Strona główna Blog Strona 2037

Poznań: Ruszyła kolejna edycja akcji „Trzymaj ciepło”

0
Trwają zapisy do 11. edycji akcji „Trzymaj ciepło”. Dzięki niemu poznaniacy mogą wykryć, którędy z ich domów ucieka ciepło – i zaradzić temu, oszczędzając na ogrzewaniu.

W ramach programu „Trzymaj ciepło” mieszkańcy miasta mogą skorzystać z bezpłatnych badań termowizyjnych budynków. Po ich wykonaniu, każdy z uczestników programu otrzymuje po upływie 14 dni obszerny raport, który zawiera termogram budynku z wyszczególnieniem miejsc ubytków ciepła. Wiedząc, w jaki sposób budynki tracą ciepło, jego właściciel może zaplanować inwestycję termomodernizacyjną, np. ocieplanie obiektu, uszczelnianie lub wymianę okien i drzwi, montaż rolet czy wymianę grzejników.

„Trzymaj ciepło” promuje działania energooszczędne i proekologiczne, zwracając uwagę na fakt, że utrata ciepła przez nieszczelne okna czy źle ocieplone ściany to realna strata pieniędzy na energię cieplną, która bezpowrotnie ucieka z nieszczelnych budynków. za większym zużyciem energii idzie większa produkcja, co z kolei wiąże się z większym zanieczyszczeniem środowiska – przecież większość energii otrzymujemy ze spalania węgla. Im mniej więc zużywamy energii – tym większa korzyść dla środowiska. Organizatorem akcji jest miasto oraz Veolia Energia Poznań S.A.

– Docieramy do mieszkańców, uświadamiając im, że nadmierne wykorzystywanie paliw na potrzeby ogrzewania to obciążanie środowiska, a przy okazji także własnej kieszeni. Wiele osób, po zrealizowaniu inwestycji wraca, aby sprawdzić, czy zostały one przeprowadzone dobrze – mówi Bartłomiej Pawluk, dyrektor ds. komunikacji Veolia Energia Poznań.

Akcja „Trzymaj ciepło” jest realizowana od 2009 roku i wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem. Chętnych do udziału w programie jest zawsze więcej niż miejsc. W trakcie 10. sezonów grzewczych przebadano prawie 5 tys. budynków jednorodzinnych i 200 kamienic. Najwięcej, bo ponad 30 proc. badań wykonano na Świerczewie, Dębcu i Górczynie oraz Podolanach i Strzeszynie.

– Z przeprowadzanych co roku ankiet wynika, że program jest też skuteczny. Po każdej edycji akcji ponad 40 proc. jej uczestników decyduje się na przeprowadzenie działań doraźnych lub inwestycji termomodernizacyjnej. Większości z tych osób udaje się obniżyć rachunki za energię cieplną o 5-10 proc. rocznie – tłumaczy Przemysław Surdyk, dyrektor Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP.

Właściciele domów jednorodzinnych oraz właściciele i administratorzy kamienic mogą zgłosić się za pośrednictwem internetu na stronie projektu. Na chętnych czeka 500 miejsc, a zgłoszenia będą przyjmowane aż do ich wyczerpania.

– To już 11. edycja akcji, którą realizujemy razem z naszym partnerem – spółką Veolia – mówi Katarzyna Kierzek-Koperska, zastępczyni prezydenta. – Wspólnie walczymy o lepszy klimat. Współpraca układa się bardzo dobrze i dotyczy nie tylko programu „Trzymaj ciepło”, ale też innych obszarów związanych z ekologią i ochroną środowiska. Mam nadzieję, że równie dobrze będzie rozwijać się w kolejnych latach.

UMP, el

Poznań: Czy przedstawiciele medyczni wręczali łapówki?

0
Ponad 100 szpitali i 200 przetargów w całym kraju, także w Wielkopolsce – i 8 zatrzymanych. Prokuratura Krajowa prowadzi dochodzenie w sprawie wręczania łapówek przez przedstawicieli handlowych dystrybutorów sprzętu medycznego.

Łapówki miały trafiać do członków komisji przetargowych w szpitalach w latach 2011 – 2014 pod przykrywką zaproszeń na kongresy medyczne i konferencje tematyczne. Prokuratorzy wzięli pod lupę ponad 200 przetargów zorganizowanych w tym czasie.

Zatrzymano już 8 byłych i obecnych przedstawicieli handlowych dystrybutora sprzętu medycznego, jak podaje Radio Poznań, i zatrzymania miały miejsce w Wielkopolsce.

Wszyscy podejrzani usłyszeli już zarzuty i grozi im do 10 lat więzienia.

el

Poznań: Kobieta zmarła po porodzie przy Lutyckiej

0
Co było powodem śmierci 36-letniej kobiety po cesarskim cięciu, jakie przeszła w szpitalu przy Lutyckiej? Kobieta osierociła czworo dzieci, w tym właśnie urodzonego synka.

Sprawą zajęła się „Gazeta Wyborcza” i z jej relacji wynika, że kobietę w ostatnich dniach ciąży przywieziono karetką do szpitala ze względu na niewielkie krwawienie. Pacjentka przeszła wszystkie badania i lekarze zadecydowali, że następnego dnia urodzi przez cesarskie cięcie. Zdecydowali się na to z kilku powodów związanych z nie najlepszym staniem zdrowia kobiety: sporej nadwagi (ważyła prawie 150 kg), braku jednej nerki i posocznicy, którą kiedyś przeszła, zrostów po pozostałych cesarkach, a także to, że była palaczką.

Cesarskie cięcie trzeba było przyspieszyć, bo doszło do ponownego krwawienia, tym razem znacznie obfitszego – i kobieta urodziła zdrowego chłopczyka. Niestety, jej stan nie był najlepszy, konieczna była kolejna operacja, jednak mimo wysiłków lekarzy kobieta zmarła. Badanie powodów śmierci pacjentki jeszcze trwa, jednak lekarze przypuszczają, że nadmierne obciążenie dla osłabionego organizmu, jakim był poród, wywołało zawał, a na to jeszcze nałożyła się kwasica.

W szpitalu trwa obecnie postępowanie, które ostatecznie ma wyjaśnić przyczyny śmierci kobiety.

el

Poznań: Mieszkańcy obronili Szachty. Zabudowa powstanie, ale dalej od zieleni

0
Budynki wielorodzinne, w dodatku kilkadziesiąt metrów od stawów i ściany zieleni – projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przygotowany przez MPU wywołał powszechne oburzenie w mieście.

Szachty to teren po dawnych cegielnianych wyrobiskach na granicy Lubonia z jednego strony, a poznańskich dzielnic Świerczewa i Fabianowa-Kotowa z drugiej. Cegielni od dawna już tam nie ma, a w dołach po wykopanej glinie pojawiła się woda, tworząc szereg wyjątkowo malowniczych stawów ciągnących się w dolinie Strumienia Junikowskiego. To miejsce jest prawdziwą ostoją zwierzyny, przede wszystkim tysięcy ptaków, także tych wędrownych, dla których jest miejscem postoju i wypoczynku.

Tymczasem w październiku Miejska Pracownia Urbanistyczna wyłożyła do publicznego wglądu projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu ulicy Mieleszyńskiej, czyli okolic Szacht, jak o tym pisaliśmy. I to właśnie ten plan wywołał ogromne oburzenie wśród mieszkańców okolic sąsiadujących z Szachtami. Wszystko dlatego, że wśród projektowanej zabudowy są też budynki wielorodzinne, i to dosłownie kilkadziesiąt metrów od stawów..

To wzbudziło ogromne zaniepokojenie mieszkańców i ekologów. Wszyscy obawiali się, by na Szachtach nie powtórzyła się historia z Żurawińcem, gdzie wskutek rabunkowej zabudowy wokół terenu rezerwatu został odcięty dopływ wód gruntowych do stawów i las zaczął wysychać. A mieszkańcy walczą o zakaz zabudowy praktycznie od lat 80., bo od tego czasu trwają zakusy na ten malowniczy teren.

– Wydawało mi się po mądrej renowacji parku i powstaniu tej wieży, że naprawdę czasy się zmieniły i miejscy urzędnicy również – denerwowała się pani Maria, mieszkanka Świerczewa. – A tu taki projekt miejscowego planu! Z zabudową Szacht!

Pani Maria nie była jedną osobą, która zaprotestowała przeciwko temu projektowi. Pod protestem przeciwko zabudowie tego terenu podpisało się aż 4 tysiące osób, a do MPU złożono 34 pisma zawierające aż 92 uwagi i propozycje zmian.

Odbyło się też kilka spotkań w tej sprawie z radnymi Fabianowa-Kotowa i Świerczewa, u których interweniowali oburzeni mieszkańcy. Ostatecznie udało się osiągnąć porozumienie – zabudowa powstanie, ale nie tak gęsta i nie tak blisko stawów. Nie zostanie też zabudowany teren parku i nie ucierpi zieleń. Niestety, zabudowa wielorodzinna zostanie, choć w ograniczonym zakresie. Tu zadecydował niestety interes finansowy miasta, które sprzedało działki. Za te pod zabudowę wielorodzinną dostaje się znacznie większe pieniądze.

Z 92 uwag MPU chce uwzględnić 38, a 54 odrzucić. Skorygowany projekt zostanie ponownie wyłożony do wglądu i ponownie mieszkańcy będą mogli zgłaszać swoje uwagi do niego.

ROŚ, el

Złotów: Wypadek na trasie Radawnica – Lędyczek. Dachowanie samochodu i ruch wahadłowy

0
Tuż po godz. 7 strażacy ze Złotowa otrzymali informację o wypadku do jakiego doszło na trasie Radawnica – Lędyczek.

Z informacji jakie otrzymali wynikało, że jeden z pojazdów dachował, a następnie zatrzymał się na swoim lewym boku. – Przybyłe jednostki straży zabezpieczyły teren działań, przejęły osobę poszkodowaną, udzieliły pierwszej pomocy i następnie przekazały przybyłemu do miejsca zdarzenia zespołowi PRM. Ruch na drodze powiatowej w trakcie prowadzonych działań odbywał się wahadłowo – informują strażacy.

Na miejscu pojawiła się również policja, która będzie teraz ustalała dlaczego doszło do wypadku. Kierująca samochodem została przetransportowana do szpitala w Złotowie.

fot. PSP Złotów

Konin: Zderzenie dwóch pojazdów. W jednych z nich było dziecko

0
Dwa samochody zderzyły się na drodze krajowej nr 92. Jedna z osób musiała zostać przetransportowana do szpitala.

Do wypadku doszło w Golinie-Kolonii (powiat koniński, gmina Golina). – Na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 92 z drogą gminną doszło do zderzenia dwóch pojazdów. Pojazdami podróżowało łącznie sześć osób, w tym 7-letnie dziecko. Do szpitala przetransportowano jedną osobę – relacjonują strażnicy z OSP w Golinie.

fot. OSP w Golinie

Poznań: 15-latek z bronią. „Terror w jednej ze szkół”

0
15-letni chłopiec z pistoletem, który zapowiada na nagraniu wideo, że jego koledzy ze szkoły nie mogą już się czuć bezpiecznie.

Takie nagranie opublikował dzisiaj portal epoznan.pl, który otrzymał je od jednego ze swoich czytelników. – To strzela naprawdę. I to mocno – zapewnia na nagraniu chłopiec, sugerując że może użyć broni. Jest on jednym z uczniów Szkoły Łączności w Poznaniu i to właśnie między uczniami tej placówki zaczął krążyć filmik.

Okazało się, że nagranie jest autentyczne, a policjanci już o nim wiedzą – zostali powiadomieni przez samą szkołę. Udało im się też już zidentyfikować chłopca, który bawi się bronią na filmie. Okazało się, że jest to fascynat militariów. Policja przeszukała jego mieszkanie i znalazła dwie sztuki broni, wspomniany wyżej pistolet oraz karabin pneumatyczny. Ze względu na to, że nie były to prawdziwe bronie, zezwolenie nie było konieczne.

Nagranie policjanci przekażą teraz do Sądu Rodzinnego. On zdecyduje co dalej z 15-letnim fanem militariów.

zdjęcie ilustracyjne

Samorządowcy chcą rekompensaty za zmiany w PIT. Uda się uniknąć drastycznych podwyżek?

0
Grupa samorządowców związanych z Platformą Obywatelską przekazała dziś na ręce marszałka Senatu projekt ustawy zakładający rekompensaty dla miast i gmin w związku ze zmianami w podatku PIT wprowadzonymi przez rząd.

O zmianach wprowadzonych w PIT przez Prawo i Sprawiedliwość w tym roku pisaliśmy już wielokrotnie. Z jednej strony z całą pewnością na obniżeniu podatku zyskują obywatele. Samorządy od początku alarmują natomiast, że zmiany mają bardzo negatywny wpływ na ich budżety. To właśnie m.in. tymi zmianami władze Poznania argumentują konieczność wprowadzenia drastycznych podwyżek opłat w przyszłym roku, które obejmą m.in. komunikację miejską, ale też palmiarnię czy zoo.

