Strona główna Blog Strona 2061

Konin: Pogrzeb 21-letniego Adama C. Policja w gotowości!

0
O godz. 13 rozpocznie się pogrzeb Adama C., który kilka dni temu został śmiertelnie postrzelony przez jednego z policjantów.

Przypomnijmy – policjanci z Konina chcieli wylegitymować 21-letniego Adama C., kiedy ten rozmawiał na jednym z osiedli z dwójką 15-latków. Z niewyjaśnionych przyczyn, na widok policjantów mężczyzna zaczął uciekać. Jeden z policjantów ruszył w pościg i tutaj pojawiają się różne wersje zdarzeń. Wiadomo, że doszło do użycia broni przez funkcjonariusza, a w konsekwencji do śmierci chłopaka.

Sytuacja w Koninie od momentu zajścia jest napięta. Wielu mieszkańców ma żal do policjantów. Kilka dni temu doszło do zamieszek przed tamtejszą komendą. Do Konina musieli zostać ściągnięci policjanci z innych części Wielkopolski.

Dziś o godz. 13 rozpocznie się pogrzeb Adama C. Msza odbędzie się w kościele św. Wojciecha, a ciało następnie zostanie odprowadzone na cmentarz komunalny. Do pogrzebu przygotowuje się też… policja. I chociaż funkcjonariusze nie planują pojawić się na ceremonii, to będą czuwali w gotowości w obawie przed ewentualnymi próbami zakłócenia porządku.

Śledztwo w sprawie śmierci Adama C. prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

Poznań: Le Beaujolais Nouveau est arrivé!

0
Co roku w trzeci czwartek listopada wszyscy Francuzi i spora część reszty Europy otwierają butelki z młodym, tegorocznym winem – i świętują udane zakończenie zbiorów. Le Beaujolais Nouveau est arrivé! Nadeszło beaujolais nouveau!

Beaujolais nouveau to młode czerwone wino z tegorocznych zbiorów. Nie nadaje się do przechowywania i trzeba je wypić szybko, zanim zamieni się w ocet. Jest to też wino proste, więc nie dojrzewa z czasem, tylko zmienia się w ocet, co oznacza, że nawet pite w czasie, gdy jest jeszcze winem, nie oszołomi nas aromatem ani złożonością bukietu. Ale też w tym tkwi jego urok, jak twierdzą miłośnicy tego wina. Złośliwi z kolei twierdzą, że to nie wino, tylko najlepszy francuski produkt marketingowy. Oczywiście ze względu na cenę. Młode wino zazwyczaj nie jest warte więcej niż jedno euro za litr, ale beaujolais nouveau – ponieważ to jest beaujolais nouveau – kosztuje kilkakrotnie więcej.

Beaujolais produkuje się w regionie między Saoną a Loarą, na północ od Lyonu. Robi się je z winogron gamay noir. A jego popularność na całym świecie – i, niestety, cenę również – zawdzięczamy mediom. Beaujolais nouveau było tanim winem, a w związku z tym chętnie pitym przez dziennikarzy, którzy tak kiedyś, jak i dzisiaj zarabiali stanowczo zbyt mało w stosunku do wykonywanej pracy, w związku z czym stać ich było jedynie na najtańsze wino. A wypić lubili… Takie było beaujolais: serwowano je w tanich, bezpretensjonalnych lokalach, zachwalając jako wino pełne uroku łobuzerskiego południa.

Więcej mediom nie było trzeba do wypromowania wina, zwłaszcza że w każdym inteligentnym człowieku tkwi odrobina snobizmu, co sprawia, że woli przedstawiać wino, na jakie go stać, jako ożywczy bezpretensjonalny napój o smaku tak odświeżającym po tych wszystkich okropnych, trzydziestoletnich burgundach…

Ale beaujolais nouveau, mimo że proste i młode, wcale nie musi być złe. Bo właśnie w świeżości i prostocie, delikatnym owocowym smaku tkwi urok tego wina. Koneserzy co roku doszukują się nowych odcieni smaku w kolejnych rocznikach beaujolais, bo te, w zależności od pogody danego lata, mogą się znacznie różnić. W niektórych latach dominuje aromat porzeczek, w innych wiśni lub malin, a po wyjątkowo ciepłym lecie – nawet bananów.

By poczuć urok tego wina, trzeba je jednak odpowiednio podać. Beaujolais, w przeciwieństwie do innych czerwonych win, powinno być lekko schłodzone i serwowane w temperaturze 10-12 stopni Celsjusza. Jeśli będzie cieplejsze, dadzą się wyczuć wszystkie kuchy smakowe wina, jeśli za zimne – nie będzie miało smaku. Powinno się je serwować w kieliszkach w kształcie tulipana, bo wtedy wygląda najładniej i można podziwiać jego kolor, który jest wyjątkowo piękny: ciemnoczerwony z odrobiną fioletu, i idealnie klarowny.

Ale przede wszystkim jest to idealne wino do spotkań z przyjaciół i po to właśnie świętuje się beaujolais nouveau. Można się pośmiać, potańczyć, wypić kolejny kieliszek z bagietką i kawałkiem sera – czyli zrobić to, co od wieków robiono każdej jesieni, by należycie uczcić zakończenie zbiorów. A w Poznaniu nie od rzeczy będzie dodanie kawałka gęsiny do kompletu – tradycyjnie od 11 listopada pijano do niej młode czerwone wino – a na deser rogala świętomarcińskiego.

el

Poznań: Czy w Poznaniu wolno budować z piecami – czy nie?

0
Poznańscy radni uchwalili zakaz stawiania nowych budynków z piecami w planie miejscowym – ale wojewoda go unieważnił. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Zdaniem wojewody radni wprowadzając zakaz do planu – chodzi tu o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic ułańskiej i Grunwaldzkiej – wykorzystali niewłaściwą podstawę prawną, w dodatku kwestię jakości pieców regulują już przepisy ogólnopolskie i nie ma potrzeby wprowadzania dodatkowych, miejskich regulacji.

Radni uważają, że zarzut wojewody jest bezzasadny – zakaz stosowania pieców jako źródła ogrzewania jest wpisany do wielu miejscowych planów w poznaniu w trosce o jakość powietrza. jak dotąd nigdy nie było problemu z ich zatwierdzeniem przez wojewodę. A tymczasem akurat teraz, gdy jakość powietrza w mieście się pogarsza, takie rozwiązanie jest wręcz koniecznością. Dlatego radni zdecydowali o oddaniu sprawy do sądu.

el

Poznań: Jacek Jaśkowiak oficjalnie potwierdził start w prawyborach

0
„Polska potrzebuje silnej prezydentury, która zatrzyma łamanie praworządności, wydobędzie kraj z chaosu, partyjniactwa i przywróci wszystkim obywatelom poczucie wspólnoty. Chcę podjąć się tego wyzwania” – napisał prezydent na Facebooku.

Jacek Jaśkowiak napisał, że to dlatego zgłosił swoją kandydaturę w prawyborach Koalicji Obywatelskiej, co było sporym zaskoczeniem dla wielu osób, a szczególnie poznaniaków. Nikt w Poznaniu nie miał wątpliwości, że prezydenta „ciągnie” do ogólnopolskiej polityki, zajmował się nią znacznie częściej i chętniej, niżby to wynikało z interesu Poznania. Częściej też wypowiadał się na tematy dotyczące całego kraju niż lokalnych poznańskich problemów – tu zdecydowanie prym wiódł Mariusz Wiśniewski, pierwszy zastępca prezydenta.

Jednak jeszcze w ubiegłym tygodniu zdecydowanie twierdził, że chce pozostać w samorządzie, nie zamierza startować w wyborach prezydenckich. Uważał, że idealnym kandydatem byłby Donald Tusk – gdyby wrócił do Polski. Ale plotka uporczywie łączyła go z kandydowaniem, jak o tym pisaliśmy – i ostatecznie okazało się to prawdą.

Chociaż w pierwszym rzucie Jaśkowiak nie był brany pod uwagę. Grzegorz Schetyna namawiał do rywalizacji z Małgorzatą Kidawą-Błońską Tomasza Grodzkiego, marszałka Senatu, Radosława Sikorskiego, byłego ministra spraw zagranicznych oraz Bartosza Arłukowicza, byłego ministra zdrowia. Nie udało mu się ich jednak przekonać.

Kandydaturą Jacka Jaśkowiaka jest zaskoczona Małgorzata Kidawa-Błońska. Uważała, że powinien to oficjalnie ogłosić wcześniej, a nie po prostu złożyć kopertę – przypomnijmy, że kandydaci musieli zebrać przynajmniej 30 podpisów członków rady krajowej partii i złożyć je razem z deklaracją kandydowania. Sama Kidawa-Błońska zebrała ich 150.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, gdy Jacek Jaśkowiak sam zgłasza swoją kandydaturę. W 2010 roku jego kandydaturę na prezydenta Poznania poparło między innymi stowarzyszenie My-Poznaniacy. Wtedy również mało kto traktował poważnie tego mało rozpoznawalnego działacza społecznego i sportowego.  Jak się okazało – niesłusznie. Wtedy się nie udało, przegrał z Ryszardem Grobelnym. Ale to był ostatni raz.

Lilia Łada

Gniezno: Rodzice uratowali świetlicę

0
Gnieźnieńska świetlica środowiskowa „Dzieci z chmur” będzie działała nadal. Ale przejmą ją rodzice i to oni, jako stowarzyszenie, będą prowadzić placówkę.

Przypomnijmy: świetlicę prowadziło starostwo powiatowe, a do świetlicy uczęszczało około 30 dzieci, które spędzały tam czas po lekcjach pod opieką wychowawców. Dzieci mogły tam przebywać od 13.00 do 18.00, mogły odrabiać lekcje, miały też zapewniony ciepły posiłek – a pobyt był bezpłatny.

Teraz jednak świetlica miała przestać istnieć z powodów finansowych, a jak podaje Radio Poznań, przeciwko temu zaprotestowali rodzice, których dzieci uczęszczały do świetlicy. I postanowili ją przejąć i poprowadzić, przy pomocy starostwa. Utworzą stowarzyszenie, dzięki czemu będą mogli aplikować o dofinansowanie z gminy, a dodatkowo dostaną też w przyszłym roku nową, znacznie lepszą siedzibę. Urzędnicy starosty pomogą też stowarzyszeniu od strony prawnej i organizacyjnej.

Roczny koszt utrzymania świetlicy to 300 tys. zł. Rodzice mają nadzieję, że w jej utrzymaniu pomogą sponsorzy.

Radio Poznań, el

Środa Wielkopolska: Kolejki w sądzie, bo brakuje ludzi

Pół roku czekania na rozprawę i kolejki w Wydziale Ksiąg Wieczystych – tak wygląda sytuacja w Sądzie Rejonowym w Środzie Wielkopolskiej. Wszystko z powodu braku pracowników i specyfiki rejonu.

Jak informuje Radio Poznań, właśnie z powodu braków kadrowych na pierwszą rozprawę w procesie cywilnym czeka się tam obecnie ponad pół roku. Oblężony jest też Wydział Ksiąg Wieczystych – ale tu powodem są może nie tyle braki kadrowe, co fakt, że sąd w Środzie obejmuje swoim zasięgiem sypialnie Poznania, które się teraz intensywnie rozbudowują: Gądki, Kórnik, Borówiec, Kamionki oraz samą Środę i okolice. Tylko październiku do Wydziału Ksiąg Wieczystych w średzkim sądzie wpłynęła rekordowa liczba 1763 spraw. A jeden pracownik sądu jest w stanie załatwić w miesiącu średnio 450 spraw.

Pracownicy często pracują „po godzinach”, ale to także nie wystarcza. W sądzie przydałyby się nowe etaty: dwa etaty referendarskie, jeden sędziowski i kilka urzędniczych. Średzki sąd wystąpił o nie do ministerstwa, bo taka jest właściwa droga. Tam też zapadnie decyzja, czy sąd w Środzie dostanie nowe etaty i kolejki się skrócą.

Radio Poznań, el

Poznań: Co nowego u tygrysów?

0
Gogh, który właśnie przeszedł operację udrożniania jelit, zjadł rosołek i lekarstwa, co jest dobrym znakiem. Pozostałe tygrysy wciąż czekają na wyjazd do Hiszpanii. Dlaczego wciąż czekają, skoro nie ma już problemu kwarantanny?

Gdy nie wiadomo, o co chodzi – chodzi o pieniądze. Główny Inspektorat Weterynarii wyraził zgodę na wyjazd tygrysów i dokończenie kwarantanny w Hiszpanii, która pod względem klimatu z pewnością jest dla nich bardziej odpowiednim miejscem. Ale jak informują pracownicy poznańskiego zoo, holenderskie stowarzyszenie AAP Adwokaci Zwierząt, które prowadzi ośrodek, zażądało zapewnienia gwarancji albo od prokuratury w Białej Podlaskiej, prowadzącej sprawę przewozu zwierząt, albo od wójta Terespola, bo to na terenie tej gminy doszło do przejęcia tygrysów, że pokryją koszty transportu i wyżywienia zwierząt.

Tymczasem i wójt, i prokuratura zasłaniają się kwestiami administracyjnymi i gwarancji wydać nie chcą. A bez niej tygrysy nigdzie nie pojadą. Nie pomagają tu też polskie przepisy, które nie są tu jednoznaczne. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt koszty utrzymania tygrysów do czasu zakończenia procesu powinien pokryć burmistrz lub wójt. Potem może dochodzić ich zwrotu od właściciela zwierząt. A zgodnie z ustawą o ochronie przyrody – koszty powinie pokryć Skarb Państwa, policja lub prokuratura, w zależności od tego, które jednostki zabezpieczyły zwierzęta.

Organy administracji kłócą się, czyja racja jest lepsza – a tygrysy czekają. Tylko że jeśli czekanie potrwa zbyt długo, to zwierzęta w końcu nigdzie nie pojadą, bo ośrodek w Hiszpanii nie będzie trzymał dla nich miejsc w nieskończoność, mają wielu innych chętnych. I co wtedy? Oczywiście można powiedzieć, że w końcu w tym Poznaniu tygrysy nie mają tak źle, zwłaszcza że ludzie o wielkich sercach wspomagają finansowo zoo w doprowadzaniu ich do zdrowia. Jednak poznański ogród nie ma warunków do trzymania tak dużej grupy tygrysów – a one właśnie przede wszystkim potrzebują teraz odpowiednich warunków, żeby całkowicie wydobrzeć.

I chodzi tu nie tylko o odpowiednią przestrzeń wybiegu, ale też i ludzi. Większość sił i środków specjalistów zajmuje teraz jeden z tygrysów, który ma zostać na stałe w Poznaniu – Gogh. Tygrys w nocy z wtorku na środę przeszedł poważną operację udrożniania jelit. Na podróż w tragicznych warunkach i w za małej klatce, brak wody i nieodpowiednie pożywienie zareagował silnym stresem. Przestał jeść, miał poważne kłopoty z trawieniem. Trzeba było wyczyścić mu przewód pokarmowy i była to poważna operacja w pełnej narkozie. Wszyscy czekali w napięciu, czy to pomoże – czy też nie i trzeba będzie podjąć bolesną decyzję o uśpieniu Gogha, by skrócić jego cierpienia.

Ale Gogh po operacji obudził się, a nawet umył, co jest zawsze dobrym znakiem u kotów. Jest też po pierwszym posiłku.
– Zjadł pierwszą małą porcję mięsa zmiksowaną z wodą, wraz z tym tak zwanym rosołkiem przyjął także leki zaordynowane przez lekarza – mówi Małgorzata Chodyła. – Czekamy.

Czekają też pozostałe tygrysy, aż prokuratura z wójtem ustalą, kto ma zapłacić za ich wyprawę do Hiszpanii.

Lilia Łada, fot. Zoo Poznań

Donald Tusk nowym przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej

0
Taka decyzja zapadła podczas kongresu partii w Zagrzebiu, który właśnie trwa. Donald Tusk został wybrany szefem partii przeważająca większością głosów.

Wiele osób zadawało sobie pytanie, co będzie robił Donald Tusk, gdy zakończy się jego kadencja przewodniczącego Rady Europejskiej – a to już w grudniu tego roku. Zaciekawienie planami polskiego polityka jeszcze się wzmogło, gdy 5 listopada poinformował, że nie będzie kandydował na prezydenta Polski.

Teraz sytuacja się wyjaśniła – jak podaje „Wprost”, Donald Tusk będzie przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej przez najbliższe trzy lata, bo tyle trwa kadencja przewodniczącego. Był jedynym kandydatem na to stanowisko.

Wprost, el

Konin: Uczestnicy zamieszek przed komendą policji usłyszeli zarzuty

0
Trzej mężczyźni zatrzymani podczas niedzielnych zamieszek w Koninie, trafią przed sąd. Najstarszy z nich otrzymał dozór policyjny, dwaj młodsi trafili już do aresztu na trzy miesiące.

Jak informuje Radio Poznań, ostatecznie w niedzielę zatrzymano aż siedem osób, w tym cztery nieletnie. Trzech dorosłych stanie przed sądem – najstarszy z nich usłyszał zarzut wywierania przemocą wpływu na czynności urzędowe i znieważenia funkcjonariusza policji.

Dwaj młodsi, uznani za bardziej agresywnych, usłyszeli poważniejsze zarzuty: uszkodzenie ciała, znieważenie policjantów oraz czynna napaść wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Za te przestępstwa grozi im do 10 lat więzienia. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie, bo analiza zgromadzonych nagrań z zamieszek przed komendą wciąż trwa.

Na czwartek zaplanowany jest pogrzeb Adama, młodego mężczyzny zastrzelonego przez policjanta 14 listopada. Nie ma pewności, czy przebiegnie spokojnie, czy też nie będzie pretekstem do kolejnych zamieszek. Jednak konińska policja zapewnia, że jest przygotowana na wszystkie możliwe scenariusze.

Radio Poznań, el

UOKiK uznał skargę Mosiny, Lubonia i Wolsztyna w sprawie śmieci za bezzasadną

0
Trzy podpoznańskie gminy zaskarżyły wysokość opłat za segregowanie odpadów, zwracając uwagę na to, że inne gminy, obsługiwane przez tę samą firmę, płacą za to samo mniej. Uznały to za element nieuczciwej konkurencji.

UOKiK sprawdził – i rzeczywiście, gminy zrzeszone w związku „Selekt”, jak Komorniki czy Stęszew, płacą mniej za oddanie i przetworzenie jednej tony odpadów – bo 308 złotych. Jak podaje Radio Poznań, Luboń płaci za to samo 385 zł, a Mosina 353 złote.

Włodarzom gmin ta różnica w stawkach wydawała się niesprawiedliwa, jednak UOKiK był jednak innego zdania. Uznał, że cena mogła być różna, bo nie wynikała z nierównego traktowania gmin, ale z przyjęcia innych kryteriów przy rozliczaniu kosztów. ceny gmin ze związku „Selekt” były określane według kosztów sprzed roku, natomiast pozostałe gminy płaciły według kosztów aktualnych. Trudno to uznać za nadużycie, zdaniem UOKiK.

Radio Poznań, el

Stęszew: Dwoje dzieci po wypadku trafiło do szpitala

0
Dwójka dzieci została przewieziona do szpitala po wypadku, w którym zderzył się wiozący je bus z samochodem dostawczym. Dzieci skarżyły się na ból, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Do wypadku doszło po godzinie 15.00 w miejscowości Joanka niedaleko Stęszewa. Busik, którym jechała piątka dzieci, zderzył się z samochodem dostawczym. Dwójkę dzieci trzeba było odwieźć do szpitala – skarżyły się na ból i potłuczenia. Jednak ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W miejscu wypadku trzeba było wprowadzić ruch wahadłowy ze względu na pracę służb.

el

W grudniu otwarcie ekspresowej „piątki” do Leszna?

0
Jeśli rzeczywiście Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad uda się do tego czasu zakończyć prace – to z Poznania do Wrocławia będziemy jechać zaledwie półtorej godziny.

Droga ma być ukończona już 15 grudnia – według nieoficjalnych informacji Radia Poznań. GDDKiA jej nie potwierdza, ale przyznaje, że na trasie trwają już odbiory techniczne. Gdy odbiory się skończą, a do jakości trasy nie będzie zastrzeżeń – wówczas nową dwupasmówką pojadą kierowcy.

GDDKiA deklaruje, że chciałaby oddać do użytku w grudniu wszystkie odcinki od Poznania do Radomicka, czyli ponad 51 kilometrów w standardzie drogi ekspresowej. Być może uda się wcześniej oddać do użytku węzeł Konarzewo, na który bardzo czekają tamtejsi mieszkańcy. Ogółem na całej trasie będzie 9 węzłów: oprócz Konarzewa jeszcze Stęszew, Mosina, Czempiń, Kościan Północ, Kościan Południe, Śmigiel Północ, Śmigiel Południe i Lipno.

Radio Poznań, el

Jarocin: Droga ze Środy Wielkopolskiej zablokowana!

Z powodu wypadku w Krzykosach, na drodze krajowej nr 11, trasa między Jarocinem a Środą jest zablokowana.

Przed godziną 16.00 na krajowej „jedenastce” zderzyły się dwie ciężarówki i samochód osobowy. Jeden z kierowców został ranny w wypadku. Na miejscu są już strażacy i policja, droga jest zablokowana i będzie jeszcze zapewne przez kilka godzin. Kierowcy jadący do Jarocina lub z Jarocina w kierunku Poznania powinni unikać tej trasy – najlepiej jechać objazdem przez Śrem.

el

Jacek Jaśkowiak zostanie kandydatem KO na prezydenta Polski?

0
Od kilku godzin pojawią się spekulacje, że Jacek Jaśkowiak może być drugim kandydatem w prawyborach prezydenckich w Koalicji Obywatelskiej.

Grzegorz Schetyna, szef PO, od początku był zdeterminowany, żeby w Koalicji Obywatelskiej zorganizować prawybory, które pozwolą wybrać najlepszego kandydata do startu w kolejnych wyborach. Problemem był brak kandydatów.

Wiadomo, że wystartuje Małgorzata Kidawa-Błońska i nie widać nikogo kto chciałby się z nią zmierzyć. Początkowo w gronie polityków którzy mogą się zdecydować byli m.in. Radosław Sikorski i Bartosz Arłukowicz oraz prezydenci miast z KO. W wyborach samorządowych bardzo dobre wyniki uzyskali Rafał Trzaskowski oraz Jacek Jaśkowiak, więc siłą rzeczy byli typowani jako potencjalni chętni do wzięcia udziału w wyścigu.

Wszyscy wyżej wymienieni kandydaci, oprócz Jaśkowiaka, zrezygnowali. Uczciwie trzeba dodać, że on kiedyś też przekonywał, że zamierza pozostać prezydentem Poznania. Wiadomo jednak jak to jest w polityce… Lokalni działacze PO nieoficjalnie przyznają, że start Jacka Jaśkowiaka w prawyborach nie byłby dla nich zaskakujący. Nieoficjalnie, nazwisko drugiego kandydata w prawyborach, powinniśmy poznać w piątek.

Poznań: Nowe atrakcje wokół Cybiny w Antoninku

0
Szlaki turystyczne w Antoninku zyskały dwie nowe atrakcje. Dzisiaj otwarto kładkę przez bagna na szlaku w dolinie Cybiny i Kaczeńca oraz pływający pomost na Stawie Browarnym.

Jest to część większej inwestycji rekreacyjno – turystycznej, o której pisaliśmy latem. Szlaki w Antoninku wzbogaciły się wcześniej w odnowioną infrastrukturę typu ławki, wiaty, tablice informacyjne. Teraz przyszedł czas na oddanie kolejnych inwestycji.

Pierwszą z nich jest kładka nad bagnem w ciągu szlaku w dolinie Cybiny i Kaczeńca o długości około 100 metrów. To nie sama kładka, ale również umieszczone przy niej miejsca do pozostawienia rowerów, tablice edukacyjne i informacyjne oraz nowe kosze na śmieci. Do kładki doprowadzono również utwardzone dojście z obu jej stron.

Nowym obiektem w kompleksie leśnym Antoninka jest również pomost pływający nad Stawem Browarnym.  Prowadzą do niego nowe, betonowe schody. Podobnie jak w przypadku ścieżki i kładki tutaj również znalazły się nowe tablice edukacyjne, stojaki na rowery i śmietniki.

Obie oddane atrakcje wzbogacają potencjał rekreacyjny tych terenów, tego klina zieleni. Wiosną przyszłego roku ma powstać jeszcze ścieżka pomiędzy koronami drzew po drugiej stronie ogrodu zoologicznego przy szlaku w dolinie Szklarki oraz wieża obserwacyjna przy ulicy Wiankowej, która będzie udostępniana turystom.

Inwestorem jest PIM, wartość całej inwestycji  wynosi ok. 4,2 mln zł.

 

Na granicy Wielkopolski powstanie gigantyczny płot? Ma pomóc w walce z ASF

0
Budowa wielkich płotów, które będą otaczały ogniska choroby. To jeden z pomysłów Polski na walkę z afrykańskim pomorem świń (ASF).

Afrykański pomór świń to wirusowa choroba świń, której cechą charakterystyczną jest bardzo wysoka śmiertelność. Od kilku dni pojawiają się przypadki jej występowania na granicy Wielkopolski.

– W planach jest budowa płotu wokół ognisk choroby. Pierwsza decyzja sztabu kryzysowego była, że grodzimy płot 36 km. Pojawiły się ogniska choroby na granicy tego terenu, dlatego została podjęta decyzja o powiększeniu ogrodzenia – tłumaczy w rozmowie z Radiem Poznań Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi. dodając, że nie wie jak duże docelowo będzie ogrodzenie.

Budowanie płotów ma ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa. Dodatkowo do rolników został wystosowany apel o bezwzględne przestrzeganie przepisów o bioasekuracji. 

Wirus ASF jest nieuleczalny. Obecnie wiele laboratoriów na świecie szuka szczepionki, która pozwoliłaby z nim skutecznie walczyć.

Źródło: Radio Poznań

Konin. Narzeczona zmarłego Adama: „Mają krew człowieka na rękach”

0
Julia, narzeczona zmarłego Adama skomentowała sytuację w Koninie. Kobieta w swoich wypowiedziach nie kryje żalu do policji.

Przypomnijmy, Adam C. został zastrzelony kilka dni temu przez policjanta na jednym z konińskich osiedli. 21-latek widząc zbliżających się funkcjonariuszy zaczął przed nimi uciekać. W pewnym momencie doszło do użycia broni przez policjanta i śmierci Adama na miejscu. Szczegóły sprawy bada teraz prokuratura.

