Strona główna Blog Strona 1995

Poznań: Cztery złote za jazdę przez piętnaście minut? Znamy propozycje cen biletów

0
Tyle, zgodnie z propozycją władz miasta, ma kosztować po podwyżkach jazda miejskimi tramwajami i autobusami – o ile radni podczas sesji tę podwyżkę przyjmą. Za godzinę jazdy zapłacimy natomiast 6 zł.

Jak informuje nieoficjalnie Radio Poznań, propozycje nowych stawek mają oficjalnie zostać przedstawione w poniedziałek. Na razie dostali je – jako propozycję do rozważenia – samorządowcy z okolicznych gmin współpracujący z Poznaniem w ramach transportu aglomeracyjnego.

Z projektu przedstawionego gminom wynika, że miasto chce zlikwidować bilety 10-minutowe i 45-minutowe. Z danych, którymi dysponuje, wynika, że właśnie te bilety cieszą się najmniejszym powodzeniem. Najkrótszym biletem byłby więc bilet 15-minutowy, który miałby kosztować 4 zł.

Bilet godzinny ma kosztować 6 zł. Podrożeje także sieciówka – z 99 zł do 119 zł. Jeśli poznaniacy będą rezygnować z sieciówek na rzecz tPortmonetki – niewiele zaoszczędzą, bo tu także stawki wzrosną, a najdroższe będą trzy pierwsze przystanki.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że dostajemy taryfy, które niekoniecznie wspierają korzystanie z komunikacji publicznej w samym Poznaniu i przez samych poznaniaków. Stolica Wielkopolski jest dość ciasnym miastem, zwłaszcza w centrum, więc 10-minutowy bilet bez problemów pozwalał dojechać na przykład ze Starego Rynku na Jeżyce. Albo na Łazarz. A Pestką to już w ogóle na Piątkowo.

Na piechotę to już jednak kilkukilometrowy spacer. Czy więc poznaniacy zaczną spacerować na potęgę, żeby zaoszczędzić 4 zł? Pogodzą się z koniecznością i zaczną więcej płacić za bilety? Oczywiście, pewnie będą tacy, którzy tak własnie postąpią. Ale całkiem spora grupa, o ile nie największa, raczej wyciągnie samochody i zacznie nimi jeździć, bo cena wyjdzie porównywalna.

W ten sposób, nawet jeśli władze miasta zachęcą do korzystania z transportu publicznego osoby spoza Poznania – na dłuższych trasach relacja kosztów dojazdu samochodem i publiczną komunikacją pewnie się będzie zmieniać na korzyść tej ostatniej – to zniechęcą poznaniaków. I aut w mieście nie ubędzie, tylko że tym razem będą to samochody, którym trudno zarzucić, że przyjechały z zewnątrz.

Radny Paweł Sowa w swoim zestawieniu cen biletów i stawek za parkowanie przypomniał sytuację z 2013, który był według niego prawdziwym skandalem w podejściu do planowania transportu w mieście. Wprowadzono wtedy tak wysokie podwyżki cen biletów, że wpływy ze sprzedaży drastycznie spadły – bo ubyło klientów.

Czy sytuacja się powtórzy? O tym zadecydują radni. Jeśli uchwalą zaproponowane stawki, wówczas już od lipca będziemy płacić więcej za przejazd miejską komunikacją.

Radio Poznań, el

Poznań: Pożar przy Bukowskiej. Zapaliła się kuchenka gazowa

0
W jednym z czteropiętrowych budynków przy ulicy Bukowskiej wybuchł pożar. Powodem była niesprawna kuchenka gazowa. Jedna osoba została ranna.

Zdarzenie miało miejsce w piątkowy wieczór, po godzinie 17.00. Podczas zapalania gazu w jednym z mieszkań wybuchła kuchenka gazowa. Doszło do pożaru, a jedna osoba została ranna.

Ogień gasiło 5 zastępów straży pożarnej, wezwano także pogotowie gazowe i policję. Na szczęście udało się ugasić ogień, zanim przeniósł się na inne mieszkania. Zbędna okazała się także ewakuacja innych lokatorów budynku.

el

Międzychód: Policja zatrzymała złodzieja paliwa

0
Podjeżdżał samochodem na stację paliw, tankował i uciekał nie płacąc. Taką metodę na tankowanie auta miał 33-letni mieszkaniec lubuskiego. Ale do czasu – właśnie zatrzymali go policjanci z Międzychodu.

Późnym wieczorem 16 stycznia policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Międzychodzie otrzymali informację, że na stację paliw w Gorzyniu podjechał osobowy mercedes na poznańskich numerach. Jego kierowca zatankował paliwo – i uciekł, nie płacąc rachunku.

Do akcji wkroczyli pracownicy stacji. Ruszyli za złodziejem i wkrótce go ujęli, a o całym zdarzeniu poinformowali policję. Gdy policjanci sprawdzili zatrzymanego, okazało się, że tankowanie i ucieczka bez płacenia zdarzyły mu się nie pierwszy raz. 33-latek z województwa lubuskiego uciekł już tak z co najmniej kilku stacji, a straty w wyniku jego działalności sięgają kilkuset złotych.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzut kradzieży, za co może trafić do więzienia nawet na 5 lat.

KPP Międzychód, el

Golina: Zwarcie instalacji – na szczęście nie doszło do wybuchu

0
Zniszczone mieszkania i pomieszczenia gastronomiczne, zagrożenie porażenia prądem i wybuchem pożaru – a wszystko z powodu zwarcia w instalacji elektryczne, do którego doszło podczas remontu

Na najwyższym piętrze budynku przy placu Kazimierza Wielkiego w Golinie około 10.00 rano 17 stycznia doszło do awarii instalacji wodnej. Woda zalała wszystkie pomieszczenia poniżej. Doszło również do zwarcia w zalanej instalacji elektrycznej. Na pomoc wezwano strażaków z OSP Golina, bo zalana instalacja groziła porażeniem prądu i pożarem.

Straty oszacują specjaliści, ale już wiadomo, że są bardzo duże. Zniszczone zostały podwieszane sufity, tynki, podłogi, zalane zostało wyposażenie, uszkodzona instalacja elektryczna. Woda zniszczyła również świeżo wyremontowane mieszkanie, w którym doszło do awarii.

OSP Golina, el

Poznań: Lech Raczak nie żyje. Zmarł podczas przyjęcia noworocznego prezydenta

0
Wybitny reżyser, dramaturg i współzałożyciel Teatru ósmego Dnia nie żyje. Zmarł w piątek wieczorem w Zamku, podczas przyjęcia noworocznego prezydenta. Miał 74 lata.

W 1964 roku wspólnie z Tomaszem Szymańskim założył teatr studencki pod nazwą Studencki Teatr Poezji Ósmego Dnia, znany dziś jako Teatr Ósmego Dnia. W latach 1995–1998 był dyrektorem artystycznym Teatru Polskiego w Poznaniu, a w latach 1993 – 2012 r. dyrektorem artystycznym Festiwalu Malta. Ostatnio był wykładowcą Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, jest też laureatem Nagrody Artystycznej Miasta Poznania w 2018 r.

Współpracował jako reżyser z niezależnymi zespołami w Polsce (Sekta, Asocjacja 2006), a także we Włoszech (Basho w Modenie, Arca w Katanii, Aenigma w Urbino, Uqbar w Weronie). Wyreżyserowane przez niego spektakle można było oglądać w takich teatrach jak Teatr Polski w Poznaniu, Teatr Aleksandra Fredry w Gnieźnie, Teatr Studio w Warszawie, Teatr Miniatura w Gdańsku, Wrocławski Teatr Współczesny, Teatr Nowy w Łodzi i Teatr Heleny Modrzejewskiej w Legnicy.

Wyreżyserował prawie 70 przedstawień, jest autorem scenariuszy większości z nich. Kilka z jego przedstawień zostało zarejestrowanych dla telewizji, a teksty publikowane były w Polsce, USA, we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i we Włoszech.

el

Poznań: Trwają targi Polagra Premiery 2020

0
7 pawilonów najnowszych modeli maszyn, urządzeń i rozwiązań dla rolnictwa, 150 absolutnych premier, konferencje i prelekcje. Na MTP trwają targi Polagra Premiery.

Najbardziej okazałym pawilonem z pewnością jest pawilon 5, w którym znajdują się ekspozycje firm oferujących maszyny rolnicze światowych marek m.in. Claas, Zetor, Fendt, Massey Ferguson, John Deere, Valtra, Kuhn. Razem prawie 400 marek!

Pawilon 5A z kolei to Pawilon Innowacji, gdzie odbywają się m.in. Dzień Zootechnika ze szkoleniem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dotyczącym nowych funkcjonalności IRZPlus oraz szeregiem wykładów przygotowanych we współpracy z głównym patronem medialnym Top Agrar Polska. Oprócz tego przez cały dzień odbywają się tam prelekcje i prezentacje firm dotyczące przede wszystkim tematyki innowacyjnych rozwiązań dla rolnictwa aktualnych problemów branży. Także w Strefie Innowacji odbyło się Forum Producentów Zbóż i Kukurydzy z udziałem Ryszarda Kamińskiego, podsekretarza Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wszyscy spragnieni wiedzy o nowoczesnych rozwiązaniach i najnowszych produktach powinni rozpocząć zwiedzanie ekspozycji od wystawy produktów nagrodzonych w konkursie Złoty Medal MTP – sąd konkursowy wyłonił w tej edycji aż 37 laureatów. Firma Class na przykład prezentuje Lexion 6000, kombajn łączący zalety bębna przyspieszającego, młócącego, separatora oraz odrzutnika, z innowacyjnym napędem synchronizującym wszystkie bębny. John Deere przedstawi czterogąsienicowy ciągnik rolniczy 8RX 410, idealną maszynę do wymagających terenów oraz trudnych typów gleby. Z polskich marek zaprezentuje się maszyna do zbierania kamieni Husarya SCS-100, przeznaczona do mechanicznego zbierania kamieni z wierzchniej warstwy gleby, czy opryskiwacz Heron 50 27, o pojemności zbiornika głównego 5000 l.

Polagra-Premiery to oprócz maszyn i urządzeń także możliwość spotkania wystawców z zakresu produkcji i hodowli roślin. Złotym Medalem MTP 2020, m.in. za wyjątkowe właściwości oraz wysokie wyniki w testach polowych nagrodzono 17 gatunków roślin uprawnych i wszystkie z nich będzie można zobaczyć na Polagrze Premiery.

Targi Polagra Premiery opierają się na 3 fundamentach takich jak: Premiery, Eksport i Wiedza, jak podkreślił Przemysław Trawa, prezes grupy MTP, otwierając imprezę. Premiery, czyli nowości produktowe,są istotą tego wydarzenia. Eksport czyli promocja polskich producentów i umożliwianie im nawiązania kontaktów biznesowych z kupcami z całego świata. Wiedza przyciąga zwiedzających, którzy w swoich gospodarstwach stają przed wieloma wyzwaniami nie tylko ekonomicznymi, ale także związanymi z wpływem na środowisko czy anomaliami pogodowymi. Wydarzenia towarzyszące targom odpowiadają na wiele z nurtujących ich pytań.

Polagra-Premiery to jedno z największych, halowych wydarzeń targowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Więcej informacji można znaleźć na stronie imprezy.

MTP, el

Ostrów Wielkopolski: Ratownik z bazy w Michałkowie chce dobrowolnie poddać się karze

Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata – taki wyrok usłyszał 44-letni ratownik z bazy lotniczego pogotowia ratunkowego w Michałkowie. Mężczyzna ukradł 72 ampułki z lekami narkotycznymi, zawierającymi między innymi morfinę.

Kradzież wydała się rok temu, podczas kontroli. Stwierdzono wtedy zniknięcie z bazy 72 ampułek leków bez odnotowania w dokumentach, co się z nimi stało. Szybko pod lupą policji znalazł się jeden z ratowników, Tomasz G. I to właśnie u niego w domu znaleziono sporą część zaginionych leków, głównie substancji psychotropowych i odurzających.

Tomasz G. przyznał się do winy i zdecydował o dobrowolnym poddaniu się karze. Mężczyzna ma też poddać się leczeniu, powstrzymać od nadużywania alkoholu i innych środków stymulacyjnych, ma także zakaz pracy w zawodzie przez 5 lat.

el

Poznań: Obcokrajowcy sprzątają miasto. A gdzie są służby?

0
Po Hiszpanie do sprzątania Poznania dołączył Amerykanin. Sprząta okolice przystanków PST na Kurpińskiego. Śmieci nie brakuje. Pytanie więc, co robią służby, które powinny dbać o czystość tej okolicy i przystanków tramwajowych?

Amerykanin Patrick Perrigue mieszka na Piątkowie, w okolice Pestki chodzi na spacery z psem. Któregoś dnia po spacerze okazało się, że pies ma rozciętą łapę – wdepnął na kawałek szkła. Wtedy właśnie Patrick pomyślał, że warto byłoby tu posprzątać.

Zaczęło się od jednego spaceru i całej góry śmieci. Później – jak informuje „Głos Wielkopolski” – Patrick dowiedział się o ruchu #10minutesadaychallenge, który w Poznaniu zaczął… Hiszpan, Miquel Garau Ginarda. Napisał do niego, poznali się i kawałek Poznania posprzątali razem.

Najwięcej śmieci jest wokół przystanku na Kurpińskiego. To głównie pety, szkło z rozbitych butelek i odchody gołębi, które upodobały sobie przystanki szybkiego tramwaju. W ocenie Patricka przystanki są bardzo brudne i bardzo zaniedbane.

Gdy w okolicy otwarto nowe sklepy z alkoholem i kebaby – sytuacja jeszcze się pogorszyła. Przybyło rozbitego szkła, opakowań po kebabie i resztek jedzenia, za którymi przyleciały kolejne stada gołębi – które zostawiają odchody.

Amerykanin nie poddaje się, nadal przynajmniej raz w tygodniu sprząta swoją najbliższą okolicę, podobnie jak Hiszpan. Nasuwa się tylko pytanie: co w takim razie robią służby miejskie? Przecież przystanki i ich okolice mają swoich zarządców, których zadaniem jest dbać o czystość i porządek. Dostają za to pieniądze. Czy naprawdę dla nikogo z zarządzających miastem i sprzątaniem miasta to nie jest wstyd, że obcokrajowcy muszą nam pokazywać, jak jest brudno?

el

Poznań: Bieg po dnie jeziora Malta. Kto chętny? Ruszyły zapisy!

0
Odbywa się raz na cztery lata, a jego trasa prowadzi po terenie na co dzień kompletnie niedostępnym dla nikogo: dnie jeziora Maltańskiego. Drugi już bieg po tej nietypowej trasie wystartuje 6 grudnia tego roku. Trwają już zapisy na II Mudnessrun, bieg po dnie jeziora.

Co cztery lata z Malty, która jest przecież sztucznym jeziorem, jest spuszczana woda, by można było dokonać oględzin oraz napraw dna i nabrzeży. Cały ten proces trwa kilka miesięcy, bo to w końcu spore jezioro, i w tym czasie nieco wody jest jedynie na środku akwenu.

I właśnie wtedy przez Maltę zamierzają ruszyć biegacze – i to już po raz drugi. Pierwszy bieg odbył się w 2016 roku i wzięło w nim udział 200 biegaczy.
„Pośród setek, nawet tysięcy organizowanych biegów w Polsce, a i pewnie w Europie trudno znaleźć drugi, identyczny, a podobny do naszego” – zachęcają organizatorzy na swojej stronie. – „Zapraszamy wszystkich odważnych i szukających nieprzeciętnych wyzwań do zmierzenia się z niespotykanymi trudnościami. Bieg w błocie leżącym na dnie jeziora Maltańskiego pozostawia niezapomniane wrażenia i ślady na strojach biegaczy!”.

Mówiąc o biegu w błocie organizatorzy nieco przesadzają – cztery lata temu błoto było miejscami tej głębokości, że dało się w nim tylko… człapać. Niektórzy, jeśli zboczyli nieco z trasy, wpadali w błoto nawet po pas i pozostali zawodnicy wspólnie wyciągali kolegów. Jest to więc bezdyskusyjnie rozrywka dla zahartowanych w bojach i lubiących nietypowe wyzwania.

Wszyscy tacy biegacze mogą się już zapisywać na bieg – a warto się pospieszyć, bo limit to tylko 300 miejsc. Oczywiście – ze względów bezpieczeństwa. Bieg odbywa się na dystansie 3 mil ( 4 827 m.) kategoriach wiekowych kobiet mężczyzn 18-29 lat, 30-39 lat, 40-49 lat, 50-59 lat oraz powyżej 60 lat. Trasa przebiega w pierwszej części szlakiem pieszym (nawierzchnia asfaltowa, częściowo pokryta kostką betonową) wokół jeziora Maltańskiego, w części drugiej dnem jeziora Maltańskiego ( muł, błoto o strukturze uzależnionej od panującej w dniu biegu temperatury powietrza) w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.

Więcej szczegółów można znaleźć na stronie biegu II Mudnessrun.

el

Poznań: Klient bezobsługowego sklepu uwięziony w placówce

0
Mężczyzna wszedł do bezobsługowego sklepu na ulicy Półwiejskiej – i nie mógł z niego wyjść, bo… rozładował mu się telefon. A przypomnijmy, że jest to placówka, z której można skorzystać wyłącznie dzięki aplikacji w telefonie.

Uwięzionego uratowała przechodząca kobieta, która na szczęście dysponowała aplikacją i mogła uwolnić pechowego klienta. Okazało się też, że towarzyszka mężczyzny, która została przed sklepem, usiłowała ze swojego telefonu dodzwonić się na infolinię sklepu.

Jak informuje telewizja WTK, sklep przewidział takie przypadki i dlatego w środku jest instrukcja, która wyjaśnia, co robić w sytuacji awaryjnej. Jest tam też duży zielony przycisk służący do ewakuacji w sytuacjach awaryjnych. Nie wiadomo, czy mężczyzna go nie zauważył czy też przycisk nie zadziałał. Firma zamierza zbadać sprawę.

el

Poznań: Marzena Wodzińska powinna zostać odwołana – uważają radni PiS sejmiku

0
Radni zarzucają jej zły nadzór nad służbą zdrowia w Wielkopolsce i niechęć do dyskusji na temat problemów ze szpitalami. A skoro nie chce rozmawiać, trzeba ją odwołać – uważają.

Jak informuje Radio Poznań, według Zbigniewa Czerwińskiego, szefa klubu Prawa i Sprawiedliwości w sejmiku, dowodem na nieudolność Marzeny Wodzińskiej są częste zmiany na stanowisku dyrektora departamentu – zmienił się aż trzykrotnie w ciągu roku – a także odrzucanie wniosków PiS o dyskusję na temat stanu służby zdrowia w Wielkopolsce.

Z tych powodów radni PiS chcą zwołania sesji nadzwyczajnej sejmiku, ponieważ wtedy koalicja nie będzie mogła zablokować im dyskusji na temat służby zdrowia i przygotowania uchwały apelującej do marszałka Marka Woźniaka o odwołanie Marzeny Wodzińskiej. Taka jest procedura wymagana w przypadku wniosku o odwołanie członka zarządu.

Radni chcieliby, aby sesja nadzwyczajna odbyła się w najbliższy piątek, zaledwie kilka dni przed planową sesją. Co ciekawe, wybrali termin, gdy marszałek, wicemarszałek i przewodnicząca sejmiku akurat przebywają służbowo za granicą i nie będą mogli wziąć udziału w sesji nadzwyczajnej.

el

Poznań: Olimpia – koniec pływalni, początek problemów?

0
Wojewoda Łukasz Mikołajczak uroczyście przekazał pływalnię Olimpia miastu. Prezydent ją przyjął, zapowiedział powstanie ośrodka sportów walki – i wtedy zaczęły się protesty.

Przypomnijmy: pływalnia „Olimpia” to jedyna kryta pływalnia w północno-zachodniej części Poznania dostępna dla mieszkańców. Prowadziło ją Towarzystwo Sportowe Olimpia, które dzierżawiło obiekt – to znaczy pływalnię i przyległą halę sportową – od zarządcy, policji. Jednak w 2018 roku „Olimpia” została zamknięta. Jednym z powodów były zaległości dzierżawcy w opłatach, drugim – pogarszający się stan techniczny obiektu. By znów ją otworzyć, trzeba byłoby przeprowadzić remont, na który policja nie miała pieniędzy. Działała tylko hala, w której kosztowny remont nie był konieczny. Ćwiczyli w niej judocy.

Rady osiedli Grunwald i Łazarz były żywo zainteresowane dalszymi losami pływalni, a konkretnie tym, by pływalnia działała tam nadal. W tej części miasta nie ma takiego obiektu, a bardzo by się przydał. Trudno na przykład z klasą dziesięciolatków podróżować raz w tygodniu na Chwiałkę czy do Term Maltańskich. Dlatego radni obu osiedli ucieszyli się, gdy wojewoda postanowił przekazać „Olimpię” miastu, i to jeszcze z warunkiem, że nadal mają tam być prowadzone zajęcia sportowe i rekreacyjne dla mieszkańców.

Niestety, radość trwała krótko. 16 stycznia przejmując pływalnię prezydent Jacek Jaśkowiak ogłosił, że w hali będzie działało centrum sportów walki, a pływalnia zostanie zburzona i zbudowana na nowo. Ze względu na jej zły stan techniczny nie ma innego wyjścia. To znaczy oczywiście można by było ją wyremontować jeśliby ktoś się uparł, ale ten remont byłby bardziej kosztowny niż wybudowanie nowego obiektu.

Nowa pływalnia w tym miejscu powstanie jednak dopiero za 5 lat – i to jest aspekt, który bardzo się nie podoba radnym z Grunwaldu i Łazarza. Bo 5 lat to stanowczo za długo – jak napisali w petycji do prezydenta – by „160 tys. mieszkańców północno-zachodniej części Poznania nie miało dostępu do basenu”. przez kolejne pięć lat. I nie można zarzucić, że to protest dla samego protestu grupki fanatyków. Pod petycją podpisało się już 1300 osób, a z każdym dniem głosów przybywa.

Prezydent tłumaczył, że przecież w 2023 roku ma powstać nowy kryty basen w parku Kasprowicza, niedaleko pływalni odkrytej, która przecież działa w sezonie. To raptem nieco ponad dwa lata czekania. Jednak radni przyjmują ten argument z pewną – jakby to określić – rezerwą.

Bo z tym basenem też wiąże się pewien problem – przecież najpierw miał tam powstać tor wrotkarski, z basenem niejako dodatkowo. Później okazało się, że by wybudować oba obiekty w miejscu, w którym chcą władze miasta, trzeba by wyciąć ponad 300 drzew i zlikwidować część ogrodu społecznego. A na to nie zgadzają się ani radni z Łazarza, ani społecznicy, ani mieszkańcy. Dlatego Poznańskie Ośrodku Sportu i Rekreacji, które zarządzają parkiem Kasprowicza, postanowiły tor wrotkarski przenieść na Wildę, a w parku zostawić jedynie pływalnię, no i dzięki temu oszczędzić drzewa. Trudno się dziwić, że po takim zamieszaniu, zmianach terminów, przeznaczenia terenu i lokalizacji obiektów poznaniakom trudno uwierzyć w to, że basen jednak powstanie.

A gdyby nie powstał – oznaczałoby to, że południowy Grunwald i Łazarz zostaną bez pływalni na co najmniej 5 lat. No ale z drugiej strony przecież nie wszyscy muszą chodzić na pływalnię, prawda? Mogą przecież trenować sztuki walki…

Lilia Łada

Gorzyń: Czy powstanie fabryka pianki?

0
Najpierw miała powstać fabryka mebli tapicerowanych i zatrudnić 1000 osób. Teraz okazuje się, że oprócz fabryki ma powstać zakład produkujący piankę tapicerską. A to się już mieszkańcom nie podoba.

Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że nikt z nimi tego nie konsultował – a także dlatego, że fabryka pianki niesie ze sobą zwiększone zagrożenie dla środowiska. Inwestor zresztą doskonale o tym, wie i wystąpił o zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, by móc tam ulokować zakład produkcyjny o zwiększonym ryzyku wystąpienia awarii.

Chodzi o to, że składniki niezbędne do tworzenia pianki są łatwopalne, a podczas błędu w ich eksploatacji może też dojść do wybuchu. Co prawda burmistrz Międzychodu uspokaja, że w Polsce jest kilkanaście firm produkujących piankę tą metodą i wszystkie działają bez wypadków i zagrożenia dla środowiska, jednak mieszkańcy mają wątpliwości. No bo skoro to taka bezpieczna metoda – dlaczego od początku nikt nie mówił o tym, że oprócz fabryki będzie też zakład produkcji pianki? Dlaczego to ukrywano przed mieszkańcami?

Jak informuje Radio Poznań, Jarosław Grzelachowski, sołtys Gorzynia, twierdzi, że nie było mowy o żadnej produkcji pianki, nikt też nie pytał mieszkańców o opinię w tej sprawie. Natomiast Krzysztof Wolny, burmistrz Międzychodu, wiedział o planach produkcji pianki od początku. Tak przynajmniej twierdzi Hanna Kańdulska z Zielonego Międzychodu.

Międzychodowi zależy na tej inwestycji, bo 1000 miejsc pracy w tym powiecie jest nie do przecenienia. Czy jednak za wszelką cenę? Mieszkańcy Gorzynia zamierzają protestować przeciwko tej decyzji. Wszystko wyjaśni się w przyszłym tygodniu, gdy inwestor spotka się z radnymi Międzychodu.

el

Weekend w Poznaniu. Co można robić? 17, 18 i 19 stycznia 2020

0
Sporo ciekawych pokazów kinowych, w tym długo oczekiwana premiera – „Psy 3”. Sprawdź jak można spędzić weekend w Poznaniu.
Kłamstewko | Pokaz przedpremierowy w Kinie Muza!
17 stycznia @ 20:30 – 22:30

Okrzyknięty przez krytykę jednym z najlepszych filmów roku i uwielbiany przez widzów, czarny koń tegorocznego wyścigu o Oscarowe statuetki. Pełna serca, humoru i wzruszeń opowieść o rodzinie, która decyduje się ukryć przed ukochaną babcią informację o jej stanie zdrowia i odwiedzić ją tłumnie pod pretekstem absurdalnie wielkiego, hucznego wesela jednego z kuzynów.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Psy 3. W imię zasad | premiera w Rialto
17 stycznia @ 21:00 – 23:00

Po latach odsiadki Franz Maurer wychodzi z więzienia i wkracza w nową Polskę, w której nic nie jest takie, jak zapamiętał. Kto i co czeka na człowieka, który przez ostatnie ćwierć wieku… nie robił nic?

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Poznańska Giełda Fonograficzna vol.40 / 18.01 / Dom Tramwajarza
18 stycznia @ 12:00 – 15:00

Wstęp na giełdę jest bezpłatny. Poznańska Giełda fonograficzna to doskonała okazja, aby uzupełniać swoją kolekcję płyt, nabyć trochę nowych nagrań, powymieniać się krążkami, czy po prostu spotykać się i porozmawiać w przyjaznej atmosferze.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Dzieciaki na Piętrze / styczeń – czerwiec 2020
18 stycznia @ 15:00 – 17:00

DZIECIAKI NA PIĘTRZE to cykl przedstawień i warsztatów twórczych dla najmłodszych. W nowym sezonie nie przestaną zaskakiwać i rozbudzać wyobraźni młodych widzów. Przed nami kolejne wspólne, teatralne przygody oraz mnóstwo uśmiechu. W trakcie warsztatów nie zabraknie szaleństw ruchowych z muzyką oraz kreatywnych prac.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Szczęśliwe wydarzenie wg S.Mrożka
18 stycznia @ 19:05 – 20:00

Komedia Sławomira Mrożka „Szczęśliwe wydarzenie” to zabawna i zarazem intelektualna podróż w świat absurdu, gdzie codzienna proza życia miesza się z abstrakcją i umownością. Mrożek w mistrzowski sposób przedstawia przepychankę tzw. młodego ze starym, rewolucji z tradycją, absurdu z zimnym racjonalizmem. Teatr to spojrzenie na samego siebie. Pytanie, czy zakończy się to dla każdego szczęśliwym wydarzeniem?

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Portret Doriana Wilde’a
18 stycznia @ 20:00 – 21:30

Sławną powieść Wilde’a „Portret Doriana Gray’a” otwiera takie artystyczne credo. Naszkicowany w książce ideał młodzieńca pisarz spotyka w życiu – w osobie Alfreda Douglasa. Szalona pogoń za pięknem doprowadza ówczesnego celebrytę do upadku…

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Andre Rieu, czyli 70 lat młodości | w kinie Rialto
19 stycznia @ 15:30 – 18:00

„70 lat młodości” to projekt, w którym Król Walca zaprasza kina na całym świecie na wędrówkę po swoich ulubionych koncertach i utworach. Nie zabraknie wspomnień, anegdot, ale przede wszystkim królować będzie muzyka.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Więcej wydarzeń odbywających się w nadchodzący weekend można znaleźć w naszym kalendarium (kliknij).

mat. pras. / op. AS

Lech Poznań. Darko Jevtić zdecydował. Chce zmienić otoczenie

0
Jeden z niewątpliwe bardziej utalentowanych zawodników, którzy występowali w ostatnim czasie w Lechu Poznań wydaje się być zdeterminowany do zmiany klubu.

Darko Jevtić w Poznaniu występuje od sześciu lat. Serb mający szwajcarskie obywatelstwo przez długi okres był podporą „Kolejorza” oraz jednym z piłkarzy którzy decydowali o tym jak wygląda gra Lecha. W swoich lepszych momentach był piłkarzem, który umiejętnościami zdecydowanie przewyższał ligowych kolegów i można było się zastanawiać co zawodnik tej jakości robi w Poznaniu.

Za jakością nie szła regularność. Jevtić w wielu meczach był praktycznie niewidoczny i w jakiś stopniu stał się twarzą obecnego Lecha – czyli klubu, który ma obecnie problemy ze zdobywaniem trofeów. Sam Jevtić zresztą może czuć duży niesmak. W Poznaniu jest od sześciu lat i mimo, że Polska liga nie jest zbyt mocna, to pomocnikowi udało się zdobyć tylko jedno mistrzostwo Polski oraz zgarnąć Superpuchar. O występach Lecha w europejskich pucharach lepiej nie wspominać…

Być może to jest właśnie powodem dla którego Serb chce zmienić otoczenie. W czerwcu, kiedy zamierza opuścić Bułgarską, będzie miał już 27 lat. Zapowiadał się świetnie, miał papiery, żeby cała liga zapamiętała go na lata. Chyba nawet najwięksi fani jego talentu przyznają, że po drodze coś nie wyszło.

– Myślę, że to ostatni sezon w Lechu i tego się trzymam. Trochę mi żal tego, ale jestem tutaj dosyć długo, jestem też w takim wieku, że potrzebuję zmiany, mimo, że się bardzo dobrze w Poznaniu czuję – mówił w rozmowie z Radiem Poznań Jevtić.

Gdzie Serb może trafić? Prawdopodobnie piłkarz będzie zdeterminowany do opuszczenia polskiej ligi. Czy uda mu się osiągnąć coś w jednej z lig zachodniej Europy? Czas pokaże…

Steruj zdalnie grzejnikami dzięki automatyce TECH Sterowniki

Chciałbyś wpływać na pracę grzejników w swoim domu, kiedy jesteś w pracy, w podróży, na zakupach? Możesz to wygodnie robić, jeśli masz zamontowany system do sterowania grzejnikami firmy TECH Sterowniki.

Po pobraniu nowoczesnej, darmowej aplikacji eModul zyskasz pełny dostęp do podglądu temperatury we wszystkich pomieszczeniach w domu z możliwością jej edycji.

Jak rozpocząć zdalne sterowanie grzejnikami?

Każdy z trzech dostępnych modeli nadrzędnych regulatorów do sterowania zamontowanymi na grzejnikach elektronicznymi głowicami termostatycznymi, czyli WiFi 8S, WiFi 8S mini oraz ST-16S WiFi można zarejestrować w darmowej aplikacji eModul.eu. Firma TECH Sterowniki oferuje dedykowane rozwiązanie do sterowania grzejnikami – system SINUM, który umożliwia także zdalną kontrolę temperatury także przez internet. Dowiedz się więcej na temat systemu sterowania ogrzewaniem grzejnikowym SINUM. Instalacja aplikacji mobilnej to prosty sposób, by zyskać dostęp do kontroli grzejników z dowolnego miejsca na ziemi o dowolnej godzinie w ciągu doby. Po wejściu na stronę eModul wystarczy założyć indywidualne konto, wybrać opcję „Zarejestruj moduł” i wprowadzić wygenerowany przez sterownik kod. Do modułu można przypisać dowolną nazwę.

Steruj temperaturą online we wszystkich pomieszczeniach w domu

Na głównej stronie aplikacji eModul widoczne są kafelki obrazujące bieżący stan poszczególnych urządzeń pracujących w instalacji grzewczej.

Jeśli masz smartfona z dostępem do internetu, możesz za pośrednictwem aplikacji zdalnie sterować temperaturą, korzystając w zależności od potrzeb z trzech opcji, widocznych po kliknięciu danego kafelka:

  • temperatura stała – ustawienie wartości temperatury z wykorzystaniem suwaka lub przycisków + i – w zakresie od 5 do 35˚C z dokładnością do 0,1˚C.
  • z ograniczeniem czasowym – ustawienie z dokładnością do jednej minuty, kiedy w danym pomieszczeniu temperatura zostanie podniesiona lub obniżona do zadanej wartości.
  • harmonogramy – lokalny pozwala na ustawienie poziomu temperatury dla jednej konkretnej strefy, globalny umożliwia zbiorczą zmianę parametrów dla wszystkich stref lub tylko dla wybranych.

To bardzo praktyczne rozwiązanie, które pozwala np. zredukować temperaturę, jeśli nie zdążyłeś tego zrobić przed wyjściem z domu, czy podwyższyć, gdy wracasz z weekendowego czy dłuższego wyjazdu, by nie marznąć po wejściu do budynku. Mając w ręce smartfona z dostępem do internetu, możesz szybko i wygodnie dokonywać zmian w dowolnej chwili, a przez to oszczędzać na ogrzewaniu.

Pełna kontrola nad ogrzewaniem z poziomu aplikacji

Oprócz kontroli i zmian temperatury w pomieszczeniach, dzięki aplikacji eModul zyskujesz także wgląd do innych parametrów pracy systemu. Głowice grzejnikowe to urządzenia zasilane bateryjnie, w aplikacji można śledzić na bieżąco poziom naładowania baterii siłownika oraz czujnika temperatury, aktualny zasięg urządzeń, a także procent otwarcia siłownika. Każda zmiana poziomu temperatury w strefie jest rejestrowana w systemie, a użytkownik może na bieżąco sprawdzać, jak kształtował się jej poziom w danych godzinach w poszczególnych pomieszczeniach domu. By wygenerować wykres, wystarczy jedynie wybrać zakres czasu, dla którego ma zostać wyświetlona wizualizacja (doba, tydzień, miesiąc, dowolny miesiąc w roku). Domyślnie na koncie pokazowym każda strefa ma swoją nazwę i symbol. Można je zmieniać i dopasowywać wyświetlanie do swoich preferencji, korzystając z zakładki „Strefy” widocznej w górnym menu.

Zdalne sterowanie wygodne i oszczędne

Weź do ręki telefon i zainstaluj aplikację eModul.pl. To rozwiązanie, które da Ci wgląd do pomiaru temperatur we wszystkich zarejestrowanych strefach z zamontowanymi na grzejnikach głowicami elektronicznymi. Zdziwisz się, jakie to proste! Możesz zobaczyć, jak wygląda zdalne sterowanie na koncie pokazowym. Wystarczy zalogować się na stronie: https://emodul.eu/login

A jeśli nie masz jeszcze automatyki do sterowania grzejnikami, to sprawdź dostępne rozwiązania: https://www.techsterowniki.pl/k/sterowniki-do-ogrzewania-grzejnikowego

Artykuł sponsorowany

Poznań: Ranny łabędź. „Zahaczył o uliczną latarnię”

0
Poznańscy strażnicy miejscy mieli wczoraj ciężki dzień. Od rana musieli walczyć z dzikami, a następnie ruszyli na pomoc… łabędziowi.

To właśnie straż miejska zajmuje się dzikimi zwierzętami, które pojawiają się na terenie Poznania. W ostatnim czasie mają oni z tego powodu sporo pracy – głównie za sprawą dzików, które co chwilę pokazują się w kolejnych częściach miasta (więcej na ten temat można przeczytać tutaj). Tym razem czekała na nich dość nietypowa interwencja…

Strażnicy miejscy zostali wezwani do rannego łabędzia. – Przechodzień zauważył jak ptak zahaczył o uliczną latarnię i spadł na chodnik na moście Przemysła I – relacjonują strażnicy. Zwierzę zostało natychmiast zabrane przez Eko Patrol do Ptasiego Azylu, gdzie powoli wraca do siebie po bolesnym upadku.

Poznań: Wysypisko na Starołęce. „Tak, to moje śmieci”

0
Strażnicy miejscy z Poznania doprowadzili do likwidacji nielegalnego wysypiska śmieci na poznańskiej Starołęce. Właściciel śmieci musiał zapłacić mandat oraz ponieść koszty posprzątania terenu.

Na trop nielegalnego wysypiska śmieci strażnicy miejscy wpadli podczas patrolu ulicy Bystrej. Śmieci porozrzucane były na opuszczonej działce. Po bliższym przyjrzeniu się im strażnik miejski zauważył, że na części wyrzuconych dokumentów znajdują się dane punktu, w którym zostały wytworzone.

Straż miejska udała się do tego miejsca i przedstawiła dowody osobie decyzyjnej. Odpowiedź była zaskakująca. – Tak, to moje śmieci, ale ja niczego nie wyrzuciłem. Odpady przekazałem nieznanej osobie, w celu ich legalnego usunięcia… – miał powiedzieć „właściciel” śmieci.

Strażnicy ukarali go mandatem w wysokości 500 złotych za przekazanie śmieci osobie, która nie miała zgód na transport oraz utylizację odpadów. Dodatkowo będzie on musiał pokryć koszty sprzątania terenu na którym znajdowały się rozrzucone śmieci.

Poznań: Mężczyzna użył gazu pieprzowego wobec psa. Grozi mu do trzech lat więzienia

0
Na poznańskim Piątkowie mężczyzna zaatakował gazem pieprzowym przypiętego przed sklepem psa. Obecnie jest już w rękach policji.

Wszystko zaczęło się od wpisu na facebooku właściciela czworonoga, który opisał zdarzenie oraz opublikował nagranie z zajścia. Widać na nim mężczyznę, który najpierw zachowuje się jakby miał wejść do sklepu. Następnie rozgląda się czy nikt go nie widzi, a na końcu nagrania podchodzi do przypiętego przed sklepem psa i strzela do niego gazem pieprzowym. Ze względu na drastyczność nagrania nie publikujemy go.

Właściciel psa zaraz po wyjściu ze sklepu zorientował się, że z jego czworonogiem coś jest nie tak. Zwierzę mrugało intensywnie oczami i się oblizywało. Właściciel psa natychmiast ruszył za mężczyzną, którego podejrzewał o zaatakowanie jego zwierzęcia. Ten jednak zaczął uciekać i po pościgu udało mu się zbiec.

Policja miała już jednak wizerunek sprawcy i szybko go zatrzymała. Usłyszał on zarzut znęcania się nad zwierzęciem do którego też się przyznał. Sprawa trafi do sądu. Mężczyźnie, który zaatakował psa grozi do trzech lat więzienia.