Poznań: Mieszkańcy obronili Szachty. Zabudowa powstanie, ale dalej od zieleni

Budynki wielorodzinne, w dodatku kilkadziesiąt metrów od stawów i ściany zieleni – projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przygotowany przez MPU wywołał powszechne oburzenie w mieście.

Szachty to teren po dawnych cegielnianych wyrobiskach na granicy Lubonia z jednego strony, a poznańskich dzielnic Świerczewa i Fabianowa-Kotowa z drugiej. Cegielni od dawna już tam nie ma, a w dołach po wykopanej glinie pojawiła się woda, tworząc szereg wyjątkowo malowniczych stawów ciągnących się w dolinie Strumienia Junikowskiego. To miejsce jest prawdziwą ostoją zwierzyny, przede wszystkim tysięcy ptaków, także tych wędrownych, dla których jest miejscem postoju i wypoczynku.

Tymczasem w październiku Miejska Pracownia Urbanistyczna wyłożyła do publicznego wglądu projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu ulicy Mieleszyńskiej, czyli okolic Szacht, jak o tym pisaliśmy. I to właśnie ten plan wywołał ogromne oburzenie wśród mieszkańców okolic sąsiadujących z Szachtami. Wszystko dlatego, że wśród projektowanej zabudowy są też budynki wielorodzinne, i to dosłownie kilkadziesiąt metrów od stawów..

To wzbudziło ogromne zaniepokojenie mieszkańców i ekologów. Wszyscy obawiali się, by na Szachtach nie powtórzyła się historia z Żurawińcem, gdzie wskutek rabunkowej zabudowy wokół terenu rezerwatu został odcięty dopływ wód gruntowych do stawów i las zaczął wysychać. A mieszkańcy walczą o zakaz zabudowy praktycznie od lat 80., bo od tego czasu trwają zakusy na ten malowniczy teren.

– Wydawało mi się po mądrej renowacji parku i powstaniu tej wieży, że naprawdę czasy się zmieniły i miejscy urzędnicy również – denerwowała się pani Maria, mieszkanka Świerczewa. – A tu taki projekt miejscowego planu! Z zabudową Szacht!

Pani Maria nie była jedną osobą, która zaprotestowała przeciwko temu projektowi. Pod protestem przeciwko zabudowie tego terenu podpisało się aż 4 tysiące osób, a do MPU złożono 34 pisma zawierające aż 92 uwagi i propozycje zmian.

Odbyło się też kilka spotkań w tej sprawie z radnymi Fabianowa-Kotowa i Świerczewa, u których interweniowali oburzeni mieszkańcy. Ostatecznie udało się osiągnąć porozumienie – zabudowa powstanie, ale nie tak gęsta i nie tak blisko stawów. Nie zostanie też zabudowany teren parku i nie ucierpi zieleń. Niestety, zabudowa wielorodzinna zostanie, choć w ograniczonym zakresie. Tu zadecydował niestety interes finansowy miasta, które sprzedało działki. Za te pod zabudowę wielorodzinną dostaje się znacznie większe pieniądze.

Z 92 uwag MPU chce uwzględnić 38, a 54 odrzucić. Skorygowany projekt zostanie ponownie wyłożony do wglądu i ponownie mieszkańcy będą mogli zgłaszać swoje uwagi do niego.

ROŚ, el

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze