Wielkopolska: Krasnodębski, Komorowski, Miller i… Liroy. To oni będą walczyć w nadchodzących wyborach

Kilku “pewniaków” i ogromna ilość plotek dotyczących nazwisk, które wystartują w szybko zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego. Z Wielkopolski może startować były prezydent Polski, były premier, ale również… raper.

Jako pierwsze karty odkryło Prawo i Sprawiedliwość. W Wielkopolsce twarzami kampanii mają zostać Zdzisław Krasnodębski i Andżelika Możdżanowska. Pierwszy jest socjologiem i w poprzednich wyborach do europarlamentu, które zakończyły się dla niego zdobyciem mandatu, startował z Warszawy. Andżelika Możdżanowska studiowała w Poznaniu. Wcześniej była związana z PSLem, obecnie jest sekretarzem stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju. Dalej na listach PiSu jest ciekawiej… Z “trójką” ma wystartować Joanna Lichocka, w przeszłości dziennikarka, a obecnie posłanka Prawa i Sprawiedliwości. Dopiero czwarte miejsce przypadło Szymonowi Szynkowskiemu vel Sękowi, obecnemu posłowi i wiceministrowi spraw zagranicznych, który akurat z Poznaniem jest bardzo mocno związany. Na listach zabrakło miejsca dla obecnego europosła Ryszarda Czarneckiego, który ma zostać “lokomotywą” PiSu w Warszawie.

W przypadku Prawa i Sprawiedliwości wszystko więc jest już jasne. Z pokazaniem kart ociąga się natomiast Platforma Obywatelska. Poniekąd wynika to te ze strategii ugrupowania. Po dobrym wyniku uzyskanym w wyborach samorządowych pod szyldem Koalicja Obywatelska (koalicja PO i Nowoczesnej) formuła ta ma zostać jeszcze mocniej rozszerzona. Tym razem oprócz polityków Platformy i N. na liście pojawić mają się również działacze SLD i PSL. Zmieni się również nazwa i do boju o europarlament ruszy Koalicja Europejska. Kto miałby ją reprezentować w Wielkopolsce? Pierwsze przecieki wskazywały na to, że do startu przymierzany był Bronisław Komorowski, były prezydent Polski. Następnie pojawił się wariant, żeby na szczycie listy umieścić byłych premierów: Leszka Millera i Ewę Kopacz. Znane nazwiska polityków mają pomóc w starciu zarówno z PiSem, jak i Wiosną.

To właśnie ugrupowanie Roberta Biedronia wydaje się być największym koszmarem Koalicji Europejskiej. Najpierw lider nowej partii odrzucił propozycję Grzegorza Schetyny, żeby dołączyć do szerokiej “antypisowskiej” koalicji. Następnie wyjątkowo sprawnie zbudował struktury nowego ugrupowania w całym kraju (poniekąd poprzez rozbicie partii Razem i wyciągnięcie części działaczy z tego ugrupowania… Ale w końcu to też sukces). Dzięki dobremu marketingowi Biedroniowi udało się bardzo szybko zbudować poparcie w granicach 15%. Można się kłócić czy to dużo, czy mało, ale faktem jest, że Wiosna elektorat podbiera głównie Koalicji Europejskiej. Ta próbuje kontratakować wskazując na niemożliwość spełnienia obietnic wyborczych przez Biedronia, ale wyborcy ewidentnie nie chcą słuchać, ani polityków KE, ani ekspertów, którzy są równie bezlitośni dla programu gospodarczego Wiosny.

Kto natomiast miałby reprezentować nowe ugrupowanie w wyborach do europarlamentu? Na chwilę obecną najaktywniejsza w nowym ruchu w Wielkopolsce jest Katarzyna Ueberhan. Dalsze miejsca mogłyby przypaść lokalnym działaczom, którzy w teorii powinni być znani lokalnej społeczności. Dałoby się to nawet ładnie opakować marketingowo wychodząc z przekazem, że Wiosna stawia na nowe twarze. Zasadniczym pytaniem jest czy to wystarczy? Większość lokalnych członków Wiosny jest kompletnie nieznana mieszkańcom Wielkopolski. Część z nich w ostatnich wyborach startowała pod szyldem partii Razem i Zjednoczonej Lewicy. Katastrofalnego wyniku wyborów raczej jeszcze nie zapomnieli. Tym razem mają ze sobą efekt świeżości i mocno rozpoznawalnego lidera. Zobaczymy czy to im wystarczy.

Do walki o europarlament szykuje się również wyżej już wymieniona partia Razem. Częściowo rozbita, następnie upokorzona ofertą koalicyjną jaką dostała od Wiosny… Ciągle nie ma zamiaru się poddawać i zamierza walczyć. Czy przy Wiośnie, Razem będzie w stanie zakwitnąć? Przedstawiciele ugrupowania twierdzą, że to oni są jedyną prawdziwą lewicą i mają nadzieję, że cały elektorat lewicowy zdecyduje się ich wybrać.

O miejsca do europarlamentu powalczy również koalicja partii eurosceptycznych. W jej centrum jest partia Wolność, która ostatnio zmieniła nazwę na Korwin (a właściwie to do niej powróciła). Ugrupowanie Korwina – Mikkego powalczy razem z Ruchem Narodowym, Grzegorzem Braunem i Kają Godek o jak najlepszy wynik wyborczy. W Wielkopolsce eurosceptyków miałby reprezentować… Liroy. Były raper, a obecnie poseł ma zostać twarzą koalicji i spróbować zdobyć mandat. Kolejne miejsca na liście wyborczej prawdopodobnie dostaną lokalni działacze ugrupowania.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 26 maja.

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze