W nocy z 13 na 14 września cztery samochody: dwa osobowe, bus i ciężarówka z ładunkiem małych łódek zderzyły się na autostradzie A2, na wysokości miejscowości Przyłęk. Dwie osoby trafiły do szpitala. Usuwania skutków wypadku nadal trwa.
Do wypadku doszło tuż po północy, jak podaje Radio Poznań, na pasie z Poznania w kierunku Świecka. Pojazdami, które się zderzyły, podróżowało 10 osób, dwie odniosły obrażenia wymagające pomocy medycznej w szpitalu.
W akcji biorą udział cztery zastępy straży pożarnej. Na trasie nadal są utrudnienia: ciężarówka przewoziła małe łódki, które wypadły z samochodu i zajęły także pas w przeciwnym kierunku. Część z nim połamała się i sprzątnięcie tego wszystkiego jeszcze potrwa.
Przez kilka godzin przejazd był możliwy tylko pasem awaryjnym. Obecnie nadal trzeba się liczyć ze spowolnionym ruchem w kierunku Świecka.
W dość nietypowym miejscu, bo na… dachu przystanku miejskiej komunikacji przy dworcu głównym PKP musieli interweniować poznańscy policjanci. Właśnie tam znajdował się mężczyzna, którego zamierzali zatrzymać.
Jak informuje portal „epoznan”, o interwencję policji poprosiła ochrona dworca. Jej pracownicy już wcześniej zauważyli mężczyznę, który zachowywał się dość nietypowo, a w końcu wspiął się na dach przystanku komunikacji miejskiej przy ulicy Dworcowej, od strony wejścia do holu dworca.
Policjanci weszli na dach przystanku i zatrzymali mężczyznę. Obecnie policja prowadzi czynności z tym związane.
Korowód z placu Kolegiackiego na Bernardyński pod wodzą Króla Pyry, koncerty, warsztaty dla dzieci, stragany z różnościami i sąsiedzki poczęstunek. Święto Fyrtla Garbary, zaplanowane na 18 września, zapowiada się imponująco!
Głównym miejscem obchodów będzie plac Bernardyński. Tutaj staną warsztaty rękodzielników i okolicznych rzemieślników, którzy zaproszą także na warsztaty, między innymi szydełkowania, florystyczne, plastyczne i krawieckie, na których chętni będą mogli przy wsparciu fachowców uszyć sobie wielorazowy woreczek na owoce i warzywa. Będą też stragany z kawą, słodyczami i przekąskami – dzięki okolicznym lokalom.
Oprócz warsztatów i straganów będą też występy, które zaczną się od korowodu – podczas niego będzie grać orkiestra Golden Collective, wystąpią szczudlarze, artystyczne grupy z fyrtla i artyści, którzy będą zapraszać przechodniów do wzięcia udziału w korowodzie.
W przedsięwzięcie zaangażowani są lokalni społecznicy, rzemieślnicy, uczniowie i nauczyciele garbarskich szkół, a staromiejscy radni zapraszają także do rozmów o przyszłości fyrtla.
„Planowana jest także akcja zbierania zdjęć z Fyrtla Garbary” – informuje Rada Osiedla Stare Miasto. – „Przy stoisku rady osiedla będzie można pokazać i zeskanować swoje fotografie, te stare i nowsze wykonane w okolicy. Dla osób, które zechcą się pochwalić swoimi pamiątkami, przewidziano upominki”.
Święto Fyrtla Garbary to także dobra okazja, by lepiej poznać tę prawie dwukilometrową ulicę. Dziś co prawda nie mieszka się przy niej najlepiej, daje się we znaki hałas przejeżdżających samochodów i motocykli, zwłaszcza tych, które dodają gazu po północy, no i okoliczne lokale z głośną muzyką, ale ulica ma też swoje wyjątkowe atrakcje. Mieści się tu co najmniej 10 galerii sztuki, kilka unikatowych warsztatów rzemieślniczych i oryginalne sklepy, jak metalowy czy ekospożywczak.
Fyrtel też będzie się intensywnie zmieniał, co obiecują aktywiści, a zorganizowanie święta to jedna z oznak zmian. Przede wszystkim pojawi się tu więcej zieleni, zwłaszcza drzew, będzie też więcej działań i atrakcji dla mieszkańców ulicy, które zresztą już trwają, jak choćby działalność Galerii w Bramie czy spotkania z przewodnikami przybliżającymi historię wyjątkowego miejsca.
Program Święta Fyrtla Garbary
15.00 Początek korowodu na Placu Kolegiackim
Program artystyczny na Placu Bernardyńskim
15.30 – New Ukrainian Wings
15.40 – Performance międzykulturowy CIM Horyzonty i CIL Spójnik
15.55 – Pokaz taneczny Poznańskiej Szkoły Baletowej
16.00 – Pokazy taneczne MDK nr 1
16.30 – Muzyczne Wygibasy z Mozaiką – koncert
17.00 – pokaz taneczny Zespołu Cheremshina
17.15 – Koncert muzyczny Klub Szyderców Bis – piosenki o Poznaniu i nie tylko.
Woda z sieci wodociągowej w Szkole Podstawowej nr 2 w Pile nadal nie nadaje się do użytku. Uczniowie uczą się zdalnie lub w drugim budynku, a stacja sanepidu stara się dociec, dlaczego mimo czyszczenia rur woda nadal zawiera bakterie coli.
Instalacja sanitarna w szkole była latem remontowana i – to właśnie podczas poremontowej kontroli w wodzie wykryto bakterie coli i enterokoki kałowe. Instalacja została przeczyszczona chlorem i ponownie sprawdzone, ale bakterie są nadal. Jak poinformowała portal „Asta24” Danuta Kmieciak, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Pile, woda nawet po przegotowaniu nie nadaje się do spożycia, może wywołać biegunkę lub reakcję alergiczną.
Inspektorów sanepidu niepokoi fakt, skąd ciągle bakterie w wodzie mimo czyszczenia i czy to przypadkiem nie jest szerszy problem. Zbadali więc wodę z sieci wodociągowej poza szkoła, ale okazała się odpowiadająca wszystkim parametrom, bez żadnych bakterii. Wszystko wskazuje na to, że problem wiąże się z remontem sieci w szkole – albo nadal niedostateczną dezynfekcją instalacji.
Trwa więc kolejne czyszczenie rur w szkole, a uczniowie nadal uczą się albo zdalnie – albo w drugim budynku szkoły, gdzie w wodzie, jak sprawdziła PSSE, bakterii nie ma. Kolejne badanie wody zostanie przeprowadzone w przyszłym tygodniu i wtedy okaże się, czy uczniowie wreszcie mogą wrócić do nauki stacjonarnej czy nie.
Mężczyzna z ranami kłutymi zabrany do szpitala i dwóch napastników, którym udało się uciec – to bilans nocnej awantury na stacji przy ulicy Góreckiej 25 w Poznaniu. Sprawą zajmuje się policja.
Wszystko wydarzyło się w nocy z 12 na 13 września, tuż przed północą, jak poinformował portal „epoznan”. Według informacji od czytelnika na stacji paliw doszło do próby zabójstwa – ofiarą miał być 30-letni mężczyzna i to on z poważnymi ranami kłutymi trafił do szpitala. Sprawcy mieli uciec fordem fiesta w kolorze srebrnym.
Informację potwierdza poznańska policja, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Sprawcy są poszukiwani, choć ze względu na dobro śledztwa funkcjonariusze nie udzielają więcej informacji o tej sprawie.
Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu poszukują świadków wypadku drogowego, do którego doszło 20 sierpnia na ulicy Głogowskiej. Wszyscy, którzy mogą pomóc, proszeni są o kontakt z policją.
20 sierpnia około godziny 13.00 na Głogowskiej doszło do zderzenia pomiędzy rowerzystą a kierującym samochodem osobowym – taksówką koloru niebieskiego. W związku z prowadzonym w tej sprawie dochodzeniem policjanci proszą o kontakt wszystkich pasażerów tego pojazdu, osoby widoczne na zdjęciach, a także tych, którzy rozpoznają osoby ze zdjęć.
Kontakt z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu pod numerem telefonu 47 77-136-18 (w godz. 7.00-15.00), 47 77-130 90 lub 47 77-156-13 – czynnym całą dobę.
Wychowanek Kolejorza nie tylko dostał powołanie do reprezentacji Polski, ale też podpisał nową umowę z Lechem Poznań. Michał Skóraś pozostanie w Lechu do końca czerwca 2026 roku.
Przypomnijmy, że 22-letni skrzydłowy, który do Akademii Lecha Poznań trafił z MOSIR-u Jastrzębie Zdrój, jest w Kolejorzu od początku 2015 roku. Warto przypomnieć, że z młodzieżową drużyną niebiesko-białych zdobył mistrzostwo Polski do lat 19 w sezonie 2017/18.
22-letni piłkarz po epizodach w pierwszoligowej Bruk-Bet Termalice Nieciecza i ekstraklasowym Rakowie Częstochowa wrócił do Kolejorza, w którym zagrał dotąd w 96 meczach, zdobył jedenaście bramek i zaliczył osiem asyst. Szczególnie udany jest dla niego obecny sezon, co zauważył selekcjoner Czesław Michniewicz, powołując go do reprezentacji Polski na wrześniowe spotkania Ligi Narodów z Holandią i Walią.
Michał Skóraś nie zamierza jednak spocząć na laurach – chce się dalej rozwijać i, jak powiedział, godnie reprezentować Polskę w europejskich rozgrywkach.
– Bardzo się z tego powodu cieszę. Dziękuję za to kolejne zaufanie ze strony całego klubu – powiedział po podpisaniu kolejnej umowy z Lechem. – Jestem niezwykle szczęśliwy, że na kolejne lata będę mógł zostać w tym zespole i cały czas reprezentować niebiesko-białe barwy.
Utrudnienia na pasie w kierunku Środy Wielkopolskiej – to efekt dachowania samochodu na S11 między Kórnikiem a Środą Wielkopolską. Jedna osoba w wyniku wypadku odniosła obrażenia i trafiła do szpitala.
Do wypadku doszło tuż przed 12.00 w Koszutach. Kierujący samochodem osobowym stracił panowanie nad autem, wypadł z trasy i dachował. S11 była zablokowana po wypadku przez ponad godzinę, dopóki strażacy nie usunęli skutków wypadku.
Kierowca samochodu trafił do szpitala, a okoliczności wypadku bada policja.
Cztery samochody zderzyły się na drodze krajowej nr 12 w Lasocicach. Jedna osoba trafiła do szpitala. Droga była przez ponad godzinę zablokowana dla ruchu.
Do wypadku doszło 13 września około godziny 10.00. na pasie w kierunku Wschowy w Lasocicach utworzył się korek i samochody zaczęły hamować. Jak informuje Głos Wielkopolski, kobieta kierująca ostatnim w kolejce audi najwyraźniej za późno zauważyła korek, bo uderzyła w tył jadącego przed nią busa, a on z kolei w samochód, który jechał przed nim.
Uderzenie było tak silne, że bus wpadł do rowu, a audi odbiło się i wpadło na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzyło się z nadjeżdżającym tirem. Na szczęście kierowca tira wykazał się refleksem i zdołał skręcić, dzięki temu jedynie „zahaczył” samochód bokiem.
Cztery samochody zostały poważnie uszkodzone, najbardziej audi, od którego zaczął się karambol. Kierująca tym autem została przewieziona do szpitala. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia.
Mieszkanka powiatu słupeckiego została śmiertelnie potrącona przez pociąg relacji Szczecin-Warszawa Wschodnia. Policja bada szczegóły tego tragicznego wypadku.
Śmiertelne potrącenie miało miejsce 10 września około godziny 21.15 w okolicach przejazdu na ulicy Przemysłowej w Słupcy, jak podaje portal „Twoja Slupca”.
Policja pod nadzorem prokuratury bada teraz okoliczności wypadku.
Dwa psy na smyczy i leżący mężczyzna – taki widok zobaczyli funkcjonariusze Ekopatrolu straży miejskiej jadący ulicą Bukowską. Strażnicy udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy i zaopiekowali się psami.
Wokół mężczyzny zebrała się już grupka przechodniów, którzy wezwali pogotowie, ale zanim dotarło na miejsce, to własnie strażnicy udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy.
– Do czasu przybycia zespołu ratownictwa strażnicy zaopiekowali się poszkodowanym i ustalili, że mężczyzna upadł podczas spaceru z psami – wyjaśnia Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy SMMP w Poznaniu.- Ponieważ właściciel psów został zabrany do szpitala, a tymi nie miał się kto zająć na miejscu zjawiała się druga załoga Ekopatrolu, która tymczasowo przewiozła psiaki do Schroniska dla zwierząt.
Grupa parlamentarzystów z regionu kaliskiego zamierza wystąpić z inicjatywą utworzenia Uniwersytetu Kaliskiego. Uczelnia miałaby rozpocząć działalność 1 października 2023 roku, a inicjatywę wspiera minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Na temat utworzenia Uniwersytetu Kaliskiego 12 września w Urzędzie Miasta Kalisza zorganizowano konferencję prasową z udziałem ministra Czarnka oraz minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg, kaliskich posłów, prezydenta Krystiana Kinastowskiego oraz przedstawicieli Akademii Kaliskiej.
– Stawiamy na zrównoważony rozwój kraju, a zatem także na rozwój Kalisza – zapewniała minister Maląg. – Chcemy pomóc Akademii Kaliskiej realizować marzenia o staniu się uniwersytetem. Złożymy inicjatywę poselską w tej sprawie. Jako nauczyciel z zawodu cieszę się, że zmieniamy oblicze polskiej nauki. Chcemy budować nowoczesną Polskę, ale z ukształtowanym kręgosłupem, ze zwróceniem uwagi na silny fundament, jakim jest rodzina.
Poparcie dla powstania Uniwersytetu Kaliskiego wyraził też minister Czarnek.
– Kalisz to miasto o wielkiej historii, które bardzo dobrze się rozwija, czego gratuluję panu prezydentowi mówił. – Zasługuje na status miasta akademickiego. Akademia Kaliska, w ostatnich latach zrobiła ogromny postęp, o czym świadczą ostatnie wyniki ewaluacji. Już niedługo może stać się uniwersytetem. Ministerstwo Edukacji i Nauki jest przychylne tej inicjatywie. To wielka szansa dla miasta i regionu.
Inicjatywę popiera też prezydent Krystian Kinastowski, uważając, że powstanie uczelni będzie dodatkowym impulsem dla rozwoju Kalisza oraz aglomeracji kalisko-ostrowskiej.
– Akademickość Kalisza to wielkie wyzwanie dla całego miasta, bo obok ludzi nauki i studentów, to ważne także dla wszystkich mieszkańców – podkreślał prezydent. – Uniwersytet Kaliski nie powstanie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Trzeba spełnić konkretne wymagania, co uczelnia na pewno zrealizuje. Samorząd zawsze będzie wspierał jej dążenia. To nasza rodzima uczelnia, powstała z kaliskiego potencjału. Cieszę się, że w ostatnich latach udało się przełamać wieloletnią niemoc w zakresie rozwoju szkolnictwa wyższego w Kaliszu. Niedawno powstała Akademia Kaliska, teraz musimy zbudować jak najszerszy front poparcia dla powstania Uniwersytetu Kaliskiego.
Władze Akademii Kaliskiej zapewniają, że są w stanie spełnić wszystkie wymogi niezbędne do tego, by uczelnia stała się uniwersytetem.
– W trzech dyscyplinach możemy otwierać szkoły doktorskie. Wypełniliśmy wszystkie warunki, aby być akademią. To zasługa całej kadry. Teraz skupiamy się na parametryzacji – mówił prof. Andrzej Wojtyła, rektor Akademii Kaliskiej. – A potencjał mamy ogromny, więc wymogi uniwersyteckie też wypełnimy.
Ponieważ to projekt poselski, więc wymaga zebrania odpowiedniej liczby podpisów – jednak zdaniem pomysłodawców nie będzie z tym problemu. Po zebraniu projekt trafi do laski marszałkowskiej i przejdzie pełen proces ustawodawczy.
minister Marlena Maląg, konferencja prasowa fot. UM Kalisz
prezydent Krystian Kinastowski, konferencja prasowa fot. UM Kalisz
Do 3450 zł ma w przyszłym roku wzrosnąć płaca minimalna. Wzrosną także stawki godzinowe z 19,70 do 22,50 zł. – Płaca minimalna powinna być swego rodzaju drogowskazem zarówno dla pracodawców, jak i instytucji publicznych – powiedział premier Mateusz Morawiecki.
Rząd podczas posiedzenia 13 września zadecydował, że płaca minimalna w przyszłym roku zostanie podniesiona nie raz, a dwa razy: w styczniu 2023 z obecnej stawki 3010 zł brutto do 3490 zł, a w lipcu do 3600 zł.
Minimalna stawka godzinowa także wzrośnie dwukrotnie: w styczniu do 22,80 zł, a w lipcu – do 23,50 zł. To większe podwyżki, niż zakładał projekt – zgodnie z nim podwyżka płacy w 2023 roku miała sięgnąć 3450 zł, a stawki godzinowej – 22,50 zł.
– Od samego początku przystąpiliśmy do znaczącego, skokowego podnoszenia płacy minimalnej. Byliśmy za to krytykowani – okazało się, że mieliśmy rację. Jednocześnie podnosimy produktywność i konkurencyjność naszej gospodarki – powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.
Premier powiedział też, że Polska ma dzisiaj najniższy poziom bezrobocia w historii III RP i drugi najniższy w Unii Europejskiej.
– W ostatnich latach wydarzyła się godnościowa rewolucja – mówił Mateusz Morawiecki. – Cenimy pracę Polaków i nie zgadzamy się na głodowe stawki, takie jak były za naszych poprzedników, którzy przekonywali, że gwarancją rozwoju gospodarczego jest tania siła robocza. Chcemy, żeby ludzie zarabiali jak najwięcej i jednocześnie, żeby gospodarka polska kwitła, żeby jak najlepiej sobie radziła w różnych okolicznościach. Rządy, które przez lata akceptowały pracę ze stawką 5 zł za godzinę nie są warte złamanego grosza.
Według wyliczeń premiera płaca netto po przyszłorocznych podwyżkach płacy minimalnej będzie blisko o 1000 zł wyższa niż kwota brutto z czasów naszych poprzedników. Wtedy netto to było nieco ponad 1280 zł – a od 1 lipca 2023 r. będzie to kwota bliska 2800 zł.
Obecnie łatwiej wymienić te trasy tramwajowe, które działają niż te, które są zamknięte z powodu remontu. A wiele wskazuje na to, że może zostać zamknięta kolejna – w ciągu ulicy Hetmańskiej. Znaleziono tam usterkę.
Obecnie z komunikacji tramwajowej wykluczone jest całe centrum, a pasażerowie mają duży problem, by z zachodniej części Poznania dostać się do wschodniej. Trasy na Śródkę i przez most Rocha są czynne tylko częściowo, a wkrótce będzie jeszcze gorzej, bo trasa kórnicka idzie do remontu. Z zachodniej do wschodniej części Poznania – i z powrotem – można więc przejechać jedynie dwiema z czterech istniejących tras: trasą przez Królowej Jadwigi do ronda Rataje i trasą przez Hetmańską do Starołęki.
Ale wiele wskazuje na to, że ta druga trasa wkrótce przestanie być dostępna, bo MPK, jak poinformowało Radio Poznań, wykryło usterkę przy torowisku Hetmańskiej: pod torowiskiem jest poluzowana płyta. Na razie motorniczy mają ograniczać prędkość na tym odcinku do 10 km na godzinę, a ekipy techniczne MPK sprawdzą na miejscu, odsłaniając uszkodzony fragment trasy, jak duże jest to uszkodzenie, dlaczego do niego doszło i jakie prace remontowe trzeba tu będzie wykonać, jak powiedziała Radiu Poznań Agnieszka Smogulecka, rzeczniczka prasowa MPK.
Może się okazać, że to niewielka usterka i wtedy wystarczy przeprowadzenie prac w nocy, by ją usunąć – i oby tak właśnie było. Bo jeśli okaże się, że to poważniejszy problem, to trzeba będzie wyłączyć tę trasę z użytku i zacząć remont. A warto przypomnieć, że remont tej trasy miał miejsce w 2018 roku i był zapowiadany jako największy remont torowo-sieciowy tego roku w Poznaniu, który pozwoli na szybszą jazdę, zmniejszy hałas i zwiększy bezpieczeństwo. Natomiast w 2020 roku frezowano tam tory, by przywrócić szynom właściwy kształt.
A w obecnej sytuacji komunikacyjnej w mieście wyłączenie jednej z dwóch działających tras do wschodniej części Poznania, nawet gdyby miało to potrwać tylko kilka dni, znacznie utrudni poruszanie się po mieście. A przecież i teraz pozostawia ono wiele do życzenia – używając bardzo oględnego sformułowania.
Funkcjonariusze Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego wylegitymowali mężczyznę, ponieważ przeszedł przez przejście dla pieszych mimo że miał czerwone światło. I okazało się, że jest poszukiwany listem gończym.
9 września tuż przed południem policjanci patrolowali ulicę Bydgoską. I to właśnie tam zauważyli, jak mężczyzna zignorował sygnalizację świetlną i przeszedł przez przejście na czerwonym świetle.
– Mundurowi zareagowali na popełnione wykroczenie i podjęli próbę legitymowania – wyjaśnia st. sierż. Wojciech Zeszot z pilskiej policji. – W jej trakcie mężczyzna wielokrotnie podawał fałszywe dane i próbował ukryć swoją tożsamość. Funkcjonariusze ostatecznie potwierdzili tożsamość 39-letniego pilanina. Okazało się, że zachowanie mężczyzny było celowe, ponieważ był on poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności w wymiarze jednego roku i dwóch miesięcy.
39-latek został zatrzymany i trafił do aresztu, a dodatkowo odpowie również za popełnienie dwóch wykroczeń: wprowadzenia w błąd funkcjonariuszy oraz przejścia przez jezdnię na czerwonym świetle.
Kierowca ciągnika siodłowego stracił panowanie nad swoim pojazdem, co skończyło się wjechaniem do do stawu przy ulicy Zielony Rynek w Czempiniu. Jak ustaliła policja – kierowca zasnął za kierownicą, na szczęście nic mu się nie stało.
Ja informuje elka.pl, nietypowy wypadek miał miejsce 12 września, około godziny 15.30. 54-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego jechał drogą wojewódzką nr 310. Gdy przejeżdżał przez Czempiń, ulicą Zielony Rynek – zasnął za kierownicą i wjechał do przydrożnego stawu.
Z powodu wypadku na szczęście nikt nie ucierpiał – jedynie na drodze były utrudnienia w ruchu, gdy strażacy z OSP KSRG Czempiń wyciągali ciężarówkę ze stawu. Kierowca był trzeźwy, a za wjechanie do stawu dostał mandat od czempińskich policjantów.
Trzydzieści zestawów mebli, które powstaną w Fabryce Mebli na Żywo na MTP podczas tegorocznych targów Drema, po imprezie pojedzie do dzieci z domów dziecka w Ukrainie.
Przez cztery dni w pawilonie 6 na stoiskach 33-36 będzie działała Fabryka Mebli na Żywo. Studentki i studenci Wydziału Leśnego i Technologii Drewna UP oraz pomagające im roboty Kawasaki przygotują 30 zestawów łóżek, szaf i półek ściennych. Meble będą od razu pakowane i po Dremie pojadą do Lwowa, do Centrum Rehabilitacji i Edukacji DREAM, w którym obecnie przebywają dzieci z domów dziecka w Ługańsku i Doniecku.
Rozpoczęte 13 września Międzynarodowe Targi Maszyn, Narzędzi i Komponentów dla Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego Drema to impreza, która prezentuje wszystko, co jest potrzebne obróbki drewna: roboty, linie produkcyjne mebli, maszyny, narzędzia, programy do projektowania mebli. Oprócz Fabryki Mebli na Żywo można tam podziwiać ofertę dla majsterkowiczów (Drema Hobby), dla Narzędzioholików (Tools Salon), zmagania w XXI Mistrzostwa Polski we Wbijaniu Gwoździ.
Swój udział w targach zapowiedziało ponad 300 wystawców z 15 państw. Targi potrwają do 16 września.
W rejonie węzła Woźniki na S5 samochód osobowy marki Tesla wjechał w przyczepę sygnalizacyjną, zabezpieczającą zamknięty pas drogowy. Zniszczone zostało auto i przyczepa, na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Do wypadku doszło 12 września około godziny 3.00 w nocy, jak informują strażacy z OSP Łubowo, którzy pracowali przy tym wydarzeniu. Samochód jechał w kierunku Poznania i w rejonie węzła Woźniki uderzył w przyczepę sygnalizacyjną, która ostrzegała przed zamkniętym pasem drogowym, na którym trwa remont.
Samochód staranował przyczepę i uderzył w barierę zabezpieczającą zamknięty pas ruchu. Jedna osoba odniosła obrażenia, ale nie wymagała hospitalizacji.
Jak podaje portal „Gniezno24”, według wstępnych ustaleń policji powodem wypadku był fakt, że prowadzący auto zasnął za kierownicą. Dostał mandat w wysokości 1100 zł.