Strona główna Blog Strona 2074

Międzychód: Prowadził samochód za szybko i z.. podrobionym prawem jazdy

0
83 kilometry na godzinę – z taką prędkością jechał w terenie zabudowanym kierowca zatrzymany przez policję w Chrzypsku Wielkim. I w dodatku miał sfałszowane prawo jazdy.

Policjanci zatrzymali kierowcę 9 listopada podczas rutynowej kontroli drogowej. Prowadzący samochód marki Renault Megane jechał 83 kilometry na godzinę w terenie zabudowanym.

Podczas kontroli i sprawdzania dokumentów okazało się, że prawo jazdy mężczyzny jest fałszywe – w ogóle nie zostało nigdy wydane. Kierowca został zatrzymany w policyjnym areszcie. Za posługiwanie się podrobionymi dokumentami grozi do 5 lat więzienia.

KPP Międzychód, el

Umowa rozdzielności majątkowej między małżonkami – ważna w działalności gospodarczej

0
Coraz częściej małżonkowie podpisują wzajemną umowę majątkową (dawniej zwaną intercyzą). To ważne przede wszystkim dla osób prowadzących działalność gospodarczą i ponoszących odpowiedzialność majątkową swoim majątkiem.

Jak informują notariusze, wynika to ze wzrostu świadomości prawnej naszego społeczeństwa, ale też i z powodu coraz większego ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej.

– Coraz częściej zdarza się, że jeszcze przed ślubem aktywny i dobrze prosperujący przedsiębiorca decyduje się na spisanie notarialnej umowy z narzeczonym (narzeczoną) – informuje notariusz Joanna Matecka- Kotecka. – Z umowy tej wynika, że od chwili zawarcia małżeństwa będzie obowiązywać między nimi rozdzielność majątkowa i nie powstanie majątek wspólny. Umowę taką można zawrzeć także później, w dowolnym momencie małżeństwa.

Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami ustawowa wspólność majątkowa obejmująca przedmioty nabyte w czasie trwania małżeństwa przez oboje małżonków lub przez jednego z nich. Przedmioty te stanowią majątek wspólny. Natomiast wszelkie dobra nabyte przed zawarciem małżeństwa lub w trakcie jego trwania w drodze darowizny lub spadku należą do majątku osobistego każdego z małżonków i drugi małżonek nie ma żadnych praw do tych składników.

Z definicji prowadzenia działalności gospodarczej wynika, że nastawiona jest ona na osiąganie zysku, ale wiadomo, że działalność ta wiąże się też z dużą odpowiedzialnością materialną.

– Podpisując umowę majątkową nie tylko zabezpiecza się swoją część majątku, ale także zmniejsza się ryzyko finansowe całej rodziny na wypadek biznesowego niepowodzenia małżonka – mówi notariusz Joanna Matecka-Kotecka. – Jako przykład warto wskazać sytuację zatoru płatniczego w działalności jednego z klientów, gdzie doszło do komorniczego zajęcia majątku męża, a nie majątku całej rodziny.

Skutkiem ustanowienia rozdzielności majątkowej jest zachowanie, przez każdego z małżonków, majątku nabytego przed zawarciem tej umowy, jak i majątku nabytego później. Każdy z małżonków samodzielnie zarządza swoim majątkiem i swoją działalnością. Ponadto każdy z małżonków samodzielnie rozlicza się z podatku dochodowego.

Zawarcie umowy rozdzielności majątkowej między małżonkami nie zajmuje wiele czasu, a może mieć doniosłe znaczenie dla spraw majątkowych małżonków, szczególnie gdyby w przyszłości pojawiły się problemy w związku z prowadzoną działalnością – przypomina notariusz dr Andrzej Rataj, Prezes Rady Izby Notarialnej w Poznaniu. – Warto jednak pamiętać, że umowa taka nie chroni majątku wspólnego, gdyby już wcześniej były długi i problemy finansowe, bo byłoby to działanie z pokrzywdzeniem wierzycieli. Należy zatem odpowiednio wcześniej pomyśleć o tym zabezpieczeniu.

W praktyce ustanowienie rozdzielności majątkowej daje przedsiębiorcy większą swobodę działania i samodzielnego podejmowania wszystkich decyzji majątkowych. Nie ma wówczas konieczności uzyskiwania zgody drugiego małżonka na dokonywanie czynności prawnych, na przykład związanych z wzięciem kredytu czy zakupem nieruchomości.

Warto zwrócić uwagę na dotychczas rzadko stosowaną możliwość zawarcia przez małżonków umowy ustanawiającej rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków. Jest to istotne, gdy czynny zawodowo jest jeden z małżonków, a drugi zajmuje się dziećmi i domem, co też ma swoją wartość i ogromne znaczenie społeczne. Gdyby takie małżeństwo się rozpadło, to wówczas małżonek zajmujący się gospodarstwem domowym może wystąpić do tego drugiego, którego majątek powiększył się, o odpowiednie wyrównanie finansowe.

W ostatnich latach coraz więcej osób, zwłaszcza z młodszego pokolenia, jest świadomych ryzyka związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej dla rodzinnych spraw majątkowych. Stąd wrasta liczba zawieranych umów majątkowych małżeńskich – podsumowuje notariusz dr Andrzej Rataj. – To dobra tendencja dla zachowania spokoju majątkowego w rodzinach i zmniejszenia rodzinnego ryzyka finansowego.

Rada Izby Notarialnej w Poznaniu

Poznań: Prapremierowe wykonanie Miniatur Gii Kanczelego

0
Prapremiera koncertu z jego kompozycjami w wykonaniu Marcina Murawskiego i Nino Jvanii rozpocznie pierwszy wieczór koncertowy festiwalu Nostalgia 14 listopada w zabytkowym holu Muzeum Narodowego.

Tegoroczny festiwal Nostalgia rozpocznie się koncertem szczególnym, który w zamierzeniu miał być wspomnieniem zeszłorocznego spotkania z twórczością Gii Kanczelego, a który okazał się rodzajem epitafium dla zmarłego 2 października 2019 roku gruzińskiego kompozytora. W wykonaniu altowiolisty Marcina Murawskiego i gruzińskiej pianistki Nino Jvanii prapremierowo zabrzmi koncert Miniatury teatralne i filmowe na altówkę i fortepian.

– Dwunasta edycja Nostalgii to wspomnienie kompozytora, który zajmuje szczególne miejsce w historii festiwalu – zapowiada dyrektor festiwalu, Michał Merczyński. – Na początku października tego roku odszedł Gia Kanczeli, bohater zeszłorocznej Nostalgii. Mimo że wiedzieliśmy o jego podupadającym zdrowiu, nie spodziewaliśmy się, że to zdarzy się tak szybko. Wspominając zeszłoroczny festiwal i wspaniałą postać, jaką był Kanczeli, prezentujemy premierę programu Nino Jvanii i Marcina Murawskiego Miniatury teatralne i filmowe na altówkę i fortepian. Kanczeli napisał te utwory na skrzypce, po raz pierwszy usłyszymy te nuty w dźwiękach altówki, chcąc uczcić pamięć zmarłego gruzińskiego kompozytora.

Miniatury Kanczelego są samodzielnym i samowystarczalnym utworem kameralnym, który stanowi przekrój tematów muzycznych, które kompozytor wykorzystał w muzyce pisanej do filmów i spektakli teatralnych. Znajdują się tu więc reminiscencje twórczości filmowo-teatralnej Kanczelego z różnych lat m.in. muzyka pisana do sztuk Szekspira (Jak wam się podoba, Król Lear, Hamlet) czy tematy z filmów takich jak Pocałunek niedźwiedzia, Ekscentrycy i Kin-dza-dza. Wykonanie Marcina Murawskiego i Nino Jvanii będzie prapremierą wersji utworu na altówkę i fortepian.

Każda z miniatur, mimo swoich niewielkich rozmiarów, niesie skoncentrowaną dawkę emocji, które – z perspektywy całego, godzinnego utworu – tworzą maleńki wszechświat zamykający w sobie to, co najważniejsze w twórczości Kanczelego: prostotę, humor, namysł i nutę niewysłowionej tęsknoty.
„(…) melodie przedstawione w tej kolekcji miniatur pojawiły się w produkcjach scenicznych i filmowych z różnych okresów. Wybrałem te tematy, które najbardziej cenię i – mam nadzieję – nie tylko dla mnie okażą się one atrakcyjne” – Gia Kanczeli.

Miniatury teatralne i filmowe na altówkę i fortepian będzie można usłyszeć 14 listopada o godzinie 18:00 w holu zabytkowej części Muzeum Narodowego w Poznaniu. Na koncert obowiązują bezpłatne wejściówki – druga pula będzie dostępna w Centrum Informacji Kulturalnej od 8 listopada. Wieczór inauguracyjny festiwalu jest współtworzony z Teatrem Muzycznym w Poznaniu.

W dniu koncertu, 14 listopada, odbędzie się premiera płyty Marcina Murawskiego i Nino Jvanii z miniaturami Gii Kanczelego 18 Miniatures for viola and piano, której patronem jest festiwal Nostalgia. Płyty będzie można kupić przy okazji koncertu.

Fundacja Malta, el

Lech coraz bliżej dna. Tylko remis w Poznaniu

0
Lech Poznań bezbramkowo zremisował na własnym stadionie z Koroną Kielce 0:0. Jest to kolejny mecz poznaniaków bez zwycięstwa.

Trener Dariusz Żuraw na przedmeczowej konferencji prasowej mówił o tym, że w niedzielnym meczu liczy się tylko zwycięstwo. Przeanalizował to, co działo się w Szczecinie i wiedział co zmienić, by to dobrze poukładało się w spotkaniu z Koroną Kielce. Przynajmniej tak twierdził. Szkoleniowiec gości chwalił za to poznańską młodzież, wspominając jednak, że u takich piłkarzy częściej przytrafiają się błędy, które mogą decydować o ewentualnej stracie punktów.

Na niedzielnym meczu pojawili się uczniowie ze szkół z całej Wielkopolski, ponieważ klub właśnie spotkanie z Koroną wybrał do akcji „Kibicuj z klasą”, przez to frekwencja na stadionie mogła być w miarę przyzwoita. Bez tej akcji i patrząc na formę „Kolejorza” w poprzednich spotkaniach – byłoby mizernie. Żuraw od pierwszych minut ponownie wystawił duet na środku obrony Satka-Rogne, na lewej stronie defensywy widzieliśmy Kostewycza, zaś z prawej Gumnego. W środku pola standardowo Muhar oraz Tiba, zaś Puchacz i Jóźwiak na skrzydle, a Jevtic na dziesiątce. Na samym przodzie grał nie kto inny, jak Christian Gytkjaer.

Pierwsze zagrożenie pod bramką Korony lechici stworzyli w okolicach czwartej minuty, gdzie dobrze w środku pola popracował Puchacz i odebrał piłkę rywalom i wraz z trzema zawodnikami ze swojej drużyny ruszył do kontrataku, zagrał w stronę Jevticia, ten oddał strzał, ale bramkarz zdołał odbić ją na rzut rożny. Po stałym fragmencie gry próbował sprytnie umieścić tuż przy słupku piłkę Gytkjaer, ale czujnie interweniował Kozioł. Chwilę później bardzo ładnie od swojego bramkarza rozegrali akcję lechici. Rozpoczął Hart, do przodu pobiegł Rogne, podał do środka pola, gdzie odnalazł piłkę Jevtic i kapitalnie przerzucił ją na lewo do Kostewycza. Ukrainiec mądrze wycofał do Tiby, który z Jóźwiakiem zagrał na jeden kontakt i Portugalczyk znalazł się sam na sam z golkiperem gości, ale pojedynek przegrał. Dosłownie minutę później zza pola karnego strzelał Gytkjaer po podaniu Gumnego, ale minimalnie przestrzelił.

Piłkarzy Lecha należy zdecydowanie pochwalić za grę w pierwszej połowie, bo bardzo dobrze wychodziła im próba rozgrywania piłki już od samego bramkarza, parę razy udało się także efektownie zagrać na jeden kontakt. Korona w tej części gry całkowicie nie istniała i faktycznie trudno stwierdzić, czy taka gra „Kolejorza” to efekt słabej gry gości, czy faktycznie na tyle zawodnikom z Kielc pozwalali lechici. Poznaniacy dominowali w każdym aspekcie: mieli najwięcej strzałów, posiadania piłki czy stworzonych okazji, ale wynik w pierwszych czterdziestu pięciu minutach się nie zmienił, a o to przecież w grze chodzi. Kogo moglibyśmy za pierwsza połowę wyróżnić? Na pewno Jóźwiaka i Puchacza, którzy napędzali akcje „Kolejorza”, a także Pedro Tibę, rozdzielającego piłki na prawą i lewą stronę gry. Czego brakowało? Skuteczności i trochę szczęścia, bo raz piłka po strzale głową Gytkjaera nabiła bramkarza Korony, a kiedy z woleja strzelał Jevtić nastrzelił jednego z interweniujących obrońców.