Mężczyzna właśnie wrócił do Polski z Anglii i od roku planował ślub ze swoją narzeczoną, Julią. Do niej dotarła ekipa „Interwencji” z Polsat News. – Byłam na praktykach i napisałam właśnie do mamy, żeby leciała do domu, bo czułam, że coś jest nie tak. I po prostu jak mama mi napisała, że go nie ma i wyszły informacje, że chłopak miał 21 lat, to po prostu wiedziałam, że to Adaś. Byliśmy parą cztery lata. Najlepsze w moim życiu chyba – wspomina narzeczona Adama.

Kobieta nie ukrywa również żalu do policjantów. – Policjant, o ile można go tak nazwać, musi za to zapłacić. Policja powinna nas bronić, a nie zabijać – mówi w rozmowie z telewizją narzeczona zmarłego. Kobieta skomentowała też zamieszki pod komendą policji do jakich doszło w Koninie. – Chcemy, żeby oni nie zamietli tego pod dywan. Żeby wiedzieli, że mają krew człowieka na rękach i jej nie zmyją. Że dopóki policjant za to nie odpowie, to będą o tym pamiętać.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna z Łodzi. Policjant, który użył broni podczas interwencji trafił do szpitala na obserwację. Jego stan nie pozwala na przesłuchanie. 

Źródło: Polsat News

Poznań: Policja łapie trucicieli. Akcja „SMOG” na polskich drogach

0
Policja w całym kraju przeprowadza kontrole pojazdów i eliminuje te, które najbardziej szkodzą powietrzu. Wszystko w ramach akcji „SMOG”.

Policjanci kontrole prowadzą od 6 rano. Do 22 na polskich drogach wyrywkowo będą sprawdzane samochody, które mogą znacząco przyczyniać się do psucia jakości powietrza. W akcji odbywającej się w całym kraju bierze udział obecnie pięć tysięcy policjantów.

Pierwsze sukcesy odnieśli już policjanci z Poznania. Podczas kontroli natrafili na samochód, który nie dość że szkodził środowisku, to na dodatek jest stan techniczny był na tyle wątpliwy, że auto nie nadawało się do dalszej jazdy.

Poznań: Komunikacja miejska będzie za darmo? Jest decyzja radnych

0
Darmowa komunikacja miejska ze względu na zły stan powietrza w Poznaniu. Rozwiązanie, które dotychczas istniało tylko teoretycznie ma w końcu zacząć faktycznie działać.

To od początku – w Poznaniu zgodnie z decyzją Rady Miasta, można jeździć komunikacją miejską, jeżeli dzień wcześniej powietrze w mieście było złej jakości. Rozwiązanie miało pomóc w walce ze smogiem. Dobry pomysł z czasem okazał się być całkowicie nieskuteczny.

Wszystko rozbija się ilość pyłów PM10, która uprawniała do skorzystania za darmo z komunikacji. Dotychczas było to 200 mikrogramów na metr sześciennych. Upraszając – limit był ustawiony bardzo wysoko, co powodowała, że nawet jeżeli powietrze było bardzo złej jakości to i tak za komunikację miejską trzeba było zapłacić.

Na problem wskazywali jakiś czas temu radni Prawa i Sprawiedliwości. – Chcemy obniżyć próg, żeby ta uchwała stała się realna – tłumaczyła nam Klaudia Strzelecka, radna PiS-u. Jej ugrupowanie chciało obniżenia progu pyłów do 80 mikrogramów na metr sześcienny.

Radni zdecydowali się na zmniejszenie limitów. Komunikacja miejska w końcu będzie darmowa?

Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta, limity zostały zmienione. Obecny limit to 100 mikrogramów na metr sześcienny. Oznacza to, że jeżeli dzień wcześniej wartość szkodliwych pyłów będzie wyższa, to od godz. 3 do 24 będzie można podróżować komunikacją miejską za darmo.