Strona główna Blog Strona 2048

Gniezno: Podciął sobie żyły i pojechał nad jezioro. Uratowali go policjanci

0
Policjanci z Gniezna uratowali życie mężczyzny, które chwilę wcześniej próbował je sobie odebrać. Obecnie przebywa w szpitalu.

Wszystko wydarzyło się 30 listopada, po godz. 22 od… pożaru domu. Strażacy po dogaszeniu pożarów w jednym z domków na Kalinie znaleźli brunatne ślady przypominające krew. Jednocześnie w samym domu nie było nikogo. Na miejsce zostali wezwani technicy kryminalni, a kilka godzin później policja została poinformowana o zaginięciu właściciela domu przez jego żonę.

Rozpoczęły się poszukiwania. Na szczęście szczęśliwe. Około 5 nad ranem policjanci odnaleźli mężczyznę w samochodzie nad Jeziorem Modrze w miejscowości Kujawki. – Desperat miał podcięte żyły i był osłabiony. Po kontakcie z pogotowiem, z uwagi na utrudniony kontakt z mężczyzną funkcjonariusze pilnie udali się do szpitala, gdzie przekazali go pod opiekę personelowi medycznemu – tłumaczy Anna Osińska z lokalnej policji.

Poznań wycofuje się z Europejskiej Karty Równości? Projekt uchwały miał się pojawić na kolejnej sesji

0
Do przewodniczącego Rady Miasta miało wpłynąć pismo o wycofaniu projektu uchwały w sprawie wprowadzenia w Poznaniu Europejskiej Karty Równości.

Informację podało Radio Poznań. Pismo miała złożyć Katarzyna Kierzek-Koperska, zastępca prezydenta Poznania. Powód dla którego zdecydowała się na taki krok jest na chwilę obecną nieznany. Przyczyny nie znają nawet radni Koalicji Obywatelskiej.

Przypomnijmy – Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym została wprowadzona w maju 2006 roku przez Radę Gmin i Regionów Europy i jest adresowana do władz lokalnych na terenie Europy. Jej podstawowymi zasadami są: równość kobiet i mężczyzn; zrównoważony udział mężczyzn i kobiet w podejmowaniu decyzji (parytety); walka ze stereotypami wynikającymi z płci; walka z dyskryminacją w różnych jej formach. Podpisanie karty jest całkowicie dobrowolne.

Od początku wprowadzenia Karty Równości w Poznaniu chcieli radni Koalicji Obywatelskiej (radni PiS byli przeciwni), których dodatkowo wspierał Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Chcę, by Poznań był miastem otwartym dla wszystkich – niezależnie od statusu materialnego, płci, wyznania czy orientacji seksualnej. Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym gwarantuje wspieranie różnych grup zagrożonych dyskryminacją i wykluczeniem. Dziękuję Radnym za tę decyzję – komentował Jacek Jaśkowiak decyzję radnych o rozpoczęciu prac nad wdrożeniem Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Poznaniu.

Kalisz: Kontrolerzy biletów pobili 14-latka? Przewoźnik zawiadamia policję

0
Jeden z kontrolerów biletów miał pobić 14-latka, który najprawdopodobniej podróżował bez biletów. Przewoźnik o zdarzeniu poinformował policję.

Do zdarzenia miało dojść 26 listopada 2019 na przystanku autobusowym Nowe Skalmierzyce / Rynek. Sprawę nagłośnił portal kalisz24.info.pl, do którego o pomoc zwrócił się jeden ze świadków pobicia. Według jego relacji kontrolerzy mieli mocno poturbować nastolatka, który najpierw został kopnięty w jądra, a następnie popchnięty na szybę autobusu. Kierowca miał odmówić wezwania policji, a nastolatek przy pierwszej możliwej okazji uciekł z pojazdu.

Kaliskie Linie Autobusowe po nagłośnieniu sprawy przejrzały zapis monitoringu z pojazdu. Najbardziej agresywny z kontrolerów miał zostać zwolniony z pracy, a jego koledzy otrzymali kary finansowe. KLA zdecydowały się też na poinformowanie o sytuacji organów ścigania, które już otrzymały zapis z monitoringu.

Pobicie policjanta w centrum miasta. Trafił do szpitala z poważnym urazem

0
Czterech mężczyzn pobiło policjanta z Ostrowa Wielkopolskiego w Kaliszu. Powodem ataku miał być fakt, że poszkodowany pracuje w policji.

Policjant nie będący akurat na służbie przebywał w jednym z lokali gastronomicznych na terenie Kalisza. Jeden z mieszkańców tego miasta rozpoznał w nim policjanta i wspólnie z trójką kolegów postanowili go dotkliwie pobić. Funkcjonariusz z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala.

Policjanci zatrzymali już trójkę mężczyzn w wieku 25, 27 i 30 lat, która brała udział w pobiciu. Wszyscy są mieszkańcami Kalisza. Czwarty mężczyzna jest ciągle poszukiwany.

Zatrzymani trafili do aresztu, wkrótce mają zostać również przesłuchani. Nie wiadomo jeszcze jakie zarzuty usłyszą – dużo będzie zależało od stanu zdrowia pobitego policjanta.

Źródło: faktykaliskie.pl

Poznań: Dziki w przedszkolu. „Jeden z nich jest bardzo agresywny”

0
Dziesięć dzików pojawiło się na terenie ogródka przedszkolnego na osiedlu Tysiąclecia w Poznaniu. Zachowywały się agresywnie.

Na miejscu wysłano straż miejską, żeby zajęła się problemem. Ze względu na dużą ilość oraz agresywne zachowanie zwierząt konieczne było wysłanie aż trzech patroli. – Oficer powiadomił o sytuacji Centrum Zarządzania Kryzysowego. Na miejsce jedzie już łowczy – informują strażnicy miejscy.

Jest to już kolejna sytuacja, w której dziki pojawiają się na terenie Poznania. Zwierzęta od ponad roku konsekwentnie zawłaszczają kolejne części miasta i coraz mniej sobie robią z obecności ludzi w okolicy. Wpływ na to ma m.in. dokarmianie zwierząt przez mieszkańców Poznania. Dziki widząc możliwość łatwego zdobycia pożywienia, chętnie z niej korzystają. Trzeba jednak pamiętać, że są to zwierzęta dzikie i mogą być agresywne.

Jak należy się zachować podczas spotkania z dzikim zwierzęciem?

Dzikie zwierzęta w mieście. Jak należy się zachować?

Poznań: Samobójstwo na Starym Rynku. Na miejsce jedzie prokurator

0
21-latek miał popełnić samobójstwo na Starym Rynku w Poznaniu. Policja potwierdza, na miejsce jedzie właśnie prokurator.

Wiek mężczyzny podało radio RMF Maxxx. Policja jednak potwierdza, że do zdarzenia doszło i faktycznie było to najprawdopodobniej samobójstwo. Na miejscu pracują policjanci oraz jedzie już prokurator.

Na Starym Rynku trwa obecnie jarmark bożonarodzeniowy. Dwa dni temu nastąpiło tam oficjalnie zapalenie choinki przez władze miasta.

Poznań: Miejska choinka już się świeci!

 

Zakorkowane ronda w Poznaniu. Sparaliżowana S11!

0
Z dużym korkiem, spowodowanym wypadkiem, musieli się zmierzyć od rana kierowcy na S11. Sytuacja w Poznaniu też nie wygląda zbyt dobrze.

Na S11 (z Kórnika do Poznania) przed Krzesinami doszło do kolizji trzech samochodów. Zablokowany został lewy pas drogi, a na miejscu natychmiast zaczęły tworzyć się korki. Obecnie sytuacja na szczęście powoli wraca do normy.

W Poznaniu zakorkowane są dwa ronda: Rataje i Starołęka. Na tym drugim doszło do kolizji ciężarówki z samochodem osobowym, która częściowo zablokowała wyjazd ze strony Starołęki. W pierwszym przypadku korek wydaje się być naturalny.

Warto dodać, że na autostradzie A2 policja sprawdza trzeźwość kierowców ciężarówek. Jeden z wytypowanych miał mieć aż dwa promile alkoholu, chociaż policjanci zaznaczają, że podczas swojego postoju.

Poznań: Wraki na poznańskich ulicach

0
781 wraków usuniętych z ulic Poznania – to efekt pracy strażników rejonowych od początku 2019 roku. Każdy usunięty wrak to „uwolnione” miejsce postojowe. A uwolnienie go wcale nie jest ani łatwe – ani krótkie.

Zgodnie z art. 50a Ustawy Prawo o ruchu drogowym, wrakiem jest pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany. Ale co to znaczy? Na co ma zwrócić uwagę osoba, która kwalifikuje pojazd jako nieużywany? Czy karoseria pokryta grubą warstwą brudu jest wystarczającym powodem do usunięcia pojazdu? A może korozja nadwozia, brak powietrza w ogumieniu lub uszkodzone lusterka, będą spełniały kryteria wraka? Tego ustawodawca nie precyzuje. Zdarza się, że wrakami okazywały się auta zaopatrzone w tablice rejestracyjne. Dlatego każdy przypadek należy rozważać indywidualnie, a to czasami niestety kosztuje sporo pracy i czasu.

Bo strażnik zawsze musi sprawdzić, czy dany pojazd faktycznie jest wrakiem. Toi znaczy: odszukać dane auta i jgo właściciela, o ile da się to zrobić. Ale gdy samochód nie ma tablic rejestracyjnych albo ma, ale od dawna nieaktualne, a ostatni znaleziony właściciel tego auta nie pamięta, komu je sprzedał, bo to było 5 lat temu? Strażnik może odholować takie auto na parking strzeżony i liczyć na to, że jego właściciel jednak się zjawi po odbiór…

Niestety, nie każdy wrak można usunąć – ustawodawca wyraźnie wskazuje, że na podstawie art. 50a ustawy prawo o ruchu drogowym można usunąć tylko te pojazdy, które pozostawione są na drodze publicznej bądź wewnętrznej położonej w strefie ruchu lub zamieszkania. Pozostałych strażnik nie może ruszyć, choćby chciał i on, i okoliczni mieszkańcy.

Być może wydaje się, że mówimy tu o marginalnej działalności straży miejskiej. Nic bardziej mylnego. Do 2016 roku strażnicy usuwali około 500 samochodów rocznie z poznańskich ulic. Po 2016 i reformie straży liczba usuwanych wraków ciągle rośnie. W 2018 roku było ich już 1214. W tym roku do końca października strażnicy rejonowi doprowadzili do usunięcia 781 wraków, w tym: 231 odholowali na parkingi strzeżone, a 550 usunęli sami właściciele po interwencji strażnika.

Najwięcej, bo aż 247 pojazdów nieużywanych usunięto z terenu Piątkowa i Winograd. Kolejna jest Wilda – 172, Grunwald – 133, Jeżyce – 103, Nowe Miasto – 105 oraz Stare Miasto (w tym ref. Interwencyjny) – 21.

SMMP, el

Poznań: Rozpoczął się festiwal Ale Kino!

0
1 grudnia w samo południe wystartowała 37. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmów Młodego Widza Ale Kino! W Poznaniu rozpoczęło się święto kina dla młodych widzów.

Festiwal został otwarty w Sal,i Wielkiej CK Zamek, gdzie też wręczono główną nagrodę Koziołkowi Matołkowi, tegorocznemu zdobywcy honorowej nagrody Platynowego Koziołka, przyznawanej za całokształt twórczości dla dzieci i młodzieży. A po uroczystości rozpocznie się wielkie oglądanie filmów! W tym roku w części konkursowej będzie ich można obejrzeć aż 3780 filmów pełno- i krótkometrażowych ze 115 państw. Wszystkie powalczą o główną nagrodę festiwalu, czyli Złote Koziołki, przyznawaną w czterech kategoriach. Oceniać je będą jak zawsze poza dorosłymi jurorami także Jury Młodych i Jury Dziecięce.

Na co warto zwrócić uwagę? Wśród takiej masy filmów, warsztatów i dodatkowych atrakcji festiwalu łatwo się zagubić i tu z pewnością będzie niezmiernie pomocny program 9 dni festiwalowych. Warto się na pewno wybrać na film „Młody Ahmed” Jean-Pierre’a i Luca Dardenne, którzy dostali za niego Złotą Palmę w Cannes czy film animowany „Latawiec” walczący w tym roku o Oscara. Filmy zostały uporządkowane w sekcje, więc można sobie wybrać nowości kinowe, filmy do oglądania całą rodziną, kino z dreszczykiem czy dokumentalne.

Ale Kino! to także warsztaty, spektakle, spotkania z twórcami i jest ich naprawdę sporo. Najlepiej więc zajrzeć na stronę festiwalu, by zapoznać się z programem i wybrać coś dla siebie.

Festiwal potrwa do 7 grudnia, a zakończy go gala z muzyką z najbardziej znanych filmów Stanisława Jędryki, jak choćby „Wakacji z duchami”, „Stawiam na Tolka Banana” czy „Podróż za jeden uśmiech”.

el

Gostyń: Ruszyła akcja „Mikołaje 2019”

0
To wspólne przedsięwzięcie Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu, Stowarzyszenia „Dziecko” i Ośrodków Pomocy Społecznej z powiatu gostyńskiego, dzięki któremu każdy chętny może zostać Mikołajem dla potrzebującej osoby.

Zasady są proste: chętni, a mogą nimi być osoby prywatne, instytucje, firmy czy szkoły, zgłaszają się do organizatorów i wspólnie z nimi wybierają osobę, której chcieliby sprawić niespodziankę i dać prezent na święta. PCPR typuje zazwyczaj osoby niepełnosprawne, seniorów czy rodziny z kłopotami finansowymi, których nie stać na prezenty. Darczyńca wybiera osobę lub rodzinę i przygotowuje dla niej świąteczną paczkę.

Co się w niej znajduje? Oczywiście zawsze są to słodycze czy inne produkty spożywcze, ale także sprzęt gospodarstwa domowego czy przybory szkolne. To, co w danej chwili jest najbardziej potrzebne, a o czym wiedzą pracownicy PCPR.

Jak informuje radio Poznań, w ciągu 12 lat organizowania akcji „Mikołaje” z Gostynia przygotowali już blisko 5 tys. świątecznych paczek.

el

Jazzowy duet. Ten Years Paier Valcic – Vision for two

0
Jazzowy duet obchodzący dziesięciolecie wspólnego grania, Duo Klaus Paier i Asja Valcic. Różnorodność barw akordeonu i wiolonczeli pozytywnie zaskakuje, a muzycy to prawdziwi wirtuozi improwizacji.

Oboje doskonale wykorzystująca swoje instrumenty wiolonczelę i akordeon/bandeon. Improwizacja w ich wykonaniu jest jednocześnie subtelna i porywająca

W muzyce Klausa Paiera i Asji Valcic najważniejsza jest przestrzeń, nastrój, magia chwili, oczekiwanie na kolejne dźwięki, z pozoru przewidywalne, jednak nie do końca oczywiste. Nie potrzebują kolejnych dźwięków, potrafią poradzić sobie sami z właściwym zainteresowaniem słuchaczy swoim niezwykłym zestawieniem instrumentów. Oczekują i potrzebują jedynie odrobiny skupienia i raczej wieczornego nastroju. W zamian odwdzięczają się niezapomnianym brzmieniem.

W tym roku przypadł jubileusz 10-lecia współpracy obojga artystów, świętowany specjalną trasą koncertową. Duet nagrał również nowy album zatytułowany „Vision for Two”.

Koncert artystów mogliśmy usłyszeć w cyklu Jazz Top w Blue Note.

 

Poznań: Łańcuch Światła solidarnie z sędziami

0
„Puszczykowo broni sędziów”, „Kobiety wspierają sędziów” i „Wolne sądy” – takie hasła można było przeczytać dziś na transparentach uczestników demonstracji „Solidarnie z sędziami” w Poznaniu. Poznańska demonstracja była jedną z ponad stu, jakie dziś odbyły się w całym kraju.

Na początku odczytano apel stowarzyszenia „Iustitia” rozpoczynający się od słów „Robimy to dla wszystkich. Organizujemy to wydarzenie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec tego, co się dzieje obecnie w naszym kraju. Robimy to dla wszystkich Polaków, niezależnie od wieku, wyznania, miejsca zamieszkania czy poglądów politycznych.”

Z apelu można się było dowiedzieć, że szykanowanie polskich sędziów trwa już od 4 lat przy pomocy różnych środków: „najpierw była słynna kampania bilboardowa mająca zniszczyć ich wizerunek, potem rozwiązania ustawowe w celu podporządkowania sędziów politycznej władzy, a także kupowanie przychylności sędziów rozmaitymi stanowiskami, wreszcie uruchomienie rzeczników dyscyplinarnych i neoKRS. A do tego wszystkiego jeszcze obrzydliwy hejt, którego źródło było w Ministerstwie Sprawiedliwości”.

Paweł Juszczyszyn, Olimpia Barańska – Małuszek, Krystian Markiewicz, Monika Frąckowiak, Alina Czubieniak, Waldemar Żurek – to tylko kilkoro z tych sędziów, którzy zaprotestowali przeciwko łamaniu prawa w Polsce.
– My składamy przysięgę, że będziemy stać na straży prawa, wydawać sprawiedliwe wyroki – mówiła sędzia Olimpia Barańska-Małuszek. – To nasz obowiązek: stać na straży prawa i konstytucji. To są podstawowe wartości! Ja mam dzieci. Wielu moich znajomych także. Wy pewnie też. I my to robimy właśnie dla tych dzieci, dla naszej przyszłości. I pamiętajcie, że to wy jesteście Rzeczpospolitą!

Ogromne poruszenie wywołało wystąpienie 19-letniego Kacpra Przybylskiego, który rozpoczął je od przypomnienia zapisów Konstytucji RP regulujących działalność sądów i pracę sędziów.
– Chyba ani jeden polityk i polityczka PiS nie przeczytał tych artykułów – mówił. – A już na pewno prezydent Duda, który gwałci konstytucję od czterech lat. Ja mam 19 lat, jestem w klasie maturalnej i jest mi wstyd, że muszę w przestrzeni publicznej walczyć o tę konstytucję!

Kolejna mówczyni, sędzia Monika Frąckowiak, przedstawiła się jako „obwiniona Monika F.”.
– My nie robimy tego dla siebie – zapewniała. – Przecież każdy z nas mógłby złożyć niski ukłon przed panem ministrem Ziobrą i żylibyśmy sobie spokojnie z dodatkowymi gratyfikacjami finansowymi. Ale tego nie zrobimy.
Monika Frąckowiak przywołała też przykład swojego kolegi sędziego z Turcji, który obecnie przebywa na przymusowej emigracji.
– Bardzo nas wspiera i mówi, że oni w Turcji tego nie robili, nie protestowali. No i stało się to, co się stało. Teraz ci, którzy mogliby zaprotestować, siedzą w więzieniach albo na emigracji – mówiła. – Ale my jesteśmy obywatelami świadomymi tego, jak ważna jest praworządność. Dlatego wcześniej czy później ją przywrócimy.

Po niej zabrał głos Arkadiusz Kluk z Grupy Stonewall, który przypomniał, że we wszystkich sprawach osób pokrzywdzonych, w tym także osób LGBT, to właśnie uczciwe, bezstronne sądy są tym ostatnim bezpiecznikiem.
– Dlatego powinniśmy stać za nimi murem, bo to nasz cholerny obowiązek – podsumował.

Apel stowarzyszenia „Iustitia”:

Szanowni Państwo,

Robimy to dla wszystkich. Organizujemy to wydarzenie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec tego, co się dzieje obecnie w naszym kraju. Robimy to dla wszystkich Polaków, niezależnie od wieku, wyznania, miejsca zamieszkania czy poglądów politycznych.

Mamy wspaniałych polskich sędziów, którzy postawili na szali karierę zawodową, a także życie osobiste swoje i swoich rodzin, po to, żebyśmy w różnych sprawach, zarówno w błahych, jak i poważnych, osobistych czy zawodowych, mieli pewność, że zwracamy się do niezależnego i bezstronnego sądu.

Paweł Juszczyszyn stanął po stronie tych wartości, bo nie wyobraża sobie, że sędzia mógłby zachować się inaczej, gdy są wątpliwości prawne co do prawidłowości przebiegu procesu sądowego. Próbował zweryfikować zgłaszane zastrzeżenia, znając zwłaszcza treść orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ale w ciągu kilku dni zwaliła się na niego cała machina, którą dysponuje władza polityczna. Uderzył w niego Minister Sprawiedliwości Z. Ziobro i powiązane z nim osoby – rzecznicy dyscyplinarni, członkowie neoKRS, a także mianowany przez tegoż Ministra prezes, który zasiada w neoKRS i uniemożliwił publikację list poparcia. Teraz chce się pozbawić sędziego Juszczyszyna tego, co jest ważne dla niego i dla społeczeństwa – możliwości pełnienia służby sędziowskiej i wydawania wyroków w imieniu RP.

Z szykanowaniem polskich sędziów mamy do czynienia już od 4 lat. Używano wszelkich możliwych narzędzi: najpierw była słynna kampania bilboardowa mająca zniszczyć ich wizerunek, potem rozwiązania ustawowe w celu podporządkowania sędziów politycznej władzy, a także kupowanie przychylności sędziów rozmaitymi stanowiskami, wreszcie uruchomienie rzeczników dyscyplinarnych i neoKRS. A do tego wszystkiego jeszcze obrzydliwy hejt, którego źródło było w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Teraz nadszedł czas wyzwania – wierzymy, że nie zostawicie Pana Sędziego i jemu podobnych sędziów samych, godząc się, żeby zamiast nich wyroki wydawali polityczni urzędnicy. Wierzymy w nasze społeczeństwo i potrzebujemy wsparcia jak nigdy dotąd. Już za kilka dni zapadnie pierwsze orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie, której dotyczył wyrok TSUE. Ten wyrok Paweł próbował wykonać.

Obawiamy się, że władza polityczna nie uszanuje wyroku Sądu Najwyższego i nie będzie chciała go wykonać, podobnie jak postąpiła w przypadku wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego nakazującego opublikowanie list poparcia do KRS oraz podobnego postanowienia, które wydał Paweł w Sądzie Okręgowym w Olsztynie. Mówi się o sędziach, że jesteśmy ostatnim bastionem praworządności. To pewnie prawda, ale stanowimy ów bastion wspólnie ze społeczeństwem. Bądźcie z nami. Polskie sądy to nasze wspólne sądy, nie pozwólcie politykom ich sobie odebrać.

Robimy to dla wszystkich. Bo chcemy, aby w Polsce żyli Wolni Ludzie, a sądy były wolne od władzy politycznej.

Krystian Markiewicz

Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA

 

Lilia Łada, fot. Sławek Wąchała

Poznań: Na Betlejem najlepiej dojechać tramwajem, ale poznaniacy wolą auta

0
Korki w okolicach Starego Rynku i placu Wolności, brak wolnych miejsc parkingowych w okolicy. Wszystko to wskazuje na to, że poznaniacy raczej nie wzięli sobie do serca rady władz miasta, by na Betlejem pojechać tramwajem.

Mieszkańcy stolicy Wielkopolski i miejscowości przyległych tłumnie pojawili się na wczorajszym zapaleniu miejskiej choinki i chętnie korzystali z atrakcji Betlejem Poznańskiego i na Starym Rynku, i na placu Wolności. Tłok był wszędzie i bez problemu dostać się do stoisk można było tylko przed południem.

Mimo jednak apeli władz miasta, by wybierać miejską komunikację, gdy się chce przyjechać na Betlejem, poznaniacy w bardzo wielu przypadkach wybierali własne samochody.
– Pół godziny szukaliśmy miejsca do zaparkowania, nie wiedzieliśmy, że Ogrodowa jest zamknięta, ale wzięliśmy to pod uwagę i wyjechaliśmy z domu dużo wcześniej, także zdążyliśmy na zapalenie choinki – cieszą się Beata i Maciej Kaczmarkowie. – Z dwójką dzieci w wózkach jazda tramwajem to masakra, więc nawet nie braliśmy tego pod uwagę. Poza tym jest zimno.

Samochodem przyjechała także Anna Nowakowska z mężem i dziećmi w wieku 8 i 10 lat.
– Mieszkamy na Górczynie, także w grę wchodzi tylko dojazd samochodem – wyjaśnia pani Anna. – Dlaczego? No bo z dziećmi iść do przystanku to zaraz zaczną marudzić, że daleko, a potem jedzie się prawie pół godziny. No bez sensu.

Co prawda jadąc samochodem do centrum pół godziny stali w korkach, podczas gdy tramwaje przejeżdżały bez przeszkód. Ale i tak, zdaniem pani Anny, samochód jest lepszym rozwiązaniem.
– Władze miasta powinny więcej szerokich ulic budować, to miałoby sens, a nie dróg rowerowych – podsumowuje.

Tymczasem władze miasta, by ułatwić poznaniakom dotarcie na Betlejem właśnie miejską komunikacją, wzmocniły linię nr 16 w cztery niedziele grudniowe, tj. 1, 8, 15 i 22 grudnia w godz. 10:00-23:00, co 10 minut – dodatkowych 78 kursów dziennie. Poza tym kierowcy chcący wjechać do centrum podczas trwania imprezy musza się liczyć z poważnymi ograniczeniami tak z przejazdem, jak z parkowaniem.

Od 30 listopada obowiązuje zakaz ruchu na jezdni zachodniej Al. Marcinkowskiego na wysokości pl. Wolności, od strony diabelskiego młyna (z wyjątkiem pojazdów upoważnionych przez ZDM oraz dojazdu do posesji i hotelu). Możliwy jest jedynie dojazd do parkingu pod placem i przejazd wzdłuż jego północnej pierzei. Zakaz ruchu (z wyjątkiem rowerów) obowiązywać też będzie na odcinku ul. Paderewskiego od Al. Marcinkowskiego do ul. Ludgardy. Do ul. Paderewskiego i Ludgardy pojazdy upoważnione będą mogły dojechać ulicami: 23 Lutego, Zamkową, Góra Przemysła, Franciszkańską i Sierocą.

Ponadto w weekendy 30.11-1.12, 6-8.12, 13-15.12 i 20-22.12 (w piątki od godziny 18:00 oraz przez całą sobotę i niedzielę) zamknięte dla ogólnego ruchu będą: odcinek Al. Marcinkowskiego od ul. Św. Marcin do pl. Wolności oraz ciąg ulic od skrzyżowania ul. Strzeleckiej z pl. Wiosny Ludów przez ul. Podgórną i Al. Marcinkowskiego do pl. Wolności. Zakazy nie dotyczą dojazdu do Kupca Poznańskiego, pojazdów upoważnionych przez ZDM oraz posiadających identyfikatory SPP sektora 1, 2, 3 i 4. Utrzymany zostanie dojazd do szpitala na ul. Krysiewicza od strony ul. Strzeleckiej i ul. Św. Marcin. Z uwagi na remont ul. Ogrodowej ruch prowadzony jest ulicami: Strzelecką i Krysiewicza.

Poznań: od poniedziałku zmiana organizacji ruchu na Chartowie

0
Jak zapowiada spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie w poniedziałek, 2 grudnia, rozpoczną się prace na kolejnym odcinku ul. Chartowo.

Tym razem ekipy remontowe będą pracować na północnej jezdni, na odcinku od ul. Piaśnickiej do ul. Wiatracznej. W rejonie prowadzonych robót zmieni się organizacja ruchu.

Na początku prac remontowych ruch będzie odbywać się pasem zewnętrznym, na sąsiednim prowadzona będzie rozbiórka krawężników. Po jej zakończeniu krawężniki będą demontowane na przeciwległej stronie północnej jezdni, a zmotoryzowani będą korzystać wówczas z wewnętrznego pasa ruchu.

Zaplanowano, że wszystkie prace związane z rozbiórką krawężników na tym odcinku zakończą się w ciągu dwóch tygodni, po czym zmotoryzowanym zostaną udostępnione oba pasy północnej jezdni ul. Chartowo.

PIM, el

Poznań: Dyrektorka zoo uratowała tygrysy, ale jej dokonania poskutkowały… obcięciem premii

0
Władze Poznania rozpływają się w pochwałach nad Ewą Zgrabczyńską, dyrektor poznańskiego zoo. I obcinają jej kwartalną premię. Bo, jak uważają, pracowała nie dość dobrze.

Sprawę nagłośniła „Gazeta Wyborcza” ujawniając, że Ziemowit Borowczak, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej, pod który podlega zoo, wystawili dyrektor zoo negatywną ocenę roczną. A w urzędzie negatywna ocena roczna oznacza cięcie po pieniądzach. Dyrektor Zgrabczyńska co prawda premię dostała, ale o 30 procent niższą.

Dlaczego obniżono jej premię? Ponieważ nie zrealizowała wyznaczonych zadań, a konkretnie nie przygotowała raportu ze współpracy z Don Vittorio Foundation For Wild Animals. Fundacja otrzymała prawa do wykorzystywania wizerunku niedźwiadki Cisny, a w zamian ma wybudować w poznańskim zoo nowy wybieg dla lampartów z dodatkowymi pomieszczeniami.

Dyrektor Zgrabczyńska twierdzi, że raport złożyła. Wydział, że go nie dostał. Kto ma rację? Oczywiście trudno to udowodnić bez wglądu w urzędowe dokumenty, ale jest tajemnicą poliszynela, że metoda znikania dokumentów i karanie za ich brak jest stosowana w poznańskim urzędzie. Zazwyczaj wobec osób wyrastających ponad poziom i mentalność niektórych urzędników miejskich, działających skutecznie – i stających się popularnymi dzięki osobistym zaletom.

Nic więc dziwnego, że dostało się dyrektor Zgrabczyńskiej. Szefuje poznańskiemu ogrodowi od czterech prawie lat, wprowadziła nowoczesne metody podejścia do zwierząt i do opieki nad nimi, otworzyła zoo dla poznaniaków – to dzięki niej do ogrodu ustawiają się kilometrowe kolejki chcących zobaczyć zwierzęta. To ona przygarnęła Cisną, porzuconego niedźwiadka z Bieszczad, to ona walczyła o ratowanie niedźwiedzi z cyrku, przemycane lwy – i teraz tygrysy.

I to jednocześnie przeciwko niej, zanim jeszcze dostała to stanowisko, prowadzona była obrzydliwa, podstępna walka pomówień, oskarżeń bez pokrycia. Posądzano ją o znęcanie się nad zwierzętami z hodowli, która prowadziła, pokazywano rzekomych świadków takich działań. W akcję zaangażowali się nawet poznańscy radni, protestując przeciwko jej powołaniu na to stanowisko. Jeden z nich, gdy nominacja Ewy Zgrabczyńskliej stała się faktem, publicznie podczas komisji zadeklarował, że jeśli „tej osobie” uda się uzdrowić sytuację w zoo, on sam odszczeka wszystko, co o niej mówił. Nie odszczekał do dziś – a przynajmniej nie publicznie.

A dyrektor Zgrabczyńska pracowała w tym czasie jak szalona, z całym ciężarem świadomości, jak wielu osobom zawadza na tym stanowisku i jak wiele musi zrobić, by pokazać, że jest tu właściwą osobą. Po tych czterech latach żaden poznaniak chyba nie ma co do tego wątpliwości. A urzędnicy mają. Przez te cztery lata nasłali na nią dziesiątki kontroli i komisji. Czyżby to była próba pokazania pani dyrektor, gdzie jej miejsce? W odwecie za gorzkie słowa o kompetencjach dyrekcji Wydziału Gospodarki Komunalnej? Przypomnijmy, że to właśnie ten wydział udzielił takich rad wójtowi Terespola, że wstrzymało to cała procedurę wywozu tygrysów do Hiszpanii na kilka ładnych tygodni.

Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania, usiłował załagodzić sytuację informując, że dyrektor Zgrabczyńska dostanie specjalną nagrodę za tygrysy od prezydenta. Jacek Jaśkowiak oficjalnie ogłosił na swoim profilu społecznościowym, że przyznaje dyrektor Zgrabczyńskiej 10 tys. zł nagrody. Obaj chcieli dobrze, ale… Wyszło, że głównym problemem jest tu obcięcie pieniędzy. A to przecież można wyrównać pani dyrektor dając inną nagrodę i wszystko będzie w porządku.

Otóż nie, nie będzie. Zamiast tego powinien pójść jasny komunikat ze strony prezydenta, że zbada sprawę. No bo skoro dyrektor mówi jedno, a pracownik drugie – czy nie jest to niepokojąca sprawa wymagająca skontrolowania? Czy nie trzeba jej natychmiast wyjaśnić, a później podać do wiadomości publicznej, że pan dyrektor się pomylił i premia zostaje przywrócona – albo pani dyrektor się pomyliła i jednak dostanie obciętą premię? A tymczasem dostajemy komunikat pomijający w ogóle kwestię, jak to jest naprawdę z tą premią i tym raportem, ale pocieszający dyrektor Zgrabczyńską, żeby się nie martwiła, bo pieniądze i tak dostanie…

To kto rządzi w tym urzędzie, skoro prezydenci publicznie obsypują pochwałami dyrektor Zgrabczyńską, rozpływają się nad jej kompetencjami – a w tym czasie bezpośredni przełożony obcina jej premię, bo ma inne zdanie?

Wydawało się, że kwestia mobbingu w urzędzie miasta, która pojawiła się na początku urzędowania prezydenta Jaśkowiaka, i to nie raz – jak o tym również pisała „Gazeta Wyborcza” – powinna urząd czegoś nauczyć na temat zarządzania zespołem ludzkim. Choćby tego, że dobrych pracowników się docenia, a zasady rządzące taką oceną powinny być jasne i przejrzyste. Najwyraźniej jednak tak się nie stało.

 

Aktualizacja: Dyrektor ewa Zgrabczyńska, jak odpisała prezydentowi, nie chce nagrody. „Mimo iż należę do osób majętnych inaczej, bardzo serdecznie proszę o dołożenie tej nagrody jako cegiełki pod przyszły azyl dla zwierząt, o który zabiegamy” – odpowiedziała.

Lilia Łada

Międzychód: Fałszywa pracownica opieki społecznej okradła staruszkę

0
Kilkanaście tysięcy złotych zniknęło z mieszkania 81-letniej mieszkanki Międzychodu po wizycie kobiety podającej się za pracownicę opieki społecznej.

W południe do drzwi seniorki zadzwoniła około 30-letnia kobieta, która oznajmiła, że jest z „opieki” i przyszła pomóc starszej schorowanej kobiecie. Oszustka zażądała dowodu osobistego seniorki, by móc spisać dane do otrzymania pomocy, po czym poprosiła ją o banknot 100-złotowy celem spisania numerów seryjnych. Pokrzywdzona pokazała kobiecie banknot – niestety, pokazała także przy okazji, gdzie trzyma swoje oszczędności.

Fałszywa pracownica opieki, chcąc przekonać o słuszności swoich zamiarów oraz niesienia pomocy, położyła na stole 400 złotych mówiąc, że jest to pomoc finansowa i taką pomoc starsza pani będzie otrzymywać co miesiąc.

Następnie kazała ubrać się swojej „podopiecznej”, by ta z nią zeszła do auta żeby odebrać pomoc rzeczową. Staruszka poszła się ubrać, zostawiając samą oszustkę w pokoju z oszczędnościami.

Kobiety wyszły z budynku razem, ale przed domem rzekoma opiekunka kazała starszej pani chwilę poczekać, bo musi iść do zaparkowanego kilka ulic dalej samochodu, w którym była paczka z pomocą rzeczową. Staruszka jednak już nie doczekała się pracownicy opieki, bo ta znikła i więcej się nie pojawiła. A razem z nią zniknęły oszczędności 81 – letniej kobiety oraz 400 złotowa pomoc finansowa.

Policja prosi o pomoc mieszkańców – być może do innych osób tego dnia też zawitała wspomniana pani, lub są świadkowie którzy potrafią podać jej rysopis. Wszystkie informacje są bardzo cenne w ustaleniu i zatrzymaniu oszustki.

Policja apeluje szczególnie do osób starszych, aby nie otwierały drzwi obcym osobom przedstawiającym się za pracowników urzędów, prywatnych firm, gdyż bardzo szybko mogą stać się ofiarami oszustów. Gdy do drzwi puka osoba nam nieznana, zawsze można ją poprosić o dokument tożsamości, legitymację pracowniczą, umówić się na inny termin, kiedy w mieszkaniu będzie znajdował się ktoś bliski lub znajomy.

Gdy nieznajomy gość jest natarczywy – należy niezwłocznie zadzwonić na alarmowy numer policji – 997 lub 112, starając się jednocześnie zapamiętać wygląd osoby.

KPP Międzychód, el

Poznań: Wrak, śmieci i nieistniejąca firma

0
Na ulicy Świętego Wincentego stał sobie samochód. Nikomu nie przeszkadzał, dopóki wokół niego nie zebrała się sterta śmieci. Wtedy do akcji wkroczyli strażnicy miejscy, a rozwiązanie problemu śmieci i auta nie było ani szybkie – ani łatwe.

Mieszkańcy powiadomili straż miejską z referatu Nowe Miasto o dzikim wysypisku śmieci i strażnik wybrał się zobaczyć, jak to wygląda. na miejscu. Na gruntowym i dość odludnym odcinku ulicy Św. Wincentego zobaczył rzeczywiście zaparkowany samochód dostawczy, który jednak wcale nie wyglądał jak wrak. Miał tablice rejestracyjne, był zamknięty, z zewnątrz bez widocznych uszkodzeń, koła napompowane. We wnętrzu było widać przedmioty, zupełnie jakby właściciel zostawił go tu na chwilę czekając na rozładowanie.

Jednak czas mijał i samochód przestał już wyglądać tak porządnie. Samotnie stojącym samochodem zainteresowali się wandale, którzy wybili szyby, powyrywali drzwi i wysypali na drogę zawartość bagażnika.

Strażnicy w tym czasie po konsultacji z policją zdołali ustalić, że samochód nie widnieje w bazie poszukiwanych jako skradziony. Z bazy danych CEPiK z kolei dowiedzieli się, że jest to samochód służbowy zarejestrowany na firmę. Gdy jednak usiłowali skontaktować się z firmą – okazało się, że nie istnieje. Wszystkie dane adresowe były nieaktualne, nie wiadomo także, co stało się z właścicielami.

Niestety, w takich przypadkach uporządkowanie bałaganu spada na barki miasta – w tym przypadku Zarządu Dróg Miejskich, ponieważ auto stało w pasie drogowym. Śmieci zostały uprzątnięte siłami pracowników ZDM, a samochód został odholowany na parking strzeżony. Gdyby jednak kiedyś właściciel przypomniał sobie o swoim aucie dostawczym – będzie na niego czekało. Wraz z rachunkiem za parking i sprzątnięcie śmieci.

SMMP, el

Piła: Podwyżki opłat za wywóz śmieci wstrzymane

0
Międzygminny Związek Gospodarki odpadami w Pile wstrzymał wprowadzenie w życie nowych opłat za wywóz śmieci. Jak się okazało, uchwała ma wady prawne – podwyżki są zbyt drastyczne.

Jak informowało Radio Poznań, Piła i kilkanaście pobliskich miejscowości zrzeszonych w międzygminnym związku gospodarki odpadami ( PRGOK) otrzymało drastyczne podwyżki opłat za wywóz śmieci. Od 1 stycznia 2020 roku za odpady segregowane każdy mieszkaniec zapłaciłby 34 złote, a za niesegregowane 68 złotych. Mieszkańcy uznali te stawki za wysokie. Pięcioosobowa rodzina płaciłaby miesięcznie za wywóz śmieci prawie 200 zł. Dla wielu osób taki koszt jest poważnym problemem.

Jednak PRGOK wycofał się z wprowadzenia kontrowersyjnych podwyżek. Ustawa o utrzymaniu porządku i czystości w gminach nie pozwala na aż tak wysokie podwyżki. Dlatego projekt uchwały wycofano, a władze PRGOK pracują teraz nad nową taryfą, korzystniejszą finansowo dla mieszkańców. Muszą ją przygotować szybko, bo w tym roku kończą się umowy z odbiorcami odpadów w gminach i na podpisanie kolejnych muszą już być gotowe nowe stawki.

Radio Poznań, el

Poznań: Łańcuch Światła zaprasza na demonstrację. W sprawie sędziów

0
„To już nie są internetowe przepychanki popisy polityków, sprawy zamkniętego środowiska. Zaczęło się niszczenie ludzi” – piszą organizatorzy akcji. Wszyscy, którzy chcą wesprzeć w walce pracowników wymiaru sprawiedliwości, powinni przyjść na plac Adama Mickiewicza o 16.00.

Przemawiać będzie m.in. sędzia Olimpia Barańska – Małuszek, o której zawieszenie wniósł kilka dni temu Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego. Paweł Juszczyszyn, Krystian Markiewicz, Monika Frąckowiak, Alina Czubieniak, Waldemar Żurek oraz inne osoby – ich bliscy i współpracownicy odczuwają codziennie skutki represji wobec sędziów.

Wydarzenie jest częścią ogólnopolskiej akcji zainicjowanej przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” i o tej samej godzinie, w Warszawie, pod Ministerstwem Sprawiedliwości odbędzie się demonstracja główna.

„To już nie są internetowe przepychanki, oratorskie popisy polityków z telewizorów, sprawy jakiegoś zamkniętego środowiska” – piszą organizatorzy akcji. – „To groźby, niszczenie ludzi, wymuszanie posłuszeństwa. Nierealne dla zwykłego człowieka sytuacje i bezpodstawne zarzuty, które mają jeden cel – zmusić nas wszystkich do posłuszeństwa. Bo kiedy politycy w całości opanują sądy nic ich nie powstrzyma przed narzuceniem każdej i każdemu swojej woli. Zdobycie i utrzymanie władzy. Tylko na tym zależy obecnie tym, którzy niszczą niezależnych sędziów”.

Demonstracja odbędzie się o godzinie 16.00 na placu Adama Mickiewicza.

el