Poznań: Jaśkowiak zapowiada podwyżki opłat i atakuje PiS. „To efekt nieudolnej polityki rządu”

Dzisiaj z Tomaszem Grodzkim, marszałkiem Senatu spotkali się samorządowcy związani z PO / KO: Hanna Zdanowska (prezydent Łodzi); Jacek Karnowski (prezydent Sopotu); Arkadiusz Chęciński (prezydent Sosnowca) oraz Rafał Trzaskowski (prezydent Warszawy). Wspierała ich Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka w prawyborach w PO oraz Zygmunt Frankiewicz, wieloletni samorządowiec.

Samorządowcy poprosili marszałka Senatu o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, która miałaby zapewnić im rekompensaty finansowe w związku ze zmianami podatkowymi zainicjowanymi przez obecny rząd. Projekt ma zakładać zwiększenie udziału samorządów w podatkach PIT – duże miasta miałyby dostać 8% z niego, a gminy 2%. To miałoby zrekompensować poniesione straty.

Mieszkania z instalacją fotowoltaiczną

0
Nowoczesne budownictwo mieszkaniowe zakłada rozwiązania wygodne i ekologiczne – zarówno pod względem zagospodarowania terenu osiedla mieszkaniowego, jak i sposobu ogrzewania budynków.

W celu zmniejszenia emisji CO2 inwestorzy prześcigają się w różnych rozwiązaniach, które bazują na odnawialnych źródłach energii.

Nowoczesne mieszkania – Poznań

Temat rozwiązań energetycznych jest tym bardziej aktualny, że od 2021 roku wprowadzone zostaną zmiany w przepisach budowlanych, które dotyczą przede wszystkim zmniejszenia emisji szkodliwych substancji. Nowe mieszkania mają być bardziej ekologiczne i lepiej ocieplone po to, aby zmniejszyć koszty ocieplenia oraz pozostawiany w związku z nim ślad węglowy.

Fotowoltaika, czyli panele słoneczne, to rozwiązanie, które z roku na rok zyskuje na popularności. Deweloperzy, tacy jak Agrobex z Poznania, z powodzeniem instalują panele słoneczne w nowo budowanych przez siebie osiedlach mieszkaniowych:

  • Mieszkania – Poznań, Rataje – zachęcają spokojnym, zielonym, otoczeniem.
  • Mieszkania – Poznań, Wilczak – również stawiają na okolice. Bloki są niewielkie, 5-6 piętrowe, z przestronnymi balkonami. Osiedla są zamknięte, co znacznie podnosi poczucie bezpieczeństwa mieszkańców. To przyjazne, przejrzyste, funkcjonalne i w dodatku bardzo ekologiczne osiedla wykończonych pod klucz mieszkań.
Wady i zalety instalacji fotowoltaicznych

Fotowoltaika jest przede wszystkim tania w użytkowaniu. Koszt wytworzenia oraz instalacji paneli rekompensują późniejsze oszczędności kosztów codziennej eksploatacji mieszkania. Panele słoneczne można zainstalować praktycznie na każdej płaskiej powierzchni. Są ciche i wytwarzają czystą energię, nie pozostawiając po sobie żadnych zanieczyszczeń. Jedynie przy produkcji paneli powstają szkodliwe zanieczyszczenia, jednak w efekcie końcowym przeważają plusy. Energia słoneczna jest niewyczerpana – jej zasoby nie skończą się po kilku latach i nie będzie konieczny remont.

Wykończenia pod klucz

Mieszkania firmy Agrobex są w pełni komfortowe. Lokalizacja, układ pomieszczeń oraz cała infrastruktura są głęboko przemyślane i zaprojektowane z dbałością o funkcjonalność, ale i nowoczesne trendy. Ciekawe i korzystne oferty mieszkań w Poznaniu, znajdą Państwo na stronie www.agrobex.pl – to mieszkania zupełnie nowej generacji, zgodne z normami narzuconymi prze UE – ciepłe, tanie w użytkowaniu i przede wszystkim ekologiczne.

Artykuł sponsorowany

Leszno: Kierowca porsche zaatakował kobietę na przejściu dla pieszych. Wychodzi z aresztu

0
Kierowca porsche z Leszna, o którym w lipcu usłyszała cała Polska wychodzi z aresztu. Mężczyzna został skazany na rok więzienia, ale do zakładu sam się będzie musiał stawić.

Przypomnijmy – do zdarzenia doszło 23 lipca 2019 roku w Lesznie. Kobieta przechodziła przez przejście dla pieszych, kiedy ze stojącego na światłach porsche wyszedł kierowca, a następnie ją zaatakował. Zdezorientowana poszkodowana chciała go następnie zatrzymać, rzucając się na maskę auta. To go nie powstrzymało przed ruszeniem.

Sprawą natychmiast zainteresowała się policja, która opublikowała nagranie ze zdarzenia oraz rozpoczęła poszukiwania kierowcy porsche.

Mimo ukrywania się pod innym nazwiskiem, policjanci stosunkowo szybko namierzyli mężczyznę odpowiedzialnego za atak na mieszkankę Leszna. Został on zatrzymany, a następnie tymczasowo aresztowany.

Dzisiaj odbył się proces w tej sprawie. Oprócz zarzutów związanych z wydarzeniami z Leszna, zatrzymany Michał N. został oskarżony też o próbę usiłowania rozboju oraz wymuszenia z jednej z firm. Kierowca porsche został ostatecznie skazany na rok więzienia. Jednocześnie wypuszczono go z aresztu, w którym przebywał od momentu zatrzymania. Do zakładu karnego stawi się samodzielnie. Dodatkowo mężczyzna będzie musiał wypłacić 8 tys. złotych zadośćuczynienia dla kobiety, którą zaatakował na przejściu dla pieszych oraz 15 tys. złotych dla właściciela firmy, od której miał próbować wymusić pieniądze.

Źródło: Głos Wielkopolski

Poznań: Duża ilość zachorowań na grypę. Są zgony

0
Powiatowy Inspektorat Sanitarny przedstawił najnowsze dane dotyczące zachorowań na grypę w Poznaniu i powiecie poznańskim. Są pierwsze ofiary śmiertelne.

– We wrześniu zarejestrowano 11.077 osób, w październiku – 20.760, w listopadzie 20.301. Od 1 do 7 grudnia – 4.927 – poinformowała Cyryla Staszewska, rzecznik prasowy sanepidu. W tym czasie zanotowano również trzy zgony. Dwa z powodu „podejrzenia grypy” oraz jeden spowodowane bezpośrednią przez nią.

Adam Słodowy nie żyje. Pochodził z Wielkopolski

0
Adam Słodowy, znany z telewizyjnego programu „Zrób to sam”, nie żyje. Informację potwierdziła jego rodzina. Miał 96 lat.

Widzowie zapamiętają go przede wszystkim z telewizji, gdzie propagował „majsterkowanie”. Jego program był nadawany w Telewizji Polskiej od 1959 roku, aż do 1983 roku. Już pierwsze odcinki okazały się być hitem, a program regularnie oglądały miliony Polaków. Łącznie wyemitowano 505 odcinków.

Oprócz tego Słodowy zajmował się pisaniem książek oraz scenariuszy. Większość z nich również była związana z majsterkowaniem. Urodził się Czarnkowskie 3 grudnia 1923. Zmarł 10 grudnia 2019 w Warszawie.

https://youtu.be/itSGhnvF-Tk

Poznań: Gigantyczne korki w mieście. Co się dzieje?

0
Z olbrzymimi korkami musieli od rana walczyć kierowcy w okolicach ulic Bałtyckiej oraz na Starołęce. Co się wydarzyło?

Kierowcy jadący ulicą Bałtycką stali od rana w korkach zaczynających się już w rejonach Antoninka. Wszystko z powodu prac drogowych, które zaczęły się przed przejazdem kolejowym. Z tego powodu nastąpiło zwężenie do jednego pasa, a to przełożyło się na korki.

Korki na Starołęce są natomiast spowodowane zamknięciem ulicy Unii Lubelskiej. We wtorek w tym miejscu została wprowadzona nowa organizacja ruchu. Skończyło się ogromnymi korkami, które również dotknęły komunikację miejską w Poznaniu. Autobusy linii nr 158 notowały bardzo duże opóźnienia od rana.

Sytuacja nie wyglądała najlepiej też w innych częściach miasta. Z samego rana doszło do kolizji na ul. Lechickiej. Z tego powodu przez pewien czas jeden z pasów był tam wyłączony z ruchu. Do wypadku doszło natomiast na skrzyżowaniu Ściegiennego i Arciszewskiego. Na miejscu pojawiły się korki, a autobusy nr 164 i 179 przez pewien czas musiały kursować objazdami.

Są też pozytywne informacje. Od jutra będzie można ponownie korzystać z północnej nitki mostu Lecha.

Poznań: Od czwartku samochody będą mogły wrócić na most Lecha. „Bardzo dobra wiadomość”

zdjęcie ilustracyjne

Poznań: Od czwartku samochody będą mogły wrócić na most Lecha. „Bardzo dobra wiadomość”

0
W nocy z środy na czwartek (11 na 12 grudnia 2019) ruch samochodowy zostanie ponownie uruchomiony na północnej nitce mostu Lecha.

– Otwarcie mostu Lecha to bardzo dobra wiadomość zarówno dla poznaniaków, jak i przyjezdnych. W rekordowo krótkim czasie, niecałe półtora roku, zburzono starą przeprawę i zbudowano nową konstrukcję – nie ukrywa radości Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Most Lecha został wybudowany w latach ’50 i nigdy nie był porządnie remontowany. Pierwotnie zakładano, że powinien on zostać oddany do użytku w 2020 roku, ale dzięki szybkiej pracy wykonawcy, inwestycję udało się zakończyć wcześniej.

Mimo wpuszczenia samochodów na północną nitkę mostu Lecha, prace na nim w dalszym ciągu będą trwały. Wykonawca na wykonanie drobniejszych prac w rejonach mostu ma czas do czerwca przyszłego roku, ale jak zapewnia, w miarę możliwości będzie starał się to zrobić szybciej.

Budowa północnej nitki mostu Lecha kosztowała ok. 54 milionów złotych. Inwestycja jest finansowana z pomocą środków z Unii Europejskiej. Dotacja z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 sięga 45 mln zł.

PIM / UMP / as

Konin: Nieprzytomna kobieta w łazience. Trafiła do szpitala

0
Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Golinie pomogli uratować kobietę, która zasłabła w swojej łazience. Na szczęście została ona już przetransportowana do szpitala.

Strażaków o sytuacji powiadomił partner kobiety. – O godzinie 17:13 zostaliśmy wezwani do otwarcia mieszkania, w którym jak się później okazało znajdowała się nieprzytomna kobieta. Strażacy przy pomocy drabiny i wybiciu szyby na pierwszym piętrze wykonali dostęp do osoby poszkodowanej, którą zajął się zespół ratownictwa medycznego – relacjonują strażacy.

Kobieta została przetransportowana do szpitalu w Koninie.

Poznań: Dyrektor zoo walczy o azyl dla zwierząt z konfiskat

0
Tygrysy z białoruskiej granicy już bezpiecznie grzeją się w hiszpańskim słońcu, ale Ewa Zgrabczyńska, dyrektor poznańskiego zoo, nie ma zamiaru zaprzestać walki o prawa zwierząt w cyrkach.

Tak jak zapowiadała w Parlamencie Europejskim, nadal zamierza walczyć o zmianę przepisów, by zakazywały udziału zwierząt w przedstawieniach cyrkowych, a także o budowę azylu, w którym zwierzęta z przemytu znajdowałyby schronienie.I nie tylko one – także te ratowane z miejsc, gdzie traktowano je niehumanitarnie.

Działania dyrektor Zgrabczyńskiej wspierają organizacje pozarządowe, a także Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt., który zaproszony odwiedził poznańskie zoo. Na przykładzie poznańskich zwierzaków i ich historii, jak choćby historia niedźwiedzia Baloo, dyrektor Zgrabczyńska przekonywała ich do konieczności jak najszybszych zmian w przepisach. Posłowie mogli też obejrzeć materiały dokumentujące całą historię tygrysów z białoruskiej granicy – do przechwycenia transportu i śmierci jednego ze zwierząt do ich wyjazdu po poznańskim odpoczynku, do azylu w Hiszpanii.

By pomagać takim zwierzętom, musi powstać dla nich azyl, którego w Polsce nie ma. Ogrody zoologiczne nie muszą przyjmować zwierząt z przemytu – to ich dobra wola, jeśli chcą to robić, dlatego paradoksalnie kiedy uratuje się zwierzę – to powstaje problem, co z nim zrobić.

Potrzebny jest także spójny, konsekwentny i skuteczny system przepisów określających postępowanie w takich sytuacjach . Historia tygrysów pokazała, jak bardzo brak jest takiego systemu i jak nikt się nie przejmuje tymi elementami, które są…

Dyrektor Zgrabczyńska zwracała tez uwagę na specyfikę postępowania w takich sytuacjach – chodzi o żywe istoty, które trzeba karmić, poić i które nie mogą całymi latami czekać w za ciasnych klatkach, aż sąd ukończy postępowanie i ostatecznie określi, gdzie mają trafić. A w dzisiejszych realiach takie postępowanie może trwać właśnie całe lata.