W drugiej połowie wreszcie pierwszy strzał celny na bramkę van der Harta oddała Korona, bo z dość ostrego kąta uderzał Djuranovic, ale skutecznie bronił bramkarz Lecha Poznań. Kiedy nic nie zapowiadało na to, że „Kolejorz” zdoła wyjść na prowadzenie, bo to Korona coraz częściej dochodziła do głosu – wystarczył błysk Jevticia i strzał, po którym piłka znalazła się na rzucie rożnym. Chwilę później po dośrodkowaniu futbolówkę do siatki władował Rogne, ale po wideoweryfikacji okazało się, że jeden z piłkarzy Lecha dotknął piłki ręką i sędzia trafienie anulował.

„Kolejorz” w drugiej części gry nie zaprezentował nic, by ten mecz wygrać. To goście stworzyli sobie więcej okazji, by wywieźć ze stolicy Wielkopolski trzy punkty. Formuła trenera Dariusza Żurawia jako trenera chyba się wyczerpała. Kolejny mecz, kolejny bez zwycięstwa.

Lech: Mickey van der Hart – Gumny, Satka, Rogne, Kostewycz – Muhar, Tiba – Jóźwiak, Jevtic, Puchacz – Gytkjaer.

Korona: Kozioł – Spychała, Kovacevic, Marquez – Gardawski – Gnjatic, Radin, Lioi, Cebula – Djuranovic, Papadopulos

 

Poznań: Jak uratować Ziemię… dietą?

0
Mało kto wie, że wiele dobrego możemy zrobić dla naszej planety – z pomocą diety. Brzmi dziwnie i trudno w to uwierzyć? Dlatego właśnie 9 listopada aktywiści z Fundacji Viva! rozmawiali z poznaniakami na Moście Teatralnym, by im to wyjaśnić.

Działacze fundacji rozdawali ulotki i wyjaśniali, jak nasza dieta i nasze konsumenckie wybory wpływają na planetę i klimat. Każdy chętny mógł też sprawdzić swoją wiedzę w specjalnie przygotowanym na tę akcję quizie klimatycznym. Zdaniem działaczy fundacji zdecydowanie najlepsza dla naszej planety jest dieta roślinna.

– Hodowla zwierząt jest odpowiedzialna za emisję 18% gazów cieplarnianych, to znacznie więcej niż cały sektor transportu łącznie- mówi Malwina Malinowska z Fundacji Viva! -.Dodatkowo przyczynia się do degradacji ziem, wylesiania, w tym wycinki lasów tropikalnych, w konsekwencji do wymierania wielu gatunków zwierząt. Jeśli chcemy dbać o naszą planetę i zapobiec katastrofie klimatycznej – wybierzmy weganizm.

Weganizm to styl życia, którego jedną z cech jest rezygnacja ze spożywania produktów zwierzęcych. Chodzi tu nie tylko o mięso, ale też nabiał, jajka, a nawet miód. Weganie chronią świat zwierzęcy rezygnując także z noszenia ubrań wykonanych z wełny, jedwabiu, skóry czy futer i nie biorąc udziału w rozrywkach takich jak zoo, cyrk czy oceanarium, nie mówiąc już o polowaniu czy corridzie. Nie korzystają także z kosmetyków wyrabianych z udziałem produktów pochodzenia zwierzęcego.

Fundacja Viva! el

Ostrów Wielkopolski: Dwa nowe bloki „dla systematycznych” w budowie!

Ruszyła kolejna ważna inwestycja – budowa bloków mieszkalnych w ramach Ostrowskiego Przyjaznego Programu dla Systematycznych. Nowe budynki powstaną przy ulicy Klasztornej 18a i 20.

W środę, 6 listopada, oficjalnie podpisano akt erekcyjny wznoszonych budynków oraz wmurowano pierwsze cegły pod kolejne 32 mieszkania na osiedlu przy ul. Klasztornej.

– Inwestycje, szczególnie te bezpośrednio dla ostrowianek i ostrowian, pozostają dla nas niezmiennie ważne. Tym bardziej, że nasz Ostrowski Przyjazny Program dla Systematycznych cieszy się dużym zainteresowaniem zarówno mieszkańców jak i innych samorządów – podkreśla Beata Klimek, prezydent Ostrowa Wielkopolskiego.

W każdym z budynków będzie znajdować się 16 mieszkań: 1 mieszkanie dwupokojowe przystosowane dla osób niepełnosprawnych, 2 mieszkania jednopokojowe, 10 mieszkań dwupokojowych oraz 3 mieszkania trzypokojowe.

– Segment mieszkaniowy w ostrowskiej gospodarce komunalnej to nie tylko bieżące administrowanie zasobem lokalowym, ale również ofensywne działania inwestycyjne dedykowane szczególne młodym rodzinom – wskazuje Bartosz Ziółkowski, prezes Centrum Rozwoju Komunalnego.

Wartość inwestycji związanej z budową dwóch nowych budynków wielorodzinnych, czterokondygnacyjnych, podpiwniczonych o łącznej powierzchni użytkowej ok. 800 m2 każdy to łącznie ponad 6 mln złotych. Zadanie realizuje wyłoniona w przetargu ostrowska firma NAT-BUD.
– Zakres inwestycji to nie tylko budową dwóch budynków, ale również wykonanie całej infrastruktury towarzyszącej takiej jak parkingi, drogi osiedlowe czy oświetlenie – zaznacza Zenon Musialski, prezes Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

Planowany termin oddania nowych 32 mieszkań do użytku i przekazania ich mieszkańcom to grudzień 2020 roku. Wcześniej, bo już na przełomie 2019/2020, ruszy nabór wniosków dla przyszłych najemców lokali.

Podstawowe kryteria wyłaniania uczestników programu są następujące: żaden z wnioskodawców nie ma ukończonych 40 lat, przynajmniej jeden z wnioskodawców na dzień składania wniosku zamieszkuje i jest zameldowany w Ostrowie Wielkopolskim od co najmniej 5 lat.

W ramach Ostrowskiego Przyjaznego Programu dla Systematycznych w poprzedniej kadencji samorządu 2014-2018 wybudowano 4 bloki i oddano do użytku 64 mieszkania. Na lata 2019-2023 planuje się łącznie co najmniej 5 nowych bloków z 80 nowymi mieszkaniami.

Ostrowski program jest również modelowym przykładem i stanowi inspirację dla wielu innych polskich samorządów. W ostatnim czasie zainteresowane nim były takie miasta jak Kielce, Świdnica, Augustów, Sejny, Wieruszów czy Stargard.

UMOstrow.pl

Czy w Polsce będziemy mieli „Zimę trzydziestolecia”?

0
Informacja o takiej możliwości pojawiła się dosłownie jak grom z jasnego nieba w wielu serwisach i dziennikach. Wszystko zaczęło się od przewidywanego w grudniu napływu nad Polskę lodowatego powietrza znad Syberii.

Lodowaty syberyjski wiatr ma sprawić, że temperatura w naszej części Europy spadnie nawet poniżej mins 20 stopni Celsjusza. A to już mróz co się zowie. Pierwszy śnieg, i to obfity, ma spaść w Polsce jeszcze w listopadzie – podaje wp.pl. Podobną prognozę podało Radio Zet, bazując na ustaleniach amerykańskich meteorologów.

Mróz – chociaż nie tak ekstremalny przez cały czas – ma potrzymać aż do lutego. Dopiero w połowie tego miesiąca będzie można spodziewać się temperatur oscylujących w okolicach zera. Oznacza to więc, że święta będą białe i mroźne, a wakacje zimowe, jeśli ktoś je planuje w górach – udane.

Jednak, jak to z prognozami pogody bywa, zwłaszcza długoterminowymi, są i takie, które twierdzą, że zima będzie ciepła i łagodna, a śniegu nie będzie w ogóle – poza wysokimi partiami gór, oczywiście. Tak przewiduje jasnowidz z Człuchowa, jak podaje „Głos Wielkopolski”.

Jaka więc będzie ta zima? No cóż, przekonamy się już wkrótce, skoro pierwszy śnieg ma spaść jeszcze w listopadzie. Ale na wszelki wypadek lepiej nie chować jeszcze głęboko do szaf jesiennych płaszczy i kurtek…

el

Konin: zapomniane walizki z… perliczkami

0
Policyjni pirotechnicy z Konina nie mieli spokojnego poranka. Tuż po 7:00 dyżurny konińskiej komendy wysłał ich na peron dworca PKP. Obsługa pociągu do Berlina znalazła dwie podejrzane walizki.

Do walizek nikt się nie przyznawał, więc obsługa nabrała podejrzeń co do ich zawartości i postanowiła wezwać policję. Policjanci przy pomocy swoich fachowych sposobów i pirotechnicznych sztuczek „rozbroili” bagaże, a w środku znaleźli… przyprawione perliczki (albo podobne ptaki – żaden pirotechnik nie jest ornitologiem).

Sprawa będzie miała dalszy ciąg, ponieważ istnieje podejrzenie, że to azjatyccy kucharze znaleźli sposób na darmowe przesyłki kurierskie z Warszawy do Berlina. Dlaczego jednak je w końcu zostawili? To także pytanie, na które policja będzie chciała poznać odpowiedź.

Znalezione ptaki nie trafią na ruszt czy patelnię w azjatyckiej restauracji. Zabrali je do utylizacji funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei.

KMP Konin, el

Jarocin i Opoczno podpisały umowę o współpracy

0
Wspólna historia połączyła Jarocin i Opoczno i zaowocowała umową o współpracy. W 1939 roku opocznianie bezinteresownie przyjęli na pięć lat 3,5 tys. mieszkańców powiatu jarocińskiego.

80 lat temu Niemcy rozpoczęli wysiedlenia mieszkańców powiatu jarocińskiego do Generalnego Gubernatorstwa. Na spakowanie się dawali jarocinianom 15-20 minut. Mogli zabrać jedynie podręczne bagaże. Najpierw Niemcy spędzili Polaków do budowanego jeszcze klasztoru oo. Franciszkanów, dziś budynków Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1. Właścicieli ziemskich, nauczycieli, lekarzy, wysokich urzędników zwieźli do ośrodka w Cerekwicy.

9 grudnia pod eskortą niemieckich żołnierzy jarocinianie zostali przepędzeni z klasztoru na dworzec kolejowy. Tam musieli wsiąść do wagonów pasażerskich, towarowych i bydlęcych. W nich rozpoczęła się dla nich podróż do miejsc nakazanych. Po dwóch dniach pociąg zatrzymał się w Opocznie, gdzie zmuszono ich do opuszczenia wagonów. Właśnie w tym mieście całe rodziny z Jarocina musiały zorganizować sobie na nowo życie, znaleźć dach nad głową i pracę. Mieszkańcy Opoczna, Białaczowa, Przysuchy, Zacharzowa, Zbożennej i Żarnowa przyjęli ich z otwartymi sercami.

Honorowymi gośćmi uroczystości były panie: Barbara Siwińska i Emilia Zdrojowa, które jako małe dziewczynki poznały się 80 lat temu w wagonie pociągu z wygnańcami transportowanymi z Jarocina do Opoczna. Ich przyjaźń trwa do dziś. Chętnie wspominają, jak jeden z mieszkańców Opoczna, mając tylko dwupokojowe mieszkanie, jeden pokój odstąpił uchodźcom. A miał trójkę dzieci. Opocznianie dzielili się też jedzeniem, odzieżą, wszystkim, co mieli, choć nie był to bogaty region.

– Umowa pozwoli na kontynuowanie wspólnych badań historii wypędzeń – podkreślił po podpisaniu dokumentu Robert Kaźmierczak, z-ca burmistrza Jarocina.

Gmina Opoczno dołączyła też do zaszczytnego grona laureatów Nagrody Burmistrza Jarocina im. Stanisława Taczaka. – Nie ma wątpliwości, że statuetka zasłużenie trafia w ręce przyjaciół z Opoczna – podkreślił podczas uroczystej sesji Rajmund Banaszyński, przewodniczący Rady Miejskiej w Jarocinie, odczytując uzasadnienie kapituły konkursowej: „W 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej i rozpoczęcia 9 grudnia 1939 roku przez niemieckich okupantów wypędzeń jarociniaków do Generalnego Gubernatorstwa, w podziękowaniu dla dobrych ludzi z Opoczna i Ziemi Opoczyńskiej, którzy w nieludzkich czasach przyjęli na kilka lat do swoich domów mieszkańców powiatu jarocińskiego, wspierając ich materialnie i duchowo”. Nagrodę z rąk I z-cy burmistrza Bartosza Walczaka oraz Jerzego Gogołkiewicza – wnuka gen. Taczaka, odebrali: burmistrz Opoczna, Dariusz Kosno i jego zastępca, Tomasz Łuczkowski. Władze obu samorządów wspólnie odsłoniły też herb Opoczna, który widnieje na ścianie sali sesyjnej w jarocińskim ratuszu.

Jarocin.pl

Poznań: Imieniny Ulicy Święty Marcin – program

0
Parada ze Świętym Marcinem na czele wyruszy o 13.30 z Piekar na plac przed Zamkiem. Po wręczeniu Marcinowi kluczy do miasta rozpocznie się koncertowy maraton. Na scenie wystąpią: Kraków Street Band, Izzy & The Black Trees oraz Pablopavo i Ludziki.

Przez cały dzień będzie można wziąć też udział w animacjach i warsztatach. Imieninowe propozycje dla swoich gości przygotowali także przedsiębiorcy, artyści i restauratorzy z ulicy Św. Marcin.

Szczegółowy program:

g. 10–22 al. Niepodległości na odcinku od ul. Fredry do ul. Św. Marcin
KIERMASZ ROGALA / handel

g. 11–12 chodnik na ul. Święty Marcin od ul. Gwarnej do ul. Ratajczaka
FLEXI & FUSION DANCE GROUP / pokaz taneczny

g. 11–12.30 chodnik na ul. Święty Marcin od ul. Gwarnej do ul. Ratajczaka
POKAŻROGI / pokaz sportowy

g. 11–17 chodnik na ul. Święty Marcin od ul. Gwarnej do ul. Ratajczaka
WARSZTATY CYRKOWE / warsztaty i pokazy

g. 11–17 chodnik na ul. Święty Marcin od ul. Gwarnej do ul. Ratajczaka
PO-DZIELNIA / promocja akcji społecznej

g. 13.15–14.30 Scena przed CK ZAMEK
KRAKÓW STREET BAND / koncert (z przerwą na finał Korowodu)

g. 13.30–14 ul. Św. Marcin od ul. Piekary do CK ZAMEK
KOROWÓD ŚWIĘTEGO MARCINA

g. 14–14.15 Scena przed CK ZAMEK
FINAŁ KOROWODU ŚWIĘTEGO MARCINA / przekazanie kluczy do miasta

g. 15–16.30 chodnik na ul. Święty Marcin od ul. Gwarnej do ul. Ratajczaka
SIŁY SPECJALNE / koncert uliczny

g. 15.30–17 chodnik na ul. Święty Marcin od ul. Gwarnej do ul. Ratajczaka
NOISE-BAND / koncert uliczny

g. 16–17.30 chodnik na ul. Święty Marcin od ul. Gwarnej do ul. Ratajczaka
KRAKOW STREET BAND / koncert uliczny

g. 18.15–19.15 Scena przed CK ZAMEK
IZZY AND THE BLACK TREES / koncert

g. 19.30–21 Scena przed CK ZAMEK
PABLOPAVO I LUDZIKI / koncert

g. 21–21.30 Plac przed CK ZAMEK
FINAŁ IMIENIN ULICY ŚWIĘTY MARCIN / koncert połączony z pokazem akrobatycznym

Przez cały dzień będzie również trwała zbiórka pieniędzy dla Oliwierka. Dla 10-latka, który pomimo codziennej walki z chorobą jaka jest Dystrofia Mięśniowa Duchene’a nie zapomina o swoich marzeniach i je realizuje, np. trenuje piłkę nożną, uczęszcza na zbiórki harcerskie i podróżuje. Zwracamy się do mieszkańców miasta Poznania z prośbą o wsparcie zbiórki publicznej, która będzie prowadzona podczas obchodów Imienin Ulicy Św. Marcin (11.11.) w Zamku i najbliższej okolicy. Celem zbiórki jest zakup kosztownego sprzętu medyczno-ortopedycznego, m.in. podnośnika i pionizatora.

Ponadto, w czasie trwania Imienin Ulicy Św. Marcin będzie trwała zbiórka pieniędzy na pomnik Bogdana Smolenia – aktora, artysty kabaretowego, który przez lata był związany z Poznaniem. Pomnik zostanie odsłonięty w czerwcu 2020 roku, na skwerze ulic Rybaki i Strzałowej. Zbiórka publiczna do puszek i skarbon została zgłoszona na Portalu Zbiórek Publicznych administrowanym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

CK Zamek, el

Międzychód: Policjant tropił złodzieja – i udało mu się. Po służbie

0
Aspirant Maciej Pawlicki z Komendy Powiatowej Policji w Międzychodzie udowodnił, że policjantem jest się przez całą dobę.W czasie służby tropił złodzieja, jednak nie udało się go znaleźć. Zauważył go jednak po służbie. Jego uwagę zwrócił nieprawidłowo zaparkowany samochód…

W miniony wtorek aspirant Maciej Pawlicki, dzielnicowy z międzychodzkiej komendy, w trakcie pełnionej służby zajmował się sprawą kradzieży artykułów z marketu budowlanego w Międzychodzie. Złodziej został zarejestrowany przez sklepowy monitoring, wiadomo więc było, jak wygląda, jednak nie udało się go znaleźć.

Tymczasem już po służbie, jadąc ulicą Jana Pawła II, zauważył nieprawidłowo zaparkowany samochód marki Fiat Stilo na drezdeneckich numerach rejestracyjnych. A wewnątrz siedział… rabuś z marketu.

Aspirant natychmiast skontaktował się z mundurowymi, którzy po kilku minutach zatrzymali samochód, pilnowany do przyjazdu kolegów przez Macieja Pawlickiego. 36-letni mieszkaniec Drezdenka trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzut kradzieży, za co grozi 5 lat wiezienia. Zatrzymanie pozostałych sprawców kradzieży jest już tylko kwestią czasu.

Okazuje się, że będąc policjantem nie da się wyjść z pracy. Funkcjonariuszem jest się 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Dokładnie tak jak mówi rota policyjnego ślubowania.

KPP Międzychód, el

Poznań: “Helmuty” pożegnały się z klasą. I przy tłumach wielbicieli!

0
Wystawa zabytkowych tramwajów, pamiątkowe zdjęcia,m no i oczywiście ostatnia przejażdżka na pokładzie „Helmuta”. Wszystkie te atrakcje przyciągnęły tłumy chętnych. No cóż, nie od dziś wiadomo, że poznaniacy kochają swoje tramwaje…

Od godziny 11.00 – tak jak zapowiadaliśmy – można było podziwiać wszystkie będące jeszcze w eksploatacji wagony GT8 (697, 699, 702, 703, 707, 708, 711). Dodatkową atrakcją był dwukierunkowy wagon GT8 #907 z Frankfurtu oraz premiera – pierwszy wyjazd po remoncie wagonu GT6 #615. Z każdym można sobie było zrobić pamiątkowe zdjęcie.

W samo południe niektóre z „Helmutów” – GT8 – wyruszyły w swoją ostatnią podróż po mieście.
Pożegnalna trasa prowadziła z Madaliny przez Hetmańską, Głogowską, trasą PST na Sobieskiego – i z powrotem. Natomiast o 12.28 z os. Sobieskiego można było dojechać trasą PST do Gwarnej, a dalej przez Święty Marcin i Trasę Kórnicką na Franowo. W planach kolejnej trasy było zwiedzanie Wildy, a potem przejazd przez Roosevelta i Sołacz na na Piątkowską – i z Piątkowskiej z powrotem na Madalinę.

Jak obiecali członkowie Klubu Miłośników Pojazdów Szynowych, w co ciekawszych miejscach tramwaje zatrzymywały się na sesje zdjęciowe, można było też wesprzeć renowację starych tramwajów biorąc udział w kweście “Ratujmy Stare Bimby”.

Pożegnanie i przejazdy po mieście potrwają co najmniej do 15.oo, więc miłośnicy starych tramwajów jeszcze je zdążą złapać „na mieście”. A jeśli nie – zawsze będą mogli się przejechać „Helmutem” podczas parady zabytkowych tramwajów, bo dwa pojazdy MPK zamierza zachować właśnie w tym celu. No i nadal po mieście będą jeździły dwukierunkowe „Helmuty” – przy okazji większych remontów…

el, fot. Sławek Wąchała

Poznań: Modlitwa o odbudowę Pomnika Wdzięczności. Arcybiskup Gądecki: „Władze Poznania blokują odbudowę pomnika”

0
W 80. rocznicę zburzenia Pomnika Wdzięczności stojącego przed wojną na placu A. Mickiewicza arcybiskup Stanisław Gądecki odprawił mszę w kościele na Jeżycach. Arcybiskup zarzucił władzom Poznania blokowanie odbudowy pomnika.

Msza została odprawiona w jeżyckim kościele, ponieważ to właśnie przed nim stoi figura Chrystusa, która miała być częścią odbudowanego pomnika. Jednak pomnik nie powstał, bo między miastem a kościołem powstał spór co do lokalizacji. Na ustawienie pomnika w pierwotnej wersji i miejscu nie zgadzają się władze Poznania – na placu Mickiewicza nie ma już miejsca, stoi tam pomnik wieszcza i poznańskie Krzyże. Poza tym zgody na tę lokalizację nie wyraził Miejski Konserwator Zabytków, a ta część miasta stanowi park kulturowy i jego zdanie jest ostateczne.

Władze kościelne wskazały Maltę jako lokalizację pomnika – jednak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie przewiduje takiej budowli, radni musieliby uchwalić nowy – a tego nie chcą. Argumentują, że Malta jest miejscem przeznaczonym do rozrywki i rekreacji. Stawianie tu takiego pomnika oznaczałoby brak szacunku – już pomijając fakt, że byłoby absurdem architektonicznym i urbanistycznym.

Miasto zaproponowało z kolei, by ustawić pomnik na którejś z kościelnych działek na Ostrowie Tumskim. To miejsce jest – zdaniem prezydenta Jaśkowiaka – ze względu na swój charakter i sakralną zabudowę najodpowiedniejsze ze wszystkich na lokalizację takiego pomnika. Wolnej przestrzeni tam też nie brakuje. Jednak władze kościelne nie odniosły się do tej propozycji.

Figura Chrystusa, mająca stanowić centralną część pomnika, została przywieziona do Poznania mimo braku zgody władz Poznania. Organizatorzy tej spektakularnej akcji – figura jest ogromna, musiała jechać na specjalnym samochodzie i na czas jej przejazdu policja i wojsko wstrzymywały ruch na drogach – mieli nadzieję, że gdy postawią prezydenta przed faktem dokonanym, to on się ugnie i zgodzi na postawienie figury nad Maltą. Ponieważ jednak prezydent Jaśkowiak nadal nie zamierzał naginać prawa, by postawić pomnik – ustawiono ją na dziedzińcu kościoła św. Floriana na Jeżycach. Tam stoi do dziś.

I to właśnie w tym miejscu arcybiskup Gądecki modlił się o odbudowę pomnika. Arcybiskup przypomniał, że rada miasta zgodziła się na budowę pomnika już w 2012 roku – co prawda nie wspomniał o tym, że w zgodzie nie ma wskazanego miejsca – jednak obecne władze Poznania „blokują odbudowę pomnika”. Zdaniem arcybiskupa wcale nie chodzi o prawo – gdyby kościół zgodził się na budowę pomnika na peryferiach miasta, władze Poznania na pewno wyraziłyby zgodę.

Blokowanie budowy pomnika jest dla arcybiskupa smutnym symbolem dzisiejszych czasów i tego, jaka ma być przyszła Polska i na jakich wartościach ma się opierać. Bo są ludzie, dla których taki pomnik byłby „niebezpiecznym symbolem chrześcijańskiego i polskiego ducha”. Arcybiskup przypomniał też, że pomnik budził podziw przed wojną swoja bogatą ornamentyką i zdobieniami, z pewnością także i dziś zdobiłby miasto.

W modlitwie w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusa wzięli udział członkowie Stowarzyszenia Odbudowy Pomnika Wdzięczności z jego przewodniczącym prof. Stanisławem Mikołajczakiem i byłym posłem PiS Tadeuszem Dziubą.

el

Poznań: Dron nad Łazarzem. Będą pierwsze mandaty?

0
Straż Miejska w akcji – informuje Rada Osiedla Święty Łazarz. Dron badający skład dymu pojawił się nad kamienicami przy Wyspiańskiego i sprawdzał, czy ktoś nie spala zakazanych rzeczy w swoim piecu. Przyłapani zapłacą mandaty.

Okazuje się jednak, że przyłapanie mimo drona wcale nie jest takie łatwe, jakby się wydawało. Poznaniacy są na tyle wyedukowani, by wiedzieć, że spalanie odpadów w dzień grozi nie tylko przyłapaniem przez drona, ale i sąsiadów, którzy widząc i czując toksyczny dym natychmiast zadzwonią po straż miejską. A straż miejska od razu sprawdzi zgłoszenie i jeśli trzeba – wystawi mandat.

Dlatego spalacze śmieci działają głównie w nocy – bo po 22.00 strażnicy już nie mogą interweniować i przekazują zgłoszenia do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który może to zrobić. Tylko czy dysponuje kilkudziesięcioma inspektorami, by przynajmniej kilku z nich pełniło nocne dyżury i mogło przyjechać na każde wezwanie?

el

Jaką flagę wywiesić w Święto Niepodległości?

0
Choć wielu osobom wydaje się, że to takie proste – to jednak wystarczy spojrzeć na domy, by zorientować się, że większość z nas nie ma pojęcia o tym, jakie flagi i kiedy wieszać. Przeczytajcie, jeśli nie chcecie się ośmieszyć!

Przede wszystkim: flaga jest jedna i jest biało-czerwona. I taką powinniśmy wywiesić przed Świętem Niepodległości. Ale… nie na dachu. To miejsce jest zarezerwowane do wywieszania flag przez urzędy państwowe, na przykład przez urząd wojewódzki.

Jeśli dysponujemy jedynie takim masztem, na którym da się flagę powiesić tylko pionowo – pamiętajmy, że biały pas powinien być po lewej stronie, a konkretnie przy maszcie.

Gdy chcemy powiesić dwie flagi, polska powinna wisieć po lewej storni patrząc w kierunku budynku. Wieszając kilka flag zawsze należy pamiętać o tym, że to polska jest tą najważniejszą, ma wisieć w najważniejszym miejscu – ale wszystkie flagi powinny być tej samej wielkości i na masztach tej samej wysokości.

A jakie są te najważniejsze miejsca? Gdy wiszą trzy flagi – najważniejsze miejsce jest pośrodku. Gdy cztery – skrajne prawe, a gdy pięć – znów środkowe. gdy wieszamy więcej niż pięć flag, polska zajmuje obydwa skrajne miejsca w szeregu flag.

A czy można wywiesić biało-czerwoną z wizerunkiem orła? Przede wszystkim to nie jest flaga tylko bandera, więc prywatne osoby nie powinny jej wieszać. No chyba że chcą być uznane za polską placówkę dyplomatyczną za granicą, statek morski albo kapitanat portu. Wieszanie bandery z wyciętym trójkątem również nie jest wskazane – bo taką banderę wieszają polskie okręty wojenne.

Jakiekolwiek inne flagi: z napisem „Polska” i godłem, z orłem w koronie – bo i takie się trafiają – nie są żadnym symbolem Polski i nie mają nic wspólnego z polskimi barwami narodowymi. Ktoś, kto je powiesi, oznajmia wszem i wobec, że symbole Polski nie są dla niego tak ważne, jak chce pokazać – skoro nawet nie wie, jaką flagę powinien powiesić.

I co najważniejsze: flaga państwowa zawsze musi być czysta, z wyraźnymi kolorami. Gdy się zniszczy – nie wyrzuca się jej do śmieci, ale pali.

el

Śrem: Policjanci zatrzymali obywatela Gruzji poszukiwanego listem gończym

0
35-letni mężczyzna podejrzany o kradzież mienia skutecznie ukrywał się przed policją. Jednak do czasu. Kryminalnym ze Śremu udało się go schwytać w Poznaniu.

7 listopada wczesnym rankiem, policjanci Wydziału Kryminalnego ze śremskiej Komendy, którzy specjalizują się w poszukiwaniach osób, udali się do Poznania. Tam około godz. 07.10 zatrzymali 35-letniego obywatela Gruzji, za którym prokuratura wydała list gończy. Mężczyzna podejrzany jest o kradzież mienia.

Kryminalni poszukiwali 35-latka od dwóch tygodni. Udało im się dowiedzieć, że obecnie może przebywać w Poznaniu. I to był właściwy trop.

Zatrzymany najpierw doprowadzony został do śremskiej komendy, a później trafił do Aresztu Śledczego w Poznaniu.

KPP Śrem, el

10 listopada to Międzynarodowy Dzień Jeża

0
W Polsce jeże są objęte ochroną, ale czy zawsze o tym pamiętamy? Są niezwykle pożyteczne dla naszych lasów i ogrodów. Może warto, z okazji ich święta, zostawić w ogrodzie kopczyki liści, by mogły w nich wygodnie przespać zimę?

W Poznaniu, niestety, jeszcze tak się nie dzieje, ale we Wrocławiu, Gdańsku i Częstochowie władze tych miast zadecydowały o pozostawianiu w parkach i na skwerach stert liści. Właśnie po to, by mogły w nich przezimować jeże. Strefy dla jeża znajdują się w zacisznych miejscach, oddalonych od tych uczęszczanych przez ludzi i są zazwyczaj oznakowane, żeby nikt nie uznał ich za zwyczajną stertę liści i nie sprzątnął.

Takie „domki” można jeżom urządzać także w prywatnych ogrodach i to się na pewno opłaci. Jeże są bardzo pożyteczne, odżywiają się wieloma szkodliwymi owadami. Chronią więc nasze lasy i ogrody przed szkodnikami, a potrafią je zjadać dosłownie na kilogramy! Jeże są największymi ssakami owadożernymi w naszym kraju. Dlatego zanim sprzątniemy liście z grodu – zastanówmy się, czy nie warto zostawić choćby jednej sterty. Żeby jeż miał gdzie przespać zimę.

W Polsce występują dwa gatunki: jeż wschodni (Erinaceus concolor), zamieszkujący tereny niemal całej Polski oraz jeż europejski lub zachodni (Erinaceus europaeus), którego granica zasięgu przebiega przez Śląsk, Ziemię Lubuską oraz Pomorze Szczecińskie.

Na wolności jeże żyją od 4 do 7 lat, ale w miastach często giną, zanim skończą dwa lata. A zdaniem badaczy, w 2025 r. dziko żyjących jeży na naszej planecie może w ogóle nie być. Dlatego właśnie należy je chronić między innymi poprzez zostawianie im miejsc do przezimowania.

Długość głowy i tułowia osiąga 20-30 cm, posiadają krótki 2-5 cm ogonek, mogą ważyć 0,6 – 2 kg. Ich ubarwienie ma kolor szarobrunatny a po stronie brzusznej biało-szary lub brunatny. Mają dobry słuch i węch. Ich niezbyt duże uszy są szerokie i dobrze wykształcone. Spiczasty, bardzo ruchliwy i zawsze wilgotny nos stanowi doskonały narząd czuciowy. Jeże zawsze najpierw wszystko obwąchują, sprawdzają i oceniają a dopiero potem decydują się na podjęcie działań. Głośno przy tym sapią i parskają, unosząc co jakiś czas swój ryjek.

Cechą charakterystyczną jeży jest okrywa ciała pokryta kolcami. Kiedy poczuje się zaniepokojony, specjalne mięśnie pomagają zwinąć mu się w kolczastą kulkę. Największymi wrogami tych zwierząt są m.in. borsuki, lisy, psy oraz puchacze. Rozwijające się aglomeracje miejskie oraz sieci dróg są dla jeży nie lada wyzwaniem. Jeże nie potrafią uciec przed pędzącym samochodem. Jedyne, co mogą zrobić, to przyjąć obronną pozę, która niestety w tym wypadku nie zdaje egzaminu.

