Gorzyń: Czy powstanie fabryka pianki?

Najpierw miała powstać fabryka mebli tapicerowanych i zatrudnić 1000 osób. Teraz okazuje się, że oprócz fabryki ma powstać zakład produkujący piankę tapicerską. A to się już mieszkańcom nie podoba.

Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że nikt z nimi tego nie konsultował – a także dlatego, że fabryka pianki niesie ze sobą zwiększone zagrożenie dla środowiska. Inwestor zresztą doskonale o tym, wie i wystąpił o zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, by móc tam ulokować zakład produkcyjny o zwiększonym ryzyku wystąpienia awarii.

Chodzi o to, że składniki niezbędne do tworzenia pianki są łatwopalne, a podczas błędu w ich eksploatacji może też dojść do wybuchu. Co prawda burmistrz Międzychodu uspokaja, że w Polsce jest kilkanaście firm produkujących piankę tą metodą i wszystkie działają bez wypadków i zagrożenia dla środowiska, jednak mieszkańcy mają wątpliwości. No bo skoro to taka bezpieczna metoda – dlaczego od początku nikt nie mówił o tym, że oprócz fabryki będzie też zakład produkcji pianki? Dlaczego to ukrywano przed mieszkańcami?

Jak informuje Radio Poznań, Jarosław Grzelachowski, sołtys Gorzynia, twierdzi, że nie było mowy o żadnej produkcji pianki, nikt też nie pytał mieszkańców o opinię w tej sprawie. Natomiast Krzysztof Wolny, burmistrz Międzychodu, wiedział o planach produkcji pianki od początku. Tak przynajmniej twierdzi Hanna Kańdulska z Zielonego Międzychodu.

Międzychodowi zależy na tej inwestycji, bo 1000 miejsc pracy w tym powiecie jest nie do przecenienia. Czy jednak za wszelką cenę? Mieszkańcy Gorzynia zamierzają protestować przeciwko tej decyzji. Wszystko wyjaśni się w przyszłym tygodniu, gdy inwestor spotka się z radnymi Międzychodu.

el

Dodaj komentarz

avatar