Zdaniem dyrektor Zgrabczyńskiej trzeba zacząć od zmian w prawie i zakazu widowisk cyrkowych z udziałem zwierząt. Bo to właśnie najczęściej na potrzeby cyrków, bardzo często będących tak naprawdę nielegalnymi hodowlami przynoszącymi ogromne zyski, zwierzęta są wożone po świecie.Gdy taki zakaz zacznie obowiązywać – takich transferów będzie znacznie mniej.

Posłowie obiecali pomoc i w zmianach w prawie, i w budowie azylu, w dodatku do prac chcą przystąpić jak najszybciej. Ponieważ projekt ustawy ustawy zakazującej występowania cyrków ze zwierzętami, jest już gotowy, tak samo jak ustawy zakazu hodowli na futra, proces legislacyjny powinien pójść szybko i ustawy mogą wejść w życie w przyszłym roku. To, czy będą przestrzegane – to już zupełnie inna sprawa…

 

Zoo Poznań, el

Gostyń: Nielegalne wysypisko śmieci

0
60 ton odpadów i korowód ciężarówek nielegalnie zwożących śmieci do starej żwirowni – to wszystko odkrył strażnik miejski w podgostyńskim Kunowie.

Strażnik właśnie wracał ze służby, gdy jego uwagę zwrócił konwój wyładowanych ciężarówek wjeżdżający na teren żwirowni. Okazało się, że wwożono tam nielegalnie odpady i od razu przysypywano ziemią, by nie rzucały się w oczy.

Strażnicy sfotografowali i sfilmowali cały proces przywożenia śmieci, tak samo jak i ciężarówki, które je przywoziły. Według ich oceny jest tam około 60 ton odpadów. Co gorsza, jak podaje Radio poznań, wśród nich są też beczki, co pozwala podejrzewać, że trafiały tam także te najgroźniejsze odpady, chemiczne.

Jerzy Kulak, burmistrz Gostynia, ustalił już, kto jest właścicielem tego terenu. Nie wiadomo jeszcze tytko, czy właściciel uczestniczył w tym procederze czy był go nieświadomy. To jednak ustali już policja, którą burmistrz zawiadomił o przestępstwie, tak samo jak Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Radio Poznań, el

Poznań: Miasto chce walczyć ze smogiem – a wojewoda nie pozwala

0
Władze Poznania chcą tworzyć lokalne przepisy ułatwiające ochronę powietrza. Blokuje je jednak wojewoda wielkopolski. Dlatego prezydent Jaśkowiak w oficjalnym piśmie prosi o współpracę m.in. Jadwigę Emilewicz, minister rozwoju.

Sprawa dotyczy zapisów w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego – czyli dokumentach planistycznych, które określają przeznaczenie danego terenu, jego warunki zagospodarowania i zabudowy. Aby poprawić jakość powietrza w Poznaniu, miejscy planiści konsekwentnie zapisywali w nich zakaz stosowania pieców i kuchenek na paliwa stałe. To właśnie one w dużej mierze odpowiadają za pogorszenie jakości powietrza, emitując do atmosfery pyły zawieszone. Im mniej w Poznaniu będzie pieców, w których pali się węglem, tym lepsze będzie powietrze.

– Walka z zanieczyszczeniem powietrza jest ogromnym wyzwaniem i obowiązkiem wszystkich organów administracji, zarówno rządowych, jak i samorządowych. By nasze wysiłki w tym obszarze były skuteczne, musimy łączyć siły i się w tych działaniach wspierać, a nie je sobie utrudniać – podkreśla Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Dzięki zapisowi, który wprowadzili miejscy planiści, deweloperzy musieli zadbać o ekologiczne ogrzewanie i kuchnie we wszystkich nowo wybudowanych budynkach na terenie objętym planem. Pieców na węgiel nie mogli też tam stosować inwestorzy, którzy gruntownie przebudowywali stare kamienice. Zakaz nie działał jednak wstecz – więc mieszkańcy, którzy już korzystali z pieców na węgiel, nie musieli ich usuwać.

Jednak od marca 2019 roku roku wojewoda wielkopolski wniósł skargi na siedem miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz wydał rozstrzygnięcie nadzorcze do kolejnego z planów, w których znalazł się zakaz stosowania pieców i trzonów kuchennych na paliwo stałe. Uznał bowiem, że Rada Miasta Poznania nie ma prawa do wprowadzania tego typu ograniczeń.

Zdaniem wojewody może to zrobić wyłącznie Sejmik Województwa Wielkopolskiego, uprawniony do tworzenia tzw. uchwał antysmogowych. Przepisy takiej uchwały określają, w jakich instalacjach i sytuacjach nie wolno używać paliw stałych. Dokument jednak nie wyklucza całkowicie stosowania paliw stałych, w tym węgla. Nie jest więc wystarczającą ochroną przed zanieczyszczeniem powietrza.

