Strona główna Blog Strona 1963

Leszno: ASF w gospodarstwie pod Kościanem? Wyniki są negatywne, ale…

0
Do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach trafiły próbki ze stada świń z powiatu kościańskiego. Pojawiło się tam podejrzenie wystąpienia wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF). Wyniki badań już są, na szczęście negatywne.

Jak podaje portal farmer.pl, podejrzenie pojawiło się w hodowli liczącej około 1000 świń, w powiecie kościańskim. Objawy kliniczne zaobserwowane u zwierząt zaniepokoiły właściciela, a wezwany lekarz weterynarii potwierdził konieczność wysłania próbek do instytutu w Puławach, żeby potwierdzić lub wykluczyć diagnozę ASF dzięki badaniom laboratoryjnym.

Gdyby badania w Puławach potwierdziły wystąpienie wirusa – byłby to pierwszy przypadek w Wielkopolsce stwierdzenia wirusa nie u dzików, a w hodowli. Nic dziwnego, że wszyscy okoliczni hodowcy czekali z niepokojem na werdykt.

I wynik na szczęście okazał się ujemny, jak dziś podał farmer.pl, powołując się na informację z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego. Przeanalizowano ponad 60 próbek krwi pochodzących z tego stada, również materiał pochodzący od trzech padłych świń. Żadna z próbek nie była dodatnia pod kątem ASF.

To kończy strach przed afrykańskim pomorem świń w hodowlach – przynajmniej na razie – nie wyjaśnia jednak, dlaczego świnie padły i dlaczego objawy choroby były na tyle podobne do ASF, że zaniepokoiło to lekarza weterynarii. Inspekcja weterynaryjna będzie prowadziła dalsze badania w tej sprawie.

Przypomnijmy, że Leszno, Kościan i okolice to prawdziwe zagłębie produkcji wieprzowiny. Produkuje się jej tam najwięcej w Polsce. Pojawianie się wirusa w jednej z hodowli oznaczałoby nie tylko ogromne straty dla właściciela tego stada, ale i dla wszystkich okolicznych hodowców. Już i tam ponoszą oni spore straty z powodu objęcia tej części Wielkopolski żółtą i czerwoną strefą ochronną.

el

Piła: Ponad 800 porcji narkotyków

0
Ponad 800 porcji substancji psychotropowych i środków odurzających znaleźli policjanci podczas przeszukania mieszkania i pomieszczeń gospodarczych należących do pewnego mieszkańca Piły. 45-letniemu mężczyźnie grozi kara do 8 lat więzienia.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Pile już od jakiegoś czasu uważnie przyglądali się działalności 45-latka, mimo że on sam tego kompletnie nie podejrzewał, a wizyta policji i nakaz przeszukania były dla niego zupełnym zaskoczeniem.

Podczas przeszukania pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych policjanci znaleźli narkotyki ukryte w słoiku oraz w pudełkach – łącznie ponad 800 porcji narkotyków w postaci amfetaminy i marihuany.

Właściciel nielegalnego towaru został natychmiast zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 8 lat więzienia.

KPP Piła, el

Poznań: Halowy Klubowy Puchar Europy

0
Od 14 do 16 lutego w Poznaniu odbędzie się Halowy Klubowy Puchar Europy (Eurohockey Indoor Club Championships). Gospodarzem turnieju będzie WKS Grunwald Poznań.

Przed Mistrzem Polski bardzo wymagający turniej. W Halowym Klubowym Pucharze Europy zagrają w grupie „A” z białoruskim HC Mińsk, rosyjskim Dinamo Stroitel Ekaterinburg oraz obrońcą tytułu – szwedzkim Partille SC.

W drugiej grupie „B” o awans powalczą niemiecki Der Club an der Alster, belgijski Royal White Star, hiszpański SPV Complutense oraz prowadzony przez Dariusza Rachwalskiego SV Arminen Wiedeń.

– Losowanie grup HPE było dla nas pomyślne. W fazie grupowej nie zagramy ani z Arminen, ani Der Club an der Alster. Nie oznacza to jednak, że będzie łatwiej. Mistrz Szwecji, Partille SC to obrońca tytułu, też będzie silnym przeciwnikiem. Mistrzowie Rosji i Białorusi też są mocnymi zespołami. W Elicie nie ma słabych drużyn – twierdzi szkoleniowiec WKS Grunwald Poznań Karol Śnieżek.

Halowy Klubowy Puchar Europy (Eurohockey Indoor Club Championships) zostanie zorganizowany już po raz 31. WKS Grunwald Poznań 12 miesięcy temu wygrał EuroHockey Indoor Club Trophy w Chorwacji i wywalczył awans do elitarnego grona ośmiu najlepszych drużyn w Europie. Kilka miesięcy później przedstawiciele EHF zdecydowali, że Eurohockey Indoor Club Championships 2020 odbędzie się w Poznaniu.

Wszystkie spotkania zostaną rozegrane w hali CITYZEN przy ul. Droga Dębińska w Poznaniu. Wstęp jest darmowy.

Mecze WKS Grunwald Poznań:

14.02.2020 r. 13:15 WKS Grunwald Poznań – Dinamo Stroitel Ekaterinburg

14.02.2020 r. 18:45 WKS Grunwald Poznań – HC Mińsk

15.02.2020 r. 12:45 WKS Grunwald Poznań – Partille SC

15-16.02.2020 r. – mecze rundy finałowej

WKS Grunwald Poznań, el

Ponad 10 tys. zł za metr kwadratowy mieszkania w Warszawie. A ceny nadal rosną

0
Coraz bardziej posiadanie własnego lokum jest poza zasięgiem finansowym przeciętnego Polaka. Niestety, eksperci uważają, że ceny mieszkań nadal będą rosły, skoro magiczna bariera 10 tys. została przełamana.

Jak podaje serwis RynekPierwotny, przygotowany dla money.pl, statystyczny Kowalski za najniższą pensję, czyli 2600 zł, kupi sobie w Warszawie 0,5 metra kwadratowego mieszkania. Żeby zebrać na całe mieszkanie wielkości 50 metrów kwadratowych, trzeba odkładać połowę pensji przez… 42 lata. W innych dużych miastach jest nieco taniej – czas oszczędzania na własne „M” może się skrócić o jakiś rok czy dwa…

Ceny mieszkań wciąż utrzymują się na wyjątkowo wysokim i niestety stabilnym poziomie. W Warszawie za metr kwadratowy w styczniu 2020 roku trzeba było wydać 10 tys. 95 zł. W Krakowie – 9 tys. 105 zł, w Gdańsku – 8,5 tys. zł, we Wrocławiu – 8,3 tys. zł, a w Łodzi – 6,1 tys. zł.

W tej chwili średnia cena mieszkania o powierzchni 60 metrów kwadratowych w Warszawie to już 621 tys. zł. Ponieważ powierzchnia oferowanych mieszkań nie spada, a mimo to wciąż się sprzedają – co zdaniem specjalistów z money.pl oznacza, że albo Polacy głębiej sięgają do kieszeni, albo biorą wyższe kredyty. A to oczywiście nie jest dobra wiadomość w obecnej sytuacji gospodarczej Polski.

Oznacza to także, że ceny będą nadal rosły. I statystyki to pokazują. W ciągu ostatniego roku w stolicy ceny poszły w górę o 10 proc. We Wrocławiu – o  12 procent, w Krakowie aż 14 procent, a w Gdańsku 11 procent. Najwolniej ceny rosły w Poznaniu – o 5 procent.

money.pl, el

Poznań: Elektryki już są w mieście! Wkrótce wyjadą na trasy

0
Pierwsi przejadą się nowymi autobusami pasażerowie linii 163 i 190, a stanie się to już w przyszłym tygodniu. Na razie trwają jeszcze odbiory techniczne.

W ubiegłym roku MPK Poznań otrzymało 15 zamówionych autobusów przegubowych z napędem elektrycznym – są one kierowane do obsługi linii nr 174. Obecnie kończą się dostawy kolejnych „elektryków” – tym razem o standardowej długości (12 metrów). Pojazdy dotarły do MPK Poznań i przechodzą odbiory. Łącznie przedsiębiorstwo zakupiło 6 takich pojazdów.

Na dachach 12-metrowych „elektryków” zainstalowane są panele fotowoltaiczne – to absolutna nowość w taborze MPK Poznań. Pozyskana z nich energia będzie wspomagała instalację elektryczną autobusu podczas postoju na końcówkach linii komunikacyjnych, a tym samym będzie służyć do zasilania urządzeń informacji pasażerskiej.

W pojazdach zastosowano również dobrze znane poznaniakom rozwiązania: system informacji pasażerskiej, w tym system zapowiedzi głosowych, oznakowanie przycisków alfabetem Braille’a, ładowarki USB itp. Autobusy – z uwagi na niską podłogę – są przyjazne dla osób o ograniczonej sprawności oraz podróżujących z dziećmi w wózkach.

Na zakup autobusów przyznano dotację unijną z programu „System zielonych inwestycji – Część 2 – GEPARD – Bezemisyjny transport publiczny”, finansowanego w ramach środków krajowych, których dysponentem jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

MPK Poznań zamówiło łącznie 21 pojazdów z napędem elektrycznym: 15 autobusów przegubowych oraz sześć 12-metrowych. Dodatkowo, ogłoszony został przetarg na zakup 37 kolejnych autobusów elektrycznych (31 pojazdów standardowych, 12-metrowych oraz 6 przegubowych, czyli 18-metrowych) – termin składania ofert mija 2 marca.

