rewitalizowane na potęgę, europejskie i nadążające za nowoczesnością. Takie opinie można usłyszeć z ust poznańskich samorządowców przy każdej okazji, na przykład w kampanii wyborczej niespełna rok temu. Plakaty reklamujące miejskie imprezy sprzed czterech miesięcy i wiszące w jednym z najbardziej uczęszczanych miejsc miasta chyba nie bardzo potwierdzają taki wizerunek..?

Postanowiliśmy dowiedzieć się, kto zarządza owym łącznikiem. Pierwszym podejrzanym był Zarząd Transportu Miejskiego, wybór dość oczywisty ze względu na związek przejścia z komunikacją miejską. Jednak chociaż to ZTM zarządza przejściem pomiędzy przystankami PST Dworzec Zachodni a przejściem podziemnym pod dworcem kolejowym – to nie on odpowiada za gabloty reklamowe.
„Powierzchnie reklamowe zostały udostępnione Gabinetowi Prezydenta Urzędu Miasta Poznania, a niebawem trafią pod administrację MTP Sp. z o.o” – odpowiedziała portalowi TenPoznan.pl Agnieszka Smogulecka, rzeczniczka prasowa ZTM Poznań.

I niby wszystko jasne, zmienia się zarządzający, więc w aktualizacji zawartości gablot może nastąpić pewien poślizg czasowy. A dokładnie 1 stycznia 2019 roku gabloty nie znajdują się już w gestii Gabinetu Prezydenta UMP, jak wyjaśniła Marta Raszeja, Kierownik Oddziału Promocji Gabinetu Prezydenta Poznania.

Ale czy trzy miesiące aktualizowania zawartości kilku gablot to trochę nie za długo jak na miasto prężne, nowoczesne i europejskie? I dlaczego nikomu z władz miasta, tak dbających o wizerunek Poznania, jakoś to się nie rzuciło w oczy przez ponad trzy miesiące?

Lilia Łada, fot. L. Łada

Poznań: Fotoplastykon trzeba zobaczyć!

0
Na pierwszy rzut oka nie wygląda jak coś, czym warto się ekscytować. Przypomina dużą beczkę na wino z otworami do oglądania zdjęć. Co więc sprawia, że warto go odwiedzić?

Fotoplastykon to, jak podaje encyklopedia, wieloboczne urządzenie z regularnie rozmieszczonymi wizjerami do oglądania stereofotografii. Polegało to na tym, że mechanizm wewnątrz urządzenia co kilka sekund przesuwał fotografie i w ten sposób osoba siedząca przed wizjerem oglądała kolejne zdjęcia. Z reguły fotoplastykon posiadał 25 stanowisk do oglądania zdjęć. Fotoplastykony cieszyły się ogromną popularnością w latach 60. XIX wieku, skorzystanie z urządzenia jest więc prawdziwą wędrówką w czasie o ponad 100 lat! I to jeden z powodów, dla którego warto się nim zainteresować.

Kolejnym jest to, że Poznański Fotoplastykon jest jednym z zaledwie trzech istniejących w Polsce. Jedno urządzenie znajduje się w w Łodzi, w Muzeum Kinematografii, a drugie w Warszawie, w w oficynie Kamienicy Hoserów. Poznań mógł się pochwalić działającym fotoplastykonem już w 1923 roku. Aż do 2005 roku dzięki poznańskiemu fotografikowi Antoniemu Rutowi można było korzystać z fotoplastykonu w jego atelier. W 2014 roku urządzenie odkupiło miasto Poznań i po starannej renowacji udostępniło go odwiedzającym najpierw w Galerii Miejskiej Arsenał, by ostatecznie w ubiegłym tygodniu uruchomić go w nowej, stałej siedzibie przy Ratajczaka 44.

Jednak najważniejszym powodem, dla którego warto chociaż raz obejrzeć pokaz stereofotografii jest fakt, że to najwierniejsza metoda oddawania trójwymiaru, jaka istnieje.
– Nawet w porównaniu do 3D – zapewnia Marcel Skierski, kurator wystawy „Przebłyski Wolności”, którą zainaugurowano uruchomienie fotoplastykonu w nowej siedzibie. – Takie zdania są specjaliści.

Stereofotografie, które można obejrzeć, pochodzą z czasów I wojny światowej, czyli okresu bezpośrednio poprzedzającego odzyskanie przez Polskę niepodległości – stąd tytuł wystawy.
– Poznańskich zdjęć jednak tu nie zobaczymy – wyjaśnia Marcel Skierski. – Są to bowiem głównie zdjęcia wojenne, a w Poznaniu ani w Wielkopolsce nie przebiegała linia frontu. Zresztą jakichkolwiek zdjęć z Poznania z tego czasu jest bardzo mało, więcej pojawia się dopiero w latach 20. XX wieku. Jednak warto zobaczyć te zdjęcia, bo przedstawiają nasz kraj i jest to prawdziwa wędrówka w czasie. Poza tym stara fotografia ma swój specyficzny urok, no i jest po prostu ładna…

W fotoplastykonie można więc zobaczyć przemarsz pruskiej armii i jej wkroczenie do Łodzi, czy przygotowanie armii do bitwy, na którym kadeci szkoły oficerskiej ćwiczą krótkie uderzenia bagnetem. Jest też i polityka na ówczesnym szczycie, czyli zdjęcie z konferencji odbywającej się w Paryżu w latach 1919–1920, w której brali udział między innymi prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Woodrow Wilson, premier Wielkiej Brytanii David Lloyd George i premier Francji Georges Benjamin Clemenceau. Na innej fotografii ci sami politycy opuszczają pałac w Wersalu po podpisaniu traktatu pokojowego kończącego oficjalnie I wojnę światową.

– Należy pamiętać, że stereofotografie tego rodzaju, poza niewątpliwymi walorami estetycznymi, spełniały ówcześnie funkcję propagandową – zwraca uwagę Marcel Skierski. – W tamtych czasach nic nie mogło zostać opublikowane ot tak, bez cenzury. I właśnie dzięki tym zdjęciom możemy zobaczyć, jak cenzura działała, dostrzec jej niektóre kuriozalne rozwiązania na samym początku ich powstawania.

Nawet gdy mowa o obrazach bezpośrednio nie nawiązujących do wojny, można dostrzec tu wyraźne tło ideologiczne. Fotografie dobrze zachowanej architektury i ładnych miast dowodziły zachowania cywilizowanych praktyk przy zajmowaniu miast i wsi oraz skuteczności w zarządzaniu nimi. Oczywiście z tego samego powodu zupełnie inaczej przedstawiano działania przeciwnika: tytuły zdjęć „Hotel w Ortelsburgu (Szczytnie) zniszczony przez rosyjski granat” czy „Zniszczona fabryka w Mławie” mówią same za siebie. Co ciekawe, zdjęcia poległych na polach bitew były… pozowane, a modelami byli żołnierze. Powodem oczywiście była cenzura, zgodnie z którą należało przedstawiać wyidealizowany obraz wojny, w którym pruscy żołnierze byli cywilizowanymi bohaterami, a przeciwnicy – barbarzyńskimi niszczycielami, nie mającymi pojęcia o kulturze.

Stereofotografie, które można oglądać na wystawie „Przebłyski Wolności” w Fotoplastykonie Poznańskim, pochodzą z kolekcji Tomasza Bielawskiego, www.dotomka.blogspot.com. Wystawa będzie prezentowana do 31 maja.

Lilia Łada, fot. Wydawnictwo Miejskie

https://www.facebook.com/wydawnictwowmp/videos/646088635845268/UzpfSTEwMDAwMTYzMjcwOTY5NDoyMzg1ODU2MTI0ODEyMTIx/

Poznań: Bieg uliczny „Recordowa Dziesiątka”, duże zmiany w komunikacji

0
W związku z biegiem ulicznym „15. Recordowa Dziesiątka” w niedzielę, 10 marca w godzinach od 10 do 14, wprowadzane będą zmiany w organizacji ruchu.

Na czas startu biegu – od godz. 10:00 – zamknięty będzie ruch na ul. Baraniaka na odcinku od ul. Inflanckiej do ul. Jana Pawła II.

Podczas biegu zamknięte będą ulice: Baraniaka (w kierunku od ul. Inflanckiej do ul. Jana Pawła II), Berdychowo, Piotrowo, most Rocha, Mostowa, Grobla, Wierzbowa, Marii Magdaleny, Dowbora-Muśnickiego, Wszystkich Świętych, Garbary (za skrzyżowaniem z ul. Wielką), Kazimierza Wielkiego, Kórnicka.

Ponadto wstrzymany będzie ruch ul. Jana Pawła II od ronda Śródka do ul. Kórnickiej i od ronda Rataje do ronda Śródka. Ruch po południowej stronie ronda Śródka odbywać się będzie jednym pasem.

Dojazd do pl. Bernardyńskiego i Wielkopolskiego Centrum Onkologii przy ul. Garbary będzie możliwy ulicami: Niezłomnych, Kościuszki, Krakowską, Rybaki, Strzelecką i Długą. Wyjazd – prawym pasem ul. Garbary w kierunku ul. Krakowskiej i Strzeleckiej.

Zalecany objazd ul. Garbary (w stronę ul. Królowej Jadwigi) oraz ul. Kazimierza Wielkiego i Mostowej prowadzi przez al. Niepodległości. Zalecany objazd ul. Jana Pawła II (w stronę ronda Rataje) prowadzi ul. Warszawską, Światopełka, Browarną, Dymka, Chartowo i Krzywoustego.

Służby organizatora będą na bieżąco udzielać informacji o objazdach, a w sytuacjach awaryjnych umożliwiać przejazd przez tereny zamknięte dla ruchu.

Stała organizacja ruchu będzie przywracana przez policję sukcesywnie po przebiegnięciu ostatniego uczestnika biegu przez kolejne odcinki trasy – nie później, niż do godz. 14:00.

Kierowcy proszeni są o wcześniejsze usunięcia pojazdów z miejsc objętych zakazem zatrzymywania się.

Zmiany w komunikacji publicznej

Wprowadzone zostaną zmiany w funkcjonowaniu linii tramwajowych i autobusowych, kursujących przez most św. Rocha oraz ulice Garbary, Jana Pawła II i abpa. A. Baraniaka.

Bieg „Recordowa Dziesiątka” rozpocznie się o godzinie 12.00 na ul. abpa A. Baraniaka, jednak zmiany związane z funkcjonowaniem linii tramwajowych i autobusowych zaczną obowiązywać nieco wcześniej.

Od około godziny 11:00 linia nr 157 zostanie czasowo zawieszona, a autobusy linii nr 174, 176, 184, 190 i 603 pojadą trasami objazdowymi. Natomiast tramwaje linii nr 4, 5, 6, 7, 13, 16, 17 zmienią swoje trasy około godziny 11.45.

Powrót na stałe trasy będzie odbywać się sukcesywnie wraz z przemieszczaniem się uczestników biegu.

Poniżej przedstawiamy szczegółowe zmiany w transporcie publicznym związane z biegiem „Recordowa Dziesiątka”.

Zmiany w komunikacji tramwajowej:

Linia nr 4

POŁABSKA -… – Wyszyńskiego – Warszawska – MIŁOSTOWO

Linia nr 5

GÓRCZYN -… – Marcinkowskiego – Podgórna – Strzelecka – Królowej Jadwigi – Krzywoustego – Zamenhofa – Starołęcka – STOMIL

Linia nr 6

JUNIKOWO -… – Jana Pawła II – trasa Kórnicka – FRANOWO

Linia nr 7

OGRODY -… – Jana Pawła II – trasa Kórnicka – FRANOWO

Linia nr 13

STAROŁĘKA -… – Marcinkowskiego – Podgórna – Strzelecka – Królowej Jadwigi – Krzywoustego – Zamenhofa – Starołęcka – STAROŁĘKA

Linia nr 16

OS. SOBIESKIEGO -… – Marcinkowskiego – Podgórna – Strzelecka – Królowej Jadwigi – Krzywoustego – Jana Pawła II – trasa Kórnicka -… – FRANOWO

Linia nr 17

OGRODY -… – Wyszyńskiego – Podwale – ZAWADY

Wyłączone z użytkowania zostaną przystanki tramwajowe:

Rondo Śródka, Baraniaka – ul. Jana Pawła II (w obu kierunkach oraz przystanek Kórnicka na ul. Jana Pawła II w kierunku ronda Śródka);
Politechnika – ul. Kórnicka (w obu kierunkach);
Most św. Rocha – ul. Mostowa (w obu kierunkach);
Plac Bernardyński, Wrocławska – ul. Podgórna (w obu kierunkach);
Marcinkowskiego – Aleje Marcinkowskiego (w obu kierunkach);
Plac Wolności – plac Wolności.
Zmiany w komunikacji autobusowej:

W ciągu ul. Baraniaka:

Linia nr 157

Linia zawieszona (funkcję przejmuje linia nr 184)

Linia nr 184

RONDO RATAJE – Zamenhofa -… – Inflancka – Kurlandzka – Chartowo – Dymka – Browarna – Światopełka – Warszawska – Krańcowa – TERMY MALTAŃSKIE/NOWE ZOO

W ciągu ul. Garbary:

Linia nr 174

OS. SOBIESKIEGO -… – Garbary – Małe Garbary – Solna – Niepodległości – Królowej Jadwigi – Krzywoustego – rondo Rataje -… – OS. ORŁA BIAŁEGO

Linia nr 176

OS. DĘBINA -… – Droga Dębińska – Królowej Jadwigi – Niepodległości – Solna – Małe Garbary – GARBARY

Linia nr 190

OS. SOBIESKIEGO -… – Garbary – Estkowskiego – CHWALISZEWO – Wielka – Garbary -… – OS. SOBIESKIEGO

Przystanek końcowy Małe Garbary na ulicy Estkowskiego, początkowy Wielka – na ul. Garbary

Linia nr 603

ŁĘCZYCA/DWORCOWA -… – Droga Dębińska – Królowej Jadwigi – Niepodległości – Solna – Małe Garbary – GARBARY

Na trasach objazdu autobusy wymienionych wyżej linii zatrzymywać się będą na wszystkich przystankach.

Na czas biegu wyłączone z użytkowania zostaną przystanki autobusowe:

Chartowo – ul. Baraniaka (w kierunku ul. Jana Pawła II);

Wiankowa, Wołkowyska, Katowicka – ul. Baraniaka (w obu kierunkach);

Baraniaka – ul. Baraniaka (w kier. ul. Chartowo) i ul. Jana Pawła II (w kierunku ronda Śródka);

Małe Garbary, Grobla, Plac Bernardyński – ul. Garbary (w kierunku ul. Królowej Jadwigi);

Mostowa – ul. Mostowa;

Kazimierza Wielkiego, Most św. Rocha – ul. Kazimierza Wielkiego;

AWF – ul. Strzelecka (w kierunku ul. Kazimierza Wielkiego).

Autor: ZTM / UMP

Poznań: Powiatowy dzień sołtysa

0
Kto jest najważniejszy w ich pracy? Mieszkańcy. Bez kogo nie udałoby się osiągnąć tak wiele w swych sołectwach? Bez mieszkańców. Sołtysi z powiatu poznańskiego, którzy dziś obchodzili swoje święto, nie mają wątpliwości. Nawet przy najlepszych pomysłach i chęciach ich realizacji, bez zaufania lokalnego środowiska sołtys niewiele może zdziałać.

Organizują festyny, imprezy integracyjne oraz koncerty. Pozyskują środki na budowę dróg, chodników czy oświetlenia. Starają się aby w ich wsiach infrastruktura nie odbiegała jakością od miejskiej. Są osobami zaangażowanymi w życie swoich małych społeczności, choćby dlatego, iż zyskali zaufanie społeczne podczas wyborów. Po raz czwarty, na zaproszenie starosty Jana Grabkowskiego w Starostwie Powiatowym w Poznaniu spotkali się sołtysi z całego powiatu.

– Wasza rola od wielu lat nie tylko umacnia się w świadomości mieszkańców, ale również w kontaktach z naszym samorządem. Mieszkańcy wymagają od sołtysów konkretnych działań, stawiając niejednokrotnie wysoko poprzeczkę. Podczas rozmów w wami odczuwamy tę determinację i upór, co przekłada się na waszą skuteczność – mówił Jan Grabkowski, starosta poznański, który tradycyjnie już wręczył specjalne statuetki dla najbardziej wyróżniających się sołtysów. – Święto sołtysów to doskonała okazja, aby podziękować wszystkim liderom lokalnych społeczności za poświęcony czas, zaangażowanie, serce, niesienie bezinteresownej pomocy.

Wolontariuszka oraz liderka „Szlachetnej Paczki”, pomogła 39 potrzebującym rodzinom. A od 4 lat jako szefowa sołectwa Sanniki wspomaga swym zapałem i energią mieszkańców. Marzena Pietraszewska jest jedną z sześciu laureatów, którzy odebrali statuetki dla najbardziej aktywnych sołtysów minionego roku. I choć cztery lata to nie za długi staż na tym stanowisku, to pani sołtys z powodzeniem organizuje festyny integracyjne, wycieczki do muzeum kolejki wąskotorowej czy biegi charytatywne. – Z udziałem naszych mieszkańców udało się zbudować plac zabaw, zlikwidować 70-letnią piwnico-gliniankę, która groziła zawaleniem, mamy też oświetlenie przy przystanku autobusowym – wymienia Marzena Pietraszewska, która ponownie wygrała wybory na sołtysa.

Na kolejne cztery lata sołtysem Wiktorowa została też Dorota Kaczmarek, która również odebrała wyróżnienie z rąk starosty poznańskiego. – Nagrodę dedykuję wszystkim mieszkańcom naszego sołectwa, bez których nie udałoby się wyremontować świetlicy wiejskiej, zainstalować wiat przystankowych czy zbudować stacji naprawy rowerów – mówi sołtyska Wiktorowa. – Ta nagroda mobilizuje do dalszej wytężonej pracy. Cieszę się bardzo, że to co robię jest widoczne i szanowane. Powiem krótko, uwielbiam to robić

W tym roku statuetki trafiły również do Barbary Widelickiej ze sołectwa Borowy Młyn i Anny Kwaśnik z Więckowic oraz Zenona Marciniaka z Wagowa, który po 20 latach, ustąpił miejsca młodszym liderom oraz do Eugeniusza Kęsego sołtysa sołectwa Kalwy.

Jaki jest więc przepis na idealnego sołtysa? – To taki lider, który potrafi wsłuchać się w we wszystkie potrzeby mieszkańców i umie rozmawiać z każdym, bez względu na problem, z którym trzeba się zmierzyć. I właśnie takie osoby mamy w naszym regionie – podsumowuje Jarosław Maciejewski, prezes Stowarzyszenia Sołtysów Województwa Wielkopolskiego.

Autor: PP

Jacek Jaśkowiak: Poznań nie może dopłacać do strat generowanych przez PKS

Zamieszania związane z PKS Poznań trwa. Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, spotkał się w czwartek z samorządowcami z Wielkopolski, żeby zaproponować im współfinansowanie przewoźnika.

– Poznań nie może dopłacać do strat generowanych przez PKS, a związanych z usługami, z których korzystają głównie mieszkańcy innych gmin czy powiatów – podkreśla Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta. – Organizacja transportu na poziomie województwa jest zadaniem samorządu wojewódzkiego. Miasto musi przede wszystkim zapewnić wygodny i bezpieczny transport na terenie Poznania. Jesteśmy jednak otwarci na współfinansowanie działalności transportowej PKS Poznań S.A. na analogicznych zasadach, jak to ma miejsce w przypadku kolei metropolitalnej.

Spółka tylko w zeszłym roku zanotowała ponad 5 milionów złotych straty. Obecnie miasto straszy, że jeżeli nic się nie zmieni to już od lipca wszystkie kursy mogą zostać zawieszone. Z usług PKS Poznań korzysta około 1,5 miliona osób rocznie. Z oczywistych względów są to głównie osoby zamieszkałe w gminach sąsiadujących z Poznaniem. Miasto chce, żeby gminy korzystające z usług przewoźnika dołączyły się do jego utrzymania.

– Przygotowaliśmy wstępne zestawienie kosztów poszczególnych linii, liczby korzystających z nich osób i przejeżdżanych kilometrów, a także oszacowanych wstępnie wielkości dopłat – mówi Hieronim Urbanek, prezes zarządu spółki PKS Poznań. – Udostępnimy te dane samorządom, przez teren których przebiegają trasy linii autobusowych poznańskiego PKS. Prezydent Jaśkowiak oczekuje na wstępne deklaracje jednostek samorządu co do partycypacji w kosztach. O możliwości realizowania tego rozwiązania będzie można rozmawiać, gdy będzie znana liczba gmin gotowych współfinansować utrzymanie połączeń autobusowych.

Wiadomo natomiast, że nadzoru nad przewoźnikiem nie przejmie bezpośrednio samorząd województwa. Tutaj na przeszkodzie stoi… brak regulacji prawnych.

Jeżeli gminy sąsiadujące z Poznaniem nie zgodzą się na dorzucenie do utrzymania przewoźnika, PKS Poznań najprawdopodobniej zakończy działalność. Ostatnią nadzieją dla przewoźnika, może być projekt rządu, który zamierza dążyć do odbudowy linii PKSów w całej Polsce. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak jak dokładnie ów projekt miałby wyglądać i czy będzie on w stanie pomóc poznańskiemu PKSowi.

Autor: SS / UMP

Poznań: Na granicy miasta pojawiły się wilki

0
Myśliwi z Koła Łowieckiego nr. 2 opublikowali nagranie z fotokomórki, na którym widać watahę wilków w lesie na granicy Poznania.

Podczas spotkania z wilkiem należy zachować spokój. Nie należy go drażnić ani uciekać. Wykonywanie gwałtownych ruchów również nie jest wskazane. Wilki przeważnie unikają ludzi. Podczas ewentualnego spotkania z tymi zwierzętami często wystarczy chwilę odczekać, a wilki same odejdą.

Wyjątek stanowią wadery z młodymi. Podczas spotkania z nimi należy powoli (bez gwałtownych ruchów) się wycofywać, tak żeby nie prowokować wilczycy do ataku.

Nagranie zostało zarejestrowane w okolicach ulicy Darzyborskiej.

Ewa Kopacz i Leszek Miller liderami Koalicji Europejskiej w Wielkopolsce

Byli premierzy: Ewa Kopacz i Leszek Miller, mają być twarzami Koalicji Europejskiej w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Potwierdził się zatem jeden ze scenariuszy, o którym pisaliśmy już wcześniej.

Trzecie miejsce ma otrzymać związany z PSL Andrzej Grzyb, a o kolejne miejsca ciągle toczy się walka. Na liście powinny się znaleźć jeszcze osoby powiązane z mniejszymi partiami koalicyjnymi (Teraz!, Zieloni) oraz obecni posłowie Platformy Obywatelskiej. Tym samym Koalicja Europejska zdecydowała, że twarzami kampanii będą osoby niezwiązane specjalnie z Wielkopolską.

Już wcześniej swoich kandydatów do europarlamentu przedstawiło Prawo i Sprawiedliwość. W Wielkopolsce twarzami kampanii mają zostać Zdzisław Krasnodębski i Andżelika Możdżanowska. Trójkę dostała Joanna Lichocka, a z czwartej pozycji wystartuje Szymon Szynkowski vel Sęk.

Potwierdziły się również nasze informacje, że koalicja ugrupowań eurosceptycznych będzie reprezentowana przez obecnego posła i byłego rapera Liroya. 

W dalszym ciągu nie wiadomo natomiast kto będzie reprezentował w wyborach partię Razem i Wiosnę.

Poznań: Droga krzyżowa przeszła ulicami miasta (zdjęcia)

0
W czwartek, 7 marca, wieczorem ulicami centrum Poznania tradycyjnie przeszła Droga krzyżowa. Trasa prowadziła z Fary na plac Adama Mickiewicza.

 

 

 

Poznań: weekend z Dniem Kobiet

0
Chris de Burgh, Ich Troje, bracia Figo Fagot i wystawa Wojciecha Plewińskiego – weekend obfituje w prezenty dla kobiet. I każda, bez względu na gust, znajdzie coś dla siebie.

8 marca o 17.00 warto się wybrać do siedziby Towarzystwa Wiedzy Powszechnej przy św. Marcinie 69 na koncert „Kobiety Świętego Marcina” w wykonaniu Zespołu Wolny Elektron „Kocham Cię Tej” poprzedzony prelekcją otwierającą wystawę „Kobiety Świętego Marcina wczoraj i dziś”. O godzinie 18.00 w Galerii Miejskiej Arsenał zostanie otwarta wystawa „Obrazy niepodobne” Moniki Chlebek, artystki pochodzącej z Krakowa.

Również o 18.00 rozpocznie się wernisaż wystawy Wojciecha Plewińskiego – Dziewczyny w Przystani Sztuki (Roosevelta 22). Wojciech Plewiński to legenda polskiej fotografii. Anna Dymna, Beata Tyszkiewicz, Barbara Kwiatkowska, czy Ewa Krzyżewska to tylko niektóre „dziewczyny” fotografowane przez Wojciecha Plewińskiego na okładki tygodnika „Przekrój”. Podczas wernisażu będzie okazja do spotkania z 91-letnim Wojciechem Plewińskim oraz jego synem Maciejem, również fotografem. Wystawa potrwa do 7 kwietnia. Wstęp wolny.

O godzinie 19.00 prawdziwy wysyp propozycji. Przede wszystkim Teatr Polski zaprasza na premierę – tym razem są to „Śluby panieńskie” Aleksandra Fredry w reżyserii Andrzeja Błażewicza. Również o 19.00 na Scenie Wspólnej (Za Cytadelą, róg Brandstaettera) rozpocznie się koncert „Muzyka jest kobietą”, podczas którego usłyszymy muzykę instrumentalną w wykonaniu Adama Koterskiego, Stanisława Pawlaka i Michała Obrębskiego. I także o 19.00 w Klubie Muzycznym B17 przy Bułgarskiej 17 wystąpią bracia Figo Fagot. Duet pojawi się w klubie przy okazji trasy koncertowej promującej najnowszą płytę „Nasze Najlepsze”. O tej samej godzinie w Arenie wystąpi Chris de Burgh & Band z koncertem Lady in Red Day. Bilety 150 zł – 400 zł. A w Pawilonie (Ewangelicka 1) rozpocznie się performance Baumgart Baumgart „Wszyscy rozmawiają o pogodzie. My nie”. Dwie artystki – Anna i Agata, matka i córka – spotykają się po raz pierwszy w medium performance’u zderzając fragmenty swoich wcześniejszych realizacji na tym polu.

O 20.00 Klub u Bazyla (Norwida 18A) zaprasza na AT & R. Kostrzewski ‘Trasa Popiór’. Support: Chainsaw. Bilety: 50 zł. O tej samej godzinie CK Zamek zaprasza na Babu Król & Smutne Piosenki – premiera płyty „Nowa Fala Polskiego Dancingu vol. 1 & 2”. Bilety: 35/45 zł (miejsca siedzące). Blue Note (Kościuszki 79) proponuje Jerzego Małka i Black Sheep, a Alternativa Club (Św. Marcin 80/82) zaprasza na Alternativa Night presents Amy Winehouse. Bilety 10 zł.

O 21.00 do wyboru jest impreza taneczna w Klubie Kosmos (Św. Marcin 24) Retro Brzmienia / 80′ 90′ 00′ – i koncert rockowy The Old Band w Mustang Live Music Club (Nowowiejskiego 6). A Tama (Niezłomnych 2) o 23.30 zaprasza na Dzień kobiet z jedną z najciekawszych postaci brytyjskiej sceny techno – Rebekah.

Sobotę, 9 marca, warto rozpocząć o 12.00 na Festiwalu Pierogów Świata w FoodHall Poznań na dworcu PKP. Impreza będzie się odbywała także w niedzielę, od 12.00 do 18.00.

O 19.00 Scena Robocza – Centrum Rezydencji Teatralnej (Grunwaldzka 22) zaprasza na Władcę Much na motywach powieści Williama Goldinga. To pierwsza w Scenie Roboczej rezydencja teatralna stworzona z myślą o młodzieży. Jest to tryptyk przygotowany przez trio: Mateusza Atmana, Anetę Groszyńską i Agnieszkę Jakimiak. Spektakl zostanie powtórzony w niedzielę o tej samej porze.

PoemaCafe (Langiewicza 2) zaprasza na muzyczną laurkę z okazji Dnia Kobiet, którą przygotował Wiesław Prządka, wybitny bandoneonista. Koncert rozpocznie się o godzinie 19.00. W programie tango, francuskie walce i muzyka autorska. Bilety 45 zł.
Również o 19.00 U Bazyla zagrają Hunter + Transgresja. Bilety 40 zł. Natomiast w Domu Tramwajarza (Słowackiego 19) również o 19.00 zagra Gang Śródmieście. Zespół tworzą muzyczka i aktorka Karolina Czarnecka, basistka i wokalistka Magda Dubrowska oraz multiinstrumentalistka Nela Gzowska. Dziewczyny kontynuują tradycję kobiecego gangu, który grasował po Warszawie na początku XX w.