Zakwestionowane przez wojewodę zapisy w planach miejscowych nie są tym samym, co zapisy uchwalonej przez sejmik województwa uchwały antysmogowej. Miejskie przepisy zakazywały stosowania na danym terenie pieców i kuchenek na paliwa stałe – a uchwała sejmiku województwa zabraniała tylko stosowania najgorszego rodzaju tych paliw.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, który przyznał rację wojewodzie. Wyrok nie jest jednak prawomocny, a ostateczna ocena sytuacji będzie należeć do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Argumenty miasta są istotne: z ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wynika, że gmina ma obowiązek umieścić w planie miejscowym ustalenia dotyczące ochrony środowiska. Powinny one – co z kolei wynika z odpowiedniego rozporządzenia ministra infrastruktury – zawierać nakazy czy ograniczenia wynikające z potrzeb ochrony środowiska. Ustawa Prawo ochrony środowiska mówi zaś wyraźnie, że w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego zapewnia się warunki utrzymania równowagi przyrodniczej i racjonalną gospodarkę zasobami środowiska, w szczególności przez uwzględnianie innych potrzeb w zakresie ochrony powietrza.

Sam ustawodawca przewidział nawet możliwość wprowadzania przez gminy takich zakazów – w rozporządzeniu ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, znajduje się zapis mówiący o tym, że nie można stosować pieców i kuchenek na paliwo stałe, gdy jest to sprzeczne z planem miejscowym.

Mimo to wojewoda zakwestionował miejskie przepisy, więc zakaz używania pieców i trzonów kuchennych nie jest już w Poznaniu stosowany – ze szkodą dla mieszkańców i dla jakości powietrza. Władze Poznania odpowiedzialnie podchodzą do dbałości o środowisko i chcą nadal tworzyć przepisy tak, by ochrona powietrza była skuteczna.

– Interpretacja wojewody wielkopolskiego oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu w praktyce uniemożliwia prowadzenie przez miasto własnej polityki antysmogowej – podkreśla Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Jeśli orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego potwierdzą interpretację przepisów, jaką przyjmują organy Miasta, wówczas będę oczekiwał, że wojewoda wielkopolski wycofa się z dalszych działań zmierzających do usunięcia z planów miejscowych wspomnianego zakazu stosowania pieców i trzonów kuchennych na paliwo stałe. W przypadku potwierdzenia przez Naczelny Sąd Administracyjny wyłącznych kompetencji sejmików województw w zakresie ochrony powietrza na terenie gmin, powinny zostać podjęte działania zmierzające do zmian legislacyjnych, które pozwolą na prowadzenie przez gminy skutecznej polityki antysmogowej poprzez stosowanie własnych regulacji prawnych w planach miejscowych lub innych aktach prawa miejscowego stanowionych przez gminy.

Pismo trafiło również do Łukasza Mikołajczyka, obecnego wojewody wielkopolskiego oraz Piotra Woźnego, Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów ds. Programu „Czyste Powietrze”.

UMP, el

Kalisz: Radni Koalicji Obywatelskiej nie zostawili na projekcie budżetu na 2020 rok suchej nitki

0
„Cofa miasto w rozwoju o 15 lat”, „dramatyczny” i „uwsteczniający” – takie opinie padały z ust kaliskich radnych KO po zapoznaniu się z projektem budżetu miasta na przyszły rok.

Radnym chodzi głównie o to, że – jak informuje Radio Poznań – na inwestycje w przyszłym roku przeznaczono zaledwie 75 mln zł, a to oznacza cofnięcie miasta w rozwoju o 15 lat. Gorzej było jedynie w 2005 roku, bo wtedy na ten cel przeznaczono 54 mln. I nie chodzi tylko o wielkość kwoty na inwestycje – chodzi także o to, że nie ma w nim ani jednej ważnej dla idei odnowy Kalisza.

Prezydent Krystian Kinastowski przyznaje, że budżet jest trudny i pozostawia wiele do życzenia, ale trudno było w warunkach, jakie są, skonstruować lepszy. Samorządy dostały szereg nowych zadań, natomiast nie dostały na nie pieniędzy. To z tego powodu obcięto miejskie inwestycje. Największą z nich będzie renowacja kaliskiej starówki za 3,5 mln zł i niezbędne remonty dróg.

Kaliscy radni zamierzają uchwalić budżet jeszcze w tym miesiącu.

Radio Poznań, el