MPK, el

Czy będzie kolejna kopalna odkrywkowa w Złoczewie? Ministerstwo Aktywów Państwowych jest na tak, eksperci alarmują

Powstanie tej kopalni oznacza likwidację 33 wsi i dalsze obniżenie poziomu wód gruntowych w reszcie rejonu. Odkrywki nie chce też PGE, bo spółki na to nie stać. Ale rząd upiera się, że budowa tej kopalni to szansa dla polskiej energetyki.

Jak podaje portal Money.pl, węgiel brunatny z tej kopalni byłby przeznaczony dla elektrociepłowni Bełchatów, zwanej „największym trucicielem Europy”. Gigant potrzebuje naprawdę dużych dostaw, bez budowy nowej kopalni nie będzie skąd wziąć tyle węgla – no, chyba że z importu, ale na to zapewne drugi raz rząd PiS się nie odważy.

Tymczasem budowa tej kopalni oznacza, że trzeba będzie zlikwidować 33 wsie, a obszar leja depresyjnego zostanie powiększony o tę kopalnię. Co oznacza, że poziom wody gruntowej spadnie na obszarze mniej więcej 800 kilometrów kwadratowych. A mówimy o województwie łódzkim, które już teraz ma kłopoty z wodą. Dalszy spadek oznacza likwidację kolejnych gospodarstw rolnych i utratę miejsc pracy tysięcy ludzi.

Co ciekawe, do budowy kopalni wcale nie pali się rządowa spółka PGE. Tylko w ostatnim kwartale spółka odnotowała 309 mln straty netto, nie ma więc z czego wybudować kopalni. W dodatku sama budowa pozbawi ją szansy na 2 mld euro z unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Bo te pieniądze są przyznawane na transformację regionów górniczych, a w przypadku budowy nowej kopalni o transformacji trudno mówić…

Ministerstwo Aktywów Państwowych upiera się przy swoim, chociaż nie precyzuje, skąd spółka mająca już deficyt, ma wziąć pieniądze na tak ogromną inwestycję. Specjaliści spekulują, że może wcale nie chodzić o budowę, ale wyłącznie o deklarację, która ma służyć uspokojeniu górników i przekonać ich, że rząd coś dla nich robi. Górnicy zapowiedzieli protest przed sejmem, a zamierzają do nich dołączyć także związkowcy z Bełchatowa.

Money.pl, el

Grodzisk: Tragedia na torach. Zderzenie samochodu z pociągiem!

0
W okolicach godziny 11 na przejeździe kolejowym w Separowie (gmina Granowo) doszło do zderzenia pociągu z samochodem dostawczym.

Do wypadku doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. – Był to citroen jumper prowadzony przez 48 letniego obywatela Białorusi. Kierowca zginął. Linia kolejowa Poznań – Grodzisk Wlkp. jest zablokowana – poinformowała policja.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1493492744140718&id=490196604470342

fot. OSP Granowo

Poznań: Drzewa w parku Wieniawskiego jednak do uratowania!

0
Członkowie Prawa do Miasta i radni ze Starego Miasta wybrali się na kolejne oględziny drzew w parku Wieniawskiego. I okazało się, że większość drzew przeznaczonych do wycinki żyje nadal i ma się nieźle.

Przypomnijmy: prawie rok temu, w marcu Zarząd Zieleni Miejskiej podjął decyzję o wycince sporej liczby drzew parku Wieniawskiego. Zdaniem ZZM drzewa były stare, chore, na ich ratowanie nie było pieniędzy, a osłabione mogły stwarzać zagrożenie. Na przykład upaść na samochód zaparkowany pod drzewem. To wtedy Tomasz Lisiecki, dyrektor ZZM, powiedział słynne już zdanie: „Drzewo w mieście, które ma sto lat, z założenia powinno wylecieć”.

O pozostawienie drzew walczyli społecznicy z całego Poznania, a Rada Osiedla Stare Miasto zorganizowała nawet happening i oznaczyła wszystkie drzewa przeznaczone do wycinki planszami z napisem „Prezydencie, odłóż piłę, byłem tu pierwszy”. Natomiast Stowarzyszenie Prawo do Miasta wystąpiło z wnioskiem o dopuszczenie go jako strony w postępowaniu administracyjnym dotyczącym planowanej wycinki w parku im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu. Chodziło o dostęp do informacji związanych z wycinką, by w którymś momencie nie okazało się, że po drzewach zostały tylko pieńki, bo nikt nie miał obowiązku konsultowania się ze stroną społeczną.

Akcja dała efekty, wycinkę wstrzymano – na jakiś czas, oczywiście – a 11 lutego społecznicy z Prawa do Miasta, przedstawicielki Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków, które wyda decyzję administracyjną dotyczącą drzew, radni osiedla Stare Miasto oraz przedstawicielka Zarządu Zieleni Miejskiej wybrali się na oględziny ocalonych drzew.

I co się okazało? Że te drzewa, które rzekomo nadały się już wyłącznie do wycinki żyją i trzymają się całkiem nieźle.
– Część z nich musi przejść kosztowne zabiegi pielęgnacyjne, na które środki przekazała na szczęście Rada Osiedla Stare Miasto, bo Zarząd Zieleni Miejskiej twierdził w sierpniu, że pieniędzy na ratowanie drzew nie ma – informuje Prawo do Miasta. – Wycięte zostaną tylko te, co do których już za pierwszym razem nie było wątpliwości, że są w stanie terminalnym. Okazuje się więc, że nie miał racji pan dyrektor ZZM, wypowiadając słynne zdanie…

Prawo do Miasta, el

Jarocin: Firmy farmaceutycznej za 20 mln nie będzie

0
Byli zagraniczni inwestorzy, którzy przylecieli na podpisanie umowy śmigłowcem, były deklaracje ze strony samorządu, – miałam być fabryka za 20 mln zł i miejsca pracy. Ale nie będzie. Dlaczego?

Tematem zajęła się „Gazeta Jarocińska” i ustaliła, że inwestorzy z Grupy Kapitałowej White Cloud z Londynu, którzy pojawili się w mieście w 2018 roku, podpisali wówczas list intencyjny i przedwstępną umowę w sprawie kupna gruntu pod fabrykę farmaceutyczną. Wybrana działka znajduje się między ulicami Przemysłową i Zaciszną, należy do Jarocińskiej Agencji Rozwoju.

Inwestycja miała być warta co najmniej 20 mln euro – w fabryce miały być produkowane komponenty dla przemysłu spożywczego, kosmetycznego i farmaceutycznego. Inwestor jednak zwrócił się z prośbą o przedłużenie terminu zawarcia umowy o kilka miesięcy. Przedstawiciele JAR wyrazili na to zgodę, ale pod warunkiem wniesienie zabezpieczenia finansowego w wysokości 10 proc. wartości transakcji, czyli około 200 tysięcy złotych. I na to już inwestor się nie zgodził, a rozmowy zostały zerwane.

Ostatecznie grupa kapitałowa White Cloud nie podjęła rozmów, a wszystko wskazuje na to, że w ogóle wycofała się z interesów w Polsce. Jednak wiceburmistrz Bartosz Walczak uważa, że gdyby inwestor zastał w Jarocinie sprzyjający klimat, to tak łatwo by nie zrezygnował. Jego zdaniem przeciwnicy burmistrza od pierwszej chwili stwarzali nieprzyjazną atmosferę i podważali autentyczność tak osób, jak zamiarów White Cloud. Nic dziwnego, że inwestor zniechęcił się do inwestowania w mieście.

el

Abonament RTV 2020. Trwają kontrole!

0
Urzędnicy Poczty Polskiej rozpoczęli kontrole opłat abonamentu RTV. Kto ma telewizor lub radio, a abonamentu nie zapłacił – może dostać karę.

Abonament RTV muszą płacić wszyscy Polacy posiadający telewizję lub radio – z tych środków jest finansowana misja publicznych mediów. Kupno nowego odbiornika wymaga rejestracji go na poczcie w ciągu 14 dni od zakupu. Kontrole opłat są wprowadzone dlatego, że abonament opłaca zaledwie jedna trzecia naszych rodaków.

W 2020 roku abonament telewizyjny za dwa miesiące wynosi 44,905 zł, a za samo radio 13,60 zł. Za trzy miesiąc 65,35 zł, a za samo radio – 20,15 zł. Za pół roku zapłacimy odpowiednio 129,40 i 39,99 zł, a za rok – 245,15 i 75,60 zł.

Z opłat zwolnieni są seniorzy, którzy ukończyli 75 lat, inwalidzi I grupy, kombatanci – inwalidzi wojenni lub wojskowi oraz osoby, które ukończyły 60 lat, a których emerytura nie przekracza 50 proc. średniego miesięcznego wynagrodzenia. To około 3,7 mln osób w Polsce i to właśnie za nie rząd przyznaje telewizji publicznej rekompensaty – w tym roku to prawie 2 mld zł.

Kara za brak abonamentu wynosi 30-krotność miesięcznej opłaty, czyli 681 zł. W ubiegłym roku urzędnicy przyłapali na niepłaceniu 10 tys. osób i one zapłaciły karę.

el

Poznań: Mazda na eko groszek, czyli walka policjantów ze smogiem

0
Poznańscy policjanci dziś kontrolują stan techniczny samochodów w mieście. Parametry spalin tego auta były przyczyną pytania policjantów, czy to mazda na eko groszek…

Tę mazdę o wyjątkowym stanie technicznym poznańscy policjanci spotkali dziś na Wichrowej, jednak mogą pojawić się w innych punktach miasta. Bo – jak informują – walka ze smogiem trwa – a ci, którzy bagatelizują problem, muszą liczyć się z koniecznością zapłacenia mandatu w wysokości 500 zł.

Policjant może też, jeśli stwierdzi, że stan auta jest naprawdę zły, zabrać właścicielowi dowód rejestracyjny i prawo jazdy, a samochód wysłać na badanie kontrolne na lawecie. Na koszt właściciela, oczywiście.

KWP, el

Poznań: Targi Gardenia zapraszają na Arenę Krajobrazu

0
Najlepsi architekci krajobrazu w Europie: Chris Beardshaw – Wielka Brytania, Jo Thompson – Wielka Brytania, Taina Suonio – Finlandia. Wszystkich można spotkać dziś na targach Gardenia w Poznaniu. Na Arenie Krajobrazu.

W pawilonie 8A, na imprezie towarzyszącej Międzynarodowym Targom Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu Gardenia, będzie można spotkać jednych z najlepszych na świecie architektów krajobrazu z Polski i zagranicy.

Na wydarzenie złoży się ponad 20 prezentacji, prelekcji, pokazów i warsztatów prowadzonych na aż czterech scenach pawilonu. Nowością programu Areny Krajobrazu są przeglądy portfolio architektów krajobrazu prowadzone przez gości specjalnych z Wielkiej Brytanii, Finlandii i Chin.
Celem jest zaprezentowanie najnowszych trendów w branży projektowej, a także wymiana poglądów w gronie zawodowców.

W części warsztatowej natomiast będzie można oglądać pokazy cięcia drzew i krzewów przygotowane specjalnie na to wydarzenie przez Szkółkę Roślin Ozdobnych Byczkowscy,
a także pokazy cięcia i pielęgnacji róż przygotowane przez Szkółkę Róż Rosarium. Nie zabraknie też warsztatów poświęconych pielęgnacji drzew i krzewów owocowych.

Na miłośników ogrodnictwa czeka też ogrodnicze kino oraz wystawa zdjęć 21 fotografów z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Szwajcarii, Francji, Nowej Zelandii, członków Professional Garden Photographers Association.

Harmonogram
czwartek, 13 lutego 2020
10:00 – 11:00 PAWILON 8A – Przegląd portfolio dla architektów krajobrazu. Prowadząca TAINA SUONIO – Finlandia
11:15 – 12:15 PAWILON 8A – Przegląd portfolio dla architektów krajobrazu. Prowadząca JO THOMPSON – Wielka Brytania
14:30 – 15:00 OFICJALNE OTWARCIE ARENY KRAJOBRAZU
15:00 – 16:00 PAWILON 8A – Gość specjalny- CHRIS BEARDSHAW – Wielka Brytania – „Moja wizja i filozofia projektowania ogrodów”.

piątek, 14 lutego 2020
10:00 – 10:50 PAWILON 8A – SCENA 2 – SZKÓŁKA RÓŻ ROSARIUM
 Cięcie i pielęgnacja róż rabatowych
10:00 – 10:50 PAWILON 8A – SCENA 1 – SZKÓŁKA BYCZKOWSCY Cięcie drzew alejowych z uprawy gruntowej
10:00 – 10:50 PAWILON 8A – SCENA 3 – Cięcie i pielęgnacja drzew owocowych: jabłonie i grusze.
10:00 – 11:30 PAWILON 8A – Gość specjalny – HEXIAN JIN – Chiny – „Teoria i praktyka współczesnej chińskiej architektury krajobrazu”
11:00 – 11:50 PAWILON 8A – SCENA 1 – SZKÓŁKA BYCZKOWSCY Cięcie drzew alejowych z uprawy pojemnikowej
11:00 – 11:50 PAWILON 8A – SCENA 2 – SZKÓŁKA RÓŻ ROSARIUM
 Cięcie i pielęgnacja róż historycznych. Ekologiczne metody pielęgnacji
11:00 – 11:50 PAWILON 8A – SCENA 3 – Cięcie i pielęgnacja drzew owocowych. śliwka, czereśnia, wiśnia
11:30 – 13:00 PAWILON 8A – PANEL DYSKUSYJNY – Zieleń Miejska w Strategii Promocji Miast.
12:00 – 12:50 PAWILON 8A – SCENA 2 – SZKÓŁKA RÓŻ ROSARIUM
Cięcie i pielęgnacja róż, pnących. Sadzenie, podpory. Ekologiczne metody pie
12:00 – 12:50 PAWILON 8A – SCENA 1 – SZKÓŁKA BYCZKOWSCY Cięcie drzew formy szpalerowe i forma dachu
12:00 – 12:50 PAWILON 8A – SCENA 3 – Cięcie i pielęgnacja krzewów owocowych: porzeczki, agrest, maliny
13:00 – 13:50 PAWILON 8A – SCENA 2 – SZKÓŁKA RÓŻ ROSARIUM
 Cięcie i pielęgnacja róż rabatowych i historycznych
13:00 – 13:50 PAWILON 8A – SCENA 1 – SZKÓŁKA BYCZKOWSCY Cięcie traw ozdobnych i krzewów liściastych
13:00 – 13:50 PAWILON 8A – SCENA 3 – ARBORETUM BOLESTRA SZYCE Cięcie i pielęgnacja derenia jadalnego
13:00 – 14:30 PAWILON 8A – Gość specjalny – JO THOMPSON Wielka Brytania – Proces stojący za projektami ogrodów Jo Thompson – zależ
14:00 – 14:50 PAWILON 8A – SCENA 3 -Cięcie i pielęgnacja krzewów owocowych: borówka i aronia
14:00 – 14:50 PAWILON 8A – SCENA 2 – SZKÓŁKA RÓŻ ROSARIUM Cięcie i pielęgnacja róż rabatowych. Ekologiczne metody pielęgnacji
14:00 – 14:50 PAWILON 8A – SCENA 1 – SZKÓŁKA BYCZKOWSCY Cięcie żywopłotów

Międzynarodowe Targi Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu Gardenia należą do grupy wiodących imprez o tematyce ogrodniczej w Europie. To również największa ekspozycja halowa w naszym kraju, która cieszy się zasłużoną renomą. Targi umożliwiają zapoznanie się z najszerszą ofertą firm z branży ogrodniczej, które co roku prezentują bardzo bogaty wachlarz produktów i usług na swoich pięknie zaaranżowanych stoiskach. W ramach Programu Hosted Buyers targi odwiedzają również kupcy i hurtownicy z kilkunastu krajów świata.

Ale to targi nie tylko dla zawodowców. Osoby marzące o własnym, baśniowym zakątku, cudownym azylu, w którym królują wielobarwne kwiaty i piękne dekoracje, również znajdą na Gardenii coś dla siebie. Dwa pierwsze dni przeznaczone są dla przedstawicieli handlu, ostatni zaś dla szerokiej publiczności.

Gardenia potrwa od 13 do 15 lutego.

MTP, el

Kalisz: Zamiast dzwonka – melodyjka

0
W ramach dbałości o słuch uczniów w Szkole Podstawowej nr 18 Kaliszu ruszyła akcja „Wycisz trochę”. i teraz uczniów na lekcje wzywa melodyjka – bezstresowy dzwonek.

To pomysł dyrekcji szkoły, by uświadomić dzieciom, jak szkodliwy wpływ na ich organizm ma hałas i jak czasem niewiele trzeba, by ten hałas ograniczyć. Hałas utrudnia koncentrację, dodatkowo męczy i sprawia, że uczeń podczas przerw mniej efektywnie odpoczywa.

Ciche dzwonki z przyjemną melodyjką mają zmniejszyć poziom hałasu, a dyrekcja zmierza też wprowadzić inne czynniki dyscyplinujące, między innymi „Elektroniczne Ucho”. To urządzenie, które monitoruje poziom hałasu w szkole i włącza czerwony alarm wtedy, gdy głośność dźwięków przekroczy dopuszczalny próg. „Elektroniczne Ucho” zostanie zamontowane w szkolnej świetlicy, ale każdy z nauczycieli, który zechce sprawdzić jego skuteczność na lekcjach, będzie mógł z tego skorzystać.

Akcji będą towarzyszyły specjalne lekcje poświęcone szkodliwości hałasu, o czym opowiedzą nauczyciele fizyki, biologii i muzyki.

SP18, el

Poznań: Wypadek w Sadach. Są utrudnienia w ruchu

0
Do zderzenia dostawczaka i koparki doszło około 6.30 w Sadach, między Tarnowem Podgórnym a Swadzimiem. Jedna osoba została ranna, są kłopoty z przejazdem.

Wypadek miał miejsce na drodze krajowej nr 92, na nitce w kierunku Poznania. Jedna osoba została ranna i trzeba było ją odwieźć do szpitala.

Trasa na Poznań jest zablokowana, przejazd tylko jednym pasem, bo na miejscu pracują służby. Kto może – niech szuka objazdów.

el

Poznań: „Brudno, grzyb i śmierdzi”. Przystanki na Dworcu Zachodnim są w fatalnym stanie

0
„Dlaczego na przystankach tramwajowych na Dworcu Zachodnim jest tak brudno i śmierdzi?” – zapytała nas nasza Użytkowniczka Agnieszka. Sprawdziliśmy, jak to wygląda.

Wchodzących pod wiatę od strony ulicy Zachodniej wita przenikliwy zapach moczu. Ale nie zawsze. Jak wyjaśnia pani Agnieszka, która wysiada tu codziennie rano w drodze do pracy, to zależy od tego, czy bezdomni śpią na przystankowych ławkach i w windzie – czy nie.
– Gdy jadę wcześniej do pracy i jestem tu około szóstej rano, to jeszcze mogę ich zobaczyć – opowiada. – Szybko odchodzą, zanim zrobi się większy ruch. No i zanim przyjdzie ktoś z personelu, może sprzątający, chociaż ani razu nie zdarzyło mi się tam nikogo widzieć. Ale zapach zostaje na długo…

Na wysiadającego na tym przystanku pasażera czeka też mało przyjemny widok brudnych peronów, niedziałających tablic informacyjnych i schodów ruchomych czasami działających, czasami nie. Na ścianach i stropie widać grzyb, a w łączniku między peronami a przejściem podziemnym – walające się śmieci i plakaty reklamujące miejskie atrakcje, tyle że sprzed ładnych kilku miesięcy. mamy prawie połowę lutego, tymczasem plakaty zapraszają wszystkich przechodniów na…Sylwester Miejski.

O problemie aktualności informacji zamieszczanych w miejskich gablotach reklamowych przy dworcu Zachodnim już pisaliśmy – rok temu. I jak widać, nic się od tego czasu nie zmieniło.

Jednak Zarząd Transportu Miejskiego zapewnia, że przystanki są sprzątane codziennie, a odpowiada za to Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne.
– Również w święta i dni wolne od pracy – podkreśla Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy ZTM. – Ze względu na problem zanieczyszczania platform przystankowych, od 1 lutego br.przystanek Dworzec Zachodni PST został objęty ochroną, która ma im zapobiegać, jak również stanowić prewencję przed aktami wandalizmu.

Rzecznik zapewnia też, że tablica informacji pasażerskiej zlokalizowana przy biletomacie zostanie naprawiona przez służby MPK. Pytanie tylko, kiedy? Bo nie działa od ładnych kilku miesięcy. Pani Agnieszka nie może sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz widziała ją działającą. Ale na pewno nie było to w tym roku.

Rzecznik zapewnia też, że jeśli remont okaże się konieczny, to zostanie przeprowadzony.
– Płyty krawędziowo-peronowe zostaną poddane ekspertyzie ze strony MPK, która wykaże czy konieczna jest ich wymiana lub naprawa. Podobnie, po ocenie przyczyn zagrzybienia elewacji zostaną podjęte działania mające na celu ich eliminację.

Cóż, rok temu również zapewniano, że stan łącznika i peronów się zmieni – i rzeczywiście tak się stało, ale są to zdecydowanie zmiany na gorsze. Trudno w tej sytuacji uwierzyć w kolejne zapewnienia, że coś się tu zmieni, zwłaszcza przy ubolewaniach władz miasta na brak pieniędzy w miejskim budżecie. Chyba jednak trzeba się nastawić na kolejny rok brudu, nieczynnych schodów i tablic, nieprzyjemnych zapachów i nieaktualnych informacji i imprezach witających przyjeżdżających do europejskiego miasta Poznania.

Lilia Łada

Poznań: Synagoga się rozpada? Strażacy usuwali fragmenty elewacji

0
Stan budynku pogarsza się już z dnia na dzień, a dziś strażacy musieli usuwać luźne fragmenty elewacji i dachówek, żeby nie pospadały na przechodniów. Czy ktoś czeka, żeby synagoga się zawaliła?

Jedyna zachowana poznańska synagoga została zbudowana w 1907 roku. Była wówczas bardzo piękna: bogato zdobiona świątynia o doskonałych proporcjach. Zniszczenie obiektu rozpoczęli Niemcy w 1941 roku, tworząc w niej w pływalnię dla żołnierzy Wehrmachtu, która działała w niej aż do 2011 roku.

W 2002 roku budynek został z powrotem przekazany gminie żydowskiej. Alicja Kobus, przewodnicząca gminy żydowskiej, przekonywała wtedy, że gmina znajdzie inwestora, który wyremontuje budynek i stworzy w nim miejsce pamięci Żydów. Taka izba pamięci miałaby zajmować fragment budynku, z osobnym wejściem.

Jednak skończyło się na słowach. Co jakiś czas znajdował się potencjalny inwestor, ale szybko rezygnował – a stan techniczny budynku był coraz gorszy i coraz trudniej było znaleźć kogoś, kto chciałby go kupić ze względu na rosnące koszty remontu.

Ostatecznie jednak gmina sprzedała synagogę w listopadzie ubiegłego roku. Alicja Kobus nie chciała zdradzić, komu, jednak zapewniała, że nabywca obiecał przygotowanie pomieszczeń dla Muzeum Żydów Poznania i Wielkopolski w budynku.

Od tego czasu minęły trzy miesiące i budynek jak niszczał – tak niszczeje dalej. Nikt go nie zabezpieczył, osłonięto go jedynie siatką, więc gdy powiała Sabina – z synagogi zaczęły odpadać dachówki i fragmenty elewacji. Musieli interweniować strażacy, by usunąć te kawałki, które groziły, że wkrótce odpadną.

Miejmy nadzieję, że tajemniczy właściciel rozpocznie wkrótce prace remontowe. Właściwie mógłby je prowadzić od momentu kupna budynku – łagodna zima pozwoliła na prowadzenie robót budowlanych w grudniu, styczniu i lutym. Dlaczego tego nie zrobił – nie wiadomo. Powinien przecież jak najszybciej zabezpieczyć budynek będący w naprawdę złym stanie technicznym.

A jeśli remont nie zacznie się szybko – to wkrótce synagogę będzie można już tylko rozebrać. O ile, oczywiście, wcześniej nie zawali się sama.

el

Chodzież: Z powodu ASF w lasach mają zostać tylko 63 dziki

0
Jak chce obowiązująca specustawa, z powodu afrykańskiego pomoru świń (ASF) na 1000 hektarów obwodu łowieckiego ma przypadać tylko jeden dzik. To oznacza, że w chodzieskich lasach zostaną zaledwie 63 sztuki tych zwierząt.

Wyliczenia wynikają z planów sanitarnego odstrzału dzików, który przygotowały Polski Związek Łowiecki i Lasy Państwowe. Realizacja planu odstrzałów już trwa, ale na razie nie wiąże się to z żadnymi dodatkowymi utrudnieniami dla okolicznych mieszkańców. Przypomnijmy, że w czasie sanitarnego odstrzału dzików obowiązuje zakaz wchodzenia do lasu dla osób postronnych, a karą może być nawet rok więzienia.

Jednak ponieważ Chodzież i okolice nie są objęte strefami zagrożenia chorobą, te dodatkowe restrykcje tu nie obowiązują. Doszło obowiązków jedynie myśliwym, którzy musza bardziej starannie przestrzegać zasad bioasekuracji, muszą także zgłaszać wszystkie padłe dziki, jakie napotkają w lesie. Za każdym razem przedstawiciele służb weterynaryjnych pobierają próbki do badań. Nie stwierdzono tu jeszcze ani jednego przypadku ASF, ale na wszelki wypadek w Margoninie są przygotowane chłodnie, gdyby trzeba było przechować takie zwierzęta.

el

Kórnik: Potrącenie pieszego na drodze wojewódzkiej 434. Stan rannego jest bardzo poważny

0
Około godziny 16.00 na trasie między Kórnikiem a Śremem został potrącony 45-letni mężczyzna idący poboczem drogi. Został poważnie ranny. Niezbędne okazało się wezwanie śmigłowca LPR.

Sprawę bada policja – według wstępnych ustaleń pieszy został potrącony przez 35-letniego kierowcę podczas wyprzedzania. Kierowca, chcąc uniknąć czołowego zderzenie, odbił zbyt mocno w prawo i „zahaczył” idącego pieszego.

Ranny mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Poznaniu.

el

Sylwia Spurek: Bez zmiany sposobu produkcji żywności nie da się powstrzymać katastrofy klimatycznej

0
Europosłanka Sylwia Spurek przekonuje na Twitterze, że – by zrealizować ten postulat – trzeba koniecznie ograniczyć jedzenie mięsa. „To, co jemy, nie jest naszą prywatną sprawą” – napisała.

Posłanka przekonuje, że już dziś trzeba zacząć debatę o ograniczaniu jedzenia mięsa, bo tylko to ocali nas przed katastrofą klimatyczną. To właśnie dlatego to, co jemy, nie jest naszą prywatną sprawą.

Jej wpis jest reakcją na negatywne opinie dotyczące planowanych podwyżek cen wołowiny, wieprzowiny i drobiu z powodu wprowadzenia „podatku od mięsa”. Projekt, nad którym obraduje Parlament Europejski, zakłada, że branża mięsna powinna dokładać się do kosztów związanych ze zmianami klimatycznymi, bo poprzez ogromną produkcję CO2 sama je stymuluje. Wzrost cen ma w ciągu 10 lat oprowadzić do spadku spożycia drobiu o 30 proc., wieprzowiny o 57 proc. a wołowiny o 67 proc.

Projekt ze zrozumiałych względów nie podoba się miłośnikom mięsa, ale posłanka przekonuje, że zmiana diety wyjdzie im tylko na zdrowie. Specjaliści od zdrowego żywienia alarmują już od dawna, że zbyt dużo jemy pokarmów mięsnych, a zbyt mało warzyw, co objawia się kłopotami ze zdrowiem i większymi wydatkami na służbę zdrowia, jakie muszą ponosić budżety państw.

Posłanka ubolewa też nad tym, że polski rząd wykazuje wyjątkowo małe zrozumienie dla problemu.
– Gdy większość państw UE zastanawia się, jak przeciwdziałać zmianom klimatu, to polski rząd wykazuje się ignorancją – napisała na Twitterze. – Ograniczenie spożycia mięsa i hodowli zwierząt to nie ideologia, a konieczność i wspólny interes nas wszystkich.

el