O 19.30 w Klubie B17 z okazji Dnia Kobiet wystąpi zespół Ich Troje. Gościem specjalnym a zarazem supportem będzie kultowy zespół Cytadela. Natomiast o 20.00 w Pawilonie wystąpią Dunno i Aldona Orłowska. Bilety 35 zł – 55 zł. Blue Note o tej samej godzinie zaprasza na Johna Portera Solo. Bilety 90-110 zł.

Tama proponuje o 23.00 Tigę – ten producent, DJ i ikona muzyki elektronicznej właśnie wyrusza w mini trasę koncertową po Polsce.

10 marca, w niedzielę o 11.00 przy ulicy Kościelnej zostanie uroczyście otwarty schron przeciwlotniczy (Luftschutzraum). Do 17 będzie można zwiedzać obiekt z przewodnikiem (co 30 min), podziwiać grupy rekonstrukcyjne, cywilne oraz wojskowe, wystawę militariów oraz mundurów z czasów II wojny światowej, a także spróbować dań z kuchni polowej. Wstęp do schronu – symboliczna cegiełka na dalszą rewitalizację obiektu.

W samo południe rozpocznie się przechadzka „Śladami Kobiet Świętego Marcina” zorganizowana przez Profesjonalnego Przewodnika po Poznaniu. Wycieczka wyruszy sprzed siedziby Towarzystwa Wiedzy Powszechnej, św. Marcin 69.

O 17.00 w Klubie Kosmos rozpoczną się Kosmiczne Fajfy Dzień Kobiet z Elvisem. O 19.00 Blue Note zaprasza na koncert “Ponad Chmurami” promujący najnowszą, autorską płytę zespołu. Również o 19.00 w Meskalinie (Stary Rynek 6) wystąpi Humam Ammari.

Mat. pras., el

Lech Poznań: Kontrakt Gytkjaera wydłużony o rok

0
Lech Poznań zdecydował się uaktywnić klauzulę przedłużenia kontraktu Christiana Gytkjaera. Obecna umowa Duńczyka z Kolejorzem obowiązuje do końca czerwca 2020 roku.

28-letni napastnik jest piłkarzem Lecha Poznań od początku lipca 2017 roku. Wtedy to właśnie podpisał z niebiesko-białymi dwuletni kontrakt, z opcją przedłużenia go o kolejny rok. Duńczyk jest obecnie podstawowym zawodnikiem oraz najlepszym strzelcem drużyny trenera Adama Nawałki, a więc nie może dziwić fakt, że klub zdecydował się skorzystać z opcji automatycznego przedłużenia kontraktu o kolejny rok.

– Christian jest kluczową postacią naszej drużyny, a więc kiedy klauzula przedłużenia mogła zostać już uruchomiona, to nie zastanawialiśmy się nad tym ani chwili. Duński napastnik jest gwarantem goli i jesteśmy przekonani, że jeszcze wielokrotnie ucieszy kibiców Kolejorza – mówi dyrektor sportowy Lecha Poznań, Tomasz Rząsa.

Lechita rozegrał dla niebiesko-białych 73 spotkania, w których zdobył 38 bramek. Dzięki temu wynikowi Duńczyk jest drugim najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii Lecha Poznań. Równocześnie, z siedmioma golami, jest już najlepszym strzelcem poznaniaków w europejskich pucharach. O tym jak wyjątkowym zawodnikiem jest 28-letni napastnik niech świadczy fakt, że w trwającym sezonie odbyły się tylko trzy mecze na stadionie przy ulicy Bułgarskiej, w których goli nie strzelał Christian Gytkjaer.

Zadowolony z takiego obrotu sprawy jest sam zawodnik. – Byłem świadomy tego, że klub ma możliwość wydłużenia mojego kontraktu o rok i po prostu czekałem na ten moment. Wielokrotnie mówiłem, że jestem szczęśliwy w Poznaniu. Lech jest fantastycznym klubem, a więc jestem zadowolony – twierdzi Christian Gytkjaer.

Autor: Lech Poznań