Domeną tych zwierząt są nocne wędrówki, w trakcie jednej nocy potrafią przebyć nawet 2 km. Podczas swoich podróży poszukują pożywienia. Wbrew krążącej opinii jeże nie noszą na swoich kolcach nabitych jabłek. Fizycznie nie ma takiej możliwości, nawet gdyby stanęły pod jabłonią i czekały, aż jakieś jabłko na nie spadnie… Faktem jest, że latem jeże chętnie wzbogacają swoją dietę, zjadając przejrzałe owoce. Natomiast głównym składnikiem diety tych zwierząt są owady, dżdżownice, małe gryzonie, jaja ptaków, żaby, jaszczurki a nawet węże. Kiedyś uważano, że jeże wybierają jaja z kurnika. To oczywiście nieprawda, jeże nie pogardzą znalezionym jajkiem jedynie wtedy, gdy jego skorupka jest już pęknięta. Same nie są w stanie przegryźć nienaruszonej skorupki kurzego jajka.

Dawniej używano krwi, części ciała i prochów jeża do produkcji lekarstw. Tylna ćwiartka tułowia zwierzęcia zmieszana ze smołą lub żywicą miała działać na porost włosów. Uważano też, że jeż przynosił szczęście, jeśli zamieszkał w okolicy domostwa. Starożytni Rzymianie natomiast bardzo sobie cenili mięso jeży – hodowano je tam właśnie w tym celu, a igły były wykorzystywane jako wrzeciono.

poznan.lasy.gov.pl, el

Ostrów Wielkopolski: Miasto wspiera wolnożyjące koty

Urząd Miejski kupił i przekazał stowarzyszeniom kolejną transzę karmy, która ma służyć karmieniu bezdomnych kotów. Łącznie w tym roku na ten cel wydano kwotę ok. 15 tys. zł.

Zakupu 800 kg mokrej karmy oraz 276 kg suchej karmy (m.in. Purina One, Kitekat, Surricat) z przeznaczeniem dla kotów dorosłych, kociąt czy kotów sterylizowanych dokonano ze środków Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Karma została przekazana Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami w Ostrowie Wielkopolskim oraz Towarzystwu Przyjaciół Zwierząt „Bracia Mniejsi” w Ostrowie Wielkopolskim.

– Podobnie jak wspieramy Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt, staramy się także dbać o wolnożyjące koty w naszym mieście – mówi prezydent Beata Klimek. – Są one ważne także z punktu widzenia zabezpieczenia miasta przed gryzoniami. To właśnie wolnożyjące koty wyłapują m.in. myszy, zmniejszając ich populację w mieście.

UMOstrow.pl

Poznań: Wojewoda zaprasza na obchody Święta Niepodległości

0
Poznańskie uroczystości odbędą się jak co roku na placu Wolności. O godz. 10.30, przy dźwiękach hymnu, na maszt wciągnięta zostanie flaga Polski. Motywem przewodnim obchodów będzie udział kobiet w walce o niepodległość.

W tym roku, na zaproszenie wojewody, grupy rekonstrukcyjne zaprezentują w ramach „strefy historycznej” pojazdy, umundurowanie i pokazy militarne od czasu Powstania Wielkopolskiego, aż po Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie.

Już o 10:00 na placu Wolności odbędzie się koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Miasta Poznania działającej przy MPK. Godzinę później, w tym samym miejscu, szlagiery wojskowe zagra Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych. W historycznym miejscu Poznania prezentowane będą pojazdy wojskowe i broń. Rekonstruktorzy będą też organizować atrakcje dla dzieci, wydawać legitymacje wojskowe oraz uczyć obsługi sprzętu wojskowego. Nie zabraknie również wojskowej grochówki. Jak co roku, po zakończeniu oficjalnej części obchodów, wojewoda odda salwę honorową z historycznej armaty „Prawosławnej” wz. 02/26.

Po uroczystej defiladzie pododdziałów Wojska Polskiego oraz pozostałych pododdziałów towarzyszących służb mundurowych, która przejdzie ulicą 27 Grudnia, zaprezentowane zostaną pojazdy historyczne. Wśród nich znajdzie się, po raz pierwszy pokazany w Poznaniu, transporter Half Track używany przez PSZ na Zachodzie.

Motywem przewodnim organizowanej „strefy historycznej” będzie udział kobiet w walce o niepodległość naszego kraju. Na placu Wolności odbędzie się pokaz mody prezentujący sylwetki kobiet, poczynając od Emilii Szczanieckiej, a kończąc na postaciach posłanek z Wielkopolski na Sejm 1919 roku. Pokaz wzbogaci komentarz historyczny. Grupa rekonstrukcyjna „Polki w mundurach” zaprezentuje dioramy Ochotniczej Legii Kobiet (lata 1919-1920), Przysposobienia Wojskowego Kobiet (lata 30. XX wieku) oraz policjantek Policji Państwowej II RP. Grupa „Biały Krzyż” przybliży natomiast historię kobiet wspierających powstańców wielkopolskich.
Koordynatorem „strefy historycznej” jest Grupa Rekonstrukcji Historycznej 7 D.A.K.

Program obchodów Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada 2019

godz.9:00 – 10:10 – Msza Św. w intencji Ojczyzny w Farze Poznańskiej – odprawia bp Damian Bryl
godz. 10:00 – 10:30 – Plac Wolności – Koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Miasta Poznania przy MPK
godz. 10:15 – 10:25 – Wejście na Plac Wolności pododdziałów reprezentacyjnych
godz. 10:15 – 10:25 – Przejście uczestników Mszy Św. z Fary na plac Wolności w asyście Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych /ul. Paderewskiego/
godz. 10:30 – 10:32 – Wejście na plac Wolności Kompanii Reprezentacyjnej oraz Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych
godz. 10:32 – 10:35 – Złożenie meldunku Dowódcy Garnizonu, podniesienie flagi państwowej, odegranie hymnu
godz. 10:35 – 10:40 – Wystąpienie narratora, powitanie zaproszonych gości
godz. 10:40 – 10:50 – Wystąpienie Wojewody Wielkopolskiego
godz. 10:50 – 10:55 – Apel Pamięci, salwa honorowa
godz. 11:00 – 11:05 – Wystrzał armatni
godz. 11:10 – 11:20 – Koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych
godz. 11:20 – 11:30 – Defilada pododdziałów oraz grup rekonstrukcyjnych

godz. 11:30 – 11:35 – Wejście na plac Wolności grup rekonstrukcyjnych oraz wprowadzenie zgromadzonego sprzętu
godz. 11:35 – 14:00 – Program zaproponowany przez grupę rekonstrukcyjną
około. 14:00 – Zakończenie uroczystości

WUW, el