Poznań: Klient bezobsługowego sklepu uwięziony w placówce

Mężczyzna wszedł do bezobsługowego sklepu na ulicy Półwiejskiej – i nie mógł z niego wyjść, bo… rozładował mu się telefon. A przypomnijmy, że jest to placówka, z której można skorzystać wyłącznie dzięki aplikacji w telefonie.

Uwięzionego uratowała przechodząca kobieta, która na szczęście dysponowała aplikacją i mogła uwolnić pechowego klienta. Okazało się też, że towarzyszka mężczyzny, która została przed sklepem, usiłowała ze swojego telefonu dodzwonić się na infolinię sklepu.

Jak informuje telewizja WTK, sklep przewidział takie przypadki i dlatego w środku jest instrukcja, która wyjaśnia, co robić w sytuacji awaryjnej. Jest tam też duży zielony przycisk służący do ewakuacji w sytuacjach awaryjnych. Nie wiadomo, czy mężczyzna go nie zauważył czy też przycisk nie zadziałał. Firma zamierza zbadać sprawę.

el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
10 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze